Konstytucja USA ochrania kazirodztwo

IP: *.nyc.rr.com 28.06.03, 01:21
W osobnym watku przeczytalem mnostwo opinii i przerazilo mnie ogolne
niezrozumienie konsekwencji werdyktu Sadu Najwyzszego.
Otoz sad jeszcze raz popisal sie jurystycznym aktywizmem. Prawo zabraniajace
sodomii jest niewatpliwie idiotyczne i w niedalekiej przyszlosci zostaloby
zmienione przez legislature stanowa. Tylko w 13 na 50 stanow obowiazuja tego
rodzaju archaiczne przepisy.
Sad Najwyzszy jednak poszedl dalej. Opierajac sie na konstytucyjnym prawie
do prywatnosci uznal sodomie za aktywnosc chroniona przez konstytucje.
Oczywiscie zdrada malzenska i stosunek plciowy ojca z pelnoletnia corka
droga analogii tez sa chronione przez konstytucje. Jednym slowem wszystko
co robimy we wlasnych 4 scianach jest chronione.
Ta nowa wykladnie juz w niedlugim czasie zostanie poddana testom w postaci
niezliczonej ilosci procesow sadowych, ktore do maximum beda eksploatowac
nowe ramy prawne.
W uzasadnieniu napisanym przez sedziego Thomasa czytamy (cytuje z pamieci):
"Sad Najwyzszy nie powinien byl zajmowac sie interpretacja glupiego prawa
Teksasu".

Prawo do aborcji w USA oparte jest na tej samej podstawie prywatnosci.
Jednym slowem prawo do aborcji jest zapewnione przez konstytucje i jako
takie jest nadrzedne. We wszystkich krajach zachodnich prawo do aborcji
zostalo uchwalone w formie ustawy. Ustawa precyzuje dokladnie co mozna a
czego nie mozna. W USA nie precyzuje, gdyz nie ma takiej ustawy. W zwiazku z
tym prawo do aborcji eksploatowane jest maksymalnie. Ciaze mozna usunac
nawet na 10 minut przed rozwiazaniem.
Mloda para z New Jersey przed kilkoma laty zabila swoje nowonarodzone dziecko
i wyrzucila je na smietnik. Oboje zostali uznani winnymi zabojstwa i
otrzymali wyroki w zawieszeniu. A przeciez wystarczylo udac sie do lekarza
dzien wczesniej u legalnie usunac ciaze.
Tego rodzaju decyzje sadu zacieraja granice moralnej dopuszczalnosci czynu i
jak zwykle niosa ze soba caly bagaz niepozadanych i nieprzewidzianych
konsekwencji.

    • Gość: wikul Re: Konstytucja USA ochrania kazirodztwo IP: *.acn.waw.pl 28.06.03, 01:33
      A dla homoseksualisty Piotra ta decyzja Sądu Najwyższego to "zwycięstwo
      rozsądku i sprawiedliwości"
      • Gość: felusiak Re: Konstytucja USA ochrania kazirodztwo IP: *.nyc.rr.com 28.06.03, 01:55
        Piotr nie rozumie, ze znalazl sie teraz w gniezdzie szerszeni.
        Nie jest wcale pewne, ze osiagnie on zamierzony cel.
        Jego marzenia o uznaniu prawnym malzenstw homoseksualnych w swietle tego
        werdyktu maja jeszcze mniejsze szanse na powodzenie.
        Nie wystarczy teraz legalizacja tego typu zwiazkow w jednym stanie aby mialy
        moc prawna. Dwie trzecie wszystkich stanow musi to zatwierdzic.

        Niepokojace jest tez rozpatrywanie konsekwencji nowej wykladni w bardzo waskim
        swietla wlasnych korzysci.
    • Gość: czubasiak a co Konstytucja mowi o kopiowaniu marchwi? IP: 168.143.123.* 28.06.03, 08:22
      i piesni Mansona? tez ma jakies wskazowki co do fizyki
      materialu?


      czubasiak
    • Gość: bk Re: Konstytucja USA ochrania kazirodztwo IP: *.acn.pl 28.06.03, 16:35
      Gość portalu: felusiak napisał(a):

