*** ___ Aborcja___ Mozgu ___ ***

IP: *.proxy.aol.com 17.07.03, 20:20
Aborcja mózgu - nie pochodzi oczywiscie z "Niedzieli", "Mateusza", "NCz", czy
podobnego badziewia, lecz ze znakomitego Tygodnika NIE. Milej lektury zycze.
.
.

"NIE" rozmawia z prof. BarbarĄ Stanosz, logikiem, twórczynią kwartalnika "Bez
Dogmatu"

– Dziesięć lat temu z Pani inicjatywy powstało pismo "Bez Dogmatu". To
dziesięć lat walki o prawo kobiet do aborcji, dziesięć lat pełzającej
klerykalizacji życia społecznego i coraz bardziej pokornej akceptacji tego
stanu przez społeczeństwo, nawet światłą jego część. Poglądy, dziesięć lat
temu oczywiste, dziś są niecenzuralne, jak choćby wezwanie do rozdziału
Kościoła od państwa. Co się stało, że pozwoliliśmy czarnym wejść sobie na
głowę?

– "Spokornienie" Polaków w tej sprawie jest przejawem ogólnego spadku
nastrojów obywatelskich: utraty wiary, że obywatele mogą wpływać na kształt
tego państwa, a w szczególności wymusić na władzach pewne rozwiązania
prawne. "Bez Dogmatu" zaczynaliśmy wydawać w apogeum istnienia jedynego
prawdziwego ruchu obywatelskiego w III RP, tj. komitetów na rzecz referendum
w sprawie karalności aborcji.

– I co się stało?

– Wniosek o przeprowadzenie takiego referendum, podpisany przez ponad 1 300
000 obywateli, został zignorowany przez parlament. Był to wyraźny sygnał
wysłany społeczeństwu przez władze: to państwo nie jest wasze, lecz nasze...
i Kościoła. Sygnał został zrozumiany: komitety się rozwiązały i już nigdy nie
powstał żaden ruch choćby z grubsza przypominający tamten.

– Jedno niepowodzenie i po społeczeństwie obywatelskim? Po walce o prawa
kobiet?

– Złożyło się na to parę innych czynników, m.in. rejterada Barbary Labudy,
która w pewnym sensie przewodziła tamtemu ruchowi, po czym wycofała się
oświadczając, że "opuszcza okopy antyklerykalizmu"; osiadła na posadzie u
prezydenta i podejmuje działania, które jej dawny image przywódczyni ruchu
społecznego zmieniły w image zabawnej, podstarzałej harcerki. Były też,
oczywiście, ważniejsze czynniki – przede wszystkim wszechobecny strach przed
utratą pracy, a jeśli się ją już utraciło, troska o zapewnienie sobie i
rodzinie materialnych podstaw egzystencji. To nie nastraja proobywatelsko,
nastraja raczej do skupienia całej uwagi na własnych interesach. A tymczasem
wokół rozwijało się, pod czułą opieką demokratycznie wybranych władz, państwo
wyznaniowe. To było jak narastanie jakiejś klęski żywiołowej, wobec której
pojedynczy człowiek jest bezradny. W grupie można najwyżej łatwiej przetrwać
tę klęskę, ale nie sposób jej przeciwdziałać.

– I tak całkiem od tego strachu zgłupieliśmy? Bo że zgłupieliśmy, nie ulega
kwestii. W moim środowisku chociażby, kiedy 10 lat temu czarni zaczynali tę
krucjatę, dziennikarze w swej masie byli za prawem wyboru, a takie postacie,
jak Nowina-Konopczyna czy Walerian Piotrowski, niech imię jego będzie
zapomniane, postrzegaliśmy jako jednostki groteskowe. Teraz oglądam tych
samych dziennikarzy, moich rówieśników, którzy nagle stali się obrońcami
życia poczętego. Co się stało? Są przekonani, że tego oczekuje tzw. opinia
publiczna?

– Nie sądzę. Znają przecież wyniki badań opinii publicznej. Są raczej
przekonani, że zwichną sobie karierę, jeśli ujawnią postawę "pro choice".

– Może zmienił im się światopogląd?

– To jest prawie niemożliwe psychologicznie. Wykształcony człowiek nie może
zmienić poglądów w tym kierunku na rzecz zabobonu, zgodnie z którym
przerwanie rozwoju zygoty jest "mordem dokonywanym na niewinnej istocie
ludzkiej". Ktoś, kto w wieku dwudziestu paru lat miał otwartą głowę, w wieku
trzydziestu paru nie może mieć zakutego łba.

– Może otrzymali "łaskę wiary"...

– Otrzymywanie tej "łaski" polega na podleganiu indoktrynacji religijnej w
dzieciństwie – w okresie gdy intelektualnie jest się jeszcze zupełnie
bezbronnym. Wprawdzie niektórym nie dość skutecznie indoktrynowanym w
dzieciństwie zdarzają się później "cudowne nawrócenia", ale są to bardzo
rzadkie przypadki. I w części zapewne symulowane w imię całkiem ziemskich
interesów.

– Nie, to jest coś więcej. Ów zabobon sączy się każdą szczeliną do mózgu.
Nawet wśród feministek broniących misji "Langenorta" były takie, które
skamlały do kamer, że "one też nie chcą zabijać dzieci", ale są takie
sytuacje, że kobieta musi, bla, bla, bla...

– Takie zachowania są echem postawy religijnej i dość często występują w
ruchu "pro choice", który przecież nie skupia wyłącznie ateistów. Nie
rozumiem natomiast niewierzących, którzy wypowiadając się w tej sprawie
zaczynają od słów "aborcja jest złem, ale...". Świecka moralność utożsamia
czynienie zła z wyrządzaniem krzywdy – z nieusprawiedliwionym zadawaniem bólu
fizycznego lub psychicznego istocie czującej, a wszak zygota usuwana z macicy
we wczesnym okresie ciąży nie jest istotą czującą. Dlaczego więc nie
mielibyśmy uważać aborcji za rzecz moralnie neutralną?

– Może ze względu na zdrowie psychiczne kobiety? Z obawy przed tym, że za
ileś tam lat zacznie sobie zadawać pytanie o to, jakie byłoby to dziecko,
którego nie ma?

– Nic nie wskazuje na to, by kobiety, wokół których nie stworzono
chorobliwego klimatu potępienia dla aborcji, miały poważne problemy
emocjonalne związane z usunięciem ciąży. Natomiast te, które rodzą dzieci i
oddają je do adopcji, do czego "obrońcy życia" natrętnie namawiają kobiety w
niechcianej ciąży, zwykle cierpią z tego powodu do końca życia.

