d82
05.10.07, 18:37
Ostatnio Tusk oświadczył, że udział w debatach to obowiązek polityka.
UPR wezwał go na debatę. Kto obstawia, że Tusk Donald nie ma jaj?
Prezes Unii Polityki Realnej Wojciech Popiela startujący z
pierwszego miejsca na warszawskiej liście KW LPR wezwał Donalda
Tuska (nr 1 listy PO w Warszawie) do debaty o problemach
gospodarczych Polski. - Pan Tusk powiedział, że występowanie
w debatach nie jest żadną łaską ze strony polityków, a ich
obowiązkiem. Zgadzam się z tym, dlatego wzywam go na debatę -
stwierdził Popiela.
Po powrocie z Londynu Popiela chce spotkać się z Donaldem Tuskiem,
aby porozmawiać o sytuacji gospodarczej w kraju.
- W ostatnim czasie Platforma Obywatelska w przedwyborczych
deklaracjach obiecuje zwolnienia podatkowe dla przedsiębiorców
wracających z zagranicy. Czy każdy polski przedsiębiorca musi jechać
na tydzień do Londynu, aby płacić niższe podatki? - pytał szef Unii
Polityki Realnej.
- Platforma i Tusk proponują Polakom od lat podróbkę wolnego rynku,
UPR jest tej wolności oryginałem. Mam nadzieję, że ta debata ułatwi
Polakom decyzji, na kogo warto głosować - podsumował Wojciech
Popiela.
Ja obstawiam, że nie ma! Ciekawe czym się Tusio wykręci.
PS:
Pomysł zerżnąłem od forumowicza o90!