cenzura szchtery cenzor ojciec adama cenzor nina s

21.07.07, 13:06
Każdy Polak by zrozumieć historię najnowszą Polski powinien przeczytać
choćby "Zielone oczy"...

Jka kilku Schechterów omamiło 38 +10 +2 mln Polaków...
to N_I_E_W_I_A_R_Y_G_O_D_N_E!

17 lipca 2006, warszawski Sąd Rejonowy uznał prawa autorskie po Stanisławie
Mackiewiczu Ninie Karsov-Szechter, właścicielce londyńskiego wydawnictwa
Kontra, a nie córce pisarza, Halinie Mackiewicz. Kobieta będzie się odwoływać
od wyroku sądu, który – jej zdaniem – utrzymuje prohibicję na wydawanie
książek prozaika. Nina Karsov-Szechter nie godzi się bowiem publikowanie i
tłumaczenie choćby krótkich fragmentów dzieł Mackiewicza. Jej zdaniem autor
nie życzyłby sobie, aby jego książki zostały wydane w Polsce.

Mimo iż towarzyszka życia pisarza, Barbara Toporska, w liście otwartym
opublikowanym w paryskiej „Kulturze” ponad dwadzieścia lat temu upoważniła
wszystkie wydawnictwa drugiego obiegu w Polsce do przedrukowywania powieści w
pełnej wersji, to nie są one wydawane także w wolnej Polsce.

Zakazowi wprowadzonemu przez Ninę Karsov-Szechter sprzeciwia się polski
minister kultury oraz środowisko mackiewiczologów.

W maju 1943 roku, na zaproszenie niemieckie, ale za zgodą polskich władz
podziemnych, Mackiewicz pojechał do Katynia. Był tam świadkiem ekshumacji
pomordowanych polskich oficerów. O swoich przeżyciach opowiedział w wywiadzie
udzielonym „Gońcowi Codziennemu”. Wcześniej, w roku 1941, w gazecie ukazały
się fragmenty jego głośnej powieści Droga donikąd. Książka opowiada o życiu
na Wileńszczyźnie pod okupacją sowiecką.
    • danus01 Re: cenzura szchtery cenzor ojciec adama cenzor n 21.07.07, 13:15
      hasz0 napisał:

      > Każdy Polak by zrozumieć historię najnowszą Polski powinien przeczytać


      kazdy Polak, zwlaszcza taki,ktory ma czysta glowe(bez wszy polskiej)juz wie, ze
      tobie Haszu "odbilo" pod sufitem.
      na to jest tylko jedna rada
      co odbilo uzupelnic o zdrowa tkanke patriotyzmu polsko-europejskiego.
      juz takie uzupelnienia mozna bez problemu znalez w prasie codziennej a
      zwlaszcza w GW...czytanej bez uprzedzen szacherskich
      • hasz0 ____________a wyjaśnisz werdykt sądu? 21.07.07, 13:27
        przekonałaś się na włąsnej skórze, jak ja?
        Nie...? To popytaj ile lat sądziła sie pracownica Biedronki o należną wypłatę...

        w państwie prawnym

        potem pójdziemy razem do psychiatry. Zgadzasz się?
        • danus01 Re: ____________a wyjaśnisz werdykt sądu? 21.07.07, 21:43
          hasz0 napisał:

          > przekonałaś się na włąsnej skórze, jak ja?
          > Nie...? To popytaj ile lat sądziła sie pracownica Biedronki o należną
          wypłatę..
          > .
          >
          > w państwie prawnym

          poniewaz mi nie odpowiada 'sprawiedliwosc' w panstwie nieprawnym to nie licze
          nawet na wyrok sprawiedliwy dla mnie.

          >
          > potem pójdziemy razem do psychiatry. Zgadzasz się?

          to byloby nawet ciekawe doswiadczenie
    • hasz0 _______Czy ktoś z Was ją czytał? + bajka 21.07.07, 13:24
      Hitler wcale nie chciał napaść na Polskę (oprócz roszczeń o korytarz i Gdańsk)
      ani nie planował holocaustu...

      Po przyłączeniu się USA uznał to za spisek żydowski...

      Czy to prawda?

      Wiem, ze 19 listopada 1937 r. lord Halifax w rozmowie z Hitlerem zapewnił go
      że Anglia nic nie zrobi w przypadku aneksji Austrii.
      Podobnie Anglia nie jest zainteresowana Polską...To dąło Hitlerowi do
      myślenia po odrzuceniu przez Polskę jego propozycji...

      Czy możecie mi podać przykład, kiedy USA albo Anglia czy Francja dotrzymała
      umowy wojskowej? Oprócz korzystnej dla siebie..."będziemy się bić do ostatniej
      kropli krwi sojusznika"?