*

– Pani Profesor, nieodmiennie mnie zastanawia, dlaczego Kościół tak
obsesyjnie skupia się na seksie, czyli na czymś, czego jego funkcjonariusze –
przynajmniej teoretycznie – nie powinni doświadczać?

– Jeżeli chce się trzymać człowieka krótko "za pysk", tak by miał niewiele
wyborów i by można było nim sterować, to trzeba sięgnąć do sfery najbardziej
intymnej, a jednocześnie takiej, w którą człowiek silnie angażuje się
emocjonalnie. Sfera seksu i życia rodzinnego najlepiej nadaje się do tego
celu.

– Ale to się sprawdza tylko w Polsce – otwarte społeczeństwa Europy
Zachodniej już dawno Kościół z jego seksualną obsesją wyrzuciły do kosza. Czy
Karol Wojtyła, Pani zdaniem, ma to w swoich kalkulacjach – oddać cały świat,
żeby zachować katolicki charakter ojczyzny?

– On ma zapewne nadzieję, że Polska będzie rozsadnikiem tych obsesji, że nimi
zarazi zeświecczone społeczeństwa zachodnie i w ten sposób wzmocni tam
pozycję Kościoła. Rozumni ludzie z kręgów kościelnych są świadomi
postępującego upadku swojej instytucji i być może liczą się z tym, że jest to
proces nieodwracalny, ale myślą przecież w kategoriach najbliższych pokoleń,
a nie trzeciego millenium. Dokładają więc starań, żeby utrzymać się na
powierzchni jeszcze przez te kilkadziesiąt czy sto kilkadziesiąt lat, nie
pozwolić się całkowicie zmarginalizować. I może im się to udać. Wyrażałam już
w "NIE" obawę, że wstąpienie Polski do Unii może uświadomić politykom krajów
zachodnich, że warto zawierać kompromisy z klerem katolickim, ponieważ
ułatwia on władzy życie: krzewi postawę pokory i posłusznej zgody na własny
los, przeciwdziałając nastrojom buntu i sprzeciwu, a w każdym razie
zapobiegając ich szerzeniu się na taką skalę, jak ma to miejsce na Zachodzie.
Proszę zwrócić uwagę na to, jak nieporównywalnie słabsze były w Polsce na
przykład protesty antywojenne, choć skala dezaprobaty była podobna jak na
Zachodzie. Jeszcze bardziej znamienna jest dysproporcja zasięgu protestów w
sprawach socjalnych między Polską a na przykład zamożnymi społeczeństwami
Francji czy Włoch. Z punktu widzenia klasy politycznej jest to bezcenna
zasługa Kościoła.

– I myśli Pani Profesor, że ta zaraza rzeczywiście może się roznieść? Że coś
takiego dałoby się zrobić z Francuzami czy Włochami?

– Bez amputacji
    • Gość: doradca jordolniety polaczku IP: *.acn.waw.pl 17.07.03, 20:22
      Jezeli dla Ciebie tygodnik Niezaleznej Inicjatywy Europejskiej jest znakomity
      to ja jestem za natychmiastowa eutanazja. Mozemy zaczac od Ciebie.
    • Gość: Krzys52 *** ___ Aborcja___ Mozgu ___ *** - dok. IP: *.proxy.aol.com 17.07.03, 20:23
      Aborcja mózgu - dok.
      .
      .
      – I myśli Pani Profesor, że ta zaraza rzeczywiście może się roznieść? Że coś
      takiego dałoby się zrobić z Francuzami czy Włochami?

      – Bez amputacji zasad ustrojowych zapewniających neutralność światopoglądową
      państwa społeczeństwa Zachodu są dla Kościoła nie do odzyskania. Ale mogą
      pojawić się w nich polityczni chirurdzy, którzy podejmą próby takiej amputacji.
      A polscy politycy chętnie by przy takiej operacji asystowali, już sprzątają
      salę operacyjną, forsując wprowadzenie Invocatio Dei do konstytucji
      europejskiej. Miejmy nadzieję, że nieskuteczne.

      – Kościół nie odpuszcza. Nie było takiego przypadku, żeby Kościół wycofał się z
      czegoś, co zdobył – przynajmniej w Polsce.

      – A dlaczego miałby to zrobić? W myśl pewnej popularnej zasady racjonalności,
      racjonalnie postępuje ten, kto zachowuje się optymalnie ze względu na swoje
      interesy na gruncie swojej wiedzy o rzeczywistości. Wiedza Kościoła o polskiej
      rzeczywistości podpowiada mu, że może żądać coraz więcej, a już na pewno nie
      oddawać tego, co zdobył. Postępuje więc racjonalnie.

      – Ale wynikałoby z tego, że Kościół swoje interesy lokuje nie w rządzie dusz,
      ale w rządzie politycznym – zyskując władzę polityczną traci bowiem rząd dusz.

      – Ależ naturalnie. Przecież rząd dusz to tylko środek do celu, wcale nie
      jedyny. A celem jest władza, bogactwo, wpływy. Jak prawie u wszystkich.

      – A co się wobec tego stało z politykami lewicy jak Miller czy Kwaśniewski?
      Przecież oni umizgując się do Kościoła tracą elektorat, a zatem, w
      perspektywie, władzę i wpływy. Gdzie się podziała ich racjonalność?

      – Aby zdobyć władzę, lewica kokietowała elektorat (m.in. obietnicą
      liberalizacji ustawy antyaborcyjnej). Aby utrzymać władzę, umizguje się do
      Kościoła, ceniąc sobie jego pomoc w pacyfikowaniu niezadowolenia społecznego.
      Racjonalne to, choć krótkowzroczne.

      – Rezygnacja SLD ze zmiany ustawy antyaborcyjnej była interpreto-wana jako
      efekt zmowy pomiędzy Kościołem a władzą – aborcja za akcesję. Ale referendum
      mamy już za sobą, a Leszek Miller na kongresie SLD jednym tchem mówił o prawie
      kobiet do wyboru i świadomego macierzyństwa i o "przestrzeganiu obowiązującego
      ustawodawstwa aborcyjnego". Poza efektem humorystycznym co można z tego
      wywnioskować? Była zmowa czy nie?

