nczas.com 02.07.03, 16:44 www.nczas.com/?a=show_article&id=1268 Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
nurni Re: Mel Gibson - wróg publiczny Nr.1? 02.07.03, 18:33 kwiatki: dosłowne, filmowe pokazanie męki Chrystusa może rozbudzić nastroje antysemickie, walce z którymi poświęciliśmy całe swoje naukowe życie". ------------------------------------------------------------- Cały czas obawiamy się, czy przypadkiem film nie będzie przedstawiał Żydów jako żądnych krwi złoczyńców. W takich sytuacjach wolimy działać prewencyjnie i mamy nadzieję, że pan Gibson będzie z nami prowadził dialog -------------------------------------------------------------- pora na postepowe tlumaczenie Nowego Testamentu czyz nie pokazuje on rownie 'doslownie' i czyz nie 'moze'? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klip perełki IP: 217.97.173.* 02.07.03, 19:33 To takie perełki polit.porawnosci. Az wierzyc sie nie chce,ze mozna takie bzdury pisac (a tym bardziej w nie wierzyc). Mozna by konkursy robic na najglupszy(najlepszy?) politpoprawny tekst. Zawsze to troche odpoczynku od polityki i "powaznych" spraw. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miłka Nie sadzę, żeby było się czym martwić. IP: *.chello.pl 02.07.03, 19:52 Jeszcze żadnemu dziełu rozgłos nie zaszkodził. Ilu widzów poszłoby na taki np. "Czas religii", gdyby nie krytyka chałaśliwa i jeszcze bez sensu. Tu pewnie będzie to samo. Najbiją tylko kabzę Melowi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klip Re: Nie sadzę, żeby było się czym martwić. IP: 217.97.173.* 02.07.03, 19:56 Moze i tak,ale Zydzi dosc powaznie tropia antysemityzm(cokolwiek to znaczy). W kazdym razie jest smiesznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzys52 Tez jestem zdania by sie nie martwic IP: *.proxy.aol.com 02.07.03, 20:03 Pojdz za LINKIEM, Klipie. Link do PRAWDY cie zaprowadzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klip Re: Tez jestem zdania by sie nie martwic IP: 217.97.173.* 02.07.03, 20:18 Jesli ci chodzi o link nczas.com,to czasem tam bywam,choc propaganda po pewnym czasie nudzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzys52 Re: Tez jestem zdania by sie nie martwic IP: *.proxy.aol.com 02.07.03, 20:22 Gość portalu: klip napisał(a): > Jesli ci chodzi o link nczas.com,to czasem tam bywam,choc propaganda po pewnym czasie nudzi. . :: Nie, nie zgadles. Chodzi mi o ten LINK: . forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=314505&a=314505 . ktory, nawiasem mowiac, zamiescilem wczesnie. Oto jego tytul: "Nalezy wlasciwie przygotowac publicznosc, tzn...." a LINK jest w srodku . . K.P. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klip Re: Tez jestem zdania by sie nie martwic IP: 217.97.173.* 02.07.03, 20:37 Ciekawe,ciekawe, tez sie kiedys podniecalem takimi tekstami(w podstawowce i szkole sredniej),ale mi przeszlo. Nigdy nie zastanawialo cie to,ze gdyby Jezus zstapil z nieba z jakimis efektami specjalnymi, zostawil po sobie setki pism i opisow tak wiarygodnych,ze nie dajacych watpliwosci kim byl, to zniknelo by cos zasadniczego dla chrzescijanstwa - wolna wola. A tak mozesz w niego wierzyc lub nie. W przeciwnym razie to bys dopiero sie na nim wyzywal ). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzys52 Re: Tez jestem zdania by sie nie martwic IP: *.proxy.aol.com 02.07.03, 20:47 Gość portalu: klip napisał(a): > Ciekawe,ciekawe, tez sie kiedys podniecalem takimi tekstami(w podstawowce i > szkole sredniej),ale mi przeszlo. .. ::: Dlatego wlasnie nie lubie sezonow wakacyjnych ) A swoja droga, nie wiedzialem ze taki zdolny i obrotny chlopak byles. No, no. I w dodatku przeczytales juz tekst ktory napisalem zaledwie 4 lata temu. . :: W przynamniej jednej odpowiedzi, w watku o Jezusie, odnioslem sie juz do podobnego argumenu. Identycznego uzywaja Mormoni w odniesieniu do tajemnicy jaka zostal owiany Joseph Smith oraz mormonskie zlote tablice: gdyby wiadomo bylo gdzie sa to co staloby sie z wolna wola wiary w ich istnienie(?) Problem w tym, ze w jednym i drugim przypadku wolna wiara ma sie nijak do historycznosci Jezusa czy owych zlotych tablic. . K.P. . . Nigdy nie zastanawialo cie to,ze gdyby Jezus > zstapil z nieba z jakimis efektami specjalnymi, zostawil po sobie setki pism i > opisow tak wiarygodnych,ze nie dajacych watpliwosci kim byl, to zniknelo by cos > > zasadniczego dla chrzescijanstwa - wolna wola. A tak mozesz w niego wierzyc lub > > nie. W przeciwnym razie to bys dopiero sie na nim wyzywal ). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klip Re: Tez jestem zdania by sie nie martwic IP: 217.97.173.* 02.07.03, 20:55 Gość portalu: Krzys52 napisał(a): > Gość portalu: klip napisał(a): > > > Ciekawe,ciekawe, tez sie kiedys podniecalem takimi tekstami(w podstawowce > i > > szkole sredniej),ale mi przeszlo. > .. > ::: > Dlatego wlasnie nie lubie sezonow wakacyjnych ) A swoja droga, nie wiedzialem > > ze taki zdolny i obrotny chlopak byles. No, no. I w dodatku przeczytales juz > tekst ktory napisalem zaledwie 4 lata temu. Napisalem "takimi" a nie tym, ale jak to okresliles mamy sezon wakacyjny... Troche ksiazek negujacych historycznosc postaci Jezusa(komunisci to lubili) w bibliotekach zalega,wiec bylo co czytac. > :: > W przynamniej jednej odpowiedzi, w watku o Jezusie, odnioslem sie juz do > podobnego argumenu. Identycznego uzywaja Mormoni w odniesieniu do tajemnicy > jaka zostal owiany Joseph Smith oraz mormonskie zlote tablice: gdyby wiadomo > bylo gdzie sa to co staloby sie z wolna wola wiary w ich istnienie(?) Problem w > > tym, ze w jednym i drugim przypadku wolna wiara ma sie nijak do historycznosci > Jezusa czy owych zlotych tablic. > . > K.P. Wolna wola to zasadniczy problem,inaczej bylibysmy tylko niewolnikami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: camel Re: Nie sadzę, żeby było się czym martwić. IP: *.dip.t-dialin.net 02.07.03, 20:14 Gość portalu: miłka napisał(a): > Jeszcze żadnemu dziełu rozgłos nie zaszkodził. Ilu widzów poszłoby na taki > np. "Czas religii", gdyby nie krytyka chałaśliwa i jeszcze bez sensu. Tu pewnie > > będzie to samo. Najbiją tylko kabzę Melowi. Pojde na ten film jak tylko wejdzie na ekrany... zeby zobaczyc film, a nie rozbudzac moj antysemityzm..bo go nie ma. Jedynie co moge miec z antysemityzmem wspolnego, to to, ze lubie kawaly "przy szabasowych swiecach")) camel Odpowiedz Link Zgłoś
bonobo44 Re: Nie sadzę, żeby było się czym martwić. 09.07.03, 15:38 A ja pojde na ten film, bo wiem z doswiadczenia, ze gdy ktos juz robi taka produkcje (nie liczac parahistorycznej produkcji biblijnej) i nie chodzi o tania sensacje, to najczesciej wynika ona z glebokiej potrzeby ducha i nierzadko owocuje arcydzielem. W literaturze zaowocowalo "Mistrzem i Malgorzata"... Ponadto Mel Gibson pokazal juz na co go stac... bonobo44 PS. Obawiam sie, ze ta nagonka ma niewiele wspolnego z reklama i raczej wystawia jednoznaczne swiadectwo spolecznosci, ktora sobie na nia pozwala. Odpowiedz Link Zgłoś
ksch Re: Mel Gibson - wróg publiczny Nr.1? 02.07.03, 21:28 Czasem mam wrażenie jakiegoś zaszczucia spowodowanego tą polityczną poprawnością. Poglądów mieć nie można, wszystko należy tolerować i ze wszystkim się zgadzać. Może zakazać filmów o Mojżeszu bo utrwala "anty- egipcjanizm"? Albo idźmy kawałek dalej Egipcjanie- Arabowie. Film o Starym Testamencie = antyarabskość i podsycanie konfliktu w Palestynie. Niech się nad tym New York Times zastanowi. ksch Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzys52 Nalezy wlasciwie przygotowac publicznosc, tzn.... IP: *.proxy.aol.com 02.07.03, 20:01 ...pomoc jej w osiagnieciu nalezytego luzu, w podejsciu do tego "powaznego" tematu. Oto LINK . forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=314505&a=314505 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: f Re: Nalezy wlasciwie przygotowac publicznosc, tzn IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 02.07.03, 20:20 Z tego zamieszania,że Zydzi zabili Boga i doczekali się Holocaustu jest coś na rzeczy!Tyle pokoleń się myliło? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzys52 Re: Nalezy wlasciwie przygotowac publicznosc, tzn IP: *.proxy.aol.com 02.07.03, 20:24 Gość portalu: f napisał(a): > Z tego zamieszania,że Zydzi zabili Boga i doczekali się Holocaustu > jest coś na rzeczy!Tyle pokoleń się myliło? .. ::: Wiesz przeciez jak to jest: owce pedza owczym pedem - no nie() Odpowiedz Link Zgłoś
cheech Mel Gibson - fachura od reklamy 02.07.03, 22:00 Czy Mel Gibson jest antysemitą, czy nie jest, guzik mnie obchodzi. Gorzej, że facet od czasów Bravehearta nie wystąpił w żadnym dobrym filmie (o reżyserii nawet nie wspominam), tak więc spodziewać się należy, że "Passion" będzie również gównianą produkcją. Pewnie dlatego robi się koło niego tyle pozaartystycznego szumu - żeby przyciągnąć gapiów, żądnych skandalu. Tak było u nas ze "słynnym" "Księdzem" Antonii Bird, który okazał się takim sobie filmikiem, który przeszedłby przez polskie ekrany zupełnie bez echa, gdyby nie darmowa reklama, zrobiona temu obrazowi przez środowiska zetchaenowskie. ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prezes Re: Mel Gibson - fachura od reklamy IP: *.ces.clemson.edu 02.07.03, 22:56 cheech napisał: > Czy Mel Gibson jest antysemitą, czy nie jest, guzik mnie > obchodzi. Gorzej, że facet od czasów Bravehearta nie > wystąpił w żadnym dobrym filmie (o reżyserii nawet nie > wspominam), tak więc spodziewać się należy, że "Passion" > będzie również gównianą produkcją. Pewnie dlatego robi > się koło niego tyle pozaartystycznego szumu - żeby > przyciągnąć gapiów, żądnych skandalu. > Tak było u nas ze "słynnym" "Księdzem" Antonii Bird, > który okazał się takim sobie filmikiem, który przeszedłby > przez polskie ekrany zupełnie bez echa, gdyby nie darmowa > reklama, zrobiona temu obrazowi przez środowiska > zetchaenowskie. ) tak, mialem zamiar ten film obejrzec wlasnie dlatego, ze bylo wokol niego tyle szumu, ale potem dalem sobie spokoj i chyba dobrze. A tak nawiasem mowiac reputacji ksiezy zaden film nie jest chyba w stanie popsuc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzys52 Re: Mel Gibson - fachura od reklamy IP: *.proxy.aol.com 02.07.03, 23:07 Gość portalu: Prezes napisał(a): > A tak nawiasem mowiac reputacji ksiezy zaden film > nie jest chyba w stanie popsuc. . :: Zgadza sie - jak nie pedofil to zlodziej, chachment, oszust, pijak, klamczuch... Odpowiedz Link Zgłoś
ksch Re: Mel Gibson - fachura od reklamy 02.07.03, 23:18 Gość portalu: Krzys52 napisał(a): > Zgadza sie - jak nie pedofil to zlodziej, chachment, oszust, pijak, klamczuch... To cytat z Urbana czy z "Faktów i Mitów" Millera? ksch Odpowiedz Link Zgłoś
pollak Re: Mel Gibson - fachura od reklamy 02.07.03, 23:29 ksch napisał: > Gość portalu: Krzys52 napisał(a): > > > Zgadza sie - jak nie pedofil to zlodziej, chachment, oszust, pijak, > klamczuch... > > To cytat z Urbana czy z "Faktów i Mitów" Millera? Z Urbana. K52 niejednokrotnie raczy nas tutaj na Forum, szambem które wypływa spod pióra tej świni. Odpowiedz Link Zgłoś
cheech Re: Mel Gibson - fachura od reklamy 02.07.03, 23:23 Gość portalu: Krzys52 napisał(a): > - jak nie pedofil to zlodziej, chachment, oszust, pijak, > klamczuch.. Dodaj przed tym: "moim zdaniem", "według mnie" albo "sądzę" i już będzie w porządku. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