      Co innego z Izraelem...
      Teraz na dziś też trudno zrozumieć ponure uroki córy Syjonu która uwodzi już
      trzeciego księcia z bajki.
      Wuj Sam jest niestety już trzecim kochankiem tej zuchowatej dziewoi.
      Poprzednicy Busha – Imperium Brytyjskie w latach 1917-1922 i Związek Sowiecki w
      latach 1945-1949 – pozwalają nam w pełni poznać źródła i motywy. Dokumenty
      archiwalne zostały odkurzone, opublikowane i zanalizowane przez lepszych
      specjalistów i dokryć „co ich przyciągało”.

      Pierwszym księciem z bajki uwiedzionym jej ochrypłym głosem był brytyjski
      Sekretarz Spraw Zagranicznych lord Balfour, który obiecał zmienić Palestynę w
      Narodowy Dom dla Żydów. Brytania sprzeniewierzyła się obietnicom danym Arabom,
      zajęła Palestynę, wprowadziła siłą w kraju żydowskie prawo, zabijała lub
      wyrzucała każdego niepokornego palestyńskiego przywódcę, zniszczyła palestyńską
      ekonomię oraz wytrenowała przyszłe oddziały szturmowe IDF (armii Izraela) do
      działań przeciwko miejscowej ludności. W zamian – nie otrzymali praktycznie
      niczego. Rządzenie Palestyną kosztowało wiele i przysparzało mnóstwo kłopotów.
      Perfidny Albion stał się obiektem wielkiej nienawiści na Bliskim Wschodzie.
      Brytyjscy żołnierze i oficerowie byli mordowani przez obie strony –
      Palestyńczyków, i nie tak łatwo dających się oswoić syjonistów.
      Pamiętamy dezertera Begina z II Korpusu Andersa?

      Tom Segev, ukazał całkiem inny motyw w swoim bestsellerze „One Palestine,
      Complete”. na samym początku książki potwierdza: Anglia zrobiła to, ponieważ
      jej rządzący "z pewnością wierzyli w wielką siłę Światowego Żydostwa i jego
      wpływ na wydarzenia światowe, czy to w USA, czy w rewolucyjnej Rosji. Rząd
      brytyjski doszedł do wniosku, że warto jest podbić Palestynę i jej ludzi, i
      oddać ją syjonistom, aby w zamian, wyrobić sobie wpływy wśród Światowego
      Żydostwa."
      www.polonica.net/ksiaze_z_bajki.htm
      • pan.scan Co spieprzyli Brytyjczycy, naprawili Polacy. 21.07.07, 13:54
        Fragment przemówienia Ksawerego Pruszyńskiego, przewodniczącego podkomisji OBZ
        d/s granic IL z konferencji ONZ w XI/1947 n/t powstania Izraela:

        "...Niemniej, może ów antysemityzm (nasz, przedwojenny - przyp.mój)i owo
        poczucie winy za przeszłość sprawia, że sprawa żydowska tak bardzo nam leży na
        sercu.(..)Ta przeszłość i ten los wywołały w nas poczucie, że naród pozbawiony
        ojczyzny od stuleci, musi do swej ojczyzny wrócić i musi znaleźć swój DOM.

        W naszym mniemaniu naród żydowski jest najnieszczęśliwszym narodem świata. Ale
        jest i tym może, któremu ludzkość w mym mniemaniu najwięcej zawdzięcza.
        Jemu zawdzięczamy wszystkie pojęcia Boga Jedynego - judaizm odnajdujemy u
        źródeł chrześcijaństwa. Ten naród stworzył dzieło, z którego narody świata
        czerpały obficiej niż z jakiegokolwiek innego dzieła ludzkiej myśli. Ten naród
        dał wzór jak naród mały winien i może się opierać przemocy silniejszego, jak
        Dawid zwycięża Goliata, jak Machabeusze ponoszą śmierć. Na strunach poezji tego
        narodu najsampierw i najsilniej zadźwięczała tęsknota za krajem ojczystym
        wygnańców nad wodami Babilonu. W rozproszeniu wreszcie okazał niezmożoną siłę
        przetrwania, wydał ludzi, którzy jak Spinoza, jak Heine, jak Mendlessohn służyli
        całej ludzkości. Wszyscy na tej sali, nie wyłączając narodów arabskich,
        jesteśmy dłużnikami, tak, dłużnikami tego nędzarza, który podnosi oto swoje
        prawa do ziemi, z której został wygnany gwałtem. Czy odeślemy go z niczym?