      – Władze, a właściwie niemal cała klasa polityczna, były żywotnie
      zainteresowane tym, by ludzie poszli do urn. Z punktu widzenia interesów Polski
      nie miało to znaczenia, bo efekt głosowania w parlamencie (w przypadku
      nieważności referendum) byłby taki sam – tj. przystąpienie do Unii – a na
      przegranie referendum nie było szans. Cały ten kosztowny spektakl służył
      jedynie interesom polityków, zwłaszcza rządzących, ponieważ stworzył pozory
      poparcia społecznego dla ich działań – w każdym razie w oczach polityków
      zachodnich. Niewielu z nich dowie się, że większość tych, którzy głosowali za
      przystąpieniem Polski do Unii, robiła to w przekonaniu, iż polskie władze są
      tak notorycznie nieudolne, że może lepiej będzie pod obcymi – czy do pewnego
      stopnia obcymi – rządami.

      – Czyli deal nie polegał na tym, że Kościół poprze integrację – i tak by ją
      poparł – tylko na tym, że napędzi ludzi do urn?

      – Tak sądzę.

      – A zatem nawet ci, którzy wzywali do głosowania "przeciw", działali na rzecz
      Millera? Liga Polskich Rodzin i Rydzyk z jego oszalałą stacyjką, wszyscy księża
      gromiący z ambon bezbożną Europę?

      – Tak. Może właśnie dlatego episkopat ich nie powściągał. Co prawda w ogóle
      rzadko to robi, świadom faktu, że klientela Kościoła jest zróżnicowana.
      Pieronek używa języka inteligencji, Rydzyk mówi językiem tłumu, Jankowski –
      językiem antysemickiego motłochu, każdy do kogoś trafia, co zapewnia szeroką
      strefę oddziaływania.

      *

      – W Liście otwartym do polskiej inteligencji, opublikowanym w sygnalnym
      numerze "Bez Dogmatu", napisała Pani, iż zatrzymanie procesu klerykalnej
      degrengolady demokracji jest jeszcze możliwe, "wymaga jednak zmobilizowania w
      społeczeństwie woli oporu wobec ideologizacji państwa i wskrzeszenia wiary w
      możliwość konstrukcji państwa, które służy wolności pod rządami prawa.
      Warunkiem wstępnym jest odwaga głośnego publicznego mówienia prawdy o realiach
      i zagrożeniach naszego życia społecznego. Odwaga jednostek i środowisk, pisarzy
      i publicystów, uczonych i twórców kultury, nauczycieli i lekarzy. Jestto już
      trudne, ale jeszcze nie wymaga bohaterstwa i może zapobiec sytuacji, w której
      mówienie własnym głosem będzie aktem heroizmu".

      – Dziś już bywa to aktem heroizmu.

      – Nie ma Pani Profesor wrażenia, że to samonakręcająca się spirala, również w
      tym wymiarze, że skandale się ludziom opatrzyły? Nawet nam, w "NIE", nie chce
      się już krzyczeć z powodu każdego łamania praw człowieka przez Kościół – choć
      każde, samo w sobie, jest skandalem. To im bardzo ułatwia.

      – To kolejna przyczyna sprawiająca, że ludzie mają coraz mniejszą ochotę mówić
      na takie tematy: znużenie. W gronie autorów i redaktorów "Bez Dogmatu" też je
      czasem odczuwamy. Narzuca się pytanie, czy warto całymi latami odsłaniać te
      same nadużycia, spierać się z wyznawcami tych samych przesądów i próbować
      obalić poglądy, które są impregno-wane na kontrargumenty. Ale nadal nie jestem
      pewna, czy mamy prawo powiedzieć, że nie warto.

      Autor : Agnieszka Wołk Łaniewska
    • kataryna.kataryna Re: *** ___ Aborcja___ Mozgu ___ *** 17.07.03, 20:33
      Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

      > Aborcja mózgu - nie pochodzi oczywiscie z "Niedzieli", "Mateusza", "NCz", czy
      > podobnego badziewia, lecz ze znakomitego Tygodnika NIE.


