Sad Najwyzszy USA zakazal przesladowania homo.

IP: *.we.client2.attbi.com 26.06.03, 18:23
Wszystkie istniejace prawa stanowe kryminalizujace sex homo i "nienaturalny"
seks miedzy hetero sa niekonstytucyjne. WIELKIE zwyciestwo rozsadku i
sprawiedliwosci. Czas na danie homo wszystkich praw cywilnych.
    • jacek#jw Re: Sad Najwyzszy USA zakazal przesladowania homo 26.06.03, 19:17
      Gość portalu: Piotr napisał(a):

      > Wszystkie istniejace prawa stanowe kryminalizujace sex homo i "nienaturalny"
      > seks miedzy hetero sa niekonstytucyjne. WIELKIE zwyciestwo rozsadku i
      > sprawiedliwosci. Czas na danie homo wszystkich praw cywilnych.

      A jakich to praw cywilnych nie mają pedały?
      • Gość: Piotr Re: Sad Najwyzszy USA zakazal przesladowania homo IP: *.we.client2.attbi.com 26.06.03, 19:38
        jacek#jw napisał:

        > Gość portalu: Piotr napisał(a):
        >
        > > Wszystkie istniejace prawa stanowe kryminalizujace sex homo i "nienaturaln
        > y"
        > > seks miedzy hetero sa niekonstytucyjne. WIELKIE zwyciestwo rozsadku i
        > > sprawiedliwosci. Czas na danie homo wszystkich praw cywilnych.
        >
        > A jakich to praw cywilnych nie mają pedały?
        >

        My pedaly, placac takie same podatki jak wy "rozmnazacze" nie mamy prawa do
        tego, zeby nasze prywatne stale zwiazki byly uznawane prawnie, tak jak takie
        same zwiazki hetero. Taka "malutka" dyskryminacja.
        W przypadku 4 stanow USA, dyskryminacja polegala na tym, ze prawo
        kryminalizowalo sodomie homo a nie hetero (technicznie to samo), lamiac zasade
        rownosci obywateli wobec prawa. 9 innych stanow zakazywalo sodomii jako takiej
        (co samo w sobie jest idioyczne).
        Ta sama zasada lamana jest przez nie umozliwianie parom homo wchodzenia w
        legalne zwiazki cywilne.
        • cs137 Re: Sad Najwyzszy USA zakazal przesladowania homo 26.06.03, 20:22
          Naśladując słynny okrzyk JFK sprzed 40+ laty, "Ich bin eine Berliner!" , ja
          zakrzyknę: "Ich bin eine Pedal!".

          Mało jest znany fakt, że okrzyk JFK spowodował w pierwszej sekundzie pewna
          konsternację. Mianowicie, to, co JFK wypowiedział, było w 100% poprawne z
          punktu widzenia literackiej niemczyzny. Ale rodowity Berlińczyk nigdy by tak
          nie powiedział, tylko "Ich bin Berliner!". Natomiast "eine Berliner" w
          Berlinie oznacza nie Berlińczyka, tylko miejscowy specjał cukierniczy,
          ciastko z marmoladą czy konfiturą na wierzchu. Podobnie warszawskim specjałem
          cukierniczym było kiedyś ciastko o nazwie "wuzetka". Więc okrzyk JFK zabrzmiał
          w Berlinie jakby w Warszawie powiedziec "Jestem wuzetką!". Zgromadzonemu
          tłumowi zabrało wtedy ok. 3 sekund, żeby sie domyśleć, co Kennedy'emu
          chodziło. Jak się słuxccha oryginalnego nagrania, to właśnie są trzy sekundy
          intrygującej ciszy, a dopiero wtedy następuje szalona owacja tłumu.

          8-) Cees

          • Gość: patolog Re: Sad Najwyzszy USA zakazal przesladowania homo IP: 155.139.50.* 26.06.03, 20:26
            Ten wyrok to wielka wygrana dla pedalow i ich dzieci
          • Gość: Piotr Re: Sad Najwyzszy USA zakazal przesladowania homo IP: *.we.client2.attbi.com 26.06.03, 23:12
            Czy twoj post ma jakis zwiazek z decyzja USA Supreme Court?
            Prosze wyjasnij.
            Dzieki.
            • Gość: cs137 Re: Sad Najwyzszy USA zakazal przesladowania homo IP: *.client.attbi.com 26.06.03, 23:19
              Gość portalu: Piotr napisał(a):

              > Czy twoj post ma jakis zwiazek z decyzja USA Supreme Court?
              > Prosze wyjasnij.
              > Dzieki.

              czy to pytanie do mnie bylo, czy do patologa?
          • Gość: Prezes Re: Sad Najwyzszy USA zakazal przesladowania homo IP: *.ces.clemson.edu 27.06.03, 01:00
            cs137 napisała:

            > Naśladując słynny okrzyk JFK sprzed 40+ laty, "Ich bin
            eine Berliner!" ,

            eine ?????

            czy JFK mial problemy z okresleniem swojej plci ?
            zawsze wydawalo mi sie, ze powiedzial ein Berliner,
            alo kto go tam wie.

            jesli eine to chyba tylko Berlinerin, nicht wahr ?


            > ja
            > zakrzyknę: "Ich bin eine Pedal!".
            >
            > Mało jest znany fakt, że okrzyk JFK spowodował w
            pierwszej sekundzie pewna
            > konsternację. Mianowicie, to, co JFK wypowiedział, było
            w 100% poprawne z
            > punktu widzenia literackiej niemczyzny. Ale rodowity
            Berlińczyk nigdy by tak
            > nie powiedział, tylko "Ich bin Berliner!". Natomiast
            "eine Berliner" w
            > Berlinie oznacza nie Berlińczyka, tylko miejscowy
            specjał cukierniczy,
            > ciastko z marmoladą czy konfiturą na wierzchu. Podobnie
            warszawskim specjałem
            > cukierniczym było kiedyś ciastko o nazwie "wuzetka".

            i chyba dalej jest. to takie nasze rodzime tiramisu.

            Więc okrzyk JFK zabrzmiał
            > w Berlinie jakby w Warszawie powiedziec "Jestem
            wuzetką!". Zgromadzonemu
            > tłumowi zabrało wtedy ok. 3 sekund, żeby sie domyśleć,
            co Kennedy'emu
            > chodziło. Jak się słuxccha oryginalnego nagrania, to
            właśnie są trzy sekundy
            > intrygującej ciszy, a dopiero wtedy następuje szalona
            owacja tłumu.
            >
            > 8-) Cees
            >
            >
            • cs137 Moja francuzczyzna jest kulawa, przepraszam... 27.06.03, 02:11
              Przepraszam, nigdy sie francuskiego nie uczylem, wiec
              moja ortografia moze byc istotnie kulawa.

              Natomiast slynny okrzyk JFK podniesiony pprzez niego na
              wiecu w Berlinie Zachodnim
              • cs137 Re: Moja francuzczyzna jest kulawa, przepraszam.. 27.06.03, 02:31
                Sprawdzilem, rzeczywiscie "ein" a nie "eine", sorry.

                Co wiecej, podalem mylnie rok 1961, a powinien byc 1963.
                A jeszcze na dodatek, jak sprawdzalem na internecie
                pisownie, to dowiedzialem sie, ze to historyjka z "I am a
                jelly donut" jest raczej legenda niz prawda.
                Tam w Internecie pisza, ze ten opkrzyk byl w jezyku
                niemieckim. Ale "jezyk nimiecki" to takie samo pojecie,
                jak "jezyk belgijski" czy "jezyk szwajcarski", prawda?
                Wszyscy tam mowia po francusku, prawda?

                O rezerwuar (tak jest "do widzenia po niemiecku, tak?)

                Cees
                • Gość: Piotr Re: Moja francuzczyzna jest kulawa, przepraszam.. IP: *.we.client2.attbi.com 27.06.03, 03:51
                  teraz rozumiem, dzieki
          • Gość: berliner Re: Sad Najwyzszy USA zakazal przesladowania homo IP: *.dip.t-dialin.net 27.06.03, 07:01
            Na zadnym ze znanych mi nagran tej przerwy nie zauwazylem wink Przeczytaj:
            www.watzmann.net/scg/faq-25.html
        • jacek#jw Re: Sad Najwyzszy USA zakazal przesladowania homo 26.06.03, 21:03
          Gość portalu: Piotr napisał(a):

          > jacek#jw napisał:
          >
          > > Gość portalu: Piotr napisał(a):
          > >
          > > > Wszystkie istniejace prawa stanowe kryminalizujace sex homo i "nienat
          > uraln
          > > y"
          > > > seks miedzy hetero sa niekonstytucyjne. WIELKIE zwyciestwo rozsadku i
          >
          > > > sprawiedliwosci. Czas na danie homo wszystkich praw cywilnych.
          > >
          > > A jakich to praw cywilnych nie mają pedały?
          > >
          >
          > My pedaly, placac takie same podatki jak wy "rozmnazacze" nie mamy prawa do
          > tego, zeby nasze prywatne stale zwiazki byly uznawane prawnie, tak jak takie
          > same zwiazki hetero.

          Oba związki nie są takie same.

          > Taka "malutka" dyskryminacja.
          > W przypadku 4 stanow USA, dyskryminacja polegala na tym, ze prawo
          > kryminalizowalo sodomie homo a nie hetero (technicznie to samo), lamiac
          zasade
          > rownosci obywateli wobec prawa. 9 innych stanow zakazywalo sodomii jako
          takiej
          > (co samo w sobie jest idioyczne).

          Co jest idiotycznego w zakazie sodomii?

          > Ta sama zasada lamana jest przez nie umozliwianie parom homo wchodzenia w
          > legalne zwiazki cywilne.

          Związki małżeńskie i profity z tego wynikające są przywilejami, które zostały
          ustanowione z konkretnych przyczyn. Związki homo nie spełniają tych warunków.
          Dla różnych podmiotów stanowi się różne prawa.
          • Gość: Piotr Re: Sad Najwyzszy USA zakazal przesladowania homo IP: *.we.client2.attbi.com 26.06.03, 21:29
            > Oba związki nie są takie same.

            Mylisz sie. Sa identyczne. Sa takie same powody ich zawierania i cele: milosc,
            pragnienie stabilizacji i bezpieczenstwa, szacunek i uznanie panstwa itp.
            >
            >

            > Co jest idiotycznego w zakazie sodomii?

            To, ze policja i panstwo maja inne zadania, niz zajmowanie sie prywatnymi
            sprawami obywateli. Nie powinno ich interesowac co i jak dorosli ludzie robio
            w ich domach. Szkoda czasu i pieniedzy podatnikow.

            > Związki małżeńskie i profity z tego wynikające są przywilejami, które
            zostały
            > ustanowione z konkretnych przyczyn. Związki homo nie spełniają tych
            warunków.

            Jakie to warunki i dlaczego homo ich nie spelniaja. Ja nie widze roznicy.

            > Dla różnych podmiotów stanowi się różne prawa.
            >
            Czyzby? Gdzie to prawo dla homo?
            • luke1987 Re: Sad Najwyzszy USA zakazal przesladowania homo 26.06.03, 21:33
              miłość jest ta sama: tu mamy dwóch normalnych ludzi-kobietę i mężczyznę, a tu-
              dwóch pedałów... podobieństwo stuprocentowe........
            • jacek#jw Re: Sad Najwyzszy USA zakazal przesladowania homo 26.06.03, 21:38
              Gość portalu: Piotr napisał(a):

              > > Oba związki nie są takie same.
              >
              > Mylisz sie. Sa identyczne. Sa takie same powody ich zawierania i cele:
              milosc,
              > pragnienie stabilizacji i bezpieczenstwa, szacunek i uznanie panstwa itp.
              > >
              > >
              >
              > > Co jest idiotycznego w zakazie sodomii?
              >
              > To, ze policja i panstwo maja inne zadania, niz zajmowanie sie prywatnymi
              > sprawami obywateli. Nie powinno ich interesowac co i jak dorosli ludzie robio
              > w ich domach. Szkoda czasu i pieniedzy podatnikow.

              Innymi słowy mogę cię zaprosić do domu i tam spuścić wpierdol, taki po którym
              normalny już nie będziesz i policji nie powinno to interesować, w końcu obaj
              jesteśmy dorośli.

              >
              > > Związki małżeńskie i profity z tego wynikające są przywilejami, które
              > zostały
              > > ustanowione z konkretnych przyczyn. Związki homo nie spełniają tych
              > warunków.
              >
              > Jakie to warunki i dlaczego homo ich nie spelniaja. Ja nie widze roznicy.

              Kobieta i mężczyzna to nie to samo co dwie kobiety, a ty choćbyś nie wiem jak
              się starał z partnerem, to dziecka z tego nie będzie.

              >
              > > Dla różnych podmiotów stanowi się różne prawa.
              > >
              > Czyzby? Gdzie to prawo dla homo?

              Nie jest potrzebne, nie wszystko musi być normowane prawem. Po co ci to prawo?
              • Gość: Piotr Re: Sad Najwyzszy USA zakazal przesladowania homo IP: *.we.client2.attbi.com 26.06.03, 21:49
                > > > Co jest idiotycznego w zakazie sodomii?
                > >
                > > To, ze policja i panstwo maja inne zadania, niz zajmowanie sie prywatnymi
                > > sprawami obywateli. Nie powinno ich interesowac co i jak dorosli ludzie ro
                > bio
                > > w ich domach. Szkoda czasu i pieniedzy podatnikow.
                >
                > Innymi słowy mogę cię zaprosić do domu i tam spuścić wpierdol, taki po
                którym
                > normalny już nie będziesz i policji nie powinno to interesować, w końcu obaj
                > jesteśmy dorośli.
                Jezeli mowisz o sado/maso to mnie to nie kreci ale innym nie zabraniam. Enjoy.
                "Spuszczanie wpiedola" w moim rozumieniu rozni sie nieznacznie od milosnego
                zwiazku dwoch doroslych osob. Efektem takiego "spuszczania" jest najczesciej
                ofiara (chyba, ze dobrowolnie poddaje sie wpierdolowi) i wiaze sie z
                naruszeniem nienaruszalnosci cielesnej. Policja i prokurator zajeliby sie
                zajac ta sprawa.
                > >
                > > > Związki małżeńskie i profity z tego wynikające są przywilejami, które
                >
                > > zostały
                > > > ustanowione z konkretnych przyczyn. Związki homo nie spełniają tych
                > > warunków.
                > >
                > > Jakie to warunki i dlaczego homo ich nie spelniaja. Ja nie widze roznicy.
                >
                > Kobieta i mężczyzna to nie to samo co dwie kobiety, a ty choćbyś nie wiem
                jak
                > się starał z partnerem, to dziecka z tego nie będzie.

                Z mojego seksu nie, ale sa inne sposoby. Jest wiele homo rodzin z dziecmi. Czy
                to, ze ty i panstwo ich nie uznajesz, zmienia fakt, ze one istnieja? A gdzie
                dobro rodziny i dzieci? Czy te rodziny sa gorsze? Hipokryzja.

                >
                > >
                > > > Dla różnych podmiotów stanowi się różne prawa.
                > > >
                > > Czyzby? Gdzie to prawo dla homo?
                >
                > Nie jest potrzebne, nie wszystko musi być normowane prawem. Po co ci to
                prawo?
                >
                >
                Po to np. by moj partner od 6 lat mogl legalnie i bez problemu immigrowac.
                • jacek#jw Re: Sad Najwyzszy USA zakazal przesladowania homo 26.06.03, 22:07
                  Gość portalu: Piotr napisał(a):

                  > > > > Co jest idiotycznego w zakazie sodomii?
                  > > >
                  > > > To, ze policja i panstwo maja inne zadania, niz zajmowanie sie prywat
                  > nymi
                  > > > sprawami obywateli. Nie powinno ich interesowac co i jak dorosli ludz
                  > ie ro
                  > > bio
                  > > > w ich domach. Szkoda czasu i pieniedzy podatnikow.
                  > >
                  > > Innymi słowy mogę cię zaprosić do domu i tam spuścić wpierdol, taki po
                  > którym
                  > > normalny już nie będziesz i policji nie powinno to interesować, w końcu ob
                  > aj
                  > > jesteśmy dorośli.
                  > Jezeli mowisz o sado/maso to mnie to nie kreci ale innym nie zabraniam. Enjoy.
                  > "Spuszczanie wpiedola" w moim rozumieniu rozni sie nieznacznie od milosnego
                  > zwiazku dwoch doroslych osob. Efektem takiego "spuszczania" jest najczesciej
                  > ofiara (chyba, ze dobrowolnie poddaje sie wpierdolowi) i wiaze sie z
                  > naruszeniem nienaruszalnosci cielesnej. Policja i prokurator zajeliby sie
                  > zajac ta sprawa.

                  Mylisz pojęcia, sodomia to współżycie ze zwierzętami a perwersje seksualne nie
                  mogą podlegać żadnym przywilejom prawnym. Nie jest istotne, czy perwersja ma
                  podłoże hetero czy homoseksualne.


                  > > >
                  > > > > Związki małżeńskie i profity z tego wynikające są przywilejami,
                  > które
                  > >
                  > > > zostały
                  > > > > ustanowione z konkretnych przyczyn. Związki homo nie spełniają t
                  > ych
                  > > > warunków.
                  > > >
                  > > > Jakie to warunki i dlaczego homo ich nie spelniaja. Ja nie widze rozn
                  > icy.
                  > >
                  > > Kobieta i mężczyzna to nie to samo co dwie kobiety, a ty choćbyś nie wiem
                  > jak
                  > > się starał z partnerem, to dziecka z tego nie będzie.
                  >
                  > Z mojego seksu nie, ale sa inne sposoby. Jest wiele homo rodzin z dziecmi.
                  Czy
                  > to, ze ty i panstwo ich nie uznajesz, zmienia fakt, ze one istnieja? A gdzie
                  > dobro rodziny i dzieci? Czy te rodziny sa gorsze? Hipokryzja.

                  Nie widzę potrzeby uprzywilejowania tego typu rodzin. Nie są one nielegalne i
                  to wystarczy. Skąd dziecko w rodzinie homosiów?

                  >
                  > >
                  > > >
                  > > > > Dla różnych podmiotów stanowi się różne prawa.
                  > > > >
                  > > > Czyzby? Gdzie to prawo dla homo?
                  > >
                  > > Nie jest potrzebne, nie wszystko musi być normowane prawem. Po co ci to
                  > prawo?
                  > >
                  > >
                  > Po to np. by moj partner od 6 lat mogl legalnie i bez problemu immigrowac.

                  To problem liberalizacji przepisów imigracyjnych a nie legalizacji związków
                  homoseksualnych. USA akurat mają swoją politykę w tym zakresie i mnie nic do
                  niej.
                  • Gość: Piotr Re: Sad Najwyzszy USA zakazal przesladowania homo IP: *.we.client2.attbi.com 26.06.03, 22:21
                    > Mylisz pojęcia, sodomia to współżycie ze zwierzętami a perwersje seksualne
                    nie
                    > mogą podlegać żadnym przywilejom prawnym. Nie jest istotne, czy perwersja ma
                    > podłoże hetero czy homoseksualne.

                    Jacku, ty sie mylisz, sodomia to ogolnie wszystkie seksualne czynnosci nie
                    prowadzace do powstania zygoty (majace inny cel niz zaplodnienie). Tak wiec
                    nawet uzywanie prezerwatywy jest nia rowniez. W moim rozumieniu 99% ludzi jest
                    sodomitami. Czy sodomici hetero moga brac sluby? Oczywiscie, nikt nie pyta
                    hetero o ich techniki seksualne jako warunek wydania swiadectwa slubu.


                    > Czy
                    > > to, ze ty i panstwo ich nie uznajesz, zmienia fakt, ze one istnieja? A gdz
                    > ie
                    > > dobro rodziny i dzieci? Czy te rodziny sa gorsze? Hipokryzja.
                    >
                    > Nie widzę potrzeby uprzywilejowania tego typu rodzin. Nie są one nielegalne
                    i
                    > to wystarczy. Skąd dziecko w rodzinie homosiów?

                    Nie widzisc potrzeby? Chociazby rownosc tych rodzin wobec prawa. Ochrona praw
                    dziecka. Stabilizacja. ....
                    Skad dziecko? Nie wiem czy zdajesz sobie sprawe, ze homo to nie znaczy
                    impotent czy bezplodny. Homo takze maja uczucia rodzicielskie i niektorzy
                    pragna dzieci tak jak hetero. Ani ty ani panstwo tego nie zmieni. Ale w
                    interesie panstwa jest zapewnienie tym rodzinom stabilnosc.
                    > >
                    > > >
                    > > > >
                    > > > > > Dla różnych podmiotów stanowi się różne prawa.
                    > > > > >
                    > > > > Czyzby? Gdzie to prawo dla homo?
                    > > >
                    > > > Nie jest potrzebne, nie wszystko musi być normowane prawem. Po co ci
                    > to
                    > > prawo?
                    > > >
                    > > >
                    > > Po to np. by moj partner od 6 lat mogl legalnie i bez problemu immigrowac.
                    >
                    >
                    > To problem liberalizacji przepisów imigracyjnych a nie legalizacji związków
                    > homoseksualnych. USA akurat mają swoją politykę w tym zakresie i mnie nic do
                    > niej.
                    >
                    Jakiej liberalizacji? Po co nowe prawo, jezeli wystarczy zrownanie wszystkich
                    obywateli wobec prawa juz istniejacego. Polityka immigracyjna USA jest do dupy
                    nawiasem mowiac ale to temat na inny watek.
                    • jacek#jw Pomieszanie pojęć! 26.06.03, 23:41
                      Gość portalu: Piotr napisał(a):

                      > > Mylisz pojęcia, sodomia to współżycie ze zwierzętami a perwersje seksualne
                      >
                      > nie
                      > > mogą podlegać żadnym przywilejom prawnym. Nie jest istotne, czy perwersja
                      > ma
                      > > podłoże hetero czy homoseksualne.
                      >
                      > Jacku, ty sie mylisz, sodomia to ogolnie wszystkie seksualne czynnosci nie
                      > prowadzace do powstania zygoty (majace inny cel niz zaplodnienie).

                      Rozmowa z homoseksualistami to zwykle prostowanie znaczeń przez nich
                      przeinaczonych. Sodomia to współżycie ze zwierzętami.
                      www.slownik-online.pl/kopalinski/A048A9714934966DC125658F00059D69.php
                      Małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny.
                      Homoseksualizm nie jest nielegalny, trudno więc mówić o legalizacji.
                      Homoseksualiści nie są dyskrymniowani prawnie w żaden sposób. Mają dokładnie
                      takie same prawa jak inni.
                      itd.

                      > Tak wiec
                      > nawet uzywanie prezerwatywy jest nia rowniez. W moim rozumieniu 99% ludzi
                      jest
                      > sodomitami.

                      Nie.

                      > Czy sodomici hetero moga brac sluby? Oczywiscie, nikt nie pyta
                      > hetero o ich techniki seksualne jako warunek wydania swiadectwa slubu.
                      >
                      >
                      > > Czy
                      > > > to, ze ty i panstwo ich nie uznajesz, zmienia fakt, ze one istnieja?
                      > A gdz
                      > > ie
                      > > > dobro rodziny i dzieci? Czy te rodziny sa gorsze? Hipokryzja.
                      > >
                      > > Nie widzę potrzeby uprzywilejowania tego typu rodzin. Nie są one nielegaln
                      > e
                      > i
                      > > to wystarczy. Skąd dziecko w rodzinie homosiów?
                      >
                      > Nie widzisc potrzeby? Chociazby rownosc tych rodzin wobec prawa. Ochrona praw
                      > dziecka. Stabilizacja. ....
                      > Skad dziecko? Nie wiem czy zdajesz sobie sprawe, ze homo to nie znaczy
                      > impotent czy bezplodny. Homo takze maja uczucia rodzicielskie i niektorzy
                      > pragna dzieci tak jak hetero. Ani ty ani panstwo tego nie zmieni. Ale w
                      > interesie panstwa jest zapewnienie tym rodzinom stabilnosc.