        Panowie mają rację, twierdząc, że Polska okazała w tej całej sprawie większe
        niż inne narody przejęcie losami Izraela. Przyjmujemy te słowa - wypowiedziane
        zapewne jako sarkazm -za największą pochwałę, udzielaną naszej polityce
        zagranicznej. Tak jest. (..) Broniliśmy i bronić będziemy każdej sprawy
        słusznej - i właśnie dlatego bronimy i bronić będziemy sprawy żydowskiej.
        Bronimy jej przez te tysiączne związki, które zespoliły od stuleci masy
        żydowskie, szukające już w średniowieczu przytułku w Polsce i już w
        średniowieczu prześladowane przez Niemców. Broniliśmy jej dlatego, że
        poczuwaliśmy się w smutniejszej i niedawnej epoce do ciężkich przewin wobec
        tego narodu.

        Ale bronimy jej jeszcze z innych względów. Oto żaden inny naród tak jak naród
        polski nie rozumie tęsknoty za własną ziemią, za ziemią, która była ziemią jego
        przodków, gdzie nie jest on intruzem czy tułaczem. (..)Prawo każdego narodu do
        samodzielnego bytu narodowego na ziemi jego przodków - oto zasada
        międzynarodowa, która jest głoszona przez Polskę. Niepodległość, prawo do
        posiadania własnego narodowego państwa - oto potrzeba, której może nikt tak nie
        rozumie jak Polacy, i dlatego właśnie rozumiemy dziś żądania i dążenia żydostwa
        w Palestynie i poza nią, jak rozumiemy każdy głód wolności - każdą walkę o
        wolność".


        hasz0 napisał:
        Pierwszym księciem z bajki uwiedzionym jej ochrypłym głosem był brytyjski
        Sekretarz Spraw Zagranicznych lord Balfour, który obiecał zmienić Palestynę w
        Narodowy Dom dla Żydów. Brytania sprzeniewierzyła się obietnicom danym Arabom,
        zajęła Palestynę, wprowadziła siłą w kraju żydowskie prawo...
        • pan.scan „Palestyna we krwi” – napisał Lech Jeszka 21.07.07, 13:59
          „Od owego „posiedzenia” w poczekalni lekarza zdarłem sześćdziesiąt kartek z
          kalendarza. Tymczasem z Ziemi Świętej zaczęły dochodzić coraz bardziej
          niepokojące wieści. O aktach terroru, o krwawych napadach na Żydów, o
          wymordowaniu i spaleniu kolonij żydowskich. (..)

          Świat idzie naprzód! (..) Wszak nie upłynęło 48 godzin jak z tarasu
          „Europejskiej” w Warszawie słuchałem jazzu, teraz zaś słucham śpiewu
          muezzina. To żadna nadzwyczajność, po prostu błyskawiczna przejażdżka srebrnym
          ptakiem naszego „Lotu"! (..)

          Jerozolima. Ciemna noc, niebo pokryte płomykami gwiazd. Siedzę na
          dachu-tarasie Domu Polskiego, prowadzonego przez przezacne SS-elżbietanki. (..)
          Rano układam program dnia. Chcę zwiedzić wszystkie miejsca związane z życiem
          Chrystusa, a także meczet Omara, słynną żydowską Ścianę Płaczu oraz kilka
          ośrodków katolickich w starej Jerozolimie. Szukam przewodnika – bez skutku. (..)
          Żaden przewodnik Arab czy wyznania mahometańskiego czy katolik nie odważy się
          poprowadzić przedstawiciela białej rasy w miejsce najbardziej uczęszczane
          zarówno przez pielgrzymów jaki turystów. Bo – pod Ścianą Płaczu czyha śmierć
          od skrytobójczej kuli arabskiego terrorysty rozumującego, że kto do tego
          miejsca zdąża – musi być Żydem. Meczet Omara i jego okolica jest nie mniej
          niebezpieczna, strzelają bowiem Arabowie do „białych”, strzelają Anglicy, bo w
          podziemiach meczetu ukrywają się terroryści. Wszak tu skrył się wielki mufti,
          poszukiwany przez Anglików, zanim zdołał się przekraść za granicę.

          Niebezpieczne są także wąskie uliczki starej Jerozolimy, niekiedy tak wąskie,
          że objuczony wielbłąd zaledwie się przez nie przeciśnie. Niesamowicie czuje
          się w tym labiryncie turysta napotykając się co chwila na przykucnięte przed
          domami grupy Arabów, błyszczącymi, ostrymi nożami krojących opony samochodowe,
          z których wyrabiają pantofle. Błyszczą w promieniach słońca stalowe ostrza,
          błyszczy biel zębów tajemniczo uśmiechniętych Arabów. Czy nóż zagłębi się w
          gumie opony czy też....
          Tylko spokojnie! Nerwy na wodzy i kroczyć dalej!
          Tylko nie przypominać sobie, że właśnie wczoraj taka grupka zasztyletowała
          przechodzącego ulicą Araba, bo padł okrzyk „szpieg angielski”. Nie pamiętać,
          że w ostatnich tygodniach żaden Żyd nie przeszedł tędy, bo groziła mu
          niechybna śmierć.