      > W osobnym watku przeczytalem mnostwo opinii i przerazilo mnie ogolne
      > niezrozumienie konsekwencji werdyktu Sadu Najwyzszego.
      > Otoz sad jeszcze raz popisal sie jurystycznym aktywizmem. Prawo zabraniajace
      > sodomii jest niewatpliwie idiotyczne i w niedalekiej przyszlosci zostaloby
      > zmienione przez legislature stanowa. Tylko w 13 na 50 stanow obowiazuja tego
      > rodzaju archaiczne przepisy.
      > Sad Najwyzszy jednak poszedl dalej. Opierajac sie na konstytucyjnym prawie
      > do prywatnosci uznal sodomie za aktywnosc chroniona przez konstytucje.
      > Oczywiscie zdrada malzenska i stosunek plciowy ojca z pelnoletnia corka
      > droga analogii tez sa chronione przez konstytucje. Jednym slowem wszystko
      > co robimy we wlasnych 4 scianach jest chronione.
      > Ta nowa wykladnie juz w niedlugim czasie zostanie poddana testom w postaci
      > niezliczonej ilosci procesow sadowych, ktore do maximum beda eksploatowac
      > nowe ramy prawne.
      > W uzasadnieniu napisanym przez sedziego Thomasa czytamy (cytuje z pamieci):
      > "Sad Najwyzszy nie powinien byl zajmowac sie interpretacja glupiego prawa
      > Teksasu".
      >
      > Prawo do aborcji w USA oparte jest na tej samej podstawie prywatnosci.
      > Jednym slowem prawo do aborcji jest zapewnione przez konstytucje i jako
      > takie jest nadrzedne. We wszystkich krajach zachodnich prawo do aborcji
      > zostalo uchwalone w formie ustawy. Ustawa precyzuje dokladnie co mozna a
      > czego nie mozna. W USA nie precyzuje, gdyz nie ma takiej ustawy. W zwiazku z
      > tym prawo do aborcji eksploatowane jest maksymalnie. Ciaze mozna usunac
      > nawet na 10 minut przed rozwiazaniem.
      > Mloda para z New Jersey przed kilkoma laty zabila swoje nowonarodzone dziecko
      > i wyrzucila je na smietnik. Oboje zostali uznani winnymi zabojstwa i
      > otrzymali wyroki w zawieszeniu. A przeciez wystarczylo udac sie do lekarza
      > dzien wczesniej u legalnie usunac ciaze.
      > Tego rodzaju decyzje sadu zacieraja granice moralnej dopuszczalnosci czynu i
      > jak zwykle niosa ze soba caly bagaz niepozadanych i nieprzewidzianych
      > konsekwencji.
      >
      Z tą aborcją to nie całkiem masz rację. Prawo do aborcji wynika w USA z
      domniemanego konstytucyjnego prawa do prywatności, ale nie znaczy to, że jest
      ono nieograniczone. W decyzji w sprawie Roe v. Wade z 1973 r. Sąd Najwyższy
      USA uznał, że aborcja musi być dopuszczalna na życzenie kobiety do czasu
      osiągnięcia przez płód zdolności do życia (przy czym w drugim trymestrze ciąży
      dopuszczalne stają się szczególne regulacje dokonywania aborcji ze względu na
      ochronę zdrowia kobiety), lecz aborcja w ostatnich trzech miesiącach ciąży
      może być zakazana - chyba, że jest niezbędna dla ochrony życia lub zdrowia
      kobiety.

      Inna sprawa - że poszczególne stany nie mają obowiązku wprowadzać
      jakichkolwiek przepisów ograniczających aborcję - nawet dokonywaną bardzo
      późno. Wynika to jednak z samej natury amerykańskiego prawa konstytucyjnego,
      które jest, można by to określić prawem "negatywnym". Konstytucja mówi, czego
      władzom nie wolno zrobić, natomiast nie narzuca im żadnych obowiązków działań
      o charakterze pozytywnym - nawet, jeśli miałyby przez to ucierpieć
      konstytucyjne prawa obywateli.

      O ile mi jednak wiadomo, to przepisy zabraniające późnej aborcji (z wyjątkiem
      sytuacji, gdy jest ona konieczna dla ratowania życia lub zdrowia kobiety) w
      amerykańskich stanach jednak istnieją - i co więcej, w niektórych z nich późna
      aborcja traktowana jest praktycznie tak, jak morderstwo (choć, formalnie rzecz
      biorąc, jest przestępstwem odrębnym). Jak jest w New Jersey, oczywiście, nie
      wiem.
    • Gość: doku Prawa człowieka a prawa zwierząt IP: *.chello.pl 28.06.03, 19:04
      Gość portalu: felusiak napisał(a):

      > Sad Najwyzszy jednak poszedl dalej. Opierajac sie na konstytucyjnym prawie
      > do prywatnosci uznal sodomie za aktywnosc chroniona przez konstytucje.

