Kto to k..a redaguje ?

23.06.03, 19:09
"Kontrola inspektorów Port State Control (PSC) nie wykazała żadnych uchybień,
holenderski statek-klinika aborcyjna "Langenort" jest przygotowany do
żeglugi"

KTO ma prawo przeprowadzać kontrole w polskich portach ? Wydaje mi sie, że
jedynie organy państwa polskiego. A jeżeli tak, to KTO i DLACZEGO określa je
ANGIELSKIMI nazwami
Nie chodzi mi tu o to dlaczego kontrolowano statek, ale o to dlaczego organ
kontrolny nazwano po angielsku.
    • Gość: AdamM NO ALE GDZIE TO NAPISANO? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 23.06.03, 19:12
      Oczywiscie, ze to skandal. Masz rację.

      A.
      • indris Re: NO ALE GDZIE TO NAPISANO? 23.06.03, 19:23
        Np. w dziale "Kraj" w wątku "kontrola na... zakończona", autorstwa Krakena.
        • Gość: XXL Ponieważ............. IP: *.echostar.pl 23.06.03, 19:31
          ..........tak jak w lotnictwie, tak w żegludze międzynarodowej
          obowiązującym językiem jest ANGIELSKI.

          Bo jakbyś przypłynął do chińskiego portu i "przyszła by kontrol"
          pod nazwą .............(coś tam, coś tam) to byś g....
          wiedział kto i po co przyszedł.
          smile
        • arkaf Re: NO ALE GDZIE TO NAPISANO? 23.06.03, 20:13
          Indris Ty Krakena czytujesz. A fe
    • Gość: Czarny ;-) Re: Kto to k..a redaguje ? IP: *.kabel.telenet.be 23.06.03, 19:58
      indris napisał:

      > "Kontrola inspektorów Port State Control (PSC) nie wykazała żadnych
      uchybień,
      > holenderski statek-klinika aborcyjna "Langenort" jest przygotowany do
      > żeglugi"
      >
      > KTO ma prawo przeprowadzać kontrole w polskich portach ? Wydaje mi sie, że
      > jedynie organy państwa polskiego. A jeżeli tak, to KTO i DLACZEGO określa je
      > ANGIELSKIMI nazwami
      > Nie chodzi mi tu o to dlaczego kontrolowano statek, ale o to dlaczego organ
      > kontrolny nazwano po angielsku.

      Jaki skandal? Popatrz w polskich gazetach jakiego jezyka uzywaja pismaki.
      Zaplakac sie mozna. Mieszaja angielskie slowa gdzie tylko sie da. Bedac kilka
      lat temu w PL kupilem miesiecznik komputerowy, w pierwszej chwili myslalem, ze
      pomylkowo wzialem wersje angielskojezyczna smile)

      smile
      Normalnie wszystkie instytucje portowe musza miec podwojna nazwe. Nazwa
      krajowa i angielska. Nasz pismak oczywiscie wybral ta angielska. Powazniej
      brzmi, bo i sprawa powazna smile))
      • indris I tu jest problem 23.06.03, 20:18
        Czarny napisał: "Nasz pismak oczywiscie wybral ta angielska. Powazniej
        brzmi, bo i sprawa powazna smile))"

        I tu właśnie jest problem: w tej mentalności pismaka. Że angielski
        jest "poważniejszy". Wiem jak by to potraktowano we Francji.

      • alfalfa Re: Kto to k..a redaguje ? 23.06.03, 21:31
        Gość portalu: Czarny wink napisał(a):

        > Jaki skandal? Popatrz w polskich gazetach jakiego jezyka uzywaja pismaki.
        > Zaplakac sie mozna. Mieszaja angielskie slowa gdzie tylko sie da. Bedac kilka
        > lat temu w PL kupilem miesiecznik komputerowy, w pierwszej chwili myslalem,
        ze
        > pomylkowo wzialem wersje angielskojezyczna smile)
        >

