palnick 23.09.07, 17:57 video.google.pl/videoplay?docid=-5870901554543719947&q=Zeitgeist&total=1326&start=30&num=10&so=0&type= search&plindex=1 Współczuję. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
cs137 Re: A gdzie ja tak powiedziałem? 23.09.07, 21:39 No, USA to nie jest jednak Bantustan i dlatego może jakosc zycia mi sie osobiście polepszyła. Ale w moich postach znajdziesz niejedną uwagę krytyczną na temat USA, a w szczególnosci odnoszace sie do obecnego Prezia i jego poczynań, systemu opieki zdrowotnej, i strasznie marnotrawnej polityki energetycznej. Natomiast nie lubię szukania dziury w całym i krytyki w czambuł, typu: "Wszyscy Amerykani to idioci". Takie "złote myśli" raczej zawierają nie tyle prawde, co raczej informacje o tym, ze osoba wypowiadająca ten sąd ma jakies kompleksy. Filmu, wybacz, nie mam czasu ogladnąć - to prawie 2 godziny. Odpowiedz Link Zgłoś
an.der.division Re: A gdzie ja tak powiedziałem? 23.09.07, 23:45 A ja obejrzałem. I mogę zdać relację, może mój czas poswięcony filmowi przyda się komuś innemu. Główna, środkowa część filmu zawiera "to co zawsze". Amerykanie nie byli na żadnym księżycu, a te wszystkie relacje z Księżyca nakręcili w studiu ukrytą kamerą żydzi z Hollywood. A więc to, co przerabialiśmy na forach mnóstwo razy. Przeważająca część akcji filmu toczy się na księżycu, a właściwie w studiu telewizyjnym. Przy czym film jest zrobiony w większości jako kompilacja innych filmów fabularnych oraz materiałów dokumentalnych. W swojej warstwie ideowej jest wtórny wobec filmowych dzieł science-fiction braci Wachowskich ("Matrix", a przede wszystkim "V jak Vendetta"). Na tle wspomnianych obrazów wypada blado, ale nie jest to zupełnie nieudany gniot. Jest skręcony z wdziękiem, w moim odczuciu znacznie lepiej się go ogląda niż propagandówki M. Moore'a. Dzieje się tak również dlatego, że ma zmyśny początek i takież zakończenie. Wstępna część filmu to prezentacja zaskakującej hipotezy, że historia Jezusa i Maryi to plagiat horoskopów publikowanych w prasie egipskiej. Wstęp słabo się wiąże z częścią główną (księżycową), związek polega na wskazaniu na ludzką naiwność, która w starożytności doprowadziła do powszechnej wiary w gazetowe horoskopy, a w XX wieku - do wiary w transmisję z lądowania na Księżycu. Może twórcy chcą zasugerować: od astrologii do astronautyki - postęp pozorny. Na koniec twórcy przekonują, ze nasze indywidualne istnienie, nasze zmarszczki na przykład, jest złudzeniem, wszyscy jesteśmy jednością, winniśmy przeto się wszyscy kochać, a nie ze sobą wojować. Tu mnie zaskoczyli, ale nie poddałem się. Nie mam najmniejszego zamiaru kochać się z twórcami filmu, a jeśli mają zmarszczki, to nawet tym bardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick1 Re: A gdzie ja tak powiedziałem? 24.09.07, 13:55 Ostro polemizowałeś z moją opinią o tym, że USA to kraj kuriozalny. Odpowiedz Link Zgłoś
cs137 Re: Jestem fizykiem, Palnicku, a fizyk... 24.09.07, 17:43 ...nigdy nie ocenia niczego w skali absolutnej bez odniesienia do jakiegoś "frame of reference" (po polsku mówi sie "układ", ale Twoi idole nadali ostatnio temu słowu zupełnie nowe znaczenie, więc użycie fachowego angielskiego terminu pozwoli może uniknąć nieporozumienia). Dam Ci przykład. O mnie mozna powiedzieć, ze jestem człowiekiem zamożnym - tak, jestem, w porównaniu z przeciętnym polskim emerytem, albo nauczycielem z Zimbabwe. Można też powiedzieć, że jestem człowiekiem ubogim - w porównaniu z Billem Gatesem na pewno jestem, to fakt. Zatem wszelkie oceny WIELKOŚCI trzeba zawsze podawac w PORÓWNAWCZEJ SKALI. Kuriozalnośc jest cechą, której nie można wyrazic w precyzyjny sposób w liczbach, ale z pewnoscia mozna ja skalować. Za np. kraj A jest BARDZIEJ kuriozalny od kraju B, ale mniej kuriozalny niz C. W swojej niegdysiejszej wypowiedzi na temat USA uznałes ten kraj za kuriozalny, nie odnosząc sie do niczego - i to mnie nieco zbulwersowało. Uważam, że byłoby fair dokonac minimalnego wysiłu i określic, gdzie lezy w Twoim pojeciu granica kuriozalnosci - praz dokonac porównania kuriozalnosci US z kuriozalnoscia jakiegoś innego kraju. Najlepiej Polski, bo ten kraj wszyscy dobrze znamy, nie? Wiec gdybys napisał, ze "USA jest krajem kuriozalnym - dla nas, Polaków, mieszkańców kraju powszechnie uznawanego za wysoce normalny", to ja nie miałbym zastrzeżeń natury formalnej, tylko najwyżej bym polemizował z samą ocena. Ale ta forma, której użyłeś - bez odniesienia sie do czegokolwiek - wzbudziłą moje poważne zastrzeżenia. Tak robi propagandysta, agitator, ale nie ktos, kto chce, by jego opinie traktowano jako cos poważnego i wyważonego. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Jestem fizykiem, Palnicku, a fizyk... 28.09.07, 12:25 cs137 napisał: > W swojej niegdysiejszej wypowiedzi na temat USA uznałes ten kraj za kuriozalny, nie odnosząc sie do niczego - i to mnie nieco zbulwersowało. --- Niedokładnie czytałeś Cały watek był poswięcony niewatpliwej wyższości UE nad USA. Odpowiedz Link Zgłoś
cs137 Re: Palnicku, jestes niby inteligentny, a... 28.09.07, 18:39 palnick napisał: > Cały watek był poswięcony niewatpliwej wyższości UE nad USA. ... nie umiesz zrozumiec, że wyższość-niższość to są zawsze pojęcia WZLĘDNE. Jeden może lubić wiśnmie w czekoladzie i kulki z marcepanu (te ostatnie to ja uwielbiam!), a inny znów krzywic sie na nie i oswiadczać, ze nie ma dla niego większych przysmaków jak marmolada z buraków i sztuczny miód. Dla jednego cos może być lepsze, a dla innej osoby dokładnie to samo może być gorsze. Dlatego nigdy nie mówimy o wyższosci, ze jest niewatpliwa, i zawsze powinnismy dokładnie określic, DLA KOGO jest wyższa ta wyższość. Przepisz ostatnie zdanie w kajeciku 10 razy podkreślając węzykiem słowa napisane wielkimi literami. Potem przynieś kajecik do sprawdzenia i dopiero wtedy będziemy mogli rozmawiac dalej. PS. Kulki z marcepanu sa pyszne, ale chleb z otrebami ma tę wyższość, ze moga go jeść cukrzycy i nie prowadzi on do nadwagi. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Ceesie, jestes niby inteligentny, a... 07.10.07, 21:58 bredzisz jak wykształciuch Odpowiedz Link Zgłoś
cs137 Re: Ceesie, jestes niby inteligentny, a... 07.10.07, 22:34 palnick napisał: > > bredzisz jak wykształciuch > A o co znów chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
marouder Biedny palnick Uważa, że PRL-bis to raj na ziemi 24.09.07, 00:18 Nie chce szukac linkow, gdyz forumowicze maja dobra pamiec. Odpowiedz Link Zgłoś
