hasz0
21.07.07, 13:06
Każdy Polak by zrozumieć historię najnowszą Polski powinien przeczytać
choćby "Zielone oczy"...
Jka kilku Schechterów omamiło 38 +10 +2 mln Polaków...
to N_I_E_W_I_A_R_Y_G_O_D_N_E!
17 lipca 2006, warszawski Sąd Rejonowy uznał prawa autorskie po Stanisławie
Mackiewiczu Ninie Karsov-Szechter, właścicielce londyńskiego wydawnictwa
Kontra, a nie córce pisarza, Halinie Mackiewicz. Kobieta będzie się odwoływać
od wyroku sądu, który – jej zdaniem – utrzymuje prohibicję na wydawanie
książek prozaika. Nina Karsov-Szechter nie godzi się bowiem publikowanie i
tłumaczenie choćby krótkich fragmentów dzieł Mackiewicza. Jej zdaniem autor
nie życzyłby sobie, aby jego książki zostały wydane w Polsce.
Mimo iż towarzyszka życia pisarza, Barbara Toporska, w liście otwartym
opublikowanym w paryskiej „Kulturze” ponad dwadzieścia lat temu upoważniła
wszystkie wydawnictwa drugiego obiegu w Polsce do przedrukowywania powieści w
pełnej wersji, to nie są one wydawane także w wolnej Polsce.
Zakazowi wprowadzonemu przez Ninę Karsov-Szechter sprzeciwia się polski
minister kultury oraz środowisko mackiewiczologów.
W maju 1943 roku, na zaproszenie niemieckie, ale za zgodą polskich władz
podziemnych, Mackiewicz pojechał do Katynia. Był tam świadkiem ekshumacji
pomordowanych polskich oficerów. O swoich przeżyciach opowiedział w wywiadzie
udzielonym „Gońcowi Codziennemu”. Wcześniej, w roku 1941, w gazecie ukazały
się fragmenty jego głośnej powieści Droga donikąd. Książka opowiada o życiu
na Wileńszczyźnie pod okupacją sowiecką.