                      To nie wyjaśnia skąd biorą się dzieci wśród homoseksualistów. Jakim cudem
                      homoseksualista współżył w związku hetero? Nagle mu się coś odwidziało?

                      > > >
                      > > > >
                      > > > > >
                      > > > > > > Dla różnych podmiotów stanowi się różne prawa.
                      > > > > > >
                      > > > > > Czyzby? Gdzie to prawo dla homo?
                      > > > >
                      > > > > Nie jest potrzebne, nie wszystko musi być normowane prawem. Po c
                      > o ci
                      > > to
                      > > > prawo?
                      > > > >
                      > > > >
                      > > > Po to np. by moj partner od 6 lat mogl legalnie i bez problemu immigr
                      > owac.
                      > >
                      > >
                      > > To problem liberalizacji przepisów imigracyjnych a nie legalizacji związkó
                      > w
                      > > homoseksualnych. USA akurat mają swoją politykę w tym zakresie i mnie nic
                      > do
                      > > niej.
                      > >
                      > Jakiej liberalizacji? Po co nowe prawo, jezeli wystarczy zrownanie wszystkich
                      > obywateli wobec prawa juz istniejacego. Polityka immigracyjna USA jest do
                      dupy
                      > nawiasem mowiac ale to temat na inny watek.

                      Zrównanie wobec prawa obywateli oznacza zniesienie wszelkich uprzywilejowań, w
                      tym tych prorodzinnych a w tym konkretnym przypadku równego traktowania
                      małżenstw, osób samotnych i pedałów, którzy nie mieli szczęścia załapać się na
                      tubylca. Zatem nie żądasz zrównania a uprzywilejowania konkretnej grupy osób.
                      • Gość: Piotr Czyby? Pomieszanie pojęć! IP: *.we.client2.attbi.com 27.06.03, 00:31

                        > Rozmowa z homoseksualistami to zwykle prostowanie znaczeń przez nich
                        > przeinaczonych. Sodomia to współżycie ze zwierzętami.
                        > www.slownik-online.pl/kopalinski/A048A9714934966DC125658F00059D69.php
                        > Małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny.
                        > Homoseksualizm nie jest nielegalny, trudno więc mówić o legalizacji.
                        > Homoseksualiści nie są dyskrymniowani prawnie w żaden sposób. Mają dokładnie
                        > takie same prawa jak inni.
                        > itd.
                        OK, przyznaje, ze nie wiedzialem, to slowo ma waskie znaczenie w polskim,
                        seks ze zwierzetami jest forma sodomii. Chociaz Uzylem "sodomia" w znaczeniu
                        angielskim (Sodomy is most commonly legally defined as any contact between the
                        genitals of one person, and the mouth or anus of another. The word has its
                        origins in Christianity. It is sometimes used to mean sexual deviation, though
                        in legal contexts it is defined as above. Throughout history, "sodomites,"
                        mostly male homosexuals and bestialists, have been punished by a largely
                        theocratically controlled government, in hopes of stamping out "ungodly
                        practices" that might bring divine retribution against Christian society. In
                        medieval Europe, intercourse between a male field worker and a noble woman was
                        legally considered "sodomy," as it was thought to cause a poor harvest. The
                        history of the concept of sodomy is tied to the Church in most every case)
                        Homoseksualizm staje sie legalny, jest mnostwa slicznych miejsc, gdzie
                        wysylaja za TO do wiezienia (Egipt!) albo poprostu zabija.
                        na temat praw jus sie wypowiedzialem, jestem jawnie i ohydnie dyskryminowany,
                        przykro mi, ze tego nie widzisz. I ze nie mozesz w podobnej sytuacji wyobrazic
                        sobie siebie.

                        > > Tak wiec
                        > > nawet uzywanie prezerwatywy jest nia rowniez. W moim rozumieniu 99% ludzi
                        > jest
                        > > sodomitami.
                        >
                        > Nie.

                        Alez tak. Jezeli powiesz, ze wszyscy maja seks po bozemu, zadnego oralu, analu
                        ani masturbacji, to bedzie zabawne.
                        >
                        > > Czy sodomici hetero moga brac sluby? Oczywiscie, nikt nie pyta
                        > > hetero o ich techniki seksualne jako warunek wydania swiadectwa slubu.
                        > >
                        > >
                        > > > Czy
                        > > > > to, ze ty i panstwo ich nie uznajesz, zmienia fakt, ze one istni
                        > eja?
                        > > A gdz
                        > > > ie
                        > > > > dobro rodziny i dzieci? Czy te rodziny sa gorsze? Hipokryzja.
                        > > >
                        > > > Nie widzę potrzeby uprzywilejowania tego typu rodzin. Nie są one niel
                        > egaln
                        > > e
                        > > i
                        > > > to wystarczy. Skąd dziecko w rodzinie homosiów?
                        > >
                        > > Nie widzisc potrzeby? Chociazby rownosc tych rodzin wobec prawa. Ochrona p
                        > raw
                        > > dziecka. Stabilizacja. ....
                        > > Skad dziecko? Nie wiem czy zdajesz sobie sprawe, ze homo to nie znaczy
                        > > impotent czy bezplodny. Homo takze maja uczucia rodzicielskie i niektorzy
                        > > pragna dzieci tak jak hetero. Ani ty ani panstwo tego nie zmieni. Ale w
                        > > interesie panstwa jest zapewnienie tym rodzinom stabilnosc.
                        >
                        > To nie wyjaśnia skąd biorą się dzieci wśród homoseksualistów. Jakim cudem
                        > homoseksualista współżył w związku hetero? Nagle mu się coś odwidziało?

                        Np. sztuczne zaplodnienie, dzieci z poprzedniego hetero zwiazku, adopcja.

                        >
                        > > > >
                        > > > > >
                        > > > > > >
                        > > > > > > > Dla różnych podmiotów stanowi się różne prawa.
                        > > > > > > >
                        > > > > > > Czyzby? Gdzie to prawo dla homo?
                        > > > > >
                        > > > > > Nie jest potrzebne, nie wszystko musi być normowane prawem.

                        Oczywiscie, im mniej ingerencji w nasze zycie panstwa tym lepiej. Ale jezeli
                        panstwo odmawia pewnej grupie obywateli prawa, ktore ma wiekszosc to jest to
                        niesprawiedliwe. Gdyby zlikwidowano instytucje malzenstwa cywilnego i zrownano
                        ludzi wobec prawa nie dyskutowalbym. W obecnym ksztalcie to dyskryminacja.

                        > Zrównanie wobec prawa obywateli oznacza zniesienie wszelkich uprzywilejowań,
                        w
                        > tym tych prorodzinnych a w tym konkretnym przypadku równego traktowania
                        > małżenstw, osób samotnych i pedałów, którzy nie mieli szczęścia załapać się
                        na
                        > tubylca. Zatem nie żądasz zrównania a uprzywilejowania konkretnej grupy osób.
                        >
                        >
                        Jak wyzej. Bez ZADNYCH przywilejow byloby idealnie.
                        • jacek#jw Re: Czyby? Pomieszanie pojęć! 27.06.03, 21:12
                          Gość portalu: Piotr napisał(a):

                          > OK, przyznaje, ze nie wiedzialem, to slowo ma waskie znaczenie w polskim,
                          > seks ze zwierzetami jest forma sodomii. Chociaz Uzylem "sodomia" w znaczeniu
                          > angielskim (Sodomy is most commonly legally defined as any contact between
                          the
                          > genitals of one person, and the mouth or anus of another. The word has its
                          > origins in Christianity. It is sometimes used to mean sexual deviation,
                          though
                          > in legal contexts it is defined as above. Throughout history, "sodomites,"
                          > mostly male homosexuals and bestialists, have been punished by a largely
                          > theocratically controlled government, in hopes of stamping out "ungodly
                          > practices" that might bring divine retribution against Christian society. In
                          > medieval Europe, intercourse between a male field worker and a noble woman
                          was
                          > legally considered "sodomy," as it was thought to cause a poor harvest. The
                          > history of the concept of sodomy is tied to the Church in most every case)
                          > Homoseksualizm staje sie legalny, jest mnostwa slicznych miejsc, gdzie
                          > wysylaja za TO do wiezienia (Egipt!) albo poprostu zabija.
                          > na temat praw jus sie wypowiedzialem, jestem jawnie i ohydnie dyskryminowany,
                          > przykro mi, ze tego nie widzisz. I ze nie mozesz w podobnej sytuacji
                          wyobrazic
                          > sobie siebie.

                          Trudno wypowiadać mi się na temat szczegółowych praw USA, jednak ogólnie rzecz
                          biorąc to liberalny kraj z purytańskim społeczeństwem. Jak będzie w przyszłości
                          nie wiem. Na czym polega owa jawna i ohydna dyskryminacja? Zdaje się, że w USA
                          podobnie jak w Polsce homosueksualiści korzystają w pełni z praw przynależnych
                          jednostce. Jedyną kwestią sporną jest prawne usankcjonowanie związków h.
                          Żądanie pedałów polega na prawnym zrównaniu związków hetero i homo i jest to
                          żądanie nieuzasadnione. Chciałbym przy okazji ustalić, czy dyskryminacja ma
                          jakieś inne oblicze poza konsekwencjami z powyższego.

                          >
                          > > > Tak wiec
                          > > > nawet uzywanie prezerwatywy jest nia rowniez. W moim rozumieniu 99% l
                          > udzi
                          > > jest
                          > > > sodomitami.
                          > >
                          > > Nie.
                          >
                          > Alez tak. Jezeli powiesz, ze wszyscy maja seks po bozemu, zadnego oralu,
                          analu
                          > ani masturbacji, to bedzie zabawne.

                          Wyjaśniłeś nieporozumienie, więc o co chodzi? Techniki seksualne nie są
                          przedmiotem tej dyskusji. Zboczenia typu pedofilia czy zoofilia są ścigane
                          przez prawo i trudno traktować to jako dyskryminację.


                          > >
                          > > > Czy sodomici hetero moga brac sluby? Oczywiscie, nikt nie pyta
                          > > > hetero o ich techniki seksualne jako warunek wydania swiadectwa slubu
                          > .
                          > > >
                          > > >
                          > > > > Czy
                          > > > > > to, ze ty i panstwo ich nie uznajesz, zmienia fakt, ze one
                          > istni
                          > > eja?
                          > > > A gdz
                          > > > > ie
                          > > > > > dobro rodziny i dzieci? Czy te rodziny sa gorsze? Hipokryzj
                          > a.
                          > > > >
                          > > > > Nie widzę potrzeby uprzywilejowania tego typu rodzin. Nie są one
                          > niel
                          > > egaln
                          > > > e
                          > > > i
                          > > > > to wystarczy. Skąd dziecko w rodzinie homosiów?
                          > > >
                          > > > Nie widzisc potrzeby? Chociazby rownosc tych rodzin wobec prawa. Ochr
                          > ona p
                          > > raw
                          > > > dziecka. Stabilizacja. ....
                          > > > Skad dziecko? Nie wiem czy zdajesz sobie sprawe, ze homo to nie znacz
                          > y
                          > > > impotent czy bezplodny. Homo takze maja uczucia rodzicielskie i niekt
                          > orzy
                          > > > pragna dzieci tak jak hetero. Ani ty ani panstwo tego nie zmieni. Ale
                          > w
                          > > > interesie panstwa jest zapewnienie tym rodzinom stabilnosc.
                          > >
                          > > To nie wyjaśnia skąd biorą się dzieci wśród homoseksualistów. Jakim cudem
                          > > homoseksualista współżył w związku hetero? Nagle mu się coś odwidziało?
                          >
                          > Np. sztuczne zaplodnienie, dzieci z poprzedniego hetero zwiazku, adopcja.

                          Tego wynika, że homoseksualizm nie jest wrodzony. Adopcje są przede wszystkim
                          dla dzieci, nie dla osób, które je adoptują. Nie każda rodzina hetero uzyska
                          prawo do adopcji dziecka, tym bardziej nie ma uzasadnienia by prawo to
                          otrzymała para homosiów.

                          > Oczywiscie, im mniej ingerencji w nasze zycie panstwa tym lepiej. Ale jezeli
                          > panstwo odmawia pewnej grupie obywateli prawa, ktore ma wiekszosc to jest to
                          > niesprawiedliwe. Gdyby zlikwidowano instytucje malzenstwa cywilnego i
                          zrownano
                          > ludzi wobec prawa nie dyskutowalbym. W obecnym ksztalcie to dyskryminacja.

                          W żadnym państwie nie ma równego uprzywilejowania obywateli i nikt nie traktuje
                          tego jako dyskryminacji. Podam Ci przykład z innego podwórka. Wyobraź sobie, że
                          wspólnie z kolegami założyłem sobie związek chlających browar po pracy i
                          rozprawiających o polityce. Wpadłbym wtedy na pomysł uzyskania takich praw
                          jakie ma partia polityczna i brak takowych uznałbym jako dyskryminację. Jedno i
                          drugie to organizacja, tak jak związek homo i hetero.

                          >
                          > > Zrównanie wobec prawa obywateli oznacza zniesienie wszelkich uprzywilejowa
                          > ń,
                          > w
                          > > tym tych prorodzinnych a w tym konkretnym przypadku równego traktowania
                          > > małżenstw, osób samotnych i pedałów, którzy nie mieli szczęścia załapać si
                          > ę
                          > na
                          > > tubylca. Zatem nie żądasz zrównania a uprzywilejowania konkretnej grupy os
                          > ób.
                          > >
                          > >
                          > Jak wyzej. Bez ZADNYCH przywilejow byloby idealnie.
                          • Gość: Piotr Re: Czyby? Pomieszanie pojęć! IP: *.we.client2.attbi.com 27.06.03, 22:47
                            > Trudno wypowiadać mi się na temat szczegółowych praw USA, jednak ogólnie
                            rzecz
                            > biorąc to liberalny kraj z purytańskim społeczeństwem. Jak będzie w
                            przyszłości
                            >
                            > nie wiem. Na czym polega owa jawna i ohydna dyskryminacja? Zdaje się, że w
                            USA
                            > podobnie jak w Polsce homosueksualiści korzystają w pełni z praw
                            przynależnych
                            > jednostce. Jedyną kwestią sporną jest prawne usankcjonowanie związków h.
                            > Żądanie pedałów polega na prawnym zrównaniu związków hetero i homo i jest to
                            > żądanie nieuzasadnione. Chciałbym przy okazji ustalić, czy dyskryminacja ma
                            > jakieś inne oblicze poza konsekwencjami z powyższego.

                            Powiedz mi jaka jest roznica miedzy moim 6+ letnim zwiazkiem z czlowiekiem,
                            ktorego kocham, z ktorym spie, dziele moje marzenia i cale zycie, buduje "dom"
                            itp. a para hetero robiaca dokladnie to samo. Nie wspominam dzieci. To nie
                            jest cel malzenstwa. Malzenstwo cywilne jest prawnym usankcjonowaniem
                            dobrowolnego "kontraktu" dwoch osob, ktore razem chca spedzic zycie wzajemnie
                            sie wspierajac.
                            Przyklad dyskriminacji: to, ze nie mozemy wziac slubu oznacza ze ten zwiazek
                            dla rzady oplacanego z moich podatkow znaczy ZERO. Brak prawnego uznania
                            automatycznie daje sygnal dla "wiekszosci", ze moja milosc, moje zucie, ja sam
                            jestem gorszy, niegodny otrzymania tych "specjalnych" praw. Wyobraz sobie
                            swoje zycie w ten sposob. To tylko ogolny przyklad. Setki przykladow z
                            codzinnego zycia wypelnilyby 4 takie fora.

                            > Tego wynika, że homoseksualizm nie jest wrodzony. Adopcje są przede
                            wszystkim
                            > dla dzieci, nie dla osób, które je adoptują. Nie każda rodzina hetero uzyska
                            > prawo do adopcji dziecka, tym bardziej nie ma uzasadnienia by prawo to
                            > otrzymała para homosiów.

                            Nie wiem dlaczego wyciagnales takie wniosek. Ja nie wiem, czy spedalony bylem
                            juz w macicy czy moze w wieku 5 lat. Wiem, ze mialem TE uczucia odkad
                            pamietam, 8-9 lat. Nie, nie bylem molestowany i moja rodzina byla przecietnie
                            normalna.
                            Oczywiscie, ze adopcja jest dla dziecka. Dla rodzicow to przywilej nie prawo.
                            Nie wiem tylko jak mozesz byc pewien, ze para lesbijek czy gejow bylaby
                            gorszymy rodzicami niz para hetero. Ja nie wiem, z moich obserwacji wynika, ze
                            nie ma roznicy.

                            > W żadnym państwie nie ma równego uprzywilejowania obywateli i nikt nie
                            traktuje tego jako dyskryminacji.

                            Mylisz sie, podstawa panstwa demokratycznego jest rownosc obywateli wobec
                            prawa. Roznie z tym bywa co prawda, ale to nie zmienia faktu, ze bez tego nie
                            ma demokracji.

                            >Podam Ci przykład z innego podwórka. Wyobraź sobie, że
                            > wspólnie z kolegami założyłem sobie związek chlających browar po pracy i
                            > rozprawiających o polityce. Wpadłbym wtedy na pomysł uzyskania takich praw
                            > jakie ma partia polityczna i brak takowych uznałbym jako dyskryminację.
                            >Jedno i drugie to organizacja, tak jak związek homo i hetero.

                            Nie rozumiem. Przeciez partie polityczne (ich czlonkowie) wlasnie to robia,
                            dyskutuja o polityce i pewnie pija tez piwo. Maja to prawo. Ty tez masz,
                            zbierz 15 kumpli i zarejestruj te grupe jako partie. Sa ich setki.
                            Kazdy moze zalozyc partie: homo, hetero i Giertych. To sie nazywa wolnosc
                            stowarzyszen. Ale tylko hetero moga zalegalizowac swoj zyciowy zwiazek z druga
                            osoba jako malzenstwo. Dyskryminacja i brak wolnosci.

                            • jacek#jw Re: Czyby? Pomieszanie pojęć! 27.06.03, 23:55
                              Gość portalu: Piotr napisał(a):

                              > Powiedz mi jaka jest roznica miedzy moim 6+ letnim zwiazkiem z czlowiekiem,
                              > ktorego kocham, z ktorym spie, dziele moje marzenia i cale zycie,
                              buduje "dom"
                              > itp. a para hetero robiaca dokladnie to samo. Nie wspominam dzieci. To nie
                              > jest cel malzenstwa. Malzenstwo cywilne jest prawnym usankcjonowaniem
                              > dobrowolnego "kontraktu" dwoch osob, ktore razem chca spedzic zycie wzajemnie
                              > sie wspierajac.

                              Podchodząc w powyższy sposób do problemu masz rację. Tyle, że to chyba nie o to
                              chodzi. Stosując odpowiednią analogię nie widzę przeszkód, by dwóch
                              homoseksualistów poszło do notariusza i usankcjonowało prawnie swój związek.
                              Mogą to nawet regulować odrębne przepisy. Zatem myślisz chyba jednak o całym
                              zestawie praw opartym na kodeksie rodzinnym w Polsce i odpowiedniku w USA.

                              > Przyklad dyskriminacji: to, ze nie mozemy wziac slubu oznacza ze ten zwiazek
                              > dla rzady oplacanego z moich podatkow znaczy ZERO. Brak prawnego uznania
                              > automatycznie daje sygnal dla "wiekszosci", ze moja milosc, moje zucie, ja
                              sam
                              > jestem gorszy, niegodny otrzymania tych "specjalnych" praw. Wyobraz sobie
                              > swoje zycie w ten sposob. To tylko ogolny przyklad. Setki przykladow z
                              > codzinnego zycia wypelnilyby 4 takie fora.

                              Przesada. Mnóstwo hetero żyje na kocią łapę i nie odczuwa tego jako czegoś
                              gorszego. Państwo to taki twór, który nie kieruje się miłością i stara się
                              kierować racjonalnie swoimi wydatkami. Fakt, że urzędniecy wszystko pieprzą,
                              ale taka jest ogólna idea tworu zwanego państwem. Państwo nie wspiera np
                              miłości macierzyńskiej i wspomaga dzieci niezależnie od tego czy ma do
                              czynienia z rodziną kochającą się czy nie.

                              >
                              > > Tego wynika, że homoseksualizm nie jest wrodzony. Adopcje są przede
                              > wszystkim
                              > > dla dzieci, nie dla osób, które je adoptują. Nie każda rodzina hetero uzys
                              > ka
                              > > prawo do adopcji dziecka, tym bardziej nie ma uzasadnienia by prawo to
                              > > otrzymała para homosiów.
                              >
                              > Nie wiem dlaczego wyciagnales takie wniosek. Ja nie wiem, czy spedalony bylem
                              > juz w macicy czy moze w wieku 5 lat. Wiem, ze mialem TE uczucia odkad
                              > pamietam, 8-9 lat. Nie, nie bylem molestowany i moja rodzina byla przecietnie
                              > normalna.

                              Nie myślałem o Tobie, tylko o podanym przez Ciebie przykładzie życia w związku
                              hetero i później homo.

                              > Oczywiscie, ze adopcja jest dla dziecka. Dla rodzicow to przywilej nie prawo.
                              > Nie wiem tylko jak mozesz byc pewien, ze para lesbijek czy gejow bylaby
                              > gorszymy rodzicami niz para hetero. Ja nie wiem, z moich obserwacji wynika,
                              ze
                              > nie ma roznicy.

                              W przypadku adopcji decyzję podejmuje się za dziecko i nie wystarczy
                              potencjalna możliwość udanego współżycia w grupie homoseksualistów.

                              >
                              > > W żadnym państwie nie ma równego uprzywilejowania obywateli i nikt nie
                              > traktuje tego jako dyskryminacji.
                              >
                              > Mylisz sie, podstawa panstwa demokratycznego jest rownosc obywateli wobec
                              > prawa. Roznie z tym bywa co prawda, ale to nie zmienia faktu, ze bez tego nie
                              > ma demokracji.

                              Równość wobec prawa oznacza np nierówność obciążeń podatkowych.

                              >
                              > >Podam Ci przykład z innego podwórka. Wyobraź sobie, że
                              > > wspólnie z kolegami założyłem sobie związek chlających browar po pracy i
                              > > rozprawiających o polityce. Wpadłbym wtedy na pomysł uzyskania takich praw
                              >
                              > > jakie ma partia polityczna i brak takowych uznałbym jako dyskryminację.
                              > >Jedno i drugie to organizacja, tak jak związek homo i hetero.
                              >
                              > Nie rozumiem. Przeciez partie polityczne (ich czlonkowie) wlasnie to robia,
                              > dyskutuja o polityce i pewnie pija tez piwo. Maja to prawo. Ty tez masz,
                              > zbierz 15 kumpli i zarejestruj te grupe jako partie. Sa ich setki.
                              > Kazdy moze zalozyc partie: homo, hetero i Giertych. To sie nazywa wolnosc
                              > stowarzyszen. Ale tylko hetero moga zalegalizowac swoj zyciowy zwiazek z
                              druga
                              > osoba jako malzenstwo. Dyskryminacja i brak wolnosci.