matelot Może jest na tym forum psycholog? 24.09.07, 00:38 Przeczytałem kilkanaście watków w których Palnick jawi się jako zaciekły antyklerykał. Jak to pogodzić z miłością do jeszcze bardziej zaciętych proklerykalów z pis, nie mam zielonego pojecia. Palnick jest jak ksiądz propagujacy pornografie. Wyglada mi to na jakis problem natury psychologicznej z którego on sam nie zdaje sobie sprawy co jest typowe dla wszystkich prawie ludzi mających problemy ze swoją osobowoscią. Jest jeszcze jedna mozliwość, że Palnick sie nawrócił. To nie jest zaden wstyd do tego sie przyznać. Nie jestes Palnick jedyny któremu to sie zdarzyło. starzejesz sie przecież i pewnie nadszed czas na przymiarke moherowego berecika z antenka aby do reszty rydzykowo pisowskiego towarzystwa pasować. Nie tylko werbalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Uważam, że to jest pyszne: 24.09.07, 00:53 > Palnick jest jak ksiądz propagujacy pornografie. i bardzo trafnie oddaje istotę prokaczej misji Palnicka. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick1 A film oglądałeś? 24.09.07, 14:01 Czy potrafisz tylko ad personam Do tego bez sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
cs137 Re: A film oglądałeś? Co do mnie to nie, 24.09.07, 18:00 ale nie musze - z opisu już doskonale wiem, o co chodzi. Nie ogladałem TEGO konkretnego filmu, ale ogładałem w życiu multum fimów, których celem było krytykowanie badź osmieszanie USA (a najczęściej i jedno, i drugie). Wiec wiem już dokładnie, o co w Twoim filmie chodzi, bo te filmy sa robione "na jedno kopyto". Pierwszy artystyczny utwór tego rodzaju, z którym sie w życiu zapoznałem, to nie był film, tylko poemat wierszem, pt. "Mister Twister". Oryginał był po rosyjsku, ktos to przełozył na polski, i my to przerabialiśmy na lekcji w szkole. Byłem wonczas w DRUGIEJ klasie podstawówki. Następnie, po ogromnym sukcesie "Mondo Cane", filmu, ktory pokazywał dziwactwa na całym świecie - twórcy, rozentuzjazmowani powodzeniem pierwszego dzieła, nakrecili kolejny film, przedstawiający juz dziwaqctwa wyłacznie amerykańskie. Ogłóadałem go, jak byłem jeszcze w liceum. Od tamtej pory widziałem jeszcze sporo takich filmów i nowych juz nie musze ogladać. A jezeli juz KONIECZNIE chcę zapoznac sie z kolejną porcja antyamerykańskiej krytyki, to przeciez nie musze ogladąć żadnych filmów, BIORĘ PO PROSTU EGZEMPLARZ NASZEJ LOKALNEJ GAZETY, i otwieram na przedostatniej stronie, gdzie sa listy od czytelników. I, wierz mi, znajduje tam krytyke i natrząsanie się z USA takie, że Tobie by oko zbielało! U tych mistrzów krytyki musiałbyś długo byc na statusie ucznia, zanim dopiero by Cie wyzwolili na czeladnika - a dyplom mistrzowski to bys dopiero po wielu latach mógł osiągnąć. Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: A film oglądałeś? 25.09.07, 21:43 palnick1 napisała: > Czy potrafisz tylko ad personam Palnicku mój poczciwy, czy mam Ci przypomnieć parę Twoich do mnie adpersonamów? Co ja na to poradzę, że jak sobie próbuję Ciebie wyobrazić, to widzę postać w sutannie, nerwowo przemykającą z kaplicy na plebanię, której spod sutanny wypadają świerszczyki? > Do tego bez sensu. Widzisz, filmu oglądać nie muszę, bo mi go wyżej streścił a.-d.-division. A tak się składa, że do Wymienionego mam więcej zaufania, niż do Ciebie (to na wypadek, gdybyś i Ty próbował mi go streszczać). Odpowiedz Link Zgłoś
orwella Re: Biedny cs137. Uważa, że USA to raj na ziemi : 24.09.07, 21:31 Obejrzalam ten film. Pierwsza czesc o podobienstwach chrzescijanstwa do innych religii starozytnych przedstawia znane fakty. To oczywiste, ze Jezus maial wielu boskich pierwowrozow i jest mitem, podobnie jak Horus, Ozyrys, Iasion etc. Wydaje mi sie, ze sila i trwalosc religii nie tkwi w niewiarygodnych mitach (Jezus zrodzony z dziewicy jest calkowicie niewiarygodny), tylko w potrzebie transcendecji, ktora jest cecha wiekszosci ludzkich umyslow. Jezus jest przypadkowym symbolicznym bostwem, wykreowanym na miare czasow w jakich jego mit powstal. Natomiast srodkowa czesc filmu jest bardzo ciekawa i pokazuje kto naprawde rzadzi USA od 100 lat i kto doprowadzil ten kraj do obecnej ruiny. Tragiczne konsekwencje tych rzadow to powtarzajace sie zapasci i kryzyzy ekonomiczne, dwie wojny swiatowe, wojna wietnamska i obecne wojny na bliskim wschodzie. Ofiary tych przestepcow ida w setki milionow. Odpowiedz Link Zgłoś
felusiak1 Re: Biedny cs137. Uważa, że USA to raj na ziemi : 24.09.07, 22:02 Rajem jeszcze nie jest ale gdyby zaczęli budować z cegły i betonu to byłby. Gdyby zechcieli jeszcze wymienić te straszne 'drzewianne' słupy telefoniczne na jakieś ładne betonowe.... albo 'żelazne'..... A gdyby wypedzili od siebie tych 'zionistów' i zaprzestali wojen to wtedy byłby raj. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Biedny cs137. Uważa, że USA to raj na ziemi : 30.09.07, 16:15 felusiak1 napisał: > Rajem jeszcze nie jest ale gdyby zaczęli budować > z cegły i betonu to byłby. > Gdyby zechcieli jeszcze wymienić te straszne 'drzewianne' słupy telefoniczne na > jakieś ładne betonowe.... albo 'żelazne'..... > A gdyby wypedzili od siebie tych 'zionistów' i zaprzestali wojen to wtedy byłby raj. > -------- Odpowiedz Link Zgłoś
cs137 Re: Felusiak: 24.09.07, 22:50 orwella napisała: > Natomiast srodkowa czesc filmu jest bardzo ciekawa i pokazuje kto > naprawde rzadzi USA od 100 lat i kto doprowadzil ten kraj do > obecnej ruiny. Strasznie cierpimy, zyjac na tych ruinach i gruzach - zgodzisz sie ze mną, prawda? Razem chórem narzekajmy: O, laboga, laboga! Aj waj, aj waj! O, jerum pajtasz! Heu misere mei! Biada nam, biada! Odpowiedz Link Zgłoś
dachs Pisz dalej Orwella 24.09.07, 23:19 to bardzo ciekawe. Nie mialem pojecia, ze tam taka nedza straszna. Napewno masz jakies dokladne dane na temat ile setek Amerykanow wystaje co dnia w kolejce do ambasady polskiej? Czy to prawda ze Busch zamienil Immigration Office na Emigration Office i odbieraja paszporty wszystkim podejrzanym o chec ucieczki z USA? Czy Fidel Castro wprowadzil jakas forme pomocy uchodzcom amerykanskich co to na kruchych lodeczkach przeprawiaja sie z Florydy na Kube? Tyle mam jeszcze pytan, a Ty to napewno wszystko wiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
orwella Re: Pisz dalej Orwella 25.09.07, 20:32 Obejrzales ten film? piszesz nie na temat. Nie mowimy o tym, ze teraz jest tam powszechna nedza, bo wiadomo, ze tak nie jest. Mowa o bankierskich mafiach, ktore doprowadzaly wielkokrotnie USA i swiat do strasznych tragedii. Wielka depresja, dwie swiatowe i inne wojny, 911, sa ich robota, wszystko dla geszeftu. Teraz wydaje sie, ze te mafie dobily USA ekonomicznie, moralnie i politycznie. USA nie beda juz mialy szansy zeby sie podniesc, bo powstaly potezne Chiny, ktore przejely wiekszosc swiatowej gospodarki. Tzn. USA dobrowolnie pozbyly sie swej gospodarki myslac, za namowa bankierskich mafii, ze mozna zarabiac sprzedajac ludziom zielone smieci, $. Nie mozna, bo zmienila sie swiatowa konstelacja, nieodwracalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
