Jestem Katolikiem i nie robię zakupów w niedzielę

IP: *.pl 30.03.01, 12:42
W związku z powyższym nie przeszkadzają mi otwarte sklepy. Miałem pracować w
niedzielę. Nie zgodziłem się. Cieszę się, że żyję w wolnym kraju. Podjąłem inną
pracę. Na szczęście nikt nikogo nie zmusza do pracy w niedzielę. A jeżeli ktoś
pracuje, to znaczy że się na to godzi. To jego wybór. Widocznie łatwiej mu się
tak żyje. Mnie łatwiej żyje się inaczej. A ja nikogo nie upoważniałem, żeby
ktoś, dla mojego dobra, podejmował za mnie decyzje. Podejrzewam, że pracujący w
niedzielę też nikogo nie upoważniał (pewnie jego etat zostałby zredukowany i
zacząło mu się gorzej żyć). Wara wszystkim od pracującego. Ode mnie, Katolika,
też wara.
    • Gość: kris Re: Jestem wolny i robię zakupy gdy chce! IP: *.ze.tarnow.pl 30.03.01, 12:54
      powyzszy manifest popieram!

      ps.
      W pewnym miescie niedaleko kosciola jest plac targowy pracujacy w sob. i
      niedziele. Kiedy jest tam najwiekszy ruch, ze przejsc sie nie da? - zaraz po
      sumie. W dni pozostale handlarze odpoczywaja.
      I co panstwo zaklamani katolicy?
      Choc i tak jest postep bo dawniej to chlop po sumie szedl do gospody, a teraz
      troche pokupczyc.
      • Gość: dudek Re: Jestem wolny i robię zakupy gdy chce! IP: 157.25.84.* 30.03.01, 13:00
        A co ma wiara do zakupów. Dziwię się, że jeszcze Kościół nie wpadł na pomysł
        aby wybudować kaplice w marketach, dla zagonionych, tak jak na kolei-PKP, a tym
        samym ustanowić nowy etat kapelana kupujących.
    • Gość: Al Re: Wolnemu IP: 192.168.1.28, 212.244.50.* 30.03.01, 12:57
      Kler pracuje w niedzielę aż im ornaty furkoczą. Handlują w przykościelnych
      sklepach i w niedzielę. A jeżeli wywalili cię z supermarketu? Dobrze, że nie
      dostałeś się na etat kościelnego bo znowu miałbyś pełne ręce roboty w tym dniu.
      Masz wybór w kwestii swojej pracy ale dlaczego do licha zaczynasz nowy wątek
      gdy możesz się wypowiedzieć w istniejącym już "Zakaz handlu w niedzielę"?
      • Gość: wolny Re: Alowi IP: *.pl 30.03.01, 13:06
        Gość portalu: Al napisał(a):

        > Kler pracuje w niedzielę aż im ornaty furkoczą. Handlują w przykościelnych
        > sklepach i w niedzielę.
        >
        > Masz wybór w kwestii swojej pracy ale dlaczego do licha zaczynasz nowy wątek
        > gdy możesz się wypowiedzieć w istniejącym już "Zakaz handlu w niedzielę"?

        Tak naprawdę to jest inny wątek. Wolność moja i innych. Oraz inni, którzy
        wtrącają swoje 3 grosze do wolności mojej i tego, pozornie zniewolonego. Dlaczego
        zabraniają utrzymywać mu rodzinę ?
        • Gość: Al Re: Wolnemu IP: 192.168.1.28, 212.244.50.* 30.03.01, 13:16
          Uważaj bo cię internet zniewoli!!!!
          • Gość: kris Re: Wolnemu IP: 195.117.63.* 30.03.01, 13:42
            juz za pozno!
    • Gość: Jureek Re: Jestem Katolikiem i nie robię zakupów w niedzielę IP: 62.8.145.* 30.03.01, 13:04
      Gość portalu: wolny napisał(a):

      > W związku z powyższym nie przeszkadzają mi otwarte sklepy.

      Mi tez nie przeszkadzaja, bo w kraju gdzie zyje, sa zamkniete.

      > Miałem pracować w
      > niedzielę. Nie zgodziłem się.

      Nie moglem pracowac w niedziele. Przepisy nie pozwalaja.

      > Cieszę się, że żyję w wolnym kraju.

      Zyje w zniewolonym kraju.
      Ale ciesze sie, bo chociaz jeden dzien w tygodniu centra miast nie sa pelne zagonionych ludzi z siatami,
      mozna sobie tez wyjechac za miasto, nie stojac w korkach razem z wszystkimi klientami i pracownikami.
      Male rzeczy, ale ciesza.

      >Podjąłem inną
      > pracę. Na szczęście nikt nikogo nie zmusza do pracy w niedzielę.

      Niektorych w kraju, gdzie zyje, zmuszaja do pracy w niedziele. Pielegniarki, policjanci, pogotowia musza
      pracowac w niedziele, ale to tylko malutki procent wszystkich zatrudnionych. Nie to samo, co polskie 1,5
      mln kobiet zatrudnionych w handlu i zmuszanych do pracy w niedziele.

      > A jeżeli ktoś
      > pracuje, to znaczy że się na to godzi. To jego wybór. Widocznie łatwiej mu się
      > tak żyje. Mnie łatwiej żyje się inaczej. A ja nikogo nie upoważniałem, żeby
      > ktoś, dla mojego dobra, podejmował za mnie decyzje.

      A ja poszedlem na wybory i w ten sposob upowaznilem moich przedstawicieli do podejmowania za mnie
      niektorych decyzji. Teraz wiem, ze to byl blad. Ja tak lubie posluchac sobie glosnej muzyki, a te cholery
      nie pozwalaja mi na to po 22 i to podobno dla mojego dobra.

      > Podejrzewam, że pracujący w
      > niedzielę też nikogo nie upoważniał (pewnie jego etat zostałby zredukowany i
      > zacząło mu się gorzej żyć).

      Nie wiem, czy byl na wyborach, czy nie.

      > Wara wszystkim od pracującego. Ode mnie, Katolika,
      > też wara.

      "Wolna droga dla wolnych obywateli"! (haslo przeciwnikow ograniczania szybkosci na autostradach)
      Jurek

      P.S. Wolny Katoliku, a czemu tak anonimowo?
Pełna wersja