                              Mój związek nie spełnia warunków niezbędnych do zarejestrowania partii, tak ja
                              związek homoseksualny nie spełnia warunków niezbędnych do tego by nazwać go
                              małżeństwem i nadać mu identyczne przywileje.
                              • Gość: Piotr Re: Czyby? Pomieszanie pojęć! IP: *.we.client2.attbi.com 28.06.03, 06:24
                                > Podchodząc w powyższy sposób do problemu masz rację. Tyle, że to chyba nie o
                                > to chodzi. Stosując odpowiednią analogię nie widzę przeszkód, by dwóch
                                > homoseksualistów poszło do notariusza i usankcjonowało prawnie swój związek.
                                > Mogą to nawet regulować odrębne przepisy. Zatem myślisz chyba jednak o całym
                                > zestawie praw opartym na kodeksie rodzinnym w Polsce i odpowiedniku w USA.

                                Ale to nie jest rownosc. Jezeli musisz robic cos czego inni nie musza robic by
                                uzyskac podobne prawa to jest to dyskryminacja. Na podstawie USA moge
                                powiedziec, ze akt slubu nadaje automatycznie okolo 1000 roznych praw
                                (lokalnych, stanowych, federalnych) i obowiazkow hetero. Naprawde homo moga
                                miec to samo od notariusza? A koszty, a czas? I dlaczego?

                                > Przesada. Mnóstwo hetero żyje na kocią łapę i nie odczuwa tego jako czegoś
                                > gorszego. Państwo to taki twór, który nie kieruje się miłością i stara się
                                > kierować racjonalnie swoimi wydatkami. Fakt, że urzędniecy wszystko pieprzą,
                                > ale taka jest ogólna idea tworu zwanego państwem. Państwo nie wspiera np
                                > miłości macierzyńskiej i wspomaga dzieci niezależnie od tego czy ma do
                                > czynienia z rodziną kochającą się czy nie.

                                Oni maja ten wybor. Ja go nie mam. Dyskryminacja.
                                Panstwo polskie pewnie takie jest, panstwo normalne (niewiele ich) zapewnia
                                obywatelom bezpieczenstwo i wolnosc wyboru wlasnej drogi zyciowej i dazenia do
                                szczescia.
                                Mozesz mi wytlumaczyc jak sluby ludzi homo zagrazaja spolecznemu
                                bezpieczenstwu?
                                >
                                > Nie myślałem o Tobie, tylko o podanym przez Ciebie przykładzie życia w
                                związku
                                > hetero i później homo.

                                To nie tylko przyklad to czeste zjawisko.


                                >
                                > W przypadku adopcji decyzję podejmuje się za dziecko i nie wystarczy
                                > potencjalna możliwość udanego współżycia w grupie homoseksualistów.

                                nie, nie wystarczy, musza jeszcze wykazac, ze moga byc rodzicami. Niestety,
                                wielu ludzi hetero i homo, ktorzy maja dzieci, rodzicami byc nie powinni. Ale
                                co ma czyjas orientacja do jego mozliwosci rodzicielskich?
                                >
                                > Równość wobec prawa oznacza np nierówność obciążeń podatkowych.
                                >
                                Co masz na mysli?

                                > Mój związek nie spełnia warunków niezbędnych do zarejestrowania partii

                                Mozna zmienic prawo, jezeli wykazesz to dzisiejsze powoduje twoja
                                dyskryminacje ( ja uwazam, ze partia polityczna moze liczyc nawet jedna osobe,
                                jezeli ktos tak pragnie)

                                , tak ja
                                > związek homoseksualny nie spełnia warunków niezbędnych do tego by nazwać go
                                > małżeństwem i nadać mu identyczne przywileje.
                                >
                                >
                                Prosze o przyklady tych warunkow, ktorych to nie spelniaja moj 6 letni zwiazek
                                lub 17 i 30 letnie zwiazki moich przyjaciol.
                    • Gość: wikul Re: Sad Najwyzszy USA zakazal przesladowania homo IP: *.acn.waw.pl 27.06.03, 00:56
                      Gość portalu: Piotr napisał(a):

                      > Jacku, ty sie mylisz, sodomia to ogolnie wszystkie seksualne czynnosci nie
                      > prowadzace do powstania zygoty (majace inny cel niz zaplodnienie). Tak wiec
                      > nawet uzywanie prezerwatywy jest nia rowniez. W moim rozumieniu 99% ludzi
                      jest
                      > sodomitami. Czy sodomici hetero moga brac sluby? Oczywiscie, nikt nie pyta
                      > hetero o ich techniki seksualne jako warunek wydania swiadectwa slubu.



                      Znów założyłeś podobny wątek i znów wypisujesz bzdury .

                      sodomia (naz. Sodoma, m. w starożytnej Palestynie) med. zboczenie seksualne
                      polegające na uprawianiu stosunków płciowych ze zwierzętami...
                      Encyklopedia WIEM

                      Co to znaczy sodomici hetero . Mężczyzna z kozą ? Jakie 99 % ?
                      Poczytaj coś na tematy na które z taka pewnościa się wypowiadasz . Nie
                      kompromituj się .
          • Gość: Prezes Re: Sad Najwyzszy USA zakazal przesladowania homo IP: *.ces.clemson.edu 27.06.03, 01:02
            jacek#jw napisał:

            > Gość portalu: Piotr napisał(a):
            >
            > > jacek#jw napisał:
            > >
            > > > Gość portalu: Piotr napisał(a):
            > > >
            > > > > Wszystkie istniejace prawa stanowe
            kryminalizujace sex homo i "n
            > ienat
            > > uraln
            > > > y"
            > > > > seks miedzy hetero sa niekonstytucyjne. WIELKIE
            zwyciestwo rozsa
            > dku i
            > >
            > > > > sprawiedliwosci. Czas na danie homo wszystkich
            praw cywilnych.
            > > >
            > > > A jakich to praw cywilnych nie mają pedały?
            > > >
            > >
            > > My pedaly, placac takie same podatki jak wy
            "rozmnazacze" nie mamy prawa d
            > o
            > > tego, zeby nasze prywatne stale zwiazki byly uznawane
            prawnie, tak jak tak
            > ie
            > > same zwiazki hetero.
            >
            > Oba związki nie są takie same.
            >
            > > Taka "malutka" dyskryminacja.
            > > W przypadku 4 stanow USA, dyskryminacja polegala na
            tym, ze prawo
            > > kryminalizowalo sodomie homo a nie hetero
            (technicznie to samo), lamiac
            > zasade
            > > rownosci obywateli wobec prawa. 9 innych stanow
            zakazywalo sodomii jako
            > takiej
            > > (co samo w sobie jest idioyczne).
            >
            > Co jest idiotycznego w zakazie sodomii?
            >

            to, ze jezeli bede mial ochote na oral sex z moja zona
            i przypadkiem akurat bede np. w Alabamie,
            to mozemy za ten haniebny czyn pojsc oboje do wiezienia



            > > Ta sama zasada lamana jest przez nie umozliwianie
            parom homo wchodzenia w
            > > legalne zwiazki cywilne.
            >
            > Związki małżeńskie i profity z tego wynikające są
            przywilejami, które zostały
            > ustanowione z konkretnych przyczyn. Związki homo nie
            spełniają tych warunków.
            > Dla różnych podmiotów stanowi się różne prawa.
            >
        • pollak Re: Sad Najwyzszy USA zakazal przesladowania homo 26.06.03, 22:29
          Gość portalu: Piotr napisał(a):

          > My pedaly, placac takie same podatki jak wy "rozmnazacze" nie mamy prawa do
          > tego, zeby nasze prywatne stale zwiazki byly uznawane prawnie,

          A co będzie dalej? Ślub i seks z kozą? Ślub seks z padliną?
          Wstydzilibyście się.

          tak jak takie
          > same zwiazki hetero.

          Bzdura. Gdzie facet czuje pociąg seksualny do drugiego faceta, to nie
          jest normalne. To jest dewiacja.

          > Taka "malutka" dyskryminacja.

          W waszych chorych główkach.
          • snajper55 Re: Sad Najwyzszy USA zakazal przesladowania homo 26.06.03, 23:30
            pollak napisał:

            > Gość portalu: Piotr napisał(a):
            >
            > > My pedaly, placac takie same podatki jak wy "rozmnazacze" nie mamy prawa do
            > > tego, zeby nasze prywatne stale zwiazki byly uznawane prawnie,
            >
            > A co będzie dalej? Ślub i seks z kozą? Ślub seks z padliną?
            > Wstydzilibyście się.

            Nie, ponieważ koza ani padlina nie ma osobowośco prawnej, a więc nie może być
            stroną umowy, którą jest małżeństwo. Natomiast stronami umowy mogą być dwaj
            mężczyźni, czy dwie kobiety.

            > > tak jak takie same zwiazki hetero.
            >
            > Bzdura. Gdzie facet czuje pociąg seksualny do drugiego faceta, to nie
            > jest normalne. To jest dewiacja.

            Podaj definicję normalności. Czy leworęczność to dewiacja ?

            Pozdrawiam

            Snajper.
            • pollak Re: Sad Najwyzszy USA zakazal przesladowania homo 26.06.03, 23:33
              snajper55 napisał:

              > > A co będzie dalej? Ślub i seks z kozą? Ślub seks z padliną?
              > > Wstydzilibyście się.
              >
              > Nie, ponieważ koza ani padlina nie ma osobowośco prawnej, a więc nie może być
              > stroną umowy, którą jest małżeństwo. Natomiast stronami umowy mogą być dwaj
              > mężczyźni, czy dwie kobiety.

              To trzeba zmienić prawo, aby nie dyskryminowało ludzi o odmiennych
              orientacjach. Miłość jest piękna! Wolność dla wszystkich!

              > > > tak jak takie same zwiazki hetero.
              > >
              > > Bzdura. Gdzie facet czuje pociąg seksualny do drugiego faceta, to nie
              > > jest normalne. To jest dewiacja.
              >
              > Podaj definicję normalności. Czy leworęczność to dewiacja ?

              A co ma leworęczność do zboczonych związków?

              pzdr
              • Gość: Piotr Re: Sad Najwyzszy USA zakazal przesladowania homo IP: *.we.client2.attbi.com 27.06.03, 21:06
                > To trzeba zmienić prawo, aby nie dyskryminowało ludzi o odmiennych
                > orientacjach. Miłość jest piękna! Wolność dla wszystkich!

                Dokladnie, dwie dorosle samodzielne osoby moga dobrowolnie wchodzic w
                jakiekolwiek zwiazki osobiste, nie jest to zaden interes panstwa. Jezeli nie
                rozumiesz, ze nie dotyczy to tylko homo, to szkoda dla ciebie. Taka wlasnie
                decyzje podjal Supreme Court of USA. Po raz pierwszy uznano, ze rzad nie ma
                ZADNEGO prawa do ingerencji w prywatny zwiazek doroslych osob i ich zycia
                seksualnego. Prawa jako takiego nie trzeba wcale zmieniac, nalezy tylko zniesc
                dyskryminacje homo zakresie prawa cywilnego. Tak ja to uczynily Holandia,
                Belgia i Kanada.

                >
                > > > > tak jak takie same zwiazki hetero.
                > > >
                > > > Bzdura. Gdzie facet czuje pociąg seksualny do drugiego faceta, to nie
                > > > jest normalne. To jest dewiacja.
                > >
                > > Podaj definicję normalności. Czy leworęczność to dewiacja ?
                >
                > A co ma leworęczność do zboczonych związków?
                >
                > pzdr

                To, ze leworecznosc tez byla (i jest pewnie nadal) uwazana przez roznej masci
                idiotow za "zboczona" aka "nienormalna". Dobrze pamietam jak jeden z moich
                przyjaciol byl wysmiewany z tego powodu, a nauczyciele zmuszali (!) go do
                pisania prawa reka. Nic to nie dalo. Ciagle pisze w "zboczony" sposob. I nawet
                pozwolili mu wziac slub pare lat temu.
                • pollak Re: Sad Najwyzszy USA zakazal przesladowania homo 28.06.03, 23:38
                  Gość portalu: Piotr napisał(a):

                  > > To trzeba zmienić prawo, aby nie dyskryminowało ludzi o odmiennych
                  > > orientacjach. Miłość jest piękna! Wolność dla wszystkich!
                  >
                  > Dokladnie, dwie dorosle samodzielne osoby moga dobrowolnie wchodzic w
                  > jakiekolwiek zwiazki osobiste, nie jest to zaden interes panstwa. Jezeli nie
                  > rozumiesz, ze nie dotyczy to tylko homo, to szkoda dla ciebie. Taka wlasnie
                  > decyzje podjal Supreme Court of USA. Po raz pierwszy uznano, ze rzad nie ma
                  > ZADNEGO prawa do ingerencji w prywatny zwiazek doroslych osob i ich zycia
                  > seksualnego. Prawa jako takiego nie trzeba wcale zmieniac, nalezy tylko
                  zniesc
                  > dyskryminacje homo zakresie prawa cywilnego. Tak ja to uczynily Holandia,
                  > Belgia i Kanada.

                  No to dlaczego obłudniku uznajesz miłość innego zboczeńca do swojej kozy, jako
                  coś gorszego?

                  > To, ze leworecznosc tez byla (i jest pewnie nadal) uwazana przez roznej masci
                  > idiotow za "zboczona" aka "nienormalna". Dobrze pamietam jak jeden z moich
                  > przyjaciol byl wysmiewany z tego powodu, a nauczyciele zmuszali (!) go do
                  > pisania prawa reka. Nic to nie dalo. Ciagle pisze w "zboczony" sposob. I
                  nawet
                  > pozwolili mu wziac slub pare lat temu.

                  To że gdzieśtam murzynów biją nie ma znaczenia. Zoboczenie pozostaje
                  zboczeniem, niezależnie od tego czy czepiano się leworęcznych czy nie.
                  • Gość: Piotr Re: Sad Najwyzszy USA zakazal przesladowania homo IP: *.we.client2.attbi.com 29.06.03, 03:43
                    > No to dlaczego obłudniku uznajesz miłość innego zboczeńca do swojej kozy,
                    jako
                    > coś gorszego?

                    Naprawde tak trudno odroznic czlowieka od kozy. Supreme Court wyrznie napisal
                    w swej decyzji o dwoch osobach (czyli ludziach, nie kozach, psach i bialych
                    myszkach)
                    >
                    > To że gdzieśtam murzynów biją nie ma znaczenia. Zoboczenie pozostaje
                    > zboczeniem, niezależnie od tego czy czepiano się leworęcznych czy nie.

                    No prosze, prawda o tobie wychodzi. Naprawde nie obchodzi cie przestrzeganie
                    praw czlowieka i jestes za naruszaniem ich wolnosci dlatego, ze
                    sa "murzynami"? Twoja postawa wobec homo nie dziwi wiec nic.
                    Homoseksualizm nie jest zboczeniem w medycznym znaczeniu tego slowa. W jezyku
                    tzw. moralnosci (czujej?) byc moze. Ale decyzja sadu USA zabrania uzywania
                    argumentu moralnosci lub niemoralnosci jako instrumentu dyskryminacji.
                    Przeczytaj sobie caly tekst i zrozum, ze ten wyrok to ostateczne uznanie
                    naszych praw do decydowania o prywatnym naszym zyciu, o wyborze naszego
                    zyciowego partnera i technik seksualnych. Nie tylko ludzi homo, takze kazdego
                    hetero. I dotyczy tylko zwiazku 2 doroslych samostanowiacych osob. Nie ma nic
                    wspolnego z zoofilia, pedofilia czy jakie tam inne przyklady zechcesz
                    przytoczyc.
        • Gość: ABACAB Prawa jazdy dla niewidomych ! I oni płacą podatki. IP: *.pekao.com.pl 27.06.03, 16:52
          • Gość: Piotr Re: Prawa jazdy dla niewidomych ! I oni płacą pod IP: *.we.client2.attbi.com 27.06.03, 17:21
            Skarbie, przyznanie prawa jazdy niewidomym spowodowaloby raalne zagrozenie dla
            innych ludzi. Przyznanie rownych prawa dla ludzi homo takiego zagrozenia nie
            spowoduje. Naprawde proponuje przemyslec problem (chociaz przez 30 sekund)
            ZANIM zdecydujesz sie na umieszczenie swojej opinii online.
    • luke1987 Re: Sad Najwyzszy USA zakazal przesladowania homo 26.06.03, 20:33
      Gość portalu: Piotr napisał(a):

      > Wszystkie istniejace prawa stanowe kryminalizujace sex homo i "nienaturalny"
      > seks miedzy hetero sa niekonstytucyjne. WIELKIE zwyciestwo rozsadku i
      > sprawiedliwosci. Czas na danie homo wszystkich praw cywilnych.

      Ciekawe, z jakiego punktu widzenia homoseksualizm jest tak naturalny, żeby
      można go było zrównać w prawach ze związkami heteroseksualnymi.
      Wbrew temu, co wielu mówi, homoseksualistów nikt w sensie stricte nie
      dyskryminuje, przecież nie ma czegos podobnego, jak w RPA w czasie aparthaidu,
      a to, że większośc ludzi ich nie lubi, nie znaczy, że zabrania się im żyć.
      Poza tym rzeczy nienormalnych nie senkcjonuje sie prawnie tylko dlatego, że
      występują (w znikomym) procencie.
      Może poprosicie o jakieś specjalne prawa dla mniejszości, może jak wymierające
      gatunki zwierzęce?

      Ciekawe jak homo mają zamiar "przysłużyć" się do zastępowalności pokoleń. Po
      prostu homoseksualiści są ślepym ogniwem, które może, co najwyżej, doprowadzić
      do samozagłady.
      • Gość: mk Re: Sad Najwyzszy USA zakazal przesladowania homo IP: *.u.mcnet.pl 26.06.03, 20:44
        4 procent, to nie jest "znikomy" procent.
        • luke1987 Re: Sad Najwyzszy USA zakazal przesladowania homo 26.06.03, 20:50
          na podstawie jakich badań? Może właśnych?
          A jeśli nawet masz rację, to nie zmienia to faktu, że rzeczy nienormalnych nie
          sankcjonuje sie prawnie tylko dlatego, że występują.
      • Gość: Piotr Re: Sad Najwyzszy USA zakazal przesladowania homo IP: *.we.client2.attbi.com 26.06.03, 21:39
        > Ciekawe, z jakiego punktu widzenia homoseksualizm jest tak naturalny, żeby
        > można go było zrównać w prawach ze związkami heteroseksualnymi.
        > Wbrew temu, co wielu mówi, homoseksualistów nikt w sensie stricte nie
        > dyskryminuje, przecież nie ma czegos podobnego, jak w RPA w czasie
        aparthaidu,
        > a to, że większośc ludzi ich nie lubi, nie znaczy, że zabrania się im żyć.
        > Poza tym rzeczy nienormalnych nie senkcjonuje sie prawnie tylko dlatego, że
        > występują (w znikomym) procencie.

        Mhmm, z punktu widzenia praw czlowieka nie ma to znaczenia. Nie zabrania sie
        slubu leworecznym, chociaz jest mozliwe, ze ich dzieci tez beda tak
        samo "zboczone". Kiedys spaliloby sie ich szyciutko na stosie za nienormalnosc.
        Moglbym napisac ksiazke o tym jak jestem dyskryminowany od jais 10 lat ale mi
        sie niechce. Powiem tylko, ze przyjemne to nie jest. Nikomu nie zycze.

        > Może poprosicie o jakieś specjalne prawa dla mniejszości, może jak
        wymierające
        > gatunki zwierzęce?
        >
        Nic nie wiem na temat wymierania homo. Czy prawo do legalnego prawnie
        monogamistycznego zwiazku dwoch doroslych ludzi jest specjalnym prawem? Tylko
        dlatego, ze osoby sa tej samej plci. Masz dziwne rozumienie "specjalnosci".

        > Ciekawe jak homo mają zamiar "przysłużyć" się do zastępowalności pokoleń. Po
        > prostu homoseksualiści są ślepym ogniwem, które może, co najwyżej,
        doprowadzić
        > do samozagłady.

        jakos nie prowadzi od "zawsze". Mozna chyba winic tylko hetero. Rodza i rodza
        te pedaly i lezby. Mogliby wiecej skrobac albo topic gdy za pozno na aborcje.
        • luke1987 Re: Sad Najwyzszy USA zakazal przesladowania homo 26.06.03, 22:02

          >
          > Mhmm, z punktu widzenia praw czlowieka nie ma to znaczenia. Nie zabrania sie
          > slubu leworecznym, chociaz jest mozliwe, ze ich dzieci tez beda tak
          > samo "zboczone". Kiedys spaliloby sie ich szyciutko na stosie za
          nienormalnosc.

          To jest tak, jakbyś mówił, że nie zabarabrania sie ślubu blondynom i brunetkom
          (lub na odwrót). Chyba doskonale zdajesz sobie sprawę, że nie chodzi o
          leworęćzność czy kolor włosów, bo to sie mieści w standardzie tu chodzi o
          słowo małżeństwo i określenie, czym ono jest i dla kogo związek może być
          sformalizowany i komu może dawać przywileje. Traktuję więc to jako żart, bo
          porównainie bardzo słabe i nie pasujące.

          > Moglbym napisac ksiazke o tym jak jestem dyskryminowany od jais 10 lat ale
          mi
          > sie niechce. Powiem tylko, ze przyjemne to nie jest. Nikomu nie zycze.
          >

          Podaj mi podstawowe ramy, na czym ta dyskryminacja polega?
          Biją Cię, palą Twój dom, mieszkanie?


          > Nic nie wiem na temat wymierania homo. Czy prawo do legalnego prawnie
          > monogamistycznego zwiazku dwoch doroslych ludzi jest specjalnym prawem?
          Tylko
          > dlatego, ze osoby sa tej samej plci. Masz dziwne rozumienie "specjalnosci".
          >
          >
          >
          > jakos nie prowadzi od "zawsze". Mozna chyba winic tylko hetero. Rodza i
          rodza
          > te pedaly i lezby. Mogliby wiecej skrobac albo topic gdy za pozno na aborcje.


          Wydaje mi się, że zrozumiałeś, o co mi chodiz, tylko próbujesz odwrócić to w
          zart, a jeśli nie to chcę powiedzieć, że chodziło mi o zasadę, że zwiążek
          homoseksualistów jest z góry skazany na niepowodzenie z punktu widzenia
          przyrody (nie ma reprodukcji).
          Dlatego jestem przeciwny wproawdzaniu jakiś specjalnych przywilejów dla
          homoskesualistów (małżeństwo itp), ale też podchodzę sceptycznie do prób
          usunięcia homoseksulaistów ze społeczeństwa. Zdajesz sobie sprawę, że
          malożeństwo dowjga ludzi tej samej płci jest trochę dziwne, wiec żyjcie i
          domagajcie sie o przestrzeganie waszych praw jako praw ludzi, a nie
          małżeństw.
        • pollak Re: Sad Najwyzszy USA zakazal przesladowania homo 26.06.03, 22:34
          Gość portalu: Piotr napisał(a):

          > > Może poprosicie o jakieś specjalne prawa dla mniejszości, może jak
          > wymierające
          > > gatunki zwierzęce?
          > >
          > Nic nie wiem na temat wymierania homo.