dachs Re: Pisz dalej Orwella 25.09.07, 21:08 orwella napisała: > Obejrzales ten film? piszesz nie na temat. Jak najbardziej na temat. Czy Ty wiesz, ze tej bankiersko-zydowskiej mafii udalo sie wmowic calemu swiatu, ze w Nowym Jorku doszlo do zamachu na World Trade Center? Tymczasem ja widzialem film, w ktorym wyraznie widac, jak nad miasto nasuwa sie taki duzy pojazd kosmiczny i wszystko niszczy. Prasa nic o tym nie pisala, tylko jeden odwazny rezyser pokazal prawde. Arabowie nie mogli w ogole zrobic tam zadnego zamachu, bo Nowego Jorku juz od dawna nie ma. A inne rzeczy o jakich opowiadasz, to znam sprzed 50 lat, z Trybuny Ludu. Wtedy tez juz bylo z Ameryka tak zle, a moze nawet jeszcze gorzej. Chociaz, nie. Stop. Nawet "Trybuna Ludu", nawet "Prawda" nie posadzaly nigdy USA o wywolanie wojen swiatowych. To wyrazny postep na poznawczej drodze ludzkosci. Gratuluje. > wszystko dla geszeftu. A z tym geszeftem to sie nawet zgadza. Na szczescie sa w kraja w ktorych geszeft sie nie liczy. Korea Polnocna, Kuba, a ostatnio wojne geszeftowi wypowiedzieli wladcy pewnego srodkowo europejskiego kraju. > USA nie beda juz mialy szansy zeby sie podniesc, bo powstaly > potezne Chiny, ktore przejely wiekszosc swiatowej gospodarki. Czy to nie Twoi ideowi pobratymcy protestuja przeciw niewolniczej pracy dzieci w Chinach? Mnie tam to specjalnie nie szczypie, dzieci powinny byc pozyteczne, ale w Twoim, wypadku to jakos jedno do drugiego nie pasuje. > Tzn. USA dobrowolnie pozbyly sie swej gospodarki To co w koncu, cieszysz sie, czy zal Ci? Odpowiedz Link Zgłoś
orwella Re: Pisz dalej Orwella 25.09.07, 21:31 Niewazne co ty myslisz, ani co ja mysle, wazne co myslo wiekszosc. Tak jak ja mysli dzis 85% Amerykanow. Odpowiedz Link Zgłoś
dachs Re: Pisz dalej Orwella 25.09.07, 21:41 orwella napisała: > Niewazne co ty myslisz, ani co ja mysle, wazne co myslo wiekszosc. > Tak jak ja mysli dzis 85% Amerykanow. No wlasnie. Okazuje sie nagle, ze Amerykanie tez mysla. To moze zostawcie razem z Palnickiem Ameryke Amerykanom i przestancie sie o nich troszczyc. Dadza sobie rade bez was. Odpowiedz Link Zgłoś
cs137 Re: Pisz dalej Orwella 25.09.07, 21:43 orwella napisała: > Niewazne co ty myslisz, ani co ja mysle, wazne co myslo wiekszosc. > Tak jak ja mysli dzis 85% Amerykanow. Ja wiem, ze wielu Amerykanów to osoby bezmyslne - ale, że 85%, to chyba jednak przesada, Droga Koleżanko. Odpowiedz Link Zgłoś
jaski Re: Pisz dalej Orwella 26.09.07, 03:06 dachs napisał: ze w Nowym Jorku doszlo do zamachu na World Trade Center? > Tymczasem ja widzialem film No to gratuluje. I co. 911 swiat sie zaczal czy skonczyl? I co te 911 ma w porownaniu ot chocby do hololocas, gdze 6 baniek zginelo? A wtedy nasi do pracy przeciez nie poszli. Wiec gdzie tu problem? Aha, i w Trybunie napisali, jak to sie kwa stalo, ze caly wielki norad nie wiedzial co sie dzieje? Samoloty im z radarow poznikaly? A jak juz wyslali f-15 to akurat w odwrotnym kierunku. Az takie glupie sa? Widac dawno trybuny nie czytales, czyli Twoja wiarygodnosc psu na dupe.' Inwazja na Grenade. Militaryzm amerykanski na drodze do swiatowej wojny." Gratuluje. Wszystko dla geszeftu? No prawie. Spotkasz jeszcze uczciwych ludzi, ale oni juz wymiekaja w konkurencji, robic jak najtaniej i jak najbardziej do dupy. Czy ktos rozsadny kupi amerykanski samochod? Raz to uczynilem i do tej pory zaluje. Daimler rozstal sie z chryslerem, bo nie mogl zrozumiec jak takie gowna mozna skladac. A chyrler nie mogl zrozumiec, ze ma byc jakosc. Pracujace dzicki? Wez i sie przejdz do jakiegos mc donalds albo taco bell iznajdz ekipe z wiekiem ponad 20 wiosen. Sorry, ale dla mnie to dziecki z high scholl sobie dorabiaja- bo musza. Jedz w ogole gdzies dalej, za miasto, zobacz s caroline, iowa, oklahome czy nebraske. Wiesz co tam moga? Do armii sie zapisac. W 1975 GMC samo zatrudnialo ok. 400k ludzi. Teraz jest nieco ponad 70k. Kumasz tyn trend?? Spoleczenstwo osiagnie kiedys stopien nastcenia selsmenami, prawnikami i profesorami. A co dalej??? Odpowiedz Link Zgłoś
dachs Re: Pisz dalej Orwella 26.09.07, 08:45 jaski napisał: > W 1975 GMC samo zatrudnialo ok. 400k ludzi. Teraz jest nieco ponad > 70k. Kumasz tyn trend?? Tego trenda kumam. Juz niejaki Ned Ludd go kumal. Mam nadzieje, ze ten trend sie utrzyma. Gdyby nie to, ze juz przed milionami lat jakis amerykanski imperialista wpadl na pomysl wytwarzania brazu (co spowodowalo katastrofalne bezrobocie wsrod obrabiaczy kamienia i doprowadzilo praktycznie do ruiny cala branze), jeszcze dzis kroil bys swoj t-bone steak krzemiennym nozykiem. > Spoleczenstwo osiagnie kiedys stopien nastcenia selsmenami, > prawnikami i profesorami. A co dalej??? Zdolni i uczciwi poszukaja sobie innych zajec, stworza cale nowe galezie gospodarcze, w ktorych beda zatrudniac niezdolnych i uczciwych. Zdolni i nieuczciwi zaloza organizacje grupujace niezdolnych i nieuczciwych, "pokrzywdzonych" takim rozwojem sytuacji. Stana na ich czele. Niezdolni i nieuczciwi, beda ze swoich skromnych zasilkow*) utrzymywac swoich przywodcow. *) Zasilek - haracz jaki zdolni i uczciwi placa z wytworzonej przez siebie wartosci dodatkowej, aby zapobiec dewastacji kraju (zwanej w niektorych opracowaniach "rewolucja") przez tepych frustratow, . Odpowiedz Link Zgłoś
cs137 Re: Jeżeli w tym filmie wykorzystano fragmenty 24.09.07, 23:09 innego filmu, dowodzącego, ze Amerykanie nie wyladowali na Ksiezycu - to znaczy, ze nakreciły go przygłupy. Ja ten oryginalny film o rzekomym zainscenizowanym ladowaniu nakręcanym w Nevadzie widziałem, ponieważ kilka lat temu moi studenci prosili, bym ogladał go razem z nimi i póxniej poprowadził dyskusję. Wiec cóż moge powiedzieć - określenie "kosmiczne bzdury" nadaje sie w tym przypadku wyjątkowo dobrze :o))). Film dla durnego plebsu. Padają stwierdzenia wypowiadane z wielka powaga i "wysoce profesjonalnym" tonem, ale ci ludzie nie maja pojecia, o czym mówią. Na przykład, ten "niezwykle przekonywujacy" argument, ze nie widac gwiazd na niebie na zdjęciach z Ksiezyca. Ten ktoś, kto ten argument wymyslił, tylko wyjawił w ten sposób, ze jego rozumienie fotografii jest na poziomie: "robi sie pstryk i ma się zdjecie". Na razie nie trzeba z tymi, ktorzy watpia w autentycznosc ladowania na księzycu, wcale dyskutować, Nie sie wykrzycza i nawymądrzają. Ale przędzej czy później ktos znów poleci na Ksiezyc i odwiedzi tamte miejsca, gdzie Apolla ladowały. No i wtedy zobaczymy, co ci "podważacze mistyfikacji" powiedzą! Odpowiedz Link Zgłoś
felusiak1 Konspiracjoniści muszą oddychać 25.09.07, 03:38 Taka już ludzka natura. Szukanie dziury w całym. I tak, nie było ladowania na Ksiezycu, Kennedy'go nie zabił Oswald, w Pentagon nie uderzył samolot a w WTC wybuchły podłozone wcześniej ładunki. Muszę przyznać, ze twórcy tych teorii maja bujna wyobraźnie ale ich odbiorcy już nie. Odpowiedz Link Zgłoś