pollak Re: Mel Gibson - fachura od reklamy 02.07.03, 23:31 cheech napisał: > > - jak nie pedofil to zlodziej, chachment, oszust, > pijak, > klamczuch.. > > Dodaj przed tym: "moim zdaniem", "według mnie" albo > "sądzę" i już będzie w porządku. On to wie, przejrzał umysł każdego katolika i wie że mają oni 'skurwioną moralność', że są 'złodziejami, pijakami i oszustami'. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzys52 Re: Mel Gibson - fachura od reklamy IP: *.proxy.aol.com 03.07.03, 00:12 cheech napisał: > Gość portalu: Krzys52 napisał(a): > > > > - jak nie pedofil to zlodziej, chachment, oszust, > pijak, > klamczuch.. > > Dodaj przed tym: "moim zdaniem", "według mnie" albo > "sądzę" i już będzie w porządku. > > Pozdrawiam. . :: Nie ma sprawy Cheech. Wiesz przeciez, ze Cie lubie. Tylko dlaczego sadzisz, ze poprawniej bedzie gdy powiem, ze 'wedlug mnie' np. Pieronek, Zycinski, i ten sekretarz KEP, Sliwinski, Goclowski... to swinie, manipulanci, klamcy i oszczercy. Przeciez oni nie sa swinie itp. dlatego, ze wedlug mnie ale dlatego, ze sa swinie itp. Nie sadzisz? . Jedzmy dalej. Czy mozna spodziewac sie po nizszym klerze, ze wypadnie lepiej od wlasnych szefow. Ryba psuje sie od glowy, a ta cuchnie na odleglosc. Praktyka ciagle udowadnia, ze i nizszy kler porazony jest ciezkim "syfem". Ito wcale nie dlatego, ze "wedlug mnie". ) . Pozdrawiam K.P. > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ogorek Re: Mel Gibson - fachura od reklamy IP: *.dip.t-dialin.net 03.07.03, 08:56 Gość portalu: Prezes napisał(a): > A tak nawiasem mowiac reputacji ksiezy zaden film > nie jest chyba w stanie popsuc. A nie zastanawisz sie, dlaczego tak jest, ze wystepki kryminalne tej grupy osiagaja TAKIE naglosnienie w mediach, ze nawet Ty wlasnie tak myslisz? Jak myslisz, jaki procent dchownych jest "pedofilami, kryminalistami etc."? 99%? 82% 44% 33% 1% 0,05% A jakie media tak "prawdomownie i wylewnie" pisza na temat wystepkow w kregach duchownych? W czyich rekach sa te "mendia"? Kryminalista winnien zawsze za swoje odpowiedziec. Ale dla mnie kryminalista jest takze ten, ktory manipuluje informacjami i naduzywa ich wplywu. Ogorek Odpowiedz Link Zgłoś
nurni fachura od reklamy..........a kto mu ja niby robi? 03.07.03, 00:04 cheech napisał: > Czy Mel Gibson jest antysemitą, czy nie jest, guzik mnie > obchodzi. Gorzej, że facet od czasów Bravehearta nie > wystąpił w żadnym dobrym filmie (o reżyserii nawet nie > wspominam), tak więc spodziewać się należy, że "Passion" > będzie również gównianą produkcją. Pewnie dlatego robi > się koło niego tyle pozaartystycznego szumu - żeby > przyciągnąć gapiów, żądnych skandalu. szum robia wobec niego idioci z adl sugerujesz ze kieuja nimi jakies merkantylne przeslanki? > Tak było u nas ze "słynnym" "Księdzem" Antonii Bird, > który okazał się takim sobie filmikiem, który przeszedłby > przez polskie ekrany zupełnie bez echa, gdyby nie darmowa > reklama, zrobiona temu obrazowi przez środowiska > zetchaenowskie. ) porownanie chybione wedle mojej najlepszej wiedzy gibson nie robi filmu o jakims mniej czy bardziej zboczonym rabinie Odpowiedz Link Zgłoś
ksch Re: Juz sam fakt 03.07.03, 00:09 , że zrobienie filmu o męce Chrystusa jest powodem do szumu jest absurdalne. Obojętnie czy jest to celowa reklama (wątpie) czy nie. Teraz poprawne jest umieszczanie zdjęcia penisa na krzyżu (ku radości takich kreatur jak K52). Takie matołowate pomysły są ok- wpisują się w lewacką tolerancję posuniętą do granic absurdu. Ale film o Chrystusie? Who's the fucking Christ?- chciałoby się rzec. ksch Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzys52 Re: Juz sam fakt IP: *.proxy.aol.com 03.07.03, 01:04 ksch napisał: > , że zrobienie filmu o męce Chrystusa jest powodem do szumu jest absurdalne. > Obojętnie czy jest to celowa reklama (wątpie) czy nie. Teraz poprawne jest > umieszczanie zdjęcia penisa na krzyżu (ku radości takich kreatur jak K52). > Takie matołowate pomysły są ok- wpisują się w lewacką tolerancję posuniętą do > granic absurdu. Ale film o Chrystusie? Who's the fucking Christ?- chciałoby > się rzec. > ksch . :: A niby dlaczego mialbym cieszyc sie z wieszania ciebie na jakims idiotycznym krzyzu. Jakby suchych galezi brakowalo. Sam film natomiast - kolejna nuda. Juz kilka takich widzialem i nie wybieram sie na jeszcze jeden. Mnie nie podniecaja te religijne kretynizmy. Rozmazow szybnych takze nie ogladam, choc ty zapewne wpadasz w ekstaze i dostajesz orgazmu przed kazdym swietym rozmazem. Bo oglupiony jestes - co takze wiem i szanuje. Trudno nie szanowac przeciez oglupienia w wymiarze narodowym. Who's the fucking Christ?- pytasz... No coz na to pytanie nie znajdziesz takze odpowiedzi w moim watku pt. "Nieslubne dziecko swietego Pawla". Jedyna ktora moge zaoferowac to pelne przekonania stwierdzenie, ze mamy do czynienia z postacia basniowa. A moze jednak pojde na ten film... Jeszcze nie widzialem Gibsona w otoczeniu krasnoludkow ) Moze byc smiesznie. . K.P. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LweokadiaS Re: Juz sam fakt KP=szambo! IP: *.30.237.21.Dial1.Atlanta1.Level3.net 04.07.03, 04:20 czy ten KP- to komuszy Pedryl..? moze KP -to kompletny palant..? moze Kawal Palanta.? itp jakosci "moralnej" smierdzielik co..? no chodzciez cwelku smierdzacy do plota! zara was tu obejzymy sobie wy kacapski pomiocie! he!he! LeokadiaSmolajn Ps. i ktos sie wysila na "dyskusje" z taka kreaturka plugawa..? LS Odpowiedz Link Zgłoś
cheech ...a kto mu ja niby... a ci, o których wiedział, 03.07.03, 00:27 że mu ją zrobią... Po tym własnie poznaje się wysokiej klasy fachowca. Nie sztuka wywalić ileś tam milionów zielonych na reklamę filmu. Sztuka sprowokować kogoś, by mu tę reklamę zrobił za darmo. I o wiele skuteczniej... nurni napisał: > szum robia wobec niego idioci z adl > sugerujesz ze kieuja nimi jakies merkantylne > przeslanki? Nie nimi, a nim. Mel dobrze zna stosunki panujące w USA i wie, że film, o którym w umiejętny i delikatny sposób puszcza sie famę, że jest kontrowersyjny, wywoła protesty różnych idiotów: w przypadku "Passion" - idiotów-antyklerykałów. (w przypadku "Księdza" - idiotów-klerykałów więc jak widać porównanie nie całkiem chybione). Jakiekolwiek protesty to szum medialny wokół filmu, a szum medialny to realna rzeka dolarów do kieszeni twórcy, który nie musi się już starać o trzymanie poziomu, gdyż film "głośny" (choćby skandalem) to film kasowy. (Tak zresztą bywa nie tylko w świecie X muzy - w życiu również. Gdyby nie protesty idiotów z LPR-u, pies z kulawą nogą nie słyszałby o idiotkach-feministkach z holownika. Odpowiedz Link Zgłoś
nurni ciekawe 03.07.03, 17:44 cheech napisał: > że mu ją zrobią... Po tym własnie poznaje się wysokiej > klasy fachowca. Nie sztuka wywalić ileś tam milionów > zielonych na reklamę filmu. Sztuka sprowokować kogoś, by > mu tę reklamę zrobił za darmo. I o wiele skuteczniej... list wczesniej twierdziles ze: spodziewać się należy, że "Passion" będzie również gównianą produkcją. Pewnie dlatego robi się koło niego tyle pozaartystycznego szumu - żeby przyciągnąć gapiów, żądnych skandalu. sam Gibson w cytowanym wykladzie twierdzi co innego ale rzeczywiscie nie pozwolmy mu byc sedzia we wlasnej sprawie Ty piszesz ze wykorzystal kretynizm adl-owcow i dzieki tym ciolkom zyskal szeroka bezplatna reklame ciekawe... > > nurni napisał: > > > szum robia wobec niego idioci z adl > > sugerujesz ze kieuja nimi jakies merkantylne > > przeslanki? > > Nie nimi, a nim. Mel dobrze zna stosunki panujące w USA i > wie, że film, o którym w umiejętny i delikatny sposób > puszcza sie famę, kto puscil owa fame? i na ile umiejetnie i delikatnie o projekcie gibsona czytalem w zeszlym roku w tym wywiadzie ani atmosfery skandalu ani nic o tzw stosunkach w usa nie doczytalem o czym piszesz? > że jest kontrowersyjny, Nowy i Stary testament tez moze byc uznany bo niby czemu nie za 'kontrowersyjny' teza o tym ze cos 'kontrowersyjne' to zwykly wytrych owszem dobra do telewizora ale tu na forum.... wywoła protesty > różnych idiotów: w przypadku "Passion" - > idiotów-antyklerykałów. (w przypadku "Księdza" - > idiotów-klerykałów więc jak widać porównanie nie całkiem > chybione). b jestem ciekaw czy film o zboczonym popie mulle czy nie daj Bog o rabinie potraktowalbys rownie laskawie nie ma tu zadnego porownania bezczelnosc cwaniakow z adl wrecz wzorcowa > Jakiekolwiek protesty to szum medialny wokół > filmu, a szum medialny to realna rzeka dolarów do > kieszeni twórcy, który nie musi się już starać o > trzymanie poziomu, gdyż film "głośny" (choćby skandalem) > to film kasowy. nie znamy obaj filmu zdaje sie ze nawet jeszcze nie powstal trudno mi sie z Toba spierac czy dobry czy kiepski za to jeden z nas juz wie ze film moze byc kiepski /gowniany/ ja nie wykluczam obu mozliwosci czyzby wiec akcja kretynow z adl sluzyla czemu innemu niz dowodzisz czyzby nie miala byc jak twierdziles darmowa reklama ale wykladnia dla cwiercinteligentow co maja o filmie myslec nim film ten w ogole powstal ciekawe... i ma to w przeciwinstwie do tezy o promocji filmu przynajmniej rece i nogi Odpowiedz Link Zgłoś
cheech Re: ciekawe 03.07.03, 20:48 nurni napisał: > bo jestem ciekaw czy film o zboczonym popie mulle > czy nie daj Bog o rabinie potraktowalbys rownie > laskawie Ale ja wcale nie potraktowałem filmu Antonii Bird łaskawie. Napisałem, że był kiepski i gdyby nie protesty katolickich nawiedzeńców, przeszedłby przez ekrany niezauważony. Oczywiście, że religia przedstawionego w filmie zboczonego duchownego nie ma dla mnie najmniejszego znaczenia - mógłby to być również mułła, rabin, lama, pop czy pastor - co za różnica? Byle tylko film był dobry i przejmująco ukazywał dramat człowieka, zamiast epatować tanią egzotyką. > nie ma tu zadnego porownania > bezczelnosc cwaniakow z adl wrecz wzorcowa Dla mnie bezczelność wszelkich fanatyków znaczy tyle samo. > nie znamy obaj filmu > zdaje sie ze nawet jeszcze nie powstal > trudno mi sie z Toba spierac czy dobry czy kiepski > za to jeden z nas juz wie ze film moze byc kiepski /gowniany/ > ja nie wykluczam obu mozliwosci Ja też do końca nie wykluczam. Napisałem wszak przecież, jak zapewne pamiętasz: "spodziewać się należy". Moje przypuszczenia oparłem na ostatnio kiepskiej passie Mela, ale w filmie przecież zdarzają się "przebudzenia". Oby tak było i tym razem. Niestety nie jest tak, że wybranie uświęconego tematu automatycznie powoduje, że się nakręci dobry film. Powiedziałbym, że jest właśnie odwrotnie - jeszcze nie widziałem dobrego filmu na ten temat (nie licząc "Żywotu Briana", ale on też właściwie nie o tym ), a "Ostatnie kuszenie Chrystusa" wręcz uważam za jeden z najsłabszych filmów Scorsesego. Podobnie ma się sprawa z "Jezusem z Nazaretu" Zeffirellego. Może akurat Gibson przełamie tę złą serię, ale nie stawiałbym na to wielkich pieniędzy... ) > czyzby wiec akcja kretynow z adl sluzyla czemu innemu > niz dowodzisz czyzby nie miala byc jak twierdziles > darmowa reklama ale wykladnia dla cwiercinteligentow co > maja o filmie myslec nim film ten w ogole powstal > ciekawe... > i ma to w przeciwinstwie do tezy o promocji filmu > przynajmniej rece i nogi Nie wiem co kretyni z adlu sobie zamierzyli - wiem, co osiągną. Mel też wie, więc już z pewnością zaciera ręce i mniej niespokojnie patrzy w przyszłość... Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