          To ja Ci powiem. Otóż, gdyby na świecie zostali sami dewianci, to wymarliby
          w bardzo krótkim czasie.

          Czy prawo do legalnego prawnie
          > monogamistycznego zwiazku dwoch doroslych ludzi jest specjalnym prawem? Tylko
          > dlatego, ze osoby sa tej samej plci. Masz dziwne rozumienie "specjalnosci".

          A związek dorosłego faceta i dorosłej kozy? Masz coś przeciwko? Ten facet
          może bardzo kochać swoją kozę, a taki czuły gość jak ty, wie chyba co to
          jest miłość.

          > > prostu homoseksualiści są ślepym ogniwem, które może, co najwyżej,
          > doprowadzić
          > > do samozagłady.
          >
          > jakos nie prowadzi od "zawsze".

          Bo na szczęście większość jest normalna.

          > Mozna chyba winic tylko hetero. Rodza i rodza
          > te pedaly i lezby. Mogliby wiecej skrobac albo topic gdy za pozno na aborcje.

          A to tylko Twoje chore urojenia.
          • Gość: Piotr Re: Sad Najwyzszy USA zakazal przesladowania homo IP: *.we.client2.attbi.com 26.06.03, 23:10
            > To ja Ci powiem. Otóż, gdyby na świecie zostali sami dewianci, to wymarliby
            > w bardzo krótkim czasie.

            Dzieki bogini, ze sa tacy wspaniali "rozmazacze" jak ty. Dzieki wam rasa
            ludzka (przynajmniej jej LEPSZA czesc) nie wyginie i caly wszechswiat bedzie
            dozgonnie wdzieczny. Tylko za duzo cos tych homo plodzicie panowie.

            >
            > Czy prawo do legalnego prawnie
            > > monogamistycznego zwiazku dwoch doroslych ludzi jest specjalnym prawem? Ty
            > lko
            > > dlatego, ze osoby sa tej samej plci. Masz dziwne rozumienie "specjalnosci
            > ".
            >
            > A związek dorosłego faceta i dorosłej kozy? Masz coś przeciwko? Ten facet
            > może bardzo kochać swoją kozę, a taki czuły gość jak ty, wie chyba co to
            > jest miłość.

            Widze, ze zauwazenie roznicy miedzy czlowiekiem a koza sprawia niektorym
            problem. A mnie o tym uczono w 4 klasie podstawowki. No ale to bylo w XX
            wieku.
            Podajac taki argument, wydajesz wspaniale swiadectwo swojej ignorancji.


            >
            > > > prostu homoseksualiści są ślepym ogniwem, które może, co najwyżej,
            > > doprowadzić
            > > > do samozagłady.
            > >
            > > jakos nie prowadzi od "zawsze".
            >
            > Bo na szczęście większość jest normalna.

            Normalna? Rozejrzyj sie. Gdzie ta normalnosc? Podaj definicje.
            (moze: normalny=katolicki polaczek, nierob, alkoholik, bijacy zone i
            wykorzystujacy seksualnie wlasne dzieci?)

            >
            > > Mozna chyba winic tylko hetero. Rodza i rodza
            > > te pedaly i lezby. Mogliby wiecej skrobac albo topic gdy za pozno na aborc
            > je.
            >
            > A to tylko Twoje chore urojenia.

            Nie rozumiem. Urojenia? Chcialem tylko uswiadomic, ze moi rodzice byli jak
            najbardziej hetero (tak jak wiekszosc rodzicow ludzi homo). I najlepszy sposob
            to pozbyc sie tych dzieci-zboczkow gdy sa jeszcze male i ruchac nienaturalnie
            jeszcze nie zaczely. W ten sposob zapobiegnie sie erozprzestrzenianiu tego
            obrzydlistwa. Toz to jak ten, jak mu tam SARS czy cos podobnego.
            • pollak Re: Sad Najwyzszy USA zakazal przesladowania homo 26.06.03, 23:26
              Gość portalu: Piotr napisał(a):

              > > To ja Ci powiem. Otóż, gdyby na świecie zostali sami dewianci, to wymarlib
              > y
              > > w bardzo krótkim czasie.
              >
              > Dzieki bogini, ze sa tacy wspaniali "rozmazacze" jak ty. Dzieki wam rasa
              > ludzka (przynajmniej jej LEPSZA czesc) nie wyginie i caly wszechswiat bedzie
              > dozgonnie wdzieczny. Tylko za duzo cos tych homo plodzicie panowie.

              Powyższe tylko dowodzi tego, że chorzy jesteście wy, i tym bardziej
              chorym było by nazywać związek dwóch mężczyzn - małżeństwem. Chcesz się
              ożenić - znajdź sobie żonę.

              > > A związek dorosłego faceta i dorosłej kozy? Masz coś przeciwko? Ten facet
              > > może bardzo kochać swoją kozę, a taki czuły gość jak ty, wie chyba co to
              > > jest miłość.
              >
              > Widze, ze zauwazenie roznicy miedzy czlowiekiem a koza sprawia niektorym
              > problem. A mnie o tym uczono w 4 klasie podstawowki. No ale to bylo w XX
              > wieku.
              > Podajac taki argument, wydajesz wspaniale swiadectwo swojej ignorancji.

              Czyżbyś nie akceptował prawdziwej miłości? Facet który kocha swoją kozę,
              też płaci podatki i też chce mieć 'równe prawa'.

              > > > jakos nie prowadzi od "zawsze".
              > >
              > > Bo na szczęście większość jest normalna.
              >
              > Normalna? Rozejrzyj sie. Gdzie ta normalnosc? Podaj definicje.
              > (moze: normalny=katolicki polaczek, nierob, alkoholik, bijacy zone i
              > wykorzystujacy seksualnie wlasne dzieci?)

              Widzę że sporo ludzi tutaj, ma pierdolca na punkcie katolicyzmu. Może
              spora część społeczeństwa była istotnie wykorzystywana przez księży.

              > > A to tylko Twoje chore urojenia.
              >
              > Nie rozumiem. Urojenia? Chcialem tylko uswiadomic, ze moi rodzice byli jak
              > najbardziej hetero (tak jak wiekszosc rodzicow ludzi homo).

              Czuję się w związku z tym, cholernie zaskoczony.

              I najlepszy sposob
              > to pozbyc sie tych dzieci-zboczkow gdy sa jeszcze male i ruchac nienaturalnie
              > jeszcze nie zaczely. W ten sposob zapobiegnie sie erozprzestrzenianiu tego
              > obrzydlistwa.

              A dlaczego się ich pozbywać? Owszem, tych bardziej nachalnych,
              wciskających się z pedałoznastwem do szkół dzieciom mózgi prać, możnaby
              batem pogonić.

              > Toz to jak ten, jak mu tam SARS czy cos podobnego.

              Kompleksy?
              • Gość: Piotr Re: Sad Najwyzszy USA zakazal przesladowania homo IP: *.we.client2.attbi.com 27.06.03, 00:40
                czytam te twoje odpowiedzi i czytam. Ale jakos zwiazku z moimi slowami nie
                widze.
                Koza to nie czlowiek. Jezeli tak uwazasz i myslisz, ze koza (pies,
                pantofelek...) moze miec dobrowolny,satysfakcjonujacy i emocjonalnie pelny
                zwiazek z czlowiekiem to wspolczuje.
                Smutne, ze najbardziej intymne przezycia i najpiekniejsze emocje miedzy dwiema
                osobami przywoluja w tobie skojarzenia z zoofilia. Musisz byc bardzo
                rozchwiany emocjonalnie z takim obrazkami atakujacymi to ja swiadomosc.
                • Gość: snajper Re: Sad Najwyzszy USA zakazal przesladowania homo IP: *.acn.waw.pl 27.06.03, 02:24
                  Gość portalu: Piotr napisał(a):

                  > czytam te twoje odpowiedzi i czytam. Ale jakos zwiazku z moimi slowami nie
                  > widze.
                  > Koza to nie czlowiek. Jezeli tak uwazasz i myslisz, ze koza (pies,
                  > pantofelek...) moze miec dobrowolny,satysfakcjonujacy i emocjonalnie pelny
                  > zwiazek z czlowiekiem to wspolczuje.

                  Ale może Pollak ma dobrowolny, satysfakcjonujący go i emocjonalnie pełny
                  związek z kozą ?

                  > Smutne, ze najbardziej intymne przezycia i najpiekniejsze emocje miedzy dwiema
                  > osobami przywoluja w tobie skojarzenia z zoofilia.

                  Och, pewnie ma to konkretne przyczyny...

                  > Musisz byc bardzo rozchwiany emocjonalnie z takim obrazkami atakujacymi twoja
                  > swiadomosc.

                  Dlaczego od razu atakującycmi ? One mog być dla niego przyjenme i inspirujące.

                  Snajper.
                  • Gość: Piotr Re: Sad Najwyzszy USA zakazal przesladowania homo IP: *.we.client2.attbi.com 27.06.03, 03:57
                    Gość portalu: snajper napisał(a):

                    > Gość portalu: Piotr napisał(a):
                    >
                    > > czytam te twoje odpowiedzi i czytam. Ale jakos zwiazku z moimi slowami nie
                    >
                    > > widze.
                    > > Koza to nie czlowiek. Jezeli tak uwazasz i myslisz, ze koza (pies,
                    > > pantofelek...) moze miec dobrowolny,satysfakcjonujacy i emocjonalnie pelny
                    >
                    > > zwiazek z czlowiekiem to wspolczuje.
                    >
                    > Ale może Pollak ma dobrowolny, satysfakcjonujący go i emocjonalnie pełny
                    > związek z kozą ?

                    ja mam na mysli punkt widzenia kozy, zwiazek musi byc satysfakcjonujacy dla
                    obu stron. I dobrowolny. A tak a propos to jak koza wyraza aprobate? daje
                    wiecej mleka?

                    >
                    > > Smutne, ze najbardziej intymne przezycia i najpiekniejsze emocje miedzy dw
                    > iema
                    > > osobami przywoluja w tobie skojarzenia z zoofilia.
                    >
                    > Och, pewnie ma to konkretne przyczyny...

                    Moze i ma, ale czy koza moze naprawde wybekac "I do"
                    >
                    > > Musisz byc bardzo rozchwiany emocjonalnie z takim obrazkami atakujacymi tw
                    > oja
                    > > swiadomosc.
                    >
                    > Dlaczego od razu atakującycmi ? One mog być dla niego przyjenme i
                    inspirujące.
                    >
                    > Snajper.

                    Bardzo dobrze, w Texasie zoofilia jest w pelni dozwolona, moze tam sie
                    przprowadzi. I byla w przeciwienstwie do seksu homo, ktory byl nielegalny do
                    dzisiaj.
                    • pollak Re: Sad Najwyzszy USA zakazal przesladowania homo 27.06.03, 08:14
                      Gość portalu: Piotr napisał(a):

                      > > Ale może Pollak ma dobrowolny, satysfakcjonujący go i emocjonalnie pełny
                      > > związek z kozą ?
                      >
                      > ja mam na mysli punkt widzenia kozy, zwiazek musi byc satysfakcjonujacy dla
                      > obu stron. I dobrowolny. A tak a propos to jak koza wyraza aprobate? daje
                      > wiecej mleka?

                      Nie rozumiecie co to prawdziwa miłość? Myślałem że kto jak kto, ale 'gej' to
                      zrozumie.

                      > >
                      > > > Smutne, ze najbardziej intymne przezycia i najpiekniejsze emocje mied
                      > zy dw
                      > > iema
                      > > > osobami przywoluja w tobie skojarzenia z zoofilia.
                      > >
                      > > Och, pewnie ma to konkretne przyczyny...
                      >
                      > Moze i ma, ale czy koza moze naprawde wybekac "I do"

                      A jakie to ma znaczenie, biorąc pod uwagę miłość?

                      > >
                      > > > Musisz byc bardzo rozchwiany emocjonalnie z takim obrazkami atakujacy
                      > mi tw
                      > > oja
                      > > > swiadomosc.
                      > >
                      > > Dlaczego od razu atakującycmi ? One mog być dla niego przyjenme i
                      > inspirujące.
                      > >
                      > > Snajper.
                      >
                      > Bardzo dobrze, w Texasie zoofilia jest w pelni dozwolona, moze tam sie
                      > przprowadzi. I byla w przeciwienstwie do seksu homo, ktory byl nielegalny do
                      > dzisiaj.

                      Homoseksualizm, zoofilia, nekrofilia to zboczenia. Jedne są bardziej
                      obrzydliwe, a drugie mniej. Odnośnie Teksasu, znaczy że w domciu do łóżeczka
                      nie mogło się położyć dwóch facetów na wspólne figo fago? A tfu! wink
                      • Gość: Piotr Re: Sad Najwyzszy USA zakazal przesladowania homo IP: *.we.client2.attbi.com 27.06.03, 15:25
                        > > > Och, pewnie ma to konkretne przyczyny...

                        A jakiez to? Wspomnienia z dziecinstwa?

                        > >
                        > > Moze i ma, ale czy koza moze naprawde wybekac "I do"
                        >
                        > A jakie to ma znaczenie, biorąc pod uwagę miłość?
                        Ma znaczenie, my tu dyskutujemy o prawdziwych, aktualnie istniejacych
                        zwiazkach wielu milionow ludzi, ktorym prawo wiekszosci krajow odmawia
                        rownosci.
                        Przykre, ze nie widzisz roznicy.

                        >
                        > > >
                        > > > > Musisz byc bardzo rozchwiany emocjonalnie z takim obrazkami atak
                        > ujacy
                        > > mi tw
                        > > > oja
                        > > > > swiadomosc.
                        > > >
                        > > > Dlaczego od razu atakującycmi ? One mog być dla niego przyjenme i
                        > > inspirujące.
                        > > >
                        > > > Snajper.
                        > >
                        > > Bardzo dobrze, w Texasie zoofilia jest w pelni dozwolona, moze tam sie
                        > > przprowadzi. I byla w przeciwienstwie do seksu homo, ktory byl nielegalny
                        > do
                        > > dzisiaj.
                        >
                        > Homoseksualizm, zoofilia, nekrofilia to zboczenia. Jedne są bardziej
                        > obrzydliwe, a drugie mniej. Odnośnie Teksasu, znaczy że w domciu do łóżeczka
                        > nie mogło się położyć dwóch facetów na wspólne figo fago? A tfu! wink

                        Homoseksualizm nie jest zboczeniem, radze zajac sie lektura. Jest tak nazywany
                        tylko przez fundamentalistyczne organizacje religijno-nazistowsko-totalitarne
                        i ich zwolennikow. Wszystkie najwazniejsze instytucje demokratycznego swiata
                        uznaly homo sa mniejszosc ale mniejszosc NORMALNA.

                        Co do obrzydliwosci, to jest to kwestia osobistego gustu. Czy uwazasz, ze
                        powinno sie dyskryminowac osoby, ktore zazeraja sie szpinakiem albo smierdzaca
                        brukselka? Albo takie, ktore nosza skarpetki i sandaly jednoczesnie. Przeciez
                        dla wielu ludzi to takze moze byc nieestetyczne.
                        • Gość: abs_ik Re: Sad Najwyzszy USA zakazal przesladowania homo IP: 217.153.12.* 27.06.03, 15:45
                          > Homoseksualizm nie jest zboczeniem, radze zajac sie lektura. Jest tak
                          nazywany
                          > tylko przez fundamentalistyczne organizacje religijno-nazistowsko-totalitarne
                          > i ich zwolennikow. Wszystkie najwazniejsze instytucje demokratycznego swiata
                          > uznaly homo sa mniejszosc ale mniejszosc NORMALNA.
                          >
                          > Co do obrzydliwosci, to jest to kwestia osobistego gustu. Czy uwazasz, ze
                          > powinno sie dyskryminowac osoby, ktore zazeraja sie szpinakiem albo
                          smierdzaca
                          > brukselka? Albo takie, ktore nosza skarpetki i sandaly jednoczesnie. Przeciez
                          > dla wielu ludzi to takze moze byc nieestetyczne.

                          Albo brudne paznokcie... Za to już co najmniej 10 lat.
                          A za szminkę na zębach 20!

                          • pollak Re: Sad Najwyzszy USA zakazal przesladowania homo 27.06.03, 18:50
                            Gość portalu: abs_ik napisał(a):

                            > Albo brudne paznokcie... Za to już co najmniej 10 lat.
                            > A za szminkę na zębach 20!

                            Wy, spedaleni faszyści, zamykalibyście ludzi we więzieniach. A normalni,
                            po prostu chcą aby nazywać rzeczy po imieniu i nie dawać specjalnych
                            przywilejów parom dewiantów. Nie chcemy też aby wprowadzać pedałoznastwo
                            do szkół i nie deprawować naszych dzieci. Jasne? A w swoich domach i
                            łóżkach róbcie sobie co chcecie, spotykajcie się z kim chcecie itp.
                        • pollak Re: Sad Najwyzszy USA zakazal przesladowania homo 27.06.03, 18:47
                          Gość portalu: Piotr napisał(a):

                          > > > > Och, pewnie ma to konkretne przyczyny...
                          >
                          > A jakiez to? Wspomnienia z dziecinstwa?

                          Kombinuj dalej, kombinuj.

                          > > > Moze i ma, ale czy koza moze naprawde wybekac "I do"
                          > >
                          > > A jakie to ma znaczenie, biorąc pod uwagę miłość?
                          > Ma znaczenie, my tu dyskutujemy o prawdziwych, aktualnie istniejacych
                          > zwiazkach wielu milionow ludzi, ktorym prawo wiekszosci krajow odmawia
                          > rownosci.
                          > Przykre, ze nie widzisz roznicy.

                          A tysiące zboczeńców kochających swoje kozy, którzy czują do nich pociąg
                          seksualny? Dlaczego ich dyskryminujesz, umniejszając ich prawa? Miłość to
                          miłość.

                          > > Homoseksualizm, zoofilia, nekrofilia to zboczenia. Jedne są bardziej
                          > > obrzydliwe, a drugie mniej. Odnośnie Teksasu, znaczy że w domciu do łóżecz
                          > ka
                          > > nie mogło się położyć dwóch facetów na wspólne figo fago? A tfu! wink
                          >
                          > Homoseksualizm nie jest zboczeniem, radze zajac sie lektura.

                          Lekturą czego? Facet czuje pociąg seksualny do drugiego faceta,
                          wystarczy.


                          Jest tak nazywany
                          > tylko przez fundamentalistyczne organizacje religijno-nazistowsko-totalitarne
                          > i ich zwolennikow.

                          Bredzisz.

                          > Wszystkie najwazniejsze instytucje demokratycznego swiata
                          > uznaly homo sa mniejszosc ale mniejszosc NORMALNA.

                          Nie zmieni to jednak faktu, że jest to dewiacja.

                          > Co do obrzydliwosci, to jest to kwestia osobistego gustu. Czy uwazasz, ze
                          > powinno sie dyskryminowac osoby, ktore zazeraja sie szpinakiem albo smierdzaca
                          > brukselka? Albo takie, ktore nosza skarpetki i sandaly jednoczesnie. Przeciez
                          > dla wielu ludzi to takze moze byc nieestetyczne.

                          Mówimy jednak o skłonnościach seksualnych ludzi, którzy swoje zboczone
                          praktyki nazywają 'miłością'.
                • luke1987 Koza, homoseksualista........... 27.06.03, 10:42
                  Gość portalu: Piotr napisał(a):

                  > czytam te twoje odpowiedzi i czytam. Ale jakos zwiazku z moimi slowami nie
                  > widze.
                  > Koza to nie czlowiek. Jezeli tak uwazasz i myslisz, ze koza (pies,
                  > pantofelek...) moze miec dobrowolny,satysfakcjonujacy i emocjonalnie pelny
                  > zwiazek z czlowiekiem to wspolczuje.


                  Rzeczywiście koza to nie człowiek, ale płasczyzna problemu ta sama. Skoro w
                  oczach większości ludzi i z punktu widzenia zastępowalnosci pokoleń (jak już
                  wcześniej pisałem) homoseksualizm nie jest czymś normalnym, to dlaczego mamy
                  go uznawać za rzecz oczywistą i dopuszczalną (o prawnym aspekcie też już
                  pisałem: częstotliwość występowania nienormalnych rzeczy nie jest powodem do
                  sankcjonowania ich prawnie). A jeśli już, to uznajmy również zoofilów,
                  nekrofilów i innych, bo oni też kochają tę drugą część i to, co robią, a poza
                  tym kryterium akceptowalnosci jest to samo (przestzeganie prawa czlowieka do
                  samostanowienia).
                  Dziwi mnie jedno, że "potępiasz" zoofilów, a domagasz sie akceptacji dla
                  własnej, bądź co bądź nienormalności.

                  > Smutne, ze najbardziej intymne przezycia i najpiekniejsze emocje miedzy
                  dwiema
                  > osobami przywoluja w tobie skojarzenia z zoofilia. Musisz byc bardzo
                  > rozchwiany emocjonalnie z takim obrazkami atakujacymi to ja swiadomosc.

                  Nie mów o intymnych przeżyviach, bo dla hetero, to trochę śmieszne.
                  • Gość: Piotr Re: Koza, homoseksualista........... IP: *.we.client2.attbi.com 27.06.03, 15:39
                    > Rzeczywiście koza to nie człowiek, ale płasczyzna problemu ta sama. Skoro w
                    > oczach większości ludzi i z punktu widzenia zastępowalnosci pokoleń (jak już
                    > wcześniej pisałem) homoseksualizm nie jest czymś normalnym, to dlaczego mamy
                    > go uznawać za rzecz oczywistą i dopuszczalną (o prawnym aspekcie też już
                    > pisałem: częstotliwość występowania nienormalnych rzeczy nie jest powodem do
                    > sankcjonowania ich prawnie). A jeśli już, to uznajmy również zoofilów,
                    > nekrofilów i innych, bo oni też kochają tę drugą część i to, co robią, a
                    poza
                    > tym kryterium akceptowalnosci jest to samo (przestzeganie prawa czlowieka do
                    > samostanowienia).
                    > Dziwi mnie jedno, że "potępiasz" zoofilów, a domagasz sie akceptacji dla
                    > własnej, bądź co bądź nienormalności.

                    Potepiam kazdego, kto wykorzystuje innych dla swoich celow. Zoofilia,
                    pedofilia to nic innego jak wykorzystywanie. Cala "akcja" jest dla
                    przyjemnosci jednej strony, druga staje sie ofiara.
                    Homoseks taka samo jak heteroseks moze prowadzic do wykorzystywania. Wtedy
                    wkracza prokurator.
                    Rozumiem, ze dla ciebie moja orientacja jest nienormalna.
                    Masz prawo do takiego zdania.
                    Dla mnie to wazna czesc mnie, determinujaca moje cale zycie, cos co czulem od
                    zawsze, cos normalnego i naturalnego.
                    Nie ruzumiem, jak wy hetero mozecie uwazac, ze ludzie homo so tak rozni od
                    was. Przeciez to calkowita ignorancja. My jestesmy tacy sami jak wy we
                    wszystkich innych sferach zycia, mamy te same marzenia i dazenia. Chcemy byc
                    szczesliwi, chcemy milosci i stabilizacji. Czy tak trudno to zrozumiec?
                    Czy ro normalne, ze dla wwaszego dobrego samopoczucia zadacie zebysmy sie
                    zmienili, zebysmy klamali i udawali kogos innego? Jakie macie prawo tego zadac?