        I co tu dziwnego? Większość wiedzy informatycznej którą znajdziesz w necie,
        samych programów i terminów fachowych w informatyce jest w języku angielskim.
        Po co ktoś miałby to polonizować? Aleś argument wynalazł. Błyskotliwy.
        A jakim językiem gadaja piloci z wieżą na ziemi? Po polsku? To samo odnosi się
        do żeglugi. Bawiłeś się w żeglarstwo? Znasz to nazewnicto?
        • Gość: XXL Bo idea dobra, ale przykład do d..... IP: *.echostar.pl 23.06.03, 21:40
          Widać Indris doczepił się nie tam gdzie trzeba.
          A naleciałości jest masa, ale może tego już
          nikt nie zauważa (typu market, fast food i inna McPadlina...)
          • alfalfa Re: Bo idea dobra, ale przykład do d..... 23.06.03, 21:56
            Gość portalu: XXL napisał(a):

            > Widać Indris doczepił się nie tam gdzie trzeba.
            > A naleciałości jest masa, ale może tego już
            > nikt nie zauważa (typu market, fast food i inna McPadlina...)

            Racja. Tu się zgodzę. Dodam jescze że w j.polskim jest wiele zwrotów i słów
            które są rozumiane regionalnie ale nie w całym kraju. Przkłady: bułki (bochenek
            np. chleba), słuchaj się mnie (bądź posłuszny), albo to - kto wie co to jest
            pamperek?
            Ty XXL powineneś wiedzieć,

            i pewnie jeszcze wiesz co to szneka?
            smile))
            • Gość: Czarny ;-) Re: Bo idea dobra, ale przykład do d..... IP: *.kabel.telenet.be 23.06.03, 23:10
              alfalfa napisał:

              > Gość portalu: XXL napisał(a):
              >
              > > Widać Indris doczepił się nie tam gdzie trzeba.
              > > A naleciałości jest masa, ale może tego już
              > > nikt nie zauważa (typu market, fast food i inna McPadlina...)
              >
              > Racja. Tu się zgodzę. Dodam jescze że w j.polskim jest wiele zwrotów i słów
              > które są rozumiane regionalnie ale nie w całym kraju. Przkłady: bułki
              (bochenek
              >
              > np. chleba), słuchaj się mnie (bądź posłuszny), albo to - kto wie co to jest
              > pamperek?
              > Ty XXL powineneś wiedzieć,
              >
              > i pewnie jeszcze wiesz co to szneka?
              > smile))

              Szneka z glancem smile

              Tutaj przechodzisz na temat zargonow i gwar. My mowimy o niepotrzbnym
              zasmiecaniu jezyka, lub inaczej mowiac szpanowaniem znajomoscia kilku slow
              angielskich.
        • Gość: Czarny ;-) Re: Kto to k..a redaguje ? IP: *.kabel.telenet.be 23.06.03, 23:06
          alfalfa napisał:

          > Gość portalu: Czarny wink napisał(a):
          >
          > > Jaki skandal? Popatrz w polskich gazetach jakiego jezyka uzywaja pismaki.
          > > Zaplakac sie mozna. Mieszaja angielskie slowa gdzie tylko sie da. Bedac ki
          > lka
          > > lat temu w PL kupilem miesiecznik komputerowy, w pierwszej chwili myslalem
          > ,
          > ze
          > > pomylkowo wzialem wersje angielskojezyczna smile)
          > >
          >
          > I co tu dziwnego? Większość wiedzy informatycznej którą znajdziesz w necie,
          > samych programów i terminów fachowych w informatyce jest w języku
          angielskim.
          > Po co ktoś miałby to polonizować? Aleś argument wynalazł. Błyskotliwy.
          > A jakim językiem gadaja piloci z wieżą na ziemi? Po polsku? To samo odnosi
          się
          > do żeglugi. Bawiłeś się w żeglarstwo? Znasz to nazewnicto?

          Nie chodzilo mi o nazewnictwo fachowe. Sam nie zrozumialbym po polsku
          fachowych zwrotow, ale to inna sprawa. Zwykle polskie slowa zastepowane byly
          angielskimi np odprawa, zebranie itp. W zwyklych gazetach masz to samo.

          Do zeglugi na calym swiecie, jak juz pisalem uzywa sie podwojnego nazewnictwa.
          smile pracowalem 19 lat na statkach pelnomorskich wink
Pełna wersja