nurni Re: ciekawe 04.07.03, 13:02 cheech napisał: > Ale ja wcale nie potraktowałem filmu Antonii Bird > łaskawie. Napisałem, że był kiepski i gdyby nie protesty > katolickich nawiedzeńców, przeszedłby przez ekrany > niezauważony. > Oczywiście, że religia przedstawionego w filmie > zboczonego duchownego nie ma dla mnie najmniejszego > znaczenia - mógłby to być również mułła, rabin, lama, pop > czy pastor - co za różnica? Byle tylko film był dobry i > przejmująco ukazywał dramat człowieka, zamiast epatować > tanią egzotyką. dobrze to moze inaczej czy wyobrazasz sobie protesty Szwedow przeciw kolejnej ekranizacji potopu? film przedstawialby szwedow oczywiscie jako najezdzcow mogly wzbudzic czy promowac antyszwedzkie resentymenty no moglby czy nalezaloby sie przejmowac takim stanowiskiem oczywiscie ze nie kretynow artykulujacych podobne tezy nalezaloby potraktowac koncem buta lub zwyczajnie olac pomysl by prowidzic z nimi 'dialog' w zakresie inerpretacji dziela sienkiewicza jest chyba idiotyczny > nie ma tu zadnego porownania > > bezczelnosc cwaniakow z adl wrecz wzorcowa > > Dla mnie bezczelność wszelkich fanatyków znaczy tyle samo. nie ma mowy o rownej mierze film na podstawie ewangelii to nie to samo co film o zdemoralizowanym rabinie swoja droga czy taki kiedykolwiek powstal? nie? to nie szkodzi nie brakuje mi takiego bo w przeciwienstwie do Ciebie: ---------------------------------- Byle tylko film był dobry i przejmująco ukazywał dramat człowieka, zamiast epatować tanią egzotyką ---------------------------------- ..twierdze ze kazdy film obliczony na skandal juz na starcie obraza widzow i mozna 'dramaty' jednostki opisac bez koniecznosci obrazanie katolickiej czy zydowskiej spolecznosci > Nie wiem co kretyni z adlu sobie zamierzyli - wiem, co > osiągną. Mel też wie, więc już z pewnością zaciera ręce > i mniej niespokojnie patrzy w przyszłość... nic mi nie wiadomo /bo wgladu w jego dusze nie mam/ czy film ma byc przedsiewzieciem obliczonym na zarobienie gory dolcow czy tak jak sam zainteresowany twierdzi najwazniejszym /artystycznym/ przedsiwzieciem w jego zyciu z nas dwoch Ty wydajesz sie lepiej poinformowany skad....nie pytam oczywiscie pozdrawiam wzajemnie Odpowiedz Link Zgłoś
cheech Re: ciekawe 04.07.03, 14:59 nurni napisał: > dobrze to moze inaczej > czy wyobrazasz sobie protesty Szwedow przeciw kolejnej > ekranizacji potopu? > film przedstawialby szwedow oczywiscie jako najezdzcow > mogly wzbudzic czy promowac antyszwedzkie resentymenty > no moglby > > czy nalezaloby sie przejmowac takim stanowiskiem > oczywiscie ze nie > kretynow artykulujacych podobne tezy > nalezaloby potraktowac koncem buta lub zwyczajnie olac > pomysl by prowidzic z nimi 'dialog' > w zakresie inerpretacji dziela sienkiewicza jest chyba > idiotyczny W przypadku "Potopu" masz oczywiście rację. Antagonizmy polsko-szwedzkie są tak starej daty, że ich przypominanie nie może dziś zaszkodzić ani Polakom, ani Szwedom. Poza tym Szwedzi też już nie Ci, co w "Potopie". Jednak w przypadku "Ogniem i mieczem" sprawy nie wygladały już tak różowo. W obawie o oglądalność na Ukrainie, scenariusz filmu był wielokrotnie konsultowany z Ukraińcami. Bohdan Stupka, jeden z czołowych ukraińskich aktorów, sam współtworzył filmowy wizerunek Chmielnickiego, który, musisz przyznać, znacznie różni się od wizerunku Sienkiewiczowskiego - "lwa i węża jednocześnie", lecz przeważnie albo już urżniętego w trupa albo właśnie wołającego: "horyłki!", hetmana zaporoskiego. Te fakty świadczą o tym, że w przypadku jakiś świeższych niż XVII-wieczne, bolesnych zaszłości, należy z materią twórczą uważać... lub pogodzić się z mniejszymi zyskami. Fachowcy od marketingu muszą zaś wiedzieć który rodzaj "kontrowersyjności" jest zyskowny, a który - wręcz przeciwnie. ) > film na podstawie ewangelii to nie to samo > co film o zdemoralizowanym rabinie > > swoja droga > czy taki kiedykolwiek powstal? A szkoda, że nie powstał, gdyż bardzo chętnie (pod warunkiem, że byłby dobry) bym taki film obejrzał, ponieważ o wiele bardziej wolałbym oglądać świetny film o zdemoralizowanym rabinie niż kiepski film na podstawie Ewangelii. > nie? > to nie szkodzi > nie brakuje mi takiego A mnie - owszem, choćby ze względu na to, że takiego filmu jeszcze nie było. > bo w przeciwienstwie do Ciebie: > ..twierdze ze kazdy film obliczony na skandal > juz na starcie obraza widzow > i mozna 'dramaty' jednostki opisac bez koniecznosci > obrazanie katolickiej czy zydowskiej spolecznosci Co do filmów "obliczonych na skandal" - sprzeczności opinii między nami nie ma. Uważam je za najgorszy, bo bazujący na najniższych ludzkich instynktach, rodzaj komercji. Natomiast nie zgadzam się z opinią, że każdy film przedstawiający wynaturzenia duchownych, ex definitione musi obrażać społeczności religijne. Rzecz jest nie w tym - "co", ale - "jak" jest przedstawiane na ekranie. > nic mi nie wiadomo /bo wgladu w jego dusze nie mam/ > czy film ma byc przedsiewzieciem obliczonym na > zarobienie gory dolcow > czy tak jak sam zainteresowany twierdzi > najwazniejszym /artystycznym/ przedsiwzieciem w jego > zyciu z nas dwoch Ty wydajesz sie lepiej poinformowany > skad....nie pytam OK. Poczekajmy. Niech będzie, że "po owocach" poznamy kolejne dzieło Mela. Ale, powtarzam, nie postawiłbym dużych pieniędzy na to, że będzie to Gibsonowskie "opus magnum". ) Serdecznie pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
wojcd Re: Mel Gibson - fachura od reklamy 03.07.03, 01:45 cheech napisał: > Czy Mel Gibson jest antysemitą, czy nie jest, guzik mnie > obchodzi. Gorzej, że facet od czasów Bravehearta nie > wystąpił w żadnym dobrym filmie (o reżyserii nawet nie > wspominam), tak więc spodziewać się należy, że "Passion" > będzie również gównianą produkcją. Pewnie dlatego robi > się koło niego tyle pozaartystycznego szumu - żeby > przyciągnąć gapiów, żądnych skandalu. > Tak było u nas ze "słynnym" "Księdzem" Antonii Bird, > który okazał się takim sobie filmikiem, który przeszedłby > przez polskie ekrany zupełnie bez echa, gdyby nie darmowa > reklama, zrobiona temu obrazowi przez środowiska > zetchaenowskie. ) ------------------------------------------------------ Ciekawa opinia. Sugerujesz, ze nastapila zmiana JAKOSCIOWA w reklamie. Kiedys jej nosnikiem byl filosemityzm, a od teraz ma byc inaczej? Wojciech Odpowiedz Link Zgłoś
cheech Re: Mel Gibson - fachura od reklamy 03.07.03, 02:31 wojcd napisał: > Ciekawa opinia. Sugerujesz, ze nastapila zmiana > JAKOSCIOWA w reklamie. Kiedys jej nosnikiem byl > filosemityzm, a od teraz ma byc inaczej? Wybacz, nie rozumiem słów: "...jej nośnikiem był filosemityzm...", może jakoś przystępniej, jam prosty człowiek... Odpowiedz Link Zgłoś
wojcd Re: Mel Gibson - fachura od reklamy 03.07.03, 02:40 cheech napisał: > wojcd napisał: > > > Ciekawa opinia. Sugerujesz, ze nastapila zmiana > > JAKOSCIOWA w reklamie. Kiedys jej nosnikiem byl > > filosemityzm, a od teraz ma byc inaczej? > > Wybacz, nie rozumiem słów: "...jej nośnikiem był filosemityzm...", może jakoś > przystępniej, jam prosty człowiek... -------------------------------------------------------- Moze zbyt mocno powiedziane. Konteksty negatywne byly wylapywane przez srodowiska zydowskie i byly przedsiebrane odpowiednie srodki. W ten sposob odechciewalo sie.... . A tu Gibson idzie pod prad. Wojciech Odpowiedz Link Zgłoś
cheech Re: Mel Gibson - fachura od reklamy 03.07.03, 02:53 wojcd napisał: > A tu Gibson idzie pod prad. Nie sądzę. Myślę, że raczej spływa z pradem, by na pewniaka zarobić na tym filmie. Skoro od dłuższego czasu filmy z jego udziałem ponoszą porażki finansowe, sytuacja Mela musi być nie do pozazdroszczenia. Zresztą, skoro wyraził zgodę na kręcenie piątej części "Zabójczej broni", choć wcześniej się zarzekał, że już nigdy, to też o czymś świadczy. Na "filmie skandalizującym" zarobi, nawet jeśli będzie to gniot. Nie chodzi tu, bynajmniej o antysemityzm - "w temacie: religia", zawsze trafi się jakaś grupa nawiedzeńców, którzy z zapamiętaniem będą protestować, robiac tak pożądany przez twórców "szum medialny". Zresztą, daj Boże Melowi - sympatyczny z niego facet, chociaż filmowiec raczej kiepski... Odpowiedz Link Zgłoś
balzer Przewrażliwienie srodowisk żydowskich ? 03.07.03, 00:11 To chyba lekka przesada, przecież to jest aktor, wiec gra ROLE. Niektórzy podchodza do tego zbyt serio Odpowiedz Link Zgłoś
ksch Re: Przewrażliwienie srodowisk żydowskich ? 03.07.03, 00:18 balzer napisał: > To chyba lekka przesada, przecież to jest aktor, wiec gra ROLE. > Niektórzy podchodza do tego zbyt serio No, obojętnie aktor czy nie, chyba stwierdzenie: Żydzi zamordowali Chrystusa nie jest prowokacją ale faktem (o ile ktoś jest katolikiem,. Krytyka z takiego powodu to właściwie brak tolerancji w imię tolerancji. ksch Odpowiedz Link Zgłoś
cheech Zabity, ale nie zamordowany 03.07.03, 00:36 ksch napisał: > chyba stwierdzenie: Żydzi zamordowali Chrystusa > nie jest prowokacją ale faktem... Nie jest faktem. Faktem jest, że Jezus został skazany na śmierć prawomocnym wyrokiem legalnego sądu. Nie można więc tego nazywać morderstwem. (pomijając już fakt, że przecież przyszedł na ten świat po to, by poświęcić życie, więc chyba mu też o to z grubsza chodziło, żeby go ktos zabił, prawda? Raczej nie mógł popełnić samobójstwa..?) Odpowiedz Link Zgłoś
ksch Re: Zabity, ale nie zamordowany 03.07.03, 00:43 cheech napisał: > > Nie jest faktem. Faktem jest, że Jezus został skazany na > śmierć prawomocnym wyrokiem legalnego sądu. Nie można > więc tego nazywać morderstwem. (pomijając już fakt, że > przecież przyszedł na ten świat po to, by poświęcić > życie, więc chyba mu też o to z grubsza chodziło, żeby go > ktos zabił, prawda? Raczej nie mógł popełnić samobójstwa..?) Chwileczę. Legalny- jak to nazywasz- sąd chciał wypuścić Chrystusa z okazji święta. Jednak Żydzi nie chcieli aby przeżył i domagali się jego śmierci. To był prawie samosąd. Poza tym myśląc w ten sposób uniewinnijmy wszystkich prokuratorów z czasów stalinowskich- w końcu oskarżali w imię prawa. Natomiast co do przeznaczonej Mu śmierci to Żydzi w owo przeznaczenie nie wierzą i nie zamordowali go w imię Bożego planu. ksch Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzys52 Ty debilu ksch jestes religijny czub! I osiol IP: *.proxy.aol.com 03.07.03, 01:20 ksch napisał: > cheech napisał: > > > > > > Nie jest faktem. Faktem jest, że Jezus został skazany na > > śmierć prawomocnym wyrokiem legalnego sądu. Nie można > > więc tego nazywać morderstwem. (pomijając już fakt, że > > przecież przyszedł na ten świat po to, by poświęcić > > życie, więc chyba mu też o to z grubsza chodziło, żeby go > > ktos zabił, prawda? Raczej nie mógł popełnić samobójstwa..?) > Chwileczę. Legalny- jak to nazywasz- sąd chciał wypuścić Chrystusa z okazji > święta. Jednak Żydzi nie chcieli aby przeżył i domagali się jego śmierci. To > był prawie samosąd. Poza tym myśląc w ten sposób uniewinnijmy wszystkich > prokuratorów z czasów stalinowskich- w końcu oskarżali w imię prawa. > Natomiast co do przeznaczonej Mu śmierci to Żydzi w owo przeznaczenie nie > wierzą i nie zamordowali go w imię Bożego planu. > ksch . ::: Poztac basniowa Jezus zostal skazany, wedlug opowiadania, prawomocnym wyrokiem.Takze gdyby namiestnik sam kazal go zabic to takze bylby to wyrok smierci, glupku, a nie morderstwo. Namiestnik mial taka wladze. Pewnie o tych zygotach takze operujesz mordowaniem, flegmo kropielnicowa. Zamordowany zostalby Jezus gdyby naslano na niego platnych zbirow. Na dodatek nie ma znaczenia podkreslanie ze to Zydzi skazali Jezusa na smierc, albowiem jest to wprawdzie truizm, niemniej truizm sugerujacy inna etnicznosc Jezusa. Mialoby to sens gdyby Jezus skazany zostal i usmiercony n.p. w miesie Rzym - przez Rzymmian. Wtedy uzasadnione byloby podanie tej okolicznosci, niemoto. . K.P. Odpowiedz Link Zgłoś