gosc88 Pytanie o logiczna odpowiedz ... 25.09.07, 18:28 felusiak1 napisał: > Taka już ludzka natura. Szukanie dziury w całym. > I tak, nie było ladowania na Ksiezycu, Kennedy'go nie zabił Oswald, > w Pentagon nie uderzył samolot a w WTC wybuchły podłozone > wcześniej ładunki Z tym Pentagonem .... samolot ktory uderzyl w pentagon pozostawil w zewnetrznej scianie pentagonu dziure srednicy ok. 5-6 m. Jego kadlub musial wiec wniknac wglab budunku. Co sie stalo ze skrzydlami tego samolotu (czy odnaleziono ich szczatki) ? felusiak1u: Daj mi tu logiczna odpowiedz a wreszcie wielu watpiacych zasnie "snem sprawiedliwego" Odpowiedz Link Zgłoś
cs137 Re: Nie znaleziono skrzydel 25.09.07, 18:51 Bo to przecież był pocisk typu cruise, do którego wepchnięto 89 osób. Po to, by można było ich DNA pózniej zidentyfikować (co sie udało, z wyjątkiem tylko jedneju z tych osób) i mydlic oczy plebsowi, że to był samolot. No co? Teraz zadowolony? ======================================= Reklama: Tylko u nas! Teorie konspiracyjne tworzymy od reki, a istniejące ulepszamy i dodajemy im posmaczku! Ceny super-atrakcyjne! Odpowiedz Link Zgłoś
gosc88 Re: Nie znaleziono skrzydel 25.09.07, 20:48 cs137 napisał: > Bo to przecież był pocisk typu cruise, do którego wepchnięto 89 > osób. Po to, by można było ich DNA pózniej zidentyfikować (co sie > udało, z wyjątkiem tylko jedneju z tych osób) i mydlic oczy > plebsowi, że to był samolot. > > No co? Teraz zadowolony? Nie, niezadowolny. Bo mialem nadzieje dostac merytorycznie uczciwa i prosta odpowiedz na postawione pytanie - taka i tylko taka ... a tu sie pojawia niekto inny jak CS137 - we wlasnej osobie - i se robi jaja ?? Odpowiedz Link Zgłoś
cs137 Re: To po co zadajesz to pytanie na Aquanecie? 25.09.07, 21:40 gosc88 napisał: > Nie, niezadowolny. Bo mialem nadzieje dostac merytorycznie uczciwa i > prosta odpowiedz na postawione pytanie - taka i tylko taka ... a tu > sie pojawia niekto inny jak CS137 - we wlasnej osobie - i se robi > jaja ?? Masz nadzieje, że może którys z Aquanetowczów bera udział w akcji ratunkowej lub akcji usuwania uszkodzeń i może Ci odpowiedziec na Twoje pytanie? Człowieku, pomysl, kto inny moze dac rzetelna odpowiedź poza kimś, kto był na mioejscu i widział wszystko z bliska? I co myślisz, ze tu jest ktos taki? Ja myslałem, że to Ty robisz sobie jaja, zadajac pytanie, na które w oczywisty sposób ŻADEN z Aquanetowiczów nie moze dać odpowiedzi opartej na podstawach, co do których nikt logicznie myślący nie może wyrazic zastrzeżeń. Sądziłem, ze Twój posdt był zaproszeniem do wymiany zartobliwych uwag. I powtarzam - ze swoim pytaniem lepiej zwróć sie do kogos innego, bo co? - oczekyujesz, że któś tutaj ma rzetelna wiedzę na temat wszystkich aspektów wydarzenia, a nie tylko wiedze typu: "A ja czytałem...", "A ja słyszałem...", "A jeden taki mówuił...." Odpowiedz Link Zgłoś
cs137 Re: PS: Drogi 88, jeszcze: 25.09.07, 22:02 Skad posiadasz rzetelna wiedzę o tym, ze skutki uderzenia Boeinga 737 w ściane Pentagonu wygladaja INACZEJ, niz uszkodzenia, których ten szacowny budynek doznal w dniu 9/11/01? No skad? Jedynym DOWODEM na to moglby byc rezultat eksperymentu. Trzeba by wybudaowac dokładna replikę fragmentu budynku, a nastepnie w nia huknąć identycznym Boeingiem. Wszystko inne to sa wyłacznie spekulacje. Czy pamietasz Watergate? I jaki kolosalny hałas sie podniósł po tym, jak Nixon skłamał, ze nic nie wiedział o włamaniu i o istnieniu jakis tam tasm? Jaki kolosalny hałas podniosła opozycja z powodu sprawy, w ktorej nie było zadnych trupów, ani nikt nie został nawet lekko ranny? Czy pamietasz aferez Monika M? Jaki kolosalny hałas podniosła opozycja z powodu drobnych kłamstewek prezydenta Clintona? Nikt wtedy nie postradał życia ani nawet nie doznał zadrapania. To co, myslisz, ze zażarci wrogowie Busha w Partii Demokratów - a tyc jest wystarczająco duzo - siedzieli by z podkulonymi ogonami i potulnie przyjmowali raporty przedstawiające z gruntu fałszywy opis wydarzeń? Tak moga tylko myslec ludzie, ktorzy znaja Ameryke nie prawdziwa, a tylko znają swoje wyobrażenia na temat Ameryki. Odpowiedz Link Zgłoś
gosc88 Na Aquanecie? A gdzie indziej ? 25.09.07, 22:12 cs137 napisał: > Masz nadzieje, że może którys z Aquanetowczów bera udział w akcji > ratunkowej lub akcji usuwania uszkodzeń i może Ci odpowiedziec na > Twoje pytanie? Czemu na Aquanecie ?? A gdzie indziej ?? Masz lepszy ppmysl ? Moze na forum swiat ?? Na forach gazet mozemy sobie tylko poteoretyzowac, i chyba nic wiecej. Mozna jednak poprubowac odpowiadac na rozne pytania. Mozna w tych probach probowac zblizyc sie do realizmu jak tylko kto potrafi. > Człowieku, pomysl, kto inny moze dac rzetelna odpowiedź poza > kimś, kto był na mioejscu i widział wszystko z bliska? I co > myślisz, ze tu jest ktos taki? Raczej nie. Jednak nigdy (na 100%) nie wiesz z kim masz na forum do czynienia. Za nickami moga sie chowac 'rozne ciekawe rybki'. > Ja myslałem, że to Ty robisz sobie jaja, zadajac pytanie, Zdaje sie, ze 2gi raz zlapalem cie (na forum) na niepotrzebnym zalozeniu. > na które w oczywisty sposób ŻADEN z Aquanetowiczów nie moze dać > odpowiedzi opartej na podstawach, co do których nikt logicznie > myślący nie może wyrazic zastrzeżeń. Sure,ze tak. Chodzi mi wylacznie o teoretyczne rozwazenie przypadku. > I powtarzam - ze swoim pytaniem lepiej zwróć sie do kogos innego, > bo co? - oczekyujesz, że któś tutaj ma rzetelna wiedzę na temat > wszystkich aspektów Nie. Nie mam zamiaru. Bylem jedynie ciekaw, czy ktos ma tu podobne watpliwosci. Odpowiedz Link Zgłoś
cs137 Re: Na Aquanecie? A gdzie indziej ? 25.09.07, 22:56 gosc88 napisał: > > Sure,ze tak. Chodzi mi wylacznie o teoretyczne rozwazenie przypadku. > Teoretyzowanie to jet tylko fiu-bzdziu. Rzetelna wartosc posiada jedynie eksperyment. Ja jestem z zawodu fizykiem doswiadczalnym i mam w pogardzie spekulacje majace "udowodnic" z gory zalozony wynik. Liczy sie tylko solidny eksperyment. Ze czegos sie nie widzialo, to jeszcze nie dowod, ze czegos nie ma. Skad wiesz, ze dziura spowodowana uderzeniem Boinga w Pentagon wyglada inaczej, niz ta, ktora zostala wybita 9/11/07? No skad? A co do zalozenia, to bylo nie dwa, a trzy razy, bo jeszcze kiedys zalozylem noge na noge. Odpowiedz Link Zgłoś
gosc88 Re: Na Aquanecie? A gdzie indziej ? 26.09.07, 03:54 cs137 napisał: > Skad wiesz, ze dziura spowodowana uderzeniem Boinga w Pentagon > wyglada inaczej, niz ta, ktora zostala wybita 9/11/07? No skad? Nie mowie, ze inaczej, powiem wrecz, ze wygladala tak samo tzn. miala ok 5-6 m sredicy. A wiem to, o ile dobrze pamietam, ze skromnych relacji CNN z tamtych dni jak i dzis z materialow z Google.video (rozne skladaki b.realistycznie wygladajace). Sam napisales, ze nie znaleziono resztek skrzydel samolotu. I czy Ciebie to nie dziwi ? Nie wiem, czy istnieje oficjalna wersja dotyczaca elementu wlasnie skrzydel. A jesli nie to mysle, ze wielu ludzi probuje sobie wyobrazic i rozpracowac rozne warianty dotyczace wlasnie skrzydel. Bo ich resztki musialy przeciez pozostac gdzies w okolicy tej dziury (wewnatrz/zewnatrz Pentagonu). No wiec: gdzie te skrzydla ? I wlasnie brak odpowiedzi na tego typu proste pytania - u wolnomyslacych przynajmniej - spodziewam sie, ze kreuje watpliwosci odnosnie oficjalnej wersji wydarzen. > A co do zalozenia, to bylo nie dwa, a trzy razy, bo jeszcze kiedys > zalozylem noge na noge. Pelna zgoda. Odpowiedz Link Zgłoś
