tzw. "sondaże"

05.10.07, 13:04
tzw. "sondaże" robione przez "obiektywne" firmy typu PGB czy etc. są chyba
robione przez kretynów dla debili, przykład - sondaż w TVN24, gdzie idiotyczna
nb. Partia Kobiet (może jeszcze Partia Murzynów i Partia Idiotów ?) - 3,2 %
zaś Samoobrona - 3 %
teraz egzegeza smile - otóż rzeczona "Partia Kobiet" zarejestrowała swoje listy w
... 7 okręgach - Samoobrona zaś w 41 okręgach, ciekawe jakie więc poparcie w
zarejestrowanych okręgach ma partyjka samiczek, skoro w całym kraju ma
otrzymać 3,2% smile ?
wychodzi coś koło 21% / okręg - więc np. w W-wie to partyjka niewiast będzie
nr 3, a nie komuszki smile przecież za zrobienie tak debilnego sondażu taka
pseudo-firemka powinna zbankrutować od razu, zaiste - jednak w Polsce jeszcze
dziwniejsze "sondaże" bywają, nie tak dawno w jednym z nich Krajowa Partia
Emerytów i Rencistów, miała coś koło 3% - zerjestrowana zaś jest w ... 1
(słownie jednym) okręgu smile
czyli tam ma chyba 200% poparcia smile
gdyby autorzy tych pseudo-sondaży jeszcze dawali takie poparcie partii
żel-betonu UBeckiego czyli Polskiej Partii "Pracy" (zarejestrow. w 40 okr.), a
nie wybierali jakieś prześmieszne dziwo-twory typu PK czy KPEiR, których
poparcie osiągnie pewnie kolosalne 0,1% ...
    • socjalliberal Re: tzw. "sondaże" 05.10.07, 13:17
      Biedne dziecko nie wie, jak się robi sondaże...
      Biedne dziecko myśli, że polega to na ankietowaniu parędziesięciu milionów
      obywateli z czynnym prawem wyborczym.
      Może jeszcze biedne dziecko wierzy w spisek przeciwko kanapowej partyjce UPR,
      dawnej przybudówce PZPR w postaci SD?
      • xiazeluka Te, komunista 05.10.07, 13:27
        Dlaczego podpisujesz się "socjalliberał"?
      • qwww Re: tzw. "sondaże" 05.10.07, 13:54
        socjalliberal napisał:

        > Biedne dziecko nie wie, jak się robi sondaże...
        > Biedne dziecko myśli, że polega to na ankietowaniu parędziesięciu milionów

        komuszku, ja wiem jak się robi "sondaże" - albo wyniki bierze si ę z sufitu
        (najczęściej)-lub z poprzednich "sondaży" dodając i odejmując tu i ówdzie, albo,
        jeśli firemka "uczciwsza" robi się sondaż telefoniczny na próbce 200 osób z
        wielkiego miasta - tylko zauważ, dzieciątko boże, że potem sondaż ten jest
        przedstawiany jako preferencja wyborcza wszystkich obywateli
        co jest fizycznie niemożliwe dla pseudo-partyjek typu PK
        gdyby firma była choć ciut uczciwsza, wywaliłaby ten abstrakt poza "sondaż",
        albo ekstrapolowała wynik do rzeczywistego możliwego do osiągnięcia - skoro jest
        w 1/7 okręgów tylko, albo w ogóle nie pytała o taki byt, a zapytałaby np. o
        partię żelbetonu UBeckiego PPP, która poparcie ma równie śladowe, ale jest
        zarejestrowana w całym kraju, więc TEORETYCZNIE ma szanse wyborcze, co jest
        awykonalne dla KPEiR czy PK z przyczyn obiektywnych
        niezależnie od moich osobistych preferencji wyborczych
        ale widzę, żeś zbyt prymitywny na jakiekolwiek "rozumowanie" pierwotniaku mój ty
        bezmózgi...

        > Może jeszcze biedne dziecko wierzy w spisek przeciwko kanapowej partyjce UPR,

        akurat w przypadku LPR "sondaże" choć "próbują" być "obiektywne", dając jej
        regularnie 5-7%

        > dawnej przybudówce PZPR w postaci SD?
        lepsza przybudówka, niż partia główna, czyli Twoi ulubieńcy w rodzaju PiSdzielca
        Jasińskiego, komuchów czy PeDryli typu tow. Geremek...

      • wikul Re: tzw. "sondaże" 06.10.07, 20:27
        socjalliberal napisał:

        > Biedne dziecko nie wie, jak się robi sondaże...
        > Biedne dziecko myśli, że polega to na ankietowaniu parędziesięciu
        milionów
        > obywateli z czynnym prawem wyborczym.
        > Może jeszcze biedne dziecko wierzy w spisek przeciwko kanapowej
        partyjce UPR,
        > dawnej przybudówce PZPR w postaci SD?


        Umiesz czytać ze zrozumieniem ? U was wszyscy towarzysze tacy
        mądrzy ?
Pełna wersja