      Krzysiu, mam pytanie całkiem serio (i bez podtekstów). Jak człowiek, który
      siedział za komuny w więzieniu może zachwycać się Urbanem, człowiekiem
      całkowicie bezideowym, który pewnie do dziś żałuje, że ówczesna władza była za
      miękka, za szybko z więzień powypuszczała i dała sobie wejść na głowę? Czy
      naprawdę antyklerykalizm jest tak wielką wartością, że położony na jednej wadze
      z wszystkimi innymi (o które sam walczyłeś) przechyla szalę? Czy w walce z
      Kościołem jest Ci po drodze z każdym, bez względu na to co sobą prezentował
      przez całe swoje życie? Jak wiele jesteś w stanie człowiekowi zapomnieć jeśli
      akurat na ten temat się z nim zgadzasz?
      • Gość: watto frustratto *** ___ Aborcja___ Mozgu ___ Kretyna52__*** IP: *.acn.waw.pl 17.07.03, 22:00
      • Gość: Krzys52 Re: *** ___ Aborcja___ Mozgu ___ *** IP: *.proxy.aol.com 17.07.03, 23:26
        > Gość portalu: Krzys52 napisał(a):
        >
        Aborcja mózgu - nie pochodzi oczywiscie z "Niedzieli", "Mateusza", "NCz",
        czy podobnego badziewia, lecz ze znakomitego Tygodnika NIE.
        >
        >
        Krzysiu, mam pytanie całkiem serio (i bez podtekstów). Jak człowiek, który
        siedział za komuny w więzieniu może zachwycać się Urbanem, człowiekiem
        całkowicie bezideowym, który pewnie do dziś żałuje, że ówczesna władza była za
        miękka, za szybko z więzień powypuszczała i dała sobie wejść na głowę? Czy
        naprawdę antyklerykalizm jest tak wielką wartością, że położony na jednej wadze
        z wszystkimi innymi (o które sam walczyłeś) przechyla szalę? Czy w walce z
        Kościołem jest Ci po drodze z każdym, bez względu na to co sobą prezentował
        przez całe swoje życie? Jak wiele jesteś w stanie człowiekowi zapomnieć jeśli
        akurat na ten temat się z nim zgadzasz?
        .
        ::
        Katarynko,
        przeciez caly Twoj tekst to jeden wielki podtekst, wiec nie miej (znow)
        nadziei, ze trafilas na naiwnego.
        Czy gdzies tam u samej gory widoczne jest nazwisko Urban, ktorym sie zachwycam,
        czy tez moze mowilem o NIE ?
        Ale skoro o Urbane mowa, to nie wydaje mi sie, akurat, zeby byl on bezideowy.
        Ba, zdecydowanie nie jest wedlug mnie, choc czasem usiluje grac
        zdemoralizowanego cynika. Mam dla Urbana duzo uznania za utworzenie tygodnika
        NIE oraz jego wklad w budowe demokracji. Bez Urbana chodzilabys juz Katarynko
        parami do kosciola a w domu na stale goscilabys kapelana - tego co w kazdej
        alkowie.
        O tym ze Kosciol bedzie najwiekszym przeciwnikiem demokracji - po upadku
        komuny - przekonany bylem przynajmniej 20 lat temu, a wiec jeszcze wtedy gdy z
        ta kamuna walczylem a ona mnie wiezila. Moich pogladow nie zaczal ksztaltowac
        tygodnik NIE.
        Antyklerykalizm nie jest moim celem Katarynko, i Ty doskonale o tym wiesz, wiec
        cele dorobienia mi mordy sa oczywiste. Moim celem jest liberalna demokracja w
        Polsce, a wiec odzdzielenie religii od panstwa. I o to wlasnie gardluje od
        przynajmniej 10 lat. Gdy zajrzysz do posta pt. "Zdzblo w cudzym oku, czyli
        krytyka selektywna" to znajdziesz tam sporo nt. NIE. W watku adresowanym do
        takze do Ciebie “O korupcji do Katarynki i Camrut”, natomiast, znajdziesz
        fragment mojego tekstu z miesiecznika Dzis w ktorym mowie o tym samym pakcie
        ktory klepnela komuna z kosciolem. Nie czytuje "Bez dogmatu" wiec o B.Stanosz
        nawet nie slyszalem (teraz zaczne czytywac).
        Podsumowujac, zaprezentowalas kompletnie niepoprawna interpretacje moich
        poczynan, albowiem to nie z kazdym jest mi po drodze w walce z kosciolem ale z
        kazdym jest mi po drodze kto takze chce liberalnej demokracji. Zwlaszcza jesli
        poszczycic sie moze takmi walorami intelektualnymi jak Urban.
        Czy Ty doprawdy sadzisz, ze powinienem poddac moje liberalne cele tylko
        dlatego, ze i z Urbanem mi po drodze? Czy Ty to na powaznie...
        A czy papiez albo Glemp nie sciskali sie z Kwasniewskim czy Millerem - bez
        wzgledu na ich przeszlosc? Najwyrazniej laczy ich jakas wspolnota celow, ktora
        pozwala przejsc nad historia. Kwasniewskiemu daleko dosc do Mr. Moralnosc a i
        Urban nikogo nie zabil, oraz nie okradl.
        A teraz Ty mi powiedz Katarynko, czy w walce ze zwolennikami liberalnej
        demokracji po drodze Ci jest z takimi amoralnymi osobnikami (klamcami i
        oszczercami) jak np. Pieronek i Zycinski, badz pijakami i przekretasami jak
        Sliwinski badz Goclowski? Przy czym wszyscy okradaja podatnika bezczelnie,
        zyjac za jego pieniadze, oklamuja go i wmawiaja, ze kosciol jest oddzielony od
        panstwa.
        Jesli na tle wyzej wymienionych autorytetow moralnych postawisz Urbana ktory,
        notabene ma wlasny byznes i jest na swoim utrzymaniu, to dopiero odnotujesz
        jakim blaskiem ten czlowiek swieci (oczywiscie jego majestatyczne uszy
        zwlaszczasmile Sprawdz wiec moze czy cos nie utknelo Ci w oczku smile)
        .
        K.P.
    • Gość: camrut KOSCIOL LAPY PRECZ OD PANSTWA !!!!!!!!!! IP: *.echostar.pl 18.07.03, 00:19
      Coz pozostaje mi tylko podtrzymac moja wczesniejsza mysl, dalej rozwinieta na
      watku '...krytyki selektywnej'. Choc wcale taka perspektywa mnie nie cieszy,
      mam jej pelna swiadomosc.
      ...
      ...
      ...Doszło do swoistej
      symbiozy, gdzie w interesie obu organizmów biorących udział w procesie
      istnieje potrzeba o zabieganie o siebie nawzajem. KK gwarantuje niezmienność,
      trwałość, żadnej konkurencji, żadnej konfrontacji, żadnej weryfikacji -
      możesz pozostać ‘największym jełopem’, a dane ci będzie usłyszeć o swojej
      wyjątkowości, o mesjanizmie, o trudnej wręcz do przecenienia roli jaka masz do
      odegrania na tym świecie, o wielkiej niesprawiedliwości, która to przesądza o
      twoim losie, o zgniłym zachodzie; toż to nikt inni jak ‘prostaczkowie’ są
      najbliżej Pana, a że upadają, grzeszą, toć to los nas wszystkich... a więc i
      cham największy usłyszy ,że jest i na to jest ‘lekarstwo’...przeczyszczenie/
      oczyszczenie co niedziela tuż po akcie dania na tace....Poza tym świadomość
      jedności w ‘kupie’; nawet największy psychopata i jednostka asocjalna potrafi
      się zjednoczyć w wierze i ukochać swego kapłana mając jednocześnie los
      umierającej sąsiadki za ścianą głęboko w dupie.
      Byle do następnego ‘przeczyszczenia / oczyszczenia’...

      Pomyśl Krzyś ile osób stać na odstawienie kościelnego ‘cycka’?!

      Im większe usamodzielnienie, tym większa konsternacja w łonie kościoła, który
      dba o jak największe ubezwłasnowolnienie wiernych, wciskając się coraz
      większym klinem w suwerenność państwa.

      I tu pojawia sie kolejny problem...temu panstwu (czyli rzadzacym elitom,
      ktore dobitnie pokazuja,ze panstwo to oni a nie my) taki uklad zdaje sie
      wyjatkowo sluzyc pelniac swoisty bufor bezpieczenstwa (...)

      ...
      ...
      Choc tym razem mysle sobie,ze przyszlosc jednak bedzie dla nas mniej
      czarnasmile).Wszelkiego rodzaju pakty sztucznie reanimowane dla chwilowych
      korzysci maja jedna znamienna ceche: faktycznie sa chwilowe a zalamanie
      ulozonego w taki sposob porzadku jest nieuchronne i bolesne dla obydwu stron.
      Poniewaz nie kibicuje ani leniwym 'czerwonym' ani kabotynskim 'czarnym' juz
      wykupuje sobie bilet na najlepsze miejsca w lozy szydercow. Bede nawet domagac
      sie bisow, a moze i da sie ujrzec w moim wydaniu 'standing ovation'smile
      ...
      ...