cs137 Re: Znaleziono, nie znaleziono - nie wiem 26.09.07, 11:14 gosc88 napisał: > Sam napisales, ze nie znaleziono resztek skrzydel samolotu. Bo przecież mnie tam nie było i na własne oczy niczego nie widziałem. Ja osobiscie - podkreślam, osobiscie - nie widzę powodu, dla którego miałbym nie ufac tym, ktorzy tam na miescu prowadzili oględziny szkód i szczątków. I ufam ich końcowym wnioskom, a w szczegóły nie wchodziłem. Aluminiowe skrzydło uderzajac zprędkoscia 500 km/h w betonowa ścianę mogło sie rozpirzyć w drobny mak. W skrzydle są jednak pewne solidne częsci stalowe i, na zdrowy rozum, powinny były "przeżyc" zderzenie, choćby w mocno poharatanej formie. Ale skąd ta pewnośc, że nic takiego nie znaleziono? Czy jest jakis raport, który wyraźnie to stwierdza? Jeśli tak, to znaczy, ze "oficjalna wersja" sama przyznaje, że cos jest nie tak. Był jakis wielgachny oficjalny raport, to moze w nim to było wyraźnie stwierdzone? Ja nie wiem, bo nigdy nie czytałem tego raportu, ani nawet przez chwile nie czułem takiej potrzeby. Zaufałem końcowym wnioskom, bo - jak powiadam - nie za bardzo widze powodu, który kazał by mi nie zaufac. Nie wyobrażam sobie sytuacji, że gdyby istniały jakies powazne dowody na popełnienie jakiegos zasadniczego "szacher-macher" w całej tej sprawie, to nikt z antybuszowej opozycji na wysokich szczeblach politycznych nie podnióslby wrzasku. Demokraci w Kongresie to nie sa potulne baranki. Powtarzam jednak - to sa moje osobiste poglądy, ktos inny moze miec inne, ja nikomu nie zabraniam. Odpowiedz Link Zgłoś
gosc88 Re: Znaleziono, nie znaleziono - nie wiem 26.09.07, 15:57 cs137 napisał: > Ja osobiscie - podkreślam, osobiscie - nie widzę powodu, dla > którego miałbym nie ufac tym, ktorzy tam na miescu prowadzili > oględziny szkód i szczątków. I ufam ich końcowym wnioskom, a w > szczegóły nie wchodziłem. Dokladnie jak ja, ale do pewnego momentu. Otoz, pewnego dnia (ok. rok temu) w migawce w mojej lokalnej TV pokazano krociutki filmik zarejestrowany przez kamerke zainstalowana tuz przed Pentagonem i pokazujacy moment uderzenia i ostatnich pare sekund przed. Ten filmik, w/g komentatora, mial polozyc kres spekulacjom, ze to niby jakis pocisk a nie samolot uderzyl w pentagon. Otoz, ten filmik to w/g mnie wielka KPINA z telewidzow (albo pokazano niewlasciwy film). Krytyczne w nim sa chyba tylko ze 3 klatki: jedna - to cos szarego na marginesie ekranu a 2ga i 3cia to explozja na scianie pentagonu - a zadnego samolotu to tam zdecydowanie nie bylo widac. Tak, wiec moze teraz widzisz, ze sprawa ta moze budzic pewne watpliwosci. A jak wskoczysz na google.video to pod haslem 'pentagon' znajdziesz sporo materialu, a jeden z nich do zludzenia przypomina ten filmik o ktorym ci powyzej wspomnialem. > Był jakis wielgachny oficjalny raport, to moze w nim to było > wyraźnie stwierdzone? Ja nie wiem, bo nigdy nie czytałem tego > raportu, ani nawet przez chwile nie czułem takiej potrzeby. Podobnie jak ja, choc ostatnio moze troche, szczegolnie po obejrzeniu tych migawek z google.video. Odpowiedz Link Zgłoś
cs137 Re: No, to fajnie! Wyjaśnilismy sobie nawzajem 27.09.07, 09:06 jakie mamy poglądy na sprawę, i odbyło się to na spokojnie. Tego rodzaju dyskusję to ja lubię. Odpowiedz Link Zgłoś
gosc88 No, to fajnie. W zasadzie rozmowe moznaby 27.09.07, 16:35 cs137 napisał: > jakie mamy poglądy na sprawę, i odbyło się to na spokojnie. Tego > odzaju dyskusję to ja lubię. juz zakonczyc. Ja na forum prowadze jedynie bezemocjonalne rozmowy, a w inne sie nie wlaczam. I mam na koniec ostatnie do ciebie pytanie. Czy ciagle w 100% ufasz oficjalnej wersjii ataku na pentagon ? (jesli tak to zazdroszcze). Na raaaaaaaaa Odpowiedz Link Zgłoś
grippen Re: No, to fajnie. W zasadzie rozmowe moznaby 27.09.07, 17:10 fotografia pokazuje widok Boeing 757-200 , rzutowany na część budynku Pentagonu , który został uszkodzony. Drogi cesium 137 czy możesz wyjaśnić co stało się ze skrzydłami samolotu i dlaczego nie spowodowały żadnych szkód ? Image : U.S. Department of Defense, Sgt. Rudisill www.die-energie.com/Pntag/avion-incrustation.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
cs137 Re: Alez oczywiście, ze moge - pod warunkiem 27.09.07, 18:58 grippen napisał: > Drogi cesium 137 czy możesz wyjaśnić co stało się ze skrzydłami > samolotu i dlaczego nie spowodowały żadnych szkód ? Alez oczywiście moge sie podjąc takiego zadania, pod warunkiem, że mi dostarczysz niezbędbne srodki. Ja jestem fizykiem DOŚWIADCZALNYM i dlatego chce pracowac PO SWOJEMU, a nie teoretyzowac, bo teoretyziowanie to jest takie fiu-bzdziu, a TYLKO EKSPERYMENT rozstrzyga wszelkie probelmy ze 100%-wą rzetelnością. Prosze mi więc zapewnić: (a) makiete Pentagonu (nie musi być całego, wystarczy fragment - ale koniecznie musi być zbudowany z identycznych materiałów, i przy użyciu identycznych technologii, jak w przypadku oryginału) (b) samolot Boeing tego samego typu, który podaje wersja oficjalna, z paliwem, obciazony dodatkowym balastem odpowiadającym ciezarowi załogi, pasażerów i bagażu, i z pilotem, który poleci tym samolotem i rąbnie w makiete Pentagonu (nie musi byc zywy pilot, wystarzy robot zdolny do precyzyjnego wykonania takiego zadania). Jak wszystko bedzie gotowe, to ja już obejme kierownictow nad eksperymentem, tzn. zorganizuje sama operacje rąbniecia - a nastepnie w dosc krótkim terminie Ci odpowiem na wszystkie pytania dortycące rezultatów ekperymentu, jakie będziesz mi zadawał. A jeśli nie mozesz mi dostraczyć tego niezbędnego "warsztatu pracy", to już mnie więcej nie męcz, tylko zwróc sie od razu do teoretyków. Odpowiedz Link Zgłoś
grippen Re: Alez oczywiście, ze moge - pod warunkiem 27.09.07, 19:30 na zdjęciu satelitarnym drugiego pierścienia (rzędu) Pentagonu jednoznacznie widać , że samolot zniszczył tylko pierwszy „pierscień” kompleksu. Cztery wewnętrzne „pierścienie” są nienaruszone. Były tylko uszkodzone przez ogień , po początkowej explozji . Drogi cesium 137 ! czy możesz wyjaśnić w jaki sposób Boeing 757-200, prawie 100 Ton ciężki z minimalną prędkością lądowania 250 mil/h ( przy lądowaniu 250 MPH , 600 MPH podczas lotu) uszkodził tylko zewnętrzną stronę Pentagonu ? www.die-energie.com/Pntag/second-a.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