                    Nie

                    > > Smutne, ze najbardziej intymne przezycia i najpiekniejsze emocje miedzy
                    > dwiema
                    > > osobami przywoluja w tobie skojarzenia z zoofilia. Musisz byc bardzo
                    > > rozchwiany emocjonalnie z takim obrazkami atakujacymi to ja swiadomosc.
                    >
                    > Nie mów o intymnych przeżyviach, bo dla hetero, to trochę śmieszne.

                    Smieszne? Uczucia drugiego czlowieka sa dla ciebie smieszne?!. Przykro mi, ale
                    nie mamy o czym wiecej rozmawiac.
                    • pollak Re: Koza, homoseksualista........... 28.06.03, 23:43
                      Gość portalu: Piotr napisał(a):

                      > Potepiam kazdego, kto wykorzystuje innych dla swoich celow. Zoofilia,
                      > pedofilia to nic innego jak wykorzystywanie. Cala "akcja" jest dla
                      > przyjemnosci jednej strony, druga staje sie ofiara.

                      Skąd wiesz? Ta koza tak samo kocha swojego pana. Dobra, przyjmijmy że dobry
                      pan, będzie 'to' robił dopiero gdy mu ta koza padnie (coby jej przypadkiem
                      krzywdy nie zrobić). Wiesz, takie poświecenie się dla kozy (czego to nie robią
                      ludzie z miłości).


                      > Rozumiem, ze dla ciebie moja orientacja jest nienormalna.
                      > Masz prawo do takiego zdania.
                      > Dla mnie to wazna czesc mnie, determinujaca moje cale zycie, cos co czulem od
                      > zawsze, cos normalnego i naturalnego.
                      > Nie ruzumiem, jak wy hetero mozecie uwazac, ze ludzie homo so tak rozni od
                      > was. Przeciez to calkowita ignorancja. My jestesmy tacy sami jak wy we
                      > wszystkich innych sferach zycia, mamy te same marzenia i dazenia. Chcemy byc
                      > szczesliwi, chcemy milosci i stabilizacji. Czy tak trudno to zrozumiec?
                      > Czy ro normalne, ze dla wwaszego dobrego samopoczucia zadacie zebysmy sie
                      > zmienili, zebysmy klamali i udawali kogos innego? Jakie macie prawo tego
                      zadac?

                      Róbcie co chcecie, tylko nie deprawujcie naszych dzieci, wciskając im
                      kłamliwie, że homoseksualizm to norma. I nie daj Bóg, żebyście nazwali związek
                      dwóch facetów 'małżeństwem'.

                      > Smieszne? Uczucia drugiego czlowieka sa dla ciebie smieszne?!. Przykro mi,
                      ale
                      > nie mamy o czym wiecej rozmawiac.

                      A uczucia tego faceta co kocha swoją kozę?
                      • Gość: Piotr Re: Koza, homoseksualista........... IP: *.we.client2.attbi.com 29.06.03, 00:13
                        > Skąd wiesz? Ta koza tak samo kocha swojego pana. Dobra, przyjmijmy że dobry
                        > pan, będzie 'to' robił dopiero gdy mu ta koza padnie (coby jej przypadkiem
                        > krzywdy nie zrobić). Wiesz, takie poświecenie się dla kozy (czego to nie
                        robią
                        > ludzie z miłości).
                        >
                        Wiem stad, ze jako czlowiek moge sie identyfikowac i komunikowac z innym
                        czlowiekiem. Brak mi takiego poczucia w stosunku do kozy i innych zwierzat
                        (choc uwielbiam mojego kota).

                        > Róbcie co chcecie, tylko nie deprawujcie naszych dzieci, wciskając im
                        > kłamliwie, że homoseksualizm to norma. I nie daj Bóg, żebyście nazwali
                        związek
                        > dwóch facetów 'małżeństwem'.

                        jak ich deprawujemy? Tym, ze zyjemy jak inni ludzie, ze zwiazek homo moze i
                        jest tak samo wartosciowy jak kazdy inny zwiazek dwoch kochajacych sie osob?
                        Tym, ze te dzieci, ktore sa homo beda czuly, ze nie sa same, ze inni ludzie
                        tez tak czuja i ze to jest OK. Tym, ze nie koniecznie musisz udawac, klamac,
                        krzywdzic siebie i innych? Ze mozesz otwarcie byc tym kim jestem, bez wstydu i
                        strachu, ze pewnego dnia "wiekszosc" zdecyduje np. twoja liwidacje z
                        powodow "moralnych".

                        >
                        > > Smieszne? Uczucia drugiego czlowieka sa dla ciebie smieszne?!. Przykro mi,
                        >
                        > ale
                        > > nie mamy o czym wiecej rozmawiac.
                        >
                        > A uczucia tego faceta co kocha swoją kozę?

                        Naprawde nudny argument.
    • Gość: doku Jak widać Holandia wciąż jest duchowym przywódcą.. IP: *.chello.pl 26.06.03, 20:54
      ... wolnego świata. Nawet Ameryka wciąż uczy się od mistrzów
      • Gość: V.C. Re: Jak widać Holandia wciąż jest duchowym przywó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.03, 22:03
        Gość portalu: doku napisał(a):

        > ... wolnego świata. Nawet Ameryka wciąż uczy się od mistrzów

        Holandia nie jest moim "duchowym przywódcą" , ale Ameryka z pewnością mogłaby
        jeszcze wiele nauczyć się od reszty świata .
        • Gość: doku Bo nie czujesz sie częścią wolnego świata IP: *.chello.pl 26.06.03, 22:08
          Gość portalu: V.C. napisał(a):

          > Holandia nie jest moim "duchowym przywódcą"
          • jacek#jw Re: Bo nie czujesz sie częścią wolnego świata 26.06.03, 23:42
            Gość portalu: doku napisał(a):

            Ciekawe dlaczego nie mieszkasz w Holandii, skora pałasz do niej takim uczuciem?
            • Gość: doku Bo jestem Polakiem, tu mi dobrze, wiem że należę.. IP: *.chello.pl 26.06.03, 23:57
              ... do elity, mówię, piszę i czytam płynnie i błyskotliwie, jastem szanowany i
              ceniony za inteligencję i poczucie humoru. A tam byłbym przeciętniakiem, który
              ma trudności z porozumieniem w obcym języku.
              • Gość: V.C. Re: Bo jestem Polakiem, tu mi dobrze, wiem że nal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.03, 00:01
                Gość portalu: doku napisał(a):

                > ... do elity, mówię, piszę i czytam płynnie i błyskotliwie, jastem szanowany
                i
                > ceniony za inteligencję i poczucie humoru.

                Cóż za powalająca skoromność ! wink)))
              • jacek#jw Re: Bo jestem Polakiem, tu mi dobrze, wiem że nal 27.06.03, 00:03
                Gość portalu: doku napisał(a):

                > ... do elity, mówię, piszę i czytam płynnie i błyskotliwie, jastem szanowany
                i
                > ceniony za inteligencję i poczucie humoru. A tam byłbym przeciętniakiem,
                który
                > ma trudności z porozumieniem w obcym języku.

                Tu czy tam, co za różnica. Tam również mógłbyś wiedzieć, że należysz do elity i
                nie ma znaczenia, że tu i tam jesteś przeciętniakiem. Niby szanowany z Ciebie
                inteligent a języka nauczyć się nie potrafisz? Języka swoich ideałów!?
                • Gość: doku Już Nietzsche zauważył, że dorosły człowiek... IP: *.chello.pl 29.06.03, 09:50
                  jacek#jw napisał:

                  > Niby szanowany z Ciebie
                  > inteligent a języka nauczyć się nie potrafisz? Języka swoich ideałów!?

                  ... który nauczy się obcego języka nie będzie w nim sprawnie myślał i nie
                  będzie mógł osiągnąć pełnego porozumienia. Chętnie bym wyjechał do Holandii,
                  ale tylko z rodziną i z rodzinami moich przyjaciół. Zbyt sobie cenię swobodną
                  wymianę myśli, łapanie w lot niuansów, tego co między wierszami i grę słów. Ale
                  dobrze nam tu w ojczyźnie, która przecież, choć z oporami, uczy się i rozwija w
                  tym samym kierunku co Holandia. Emigrują ludzie nieszczęśiwi, którym takie
                  subtelności nie wydają się najważniejsze.
              • Gość: cs137 Re: Bo jestem Polakiem, tu mi dobrze, wiem że nal IP: *.client.attbi.com 27.06.03, 00:26
                Gość portalu: doku napisał(a):

                A tam byłbym przeciętniakiem, który
                > ma trudności z porozumieniem w obcym języku.

                Ej, Doku, czy nie przesadzasz aby? Bardzo szybko bys doszlusowal do elity.

                Dla naprawde zdolnego Polaka "wmontowanie sie" do innego spoleczenstwa na
                odpowiednim poziomie nie stanowi naogol problemu.

                Oczywiscie, zawsze jest kwestia, co ktos uwaza za odpowiedni poziom. Poznalem
                kiedys dziewczyne, ktora w Polsce miala na swoim koncie pare artykulikow w
                ktorejs z wiodacych krajowych gazet. Uwazala wiec za oczywiste, ze w USA
                bedzie kontynuowac prace dziennikarska i uwazala za dosc oczywiste, ze
                odpowiednim miejscem dla niej bedzie redakcja "New York Times". Przy czym
                istnial drobny problem, ze ona praktycznie nie mowila w ogole po angielsku.
                Uwazala to jednak tylko za bardzo drobna przeszkode.

                Pomijajac jednak takie "patologicznie wysokie oczekiwania", to naogol
                wyksztalceni Polacy lokuja sie dobrze w innych krajach. To tylko
                niewyksztalcone glaby laduja relatywnie nizej w skali spolecznej niz mieli w
                Polsce (tym nie mniej, finansowo moga wychodzic lepiej i czesto o to im tylko
                chodzi).

                Pzdr., Cees
                • Gość: doku Dla mnie większe znaczenie ma sfera towarzysko... IP: *.chello.pl 29.06.03, 10:02
                  Gość portalu: cs137 napisał(a):

                  > wyksztalceni Polacy lokuja sie dobrze w innych krajach. To tylko
                  > niewyksztalcone glaby laduja relatywnie nizej w skali spolecznej

                  ... rodzinna i to co nazywam trzecim życiem, czyli to co z pasją robimy jako
                  amatorzy w gronie takich samych pasjonatów. W pracy w wolnym świecie zawsze
                  znajdzie się człowiek na pozycji zgodnej z jego umiejętnościami i
                  zaangażowaniem, czy w miejscu optymalnym z punktu widzenia jego przydatności
                  dla pracodawcy. Nie mam ambicji być zawodowo w miejscu innym od optymalnego.
          • Gość: V.C. Re: Bo nie czujesz sie częścią wolnego świata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.03, 23:59
            Gość portalu: doku napisał(a):

            jw.

            A jakiego według Ciebie ? Skąd możesz wiedzieć , co ja czuję ?
            • Gość: doku Bo mało jest prawdopodobne, że jesteś tak inny IP: *.chello.pl 27.06.03, 20:11
              Gość portalu: V.C. napisał(a):

              > A jakiego według Ciebie ?

              socjalistycznego

              > Skąd możesz wiedzieć , co ja czuję ?

              bo mimo wszystko myślę, że jednak jesteś człowiekiem
    • Gość: Krzys52 Gratuluje !! Wam obalenia kretynskiego prawa IP: *.proxy.aol.com 27.06.03, 04:40
      Gość portalu: Piotr napisał(a):

      > Wszystkie istniejace prawa stanowe kryminalizujace sex homo i "nienaturalny"
      > seks miedzy hetero sa niekonstytucyjne. WIELKIE zwyciestwo rozsadku i
      > sprawiedliwosci. Czas na danie homo wszystkich praw cywilnych.
      ..
      ::
      Wprawdzie to tylko archaizm, i ponoc niestosowany, jednakze pozostawino go
      wlasnie w nadziei uzycia. Przynajmniej w formie straszaka i "podkladki" dla
      texanskich 'red neckow'. A wiadomo, ze takze kretyni sa w Texasie najwieksi.
      .


      lgrl.sitestreet.com/news/article.asp?id=133
      .
      Jesli o mnie idzie to uwazam ze macie uzasadnione roszczenia do prawnego
      sankcjonowania Waszych zwiazkow. Oczywiscie wszedzie tam gdzie dotad nie macie
      jeszcze odnosnych praw. Takze w katolickiej Polsce.
      .
      Pzdr
      K.P.
      • luke1987 Koza, homoseksualista... 27.06.03, 10:43
        Gość portalu: Piotr napisał(a):

        > czytam te twoje odpowiedzi i czytam. Ale jakos zwiazku z moimi slowami nie
        > widze.
        > Koza to nie czlowiek. Jezeli tak uwazasz i myslisz, ze koza (pies,
        > pantofelek...) moze miec dobrowolny,satysfakcjonujacy i emocjonalnie pelny
        > zwiazek z czlowiekiem to wspolczuje.


        Rzeczywiście koza to nie człowiek, ale płasczyzna problemu ta sama. Skoro w
        oczach większości ludzi i z punktu widzenia zastępowalnosci pokoleń (jak już
        wcześniej pisałem) homoseksualizm nie jest czymś normalnym, to dlaczego mamy
        go uznawać za rzecz oczywistą i dopuszczalną (o prawnym aspekcie też już
        pisałem: częstotliwość występowania nienormalnych rzeczy nie jest powodem do
        sankcjonowania ich prawnie). A jeśli już, to uznajmy również zoofilów,
        nekrofilów i innych, bo oni też kochają tę drugą część i to, co robią, a poza
        tym kryterium akceptowalnosci jest to samo (przestzeganie prawa czlowieka do
        samostanowienia).
        Dziwi mnie jedno, że "potępiasz" zoofilów, a domagasz sie akceptacji dla
        własnej, bądź co bądź nienormalności.

        > Smutne, ze najbardziej intymne przezycia i najpiekniejsze emocje miedzy
        dwiema
        > osobami przywoluja w tobie skojarzenia z zoofilia. Musisz byc bardzo
        > rozchwiany emocjonalnie z takim obrazkami atakujacymi to ja swiadomosc.

        Nie mów o intymnych przeżyviach, bo dla hetero, to trochę śmieszne.


        • Gość: abs_ik Re: Koza, homoseksualista... IP: 217.153.12.* 27.06.03, 12:31
          luke1987 napisał:

          > Rzeczywiście koza to nie człowiek, ale płasczyzna problemu ta sama. Skoro w
          > oczach większości ludzi i z punktu widzenia zastępowalnosci pokoleń (jak już
          > wcześniej pisałem) homoseksualizm nie jest czymś normalnym, to dlaczego mamy
          > go uznawać za rzecz oczywistą i dopuszczalną (o prawnym aspekcie też już
          > pisałem: częstotliwość występowania nienormalnych rzeczy nie jest powodem do
          > sankcjonowania ich prawnie).

          Przypomina mi to:
          Skoro w oczach większości ludzi Murzyni nie powinni mieć tych samych praw co
          biali, to dlaczego powinniśmy uznawać je za rzecz oczywistą i dopuszczalną.

          Albo, sięgając trochę bardziej w przeszłość: Skoro w oczach większości mężczyzn
          kobiety nie powinny mieć tych samych praw co mężczyźni, to dlaczego powinniśmy
          uznawać je za rzecz oczywistą i dopuszczalną.

          Nie mamy wpływu na to, czy się rodzimy Murzynami, kobietami, Żydami,
          hooseksualistami.

          A tak właściwie, to już sformułowanie "rzecz oczywista i dopuszczalna" budzi
          moje wątpliwości. Homoseksualizm jest rzeczą oczywistą i dopuszczalną i
          takowego uznania nie potrzebuje.

          Ale: to nie jest tak, że większość stanowi o tym, w jakim kraju żyjemy, lecz
          stosunek tej większości do mniejszości. Czyzbyś nie wiedział, że w grupie
          zawsze łatwiej? Pod tym względem Twoje podejście jest żałosne.


          A jeśli już, to uznajmy również zoofilów,
          > nekrofilów i innych, bo oni też kochają tę drugą część i to, co robią, a poza
          > tym kryterium akceptowalnosci jest to samo (przestzeganie prawa czlowieka do
          > samostanowienia).

          Pomijając absurdalność i brak elegancji takiego porównania, powiedz mi, po co
          zoofilowi prawne usankcjonowanie związku? Koza podatków nie płaci, więc się z
          nią wspólnie nie rozliczy. Gdy zachoruje - nikt nie zabroni mu jej odwiedzać w
          lecznicy czy tez decydować np. o operacji. Może z nią mieszkać i nikt mu słowa
          nie powie - co najwyżej, że ma nietypowe zwierzę. Może ją całować na ulicy -
          wielu właścicieli zwierząt tak robi. Wreszcie - może po niej dziedziczyć -
          przecież nie broni mu tego rodzina kozy.
          A zatem - paradoksalnie - człowiek żyjący z kozą ma większe prawa niż
          homoseksualiści, choć życie z kozą jest w świetle prawa przestępstwem, zaś w
          świetle nauki chorobą, a homoseksualizm nie.

          > Dziwi mnie jedno, że "potępiasz" zoofilów, a domagasz sie akceptacji dla
          > własnej, bądź co bądź nienormalności.

          Prawo potępia.
          Prawo mnie nie potępia.

          > Nie mów o intymnych przeżyviach, bo dla hetero, to trochę śmieszne.

          Cóż, jeśli jestes na tyle ubogi emocjonalnie, że nie jesteś w stanie wyobrazić
          sobie, że dwoje ludzi tej samej płci może łączyć miłość, to jest to wyłącznie
          Twój problem. Na szczęście nie wynika on z Twojej orientacji, bo większość
          hetero nie ma tego problemu. Więc może pisz w swoim imieniu.
          • luke1987 Re: Koza, homoseksualista... 27.06.03, 14:11
            Gość portalu: abs_ik napisał(a):

            > luke1987 napisał:
            >
            > > Rzeczywiście koza to nie człowiek, ale płasczyzna problemu ta sama. Skoro
            > w
            > > oczach większości ludzi i z punktu widzenia zastępowalnosci pokoleń (jak j
            > uż
            > > wcześniej pisałem) homoseksualizm nie jest czymś normalnym, to dlaczego ma
            > my
            > > go uznawać za rzecz oczywistą i dopuszczalną (o prawnym aspekcie też już
            > > pisałem: częstotliwość występowania nienormalnych rzeczy nie jest powodem
            > do
            > > sankcjonowania ich prawnie).
            >
            > Przypomina mi to:
            > Skoro w oczach większości ludzi Murzyni nie powinni mieć tych samych praw co
            > biali, to dlaczego powinniśmy uznawać je za rzecz oczywistą i dopuszczalną.
            >
            > Albo, sięgając trochę bardziej w przeszłość: Skoro w oczach większości
            mężczyzn
            >
            > kobiety nie powinny mieć tych samych praw co mężczyźni, to dlaczego
            powinniśmy
            > uznawać je za rzecz oczywistą i dopuszczalną.
            >
            > Nie mamy wpływu na to, czy się rodzimy Murzynami, kobietami, Żydami,
            > hooseksualistami.
            >
            > A tak właściwie, to już sformułowanie "rzecz oczywista i dopuszczalna" budzi
            > moje wątpliwości. Homoseksualizm jest rzeczą oczywistą i dopuszczalną i
            > takowego uznania nie potrzebuje.
            >
            > Ale: to nie jest tak, że większość stanowi o tym, w jakim kraju żyjemy, lecz
            > stosunek tej większości do mniejszości. Czyzbyś nie wiedział, że w grupie
            > zawsze łatwiej? Pod tym względem Twoje podejście jest żałosne.
            >
            >
            > A jeśli już, to uznajmy również zoofilów,
            > > nekrofilów i innych, bo oni też kochają tę drugą część i to, co robią, a p
            > oza
            > > tym kryterium akceptowalnosci jest to samo (przestzeganie prawa czlowieka
            > do
            > > samostanowienia).
            >
            > Pomijając absurdalność i brak elegancji takiego porównania, powiedz mi, po
            co
            > zoofilowi prawne usankcjonowanie związku? Koza podatków nie płaci, więc się
            z
            > nią wspólnie nie rozliczy. Gdy zachoruje - nikt nie zabroni mu jej odwiedzać
            w
            > lecznicy czy tez decydować np. o operacji. Może z nią mieszkać i nikt mu
            słowa
            >
            > nie powie - co najwyżej, że ma nietypowe zwierzę. Może ją całować na ulicy -
            > wielu właścicieli zwierząt tak robi. Wreszcie - może po niej dziedziczyć -
            > przecież nie broni mu tego rodzina kozy.
            > A zatem - paradoksalnie - człowiek żyjący z kozą ma większe prawa niż
            > homoseksualiści, choć życie z kozą jest w świetle prawa przestępstwem, zaś w
            > świetle nauki chorobą, a homoseksualizm nie.
            >
            > > Dziwi mnie jedno, że "potępiasz" zoofilów, a domagasz sie akceptacji dla
            > > własnej, bądź co bądź nienormalności.
            >
            > Prawo potępia.
            > Prawo mnie nie potępia.
            >
            > > Nie mów o intymnych przeżyviach, bo dla hetero, to trochę śmieszne.
            >
            > Cóż, jeśli jestes na tyle ubogi emocjonalnie, że nie jesteś w stanie
            wyobrazić
            > sobie, że dwoje ludzi tej samej płci może łączyć miłość, to jest to
            wyłącznie
            > Twój problem. Na szczęście nie wynika on z Twojej orientacji, bo większość
            > hetero nie ma tego problemu. Więc może pisz w swoim imieniu.
            • luke1987 Re: Koza, homoseksualista... 27.06.03, 14:32
              Po pierwsze, nie doczytałes do końca mojego postu, dalej napisałem, że z
              punktu widzenia zastępowalnoci pokoleń (czyt: przyrody) homoseksualizm nie
              jest czymś normalnym, a to przecież jest prawda, bo ludzie doprowadziliby
              wtedy do samozagłady. Po drugie, podając przykłady murzynów popełniłeś
              zasadniczy błąd, o którym sam wspomniałeś, było to dawno, a teraz mamy inne
              czasy i inną wiedzę (o ile kolor skóry jest czymś w 100% uwarunkowanym
              gentycznie i czymś normalnym, o tyle nikt nie udowodnił, że homoseksualizm ma
              podłoże genetyczne i nie jest chorobą, a wielu ludzi, autorytetów w tych
              sprawach i lekarzy twierdzi, że homo... nie jest czymś, z czym człowiek się
              rodzi (patrz: Gazeta Wborcza lato 2002). Denerwuje Cię stwierdzenie o
              podejściu większosci ludzi (dajesz potem przykład Żydów, kobiet), ale sie
              mylisz, prawo przecież nie pochodzi od Boga, jest dziełem ludzkim, wyrażającym
              przekonania, poglądy i zawierającym kanon podstawowych norm akceptowanych
              przez większość, więć to, że większość tak uważa ma bardzo duże znaczenie (w
              końcu demokracja to tyrania większości). Wspominasz również o grupie, nie
              jestem konformistą, wiec mam takie, a nie inne poglądy nie ze względu na chęć
              przynależnosci do większości, ale jako efekt moich przekonań, ktore w tym
              przxypadku pokrywają sie z zdaniem szerszej grupy.
              A jeśli Ci chodzi o nekrofilów i zoofilów, to się mylisz oni mają ogromne
              problemy, jak tu w zoo mieć bliższe spotkanie ze sloniem albo w kostnicy ze
              zmarłym. Wiem, że brzmi to zabawnie, ale to jest zamierzony efekt. Część żądań
              homoseksualistów jest równie absurdalnych, a sam obruszasz sie w przypadku
              zoofilów. Małżeństwo? Możliwość adopcji? Czy nie uważasz, że jest to dla tych
              90 paru procent ludzi trochę nienormalne.
              • luke1987 Re: Koza, homoseksualista... 27.06.03, 14:35
                Sam takze stwierdziłeś, ze nikt Was nie potępia (przecież ja nic o potępianiu
                nie mówiłem), wiec czego jeszcze chcecie??
                Małżeństw? Adpocji dzieci?
              • Gość: abs_ik Re: Koza, homoseksualista... IP: 217.153.12.* 27.06.03, 15:28
                luke1987 napisał:
                > Po pierwsze, nie doczytałes do końca mojego postu, dalej napisałem, że z
                > punktu widzenia zastępowalnoci pokoleń (czyt: przyrody) homoseksualizm nie
                > jest czymś normalnym, a to przecież jest prawda, bo ludzie doprowadziliby
                > wtedy do samozagłady.