      Na udany poczatek proponuje swoiste credeo:

      miejsce religii chrzescijanskiej wraz z jej odlamami (np.katolicyzmem) jest
      tam, gdzie miejsce innych religii, a wiec zaliczenie ich do grupy zjawisk
      interesujacych socjologicznie, jako wytworow grup spolecznych, czy calych
      spoleczenstw nawet; ciekawych szczegolnie dla religioznastwa.

      Takie podejsie dyskwalifikuje, degraduje, a w koncu odbiera
      wierzacym/parafianom wraz z calym aparatem wladzy koscielnej - duchownymi /
      uprzywilejowana pozycje wiazaca sie z posiadaniem tzw. monopolu na 'jedyna
      prawde' wynikajaca miedzy innymi z przekonania powyzszych o pozostawaniu w
      szczegolnych kontaktach z absolutem a nawet w strefie jego szczegolnych
      zainteresowan (...).
      ...

      Moral z tego taki:
      Kodeks moralny kazdej grupy wyznaniowej jest budulcem kregoslupa li tylko ich
      wyznawcow.

      Ujmujac to inaczej:
      decydujac sie na przynaleznosc do jakiejs grupy wyznaniowej, przyjmuje sie tez
      sila rzeczy system wartosci, przekonan, ustalen nakazow i zakazow
      charakterystycznych dla danej grupy. Poniewaz zadna z grup nie posiada
      monopolu na 'jedynie obowiazujaca prawde' przekazana za takim czy innym
      posrednictwem wyznawcom przez 'abosolut'- [ religia, system wierzen jest
      wytworem jak najbardziej ludzkim, o jaknajbardziej 'czlowieczym' obliczu
      mechanizmem pomagajacym scalac, integrowac grupy koncentrujac je wokol
      wspolnych wartosci czy nadajac im 'sens zycia']- zakres kazdej grupy
      wyznanoiowej zaczyna i konczy sie na danej grupie, a hermetycznosc takiego
      ukladu zapewnia jego przetrwanie;

      A wiec:
      Zadna z grup wyznaniowych z racji swojej BASNIOWEJ KONSTRUKCJI (pozostajac
      wytworem, projekcja ludzkiego umyslu) a nie FAKTYCZNEGO OBCOWANIA Z ABSOLUTEM
      nie ma zadnego prawa (w tym moralnego z racji braku dowodu na wyzszosc jednej
      grupy nad druga; jako,ze wszystkie w takim samym stopniu pozostaja w sferze
      fantasmagorii) do ekstrapolowania swoich przekonan, czy systemu wartosci na
      inne jednostki, tudziez grupy.

      czyli:
      kosciol lapy precz od panstwa!!!!!!!

      • Gość: . aborcja socjalistycznego przyjaciela państwa? IP: *.gen.twtelecom.net 18.07.03, 00:47
        mój brzuch moje pieniądze


        wniosek:


        strzał do socjalistycznego przyjaciela
        • Gość: camrut uwaga tech.w socj. nie ma 'moj' tylko 'wspolne':) IP: *.echostar.pl 18.07.03, 00:53
          • Gość: . i nie wiesz dlaczego 'państwo' to kradzież? IP: *.gen.twtelecom.net 18.07.03, 05:38
            • Gość: camrut a ty ciagle jedna noga w socjalistycznych wiekach? IP: *.echostar.pl 18.07.03, 22:07
      • Gość: cs137 Re: KOSCIOL LAPY PRECZ OD PANSTWA !!!!!!!!!! IP: 128.193.190.* 18.07.03, 01:12
        Ciekawe mysli.

        Niedawno (ok. 10 dni temu) znalazlem podobne w felietonie w "Washington Post".
        Autor wystapil tam z ciekawym projektem, by dylematy zwiazane z "gejowskimi
        malzenstwami" rozwiazac przez.... Prywatyzacje instytucji malzenstwa (czy
        raczej "odpanstwowienie"). Panstwo w ogole by sie przestalo wtracac. Dana para
        osob zawieralaby malzenstwo na zasadzie prywatnej umowy i w razie, gdyby
        chciala nadac ceremonii zawarcia takiego zwiazku charakter religijny, to
        zapraszala by duchownego odpowiedniego wyznania. W ten sposob dwoch gejow moglo
        by sie uwazac za malzenstweo, bo istniala by miedzy nimi umowa i slub byl in
        dany np. przez Kosciol Wszystkich Swietych Dnia Najpierwszego (KWSDN). A
        katolik by ich uwazal po prostu za dwojke osob zyjacych razem, bo z jego punktu
        widzenia slub dany przez KWSDN nie jest zadnym slubem. I wszyscy byliby
        zadowoleni i cala kontrowersja dotyczaca "gejowskich malzenstw" przestalaby w
        ogole istniec!

        Moim zdaniem bardzo ciekawy pomysl, tylko prawdopodobnie malo realny ze wzgledu
        na "techniczne" problemy.

        Pzdr., Cees
        • Gość: camrut hmmm....moim zdaniem tez malo realne IP: *.echostar.pl 18.07.03, 02:21
          na przeszkodzie stoja nie tylko problemy techniczne, ale i legislacyjne, nie
          mowiac juz o reakcji, np.kk, jako,ze ich nie tylko mierzi
          mozliwosc 'uswiecenia' zwiazku homoseksualnego, ale sam fakt istnienia
          powyzszego; stad te protesty skierowane przeciwko homoseksualnym parom w
          ogole, jako takim, bez wzgledu na stopien 'formalnosci' zwiazku i przez kogo
          uznany. Wynika to miedzy innymi z przekonania o slusznosci swoich pogladow i
          racji i uznaniu ich nie jako cech charakterystycznych dla danej grupy
          wyznaniowej ale, niestety i o zgrozo, przekonania o ich absolutystycznej
          mocy - czyli obowiazuja one (w ich mniemaniu) kazdego czlowieka poniewaz
          wyplywaja, zgodnie z ich przekonaniem od samego, jedynie prawdziwego boga.
        • Gość: EUROMIR Re: KOSCIOL LAPY PRECZ OD PANSTWA !!!!!!!!!! IP: *.cm-upc.chello.se 18.07.03, 02:26
          Szanowny Panie Ceesiaku,

          prezentuje Pan ciekawa propozycje. Jej jedyna wada jest jednak fakt, iz w
          istocie zostala ona juz dawno temu zrealizowana w wiekszosci panstw swiata, pod
          nazwa slubu cywilnego. (Ktory nie jest przecie niczym innym, jak wlasnie
          prywatna umowa miedzy dwoma osobami zawierana w obecnosci urzednika.)