grippen Re: Alez oczywiście, ze moge - pod warunkiem 27.09.07, 21:16 no mój friendzie ,cesium 137 ...nie odpowiadasz ? to brzydko ... zadaję ci kolejne pytanie ... To foto pokazuje budynek zaraz po ataku . Jak możesz zauważyć , samolot uszkodził parter . cztery górne piętra zapadły się dopiero później. Budynek jest 26 yard’ów wysoki. możesz mi wyjaśnić , drogi cesium 137 , jak Boeing wysoki 14,9 yard’ów , 51,7 yard’ów długi , z rozpiętością skrzydeł 41,6 yard’ów i wysokością Cockpitu 3,8 yard’ów mógł akurat właśnie parter tego budynku rozbić ? Image : U.S. Army www.die-energie.com/Pntag/effondrement2.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
cs137 Re: Alez oczywiście, ze moge - pod warunkiem 28.09.07, 01:06 grippen napisał: > możesz mi wyjaśnić , drogi cesium 137 , jak Boeing wysoki 14,9 > yard’ów , Nie mogem, bo to jakis dziwny typ samolotu, ktorego nie znam. Latalem dziesiatki razy i Boeingami i innymi, bo bez przerwy latam jak glupi z West Coast na East Coast i z powrojtkiem, ale nigdy zaden samolt, ktorym lecialem, nie byl tak wysoki. W kazdym Boeingu, ktorym lecialem, moglem dosiegnac reka do sufitu w kabinie pasazerskiej. Nawet Jumbo-jet jest duzo nizszy, niz 14 i pol yarda. Lepiej sie wiec zwroc z pytaniem do kogos, kto zna wlasnie ten typ samolotuu wysoki na 14 i pol yarda. Poniewaz samoloptow wysokich na 14 i pol yarda ni ma ("ni ma" to lwowskie, silniejsze niz "nie ma"), wiec jest to niezaprzeczalny dowod na to ze w Pentagon walnela cruise missle. Ponadto, radze Ci porownac zdjecia zniszczonego Pentagonu ze zdjeciami innych katastrof, podczas ktorych samolot pasazerski trafial w pelnym szwungu w betonowa sciane. Na podstawie istotnych roznic bedzxiesz mogl okreslic, czy w Pentagon walnela cruise missle typu "Tomahawk", czy "Harpoon" "Jesli skrzydel nie ma, to najlepszy dowod, ze zostaly zniszczone" - Amerykanski minister Rib Orbi-Oz Odpowiedz Link Zgłoś
grippen Re: Alez oczywiście, ze moge - pod warunkiem 28.09.07, 20:20 Cesium 137 , dotknąłeś mnie boleśnie cytatem.... > Nie mogem, bo to jakis dziwny typ samolotu, ktorego nie znam. Latalem dziesiatk irazy i Boeingami i innymi, bo bez przerwy latam jak glupi z West Coast na East Coast i z powrojtkiem, ale nigdy zaden samolt, ktorym lecialem, nie byl tak wysoki. W kazdym Boeingu, ktorym lecialem, moglem dosiegnac reka do sufitu w kabinie pasazerskiej. Nawet Jumbo-jet jest duzo nizszy, niz 14 i pol yarda.Lepiej sie wiec zwroc z pytaniem do kogos, kto zna wlasnie ten typ samolotuu > wysoki na 14 i pol yarda. ----- Spójrz na technical data Boeing 747-400 (daję tylko niektóre) Boeing 747-400 Länge 70,66 m Höhe 19,40 m (TO INFO DLA CIEBIE CESium 137) max. Startgewicht 394,60 t max. Landegewicht 285,80 t By przywrócić normaly funkcjonalność twojego brainu , spójrz na enclosure ..(radzę pić whisky a nie ten shit amerykanski whiskey) Chyba nie wmówisz mi ,że american lains dysponują tylko szybowcami i lotniami ... www.museumspeyer.de/highlights/boeing/technik-museum_boeing-seitenansicht.jpg www.museumspeyer.de/000045A353F8_D4E3D357_00004DD9_0001.html Odpowiedz Link Zgłoś
cs137 Re: Alez oczywiście, ze moge - pod warunkiem 28.09.07, 21:19 Rozumiem, Drogi Grippenie, ze nie korzystasz zbyt wiele z komunikacji lotniczej. Wsiadałes kiedyś do samolotu po takich schodkach, które dostawiają z zewnątrz? Gdyby 737 miał miec 14 1/2 yarda, czyli ok. 13 m to takimi schodkami trzeba by było wchodzic na wysokość co najmnie 10 m. Ja potrafię rozróznic na oko, czy schodki mają 10 m, czy raczej 5 m wysokosci. 14 1/2 to moze byc z rozlozonym podwoziem do szczytu płetwy na ogonie moze. Czy samolot walił w Pentagon z otworzonym podwoziem? Odpowiedz Link Zgłoś
grippen Re: Alez oczywiście, ze moge - pod warunkiem 28.09.07, 22:28 Autor: cs137 napisał Rozumiem, Drogi Grippenie, ze nie korzystasz zbyt wiele z komunikacji lotniczej. Wsiadałes kiedyś do samolotu po takich schodkach, które dostawiają z zewnątrz? 14 1/2 to moze byc z rozlozonym podwoziem do szczytu płetwy na ogonie moze. --- Odpowiedz Link Zgłoś
cs137 Re: Der vertikale Ausgleicher, genauer 28.09.07, 22:45 grippen napisał: > masz na myśli ster kierunkowy ? > cesium 137 jesteś fizykiem , czy głownie uczestnikiem karnawałów > latawców ...? Le stabilisateur vertical j'ai eu en vue, mon ami. Je dont sais les noms de toutes les parties d'avion dans toutes les langues parlées dans tout Bantustans. Odpowiedz Link Zgłoś
picard2 Re: Der vertikale Ausgleicher, genauer 28.09.07, 23:24 cs137 napisał: > Le stabilisateur vertical j'ai eu en vue, mon ami. Je dont sais les noms de > toutes les parties d'avion dans toutes les langues parlées dans tout Bantustans > . Nie wiedziałem ze czytam tak dobrze po niemiecku.To samo jeśli chodzi o angielski nic nie rozumie jak mówią w Chicago ale bardzo dobrze w Tokio. Znowu dałem sie nabrać na watek dla śmiechu i odpisałem poważnie. Odpowiedz Link Zgłoś
dachs Grippenie, poniewaz zdaje sie znasz niemiecki 28.09.07, 23:41 www.werboom.de/vt/html/raketen-loch_.html To wydaje mi sie dosc przekonywujace. Odpowiedz Link Zgłoś
cs137 Jak dziura w scianie Pentagonu powinna wyglądać? 28.09.07, 21:23 Otóz, każdy, kto ma odrobine oleju w głowie, wie, że samolot, który by uderzył w Pentagon, pozostawiłby dziure o kształcie pokazanym na tym rysunku: www.lorien1973.com/wp-content/uploads/2007/02/plane-hitting-brickwall.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
picard2 Re: Jak dziura w scianie Pentagonu powinna wygląd 28.09.07, 23:33 cs137 napisał: > Otóz, każdy, kto ma odrobine oleju w głowie, wie, że samolot, który by uderzył > w > Pentagon, pozostawiłby dziure o kształcie pokazanym na tym rysunku: To sie zupelnie zgadza Rozpiętość skrzydeł Boeinga wynosi 38m ale samolot nie trafił w budynek horyzontalnie ale pod katem ~45° po za tym forma skrzydeł(V kierunku przeciwnym do uderzenia)i materiał z którego zostały wykonane spowodował ze skrzydła zamknęły się wokół kadłuba (jak parasol).To wszystko pokazuje dokładnie symulacja i daje z bardzo dobrym przybliżeniem wymiary otworu w ścianie Pentagonu. > <a href="www.lorien1973.com/wp-content/uploads/2007/02/plane-hitting-brickwall.jpg" target="_blank">www.lorien1973.com/wp-content/uploads/2007/02/plane-hitting-brickwall.jpg</a> Odpowiedz Link Zgłoś