          Ale oto Brama Damasceńska, punkt wypadowy do nowej Jerozolimy. Żołnierze i
          policja angielska rewidują każdego Araba. Szukają broni. Jeżeli znajdą –
          śmierć pod ścianą. Pluton egzekucyjny nie skarży się na ....brak zajęcia.
          W pobliżu Bramy Damasceńskiej wznosi się potężna siedziba Wielkiego Komisarza
          Palestyny. Przed głównym wejściem zbiegowisko. Przeważają kobiety arabskie.
          Twarze skupione, tu i ówdzie słychać szloch. To żony i rodziny zabitych lub
          rozstrzelanych terrorystów arabskich przybyły odebrać zwłoki mężów. (...)

          W mieście ogłoszono stan wyjątkowy. Od wieczora do rana obowiązuje zakaz
          opuszczania domów. Ulice pustoszeją, widać jedynie patrole angielskie,
          samochody pancerne i ciężarowe z karabinami maszynowymi patrolujące po
          mieście. Dziś jest już nieco spokojniej, ale przecież dopiero niedawno wojsko
          angielskie musiało przypuścić regularny szturm do otoczonej starymi murami
          dzielnicy arabskiej, by zlikwidować główny ośrodek ruchu terrorystycznego.

          Znacznie groźniej przedstawia się sytuacja na prowincji. Gdzie nie ma
          lokalnych rozgrywek między Arabami i Żydami, tam toczą się regularne bitwy
          Anglików z oddziałami partyzantów arabskich, dobrze uzbrojonych i walczących
          desperacko.

          Żydzi odpowiadają na ataki rzucaniem bomb, Arabowie mordują całek kolonie
          żydowskie, w miastach jak Haifa, Jaffa, Nablus detonacje eksplodujących bomb
          mieszają się z terkotem karabinów maszynowych. Anglicy prowadzą bezwzględną
          pacyfikację, posuniętą do równania z ziemią całych osiedli, jeśli większości
          mieszkańców udowodniono udział w akcji powstańczej. (..)

          Po kilkunastodniowej wędrówce przez objętą krwawą pożoga Palestynę, gdzie w
          każdym arabskim skupisku, na każdym odcinku szosy czy nawet zza najmniejszego
          gaiku oliwnego czyha na białego śmierć - żydowski Tel Aviv wydaje się zbawczą
          oazą, gdzie nareszcie można dać wypoczynek stale naprężonym nerwom i spokojnie
          odetchnąć pełną piersią!

          Problem palestyński z małego zagadnienia kolonialnego, interesującego
          wyłącznie Imperium Brytyjskie rozrósł się do rozmiarów sprawy zasadniczej,
          żywo obchodzącej cały świat. (...)

          Wprawdzie Arabowie nie otrzymali niepodległości, ale za to Żydom ułatwiono
          tworzenie „National Jewish Home”. Kolonizacja żydowska w Palestynie zaczęła
          się szybko rozwijać. Finanse przybyszów kusiły Arabów, więc pozbywali się
          ziem, ich zdaniem nieurodzajnych. Tymczasem Żydzi zabrali się do uprawy tych
          „nieużytków”, racjonalnego nawadniania, powstawały plantacje i osiedla,
          żydowskie płody rolnicze zaczęły jakością znacznie przewyższać produkty
          arabskie. Nacjonaliści arabscy poznali niebezpieczeństwo ekspansji żydowskiej,
          w wyniku której Arab-tubylec stał się czymś drugorzędnym.
          Szesnaście lat – od kwietnia 1920 do kwietnia 1936 trwała w Palestynie
          sielanka arabsko-żydowsko-angielska, nagle przerwana wybuchem krwawych
          rozruchów arabskich skierowanych przeciw Żydom i władzy mandatowej. (..)
          Sytuacja jest bardzo zawiła. Anglia, szukając drogi wyjścia, ogłosiła przed
          rokiem (1937 –przyp.mój) plan podziału Palestyny na strefę arabską, strefę
          żydowską i pas mandatowy angielski. Był to strzał w płot, bo nacjonalizm
          panarabski wzmógł się jeszcze bardziej i trzeba było obecnie przystąpić do
          krwawej i zbrojnej pacyfikacji kraju.