          Problem z geyami i lesbijkami, glownie w Europie Zachodniej polega jednak na
          czym innym. Otoz osoby te walcza dzis o uznanie ich slubow poprzez koscioly.
          Staraja sie wymoc udzielanie im slubow koscielnych przez osoby duchowne, w
          walce o to, poslugujac sie oskarzaniem tychze o rasizm, ksenofobie i brak
          tolerancji.

          Walka o uznanie zwiazkow pomiedzy osobami tej samej plci, jako rownowaznych
          cywilno-prawnie cieszy sie moim poparciem, o tyle, iz faktycznie nie widze
          przeszkod, aby osoby te nie mogly po sobie nawzajem dziedziczyc, przejmowac
          wdowich rent itd.
          Obecnie ich sytuacja prawna jest czesto (w wyniku smierci wspolmalzonka)
          zagmatwana i uposledzona w stosunku do heteroseksualistow. Jest to wiec
          oczywista niesprawiedliwosc. Tem niemniej uwazam, iz mozna ja naprawic
          dokonujac wlasciwych regulacji prawa cywilnego, a nie szantazujac straszakiem
          rasizmu tych kosciolow, ktore nie uznaja zwiazku dwu osob tej samej plci za
          malzenstwo.

          Pzdr:

          Euromir
          • Gość: polishAM Re: PANSTWO LAPY PRECZ OD KOSCIOLA IP: *.nas17.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 18.07.03, 02:42
            Absolutnie się zgadzam Euromir. Jeżeli chodzi o wspólne emerytury i inne
            korzyści materialne powinna obowiązywać inna zasada. To jest nadanie związane z
            tym, że społeczność ma korzyść materialną z tradycyjnego związku hetero
            związany z prokreacją. Dlatego trzeba traktować to jako przywilej dla
            tradycyjnej rodziny kobieta-chłop. Co do dziedziczenia i tak nikt nie powinien
            mieć problemu. Tę każdy może przeznaczyć jak mu się podoba.
            • Gość: LONGERgierTYCHkoni Zgadzam sie! Pary bezdzietne powinny byc traktowan IP: *.echostar.pl 18.07.03, 02:55
              Pary bezdzietne powinny byc traktowane jak homoseksualne!
              Dopiero po urodzeniu dziecka kobieta moglaby poslubic mezczyzne!
              A z kolei para homoseksualna, ktora posiada dziecko moglaby zawrzec zwiazek
              maluzenski!

              Acha i glowny postulat:

              IM WIECEJ DZIECI W MALUZENSTWIE TYM WIECEJ SWOBOD I PRAW OBYWATELSKICH


              pozdrowienia
              'myslacy inaczej'wink
              • Gość: Alen Re: Zgadzam sie! Pary bezdzietne powinny byc trak IP: *.i-one.at 20.07.03, 09:49
                Gość portalu: LONGERgierTYCHkoni napisał(a):

                > Pary bezdzietne powinny byc traktowane jak homoseksualne!
                >
                Tak , ale tylko pod względem obciążeń podatkowych .
                W zasadzie w pewnym stopniu taki rozwój jest już zapoczątkowany .
                >
                > Dopiero po urodzeniu dziecka kobieta moglaby poslubic mezczyzne!
                >
                Nie mogę się z tym zgodzić , kto kiedy wejdzie w związek małżeński powinien
                sam decydować .
                >
                > A z kolei para homoseksualna, ktora posiada dziecko moglaby zawrzec zwiazek
                > maluzenski!
                >
                Taka możliwość otworzyła by niesamowite możliwości do spekulacji w środowisku
                homo .
                Dziecko stało by się narzędziem do realizacji własnych celów dla
                homoseksualistów , co jest już wielkim wynaturzeniem.
                Dziecko powinno być produktem współżycia seksualnego , które nie jest
                wypadkową chęci oddania spermy .
                Adopcja dzieci przez homoseksualistów i innych zboczeńców powinna być nie
                dopuszczalna .


                Alen.
                • Gość: camrut A jak to sie ma do rozdz. kosciola od panstwa??? IP: *.echostar.pl 20.07.03, 22:46
                  Czy rozdzial instytucji swieckiej od koscelnej/autonomia organow
                  ustawodawczych od 'agentury' koscielnej kojarzy ci sie z problemami tozsamosci
                  seksualnej?!
                  Kyrie Elejson....
                  • Gość: Alen Re: A jak to sie ma do rozdz. kosciola od panstwa IP: *.i-one.at 21.07.03, 19:04
                    Gość portalu: camrut napisał(a):

                    > Czy rozdzial instytucji swieckiej od koscelnej/autonomia organow
                    > ustawodawczych od 'agentury' koscielnej kojarzy ci sie z problemami
                    tozsamosci
                    > seksualnej?!
                    > Kyrie Elejson....
                    >
                    Nie , nie mam takich skojarzeń .
                    Żyje w kraju gdzie kościół spełnia rolę duchową , a nie jak w Polsce , zdawało
                    by się że kościół ma aspiracje polityczne .
                    Seksualność ludzka a nauka kościoła , to inny temat .
                    Jednak jestem zdania że w obecnym systemie wartości w Polsce , kościół ma i
                    powinien odegrać ważną rolę .

                    Alen.
                    • Gość: camrut Re: A jak to sie ma do rozdz. kosciola od panstwa IP: *.echostar.pl 21.07.03, 19:28
                      Gość portalu: Alen napisał(a):

                      > Żyje w kraju gdzie kościół spełnia rolę duchową , a nie jak w Polsce ,
                      zdawało > by się że kościół ma aspiracje polityczne .

                      Slowem szczesciarz z Ciebie, Alen.

                      > Jednak jestem zdania że w obecnym systemie wartości w Polsce , kościół ma i
                      > powinien odegrać ważną rolę .
                      >
                      > Alen.

                      Alen, w obecnym stanie systemu wartosci w Polse, ktorych to poziom siega bruku
                      kosciol katolicki odgrywa przemozna role, trudna wrecz do pominiecia, niestety
                      w jak najbardziej pejoratywnym znaczeniusad.
                      Wystarczy spojrzec na lawine skandali, dotyczacych kleru by nie miec
                      wqatpliwosci,ze jedynym rozwiazaniem pozostaje rozdzielenie kosciola od
                      panstwa.