ksch Re: Ty debilu ksch jestes religijny czub! I osiol 03.07.03, 17:12 Gość portalu: Krzys52 napisał(a): > Poztac basniowa Jezus zostal skazany, wedlug opowiadania, prawomocnym > wyrokiem.Takze gdyby namiestnik sam kazal go zabic to takze bylby to wyrok > smierci, glupku, a nie morderstwo. Namiestnik mial taka wladze. Pewnie o tych > zygotach takze operujesz mordowaniem, flegmo kropielnicowa. > Zamordowany zostalby Jezus gdyby naslano na niego platnych zbirow. Na dodatek > nie ma znaczenia podkreslanie ze to Zydzi skazali Jezusa na smierc, albowiem > jest to wprawdzie truizm, niemniej truizm sugerujacy inna etnicznosc Jezusa. > Mialoby to sens gdyby Jezus skazany zostal i usmiercony n.p. w miesie Rzym - > przez Rzymmian. Wtedy uzasadnione byloby podanie tej okolicznosci, niemoto. > . > K.P. Bardzo miło jest być obrażanym przez Ciebie, oznacza to, że w żadnym temacie nie mamy wspólnych poglądów. Oczywiście nie ma sensu z Tobą dyskutować kretynie. Widzę, że mimo swego ateizmu (chociaż nie wiem- może jesteś podopiecznym Kacmajora?)coś tam o Nowym Testamencie wiesz. Oczywiście w swoim ograniczonym zakresie. A tak na marginesie: znalazłeś już rodzinę zastępczą czy dalej męczysz się w Domu Dziecka? ksch Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzys52 Re: Ty debilu ksch jestes religijny czub! I osiol IP: *.proxy.aol.com 03.07.03, 19:14 ksch napisał: > Gość portalu: Krzys52 napisał(a): > Poztac basniowa Jezus zostal skazany, wedlug opowiadania, prawomocnym wyrokiem.Takze gdyby namiestnik sam kazal go zabic to takze bylby to wyrok smierci, glupku, a nie morderstwo. Namiestnik mial taka wladze. Pewnie o tych zygotach takze operujesz mordowaniem, flegmo kropielnicowa. Zamordowany zostalby Jezus gdyby naslano na niego platnych zbirow. Na dodatek nie ma znaczenia podkreslanie ze to Zydzi skazali Jezusa na smierc, albo wiem jest to wprawdzie truizm, niemniej truizm sugerujacy inna etnicznosc Jezusa. Mialoby to sens gdyby Jezus skazany zostal i usmiercony n.p. w miesie Rzym - przez Rzymmian. Wtedy uzasadnione byloby podanie tej okolicznosci, niemoto . . K.P. . . Bardzo miło jest być obrażanym przez Ciebie, oznacza to, że w żadnym temacie nie mamy wspólnych poglądów. Oczywiście nie ma sensu z Tobą dyskutować kretynie. Widzę, że mimo swego ateizmu (chociaż nie wiem- może jesteś podopiecznym Kacmajora?)coś tam o Nowym Testamencie wiesz. Oczywiście w swoim ograniczonym zakresie. A tak na marginesie: znalazłeś już rodzinę zastępczą czy dalej męczysz się w Domu Dziecka? ksch .. ::: K.P.)Czy doprawdy wydaje cie sie, ze uwierze, w to, iz ciebie mozna obrazic. Przeciez ty jestes jednym, z tych, ktorym w gebe moznaby pluc przez dzien caly - za ich klamstwa, lawiranctwo, oszczerstwa itp. Efekt plucia zaden. Ja tu pluje takim jak ty od osmy juz rok a powodu okradania podatnika na utrzymanie tego waszego pieprzonego kosciolka zlodziejskiego - i co? Jakby w kibel splunal. Zadnej reakcji. A takich jak ty jest was wiekszosc, w twoim zlodziejsko pedofilskim kosciolku. O jakiej wiec dyskusji ze mna mendzisz tam powyzej. Ja nie dyskutuje z kretynami i o tym wiedza tutejsi koscielni od dwoch lat. Ja kretynow kazdorazowo biore pod but. Ales sobie wykompinowal? Ty moglbys dyskutowac ze mna... A krowom ogony wiazac, nieuku!! . Oczywiscie znow w odroznieniu od ciebie, ktory chrzescijaninem smie sie wolac - ze cos tam wiem o NT, i nie tylko. Ja, widzisz, do swojego swiatopogladu dochodzilem sam. Moj swiatopoglad - w przeciwienstwie do twojego -jest przeznaczony wylacznie dla ludzi inteligentnych oraz myslacych. Tacy nie daja wmowic sobie tych waszych kretynizmow; tacy nie beda w nie wierzyc. Kretynizmy i inne krasnoludki wymagaja uprzedniego wymozdzenia. Takiego jakie sam przeszedles. . Czy teraz liczysz na to, ze zabiore sie za twoje swietosci i wartosci? No coz, na to takze mnie stac. Spytaj swych kretynskich kolegow. . K.P. Odpowiedz Link Zgłoś
cheech Re: Zabity, ale nie zamordowany 03.07.03, 01:27 ksch napisał: > Natomiast co do przeznaczonej Mu śmierci to Żydzi w owo > przeznaczenie nie wierzą i nie zamordowali go w imię > Bożego planu. Oczywiście, że nie zamordowali go. Ani w imię Bożego, ani żadnego innego planu. Zabili Go Rzymianie - ukrzyżowanie to nie była kara żydowska - oni kamienowali swoich skazańców. Do rzymskiego krzyża, przybili Jezusa rzymscy żołnierze - dlaczego więc nie obciąża się dziś Rzymian odpowiedzialnością za śmierć Chrystusa? Bo ich już nie ma? Podobno Włosi uważają się za ich spadkobierców, ale Ci znowu to nasi bracia w wierze... Jakoś tak nie wypada, braci oskarżać... No, to niech już będzie na tych Żydów... Co do Bożego planu, to skoro Jezus przyszedł na świat, po to, by oddać życie za ludzkość w swym 33 roku, należy przyjąć, że musiał zejść z tego świata śmiercią gwałtowną. Ktoś więc musiał go zabić, a ktokolwiek go zabił, był jedynie narzędziem, wykonawcą Boskiej woli, kimś, kim kierowała Boża ręka. Gdyby taki ktoś, jak Ci Rzymianie się nie pojawił, cały Boski plan odkupienia ludzkości mógłby lec w gruzach, a przecież Boskie plany nie walą się w gruzy, zatem... Odpowiedz Link Zgłoś
wojcd Re: Zabity, ale nie zamordowany 03.07.03, 19:47 cheech napisał: Oczywiście, że nie zamordowali go. Ani w imię Bożego, ani żadnego innego planu. Zabili Go Rzymianie - ukrzyżowanie to nie była kara żydowska - oni kamienowali swoich skazańców. Do rzymskiego krzyża, przybili Jezusa rzymscy żołnierze - dlaczego więc nie obciąża się dziś Rzymian odpowiedzialnością za śmierć Chrystusa? Bo ich już nie ma? Podobno Włosi uważają się za ich spadkobierców, ale Ci znowu to nasi bracia w wierze... Jakoś tak nie wypada, braci oskarżać... No, to niech już będzie na tych Żydów... -------------------------------------------------- Widzisz na ten temat napisano milion ksiazek. I sytuacja jest JASNA. Obecnosc Rzymian dawala szanse na ocalenie niewinnego czlowieka. Jednak "wola" tubylcow zwyciezyla w ostatecznosci. Pamietasz symbolike umycia rak przez Pilata???? Wojciech Odpowiedz Link Zgłoś
cheech Re: Zabity, ale nie zamordowany 03.07.03, 20:21 wojcd napisał: > Obecnosc Rzymian dawala szanse na ocalenie > niewinnego czlowieka. Musisz pamiętać, kim był Jezus dla faryzeuszy. Nie był niewinnym człowiekiem. Był groźnym wichrzycielem i heretykiem. Za znacznie mniejsze "przewiny" chrześcijanie półtora tysiąca lat później palili swych bliźnich na stosach. Jezus spodziewał się, że zostanie zabity - nie ukrywał się, nie konspirował, ignorował ostrzeżenia i rady, by gdzieś wyjechać, póki "się nie uspokoi". Wybaczył swym prześladowcom: "...Ojcze, wybacz im, bo nie wiedzą, co czynią..." Nie mówił o sobie, że jest prześladowany i mordowany. W momencie słabości nie złorzeczy tym, którzy czyhają na jego wolność i życie, ale prosi Ojca: "eli lama sabahtani..." Czy tak zachowuje się człowiek mordowany...? > Jednak "wola" tubylcow zwyciezyla w ostatecznosci. > Pamietasz symbolike umycia rak przez Pilata???? Rzymianie byli w Palestynie na tyle silni, że mogli nie oglądać się na żydowskie widzimisię. Piłat jednak, jako wytrawny polityk, postanowił poświecić jednego, zupełnie mu nieznanego Żyda, by nie musieć ruszać legionów dla pacyfikacji ewentualnej izraelickiej ruchawki. Wybrał mniejsze zło - jak niejeden polityk przed nim i niejeden po nim... Pozdrawiam, Cheech. Odpowiedz Link Zgłoś
wojcd Re: Zabity, ale nie zamordowany 03.07.03, 21:17 cheech napisał: > wojcd napisał: > > > Obecnosc Rzymian dawala szanse na ocalenie > > niewinnego czlowieka. > > Musisz pamiętać, kim był Jezus dla faryzeuszy. Nie był > niewinnym człowiekiem. Był groźnym wichrzycielem i > heretykiem. ------------------------------------------------------ Rzymian Chrystus NIE INTERESOWAL. Jego dzialalnosc mogla im NAWET pomoc panowac w tym regionie wg zasady divide et impera. Chrystusa tropili i schwytali Zydzi - NIE RZYMIANIE. Oto stosowny passus z Ewangeli Mateusza (r. 26.47): "Gdy On jeszcze mówił, oto nadszedł Judasz, jeden z Dwunastu, a z nim wielka zgraja z mieczami i kijami, od arcykapłanów i starszych ludu." Potem juz realizowano scenariusz przebieglej zemsty z zimna krwia. -------------------------------------------------------- Rzymianie byli w Palestynie na tyle silni, że mogli nie oglądać się na żydowskie widzimisię. Piłat jednak, jako wytrawny polityk, postanowił poświecić jednego, zupełnie mu nieznanego Żyda, by nie musieć ruszać legionów dla pacyfikacji ewentualnej izraelickiej ruchawki. Wybrał mniejsze zło - jak niejeden polityk przed nim i niejeden po nim... ------------------------------------------------------- Chyba to jednak nie tak bylo. Nie chce mi sie tego sprawdzac, ale o ile pamietam, to Pilat obawial sie SZANTAZU - doniesienia do Rzymu.... . Tak wiec to poglebia sens terminu MORDERSTWO. Pozdrawiam Wojciech Odpowiedz Link Zgłoś
cheech Re: Zabity, ale nie zamordowany 03.07.03, 21:52 wojcd napisał: > Tak wiec to > poglebia sens terminu MORDERSTWO. Nie lubię się powtarzać, ale się powtórzę, bo w ogóle nie odniosłeś sie do tych moich słów, które dotyczyły RZEKOMEGO morderstwa: ===================== Jezus spodziewał się, że zostanie zabity - nie ukrywał się, nie konspirował, ignorował ostrzeżenia i rady, by gdzieś wyjechać, póki "się nie uspokoi". Wybaczył swym prześladowcom: "...Ojcze, wybacz im, bo nie wiedzą, co czynią..." Nie mówił o sobie, że jest prześladowany i mordowany. W momencie słabości nie złorzeczy tym, którzy czyhają na jego wolność i życie, ale prosi Ojca: "eli lama sabahtani..." Czy tak zachowuje się człowiek mordowany...? ======================= Dodam: Nie. Tak zachowuje sie ktoś, kto punkt po punkcie realizuje bolesną dla siebie, ale nieuchronną misję. Jezus miał całkowitą jasność, co go czeka - szedł na spotkanie pewnej śmierci, by ocalić innych, podobnie jak idzie człowiek, wchodzący do wnętrza reaktora, by obniżyć temperaturę rdzenia i ocalić innych przed termojądrowym wybuchem. Jezus musiał umrzeć, gdyż inaczej, z punktu widzenia boskich wyroków, jego bytność na Ziemi nie miałaby żadnego sensu. Co do terminologii jeszcze. Czy mówi się, że Rzymianie ZAMORDOWALI Spartakusa? Wydaje mi się, że raczej w odniesieniu do niego nie używa się tego słowa. Spartakus, podobnie jak Jezus, też został ukrzyżowany za próbę przyniesienia wolności swym bliźnim. Ale o nim mówi się raczej, ze zginął na krzyżu, a nie, ze został zabity czy też zamordowany przez Rzymian. Odpowiedz Link Zgłoś
