Gość: KOZIOŁ
IP: *.chello.pl
15.12.01, 02:02
Tekst znajdujący się poniżej radzę przeczytać każdemu, a już w szczególności
przeciwnikom
generała... aha chciałem jeszcze dodać, bo chyba nie każdy o tym wie że w 1973
roku partia Allende przegrała demokratyczne wybory, a mimo to prezydent Allende
nie chciał OPUŚCIĆ piastowanego stanowiska.
W 1978 roku w demokratycznym referendum naród Chilijski stosunkiem 3:1 uznał iż
działania Gen. Pinocheta są w pełni usprawiedliwione i wyraził dla nich swe
poparcie (to też dla demokratów).
A TERAZ WNIOSEK - PINOCHET NIE DOKONAŁ ZAMACHU STANU !!!
ZAMACHU STANU DOKONAŁ PREZYDENT ALLENDE NIE CHCĄC SIĘ ZRZEC FUNKCJI PREZYDENTA
(CZYLI W ISTOCIE SZEFA RZĄDU - W CHILE NIE BYŁO URZĘDU PREMIERA)
WBREW WOLI DEMOKRATYCZNIE WYBRANEGO KONGRESU ...
oczekuje merytorycznego ustosunkowania się do kwestii gen. Pinocheta. Za bazę
do wszelich opinii proszę przyjąć powyższą uchwałę kongresu Chile.
Pozdrawiam i już tak na marginesie... o co więc chodzi tym wszelakiej maści
obrońcom praw człowieka, postępowcom w krytyce generała??? Czy są oni obrońcami
marksistowskiej dyktatury Allende??? Bo o brak wiedzy szczególnie tow. Michnika
podejżewać nie sposób.
Jeszcze raz pozdrawiam i życzę miłej lektury...