Gość: Mosze
IP: *.red.bezeqint.net
04.07.03, 15:44
"Wstaje rano, wlaczam moje japonskie radio, zakladam amerykanskie spodnie,
wietnamski podkoszulek i chinskie tenisowki, po czym z holenderskiej lodowki
wyciagam niemieckie piwo.
Siadam przed koreanskim komputerem i w amerykanskim banku zlecam internetowe
zakupy
w Anglii, po czym wsiadam do czeskiego samochodu i jade do francuskiego
hipermarketu na zakupy. Po uzupelnieniu zarcia w hiszpanskie
owoce, belgijski ser i greckie wino wracam do domu, siadam na wloskiej
kanapie i szukam pracy w polskiej gazecie. Znowu nic...
Zastanawiam sie, dlaczego do cholery w Polsce nie ma pracy..."