Gdzie jest istota polskich problemów?

IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 15.07.03, 22:49
Istota ta jest w naszej malej aktywności. Kazdy z nas jest otoczony
sytuacjami patologicznymi, jednak nie reaguje lub reaguje rzadko. Zwykle ze
strachu lub z niechęci do dzialań, ktore w jego opinii niewiele dadza. Nie
garniemy się do polityki bo to brudna sprawa, a potem dziwimy się, ze ci,
ktorzy tam sa to tacy cwaniacy, ktorzy mysla tylko o swoich interesach.
Pamietajmy wiec, moi mili: NO PAIN, NO GAIN, czyli nie ma nic za darmo. Jesli
chcemy porzadnych politykow to albo walczmy na wszystkie sposoby z bydlakami,
ktorzy nas oszukują albo startujmy sami w wyborach. Albo jedno i drugie. Ta
nasza tolerancja i laskawosc (vide: hold pruskisad(((((((((((((((() zgubila
nas wielokrotnie. Ta sklonnośc do wybaczania, zapominania. Naród swiadomy
swej wartości i praw nie cofnie się nawet przed fizyczną eksterminacja
polityków (i innych), ktorzy dzialają na jego szkode. My jednak nie jestesmy
juz do tego zdolni. Wyrwano nam pazury i wybito zeby. Uczynili to Niemcy,
Rosjanie, a pozniej (choc i wczesniej) sami siebie wykonczylismy (lata 40-te
i 50-te XXw). Nie wiem czy jest wyjscie z tej sytuacji. Kto np. odwazy się
stanąć do walki z baronem świetokrzyskim i pracującymi dla niego
prokuratorami czy sedziami? Taki jeden tylko przyklad dałem. Wykrwawiliśmy
się w WWII i w Powstaniu W. i wczesniejszych powstaniach. I w latach 1956,
1970. Narod, ktory ciagle przegrywal jest jak dziecko, ktore cale dziecinstwo
bito i wmawiano mu, ze jest nikim. I proszę mi nie mowic, ze rok 1989 to byl
rok naszej wygranej. Takie dziecko nie bedzie normalnie funkcjonującym
czlowiekiem. Czy z nami jako narodem jest podobnie?

A.



    • Gość: kot Re: Gdzie jest istota polskich problemów? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.07.03, 03:09
      Gość portalu: AdamM napisał(a):

      > Istota ta jest:

      w podatności na propagandę, w szczególności na divide et
      impera
      w nierozumieniu co jest działaniem w naszym interesie a
      co nie

      w zaniechaniu budowania wspólnoty (choć jej potrzeba w
      nas tkwi)

      w chrześcijańskiej skłonności do wybaczania (kiedy trzeba
      wieszać)

      w porzuceniu idei solidarności na rzecz egoizmu

      w nieświadomości i nieznajomości własnej historii

      skutkiem walca hitlerowskiego i stalinowskiego, które
      rozgniotły najlepszych naszych braci i siostry

      skutkiem propagandy, do dziś skutecznie odcinających nas
      (jako społeczeństwo) od tego co w nas wspólne i mocne
      • Gość: AdamM Bardzo trafnie i rzeczowo to ująłeś. IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 16.07.03, 08:53
        Dziekuje. Mogę sie tylko podpisać.

        A.
        • Gość: ????? nie opowiadaj Poznanioku IP: *.vline.pl 16.07.03, 11:07
          Zabor pruski/niemiecki tylko wzmocnil Wielkopolan,chociaz maialo byc odwrotnie.
          W porownaniu do innych rejonow Polski,Wielkopolanie to spolecznosc
          twarda ,bardziej zdolna do walki i konkurencji od innych Polakow.
          A co zdegenerowalo ogolnie Polske : demokracja szlachecka,jej anarchicznosc i
          glupota vide sarmatyzm, zabor ruski wiekszosci Polski w XIX wieku i rusko-
          komuszy po 1945 roku.
          • Gość: Tomasz Re: nie opowiadaj Poznanioku IP: *.ibch.poznan.pl 16.07.03, 11:33
            Zgoda co do Wielkopolan, tyle tylko że kulturkampf była walka nie tylko z
            polska kultura, ale takze z polskim dziadostwem. Reguly byly jednak czytelne.

            Co do oceny pozostalych zaborow, zwykle sie potepia sytuacje w zaborze
            rosyjskim i gloryfikuje w austriackim. Ja widze to jednak inaczej. W zaborze
            rosyjskim wiekszosc Polakow stosunkowo latwo sie asymilowala, a sama Rosja
            oferowala wyksztalconym Polakom znacznie wieksze mozliwosci niz pozostale zabory.
            Dobrym przykladem byla armia rosyjska, w ktorej znacza czesc stanowili oficerowie
            polskiego pochodzenia. W armii tej Polakow nie rugowano.
            Wyjatkiem byli tacy osobnicy jak Pilsudski, ktorzy specjalizowali sie w rzucaniu
            bomb czy napadach na pociagi.

            Przyczyny obecnych klesk leza w tym, ze w Galicji zachowaly sie wszystkie
            anachroniczne polskie cechy, ktore doprowadzily do upadku I RP. Po 1918 masy
            urzednicze i wojskowe z Galicji rozlaly sie na caly kraj i zaszczepily negatywne
            cechy jakie charakteryzowaly ten zabor. W ocenach sytuacji w Galicji zwykle pomija
            sie fakt, ze sprytni Austriacy szybko zrozumieli ze Polakom wystarczy dac pozory
            wolnosci, i to im wystarczy. Polski samorzad w Galicji mial stosunkowo mizerne
            osiagniecia- Galicja byla jedna z najbardziej zaniedbanych i biednych prowincji.

            Austriacy natomiast skutecznie sklocali Polakow i Ukraincow, czego skutki niedawno
            obchodzono.
    • gunther Re: Gdzie jest istota polskich problemów? 16.07.03, 12:49
      Moim zdanie problemem nie jest mała aktywność, ale obawa że nasze zaangażowanie
      zostanie wykorzystane do niecnych celów, tzn. że ktoś zrobi sobie odskocznię na
      naszym pocie, a my w swoim środowisku będziemy uznani za frajerów.

      Jest dużo inicjatyw lokalnych, ludzie potrafią się jednoczyć i organizować w
      jakiejś konkretnej sprawie, ale czują wstręt do organizacji, a niestety tylko
      jako organizacja mogą przeforsować niektóre rzeczy.

      Dlatego hasło Lenina(choć nie jest on dla mnie autorytetem)"władza w ręce rad"
      (osiedlowych, wiejskich itp) powinno widnieć jako myśl przewodnia dla
      wszystkich inicjatyw, od budowy wodociągu na wsi po grupy samoobrony przed
      bandytyzmem w mieście.
      _______________________________
      A na drzewach zamiast liści...
Pełna wersja