                      Kamila
            • Gość: camrut KOSCIOL OD PROKREACJI SPOL. UZYTECZNEJ:) IP: *.echostar.pl 20.07.03, 22:29
              Gość portalu: polishAM napisał(a):

              > Absolutnie się zgadzam Euromir. Jeżeli chodzi o wspólne emerytury i inne
              > korzyści materialne powinna obowiązywać inna zasada. To jest nadanie
              związane z
              >
              > tym, że społeczność ma korzyść materialną z tradycyjnego związku hetero
              > związany z prokreacją. Dlatego trzeba traktować to jako przywilej dla
              > tradycyjnej rodziny kobieta-chłop.

              "bardzo ciekawe" to twoje 'rozumienie' rzeczy... A jaki zatem pozytek/ korzysc
              ma spoleczensto z par bezdzietnych, Euromirze???? Nawet przeciez w zwiazkach
              tradycyjnych( w tym i uswieconych) zdarzaja sie pary nieplodne, choc hetero
              (sic!)smile jakie wiec im 'przywileje' bylbys chetny im odebrac??? No i
              oczywiscie pozostaje problem tych, co za nic do oltarza nie ciagna...i o
              zalozeniu rodziny nie mysla...jaki tu ich 'spolecznie' w twoim rozumieniu
              wykorzystac?!
              Wydaje sie,ze jedyna korzyscia ze zwiazkow hetero i to o duzych tradycjach
              prokreacyjnych (nieograniczonych antykoncepcja) jest dla kk urealnianie
              zamyslu o pozostaniu najliczniejsza religia swiatawink Oto korzysc plynaca ze
              spolecznej (hetero) prokreacji uzytecznejsmile!
              Alelluja i do przodu!


              • Gość: polishAM Re: KOSCIOL OD PROKREACJI SPOL. UZYTECZNEJ:) IP: *.nas58.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 26.07.03, 05:53
                To oczywisty nonsens. Pary homoseksualne w swojej naturze nie mogą zapewnić
                potomka wynikającego z ich związku. Potomek może być JEDYNIE w wyniku pary
                heteroseksualnej nawet jeżeli ta para aktualnie nie zapewni potomka. Więc
                zachęty ekonomiczne dla par homoseksualnych zakończą się porażką ponieważ te
                nie potrafią kontynuację ludzkości ze względu na ich jałowość. Chej nawet w
                liberaliźmie istnieje system strat i zysków. Zysków w homoseksualiźmie nawet
                liberalizm nie widzi.
          • Gość: Krzys52 Re: KOSCIOL LAPY PRECZ OD PANSTWA !!!!!!!!!! IP: *.proxy.aol.com 18.07.03, 02:45
            Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

            > Szanowny Panie Ceesiaku,
            >
            > prezentuje Pan ciekawa propozycje. Jej jedyna wada jest jednak fakt, iz w
            > istocie zostala ona juz dawno temu zrealizowana w wiekszosci panstw swiata,
            pod
            >
            > nazwa slubu cywilnego. (Ktory nie jest przecie niczym innym, jak wlasnie
            > prywatna umowa miedzy dwoma osobami zawierana w obecnosci urzednika.)
            >
            > Problem z geyami i lesbijkami, glownie w Europie Zachodniej polega jednak na
            > czym innym. Otoz osoby te walcza dzis o uznanie ich slubow poprzez koscioly.
            > Staraja sie wymoc udzielanie im slubow koscielnych przez osoby duchowne, w
            > walce o to, poslugujac sie oskarzaniem tychze o rasizm, ksenofobie i brak
            > tolerancji.
            >
            > Walka o uznanie zwiazkow pomiedzy osobami tej samej plci, jako rownowaznych
            > cywilno-prawnie cieszy sie moim poparciem, o tyle, iz faktycznie nie widze
            > przeszkod, aby osoby te nie mogly po sobie nawzajem dziedziczyc, przejmowac
            > wdowich rent itd.
            > Obecnie ich sytuacja prawna jest czesto (w wyniku smierci wspolmalzonka)
            > zagmatwana i uposledzona w stosunku do heteroseksualistow. Jest to wiec
            > oczywista niesprawiedliwosc. Tem niemniej uwazam, iz mozna ja naprawic
            > dokonujac wlasciwych regulacji prawa cywilnego, a nie szantazujac straszakiem
            > rasizmu tych kosciolow, ktore nie uznaja zwiazku dwu osob tej samej plci za
            > malzenstwo.
            >
            > Pzdr:
            >
            > Euromir
            .
            ::
            ::
            NO PROSZE!!! jak nie o Zydach to znow nie ma rozbieznosci pomiedzy naszymi
            pogladami.
            Koscioly maja prawo dyskryminowac w oparciu o swe religijne dogmaty. I dziwna
            wydaje smi sie napastliwosc niektorych srodowisk homoseksualnych. Z drugiej
            strony, takze homoseksualisci sa wierzacy i zapewne zyczyliby sobie byc
            akceptowanymi w calej rozciaglosci. Tak wlasnie rodzi sie synteza jako
            ukoronowanie procesu wzajemnych tarc. Tyle, ze w tym fragmencie to jest mi to z
            grubsza obojetne. Nie moj byz. - niech sie leja. smile)
            .
            K.P.
            .
            PS....Zaszokowales mnie nieco odwaznym tytulem swego postu.
            • Gość: camrut Re: KOSCIOL LAPY PRECZ OD PANSTWA !!!!!!!!!! IP: *.echostar.pl 18.07.03, 03:07
              ...tylko jak trafi sie taki jeden z drugim 'wierzacy' i na dodatek
              homoseksualista, to brac od niego pieniadze na tace czy nie brac?!
              Powinni wypisac to zlotymi zgloskami na kazdych wrotach: Homoseksualistow nie
              przyjmujemy/obslugujemy i wtedy sparwa bylaby 'czysta', choc mimo
              wszystko 'czarna'wink
              • Gość: Krzys52 Re: KOSCIOL LAPY PRECZ OD PANSTWA !!!!!!!!!! IP: *.proxy.aol.com 18.07.03, 03:11
                Gość portalu: camrut napisał(a):

