sz0k
24.08.07, 18:54
Zły jest system, szumnie demokracją zwany. Partie polityczne i ich poczynania
są tylko wynikiem, rezultatem egzystowania w tym po..ym systemie.
Także nie ma znaczenia czy mówimy o "obecnej sytuacji", przeszłej czy
przyszłej i czy mówimy o peło, piz, lid, czy lis. Było, jest i będzie to samo,
póki będzie dupokracja.
Dobry natomiast jest ten, który chce ten system obalić, tudzież w mniej
radykalnej wersji, przynajmniej na tyle zmienić aby stał się on bardziej ludzki.
W obecnej sytuacji możemy sobie bowiem dywagować kto jest mniejszym, a kto
większym socjalistą, tudzież mniejszym albo większym przestępca...
Jednak jeśli już naprawdę musisz wiedzieć kto tam jest ten bardziej OK, a kto
mniej to warto np. zerknąć na reakcje i wypowiedzi wrogów (Twoich wrogów,
wrogów Polski, ect.). Zgodnie z zasadą "wróg mojego wroga jest moim
przyjacielem" może to być pomocne. Wsłuchanie się w jazgot mediów, państw
ościennych (i nie tylko ościennych), organizacji żydowskich, ect...
Np. tak jak słusznie zauważył (choć też nie do końca) ostatnio JKM:
"Z tego względu namawiałbym JE Jarosława Kaczyńskiego, by zmienił kilku
ministrów - z p.Zbigniewem Ziobro na czele - ale nie podawał się do dymisji!
Ten wzgląd - to polityka zagraniczna.
Tu PiS nie powinien oddać steru PO. Nie oskarżam PO o bycie "agenturą" Niemiec
czy Brukseli - pomawiam ją o to, że jest uwarunkowana tak, by działać na
korzyść naszego jedynego wroga - Republiki Federalnej Niemiec. Naszym wrogiem
nie są, oczywiście, Niemcy - wrogiem jest państwo o nazwie RFN:
jedyne państwo mające do nas poważne pretensje terytorialne.
Tymczasem dawny organ byłego KL-D był dofinansowywany przez RFN, "Rząd" KL-D
reklamował "Müller Milch" (nie pamiętacie Państwo tego? - a szkoda...)
fundacje Eberta, Naumana i bodaj nawet Adenauera popierały PO, WCzc.Donalda
Tuska w wyborach otwarcie poparła pani Aniela Merkel - kanclerzyna rządu
naszego głównego wroga! Dziadek z Wehrmachtu dawno jest w grobie - świeć Panie
nad Jego duszą - ale tu mamy aktualne fakty! Nie mam zaufania do polityków
popieranych przez moich wrogów; jeśli Berlin i Moskwa źle mówią o
pp.Kaczyńskich - to jest to w moich oczach świadectwo, że Panowie ci dobrze
reprezentują interesy Polski."
A nie do końca, m.in. dlatego, że RFN to nie jedyny wróg Polski oraz ze
względu na dziwne umizgi Kaczyńskich w stosunku do "konstytucji" ZSRE. No ale
mimo to daje do myślenia.
Pozdrawiam.