          Arabom udało się na razie jedno: powstrzymać niemal całkowicie emigrację
          żydowską. Ale to kwestii nie rozwiąże, podobnie jak nie załatwi tego żaden
          podział kraju. Arabowie domagają się niepodległości, Żydzi własnego państwa
          narodowego, Anglicy zaś pragną tymczasem spokoju w kraju mandatowym i głowią
          się teraz, jak do tego doprowadzić bez dalszych zamieszek. (..)

          Tęcza
          Ilustrowane pismo miesięczne
          Styczeń 1939


          hasz0 napisał:
          > Pierwszym księciem z bajki uwiedzionym jej ochrypłym głosem był brytyjski
          > Sekretarz Spraw Zagranicznych lord Balfour, który obiecał zmienić Palestynę w
          > Narodowy Dom dla Żydów. Brytania sprzeniewierzyła się obietnicom danym Arabom,
          > zajęła Palestynę, wprowadziła siłą w kraju żydowskie prawo...
        • szach0 _naprawili Polacy tacy jak Ty pod okupacją ZSRR co 21.07.07, 14:13
          oczerniają i przeklinają Polaków, który napisza troszeczkę prawdy o
          Kwasniewskim oszuście majątkowym i kłamcy dyplomowymi
          oraz Belce co naprawił służbę zdrowia

          stocznie Gdańska Gdyńska Szczecińska mają wygrane wyroki
          likwidujace 2 na 3 pochylnie w interesie Polaków?

          Eureco i Unicredito też wygrywa w interesie Polaków?

          O taki patriotyzm Ci idzie?

          www.izrael.badacz.org/historia/1947wojna.html
          Pruszyński, Ksawery (1907-1950) - pisarz, reporter, dyplomata PRL.
          Jarosław Kurski 1998-04-18, ostatnia aktualizacja 2001-02-15 06:21
          18.04.1998. Autor "Drogi wiodącej przez Narwik" i "Karabeli z Meschedu",
          publicysta "Polityki" i "Buntu Młodych", człowiek pełen sprzeczności:
          konserwatysta a zarazem sympatyk czerwonej Hiszpanii, człowiek kresów uznający
          konieczność oddania ZSRR ziem wschodnich, antykomunista i realista.
          Kim był Ksawery Pruszyński?

          Ale jeśli nawet ktoś przeczytałby wszystko, nie dowiedziałby się zapewne o
          samym Pruszyńskim więcej niż ten, kto zna ledwie kilka jego tekstów
          publicystycznych czy reportaży. Polityczne i pisarskie wybory autora "Karabeli
          z Meschedu" są pełne niewiadomych i bywają zaskakujące: wiele nagłych zwrotów,
          zmian politycznego kursu, czynów idących pod prąd epoki i środowisk, z którymi
          Pruszyński był związany.

          Dziś, gdy nurzam się w tej publicystyce sprzed 50 z górą lat, przyznam, że
          patrzę na to, co pisał, jedynie jak przez szkło - by ujrzeć samego autora. To
          on mnie naprawdę intryguje: zwłaszcza jego postawa wobec okrutnego roku 1945,
          gdy nie było dobrego wyjścia dla kogokolwiek, kto mieszkał w Europie Środkowej.
          I tu przyznać się muszę do kapitulacji. Otóż do końca nie jestem przekonany - a
          z tekstów doprawdy trudno to wyczytać - czy Pruszyński był (jak chce Jerzy
          Giedroyc) człowiekiem bez własnego zdania, niczym błona fotograficzna, dowolnie
          naświetlana poprzez bieg wydarzeń, czy też (jak chce zafascynowany nim Adam
          Michnik) odważnym konserwatywnym publicystą, który potrafił oprzeć się ideowemu
          naciskowi swojej grupy i iść wbrew wszystkim, płacąc za to niemałą cenę... w
          imię własnej politycznej wizji - gdy porzucał emigracyjny Londyn i wracał w
          1945 do Warszawy, wstępował do służby dyplomatycznej PRL.
          • pan.scan Daj mi link 21.07.07, 14:22
            gdzie" Polak taki jak ja co pod okupacją ZSRR oczerniam i przeklinam Polaków...".

            Nuże, pisiorowy pomawiaczu.

            Inaczej ogłoszę na wszystkich forach, żeś zawodowym kłamcą i potwarcą, Lepperze
            Aquanetu.
            • szach0 ciulu zapomniałeś już za kogo mnie tak tu obrażasz 21.07.07, 14:25
              za Kwasniewskiego i Belkę ...
              ja mam szukać?

              to było 3- 5 dni temu moze 7
              • szach0 wal się! jeśli uważasz, ze Polacy jak Pruszyński s 21.07.07, 14:27
                tworzyli Izrael.