cs137 Re: Sorki, poprzednie wysłałem za wcześnie 27.09.07, 19:27 Widzisz, nmiedzy nami jest taka różnica, ze Ty jestes zdany na własne siły w procesie dociekania prawdy, bo nie masz nikogo na wysokich szczeblach władzy w USA, który mogłby miec wgląd w CAŁOŚĆ zgromadzonej dokumentacji i "material evidence", a więc wszystkich pozbieranych szczątków, etc. (no, z wyjatkiem szczątków ludzkich, które trzeba było jednak, z oczywistych wzgledów, przekazac innym i są one juz od tamtej pory niedostepne dla detektywów). Natomiast ja mam takich ludzi - jako obywatel USA mam na wysokich szczeblach władzy swoich przedstawicieli, którzy moga miec wszelki możliwy wglad w te wszystkie dokumnety i dowody rzeczowe. Ci przedstawiciele zjedli by Busha na surowo, gdyby mogli - więc moge im zaufac, ze gdyby pełny komplet materiałów sledztwa, z którym mieli prawo sie zapoznac, pozostawiał jakieś istotne watpliowsci, to podniesli by z miejsca wrzask pod niebiosa. Przecież, na litośc boska, taka afera pogrążyłaby Republikanów niezmiernie głeboko. Ty, jako nie-obywatel USA i (prawdopodobnie) przez wiekszosc swojego życia obywatel totalitatnego państwa, wyobrażasz sobie zapewne, że Kongres USA to jest coś w rodzaju Zjazdu KPZR: Sekretarz Generalny Żorż Zorżowicz Bush mówi: "Tawariszczi, tak a tak wsjo proizaszło, a prawda, znajetie, takaja to i takaja", no i wszyscy sie podznoszą, ogólny "burnyj apłodizment prochodjaszczij w owaciju" (burzliwy aplauz przechodzący w owacje - oryginalne słownictwo z materiałow sowieckiej propagandy dotyczących zjazdów partyjnych). Więc majac takie wyobrażenie o sprawach amerykańskich, nie tylko możesz, ale wręcz MUSISZ miec wątpliwości. No to chyba juz wszystko sobie wyjasniliśmy. Odpowiedz Link Zgłoś
gosc88 Re: Sorki, poprzednie wysłałem za wcześnie 27.09.07, 20:07 Cezie, Doceniam Twoj czas i wysilek jaki wlozyles w ostatni odpis ... ale nie bylo to konieczne. Rozpisales sie b.obszernie az zaaaa. I znow robisz spekulatywne zalozenie: > Więc majac takie wyobrażenie o sprawach amerykańskich, nie tylko > możesz, ale wręcz MUSISZ .... Po co to robisz ? Zapewniam cie, ze i tu chybiles. Sorry. Albo to: > Ty, jako nie-obywatel USA i (prawdopodobnie) przez wiekszosc > swojego życia obywatel totalitatnego państwa, wyobrażasz sobie > zapewne, że .... ???????? Oczekiwalem jedynie, ze odpowiesz na moje ostatnie pytanko o Twoje 100% pewnosci .... No ale celowo/niecelowo zingnorowales je. That's fine. Odpowiedz Link Zgłoś
cs137 Re: O, przepraszam! 27.09.07, 20:28 Rozumiem, ze Ty tez jestes obywatelem USA, czyli pomyliłem sie! Przepraszam! Wpisz kolejne błedne załozenie Ceesa do kajecika na listę jako pozycję Nr 4. Odpowiedz Link Zgłoś
cs137 Re: Czy mozna WYBlÓRCZ0... 27.09.07, 20:46 gość88 raczył napisać: > Czy ciagle w 100% ufasz oficjalnej wersjii ataku na > pentagon ? Czy mozna wybiórczo nie ufać oficjalnej wersji dotyczacej Pentagonu, a ufac w cała reszte? Podważajac część, automatycznie podważamy wszystko. Wiec pytanie powinno brzmieć: "Czy wierzysz woficjalna wersje wydarzeń 9/11?" Odpowiadam: Nie, nie wierze. I nawet wiem z bardzo dobrego źródła, ze to Busz sam osobiscie podpalał lont. I wiem, że podgrzana stal ani na jeden promil nie zmienai swoich własności wytrzymałosciwych az do osiągnięcia temperatury topnienia. Dopiero w temperaturze topnienia nagle je traci, zmieniajac się w ciecz. A że każdy kowal wiejski temu zaprzeczy, mówiac, ze stal w teperaturze czerwonego zaru (a wiec temperaturze o niemal polowe niższej niz temperatura topnienia) robi sie na tyle miękka i plastyczna, ze daje się łatwo odksztalcać przy pomocy siły wielokrotnie mniejszej, niz w temperaturze pokojowej - to nie ma znaczenia, bo wiejscy kowale to sa przeciez w przytlaczającej wieksziości ludzie z podstawowym najwyżej wykształceniem. Więc co taki kowal moze wiedziec? Odpowiedz Link Zgłoś
gosc88 Re: Czy mozna WYBlÓRCZ0... 27.09.07, 21:09 cs137 napisał: > Czy mozna wybiórczo nie ufać oficjalnej wersji dotyczacej > Pentagonu, a ufac w cała reszte? Podważajac część, automatycznie > podważamy wszystko. Mnie zainteresowal jedynie watek pentagonski - ten i tylko ten. Sam nie wiem dlaczego. > Wiec pytanie powinno brzmieć: "Czy wierzysz woficjalna wersje > wydarzeń 9/11?" To to juz tylko twoje pytanie. > Odpowiadam: Nie, nie wierze. Rozumiem. > I nawet wiem z bardzo dobrego źródła, ze to Busz sam osobiscie > podpalał lont. Hmmm, Znow cie zarty ogarnely, nieprawdaz ? Odpowiedz Link Zgłoś
gosc88 Re: O, przepraszam! 27.09.07, 20:48 cs137 napisał: > Rozumiem, ze Ty tez jestes obywatelem USA, czyli pomyliłem sie! > Przepraszam! Wpisz kolejne błedne załozenie Ceesa do kajecika na > listę jako pozycję Nr 4. Tak. Juz to zrobilem. A co z moim pytaniem ?? Zreszta, jesli nie chcesz psuc sobie komfortu psychicznego to nie odpowiadaj. Odpowiedz Link Zgłoś
picard2 Re:Wszyscy 27.09.07, 21:29 Dawno ,dawno temu gdy Polska rządził neokon(nie wiem co to słowo znaczy ale należy go używać w dyskusji)Kwaśniewski toczyła sie dyskusja w Le Monde o uderzeniu Boeinga w Pentagon.Nie chodziło tutaj o tym czy samolot uderzył w budynek czy budynek uderzył w przelatujący obok samolot(jak na obecnym wątku Aquanetu).Francuzi to naród kartezjański wiec zauważyli ze kat i siła z jaka Boeing się wbił w Pentagon jest trudny do wytłumaczenia.Wszystko się jednak wyjaśniło po wypowiedzi profesora materiałoznawstwa Ecole Centrale w Paryżu Dominika.F przedstawiającej dokładny model Pentagonu otrzymany metoda podobieństwa (prędkość/wymiar). Symulacje fizyczna (teoria podobieństwa to metoda jak najbardziej fizyczna) wskazały jasno drogę samolotu i zniszczenie np skrzydeł. Po kilku latach douczyłem się na tyle fizyki ze moglem o tym napisać na Forum Nauka.Daremny trud bo znowu padają te same pytania "czy można być pewnym tego co się widziało i jeśli tak to dlaczego?" Odpowiedz ta sama :można być pewnym bo się widziało. Pytanie: czy pomiędzy piszącymi na tym wątku jest choć jeden specjalista od materiałoznawstwa ? Dlaczego w zdanym znanym mi miesięczniku jak np. Journal of Applied Physics ,Revue Européen de Mecanique Applique.. nikt sobie nie stawia tego rodzaju absurdalnych pytań. Odpowiedz Link Zgłoś
grippen Re:Wszyscy 27.09.07, 21:57 To foto pokazuje trawnik przed uszkodzonym budynkiem. Przypominasz sobie , ze samolot uderzył w parter budynku pierwszego pierścienia Pentagonu. Czy na tym foto możesz znaleźć szczątki Boeing 757-200 ? Image : U.S. Army www.die-energie.com/Pntag/pelouse.jpg PA :picard2 napisał : pytanie: czy pomiędzy piszącymi na tym wątku jest choć jeden specjalista od materiałoznawstwa ? na mnie nie licz , nie mam pojęcia o krawiectwie ... dubi,schubi,dubi,duuu ... Odpowiedz Link Zgłoś
gosc88 Re:Wszyscy 27.09.07, 22:08 picard2 napisał: > Symulacje fizyczna (teoria podobieństwa to metoda jak najbardziej > fizyczna) wskazały jasno drogę samolotu i zniszczenie np skrzydeł. Picardzie, pamietasz moze, co ta symulacja mowi na temat wlasnie zniszczenia skrzydel ? Jesli tak, to moglbys moze tu skrobnac co nieco na ten temat ?? > Dlaczego w zdanym znanym mi miesięczniku jak np. Journal of Applied > Physics ,Revue Européen de Mecanique Applique.. nikt sobie nie > stawia tego rodzaju absurdalnych pytań. Moze dlatego, ze wszystkim w tym miesięczniku wyjasnienie z tej symulacji wystarczylo. No wiec co to bylo za wyjasnienie ?? Odpowiedz Link Zgłoś