wojcd Re: Zabity, ale nie zamordowany 03.07.03, 22:16 Terminy: "zabity", "zamordowany",... sa rozpatrywane gdy oceniamy kata, a nie ofiare. Tak wiec co na ten temat myslal Chrystus jest NIEISTOTNE. Doprowadzono do smierci z premedytacja "falszywego" proroka. Czy to nie jest morderstwo. Ocen to z punktu widzenia czlowieka spoza naszej mentalnosci np. Hindusa. Twoje porownanie ze Spartakusem nie trafione. Tu wszyscy od poczatku do konca wiedzieli w jakie klocki graja. Wojciech Odpowiedz Link Zgłoś
cheech Re: Zabity, ale nie zamordowany 03.07.03, 22:52 wojcd napisał: > Terminy: "zabity", "zamordowany",... sa rozpatrywane > gdy oceniamy kata, a nie ofiare. Tak wiec co na ten > temat myslal Chrystus jest NIEISTOTNE. Zadziwiająca uwaga w ustach chrześcijanina. Mnie się wydaje, że ISTOTNE jest przede wszystkim to, co o tym myślał Chrystus. W przeciwnym razie NIEISTOTNE jest też to, że wybaczył swym wrogom - my im wszak nigdy nie wybaczymy i zawsze będziemy nazywać ich mordercami! Rozumiem, że nawet, gdyby Ci On sam powiedział, że wg Niego nie został zamordowany, Ty i tak wiedziałbyś lepiej niż On. ) > Twoje porownanie ze Spartakusem nie trafione. Tu > wszyscy od poczatku do konca wiedzieli w jakie klocki > graja. Aha. A biedaczek Jezus był przez cały czas niczego nieświadom, ot mieszkał sobie spokojnie w Nazarecie, aż tu nagle wpadła do jego warsztatu zgraja żądnych jego krwi Żydowinów i Bogu ducha winnego biedaka po prostu zamordowali? ) Sugerowanie, że Chrystus nie wiedział od początku do końca "w jakie klocki gra" to dosyć ryzykowna teza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzys52 Obawiam sie Panie Cheech, ze Polowiczny Twoj IP: *.proxy.aol.com 04.07.03, 00:11 ...sukces polemiczny. Wojcd dal wprawdzie nura w krzaki ale to nie znaczy, ze swym argumentem spowodowales probe rewizji dotychczasowego pogladu. Za miesiac lub dwa, przy nastepnej podobnej okazji, Wojcd uzyje dokladnie tych samych argumentow i jesli nie trafi na argumentacje podobna do Twojej - wygra. Jemu po prostu bardziej odpowiada wersja z zamordowaniem. Moze neofita ) . Jak ten neofita Icek ktory w pociagu, probowal dyskutowac z rabinem o wyzszosci danej religii. A ze rabin byl lepiej przygotowany wiec Icek siegnal po argument ostateczny ktory wykrzyczal rabinowi w twarz. "A wy, Zydzi, to naszego Pana Jezusa zamordowaliscie" - wrzasnal. . A powracajac do tematu, no coz, dzis ludziom wydaje sie, ze moga operowac aktualnym znaczeniem "morderstwa w majestacie prawa", oraz podpierac sie wspolczesnymi kryteriami uczciwego orzecznictwa, takze gdy zastanawiaja sie nad skazaniem Jezusa (na potrzebe chwili akceptuje rozpatrywanie tej basnowej historii, tak jak jest podana; to jest moj akt dobrej woli. Co ciekawsze czesto oczekiwaliby po owczesnych Zydach takiego przewodu sadowego jaki widuja w sadowych serialach telewizyjnych (watpliwosci swiadczace na korzysc oskarzonego, bezstronnosc sedziow i lawnikow, sprawdzanie wiarygodnosci swaidkow, itp. itd.) Tymczasem owczesne wyroki wydawane byly z niewielka troska o higiene i estetyke systemu prawnego. Sedzia nie tylko wydawal wyrok, czy stanowil o prawie. Sedzia byl prawem. Co oznacza, ze jakie by nie byly wyroki tego sedziego to byly one jednak wydawane w majestacie prawa, gdyz, jako sie rzeklo, sedzia byl prawem. Z czego wynika, iz sedzia nie mogl dopuscic sie zbrodni - nie mogl zamordowac. Oczywiscie pomijam fakt spisania NT jakies dwiescie lat pozniej, dopiero, co oznacza ogromne pole do popisu dla owych pisarzy, ktorzy, notabene, raczej nie mogli pamietac jak sprawy mialy sie 200 lat wczesniej i wszystkie dziury klajstrowali obrazkami z wlasnej wspolczesnosci. A 200 lat to szmat czasu. Wystarczy przypomniec sobie legendy narosle wokol Powstania Warszawskiego czy Solidarnosci, przy czym mowimy, odpowiednio, 50 i 20 latach, w wieku informacji, mozna powiedziec. . K.P. Odpowiedz Link Zgłoś
institoris1 obawiam sie 04.07.03, 00:45 ze te dwiescie lat bedziesz musial odszczekac. Gość portalu: Krzys52 napisał(a): > Oczywiscie pomijam fakt spisania NT jakies dwiescie lat pozniej, dopiero, co > oznacza ogromne pole do popisu dla owych pisarzy, ktorzy, notabene, raczej nie > mogli pamietac jak sprawy mialy sie 200 lat wczesniej i wszystkie dziury > klajstrowali obrazkami z wlasnej wspolczesnosci. A 200 lat to szmat czasu. > Wystarczy przypomniec sobie legendy narosle wokol Powstania Warszawskiego czy > Solidarnosci, przy czym mowimy, odpowiednio, 50 i 20 latach, w wieku > informacji, mozna powiedziec. > >K.P. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzys52 A czy jestes przygotowany(a) na to, ze bedziesz... IP: *.proxy.aol.com 04.07.03, 01:11 musial(a) odszczekac to cos napisal(a) o moim ewentualnym odszczekiwaniu? . Tylko jak mozna bedzie ciebie sklonic do odszczekiwania skoro bedziesz wtedy calkiem innym nickiem, nieprawdaz (?) . . institoris1 napisał: > ze te dwiescie lat bedziesz musial odszczekac. > > Gość portalu: Krzys52 napisał(a): > > > Oczywiscie pomijam fakt spisania NT jakies dwiescie lat pozniej, dopiero, > co > > oznacza ogromne pole do popisu dla owych pisarzy, ktorzy, notabene, raczej > > nie > > mogli pamietac jak sprawy mialy sie 200 lat wczesniej i wszystkie dziury > > klajstrowali obrazkami z wlasnej wspolczesnosci. A 200 lat to szmat czasu. > > > Wystarczy przypomniec sobie legendy narosle wokol Powstania Warszawskiego > czy > > Solidarnosci, przy czym mowimy, odpowiednio, 50 i 20 latach, w wieku > > informacji, mozna powiedziec. > > > >K.P. Odpowiedz Link Zgłoś
institoris1 Re: A czy jestes przygotowany(a) na to, ze bedzie 04.07.03, 01:29 dawaj smialo. Odszczekam w przyszlym tygodniu (wyjechac musze na pare dni). Gość portalu: Krzys52 napisał(a): > musial(a) odszczekac to cos napisal(a) o moim ewentualnym odszczekiwaniu? > . > Tylko jak mozna bedzie ciebie sklonic do odszczekiwania skoro bedziesz wtedy > calkiem innym nickiem, nieprawdaz (?) > . > . > > > institoris1 napisał: > > > ze te dwiescie lat bedziesz musial odszczekac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzys52 Re: A czy jestes przygotowany(a) na to, ze bedzie IP: *.proxy.aol.com 04.07.03, 03:10 institoris1 napisał: > dawaj smialo. Odszczekam w przyszlym tygodniu (wyjechac musze na pare dni). .. ::: Nie ma sprawy. Ale pierwszy mialem odszczekiwac ja, zatem czekam na Twoj argument ) . K.P> > > > Gość portalu: Krzys52 napisał(a): > > > musial(a) odszczekac to cos napisal(a) o moim ewentualnym odszczekiwaniu? > > . > > Tylko jak mozna bedzie ciebie sklonic do odszczekiwania skoro bedziesz wte > dy > > calkiem innym nickiem, nieprawdaz (?) > > . > > . > > > > > > institoris1 napisał: > > > > > ze te dwiescie lat bedziesz musial odszczekac. Odpowiedz Link Zgłoś
institoris1 uscislijmy 04.07.03, 10:28 Twierdzisz, ze NT napisany zostal okolo 200 lat po smierci Jezusa. Przyjmijmy, ze publiczna dzialalnosc Jezusa miala miejsce okolo roku 30 (zgoda?). Czyli, ze NT powstalo okolo roku 230 (zgadza sie?). Dalej: Podaj przedzial czasu w ktorym powstal NT- np.230 do (ktorego?). Ewentualnie napisz w przyblizeniu jak dlugo Twoim zdaniem powstawal. To tyle na razie. ( teraz sie juz rzeczywiscie musze zbierac do drogi) Gość portalu: Krzys52 napisał(a): > institoris1 napisał: > > > dawaj smialo. Odszczekam w przyszlym tygodniu (wyjechac musze na pare dni) > . > .. > ::: > Nie ma sprawy. Ale pierwszy mialem odszczekiwac ja, zatem czekam na Twoj > argument ) > . > K.P> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzys52 Re: uscislijmy IP: *.proxy.aol.com 04.07.03, 16:54 institoris1 napisał: > Twierdzisz, ze NT napisany zostal okolo 200 lat po smierci Jezusa. Przyjmijmy, > ze publiczna dzialalnosc Jezusa miala miejsce okolo roku 30 (zgoda?). Czyli, ze > > NT powstalo okolo roku 230 (zgadza sie?). > Dalej: Podaj przedzial czasu w ktorym powstal NT- np.230 do (ktorego?). > Ewentualnie napisz w przyblizeniu jak dlugo Twoim zdaniem powstawal. > To tyle na razie. > ( teraz sie juz rzeczywiscie musze zbierac do drogi) > > > Gość portalu: Krzys52 napisał(a): > > > institoris1 napisał: > > > > > dawaj smialo. Odszczekam w przyszlym tygodniu (wyjechac musze na pare > dni) > > . > > .. > > ::: > > Nie ma sprawy. Ale pierwszy mialem odszczekiwac ja, zatem czekam na Twoj > > argument ) > > . > > K.P> . :::: Jak uscislac to uscislac, albowiem ja napisalem, co nastepuje '(...)pomijam fakt spisania NT jakies dwiescie lat pozniej', zatem zwroc prosze uwage natermin 'jakies'. Co oczywiscie nie oznacza, ze sie wycofuje (absolutnie nie!). Niemniej oczekiwalbym od Ciebie nieco elastycznosci z tym rokiem AD 230. Mowie o wielkosciach rzedu 200 lat, a nie o datach. Oczywiscie najpierw oczekuje Twoich argumentow i podania Twoich (szacunkowych) dat, w celu zapoczatkowania dyskusji. ) . K.P. Odpowiedz Link Zgłoś
institoris1 Re: uscislijmy 08.07.03, 02:41 Gość portalu: Krzys52 napisał(a): > institoris1 napisał: > > > Twierdzisz, ze NT napisany zostal okolo 200 lat po smierci Jezusa. > Przyjmijmy, > > ze publiczna dzialalnosc Jezusa miala miejsce okolo roku 30 (zgoda?). Czyl > i, > ze > > > > NT powstalo okolo roku 230 (zgadza sie?). > > Dalej: Podaj przedzial czasu w ktorym powstal NT- np.230 do (ktorego?). > > Ewentualnie napisz w przyblizeniu jak dlugo Twoim zdaniem powstawal. > > To tyle na razie. > > ( teraz sie juz rzeczywiscie musze zbierac do drogi) > :::: > Jak uscislac to uscislac, albowiem ja napisalem, co nastepuje '(...)pomijam > fakt spisania NT jakies dwiescie lat pozniej', zatem zwroc prosze uwage > natermin 'jakies'. Co oczywiscie nie oznacza, ze sie wycofuje (absolutnie > nie!). Niemniej oczekiwalbym od Ciebie nieco elastycznosci z tym rokiem AD . > Mowie o wielkosciach rzedu 200 lat, a nie o datach. > Oczywiscie najpierw oczekuje Twoich argumentow i podania Twoich(szacunkowych) > dat, w celu zapoczatkowania dyskusji. ) > . > K.P. "Jakies dwiescie" w ujeciu elastycznym to moze byc np. 180-220. Ja ze swojej strony nie napisalem 250 tylko 230 (czyli zesrodkowalem). No chyba, ze "jakies dwiescie" to dla Ciebie jest 150? Jesli tak to odszczekaj te dwiescie, zamien na ile tam chcesz i po dyskusji... Podaje moje szacunkowe daty (gdybys jednak chcial kontynuowac): -41 (49)-1 Tes. -50-53 (55)- autentyczny Pawel (Rz, 1,2Kor, Gal, Fil, Flm) -70-ew. Mk -70-90- Kol, Ef, 2Tes, 1P, Heb, Jud, Jak -90-ew.Mat, ew.Lk, Dz -95 (110)- Ap -100-110- 2,3J, ew.J, 1J -130- 1,2Tym, Tyt, 2P Wiekszosc teologow jest zgodna co do tych dat (oczywiscie nie wszyscy, a dyskusja dotyczy glownie autentycznosci listow Pawla- niektorzy twierdza, ze tylko cztery sa jego autorstwa, niektorzy, ze zaden, ale wiekszosc przyjmuje te siedem za autentyczne). Jesli idzie o ewangelie to dyskusji w zasadzie nie ma; najstarsza jest Marka (napisana z pewnoscia po zburzeniu Swiatyni w oparciu o "Q"). Mateusz i Lukasz pisali w oparciu o Marka (plus "Q"),ale niezaleznie od siebie i mniej wiecej w tym samym czasie (mam w domu wydanie NT z 1948 roku gdzie we wstepie pisze, ze najstarszy byl Mateusz- miedzy 50,a 60- ale z tych twierdzen Kosciol wycofal sie juz dawno i bezglosnie. Nikt powazny nie twierdzi tez, ze ewangelie pisali apostolowie). Jan jest czesciowo zalezny od Marka. Tak wiec NT byl pisany okolo 90 lat, miedzy 41-130 (jesli przyjac, ze 1 Tes powstal w roku 41), albo okolo 80. Ciekawy jestem Twoich dat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzys52 Re: OK :) IP: *.proxy.aol.com 08.07.03, 06:20 Czesc, no wiec palnalem te 200 lat tak pi razy drzwi (jakies 200 lat) niemniej mialem na mysli tych co Ewangelie pisali. Ty, natomiast, mowisz o tzw. “oryginalnych Ewangeliach”, o ktorych kosciol zdecydowal ze byly napisane okolo: 70r. Marek ; 110r. Lukasz ; 130r. Lukasz ; i 140 r. Jan przy czym ta nawet przez uczonych chrzescijanskich nie jest uznawana jako Ewangelia historyczna. Problem w tym, ze strona koscielna mowi wlasnie o tych “oryginalnych” ktore, punktu widzenia historyka, niewiele sa warte ggdyz nie maja zadnego wsparcia zrodlowego. Przyjmowane sa na wiare. Tymczasem pierwsza powazna wzmianka historyczna o Ewangeliach pochodzi od Ireneusza, z roku 190, czyli ok. 160 lat po znanej dacie smierci Chrystusa. Opieram sie na niezaleznym i uznanym w srod niezaleznych historykow badaczu chrzescijanstwa Walterze Cassels, wedlug ktorego znane nam teksty nie mogly byc napisane wczesniej niz 150 lat po przyjetej dacie smierci Chrystusa. Czyli mowimy jednak o przynajmniej(!) 