Gość: Romek
IP: 212.160.114.*
31.03.01, 14:43
Obiecano Miloszević'owi ze nie pociagnie sie go do odpowiedzialnosci (glownie
dzieki tym obietnicom wycofanie Miloszević'a bylo latwiejsze). Teraz jednak gdy
jego przeciwnicy urosli w sile z tych obietnic sie wycofano. Nawet to ze
Miloszević jest uwiklany w zbrodnie nie tlumaczy lamanie umow.
Sytuacja jak w postkomunistycznych krajach; to sam jeden Miloszević jest winien
reszta to bezwolni ludzie popychani do przestepst przez jednego czlowieka (w
Polsce tez brak komunistow a wszystkiemu winien jest... Jaruzelski).
Rozumiem ze latwiej wytlumaczyc wszystko wskazujac na jeden punkt ale to nie
jednostki sa winne; coz moze dokonac jedna osoba?
To setki, tysiace, miliony sa winne...