picard2 Re:Wszyscy 27.09.07, 23:52 gosc88 napisał: > picard2 napisał: > > > Symulacje fizyczna (teoria podobieństwa to metoda jak najbardziej > > fizyczna) wskazały jasno drogę samolotu i zniszczenie np skrzydeł. > > Picardzie, pamietasz moze, co ta symulacja mowi na temat wlasnie > zniszczenia skrzydel ? Jesli tak, to moglbys moze tu skrobnac co > nieco na ten temat ?? Za dwa dni bede mial wiecej czasu i postaram sie znalesc cala symulacje.Teraz pare slow o skrzydlach.Wiekszosc dziennikarzy uwazala ze samolot uderzyl horyzontalnie w budynek.Co nie jest prawda samolot uderzyl najpierw w ziemie i potem w budynek pod katem 45°(mniej wiecej) wiec obszar przebicia jest duzo mniejszy w szerokosci. Z drugiej strony skrzydla sa duzo mniej wytrzymale i poniewaz sa one odchylone lekko w formie V w kierunku ogona one sie zwinely (jak parasol) na kadlubie. Jesli sa amatorzy to podam wiecej wiadomosci dostarczonych przez modelizacje mojego kolegi ale u mnie dochodzi polnoc i jutro wstaje do pracy. Przepraszam za bledy w jezyku polskim szczegolnie technicznym. Chris Odpowiedz Link Zgłoś
w105n4 Re: Jeżeli w tym filmie wykorzystano fragmenty 25.09.07, 17:01 Ja uwazam, ze w filmie watkowym najwazniejszy jest wyklad o massmediach i bezkrytycznej konsumpcji konceptow komunikacyjnych (w czym US&A sie specjalizuja). Zgadzam sie z twierdzeniem, ze wszystko zalezy od ukladu odniesienia. Ale w tym przypadku nieodzowna czescia dyskusji jest posiadanie punktu odniesienia(--->znajomosc filmu). ---------------- adsoftheworld.com/media/print/orion_telescopes_moon?size=_original Odpowiedz Link Zgłoś
cs137 Re: Jeżeli w tym filmie wykorzystano fragmenty 25.09.07, 18:41 w105n4 napisał: > i bezkrytycznej konsumpcji konceptow komunikacyjnych. Could you, please, express the above in either in PLAIN Polish or in PLAIN English? My IQ is not sufficient to comprehend a level of verbal sophistication that high! > Zgadzam sie z twierdzeniem, ze wszystko zalezy od ukladu > odniesienia. Ale w tym przypadku nieodzowna czescia dyskusji jest > posiadanie punktu odniesienia(--->znajomosc filmu). To Palnick musi ogladac filmy, zeby poznać USA - ja spedziłem w tym kraju w sumie lat 27 i przez te wszystkie lata widziałem USA nie na ekranie, tylko w realu. Z racji swojego zawodu obracam sie na co dzień w środowisku ludzi bardzo wysoko wykształconych, czyli takich, którzy mają "oczy i uszy otwarte" na najbardziej ważkie zagadnienia w polityce i życiu społecznym kraju. Więc co chwila rozmawiam o tych sprawach z takimi ludźmi. Oczywiście, znana jest rzeczą, że NAJWIĘCEJ o USA wiedza tacy, którzy nigdy tego kraju na oczy nie widzieli i których noga na kontynencie północnoamerykańskim nie postała. Od dobrych dwudziestu lat takie osoby co rusz to serwują mi wykład o USA, przemawiając naogół bardzo "autorytatywnym" tonem. Ja mam kuzynke, która mieszka od prawie 30 lat w Paryżu. Jak ja ja odwiedzam (z rzadka, niestety - chciałbym częsciej, bo Paryż uwielbiam!), to do głowy mi nie przychodzi, by robic jej wykłady o o Francji. Raczej, to ja ja nakłaniam, by ona mi robiła. Nie rozumiem więc dlaczego ludzie, ktorzy z USA nie zetknełi się "w realu", ale których ten kraj jednak interesuje, nie poprosza mnie, żebym to ja im mówił o Ameryce, tylko oni mnie serwuja wykład? Bez sensu to jest. A jak chcę usłyszeć cos wysoce krytycznego o USA, to biorę po prostu miejscowa gazetę, którą mi przynosza każdego ranka do domu. Odpowiedz Link Zgłoś
europitek Re: Jeżeli w tym filmie wykorzystano fragmenty 27.09.07, 11:31 Cytat: > Nie rozumiem więc dlaczego ludzie, ktorzy z USA nie zetknełi się "w > realu", ale których ten kraj jednak interesuje, nie poprosza mnie, > żebym to ja im mówił o Ameryce, tylko oni mnie serwuja wykład? Bez > sensu to jest. To ma sens bardzo prosty. Na temat USA wypada "mieć poglądy" i najlepiej "wykrystalizowane". A im kto mniej wie, tym "krystalizacja" jest doskonalsza - brak czynników zakłócających jej przebieg. Odpowiedz Link Zgłoś
w105n4 Re: Jeżeli w tym filmie wykorzystano fragmenty 27.09.07, 15:39 Could you, please, express the above in either in PLAIN Polish or in PLAIN English? My IQ is not sufficient to comprehend a level of verbal sophistication that high! To nie iq tylko nieznajomosc filmu powoduje, ze to zdanie jest dla Ciebie 'to sophisticated'. Wszedlem tu w celu wymiany opinii, a dowiedzialem sie, ze ludzie, ktorzy doskonale znaja US&A, maja kuzynki w Paryzu. -------------------- video.google.pl/videoplay?docid=1364247616051038290&q=niewygodne +fakty&total=36&start=0&num=10&so=0&type=search&plindex=0 Odpowiedz Link Zgłoś
cs137 Re: Nie, moje IQ jest za niskie, obstaje przy tym 28.09.07, 01:17 Znajdz kogos inteligentniejszego do rozmowy z. Odpowiedz Link Zgłoś
j-k no ty tak palnick, biedoku, nie uwazasz :)) 24.09.07, 23:17 rowniez uwazam, ze USA to RAJ na Ziemi... dla 300 mln Amerykanow... A bedac obywatelem Unii Europejskiej - co sobie niezwykle cenie uwazam, ze mamy nieco gorzej - niz Amerykanie... ale tez niezle )) Odpowiedz Link Zgłoś
abstrakt2003 Re: Biedny cs137. Uważa, że USA to raj na ziemi : 26.09.07, 09:17 czek na 1000000 $ by dostał? Po za tym bieda to rzecz względna. Wielce prawdopodobne że standardem życia przewyższa ciebie. Pozdrawiam Mordo ty moja! Odpowiedz Link Zgłoś
abstrakt2003 A gdyby było inaczej to 26.09.07, 09:18 czek na 1000000 $ by dostał? Po za tym bieda to rzecz względna. Wielce prawdopodobne że standardem życia przewyższa ciebie. Pozdrawiam Mordo ty moja! Odpowiedz Link Zgłoś
cs137 Re: Wszystkie istniejace zdjecia z katastrof, w 28.09.07, 01:26 ktorych samolot pasazerski lecacy z duza predkoscia (a nie z predkoscia, z jaka podchodzi sie do ladowania) walna w betonoiwy budynek, pokazuja wyraznie, ze "fuselage" wybil dziure w wpadl do srodka, ale skrzydla leza w stanie niemal nienaruszonym na ziemi przed bydynkiem. Jak kto mi nie wierzy, to prosze sobie wrzucic na Google odpowiedznie hasla i obejrzec sobie zdjecia z tych katastrof (wybierajac uprzednio opcje "images"). Odpowiedz Link Zgłoś
cs137 Re: Mata tutaj 28.09.07, 02:00 Mata tutaj dyskusje na forum amerykanskim, 169 postow, na ten sam temat: urlcut.com/mata_tutaj Kazdy znajdzie tam potwierdzenie dla wlasnych pogladow. A mnie juz nie meczta, ludziska, blagam!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
spaceship Re: do Cesium 137 i piccarda 2 .... resume ..facit 28.09.07, 22:56 no i co znaleźliście na fotach grippena Boeing ‘a ? czy dalej możecie bronić urzędową wersję o jego rozbiciu ? Gdy zaczniecie pytać , czy Boeing uderzył faktycznie w Pentagon , sami jesteście zdziwieni co się z tym samolotem stało , że zniknął. pomyślcie o wejściu w kontakt z mistrzem iluzji David’em Copperfield’em. Chętnie was wysłucha ! W jednym amerykanie są rzeczywiście dobrzy - świat ogłupiać i noc jako dzień sprzedać .. ciao amigo ! PS- grippen mnie porosił o nadanie tego postu , powtórył za cesium137 "nie męczta mnie" dalej tym wątkiem... Odpowiedz Link Zgłoś