haszszachmat
23.08.07, 12:28
Władza przygotowuje dzieci do przejęcia włądzy nieważne pod jakim
sztandarem!
Ponieważ zahaczono mnie o rozporkowe zjawisko ciągłości rodzinnej
parę słów na ten temat. Bardzo wielu przedstawicieli obecnych elit
politycznych wywodzi się z głęboko komunistycznych rodzin.
Redakcje najbardziej poczytnych gazet a taka GW to wnuki i dzieci
KPP.
Wielu załania się wiekiem że nie byli w PZPR, że nie kończyli
partyjnych szkół i uczelni albo bardzo starannie ukrywają to w swych
oficjalnych życiorysach.
Jeśli Kaczmarkowi udało się wejść na szefa MSWiA to można ukryć i
dostać się na KAZDE STANOWISKO!
Każdorazowo, gdy od lat wraca temat konieczności przeprowadzenia w
Polsce dekomunizacji, z ich strony organizowane są propagandowe,
międzynarodowe kontrakcje, że jest to podejście nieeuropejskie, iż
dzieci nie odpowiadają za rodziców, że nie mamy innych fachowców,
że to (w chamskim wydaniu) "zaglądanie w rozporki"!
Formalnie dzieciom nie można prawie nic zarzucić. Prawie, bo
przecież we wszystkich konfliktach tego typu są wyraźną stroną,
prawie zawsze stając po stronie swych, rzekomo
również "skrzywdzonych" przez komunę rodziców choć krzywda dotyka
granic śmieszności. Szermuje się, że siedział choć wiadomo, że włos
mu z głowy nie spadnie, że na specjalnych warunkach i że los AK-owca
mu nie grozi! Oni juz nie zyją!
Wyobrażacie sobie elity polityczne - gdyby dziś żyli?
Czystki partyjene były największą krzywdą i represją
rozgłoszoną i powtarzaną na świat cały od 57 i 68 roku!
Płacimy do dziś oceną największych antysemitów i absurdalnymi
zarzutami! Ale dzieci powtarzające te bzdury - są niewinne!
One z takim przeświadczeniem dbają o "dobro Polaków".
To Światło a nie Pilecki zostawali bohaterami! Czym byli w
rozumieniu więźnia okresu stalinowskiego? Wyrzucenie z partii to
była przez dziesięciolecia największa represja i kara.
Kara wewnętrznych rozgrywek o władzę!
Karą było przerwanie niechlubnej pracy dla komunistycznego reżimu!
Dziś mamy w Polsce taką sytuację, że partyjni dysydenci, a tym
bardziej ich potomkowie, traktowani są ze szczególną atencją, jako
ci, którzy rzekomo jako pierwsi "walczyli" z nieludzkim systemem W
takim rozumieniu syn członka Biura Politycznego KC PZPR, córka PRL-
owskiego ministra czy syn stalinowskiego oficera, o ile zostali oni
na skutek jakichś tam okoliczności nagle odsunięci od władzy - są
ludźmi szczególnych zasług i nie należy im wypominać rodzinnej
tradycji i niechlubnej przeszłości, bo już jakoby "odkupili" swe
winy i automatycznie powinni znajdować się w pierwszych szeregach
odnowicieli III RP!
Unia Demokratyczna, rząd Tadeusza Mazowieckiego (długoletniego męża
zaufania władz PRL i wieloletniego posła w komunistycznym pseudo-
sejmie)oparł się na tym środowisku, które stanowiło ich naturalne
zaplecze. Ale od 1989 roku choć minęło ponad 17 lat, choć
dochowaliśmy się licznych absolwentów dobrych uczelni na cenionych
kierunkach, ludzi, którzy odbyli zagraniczne staże, są świetnie
przygotowani do pełnienia najwyższych stanowisk w państwie i rządzie
nie mają szans na kariery polityczne w swoim kraju!.
Stalinowski bagaż rodzinny, rodzinne sentymenty w szczególny sposób
ułatwiają do dziś kariery i mogą dbać o interesy nie tylko
materialne, ale i "moralne" swych przodków.