                Ależ doczytałam. Po prostu się do tej części nie odniosłam. Nie wiem, co to
                znaczy "z punktu widzenia" przyrody. Jak dla mnie, to punkt widzenia jest cechą
                specyficznie ludzką. Ale skoro już o przyrodzie wspominasz, to i w niej
                homoseksualizm istnieje powszechnie. To raz. Po drugie, skoro odsetek
                homoseksualistów jest stały i się na przestrzeni wieków nie zmienia, trudno
                mówić o zagrożeniach dla przetrwania gatunku ludzkiego. Po trzecie, jeżeli 90-
                latek żeni się z 20-latką, to i z tego związku dzieci nie będzie, a jednak taki
                związek jest chroniony przez prawo. Po czwarte, jeżeli prawne sankcjonowanie
                związków ma zależeć od posiadania potomstwa przez daną parę, proponuję
                zdelegalizować wszystkie związki bezdzietne. Po piąte, jeżeli tak się o
                przetrwanie gatunku ludzkiego obawiasz, pozwól polskim lesbijkom na sztuczną
                inseminację (tak jak jest np. w Wielkiej Brytanii). Po szóste, ilość
                niechcianych czy po prostu biednych, głodnych, zaniedbanych czy porzucanych
                itd. dzieci rośnie z roku na rok. Czy to są dzieci homoseksualistów? Proponuję,
                abyście zadbali najpierw o swój przychówek, a potem martwili się naszym.

                Po drugie, podając przykłady murzynów popełniłeś
                > zasadniczy błąd, o którym sam wspomniałeś, było to dawno,

                Napisałam, że to przeszłość. Gdzie błąd?

                a teraz mamy inne
                > czasy i inną wiedzę (o ile kolor skóry jest czymś w 100% uwarunkowanym
                > gentycznie i czymś normalnym,

                To jak dyskryminowano Murzynów, nie wiedziano o tym? Chyba żartujesz.

                o tyle nikt nie udowodnił, że homoseksualizm ma
                > podłoże genetyczne i nie jest chorobą, a wielu ludzi, autorytetów w tych
                > sprawach i lekarzy twierdzi, że homo... nie jest czymś, z czym człowiek się
                > rodzi (patrz: Gazeta Wborcza lato 2002).

                No niestety homoseksualizm skreślono już dość dawno z listy chorób psychicznych
                i tego radziłabym się trzymać. Patrz: Gazeta Wyborcza lato 2002 - teksty m.in.
                Jacka Kochanowskiego i Kasi Bojarskiej.

                Poza tym - nikt też nie udowodnił, że jest. Słyszałeś kiedyś o czymś takim, jak
                domniemanie niewinności?

                Denerwuje Cię stwierdzenie o
                > podejściu większosci ludzi (dajesz potem przykład Żydów, kobiet), ale sie
                > mylisz, prawo przecież nie pochodzi od Boga, jest dziełem ludzkim,
                wyrażającym
                > przekonania, poglądy i zawierającym kanon podstawowych norm akceptowanych
                > przez większość, więć to, że większość tak uważa ma bardzo duże znaczenie (w
                > końcu demokracja to tyrania większości).

                Typowym przykładem "norm akceptowanych przez większość" jest obecne prawo
                aborcyjne. Większość kobiet by je zmieniła.
                Nie ma czegoś takiego jak większość. Sa jedynie grupy ludzi uzurpujące sobie
                prawo do reprezentowania głosu większości.
                Co do Twojego pojęcia prawa - niejeden katolik oburzył się na negację jego
                boskiej genezy. Więc już tu nie reprezentujesz głosu większości.
                Działań naszego obecnego rządu nie popiera większość Polaków, co nie zmienia
                faktu, że ten rząd ustanawia nowe prawa. Itd. Przykład z Murzynami, kobietami
                miał Ci pokazać, że podejście ludzi się zmienia. Wierzę, że i w tej kwestii się
                zmieni.

                Wspominasz również o grupie, nie
                > jestem konformistą, wiec mam takie, a nie inne poglądy nie ze względu na chęć
                > przynależnosci do większości, ale jako efekt moich przekonań, ktore w tym
                > przxypadku pokrywają sie z zdaniem szerszej grupy.

                Wyżej pokazałam, że niekoniecznie się pokrywają.

                > A jeśli Ci chodzi o nekrofilów i zoofilów, to się mylisz oni mają ogromne
                > problemy, jak tu w zoo mieć bliższe spotkanie ze sloniem albo w kostnicy ze
                > zmarłym. Wiem, że brzmi to zabawnie, ale to jest zamierzony efekt. Część
                żądań
                > homoseksualistów jest równie absurdalnych, a sam obruszasz sie w przypadku
                > zoofilów. Małżeństwo? Możliwość adopcji?

                A przepraszam, którzy to POLSCY homoseksualiści tego żądają? My chcemy jedynie
                legalizacji partnerstwa (nie MAŁŻEŃSTWA) i wpisu do konstytucji zakazu
                dyskryminacji ze względu na orientację seksualną. To tak wiele?

                Czy nie uważasz, że jest to dla tych
                > 90 paru procent ludzi trochę nienormalne.

                Już prosiłam, byś wypowiadał się we własnym imieniu.

                >Sam takze stwierdziłeś, ze nikt Was nie potępia (przecież ja nic o potępianiu
                nie mówiłem), wiec czego jeszcze chcecie??
                Małżeństw? Adpocji dzieci?

                Stwierdziłam, że prawo nas nie potępia, nauka również. Radzę czytać uważniej.
                Co do adopcji i małżeństw - czytaj wyżej (byle uważnie).

                • luke1987 Re: Koza, homoseksualista... 27.06.03, 16:14
                  Ależ doczytałam. Po prostu się do tej części nie odniosłam. Nie wiem, co to
                  znaczy "z punktu widzenia" przyrody. Jak dla mnie, to punkt widzenia jest
                  cechą
                  specyficznie ludzką. Ale skoro już o przyrodzie wspominasz, to i w niej
                  homoseksualizm istnieje powszechnie. To raz. Po drugie, skoro odsetek
                  homoseksualistów jest stały i się na przestrzeni wieków nie zmienia, trudno
                  mówić o zagrożeniach dla przetrwania gatunku ludzkiego.

                  Nie wiem czy występuje (w przyrodzie), więc nie będę się sprzeczał, ale chcę
                  zauważyć parę rzeczy. Skąd masz przekonanie,
                  że homoseksualizm istniał od zawsze i w takim samym stopniu dotyczył każdego
                  pokolenia.
                  Jeśli w moim wcześniejszym tekscie nie dostrzegłeś pewnej hiperboli, to pragnę
                  wyjaśnić, że chodziło
                  mi o zasadę, a nie wgłębianie się w statystyczne wyliczanie minimalnej ilości
                  par hetero aby mogła nastąpić
                  zastępowalność pokoleń. A prawda jest taka, że (już nie piszę o całości, bo
                  znów byś mi coś zarzucił) dana grupa osób homoseksualnych nie będzie miała
                  ciągłości (w końcu wszyscy umrą).

                  Po trzecie, jeżeli 90-
                  latek żeni się z 20-latką, to i z tego związku dzieci nie będzie, a jednak
                  taki
                  związek jest chroniony przez prawo.
                  Jeśli chodzi o Ci o 100% dokładność, to nie masz racji, bo jeśli to kobieta ma
                  20 lat, to mogą mieć dzieci.

                  Po czwarte, jeżeli prawne sankcjonowanie
                  związków ma zależeć od posiadania potomstwa przez daną parę, proponuję
                  zdelegalizować wszystkie związki bezdzietne. Po piąte, jeżeli tak się o
                  przetrwanie gatunku ludzkiego obawiasz, pozwól polskim lesbijkom na sztuczną
                  inseminację (tak jak jest np. w Wielkiej Brytanii). Po szóste, ilość
                  niechcianych czy po prostu biednych, głodnych, zaniedbanych czy porzucanych
                  itd. dzieci rośnie z roku na rok. Czy to są dzieci homoseksualistów?
                  Proponuję,
                  abyście zadbali najpierw o swój przychówek, a potem martwili się naszym.

                  Posiadanie dzieci nie jest kryterium koniecznym do zawarcia małżeństwa, ale
                  możliwość posiadania ich to cos zupełnie innego.
                  Chciałem zauważyć jeszcze, że przyglądając się zwierzętom to pary tworzą sie w
                  celach rozrodczych, u ludzi małżeństwo nie równa sie posiadanie dzieci (różne
                  powody), ale to nadal pozostaje ważna rzecz.
                  A jeśli mówisz o specjalnych sposobach dla lesbijek, to sorry, ale powiem
                  dosadnie, do tego służy facet i małżeństwo, a nie "strzykawka".

                  Ciągle zarzucasz mi, że wypowiadam sie w imieniu wszystkich ludzi, to teraz ja
                  Ci powiem, tak jak mówisz mi, abym mówił za siebie, tak ty nie uogólniaj.

                  Napisałam, że to przeszłość. Gdzie błąd?
                  To jak dyskryminowano Murzynów, nie wiedziano o tym? Chyba żartujesz.

                  Na początku uważano, ze są to podludzie, potem tania siła robocza.
                  Chodziło mi o to, że nie robi się porównań do sytuacji w przeszłości, bo efekt
                  może być marny, inny pozim cywilizacyjny i kulturalny.

                  o tyle nikt nie udowodnił, że homoseksualizm ma
                  > podłoże genetyczne i nie jest chorobą, a wielu ludzi, autorytetów w tych
                  > sprawach i lekarzy twierdzi, że homo... nie jest czymś, z czym człowiek się
                  > rodzi (patrz: Gazeta Wborcza lato 2002).

                  No niestety homoseksualizm skreślono już dość dawno z listy chorób
                  psychicznych
                  i tego radziłabym się trzymać. Patrz: Gazeta Wyborcza lato 2002 - teksty m.in.
                  Jacka Kochanowskiego i Kasi Bojarskiej.

                  Sorry, ale nie nazwałem tego chorobą, czy świat jest zbudowany na zasadzie
                  systemu binarnego-zero jedynkowy.
                  A to, że nie koniecznie jest wrodzony, nie znaczy, ze jest chorobą.
                  Wyborczą czytasz chyba wybiórczo, bo znalazły sie wtedy też artykuły
                  polemizujące z tekstami osób, o których wspomniałeś.

                  Poza tym - nikt też nie udowodnił, że jest. Słyszałeś kiedyś o czymś takim,
                  jak
                  domniemanie niewinności?
                  Ale to nie jest żadne oskarżenie, że mówię, o tym, iż może to nie być
                  uwarunkowane genetycznie.


                  Typowym przykładem "norm akceptowanych przez większość" jest obecne prawo
                  aborcyjne. Większość kobiet by je zmieniła.

                  Skąd to wiesz? Moze chodisz na spotkania feministek, porozmawiaj z tymi, co
                  dokonały aborcji (cżęsto zxałamanie depresja) lub są po drugiej stronie
                  barykady i sprzeciwiają sie aborcji dla zasady.
                  Jesli Ci chodzi o prawo, to zapytaj się kobiet czy zgadzają sie na mordowanie
                  dzieci? Wiele znich myśli, że płód to tylko zygota, parę komórek.

                  Nie ma czegoś takiego jak większość. Sa jedynie grupy ludzi uzurpujące sobie
                  prawo do reprezentowania głosu większości.
                  Co do Twojego pojęcia prawa - niejeden katolik oburzył się na negację jego
                  boskiej genezy. Więc już tu nie reprezentujesz głosu większości.
                  Działań naszego obecnego rządu nie popiera większość Polaków, co nie zmienia
                  faktu, że ten rząd ustanawia nowe prawa. Itd. Przykład z Murzynami, kobietami
                  miał Ci pokazać, że podejście ludzi się zmienia. Wierzę, że i w tej kwestii
                  się
                  zmieni.

                  Podałem dosć uniwersalne zasady powstawania prawa, przecież Hammurabi też
                  wprowadził jakieś prawo, że idiotyczne to zupełnie różny problem.
                  A tu to Katolicy mają rację, podstawy nowoczesnego prawodawstwa pokrywają się
                  z zapisami Biblijnymi, ale przekonanie o dobru i złu to nie tylko wynik wairy.
                  Wiara to umocniła i pokazała. Bo tak naprawdę, nowoczesne prawodawstwo wywodzi
                  się z prawa rzymskeigo (W Starożytnym Rzymie), wieć mówienie o wyłącznie
                  boskim jego pochodzeniu byłoby lekkim nadużyciem.

                  Ja nie mówię o ustawach, ale o podstawach prawa powszechnie akceptowanych, to
                  tak jakby zbiór praw z konstytucji, wyrażających pewien dorobek cywilizacyjny.

                  Wspominasz również o grupie, nie
                  > jestem konformistą, wiec mam takie, a nie inne poglądy nie ze względu na
                  chęć
                  > przynależnosci do większości, ale jako efekt moich przekonań, ktore w tym
                  > przxypadku pokrywają sie z zdaniem szerszej grupy.

                  Wyżej pokazałam, że niekoniecznie się pokrywają.
                  Szerszej nie znaczy całości!!!!!!!!!!!!!

                  A przepraszam, którzy to POLSCY homoseksualiści tego żądają? My chcemy jedynie
                  legalizacji partnerstwa (nie MAŁŻEŃSTWA) i wpisu do konstytucji zakazu
                  dyskryminacji ze względu na orientację seksualną. To tak wiele?

                  Może nie wszyscy, ale z takimi nieodosobnionymi głosami można sie spotkać.
                  Każdy człowiek ma prawo do samostanowienia, więc po co dodawać coś do
                  konstytucji, co już teoretycznie jest.
                  Przez zmianę prawa nie zmienisz stosunku ludzi do homoseksualistów.
                  Lepiej, żeby normalni homoseksualiści starali sie przymknąć takich liberałów
                  (adopcje, małżeństwa), bo niechęc społeczeństwa tylkpo wzrasta.
                  • luke1987 Re: Koza, homoseksualista... 27.06.03, 16:21

                    Nie wiem czy występuje (w przyrodzie), więc nie będę się sprzeczał, ale chcę
                    zauważyć parę rzeczy. Skąd masz przekonanie,
                    że homoseksualizm istniał od zawsze i w takim samym stopniu dotyczył każdego
                    pokolenia.
                    Jeśli w moim wcześniejszym tekscie nie dostrzegłeś pewnej hiperboli, to pragnę
                    wyjaśnić, że chodziło
                    mi o zasadę, a nie wgłębianie się w statystyczne wyliczanie minimalnej ilości
                    par hetero aby mogła nastąpić
                    zastępowalność pokoleń. A prawda jest taka, że (już nie piszę o całości, bo
                    znów byś mi coś zarzucił) dana grupa osób homoseksualnych nie będzie miała
                    ciągłości (w końcu wszyscy umrą).

                    Po trzecie, jeżeli 90-
                    latek żeni się z 20-latką, to i z tego związku dzieci nie będzie, a jednak
                    taki
                    związek jest chroniony przez prawo.
                    Jeśli chodzi o Ci o 100% dokładność, to nie masz racji, bo jeśli to kobieta ma
                    20 lat, to mogą mieć dzieci.


                    Proponuję,
                    abyście zadbali najpierw o swój przychówek, a potem martwili się naszym.

                    Posiadanie dzieci nie jest kryterium koniecznym do zawarcia małżeństwa, ale
                    możliwość posiadania ich to cos zupełnie innego.
                    Chciałem zauważyć jeszcze, że przyglądając się zwierzętom to pary tworzą sie w
                    celach rozrodczych, u ludzi małżeństwo nie równa sie posiadanie dzieci (różne
                    powody), ale to nadal pozostaje ważna rzecz.
                    A jeśli mówisz o specjalnych sposobach dla lesbijek, to sorry, ale powiem
                    dosadnie, do tego służy facet i małżeństwo, a nie "strzykawka".

                    Ciągle zarzucasz mi, że wypowiadam sie w imieniu wszystkich ludzi, to teraz ja
                    Ci powiem, tak jak mówisz mi, abym mówił za siebie, tak ty nie uogólniaj.

                    To jak dyskryminowano Murzynów, nie wiedziano o tym? Chyba żartujesz.

                    Na początku uważano, ze są to podludzie, potem tania siła robocza.
                    Chodziło mi o to, że nie robi się porównań do sytuacji w przeszłości, bo efekt
                    może być marny, inny pozim cywilizacyjny i kulturalny.



                    Sorry, ale nie nazwałem tego chorobą, czy świat jest zbudowany na zasadzie
                    systemu binarnego-zero jedynkowy.
                    A to, że nie koniecznie jest wrodzony, nie znaczy, ze jest chorobą.
                    Wyborczą czytasz chyba wybiórczo, bo znalazły sie wtedy też artykuły
                    polemizujące z tekstami osób, o których wspomniałeś.

                    Poza tym - nikt też nie udowodnił, że jest. Słyszałeś kiedyś o czymś takim,
                    jak
                    domniemanie niewinności?
                    Ale to nie jest żadne oskarżenie, że mówię, o tym, iż może to nie być
                    uwarunkowane genetycznie.



                    Skąd to wiesz? Moze chodisz na spotkania feministek, porozmawiaj z tymi, co
                    dokonały aborcji (cżęsto zxałamanie depresja) lub są po drugiej stronie
                    barykady i sprzeciwiają sie aborcji dla zasady.
                    Jesli Ci chodzi o prawo, to zapytaj się kobiet czy zgadzają sie na mordowanie
                    dzieci? Wiele znich myśli, że płód to tylko zygota, parę komórek.



                    Podałem dosć uniwersalne zasady powstawania prawa, przecież Hammurabi też
                    wprowadził jakieś prawo, że idiotyczne to zupełnie różny problem.
                    A tu to Katolicy mają rację, podstawy nowoczesnego prawodawstwa pokrywają się
                    z zapisami Biblijnymi, ale przekonanie o dobru i złu to nie tylko wynik wairy.
                    Wiara to umocniła i pokazała. Bo tak naprawdę, nowoczesne prawodawstwo wywodzi
                    się z prawa rzymskeigo (W Starożytnym Rzymie), wieć mówienie o wyłącznie
                    boskim jego pochodzeniu byłoby lekkim nadużyciem.
                    Ja nie mówię o ustawach, ale o podstawach prawa powszechnie akceptowanych, to
                    tak jakby zbiór praw z konstytucji, wyrażających pewien dorobek cywilizacyjny.

                    Wspominasz również o grupie, nie
                    > jestem konformistą, wiec mam takie, a nie inne poglądy nie ze względu na
                    chęć
                    > przynależnosci do większości, ale jako efekt moich przekonań, ktore w tym
                    > przxypadku pokrywają sie z zdaniem szerszej grupy.
                    Wyżej pokazałam, że niekoniecznie się pokrywają.

                    Szerszej nie znaczy całości!!!!!!!!!!!!!

                    Może nie wszyscy, ale z takimi nieodosobnionymi głosami można sie spotkać.
                    Każdy człowiek ma prawo do samostanowienia, więc po co dodawać coś do
                    konstytucji, co już teoretycznie jest.
                    Przez zmianę prawa nie zmienisz stosunku ludzi do homoseksualistów.
                    Lepiej, żeby normalni homoseksualiści starali sie przymknąć takich liberałów
                    (adopcje, małżeństwa), bo niechęc społeczeństwa tylkpo wzrasta.

                  • Gość: Piotr Re: Koza, homoseksualista... IP: *.we.client2.attbi.com 27.06.03, 21:26
                    > Może nie wszyscy, ale z takimi nieodosobnionymi głosami można sie spotkać.
                    > Każdy człowiek ma prawo do samostanowienia, więc po co dodawać coś do
                    > konstytucji, co już teoretycznie jest.
                    > Przez zmianę prawa nie zmienisz stosunku ludzi do homoseksualistów.
                    > Lepiej, żeby normalni homoseksualiści starali sie przymknąć takich liberałów
                    > (adopcje, małżeństwa), bo niechęc społeczeństwa tylkpo wzrasta.

                    Nie chce mi sie pisac gdzie tak naprawde mam opinie hetero ignorantow o moim
                    zyciu. Nawet gdyby tworzyli oni tzw. "wiekszosc".
                    Juz to przerabialismy. Wiekszosc na przyklad nigdy nie lubila Zydow. Czy
                    uwazasz, ze Holocaust byl usprawiedliwiony z tego powodu? Czy Zydzi to
                    podludzie, czy ich "lifestyle" doprowadza cie do wscieklosci? A co z z grupa
                    facetow, ktorzy za nic nie dotkna kobiety, jezeli ona nie jest mlodsza o
                    conajmniej 23 lata? Co z kobietami, ktore do orgazmu potrzebuja nie faceta,
                    ale wibratora? Tez sa zboczone?
                    Istota demokracji jest ochrona mniejszosci, i jak zdecydowal wczoraj Sad
                    Najwyzszy USA, sam argument o moralnosci czy "nielubieniu" jakies grupy nie
                    daje tej wiekszosci prawa do dyskryminacji. Musicie niekochani homofobi
                    znalezc jakis powazniejszy powod zeby nas dyskryminowac. W przeciwnym razie
                    wychodzie po prostu na niedouczonych i pelnych nienawisci (skad ci ona, nie
                    mam pojecia) glupkow.

                    A tak z ciekawosci? Znasz jakis ludzi homo osobiscie? Wiesz co czuja i jak
                    zyja z pierwszej reki? Czy opierasz swe opinie tylko na mitach, pomowieniach i
                    sensacyjnych migawkach w telewizji?
                    • luke1987 Re: Koza, homoseksualista... 27.06.03, 21:39

                      > Nie chce mi sie pisac gdzie tak naprawde mam opinie hetero ignorantow o moim
                      > zyciu. Nawet gdyby tworzyli oni tzw. "wiekszosc".
                      Z wzajemnoscią...

                      > Juz to przerabialismy. Wiekszosc na przyklad nigdy nie lubila Zydow. Czy
                      > uwazasz, ze Holocaust byl usprawiedliwiony z tego powodu? Czy Zydzi to
                      > podludzie, czy ich "lifestyle" doprowadza cie do wscieklosci? A co z z grupa
                      > facetow, ktorzy za nic nie dotkna kobiety, jezeli ona nie jest mlodsza o
                      > conajmniej 23 lata? Co z kobietami, ktore do orgazmu potrzebuja nie faceta,
                      > ale wibratora? Tez sa zboczone?