150 latach, po przyjetej dacie smierci Chrystusa a nie o 200. Znakomita wiekszosc chrzescijan przekonana jest, ze ok. 70 roku Marek usiadl sobie przy stole i napisal znany nam tekst. Nic bardziej blednego. Teksty nam znane nie mogly zostac napisane wczesniej niz ok. roku 180, i swiadczy o tym zarowno jezyk jak i kompletne oderwanie od historyczno-politycznego tla. Osoba piszaca jedynie 40 lat po Chrystusie nie moglaby wykazac sie az taka nieznajomoscia wspolczesnych Chrystusowi realiow, jaka wykazali sie piszacy. Ponadto, z punktu widzenia historyka, niemozliwym jest okreslenie nie tylko co “oryginalne” ewangelie zawieraly i czy istnialy jako zapis. Podsumowujac, moja wersja dotyczy dat spisywania Ewangelii, podczas gdy Twoja odnosi sie do tzw. “orygialnych tekstow”. Co oznacza, ze w wersji “Twojej” Marek mialby ewentualnie pisac 40 lat po Chrystusie a wedlug “mojej” przynajmniej 150 po Chrystusie. Niemniej odszczekuje to “slowo co ptakiem wylecialo...” ) . K.P. Odpowiedz Link Zgłoś
institoris1 Re: OK :) 09.07.03, 01:22 Gość portalu: Krzys52 napisał(a): > Czesc, > no wiec palnalem te 200 lat tak pi razy drzwi (jakies 200 lat) niemniej mialem > na mysli tych co Ewangelie pisali. > Ty, natomiast, mowisz o tzw. “oryginalnych Ewangeliach”, o ktorych > kosciol > zdecydowal ze byly napisane okolo: 70r. Marek ; 110r. Lukasz ; 130r. Lukasz ; i > > 140 r. Jan przy czym ta nawet przez uczonych chrzescijanskich nie jest uznawana > > jako Ewangelia historyczna. Problem w tym, ze strona koscielna mowi wlasnie o > tych “oryginalnych” ktore, punktu widzenia historyka, niewiele sa > warte ggdyz > nie maja zadnego wsparcia zrodlowego. Przyjmowane sa na wiare. > Tymczasem pierwsza powazna wzmianka historyczna o Ewangeliach pochodzi od > Ireneusza, z roku 190, czyli ok. 160 lat po znanej dacie smierci Chrystusa. Ta "pierwsza powazna wzmianka" pochodzi z roku 180 i jest to proba ustalenia przez Ireneusza kanonu (jego kanon odpowiada z malymi wyjatkami obecnemu). Twierdzenie, ze ewangelie powstaly w tym samymm czasie w ktorym Ireneusz ustalal kanon (do wyboru mial setki przeroznych utworow)jest po prostu niepowazne. Niepowazne jest rowniez zakladanie, ze NT powstal w przeciagu paru zaledwie lat (a tak wynika z Twojego postu). A propos: Kosciol zostal niejako zmuszony do ustalenia kanonu przez Marciona, ktory w roku 160 oglosil swoj kanon ( odrzucil caly ST, a z obecnego NT przyjal jedynie czesciowo ew. Lukasza i 10 listow Pawla). I dlatego min.Ireneusz zajal sie ustalaniem kanonu. > Opieram sie na niezaleznym i uznanym w srod niezaleznych historykow badaczu > chrzescijanstwa Walterze Cassels, wedlug ktorego znane nam teksty nie mogly byc > > napisane wczesniej niz 150 lat po przyjetej dacie smierci Chrystusa. Czyli > mowimy jednak o przynajmniej(!) 150 latach, po przyjetej dacie smierci > Chrystusa a nie o 200. > Znakomita wiekszosc chrzescijan przekonana jest, ze ok. 70 roku Marek usiadl > sobie przy stole i napisal znany nam tekst. Nic bardziej blednego. Teksty nam > znane nie mogly zostac napisane wczesniej niz ok. roku 180, i swiadczy o tym > zarowno jezyk jak i kompletne oderwanie od historyczno-politycznego tla. Zastanow sie czego dotycza ewangelie i dlaczego zostaly spisane, a "kompletne oderwanie od historyczno-politycznego tla" moze nie wyda Ci sie takie dziwne. Oderwanie (jako takie) od "historyczno-politycznego tla" zaistniale w danym utworze jest dla ustalenia daty powstania tegoz kompletnie bez znaczenia. Moze jedynie to ustalanie utrudnic, ale samo w sobie nie przesadza o niczym. > Osoba > piszaca jedynie 40 lat po Chrystusie nie moglaby wykazac sie az taka > nieznajomoscia wspolczesnych Chrystusowi realiow, jaka wykazali sie piszacy. Jest akurat odwrotnie; fragmenty ewangelii sa nieczytelne bez znajomosci obyczajow, tradycji czy "realiow" wspolczesnych Jezusowi. Do tych realiow ewangelie odwoluja sie b. czesto, a niescislosci spowodowane sa faktem, ze ewangelie byly pisane poza terenem Izraela i byly odlegle (40-70 lat) Jezusowi czasowo. Wiecej problemow przysparza ewangelistom "dopasowanie" Jezusa proroctwom starotestamentowym (tu niescislosci jest wiecej-ale to juz inny temat). > Ponadto, z punktu widzenia historyka, niemozliwym jest okreslenie nie tylko > co “oryginalne” ewangelie zawieraly i czy istnialy jako zapis. Oczywiscie, ze ewangelie byly przeredagowywane ( najbardziej znany przypadek to zakonczenie Marka-16.9-20- powstale dopiero w czwartym wieku), ale nie ma to nic wspolnego z datami powstania ewangelii. > Podsumowujac, moja wersja dotyczy dat spisywania Ewangelii, podczas gdy Twoja > odnosi sie do tzw. “orygialnych tekstow”. Co oznacza, ze w wersji & > #8220;Twojej” > Marek mialby ewentualnie pisac 40 lat po Chrystusie a wedlug “mojej” > ; > przynajmniej 150 po Chrystusie. Niemniej odszczekuje to “slowo co ptakiem > > wylecialo...” ) > . > K.P. Podsumowujac: odszczekiwania ciag dalszy ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzys52 Re: OK ;) IP: *.proxy.aol.com 09.07.03, 03:17 institoris1 napisał: > Ta "pierwsza powazna wzmianka" pochodzi z roku 180 i jest to proba ustalenia przez Ireneusza kanonu (jego kanon odpowiada z malymi wyjatkami obecnemu). Twierdzenie, ze ewangelie powstaly w tym samymm czasie w ktorym Ireneusz ustalal kanon (do wyboru mial setki przeroznych utworow)jest po prostu niepowazne. Niepowazne jest rowniez zakladanie, ze NT powstal w przeciagu paru zaledwie lat (a tak wynika z Twojego postu). . ::: Ja nie twierdzilem, za swym zrodlem, ze Ewangelie powstaly w tym czasie lecz, ze byly napisane, przez tych samych pisarzy ktorych wymienilem w pierwszym poscie niniejszej serii ('jakies 200 lat temu' - pamietasz). Ty masz swoje zrodla a ja powolalem sie na swoje - w czym problem? Widze, ze wciagniety jestes w zagadnienie ale prezentujesz wersje koscielna, zaledwie. Tymczasem sa konkurencyjne, wedlug ktorych niemozliwym bylo by Ewangelie jakimi je znamy spisane zostaly w latach przy ktorych obstaje kosciol (np. Marek ok. 70 roku czyli 40 lat po smierci Chrystusa). I mnie wlasnie na to samo wyszlo - kiedys gdy mnie te sprawy interesowaly. Aktualnie nie maja te historie zadnego znaczenia dla mnie. Ulozylem sobie wlasna wersje wydarzen, prosta przejrzysta czyli bez zakalapuckiwania czytelnika. Jak chcesz to mozesz zapoznac sie z nia na tym F.A., wyobraz sobie, tak tak ) - "Nieslubne Dziecko Swietego Pawla", to tytul owego watku. Polecam, albowiem jest to logiczny dowod na to, ze Jezus nie jest postacia historyczna. Jakie wobec tego faktu znaczenie moze miec poprawne umiejscowienie w czasie spisania Ewangelii - ocen sam. . Milej lektury . K.P. Odpowiedz Link Zgłoś
institoris1 Re: OK ;) 10.07.03, 02:19 Gość portalu: Krzys52 napisał(a): > Polecam, albowiem jest to logiczny dowod na to, ze Jezus nie jest postacia > historyczna. Jakie wobec tego faktu znaczenie moze miec poprawne >umiejscowienie w czasie spisania Ewangelii - ocen sam. > > K.P. Po raz kolejny mylisz sie, tym razem razaco. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzys52 Re: OK ;) IP: *.proxy.aol.com 10.07.03, 03:55 institoris1 napisał: > Gość portalu: Krzys52 napisał(a): > > > > Polecam, albowiem jest to logiczny dowod na to, ze Jezus nie jest postacia > > > historyczna. Jakie wobec tego faktu znaczenie moze miec poprawne > >umiejscowienie w czasie spisania Ewangelii - ocen sam. > > > > K.P. . ::: Sluchaj, przedtem strzelilo mi sie 200 lat zamiast 150. Istota tamtego problemu tkwila jednakze w odroznieniu tzw. "oryginalnych" Ewangelii, ktorych nikt nigdy nie widzial, i nie wiadomo co w nich bylo, oraz czy bylo, od tych Ewangelii ktore zostaly spisane. Te pierwsze Ewangelie sa z punktu widzenia historyka Ewangeliemi umownymi, na ktore nie ma zadnego zrodlowego poparcia. Dla historyka jest to legenda. I nie jest to opinia ekscentrykow lecz takze badaczy chrzescijanskich. Ewangelie spisane po ok. 150 latach od (umownej) daty smierci Chrystusa opieraly sie na czyms zapewne, tyle, ze za bardzo nie wiadomo na czym. Sa wynikiem kolejnych i wielokrotnych kopiowan po ktorych aktualnie nie ma sladu. W jakim wiec stopniu owe "oryginalne" Ewangelie zostaly ulepszone w wyniku "kopiowania" - trudno powiedziec. I o to tam glownie chodzilo: o nadawanie ksztaltu ewangeliom zgodnie z wyobrazeniami osob piszacych je - te 150 lat pozniej (na podstawie jakichs manuskryptow, luznych zapiskow oraz przekazu ustnego). .. ;;; > > Po raz kolejny mylisz sie, tym razem razaco. . Tu, rozumiem odnosisz sie do "Nieslubnego Dziecka Swietego Pawla". Zatem OK, ja nie roszce sobie pretensji do nieomylnosci, niemniej jak na razie to jestes gloslowny. Powiedziec "mylisz sie razaco" i nie udowodnic tego to tak jaby to stwierdzenie nigdy nie padlo. Nie sadzisz? Jesli jednak mialbys ochote wykazac blad w moim rozumowaniu - nie ma sprawy. Udajmy sie do tamtego watku i podyskutujmy. Tylko pamietaj, ze Ty - z racji wiary - mozesz nie byc wystarczajaco chlodny i bezemocjonalny, w swym zaangazowaniu sie. Moze Ci to zaszkodzic. Przemysl prosze. . K.P> Odpowiedz Link Zgłoś