                Doczytaj kim był...i co chciał oddać Stalinowi...

              • pan.scan Pargeniusz. Spieprzaj, dziadu. n/t 21.07.07, 14:29
                • haszszachmat ciulu! Zbyt długo Ci tolerwałem szujstwo i porubę! 21.07.07, 14:30
        • haszszachmat ___________masz tu soje gw i nie strasz Lacha 21.07.07, 14:29
          serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34311,138712.html
      • szach0 _______Danusiu pójdziemy się zbadać z decydentami? 21.07.07, 13:55
        syndyk Andrzej Wierciński został przez prokuraturę oskarżony m.in. o to, że
        między grudniem 1997 roku a grudniem 1998 roku wskutek swej działalności
        spowodował wyrządzenie upadłemu przedsiębiorstwu szkody w wysokości co najmniej
        91 milionów złotych. Ponadto prokuratura oskarża go o to, że "pod pozorem
        sprzedaży" - czytaj "oddania Stoczni Gdańskiej" - Trójmiejskiej Korporacji
        Stoczniowej, włączył w tę "transakcję" 74 hektary stoczniowych gruntów w
        centrum miasta. Firma doradcza, która działała na zlecenie Wiercińskiego,
        zakwalifikowała te tereny jako zbędne do celów produkcyjnych i odpowiednio je
        wyceniła. Zdaniem prokuratury, tereny te winny być sprzedane osobno. Syndyk
        mógłby uzyskać za nie ponad 41 milionów złotych. Transakcję sprzedaży, którą w
        1998 roku przeprowadził syndyk Andrzej Wierciński, a faktycznie oddania za
        bezcen Stoczni Gdańskiej Trójmiejskiej Korporacji Stoczniowej, publicznie
        uznano za doskonały przekręt cwaniaków.

        Syndyk Andrzej Wierciński, mimo złożonej przez Społeczny Komitet Ratowania
        Stoczni Gdańskiej i Przemysłu Okrętowego bardzo dobrej oferty ponownego kupna i
        właściwego zagospodarowania stoczni - w tym wypadku ponownie stałaby się ona
        własnością dużej części naszego społeczeństwa, które złożyło swe ofiary na
        ponowny wykup kolebki "Solidarności"- oddał ją za śmieszną wręcz sumę 115 mln
        700 tysięcy złotych Trójmiejskiej Korporacji Stoczniowej.

        Tę ostatnią utworzono ze Stoczni Gdynia i Evip Progress sp. z o.o. (dysponowała
        kapitałem zakładowym w wysokości zaledwie 10 tys. złotych). Dodajmy, że
        Korporacja w momencie kupna dysponowała kapitałem zakładowym w wysokości 400
        tys. złotych. De facto Korporacja dostała stocznię nie za 115 mln 700 tys. zł,
        ale za kwotę pomniejszoną o 42 mln 836 tys. 750 zł, tj. pieniądze, które były
        wówczas na koncie stoczni! Syndyk Wierciński nie uwzględnił jej w akcie
        sprzedaży!
        • szach0 _______Danusiu pójdziemy się zbadać z p. Huelle 21.07.07, 13:57
          www.radiomaryja.pl.eu.org/nagrania/20060430-jankowski/20060430-jankowski.html

          Nie wprowadzajmy tu wątków pochodzeniowych przy sporach, które występują,
          natomiast dochodźmy sprawiedliwości, nie dopuszczajmy do tego, żeby można było
          obrażać ludzi w taki sposób, w jaki popisał się pan Huelle. [...]
          • szach0 Polskość na pasku starszych w wierze? ale czemu? 21.07.07, 14:18
            Za szkalowanie? Takie jak wobec mnie?
            Czy takie jak wobec całej Polski?

            Moze ktoś powinien póśc do psychiatry...
            ale dlaczego ten co nie szkaluje, nie oczernia a broni przezd oczernianiem,
            ubliżaniem szkalowaniem i cenzurowaniem prawdziwej historii??


            No to jak to jest z tym prawem w Polsce "prawnej"....?
            Nie ma troszeczkę nadreprezentacji chronionej korporacyjnie
            tez prawem....tego no...wiecie...
    • ada08 Re: cenzura szchtery cenzor ojciec adama cenzor n 21.07.07, 14:41
      hasz0 napisał:

      > Każdy Polak by zrozumieć historię najnowszą Polski powinien przeczytać
      > choćby "Zielone oczy"...
      >
      > Jka kilku Schechterów omamiło 38 +10 +2 mln Polaków...
      > to N_I_E_W_I_A_R_Y_G_O_D_N_E!
      >
      > 17 lipca 2006, warszawski Sąd Rejonowy uznał prawa autorskie po Stanisławie
      > Mackiewiczu Ninie Karsov-Szechter, właścicielce londyńskiego wydawnictwa
      > Kontra, a nie córce pisarza, Halinie Mackiewicz.