                      Ale to nie jest kwestia lubie lub nie, to jest kwestia pewnej szeroko
                      rozumianej normalności, w standardzie, której mieszczą sie rózne upodobania
                      seksualne w ramach tej samej odmiennosci.

                      > Istota demokracji jest ochrona mniejszosci, i jak zdecydowal wczoraj Sad
                      > Najwyzszy USA, sam argument o moralnosci czy "nielubieniu" jakies grupy nie
                      > daje tej wiekszosci prawa do dyskryminacji. Musicie niekochani homofobi
                      > znalezc jakis powazniejszy powod zeby nas dyskryminowac. W przeciwnym razie
                      > wychodzie po prostu na niedouczonych i pelnych nienawisci (skad ci ona, nie
                      > mam pojecia) glupkow.
                      >
                      Nikomu nie chodzi o dyskriminację, to Wy się czujecie dyskryminowani i
                      chcecie więcej praw, przywilejów, jakoś nie my. Żyjcie, jak żyjecie i nie
                      domagajcie się róznych rzeczy (małżeństwo, adopcja), a wszystko będzie OK.
                      Wiesz, szafowanie argumentem wiedzy, inteligencji jest bronią obusieczną. A
                      tak a propos, to według Ciebie osoby, które nie wyrażają jakieś szczególnej
                      akceptacji dla postaw homoseksualnych są głupkami, a homoseksualiści, nawet ci
                      z Holandii co brali takie piękne śluby-mądrzy, normalni.


                      > A tak z ciekawosci? Znasz jakis ludzi homo osobiscie? Wiesz co czuja i jak
                      > zyja z pierwszej reki? Czy opierasz swe opinie tylko na mitach, pomowieniach
                      i
                      > sensacyjnych migawkach w telewizji?
                      • Gość: Piotr Re: Koza, homoseksualista... IP: *.we.client2.attbi.com 27.06.03, 23:04
                        > Ale to nie jest kwestia lubie lub nie, to jest kwestia pewnej szeroko
                        > rozumianej normalności, w standardzie, której mieszczą sie rózne upodobania
                        > seksualne w ramach tej samej odmiennosci.

                        Alez oczywiscie, ze jest to tak kwestia. I kwestia normalnosci nie ma z tym
                        nic do robienia. Jeszcze w 1959 Sad Najwyzszy uznak malzenstwa miedzyrasowe za
                        nienormalne

                        The Constitutional license given to mindless, God-command theology emboldened
                        a judge – in 1959 – to uphold a law forbidding inter-racial marriage with this
                        language:

                        "Almighty God created the races white, black, yellow, malay and red, and he
                        placed them on separate continents. And but for the interference with his
                        arrangement there would be no cause for such marriages. The fact that he
                        separated the races show that he did not intend for the races to mix."

                        Czy to wedlug ciebie brzmi "normalnie", uwazasz sie za czesc tej "normalnie"
                        myslacej grupy?

                        Czy to normalne w twojej opinii zakazywac milosci dwojgu doroslym ludziom z
                        jakiegokolwiek powodu? Czy z powodu "nielubienia" takich zwiazkow
                        (miedzyrasowych, miedzyreligijnych, z roznica wieku)proponujesz ich zakazania?


                        >
                        > > Istota demokracji jest ochrona mniejszosci, i jak zdecydowal wczoraj Sad

                        > Nikomu nie chodzi o dyskriminację, to Wy się czujecie dyskryminowani i
                        > chcecie więcej praw, przywilejów, jakoś nie my. Żyjcie, jak żyjecie i nie
                        > domagajcie się róznych rzeczy (małżeństwo, adopcja), a wszystko będzie OK.
                        > Wiesz, szafowanie argumentem wiedzy, inteligencji jest bronią obusieczną. A
                        > tak a propos, to według Ciebie osoby, które nie wyrażają jakieś szczególnej
                        > akceptacji dla postaw homoseksualnych są głupkami, a homoseksualiści, nawet
                        ci
                        > z Holandii co brali takie piękne śluby-mądrzy, normalni.
                        >
                        Madrosc czy glupota nie mam znaczenia, znam wielu idiotow, ktorym pozwolono na
                        slub. I wielu madrych, ktorzy slubu w zyciu nie wezma. Chodzi o rownosc i
                        wolnosc wyboru, ktore to masz a ja nie.
                        Ja naprawde nie zadam twojej akceptacji, ja zadam rownosci wobec prawa
                        panstwa, ktorego jestem obywatelem i na rzecz ktorego place podatki.
                        Przezyje z twoim "nielubieniem" mnie. Nie jest ono warunkiem mojego szczescia.
                        Rownosc wobec prawa jest.

            • Gość: Piotr in english IP: *.we.client2.attbi.com 27.06.03, 15:54
              Sad najwyzszy uznal, ze argument "moralnosci" tj. fakt ze wiekszosc potepia
              jakas aktywnosc na bazie niemoralnosci tej aktywnosci nie moze byc warunkiem
              do dykryminacji grupy ludzi zajmujacych sie do aktywnoscia. MUSI byc inny
              wazny spolecznie powod

              "Lawrence v. Texas could have implications far beyond the closed doors of
              private homes. In an unexpectedly large step, the court said traditional
              morality is no justification for making legal distinctions among sexual
              behaviors of consenting adults. “The fact that the governing majority in a
              State has traditionally viewed a particular practice as immoral is not a
              sufficient reason for upholding a law prohibiting the practice”.
    • Gość: ABACAB Żądamy prawa jazdy dla niewidomych ! IP: *.pekao.com.pl 27.06.03, 16:50
      Czas skończyć tę haniebną dyskryminację.
    • Gość: Krzys52 Kiedys to byly dyskusje... :)) IP: *.proxy.aol.com 27.06.03, 16:52
      a wsrod nich takze jedna z moich - w tym przypadku z Samsaranathanel'em (od
      mojego posta pod wdziecznym tytulem "Lanie w Banie"). jako glos w niniejszej
      zglaszam.
      .

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=2615360&a=2615360
    • Gość: Fląder Domaga sie malzenstwa IP: *.acn.pl 27.06.03, 17:44
      Gość portalu: Piotr napisał(a):

      > Wszystkie istniejace prawa stanowe kryminalizujace sex homo i "nienaturalny"
      > seks miedzy hetero sa niekonstytucyjne. WIELKIE zwyciestwo rozsadku i
      > sprawiedliwosci. Czas na danie homo wszystkich praw cywilnych.


      Tu jeden taki domaga sie prawa do malzenstwa. korzysta z nieuwagi , nie?


      www.dribbleglass.com/subpages/strange/menage3.jpg
      • Gość: Piotr Re: Domaga sie malzenstwa IP: *.we.client2.attbi.com 27.06.03, 17:51
        swietne zdjecie!!!
        Tak, ja zadam rownych praw. Masz z tym problem?
        • Gość: Flaąder Re: Domaga sie malzenstwa IP: *.acn.pl 27.06.03, 20:58
          Gość portalu: Piotr napisał(a):

          > swietne zdjecie!!!
          > Tak, ja zadam rownych praw. Masz z tym problem?

          No. Mnie to smieszy i b rzydzi. ale raczej brzydzi.
          • luke1987 Re: Domaga sie malzenstwa 27.06.03, 21:00
            A wiesz, jaka to musi być frajda dla takich rozochoczonych pedałów.
            • Gość: Piotr Re: Domaga sie malzenstwa IP: *.we.client2.attbi.com 27.06.03, 21:36
              luke1987 napisał:

              > A wiesz, jaka to musi być frajda dla takich rozochoczonych pedałów.

              Luke, naprawde wydaje mi sie, ze znasz temat z wlasnego doswiadczenia i nie
              masz milych wspomnien (bolalo?, zostales zmuszony? uwiedzony?).
              Please do tell!
          • Gość: Piotr Re: Domaga sie malzenstwa IP: *.we.client2.attbi.com 27.06.03, 21:34
            Gość portalu: Flaąder napisał(a):

            > Gość portalu: Piotr napisał(a):
            >
            > > swietne zdjecie!!!
            > > Tak, ja zadam rownych praw. Masz z tym problem?
            >
            > No. Mnie to smieszy i brzydzi. ale raczej brzydzi.

            Mnie brzydzi np. palenie ale nie odmawiam palaczom prawa do slubu chociac
            palenie jest zdecydowanie szkodliwe dla jednostek i spoleczenstwa. Seks, nawet
            homo, nie.
            Brzydzi mnie rowniez wiele innych rzeczy dlatego nie zajmuje sie wyszukiwaniem
            zdjec ich przedstawiajacych a wprost przeciwnie. Rozumiem jednak, ze to
            kwestia gustu i cos obrzydliwego dla mnie moze byc marzeniem i celem innych
            ludzi. I tak dlugo jak ich marzenia i cele nie krzywdza innych wszystko jest w
            porzadku.
        • luke1987 Re: Domaga sie malzenstwa 27.06.03, 21:44
          Gość portalu: Piotr napisał(a):

          > swietne zdjecie!!!
          > Tak, ja zadam rownych praw. Masz z tym problem?

          A tu cię boli. Sam sobie jesteś winny, skoro takie zdjęcie oceniasz jako
          świetne, to musisz się liczyć z reakcjami osób, które nie podzielają twojego
          poczucia dobrego smaku. A moja reakcja była pewną kpiną, bo przecież miłość
          dla was, to, tak jak dla normalnych ludzi, coś więcej niż tylko seks...
          • Gość: Piotr Re: Domaga sie malzenstwa IP: *.we.client2.attbi.com 27.06.03, 22:53
            luke1987 napisał:

            > Gość portalu: Piotr napisał(a):
            >
            > > swietne zdjecie!!!
            > > Tak, ja zadam rownych praw. Masz z tym problem?
            >
            > A tu cię boli. Sam sobie jesteś winny, skoro takie zdjęcie oceniasz jako
            > świetne, to musisz się liczyć z reakcjami osób, które nie podzielają twojego
            > poczucia dobrego smaku. A moja reakcja była pewną kpiną, bo przecież miłość
            > dla was, to, tak jak dla normalnych ludzi, coś więcej niż tylko seks...

            Co zlego z tym zdjeciem? Nie mam zadnego poczucia winy poniewaz uwazam je za
            normalne. Przedstawia grupe zwierzat w trakcie rui, nic naturalniejszego. Czy
            to obraza twoje uczucia religijno-estetetyczne? Dlaczego? Dla mnie to tylko
            dowod na roznorodnosc zwierzecych zachowan. Bardzo zabawne zdjecie. Co to ma
            wspolnego ze zwiazkiem 2 osob?
            • Gość: wikul Re: Domaga sie malzenstwa IP: *.acn.waw.pl 28.06.03, 01:30
              To co ci się tak spodobało ciekawie skomentował felusiak :

              Konstytucja USA ochrania kazirodztwo
              Autor: Gość: felusiak IP: *.nyc.rr.com
              Data: 28-06-2003 01:21 + odpowiedz na list + odpowiedz cytując
              -------------------------------------------------------------------------------
              W osobnym watku przeczytalem mnostwo opinii i przerazilo mnie ogolne
              niezrozumienie konsekwencji werdyktu Sadu Najwyzszego.
              Otoz sad jeszcze raz popisal sie jurystycznym aktywizmem. Prawo zabraniajace
              sodomii jest niewatpliwie idiotyczne i w niedalekiej przyszlosci zostaloby
              zmienione przez legislature stanowa. Tylko w 13 na 50 stanow obowiazuja tego
              rodzaju archaiczne przepisy.
              Sad Najwyzszy jednak poszedl dalej. Opierajac sie na konstytucyjnym prawie
              do prywatnosci uznal sodomie za aktywnosc chroniona przez konstytucje.
              Oczywiscie zdrada malzenska i stosunek plciowy ojca z pelnoletnia corka
              droga analogii tez sa chronione przez konstytucje. Jednym slowem wszystko
              co robimy we wlasnych 4 scianach jest chronione.
              Ta nowa wykladnie juz w niedlugim czasie zostanie poddana testom w postaci
              niezliczonej ilosci procesow sadowych, ktore do maximum beda eksploatowac
              nowe ramy prawne.
              W uzasadnieniu napisanym przez sedziego Thomasa czytamy (cytuje z pamieci):
              "Sad Najwyzszy nie powinien byl zajmowac sie interpretacja glupiego prawa
              Teksasu".

              Prawo do aborcji w USA oparte jest na tej samej podstawie prywatnosci.
              Jednym slowem prawo do aborcji jest zapewnione przez konstytucje i jako
              takie jest nadrzedne. We wszystkich krajach zachodnich prawo do aborcji
              zostalo uchwalone w formie ustawy. Ustawa precyzuje dokladnie co mozna a
              czego nie mozna. W USA nie precyzuje, gdyz nie ma takiej ustawy. W zwiazku z
              tym prawo do aborcji eksploatowane jest maksymalnie. Ciaze mozna usunac
              nawet na 10 minut przed rozwiazaniem.
              Mloda para z New Jersey przed kilkoma laty zabila swoje nowonarodzone dziecko
              i wyrzucila je na smietnik. Oboje zostali uznani winnymi zabojstwa i
              otrzymali wyroki w zawieszeniu. A przeciez wystarczylo udac sie do lekarza
              dzien wczesniej u legalnie usunac ciaze.
              Tego rodzaju decyzje sadu zacieraja granice moralnej dopuszczalnosci czynu i
              jak zwykle niosa ze soba caly bagaz niepozadanych i nieprzewidzianych
              konsekwencji.
              • Gość: Piotr Re: Domaga sie malzenstwa IP: *.we.client2.attbi.com 28.06.03, 03:53
                Gość portalu: wikul napisał(a):

                > To co ci się tak spodobało ciekawie skomentował felusiak :
                >
                > Konstytucja USA ochrania kazirodztwo
                > Autor: Gość: felusiak IP: *.nyc.rr.com
                > Data: 28-06-2003 01:21 + odpowiedz na list + odpowiedz cytując
                > -----------------------------------------------------------------------------
                --
                > W osobnym watku przeczytalem mnostwo opinii i przerazilo mnie ogolne
                > niezrozumienie konsekwencji werdyktu Sadu Najwyzszego.
                > Otoz sad jeszcze raz popisal sie jurystycznym aktywizmem. Prawo zabraniajace
                > sodomii jest niewatpliwie idiotyczne i w niedalekiej przyszlosci zostaloby
                > zmienione przez legislature stanowa. Tylko w 13 na 50 stanow obowiazuja tego
                > rodzaju archaiczne przepisy.
                > Sad Najwyzszy jednak poszedl dalej. Opierajac sie na konstytucyjnym prawie
                > do prywatnosci uznal sodomie za aktywnosc chroniona przez konstytucje.
                > Oczywiscie zdrada malzenska i stosunek plciowy ojca z pelnoletnia corka
                > droga analogii tez sa chronione przez konstytucje. Jednym slowem wszystko
                > co robimy we wlasnych 4 scianach jest chronione.

                Otoz nie. Analogii tu nie ma. Zdrada malzenska jest legalna jak najbardziej.
                Rzadowi nic do tego. Kazirodztwo jest nielegalne i z reguly (zawsze) jest to
                zwiazek o zachwianej rownowadze miedzy partnerami. Sad orzekl tylko w
                przypadku dobrowolnego (za opolna zgoda) seksu miedzy dwiema doroslymi osobami.
                Te argumenty o zoofilii itp. so histeryczne. A takich przypadkach trudno mowic
                o zgodzie obu 'stron'. Sad orzekl, ze wiekszosc musi miec wazniejszy powod do
                dyskryminacji grupy (ktora nie wyrzadza szkody spoleczenstwu) nim moralnosc.
                Ten werdykt odbiera ten (glowny jak dotad) argument wszystkim fundamentalistom.

                > Ta nowa wykladnie juz w niedlugim czasie zostanie poddana testom w postaci
                > niezliczonej ilosci procesow sadowych, ktore do maximum beda eksploatowac
                > nowe ramy prawne.
                > W uzasadnieniu napisanym przez sedziego Thomasa czytamy (cytuje z pamieci):
                > "Sad Najwyzszy nie powinien byl zajmowac sie interpretacja glupiego prawa
                > Teksasu".
                >
                > Prawo do aborcji w USA oparte jest na tej samej podstawie prywatnosci.
                > Jednym slowem prawo do aborcji jest zapewnione przez konstytucje i jako
                > takie jest nadrzedne. We wszystkich krajach zachodnich prawo do aborcji
                > zostalo uchwalone w formie ustawy. Ustawa precyzuje dokladnie co mozna a
                > czego nie mozna. W USA nie precyzuje, gdyz nie ma takiej ustawy. W zwiazku z
                > tym prawo do aborcji eksploatowane jest maksymalnie. Ciaze mozna usunac
                > nawet na 10 minut przed rozwiazaniem.
                > Mloda para z New Jersey przed kilkoma laty zabila swoje nowonarodzone dziecko
                > i wyrzucila je na smietnik. Oboje zostali uznani winnymi zabojstwa i
                > otrzymali wyroki w zawieszeniu. A przeciez wystarczylo udac sie do lekarza
                > dzien wczesniej u legalnie usunac ciaze.
                > Tego rodzaju decyzje sadu zacieraja granice moralnej dopuszczalnosci czynu i
                > jak zwykle niosa ze soba caly bagaz niepozadanych i nieprzewidzianych
                > konsekwencji.

                Co aborcja ma z tym wspolnego? Czlowieku to prawo dotyczy tez hetero i daje im
                seksualna wolnosc. Rzad nigdy nie moze wiecej wejsc do twojej sypialni (czy
                sypialni twoich rodzicow) i zawlec cie do wiezienia za to, ze twoja zona
                wlasnie uzywala na tobie jakiejs wyrafinowanej zabawki analnej. NIGDY. Czy
                uwazasz, ze to zle? Uwazasz, ze nasze podatki nie moga byc wydawane inaczej?
                • Gość: chello Problem w tym ze.... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 28.06.03, 05:46
                  malzenstwo zostalo uznane prawnie jako podstawa rodziny dajacej zycie
                  dzieciom i wychowujacej je...

                  Zwiazek homoseksualny jest tam jakims zwiazkiem ale nie jest podstawa
                  rodziny. Sam pisales ze sie brzydzisz dziecmi. Pisales ze ten zwiazek jest
                  ci potrzebny do przekazania majatku partnerowi. Mozesz to zrobic przez
                  testament. Poza tym, sami geje przyznaja ze ich "naturalna" tendencja jest
                  posiadanie wielu partnerow. O tym ze stosunki doodbytnicze sa
                  medycznie szkodliwe juz pisali inni. Pedalstwo nigdy nie rozpowszechnilo
                  by sie na taka skale gdyby nie ciagla pomoc medyczna dla organow nie
                  przystosowanych biologicznie i naduzywanych przez pedalow.
                  • Gość: Piotr Re: Problem w tym ze.... IP: *.we.client2.attbi.com 28.06.03, 06:37
                    Gość portalu: chello napisał(a):

                    > malzenstwo zostalo uznane prawnie jako podstawa rodziny dajacej zycie
                    > dzieciom i wychowujacej je...

                    Taka byla kiedys definicja malzenstwa, pare dziesiecioleci czy stuleci temu.
                    Nie wiem czy zauwazyles, ale tak juz nie jest NAWET u was. Ludzie bezdzietni
                    wedlug twojego umeczonego argumentu nie maja prawa do malzenstwa.

                    >
                    > Zwiazek homoseksualny jest tam jakims zwiazkiem ale nie jest podstawa
                    > rodziny.

                    Mylisz sie, znam wiele rodzin homo z dziecmi. Fakt, ze ty zaprzeczasz im
                    istnieniu tego nie zmieni.

                    Sam pisales ze sie brzydzisz dziecmi.

                    To byla tzw. "ironia". Nie wymiotuje na ich widok, moge nawet potrzymac i
                    porobic grymasy. Pupy nie wytarlbym ani nie mialbym odwagi wychowywac. Nie
                    jestem materialem na ojca.

                    Pisales ze ten zwiazek jest
                    > ci potrzebny do przekazania majatku partnerowi. Mozesz to zrobic przez
                    > testament.

                    Moge, i zrobilem. Ale ty nie musisz i ja tez tak chce.

                    Poza tym, sami geje przyznaja ze ich "naturalna" tendencja jest
                    > posiadanie wielu partnerow.

                    Naprawde, bardzo stereotypowe slowa, moze troche oryginalnosci? Wielu
                    partnerow? A hetero to niby swieci? Byles w jakimkolwiek akademiku w sobote
                    wieczorem?

                    O tym ze stosunki doodbytnicze sa
                    > medycznie szkodliwe juz pisali inni.

                    Szkodliwe jak? I dlaczego ty albo rzad mialby sie interesowac czyim odbytem i
                    jego stosunkami. To odpowiedzialnosc posiadacza zeby dbac o ten odbyt i od
                    tego sa lekarze.


                    Pedalstwo nigdy nie rozpowszechnilo
                    > by sie na taka skale gdyby nie ciagla pomoc medyczna dla organow nie
                    > przystosowanych biologicznie i naduzywanych przez pedalow.

                    Mylisz sie, jezeli nigdy nawet nie sprobowales seksu analnego to twoje zycie
                    seksualne musi byc przynajmniej nudne. Ale to nie powod zeby innym tego
                    zabraniac. Nie twoj odbyt, wara.
                    • Gość: chello Re: Problem w tym ze.... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 28.06.03, 18:09
                      No wlasnie, powolujesz sie na najbardziej dekadencka definicje
                      malzenstwa zeby wlaczyc do niej pedalstwo. Dla mnie to rownia pochyla
                      ktora wczesniej czy pozniej doprowadzi do rozkladu naszej cywilizacji.
                      Wtedy przejma ja islamisci ktorzy opieraja sie dekadencji. Zreszta juz to
                      widac. Ale ty zapatrzony w swoja odbytnice nie dbasz o takie rzeczy.
                      ---------
                      > malzenstwo zostalo uznane prawnie jako podstawa rodziny dajacej
                      zycie
                      > dzieciom i wychowujacej je...

                      Taka byla kiedys definicja malzenstwa, pare dziesiecioleci czy stuleci
                      temu.
                      Nie wiem czy zauwazyles, ale tak juz nie jest NAWET u was. Ludzie
                      bezdzietni
                      wedlug twojego umeczonego argumentu nie maja prawa do malzenstwa.
                      • Gość: Piotr Rozpad cywilizacji IP: *.we.client2.attbi.com 28.06.03, 18:27
                        Gość portalu: chello napisał(a):

                        > No wlasnie, powolujesz sie na najbardziej dekadencka definicje
                        > malzenstwa zeby wlaczyc do niej pedalstwo. Dla mnie to rownia pochyla
                        > ktora wczesniej czy pozniej doprowadzi do rozkladu naszej cywilizacji.
                        > Wtedy przejma ja islamisci ktorzy opieraja sie dekadencji. Zreszta juz to
                        > widac. Ale ty zapatrzony w swoja odbytnice nie dbasz o takie rzeczy.

                        Dekadencka definicja? Kazde malzenswto jest unikalne, tak ja unikalny jest
                        kazdy czlowiek i relacje w jakie wchodzi. Masz prawo do wlasnej definicji, ale
                        nie masz prawa do narzucania jej innym. Mnie nie interesuje jaki uklad masz ze
                        swoja partnerka zyciowa. Mnie interseuje i boli fakt, ze moj zwiazek jezt
                        uznawany przez panstwo (nie przez, ciebie bo o mam w "odbytnicy") za gorszy od
                        twojego. Dyskryminacja.
                        Co do rozkladu cywilizacji (tak nawiasem, nie wiem do konca co to znaczy) to
                        uwazam z to raczej nienawisc i ronego rodzaju uprzedzenia do tego doprowadza.
                        Nie milosc miedzy dwoma osobami. Prosze, podaj przyklady destrukcyjnego wplywy
                        seksu i zwiazku homo na cywilizacje. I moze masz przyklady z wlasnego zycia?
                        Podziel sie z nami, jak moj wieloletni szczesliwy zwiazek z drugim mezszczyzna
                        niszczy twoje zycie a moze i zycie na Ziemi.