institoris1 Re: OK ;) 11.07.03, 03:25 Gość portalu: Krzys52 napisał(a): > institoris1 napisał: > > > Gość portalu: Krzys52 napisał(a): > > > > > > > Polecam, albowiem jest to logiczny dowod na to, ze Jezus nie jest pos > tacia > > > > > historyczna. Jakie wobec tego faktu znaczenie moze miec poprawne > > >umiejscowienie w czasie spisania Ewangelii - ocen sam. > > > > > > K.P. > . > ::: > Sluchaj, przedtem strzelilo mi sie 200 lat zamiast 150. Istota tamtego problemu > > tkwila jednakze w odroznieniu tzw. "oryginalnych" Ewangelii, ktorych nikt nigdy > > nie widzial, i nie wiadomo co w nich bylo, oraz czy bylo, od tych Ewangelii > ktore zostaly spisane. Te pierwsze Ewangelie sa z punktu widzenia historyka > Ewangeliemi umownymi, na ktore nie ma zadnego zrodlowego poparcia. Dla > historyka jest to legenda. I nie jest to opinia ekscentrykow lecz takze badaczy > > chrzescijanskich. Ewangelie spisane po ok. 150 latach od (umownej) daty smierci > > Chrystusa opieraly sie na czyms zapewne, tyle, ze za bardzo nie wiadomo na > czym. Sa wynikiem kolejnych i wielokrotnych kopiowan po ktorych aktualnie nie > ma sladu. W jakim wiec stopniu owe "oryginalne" Ewangelie zostaly ulepszone w > wyniku "kopiowania" - trudno powiedziec. I o to tam glownie chodzilo: o > nadawanie ksztaltu ewangeliom zgodnie z wyobrazeniami osob piszacych je - te > 150 lat pozniej (na podstawie jakichs manuskryptow, luznych zapiskow oraz > przekazu ustnego). > .. > ;;; > > > > Po raz kolejny mylisz sie, tym razem razaco. > . > Tu, rozumiem odnosisz sie do "Nieslubnego Dziecka Swietego Pawla". Zatem OK, ja > > nie roszce sobie pretensji do nieomylnosci, niemniej jak na razie to jestes > gloslowny. Powiedziec "mylisz sie razaco" i nie udowodnic tego to tak jaby to > stwierdzenie nigdy nie padlo. Nie sadzisz? > Jesli jednak mialbys ochote wykazac blad w moim rozumowaniu - nie ma sprawy. > Udajmy sie do tamtego watku i podyskutujmy. Tylko pamietaj, ze Ty - z racji > wiary - mozesz nie byc wystarczajaco chlodny i bezemocjonalny, w swym > zaangazowaniu sie. Moze Ci to zaszkodzic. Przemysl prosze. > . > K.P> Moja wypowiedz odnosila sie do tego fragmentu, ktory zacytowalem. Jeszcze raz dla jasnosci Twej: "Polecam, albowiem jest to logiczny dowod na to, ze Jezus nie jest postacia historyczna. Jakie wobec tego faktu znaczenie moze miec poprawne umiejscowienie w czasie spisania Ewangelii - ocen sam." - i chodzilo mi o, nieistotne dla Ciebie, "znaczenie". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzys52 Re: OK ;) IP: *.proxy.aol.com 11.07.03, 07:08 institoris1 napisał: > Gość portalu: Krzys52 napisał(a): > > > institoris1 napisał: > > > > > Gość portalu: Krzys52 napisał(a): > > > > > > > > > > Polecam, albowiem jest to logiczny dowod na to, ze Jezus nie jes > t pos > > tacia > > > > > > > historyczna. Jakie wobec tego faktu znaczenie moze miec poprawne > > > > >umiejscowienie w czasie spisania Ewangelii - ocen sam. > > > > > > > > K.P. > > . > > ::: > > Sluchaj, przedtem strzelilo mi sie 200 lat zamiast 150. Istota tamtego > problemu > > > > tkwila jednakze w odroznieniu tzw. "oryginalnych" Ewangelii, ktorych nikt > nigdy > > > > nie widzial, i nie wiadomo co w nich bylo, oraz czy bylo, od tych Ewangeli > i > > ktore zostaly spisane. Te pierwsze Ewangelie sa z punktu widzenia historyk > a > > Ewangeliemi umownymi, na ktore nie ma zadnego zrodlowego poparcia. Dla > > historyka jest to legenda. I nie jest to opinia ekscentrykow lecz takze > badaczy > > > > chrzescijanskich. Ewangelie spisane po ok. 150 latach od (umownej) daty > smierci > > > > Chrystusa opieraly sie na czyms zapewne, tyle, ze za bardzo nie wiadomo na > > > czym. Sa wynikiem kolejnych i wielokrotnych kopiowan po ktorych aktualnie > nie > > ma sladu. W jakim wiec stopniu owe "oryginalne" Ewangelie zostaly ulepszon > e w > > wyniku "kopiowania" - trudno powiedziec. I o to tam glownie chodzilo: o > > nadawanie ksztaltu ewangeliom zgodnie z wyobrazeniami osob piszacych je - > te > > 150 lat pozniej (na podstawie jakichs manuskryptow, luznych zapiskow oraz > > przekazu ustnego). > > .. > > ;;; > > > > > > Po raz kolejny mylisz sie, tym razem razaco. > > . > > Tu, rozumiem odnosisz sie do "Nieslubnego Dziecka Swietego Pawla". Zatem O > K, > ja > > > > nie roszce sobie pretensji do nieomylnosci, niemniej jak na razie to jeste > s > > gloslowny. Powiedziec "mylisz sie razaco" i nie udowodnic tego to tak jaby > to > > stwierdzenie nigdy nie padlo. Nie sadzisz? > > Jesli jednak mialbys ochote wykazac blad w moim rozumowaniu - nie ma spraw > y. > > Udajmy sie do tamtego watku i podyskutujmy. Tylko pamietaj, ze Ty - z racj > i > > wiary - mozesz nie byc wystarczajaco chlodny i bezemocjonalny, w swym > > zaangazowaniu sie. Moze Ci to zaszkodzic. Przemysl prosze. > > . > > K.P> > > Moja wypowiedz odnosila sie do tego fragmentu, ktory zacytowalem. Jeszcze raz > dla jasnosci Twej: > "Polecam, albowiem jest to logiczny dowod na to, ze Jezus nie jest postacia > historyczna. Jakie wobec tego faktu znaczenie moze miec poprawne umiejscowienie > > w czasie spisania Ewangelii - ocen sam." > - i chodzilo mi o, nieistotne dla Ciebie, "znaczenie". . ::: Zgadza sie. Nie przypuszczalem, ze jestes religijny. Nie pilowalbym tego tematu. Tak czy owak - bylo mi milo. . K.P. Odpowiedz Link Zgłoś
cheech Re: Obawiam sie Panie Cheech, ze Polowiczny Twoj 04.07.03, 02:53 Gość portalu: Krzys52 napisał(a): > ...sukces polemiczny. Wojcd dal wprawdzie nura w krzaki > ale to nie znaczy, ze swym argumentem spowodowales > probe rewizji dotychczasowego pogladu. Za miesiac > lub dwa, przy nastepnej podobnej okazji, Wojcd uzyje > dokladnie tych samych argumentow i jesli nie trafi na > argumentacje podobna do Twojej - wygra. Jemu po > prostu bardziej odpowiada wersja z zamordowaniem. Moze > neofita ) Oczywiście, liczę się z taką możliwością. Niestety, na dalszy rozwój wypadków, w przytoczonym przez Ciebie względzie, nie mam najmniejszego wpływu. ) > Jak ten neofita Icek ktory w pociagu, probowal > dyskutowac z rabinem o wyzszosci > danej religii. A ze rabin byl lepiej przygotowany wiec > Icek siegnal po argument ostateczny ktory wykrzyczal > rabinowi w twarz. "A wy, Zydzi, to naszego Pana > Jezusa zamordowaliscie" - wrzasnal. Bardzo dobra anegdota. Przypomina mi stary dowcip o rosyjskich emigrantach w Niemczech. Mały Wania, po pierwszym dniu w niemieckiej szkole dostał w skórę od ojca za to iż powiadomił rodzinę, żeby w przyszłości nie nazywała go Wanią, lecz - po nowemu - Hansem. Nazajutrz, na pytanie wychowawcy o podbite oko nowego ucznia, Wania wykrzyknął przez łzy: "Ruskie mnie pobili!!!" )) > takze gdy zastanawiaja sie nad > skazaniem Jezusa (na potrzebe chwili akceptuje > rozpatrywanie tej basnowej historii, tak jak jest podana; to jest moj akt dobrej woli. Doceniam... Doceniam... )) > ...owczesne wyroki wydawane byly z niewielka troska > o higiene i estetyke systemu prawnego. Sedzia nie tylko > wydawal wyrok, czy stanowil o prawie. Sedzia byl > prawem. Co oznacza, ze jakie by nie byly wyroki > tego sedziego to byly one jednak wydawane w majestacie > prawa, gdyz, jako sie rzeklo, sedzia byl prawem. Na Far Wild Weście było identycznie, a niejaki "sędzia" Roy Bean wsławił się nawet powiedzonkiem: "najpierw wyprawimy im uczciwy proces, a potem ich powiesimy" ) Szkoda, że nie ma tu akurat Ceesa - z pewnością mógłby nam opowiedzieć niejedną ciekawą historyjkę o tym dzielnym stróżu prawa. Jest istną kopalnią takich anegdot. ) Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Zabity, ale nie zamordowany IP: 213.46.162.* 03.07.03, 00:44 cheech napisał: > ksch napisał: > > > chyba stwierdzenie: Żydzi zamordowali Chrystusa > > nie jest prowokacją ale faktem... > > Nie jest faktem. Faktem jest, że Jezus został skazany na > śmierć prawomocnym wyrokiem legalnego sądu. Nie można > więc tego nazywać morderstwem. (pomijając już fakt, że > przecież przyszedł na ten świat po to, by poświęcić > życie, więc chyba mu też o to z grubsza chodziło, żeby go > ktos zabił, prawda? Raczej nie mógł popełnić samobójstwa..?) Znamy z historii tzw morderstwa sadowe panie cheech Takze w stwierdzeniuzamordowany nie ma nic sprzecznego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: +++Ignorant Brawo Gibson! Nie daj sie obrzezać!/nt IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.07.03, 01:14 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kurek Re: Brawo Gibson! Nie daj sie obrzezać!/nt IP: *.wbrmfd01.mi.comcast.net 03.07.03, 03:32 "Panowie" Najwiekszy cyrk,ze ta cala dyskusja na temat Gibsona wraca ciagle do tematyki zydowskiej, a przeciez obiektem najwiekszych atakow tego znanego filozofa i teologa jest Papiez!.Rodak! Gibson uwaza, za cala struktura obecnego kosciola katolicka to antychrysci. Szajba odbila mu na skutek wychowania przez ojca, rabnietego tzw. "fundamenatlist". No,ale w Polsce wszystkiemu zawsze winni sa Zydzi i basta Odpowiedz Link Zgłoś
cheech A jeśli już, to nie pomyl się jak +++Ignorant, 03.07.03, 10:43 który kazawszy się wykastrować, po fakcie był bardzo zdziwiony, że to nie to samo, co - "obrzezać"... ))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miłka Re: Zabity, ale nie zamordowany IP: *.chello.pl 03.07.03, 11:04 Zwracam uwagę szanownych rozmówców, że podania o życiu i śmierci Chrystusa, to nie sa żadne fakty, a jedynie legenda, która nie wiadomo ile ma wspólnego z prawdą. Odpowiedz Link Zgłoś
cheech Re: Zabity, ale nie zamordowany 03.07.03, 11:16 Gość portalu: miłka napisał(a): > Zwracam uwagę szanownych rozmówców, że podania o życiu i > śmierci Chrystusa, to nie sa żadne fakty, a jedynie > legenda, która nie wiadomo ile ma wspólnego z prawdą. To odrębna kwestia do odrębnej dyskusji. My rozmawiamy o faktach z tej prawdy/legendy (skreślić wedle uznania) właśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malko Re: Zabity, ale nie zamordowany IP: 80.50.28.* 03.07.03, 19:47 Gość portalu: miłka napisał(a): > Zwracam uwagę szanownych rozmówców, że podania o życiu i śmierci Chrystusa, to > nie sa żadne fakty, a jedynie legenda, która nie wiadomo ile ma wspólnego z > prawdą. Ja też już wolę Mity Grecke.Nikt mi w nie nie każe wierzyć i są ciekawsze od legendy o Jezusie. Odpowiedz Link Zgłoś
institoris1 Re: Przewrażliwienie srodowisk żydowskich ? 03.07.03, 22:50 ksch napisał: >> No, obojętnie aktor czy nie, chyba stwierdzenie: Żydzi zamordowali Chrystusa > nie jest prowokacją ale faktem (o ile ktoś jest katolikiem,. Krytyka z takiego > powodu to właściwie brak tolerancji w imię tolerancji. > > ksch Zakladam , ze ukrzyzowanie Jesusa to fakt bezsporny... Ukrzyzowanie bylo typowa dla Rzymian forma wykonywania wyroku na przestepcach politycznych.Wynika z tego ze: 1. Rzymianie ukrzyzowali Jesusa 2. Przed wykonaniem wyroku musial sie odbyc proces przed wladzami rzymskimi (tutaj przed namiestnikiem Pilatem). 3. Jesus zostal skazany za przestepstwo polityczne. 4. Relacja Marka dotyczy autentycznego faktu (rozprawy) W ewangelii Marka czytamy , ze Pilat przejzal niecne plany Zydow i przekonany byl o niewinnosci Jesusa.Skazal go jedynie dlatego, ze Zydzi usilnie sie tego domagali(za przestepstwo polityczne-patrz rodzaj kary).Wynika z tego , ze falszywe oskarzenia musialy byc natury politycznej. Przed rozprawa u Pilata odbyla sie rozprawa przed Rada zydowska.Nie mogla ona dotyczyc spraw politycznych(brak np. jurysdykcji w tym zakresie), a jedynie religijnych. Prosze porownac opis tych dwoch rozpraw u Marka: (na pierwszym miejscu rozprawa przed Rada) 14,53a-15,1 14,55-15,3 14,60-15,4 14,61a-15,5 14,61b-15,2 14,62-15,2 14,64-15,15 14,65-15,16-20 scena w scene ten sam przebieg choc zarzuty(musialy byc)inne,miejsce inne,sklad inny. Nawet zolnierze i sludzy zachowuja sie tak samo....Pilat zadaje te same pytania co kaplan. Wynika z tego jasno , ze przesluchanie przed Rada zydowska zostalo wkomponowane przez Marka (rzymska rozprawa byla faktem jak wyzej). No chyba, ze wydarzyl sie cud i rzymski namiestnik jakims niepojetym nakazem powtarza to , co mowi wczesniej kaplan. Oczywiscie, ze niewykluczone. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzys52 Konwersacja Godna Przypomnienia IP: *.proxy.aol.com 03.07.03, 19:21 Re: Juz sam fakt Autor: Gość: Krzys52 IP: *.proxy.aol.com Data: 03-07-2003 01:04 + odpowiedz na list + odpowiedz cytując -------------------------------------------------------------------------------- ksch napisał: że zrobienie filmu o męce Chrystusa jest powodem do szumu jest absurdalne. Obojętnie czy jest to celowa reklama (wątpie) czy nie. Teraz poprawne jest umieszczanie zdjęcia penisa na krzyżu (ku radości takich kreatur jak K52). Takie matołowate pomysły są ok- wpisują się w lewacką tolerancję posuniętą do granic absurdu. Ale film o Chrystusie? Who's the fucking Christ?- chciałoby się rzec. ksch . :: A niby dlaczego mialbym cieszyc sie z wieszania ciebie na jakims idiotycznym krzyzu. Jakby suchych galezi brakowalo. Sam film natomiast - kolejna nuda. Juz kilka takich widzialem i nie wybieram sie na jeszcze jeden. Mnie nie podniecaja te religijne kretynizmy. Rozmazow szybnych takze nie ogladam, choc ty zapewne wpadasz w ekstaze i dostajesz orgazmu przed kazdym swietym rozmazem. Bo oglupiony jestes - co takze wiem i szanuje. Trudno nie szanowac przeciez oglupienia w wymiarze narodowym. Who's the fucking Christ?- pytasz... No coz na to pytanie nie znajdziesz takze odpowiedzi w moim watku pt. "Nieslubne dziecko swietego Pawla". Jedyna ktora moge zaoferowac to pelne przekonania stwierdzenie, ze mamy do czynienia z postacia basniowa. A moze jednak pojde na ten film... Jeszcze nie widzialem Gibsona w otoczeniu krasnoludkow ) Moze byc smiesznie. . K.P. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malko Re: Mel Gibson - wróg publiczny Nr.1? IP: 80.50.28.* 03.07.03, 19:34 < Samo ADL jednak procesu najwyraźniej się nie boi.(cytat z artykułu) Ano pewnie. Jeżeli w sądach ( i nie tylko sądach), amerykańskich( i nie tylko amerykańskich ) zasiadają głównie przedstawiciele "narodowości ADL" to nie muszą się niczego obawiać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DJ M Re: Mel Gibson - wróg publiczny Nr.1? IP: *.rene.com.pl 03.07.03, 21:22 Gość portalu: Krzys52 napisał(a): > ksch napisał: > > > Gość portalu: Krzys52 napisał(a): > > > Poztac basniowa Jezus zostal skazany, wedlug opowiadania, prawomocnym > wyrokiem.Takze gdyby namiestnik sam kazal go zabic to takze bylby to wyrok > smierci, glupku, a nie morderstwo. Namiestnik mial taka wladze. Pewnie o tych > zygotach takze operujesz mordowaniem, flegmo kropielnicowa. > Zamordowany zostalby Jezus gdyby naslano na niego platnych zbirow. Na dodatek > nie ma znaczenia podkreslanie ze to Zydzi skazali Jezusa na smierc, albo wiem > jest to wprawdzie truizm, niemniej truizm sugerujacy inna etnicznosc Jezusa. > Mialoby to sens gdyby Jezus skazany zostal i usmiercony n.p. w miesie Rzym > - przez Rzymmian. Wtedy uzasadnione byloby podanie tej okolicznosci, niemoto > . > . > K.P. > . > . > Bardzo miło jest być obrażanym przez Ciebie, oznacza to, że w żadnym temacie > nie mamy wspólnych poglądów. Oczywiście nie ma sensu z Tobą dyskutować > kretynie. Widzę, że mimo swego ateizmu (chociaż nie wiem- może jesteś > podopiecznym Kacmajora?)coś tam o Nowym Testamencie wiesz. Oczywiście w swoim > ograniczonym zakresie. > A tak na marginesie: znalazłeś już rodzinę zastępczą czy dalej męczysz się w > Domu Dziecka? > ksch > .. > ::: > K.P.)Czy doprawdy wydaje cie sie, ze uwierze, w to, iz ciebie mozna obrazic. > Przeciez ty jestes jednym, z tych, ktorym w gebe moznaby pluc przez dzien caly > - > za ich klamstwa, lawiranctwo, oszczerstwa itp. Efekt plucia zaden. Ja tu pluje > > takim jak ty od osmy juz rok a powodu okradania podatnika na utrzymanie tego > waszego pieprzonego kosciolka zlodziejskiego - i co? Jakby w kibel splunal. > Zadnej reakcji. A takich jak ty jest was wiekszosc, w twoim zlodziejsko > pedofilskim kosciolku. > O jakiej wiec dyskusji ze mna mendzisz tam powyzej. Ja nie dyskutuje z > kretynami i o tym wiedza tutejsi koscielni od dwoch lat. Ja kretynow > kazdorazowo biore pod but. Ales sobie wykompinowal? Ty moglbys dyskutowac ze > mna... A krowom ogony wiazac, nieuku!! > . > Oczywiscie znow w odroznieniu od ciebie, ktory chrzescijaninem smie sie wolac - > > ze cos tam wiem o NT, i nie tylko. Ja, widzisz, do swojego swiatopogladu > dochodzilem sam. Moj swiatopoglad - w przeciwienstwie do twojego -jest > przeznaczony wylacznie dla ludzi inteligentnych oraz myslacych. Tacy nie daja > wmowic sobie tych waszych kretynizmow; tacy nie beda w nie wierzyc. Kretynizmy > i inne krasnoludki wymagaja uprzedniego wymozdzenia. Takiego jakie sam > przeszedles. > . > Czy teraz liczysz na to, ze zabiore sie za twoje swietosci i wartosci? > No coz, na to takze mnie stac. Spytaj swych kretynskich kolegow. > . > K.P. > ====================== inteligentnych oraz myslacych. ============================== Myślę, że co do nieinteligentnych i słabiej myślących, no i oczywiście kleru, nie miałbyś oporów aby się ich pozbyć, co?. Wszystko jedno w mniej czy bardziej wyszukany sposób, tak aby stworzyć zdrowe społeczeństwo, inteligentnych, myślących i oczywiście przekonanych, że Jezus nie był postacią historyczną. Myślę oczywiście o ostatecznym rozwiązaniu tej kwestii. Wydaje się, że masz wystarczające intelektualne rezerwy, aby już twórczo popracować nad takim planem. Tylko Main...co? No właśnie, co by to mogło być, zamiast "Mojej walki". Może Moja droga...Moja droga krzyżowa...Moja inteligencja...Moja antyinteligencja....Moja obsesja.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzys52 Czy zyczysz sobie lewatyweke czy oklad z lodu? IP: *.proxy.aol.com 03.07.03, 22:05 A moze i to - i to(?) Bo bredzisz jak w ciezkiej malignie. Mnie nie nachodza takie mysli wiec wmawiaj je moze komus innemu, i komus innemu przypisuj, dobry i uczciwy chrzescijaninie. . . Gość portalu: DJ M napisał(a): > ====================== > > inteligentnych oraz myslacych. > > ============================== > > Myślę, że co do nieinteligentnych i słabiej myślących, no i oczywiście kleru, > nie miałbyś oporów aby się ich pozbyć, co?. Wszystko jedno w mniej czy bardziej wyszukany sposób, tak aby stworzyć zdrowe społeczeństwo, inteligentnych, > myślących i oczywiście przekonanych, że Jezus nie był postacią historyczną. > Myślę oczywiście o ostatecznym rozwiązaniu tej kwestii. > Wydaje się, że masz wystarczające intelektualne rezerwy, aby już twórczo > popracować nad takim planem. Tylko Main...co? No właśnie, co by to mogło być, > zamiast "Mojej walki". Może Moja droga...Moja droga krzyżowa...Moja > inteligencja...Moja antyinteligencja....Moja obsesja.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DJ M Re: Czy zyczysz sobie lewatyweke czy oklad z lodu IP: *.rene.com.pl 03.07.03, 22:11 Dobrze dobrze, correct. Ale tak, szczerze, w głębi duszy, co, chciałoby się? Nie, no ale jakiej duszy. W głębi więc czego? Kolejny problem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzys52 Re: Czy zyczysz sobie lewatyweke czy oklad z lodu IP: *.proxy.aol.com 03.07.03, 22:21 Gość portalu: DJ M napisał(a): > Dobrze dobrze, correct. Ale tak, szczerze, w głębi duszy, co, chciałoby się? > > Nie, no ale jakiej duszy. W głębi więc czego? Kolejny problem . :: No i sam widzisz jak strasznie bredzisz, badaczu od dusz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DJ M Re: Czy zyczysz sobie lewatyweke czy oklad z lodu IP: *.rene.com.pl 04.07.03, 02:29 Pełna zgoda, o swojej bezduszności przekonujesz nas każdym wpisem, badaczu. Odpowiedz Link Zgłoś
watto Re: Mel Gibson - wróg publiczny Nr.1? 04.07.03, 16:30 Ktoś chce robić film o zabójstwie Jezusa, a odzywają sie protesty ze strony szowinistycznych żydowskich organizacji. Ciekawe... Uderz w stół, a nożyce się odezwą.. Odpowiedz Link Zgłoś
maniekxxx Re: Mel Gibson - bohater nr 1 04.07.03, 16:36 kto dla zydow niejest wrogiem??????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z daleka Re: Mel Gibson - bohater nr 1 IP: 80.230.222.* 04.07.03, 16:54 maniekxxx. Odpowiedz Link Zgłoś
bonobo44 ta produkcja to musi byc marzenie... 06.07.03, 21:01 ...nie moge sie wprost doczekac. to bedzie nadzwyczajne wydarzenie kulturalne - zwlaszcza tu u nas w Europie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . i niebędąc Żydem nieczujesz się dowartościowany? IP: *.gen.twtelecom.net 06.07.03, 21:34 pewnie zdajesz sobie pytanie czy Żyd Jezus lubił patrzeć np. kamienowanie małpek? 1. karlammann.com/ms41.html 2. karlammann.com/gallery-hard-hitters.html 3. www.mttu.com/abort-pics/index.html hahaha Odpowiedz Link Zgłoś
bonobo44 A czy będąc Żydem czujesz się dowartościowany? 09.07.03, 02:08 Czym nas tutaj epatujesz, zalosne homo? I ... co ma piernik do wiatraka? Uwazasz moze, ze jesli przestanie sie mowic o rzezi bonobo lub o hekatombach ofiar ludzkich zamiast prostego zapobiegania ciazy, to nasze problemy same sie rozwiaza? A moze myslisz, ze Chrystus zginal na krzyzu tylko po to, zeby wam Zydom spedzac sen z powiek? W tym kontekscie, caly swiat ma wasz bezposredni udzial w glebokom powazaniu! Chrystus zostal zabity przez LUDZI ! I jego krew plami rece calej ludzkosci, a nie jedynie jego bezposrednich oprawcow... Chrystus jest zabijany w kazdej chwili, gdy morderca strzela do matki malego bonobo, rabiac ja nastepnie na kawalki na oczach jej malca, a tego ostatniego wrzuca do worka, bo zywe mieso latwiej przechowac w dzungli! Lub gdy to samo robi z matka malego pigmeja! Ich krew splywa na rece kazdego z nas ! Chrystus jest zabijany w kazdej chwili, gdy morderca strzela do palestynskiego chlopca w odpowiedzi na rzucony przezen w bezilnej zlosci kamien, bo jego ojciec lub matka rozerwali sie bomba w tramwaju pelnym Zydow i... Chrystusa ! Ich krew splynela na rece kazdego z nas ! To Chrystus wzbijal sie w niebo oblokiem sinoczarnego dymu, za kazdym razem, gdy kolejny Polak lub Zyd trafial do pieca krematorium! Czy Muzeum w Oswiecimiu tez twoim zdaniem nalezy zamknac? Pamiec ofiary ich krwi bedzie kalac rece kazdego z nas do konca swiata! Ten Chrystus, moj drogi Zydzie, to jest sumienie i czlowieczenstwo, ktore stanowi samo jadro duszy kazdego czlowieka - KAZDEGO Z NAS ! www.bonobo.org/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bnadem Coraz bardziej lubię Gibsona - a moja żona... IP: *.crowley.pl 08.07.03, 20:41 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nurni no...i co z ta zona :)___________________nt IP: 212.69.68.* 08.07.03, 21:47 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bnadem Re: no...i co z ta zona :)___________________nt IP: *.crowley.pl 08.07.03, 21:56 Patrzy na niego tak, jak ja na Meg Ryan... chyba powinienem być zazdrosny, ale ona nie czepia się Meg... Odpowiedz Link Zgłoś
nurni hm...dziwne 08.07.03, 21:59 to u nas jest dokladnie odwrotnie )))) usmieszki moje jednak nie na miejscu czyzbysmy byli zboczeni?!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bnadem Re: Jak to dziwne? IP: *.crowley.pl 08.07.03, 22:45 Ja się ślinię na Meg Ryan (i Nastssię Kinsky), a ona na Mela Gibsona... To chyba naturalne... jeśli się mylę, wyprostuj mnie... Odpowiedz Link Zgłoś
nurni prostuje 08.07.03, 22:47 toz pisalem ze u mnie w domu odwrotnie moze tylko bez tego slinienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bnadem Re: Aha... IP: *.crowley.pl 08.07.03, 23:15 nurni napisał: > toz pisalem ze u mnie w domu odwrotnie > > moze tylko bez tego slinienia Odpowiedz Link Zgłoś
maniekxxx Re: Mel Gibson - wróg publiczny Nr.1? 11.07.03, 03:34 wrogiem numer jeden dla zydow jest kazdy -ktory niepowtarza po nich jak papuga-tresowana przez Sharona! Odpowiedz Link Zgłoś