      Po jakim tam Stanisławie?!
      Przecież Stanisław Cat-Mackiewicz (redaktor wileńskiego "Słowa" , publicysta,
      b. premier rządu londyńskiego, autor m.in. ksiązki "Zielone oczy" przywołanej
      tu przez Hasza) i Józef Mackiewicz to DWIE RÓŻNE osoby chociaż bracia!
      (Stanisław był starszy). A Nina Karsov ma związek z Józefem, a nie ze
      Stanisławem, no!
      a.
      • pan.scan Załapał się na majtka w ostatnim U-boocie 21.07.07, 15:22
        Kaczystanu, stąd tak szybko znikł. Przypuszczam, że jest na głębokości
        peryskopowej.
      • rycho7 dla Hasza obaj szchtery 21.07.07, 15:28
        ada08 napisała:

        > Przecież Stanisław Cat-Mackiewicz ... i Józef Mackiewicz to DWIE RÓŻNE osoby

        Oba wyksztalciuchy. Jak tupali to nie pletwami.
        • hasz0 ________A co to jestem historykiem? 21.07.07, 16:45
          Rycha7 to jest taki język, jakiego nie tylko Jelcyn nie używał, ale nie używał
          także Gorbaczow, i mogę powiedzieć, że nawet i Breżniew.
          Nie przypominam sobie by ktokolwiek zniżał się do tak obscenicznych porównań.
          Nawet Chruszczow nie używał tego rodzaju języka...

          Poza tym trzeba pamiętać, że jeśli jakaś osoba nieustannie obraża
          opisując z pamięci odbyt Breżniewa na Aquanecie - to nie może liczyć na to, że
          będzie następnie poważnie traktowana.

          To jest chyba oczywista oczywistość!

          Nie odpowiadam na "te ciągłe obraźliwe ataki"
          - Bo nie ukrywam, traktuję Was trochę jak dzieci.

          Ale jednak bez przesady, gdy nie jestem w nastroju czasem sobie kulturalnie po
          śląsku ulżę...


    • wikul Re: cenzura szchtery cenzor ojciec adama cenzor n 21.07.07, 14:49
      Mógłbyś zatrudnić jakiegoś tłumacza ? Ni cholery nie wiadomo o co chodzi.
      • hasz0 ____________głupiś jak Scan co nie rozumie zdania: 21.07.07, 16:32
        tacy "co oczerniają i przeklinają Polaków, który napisza troszeczkę prawdy o
        Kwasniewskim oszuście majątkowym i kłamcy dyplomowym oraz Belce co naprawił
        służbę zdrowia"

        pisał brzydko o mnie i wyjaśniał, ze za prawdę o przywołanych tu komuszkach?

        Czego qór-zapiał nie rozumiesz?

        Ze Ojciec Szechter cenzorem był w PRL? bo wcześniej...
        Ze Helena Scechter podręczniki historii Polski z nadania Stalina pisała
        że Stefan... że Adam niedaleko spadł od drzewa w samo GóW'no
        uszwindlone społeczeństwu obywatelskiemu razem ze znaczkiem
        i dotacją wyszechterowaną od znienawidzonego Moskala 1 mln $?

        P.S. Dziekuję za sprostowanie imion - na Polibudzie nie byłem na tym wykładzie.
        • wikul Głupiś jak hasz0 co nie potrafi pisać na temat 21.07.07, 16:49
          Mógłbyś baranie pisać po ludzku i na temat, zamiast obrażać i oczekiwać że
          wszyscy maja domyślać sie o co ci chodzi w tym chorym od urojeń rozumku ?
          • hasz0 _______________zapytam się uprzejmie tylko 1 raz: 21.07.07, 16:58
            Jeśli ktoś ma chory na urojenia rozumek,
            to po co się domyślać na jaki temat on pisze?

            I po co go stale obrażać, wymagając dodatkowo, by nie upominał
            - w sposób o 100 razy delikatniejszy - tych o zdrowym rozumku?

            • wikul Odpowiadam uprzejmie chociaż nichętnie 21.07.07, 17:26
              hasz0 napisał:

              > Jeśli ktoś ma chory na urojenia rozumek,
              > to po co się domyślać na jaki temat on pisze?
              >
              > I po co go stale obrażać, wymagając dodatkowo, by nie upominał
              > - w sposób o 100 razy delikatniejszy - tych o zdrowym rozumku?