      Czy w USA konstytucja gwarantuje prawo do okrutnego znęcania się nad
      zwierzętami? Teraz wegetarianie będą mieli kolejne pole do popisu

      > Oczywiscie zdrada malzenska i stosunek plciowy ojca z pelnoletnia corka

      Są to oczywiście wolne czyny wolnych ludzi niemające znamion przestępstwa. Homo
      sovieticus tego nie rozumie, nasz socjalistyczny ciemnogród niestety nie jest
      jeszcze partnerem dla krajów wyżej rozwiniętych.
      • Gość: felusiak Re: Prawa człowieka a prawa zwierząt IP: *.nyc.rr.com 29.06.03, 02:27
        Drogi panie doku kazirodztwo jest przestepstwem nawet jesli jest uprawiane
        przez dwoje ludzi w zaciszu domowym wedlug kodeksu karnego. W swietle nowej
        wykladni wlasnie przestalo byc karalne. Niewatpliwie mamy konflikt, ktory
        zaowocuje nowymi przewodami sadowymi, gdyz sad zapomnial szczegolowo okreslic
        ramy wlasnej decyzji. Puszka Pandory zostala otwarta.

        Panu bk odpowiem, ze okreslenie o dopuszczalnosci aborcji w trzecim trymestrze
        aby ratowac zdrowie matki nosi wszystkie znamiona luki w prawie (loophole).
        Otoz lekarz dokonujacy zabiegu jest jednoczesnie opiniodawca. To on stwierdza,
        cz istnieje zagrozenie dla zdrowia matki.
        Nie bedac przeciwny aborcji, musze jednak napietnowac aborcje jako srodek
        kontroli urodzin, a szczegolnie przeprowadzanie zabiegu w trzecim trymestrze
        powolujac sie na wyimaginowane zagrozenie dla zdrowia matki li tylko w celu
        legalizacji zabiegu.
        Spoleczenstwo jest podzielone w swoim stosunku do aborcji w pierwszym
        trymestrze. Jednak aborcja w trzecim trymestrze napotyka raczej na zwarty opor.
        W sytuacji, kiedy plod jest w stanie przezyc poza lonem matki coraz mniej
        popierajacych usuniecie. Plod w tym miejscu jest juz uformowanym czlowiekiem.
        • Gość: doku Seks między dwojgiem dorosłych ludzi, jeśli nie ma IP: *.chello.pl 29.06.03, 10:44
          znamion molestowania ani gwałtu, a jest zgodną wolą poczytalnych i
          samodzielnych, świadomych osób, w żadnym wolnym kraju nie może być ścigany
          przez żadne prawo - to wynika z fundamentów wolności i godności człowieczeństwa
          o wiele głębszych niż wszelkie konstytucje czy kodeksy karne. Zapisy w kk
          sprzeczne z tym świadczą o tym, że kk jest narzędziem terroru prawnego a nie
          prawem, które cywilizowany człowiek może szanować.

          A aborcja w trzecim trymestrze jest niemal dzieciobójstwem i powinna być
          dopuszczalna tylko w wypadku zagrożenia życia matki lub możliwości przeżycia
          dziecka. Dziecko pochodzące z gwałtu powinno mieć tyle samo praw, szczególnie
          że matka sama mu przez 6 miesięcy "obiecywała" życie.
        • Gość: miłka Re: Prawa człowieka a prawa zwierząt IP: *.chello.pl 29.06.03, 12:08
          Gość portalu: felusiak napisał(a):

          > Jednak aborcja w trzecim trymestrze napotyka raczej na zwarty opor.
          > W sytuacji, kiedy plod jest w stanie przezyc poza lonem matki coraz mniej
          > popierajacych usuniecie. Plod w tym miejscu jest juz uformowanym czlowiekiem.

          Dlaczego nazywasz przedwczesny poród aborcją? Dziecko urodzone w tym okresie to
          poprostu wcześniak i chyba zawsze się go ratuje. Jak mogłoby być inaczej?
          • Gość: felusiak Re: Prawa człowieka a prawa zwierząt IP: *.nyc.rr.com 29.06.03, 21:47
            W USA dokonuje sie okolo 5000 aborcji rocznie w 7 i 8 miesiacu pod pretekstem
            zagrozenia dla zdrowia matki. Bardzom ciekaw tych zagrozen.
    • Gość: Mosul Re: Konstytucja USA ochrania kazirodztwo IP: *.smlw.pl / 10.0.2.* 29.06.03, 21:00
      Człowiecze,to jest Twoja wykładnia a nie sądowa.Nie wypisuj bzdur.
      • Gość: felusiak Re: Konstytucja USA ochrania kazirodztwo IP: *.nyc.rr.com 29.06.03, 21:40
        Niestety panie Mosul, nie ma pan racji. Prosze przeczytac uzasadnienie decyzji
        i Konstytucje to zrozumie pan na czym to wszystko polega.
Pełna wersja