                        • Gość: BO Re: Rozpad cywilizacji IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 28.06.03, 19:00
                          Gos´c´ portalu: Piotr napisa?(a):

                          > Gos´c´ portalu: chello napisa?(a):
                          >
                          > > No wlasnie, powolujesz sie na najbardziej dekadencka definicje
                          >Mnie nie interesuje jaki uklad masz ze
                          > swoja partnerka zyciowa. Mnie interseuje i boli fakt, ze moj zwiazek jezt
                          > uznawany przez panstwo (nie przez, ciebie bo o mam w "odbytnicy") za
                          gorszy od
                          > twojego. Dyskryminacja.

                          Logika komorki rakowej rozkladajacej organizm: dlaczego organizm mnie
                          nie uznaje na rowni z komorkami ktore wnosza wklad w jego regeneracje.

                          > Prosze, podaj przyklady destrukcyjnego wplywy
                          > seksu i zwiazku homo na cywilizacje.

                          AIDS, aplazja odbytnicy, popieranie kultury narkotykow, atak na rodzine
                          heteroseksualna przez gejow. Najbardziej potepianym w tym gronie jest
                          bialy mezczyzna heteroseksualny (pojedz do San Francisco albo Nowego
                          Jorku i pogadaj z tymi guru: rzygac sie chce). Geje atakuja wszelka religie
                          i wartosci ktore napedzaly rozwoj zachodniej cywilizacji przez millenia.

                          Nie probuj pisac o AIDS w Afryce. Ja pisze o patologii homoseksualnej
                          na Zachodzie.

                          • Gość: Piotr Re: Rozpad cywilizacji IP: *.we.client2.attbi.com 28.06.03, 19:59
                            Nie widze tu analogii z rakiem. Homoseksualisci stanowia i zawsze stanowili
                            jednakowy procent kazdej ludzkiej populacji. Chcesz powiedziec, ze do updaky
                            wszystkich innych cywilizacji doprowadzili ludzie homo? Jak? Ja nie umiem
                            buchac ogniem, zabijac wzrokiem a nawet nikogo uderzyc.

                            > Logika komorki rakowej rozkladajacej organizm: dlaczego organizm mnie
                            > nie uznaje na rowni z komorkami ktore wnosza wklad w jego regeneracje.
                            >
                            > > Prosze, podaj przyklady destrukcyjnego wplywy
                            > > seksu i zwiazku homo na cywilizacje.
                            >
                            > AIDS,
                            Tak to pedaly sa zrodlem AIDS. Skad ta rewelacja. Pewnie nawet wyhodowali
                            sobie ten wirusik, zeby najpierw zabic siebie a potem hetero. I pozbyc sie
                            problemu Afryki

                            aplazja odbytnicy,
                            Jaki masz interes w czyjejs odbytnicy, czy ta "aplazja" niszczy twoje zycie,
                            czy spoleczenstwo zostaje zdewastowane poniewaz co dwustysieczna osoba ma
                            problem z ich odbytem? Wytlumacz w jaki sposob.

                            popieranie kultury narkotykow
                            Jak geje popieraja te kulture? Biorac narkotyki? Kazdy ma prowo wkladac w
                            swoje ciala to co chca tak dlugo jak nie powoduje to szkody innym. Rzad
                            powinien zajac sie wazniejszymi rzeczami. A hetero to swietoszki?

                            , atak na rodzine
                            > heteroseksualna przez gejow.
                            Podaj przyklady. Zadaje to pytanie wszystkim parom hetero i jakos moga niczym
                            sie popisac. Mam nadziej, ze od ciebie sie dowiem.

                            Najbardziej potepianym w tym gronie jest
                            > bialy mezczyzna heteroseksualny (pojedz do San Francisco albo Nowego
                            > Jorku i pogadaj z tymi guru: rzygac sie chce).
                            Tak sie sklada, ze mieszkalem w SF a teraz bywam tam 3 razy w miesiacu. Znam
                            wielu facetow hetero. Nie zauwazylem zadnej paniki w ich oczach kiedy sie
                            spotykamy. To samo w Nowym Jorku.

                            Geje atakuja wszelka religie
                            > i wartosci ktore napedzaly rozwoj zachodniej cywilizacji przez millenia.
                            >
                            Jakie to wartosci my atakujemy?


                            > Nie probuj pisac o AIDS w Afryce. Ja pisze o patologii homoseksualnej
                            > na Zachodzie.
                            (sorry, nie moglem sie powstrzymac).
                            • Gość: wikul Re: Rozpad cywilizacji IP: *.acn.waw.pl 28.06.03, 23:04
                              Gdy w latach siedemdziesiątych homoseksualiści w USA byli dziesiątkowanie
                              przez AIDS, zajmujący się tą chorobą lekarze zaapelowali do nich... nie, nie o
                              wstrzemięźliwość seksualną, nie szli tak daleko. Zaapelowali do homo o
                              monogamię, przynajmniej do czasu, aż nauka znajdzie na AIDS
                              lekarstwo. "Gejowscy" działacze na apel ten zareagowali furią i wrzaskami o
                              faszyzmie. Homoseksualna monogamia zaprzeczała temu, czego się ich ruch
                              domagał i na czym bazował: rozwojowi "gejowskich" klubów, których bywalcy
                              parzyli się taśmowo i anonimowo, wspomagając swą wydolność zastrzykami i bijąc
                              rekordy, kto zaliczy więcej partnerów. Zamiast poprzeć rozsądny apel lekarzy,
                              przywódcy "gejów" woleli organizować wokół zmarłych na AIDS absurdalne w swej
                              istocie celebry, jakby byli oni bohaterami poległymi w boju o szczytne ideały.
                              Ruch "gejów" jest ze swej natury odrażający, tak samo, jak odrażający byłby
                              ruch promujący w podobny sposób rozpustę heteroseksualną. Tyle, że takiego
                              ruchu hetero zorganizować się nie udało. Homo, być może na zasadzie efektu
                              odbicia wahadła, okazali się wdzięczniejszym materiałem na taran powszechnej
                              rewolucji obyczajowej, mającej pogrzebać tradycyjne społeczeństwo z jego
                              moralnością, patriarchalną rodziną i - przede wszystkim - Kościołem,
                              najsilniej przez ruch ten atakowanym. Śmiem twierdzić, że "geje" tyle dbają o
                              dolę homoseksualistów, ile komuniści dbali o dolę robotnika. Wobec
                              homoseksualistów należy być, jak każe Katechizm, tolerancyjnym - "gejów"
                              natomiast trzeba zwalczać tak samo, jak komunizm, nazizm, feminizm i inne
                              obłędne ideologie, mające ambicję niszczenia "starego świata". Myślę zresztą,
                              że najusilniej powinni "gejom" przeciwstawiać się sami homoseksualiści. We
                              własnym, najlepiej pojętym interesie.
                              • Gość: Piotr Re: Rozpad cywilizacji IP: *.we.client2.attbi.com 28.06.03, 23:40
                                Gość portalu: wikul napisał(a):

                                > Gdy w latach siedemdziesiątych homoseksualiści w USA byli dziesiątkowanie
                                > przez AIDS, zajmujący się tą chorobą lekarze zaapelowali do nich... nie, nie
                                o
                                > wstrzemięźliwość seksualną, nie szli tak daleko. Zaapelowali do homo o
                                > monogamię, przynajmniej do czasu, aż nauka znajdzie na AIDS
                                > lekarstwo.

                                Naprawde?! Sprobuj poaapelowac o to samo do hetero. Juz widze kres skokow w
                                bo i z lozka do lozka. Nie rozumiesz, ze jako choroba przenoszona droga
                                plciowa AIDS dotyczy wszystkich ludzi. W przypadku tego wirusa, najbardziej
                                podatni na zakazenie okazali sie mezszczyzni homo tylko z powodu charakteru
                                ich stosunkow wyjatkowo sprzyjajacemu zakazeniu. Ale jaka by byla twoja
                                opinia, gdyby jutro pojawil sie wirus przenoszony tylko przez hetero panow?
                                Probowalbys apeli o monogamie?

                                "Gejowscy" działacze na apel ten zareagowali furią i wrzaskami o
                                > faszyzmie. Homoseksualna monogamia zaprzeczała temu, czego się ich ruch
                                > domagał i na czym bazował: rozwojowi "gejowskich" klubów, których bywalcy
                                > parzyli się taśmowo i anonimowo, wspomagając swą wydolność zastrzykami i
                                bijąc
                                > rekordy, kto zaliczy więcej partnerów. Zamiast poprzeć rozsądny apel
                                lekarzy,
                                > przywódcy "gejów" woleli organizować wokół zmarłych na AIDS absurdalne w
                                swej
                                > istocie celebry, jakby byli oni bohaterami poległymi w boju o szczytne
                                ideały.

                                Brzmi to rowniez jak dzialanosc i zachowanie bywalcow klubow "hetero". Ludzie
                                (homo i hetero)robia gluie rzeczy. W ramach wolnosci przynaleznej kazdemu
                                czlowiekowi

                                > Ruch "gejów" jest ze swej natury odrażający, tak samo, jak odrażający byłby
                                > ruch promujący w podobny sposób rozpustę heteroseksualną. Tyle, że takiego
                                > ruchu hetero zorganizować się nie udało.

                                A co cie tak odraza w tym ruchu? Konkretne przyklady?

                                Takiego ruchu hetero nie potrzebuja, bo nie hetero a homo poszli do wiezienia
                                za uprawianie seksu w Teksasie. Po cholere komu ruch, jezeli maja rowne prawa.
                                Szkoda czasu. Lepiej sie kochac.
                                Hetero moga wyrabiac co im sie chce w lozku i na stole ale homo nie? Podaj
                                powod?

                                Homo, być może na zasadzie efektu
                                > odbicia wahadła, okazali się wdzięczniejszym materiałem na taran powszechnej
                                > rewolucji obyczajowej, mającej pogrzebać tradycyjne społeczeństwo z jego
                                > moralnością, patriarchalną rodziną i - przede wszystkim - Kościołem,
                                > najsilniej przez ruch ten atakowanym. Śmiem twierdzić, że "geje" tyle dbają

                                Patriarchalna? Fiu fiu, to kobiety (hello, kobiety! sa tu tacy jacy wikul) tez
                                sa gorsze od was supermenow? Zakazac im roboty poza domem, przynajmniej
                                ograniczyc prawa wyborcze i nakazac min. 5 dzieci zanim skonczy 30 lat pod
                                kara dozywocia. Bardzo by to bylo tradycyjne. I po mysli Kosciola. OK, zrobmy
                                to. Bedzie naprawde smiesznie.

                                > dolę homoseksualistów, ile komuniści dbali o dolę robotnika. Wobec
                                > homoseksualistów należy być, jak każe Katechizm, tolerancyjnym - "gejów"
                                > natomiast trzeba zwalczać tak samo, jak komunizm, nazizm, feminizm i inne
                                > obłędne ideologie, mające ambicję niszczenia "starego świata". Myślę
                                zresztą,
                                > że najusilniej powinni "gejom" przeciwstawiać się sami homoseksualiści. We
                                > własnym, najlepiej pojętym interesie.

                                Prosze, wykaz mi podobienstwa miedzy nazizmem i komunizmem and rownymi prawami
                                dla kobiet i ludzi homo.


                                • Gość: wikul Re: Rozpad cywilizacji IP: *.acn.waw.pl 29.06.03, 02:18
                                  Nie wysilaj sie na kpiny skoro nie potrafisz zrozumieć krótkiego , prostego
                                  tekstu . Przeczytaj jeszcze raz może coś do ciebie dotrze .
                                  • Gość: Piotr Re: Rozpad cywilizacji IP: *.we.client2.attbi.com 29.06.03, 03:54
                                    Gość portalu: wikul napisał(a):

                                    > Nie wysilaj sie na kpiny skoro nie potrafisz zrozumieć krótkiego , prostego
                                    > tekstu . Przeczytaj jeszcze raz może coś do ciebie dotrze .

                                    Nie martw sie o mnie, wysilac sie wcale nie musze, naturalnie sie nasuwaja po
                                    czytaniu takich postow jak twoj.
                                    OK, czytam znowu i dalej wnioskuje, ze stosujesz podwojne standardy dla hetero
                                    i homo. Czyli dyskryminujesz. Twierdzisz, ze zycie seksualne homo jest
                                    bardziej rozwiazle niz hetero? Na jakiej postawie? To nie prawda, pogoogluj
                                    sobie troche.
                                    A dlaczego nie odpowiadasz na moje pytania? Naprawde jestem ciekaw twoich
                                    odpowiedzi.
                            • Gość: BO Re: Rozpad cywilizacji IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 29.06.03, 21:35
                              "Zawsze" bylo inaczej. Od czasow AIDS sie zmienilo. Rak stal sie
                              agresywny i zrobil przerzuty.
                              --------
                              Nie widze tu analogii z rakiem. Homoseksualisci stanowia i zawsze
                              stanowili
                              jednakowy procent kazdej ludzkiej populacji. Chcesz powiedziec, ze do
                              updaky
                              wszystkich innych cywilizacji doprowadzili ludzie homo? Jak? Ja nie
                              umiem
                              buchac ogniem, zabijac wzrokiem a nawet nikogo uderzyc.
    • maniekxxx potruc wszystkich pedalow i ich kolesi! 29.06.03, 04:11
      traditionalvalues.org/urban/one.php
      • barbarella_galactica ilez w was podlosci i nienawisci, 29.06.03, 04:27
        wy niby "normalni", a faktycznie psychicznie wielce
        patologiczni!! Homoseksualizm jest naturalna odmiana
        seksualnosci, choc rzadsza niz heteroseksualizm.
        Nienormalna i nieludzka jest wasza chorobliwa nienawisc
        do wszystkiego co inne. Co was obchodzi, jak inni sobie
        uprawiaja seks? Jestem osoba heteroseksualna, ale mam
        przyjaciol homo i uwazam, ze sa to wspaniali, szlachetni
        i wrazliwi ludzie, ktorzy duzo dobrego wnosza do
        spoleczenstwa. Brzydza mnie natomiast wszyscy
        heteroseksualni nienawistnicy.
        • Gość: BO Re: ilez w was podlosci i nienawisci, IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 29.06.03, 05:05
          Nie jestem (jeszcze) katolikiem ale czulem sie bardzo nieswojo gdy 2 lata
          temu na Wielkanoc widzialem "szlachetnych homoseksualistow" jak
          biegali z San Francisco w sutannach i podciagali je do gory zeby pokazac
          gole cialko. Potem "odprawili" parodie mszy. Kilka lat temu syn mojego
          kolegi biegl w maratonie tzw. "beta breakers". Znow geje postanowili biec
          na golasa i prezentowac genitalia malym dzieciom. Sam bylem
          napastowany przez geja. Raz u fryzjera i drugi raz w autobusie. Za
          pierwszym razem mialem 14, za drugim 16 lat.

          Poniewaz pedalizm jest stosunkowo rzadki, jego praktycy sa bardziej
          agresywni wobec otoczenia. Wpychaja sie w harcerstwo, wojsko, chory
          chlopiece (wszystko pod haslem nie-dyskryminacji). Dzieci czesto nie
          maja dobrze zrozumianej orientacji seksualnej i sa ofiarami tej agresji.
          Oczywiscie zaraz mi powiecie ze heteroseksualisci tez. Niestety,
          statystycznie wiecej jest naduzyc homoseksualnych. Im wczesniej
          zaatakuje sie mlodego czlowieka i przedstawi "postepowa" forme seksu,
          tym latwiej jest go/ja zwichnac. Heteroseksualisci nie musza tego robic,
          atrakcja do plci przeciwnej jest tak pospolita ze nawet w tamtych czasach
          nie moglem zrozumiec pedalskich ekspozycji. Teraz rozumiem. To nie
          jest nienawisc tylko ochrona niewinnych.




          barbarella_galactica napisa?a:

          > wy niby "normalni", a faktycznie psychicznie wielce
          > patologiczni!! Homoseksualizm jest naturalna odmiana
          > seksualnosci, choc rzadsza niz heteroseksualizm.
          > Nienormalna i nieludzka jest wasza chorobliwa nienawisc
          > do wszystkiego co inne. Co was obchodzi, jak inni sobie
          > uprawiaja seks? Jestem osoba heteroseksualna, ale mam
          > przyjaciol homo i uwazam, ze sa to wspaniali, szlachetni
          > i wrazliwi ludzie, ktorzy duzo dobrego wnosza do
          > spoleczenstwa. Brzydza mnie natomiast wszyscy
          > heteroseksualni nienawistnicy.
          • maniekxxx Re: ilez w was podlosci i nienawisci, -pedaly! 29.06.03, 19:21
            opisze wkrotce cos innego.Moge powiedziec o Toronto i
            okolicach.Juz bylo duzo przypadkow zgwalcenia mezczyzn przez
            pedalow przy uzyciu broni.Co widzialem osobiscie i przezylem?-
            po przyjezdzie do Toronto zlapalem sie do pracy u polskiego
            kontraktora budowlanego .Pewnego dnia dostal prace -pomalowac
            dom w bogatej dzielnicy Toronto.Bylo lato i pojechalismy
            malowac ten dom- obaj bylismy ubrani w krotkie spodnie.Juz na
            miejscu gdy malowalismy przyszedl z pracy wlasciciel(manager w
            banku) i powiedzial ze chce sprawdzic nasza prace.Po pewnym
            czasie zauwazylem go jak spoglada na dupe mojego kolegi i
            onanizuje sie- powiedzialem to koledze , kiedy konczylem mowic
            ta informacjie ten zlapal kolege za dupe i kutasiora.Zostal
            ciezko pobity przez nas.Wiecej niepokazalismy sie tam.Drugi
            przypadek -bedac u znajomych tu w Toronto wracalem potem
            do swojego mieszkania- zauwazylem ze po chodniku szedl
            mlody chlopak chwiejnym krokiem mozliwe ze pod wplywem
            alkoholu lub narkotykow-a obok jechal pedal ktory chcial go
            zaprosic do samochodu, widzac co sie dzieje zlapalem szybko
            dosc duzy kij i pobieglem pouczac pedala ludzkich
            manier.Sposcilem mu troche krwi i dostal tym kijem po
            mordzie, prawdopodobnie polamalem mu kinol.No i ostatni
            przypadek -dosc niedawno pedal z mojej pracy zaczal
            przystawiac sie do mnie.Znalazlem jego adress i nauczylem
            go dobrych manier- podobnie jak tamtych dwoch.Czy sa jakies
            pytania?
            • barbarella_galactica Re: ilez w was podlosci i nienawisci, -pedaly! 30.06.03, 00:06
              Manku,
              rozumiem twoja frustracje i oburzenie niechcianymi
              zalotami jakichs mezczyzn, ale wyobraz sobie, ze one sa
              tak samo odczuwane przez kobiety, do ktorych zalecaja sie
              faceci, ktorych one nie chca. Ponadto kobiety sa znacznie
              czesciej gwalcone i atakowane seksualnie niz mezczyzni.
              Gwalt na mezczyznie, to tylko trauma psychiczna (jesli
              nie dojdzie do zakazenia), a gwalt na kobiecie to pelna
              tragedia, ktora dodatkowo wlacza potencjalna niechciana
              ciaze i koniecznosc jej aborcji. Jesli nie podobaja ci
              sie zaloty mezczyzn, to daj im subtelnie do zrozumienia,
              ze cie nie interesuja i na tym sie skonczy.
              Homoseksualisci sa znacznie bardziej zastraszeni w
              spoleczenstwie i mniej agresywni niz mezczyzni hetero,
              wiec na pewno nie beda atakowac mezczyzn, ktorzy nie
              zycza sobie seksu z nimi.
        • maniekxxx a jaka ty jestes naiwna-liberalka 29.06.03, 06:28
          zgadzam sie kogo obchodzi kto z kim ma sex.Ale tu wszystko
          rozpoczyna sie wiele rzeczy ktorych nieznasz lub
          niewspominasz np: czy widzialas azeby byly parady
          hetero ,azeby hetero rozbierali sie publicznie do naga(jezeli
          sprobuja rozebrac sie to policjia aresztuje takich z kara
          aresztu lub mandatu) czy wiec widzialas jeden przypadek azeby
          aresztowano homosia za to samo?.Co wiecej imituja stosunek
          sexualny w miejscu publicznym bez zadnego zagrozenia ze
          strony policji, czy hetero to robia?.Sprawa dzieci- tu w
          KANADZIE homosie juz odgrazaja sie ze beda dazyc do
          zmiany podrecznikow w szkolach i zaczac uczyc dzieci
          czteroletnie ze homosie to ok.Ja jako rodzic i katolik z
          powodu moich przekonan ucze dzieci ze homosexualizm niejest
          ok-wiec zachodzi pytanie jest w konstytucji napisane wolnosc
          religji -i wyznania? jezeli tak to kto tu jest rasista i
          kto kogo chce przesladowywac?-czy moje prawo do moich wierzen
          religijnych nieliczy sie ,jak i mojego dziecka ktore chodzi
          do szkoly katolickiej!-mam takie samo prawo jak i inni i
          bede uczyl moje dzieci ze homosexualizm jest zbrodnia i
          kryminologia - a homosexualistow trzeba tepic i
          niszczyc.Podrugie kiedy beda chcieli uczyc w szkolach dzieci -
          wiadomo ze chca w ten sposob mlodego narybku homosiow.Ja
          jestem za tym azeby wywiezc ich na Atraktyde -golych i
          pozostawic w temperaturze ponad - -60C .Adopcjia dzieci -
          wiadomo ze beda je gwalcic i wychowywac na homosiow.Co z
          przesladowaniami sexualnymi przez pedalow-
          heterosexualistow ,powinno takim strzelac sie z pistoletu w
          leb i wyrzucac na smietnik-takie cos niepowinno byc karalne a
          raczej powinno sie dostac nagrode za ustrzelenie bydlaka
          • Gość: BO Przyklad dobrego smaku. Wzor dla dzieci!!!! IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 29.06.03, 08:12
            story.news.yahoo.com/news?tmpl=story&u=/030628/170/4j5a5.html
            • Gość: BO Re: Przyklad dobrego smaku. Wzor dla dzieci!!!! IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 29.06.03, 08:18
              story.news.yahoo.com/news?tmpl=story&u=/030627/170/4itlx.html
              • Gość: BO Re: Przyklad dobrego smaku. Wzor dla dzieci!!!! IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 29.06.03, 08:23
                story.news.yahoo.com/news?tmpl=story&u=/030620/241/4geq4.html
    • maniekxxx piotr-you fucker - you are wrong-no gays 29.06.03, 23:06
      mariage in USA.Taka decyzjie podjal rzad USA -ktory uzyje
      konstytucji azeby niedopuscic was do SODOMY i GOMORY tak
      ze you are finished!
      • Gość: B O Czy tym ludziom czegos nie brakuje??? IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 30.06.03, 00:02
        Ze musza sie tak obnosic z genitaliami????
Pełna wersja