              Niewielu stara sie domyślać, nie zauważyłeś ? Inni czasem tylko sprowokowani
              tytułem kuszą się by potem z niesmakiem oddalić sie z tego miejsca. Coraz
              częściej twoje wątki składaja sie prawie wyłacznie z twoich postów.
              • hasz0 _____________aż tak prawda o sobie nie smakuje?/n 21.07.07, 17:44
        • pan.scan Do kaczego # szo pomawiacza - czyli jak nie 21.07.07, 18:39
          uczono mazura tańczyć w Rajmundowych szkołach marksizmu-leninizmu:

          1. Nie masz dowodów - nie pomawiaj (Belka, Kwaśniewski, Wałęsa itd.)

          2. Nie ma odpowiedzialności dzieci za ojców, chyba żeś stalinista/nazista, co
          prawdopodobne, zważywszy na twój wódczany romans z TW "Nataszą".

          3. Nawet Kur wie gorzej od ciebie.

          4. Spieprzaj dziadu.


          • hasz0 Jest mgr i zeznał majątku o żony 21.07.07, 20:10
            uzdrowił służbę zdrowia? Tak?

            Pisałeś o kłamcy i oszuście Kwasniewskim i Belce!
            Oszczerco!
            Nie kręć...link se znajdź może jescze napisz, ze nie ma twego postu
            I bez inwektyw, ciulu!
            • hasz0 Polityczna odpowiedzialność jest wstyd a nie kłam 21.07.07, 20:11
              stwa przeinaczone...
              tyle durniu nie rozumiesz?

              • pan.scan Idź kury szćzać prowadzać, a nie bredzić na tematy 21.07.07, 20:33
                które przerastają Twoją mózgowo-pomówieniową niedo_absorbcję.
                • hasz0 Widzisz zacytować marszałka nie potrafisz mataczu 21.07.07, 20:37
                  żałosny jesteś w tym swoim czysto talmudycznym sposobie "rozumowania"
                  i "polemiki" z faktami.

                  Co zmiemią Twoje inwektyw?
                  O kim świadczą?
                  O mnie?
                  O faktach?

                  • wikul Zamiast powtarzać brednie pseudonaukowych ... 21.07.07, 21:43
                    ...oszołomow, zacznij od początku. Tu masz adres o wymownym tytule :
                    www.uczyc-sie-z-historii.pl/?site=
        • dachs Re: ____________głupiś jak Scan co nie rozumie zd 21.07.07, 21:50
          hasz0 napisał:

          > P.S. Dziekuję za sprostowanie imion - na Polibudzie nie byłem na tym wykładzie.

          Nie masz sie z czego tlumaczyc. Na Polibudzie nie wykladali takich rzeczy. Na
          Uniwerku zreszta tez nie, bo Jozef Mackiewicz byl na mocnym indeksie.
          Ale fajnie, ze wiedza o tym pisarzu zstepuje teraz pod strzechy. Dlatego znaly
          go wlasciwie tylko wyksztalciuchy. takze o aferze z Nina Karsow, byle
          wyksztalciuch wie juz od wielu lat, a niektorzy nawet probowali od dawna cos w
          tej kwestii zrobic. A jezeli teraz Ty tez sie dowiedziales o istnieniu Jozefa,
          to na cos sie nawet ta afera przydala.
          Jezeli masz jakiegos znajomego wykszatalciucha, jest wielce prawdopodobne, ze
          znajdziesz u niego nawet jakas ksiazke Mackiewicza. Popros go, to Ci moze pod
          gwarancja zwrotu i wysoka kaucja pozyczy. warto sie potrudzic.
          • hasz0 nie rób se jaj 21.07.07, 22:09
            martwi mnei Was( wstawcie się tu sami...) wtórny anlfabetyzm
            bo pisałem o tych sprawach.

            Nie przejmuje się zanadto pamiętaniem autorów mylę braci Słowackiego
            Sienkiewicza Kossaków itd

            ale co gdzie piszczy i dlaczego

            to nie

            Dlaczego mi polecacie wrednie naukę sponsorowaną
            Projekt jest wspierany przez:

            Jakiś gotyk i czarny orzeł?

            Nie układa Ci się to cenzurowanie, zmilczanie i indoktrynacja
            "powaznymi naukowymi" bez refleksji, kojarzenia, analizowani i syntezy
            porównywania z zamiataniem w jedną stronę pod..?

            Włacz

Inne wątki na temat:
Pełna wersja