                > ...tylko jak trafi sie taki jeden z drugim 'wierzacy' i na dodatek
                > homoseksualista, to brac od niego pieniadze na tace czy nie brac?!
                .
                ::
                No wiesz, Kamilo - tez pytanie! Alez oczywiscie ze brac. Oni biora najbardziej
                smierdzace i brudne pieniadze, ba biora udzial w ich praniu. Im absolutnie
                pieniadze nie smierdza.
                .
                Pozdrawiam
                Krzysztof
                > Powinni wypisac to zlotymi zgloskami na kazdych wrotach: Homoseksualistow nie
                > przyjmujemy/obslugujemy i wtedy sparwa bylaby 'czysta', choc mimo
                > wszystko 'czarna'wink
                • Gość: camrut Re: KOSCIOL LAPY PRECZ OD PANSTWA !!!!!!!!!! IP: *.echostar.pl 18.07.03, 03:21
                  Teraz rozumiem skad u kleru to maniakalne wrecz zainteresowanie
                  najczarniejszymismile zakamarkami duszy...po prostu pieczolowicie, na wlasnym
                  gruncie wypracowana nadwrazliwoscsmile stad ta homofobia wraz z innymi
                  fobiami...lacznie z ta o ciaglym przesladowaniu BIEDNEGO kleru...
                  • Gość: Krzys52 To bardzo rozbudowana siatka pajecza, Kamilo IP: *.proxy.aol.com 18.07.03, 06:10
                    Gość portalu: camrut napisał(a):

                    > Teraz rozumiem skad u kleru to maniakalne wrecz zainteresowanie
                    > najczarniejszymismile zakamarkami duszy...po prostu pieczolowicie, na wlasnym
                    > gruncie wypracowana nadwrazliwoscsmile stad ta homofobia wraz z innymi
                    > fobiami...lacznie z ta o ciaglym przesladowaniu BIEDNEGO kleru...
                    .
                    ::
                    To takze, ale innym czysto pragmatycznym aspektem jest wywiad. Pamietaj ze masz
                    do czynienia z organizacja mafijno-wywiadowcza - siatka bardziej rozbudowana
                    niz KGB, CIA, i Mossad razem wziete. Przeciez oni odnosza nawet spore sukcesy w
                    naklanianiu dzieci do donoszenia na rodzicow i to na taka skale o jakiej
                    stalinowcy mogli tylko pomarzyc sobie.
                    .
                    Z calego wywiadu najbadziej przypadl mi do gustu nast. fregment:
                    .
                    >>– Wniosek o przeprowadzenie takiego referendum, podpisany przez ponad 1 300
                    000 obywateli, został zignorowany przez parlament. Był to wyraźny sygnał
                    wysłany społeczeństwu przez władze: to państwo nie jest wasze, lecz nasze...
                    i Kościoła. Sygnał został zrozumiany: komitety się rozwiązały i już nigdy nie
                    powstał żaden ruch choćby z grubsza przypominający tamten.>>
                    .
                    No coz, o ile przed ostatnimi wyborami mialem, blade wprawdzie ale niemniej,
                    nadzieje na jakis zwrot w SLD, o tyle aktualnie namawialbym wszystkich goraco
                    do odrzucenia tej bandy w wyborach, i pozwolenie na wygranie koscielnych.
                    Nawiasem mowiac na to glownie stawialem w ostatnich wyborach - na wygrana AWS i
                    doprowadzenie spoleczenstwa do totalnego obrzydu do czarnych.
                    Jedyny problem w tym, ze bez spoleczenstwa obywatelskiego, ktoremu skutecznie
                    zapobiegli (gdzie ten Michnik!?) beda te kanalie przy wladzy bez wzgledu na
                    odsetek glosujacych. Oglupialy obywatel-katolik nie ma oczywiscie pojecia
                    jakiego durnia zrobily z niego jego "wlasne" kaplony.
                    .
                    Pozdrawiam
                    Krzysztof



                    • Gość: camrut A ja tu wlasnie widze nadzieje:) IP: *.echostar.pl 18.07.03, 22:37
                      A ja tu wlasnie Krzysiu, w tym bagnie widze nadzieje. Ba, kciuki trzymac bede,
                      zeby takich wypadow jak z Langenortem i skazaniem - nie dalej jak dzisiaj -
                      (na razie nieprawomocnym wyrokiem )przez sad artyski za obrazenie uczuc
                      religijnych grupki 15 osob(...)na prace po 20h miesiecznie przez pol roku
                      bodajze na rzecz Caritasu:
                      www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1583213.html
                      bylo jak najwiecej!!!

                      Mysle nawet, gleboko wierze wrecz,ze to nie wszystko jeszcze na co stac nasz
                      narodowy tandem moralnosci (LPR + kk) - czekam z utesknieniem i
                      zainteresowaniem zarazem, na kolejne posuniecia wyzej wymienionych. I oby byly
                      jak najbardziej spektakularne, jak 'najkrwawsze', jak 'najglupsze'takie
                      medialnesmile o sile masowego razenia....az przekonany o swojej 'potedze'
                      i 'wszechmocy' ow tandem straci kompletnie resztki panowania nad wynoszonym
                      przez siebie motlochem (gownem)
                      - co nam wszystkim odbije sie w koncu mega - pawiem - a co bedzie oznaczalo
                      niechybnie ich koniec, dokladnie taki, jaki czeka kazda kolejna dochodzaca do
                      wladzy grupe, ktora pchana jakimis prymitywnym zrywem zapomina o
                      przedwyborczych haslach pochlonieta przyklejaniem zadow do stolkow i
                      zagarniamia kasy - o czym uczy nas historia kolejnych wyborow.

                      Nie ma u nas w kraju innej metody na wyeliminowanie (politycznego) wroga jak
                      dopuszenie go do wladzy.

                      I na potrzeby bierzace (te wyzej naznaczone) niech i tym razem tak bedzie!

                      W imie Ojca i Syna i Ducha Sw. Amensmile!
                      • Gość: camrut Re: A ja tu wlasnie widze nadzieje:) IP: *.echostar.pl 18.07.03, 22:53
                        biezace, rzecz jasnasmile
      • Gość: lancet "erimine ab uno disce omnes".. IP: *.telia.com 23.07.03, 14:42
        Gość portalu: camrut napisał(a):


        > Poniewaz nie kibicuje ani leniwym 'czerwonym' ani kabotynskim 'czarnym' juz
        > wykupuje sobie bilet na najlepsze miejsca w lozy szydercow. Bede nawet
        domagac sie bisow, a moze i da sie ujrzec w moim wydaniu 'standing ovation'smile
        -----------------------------------------------------------------------

        - Bardziej celowe byloby dla ciebie wykupienie stroju blazna - watpie tylko,
        czy na bisy mozesz liczyc..
        ====================================================================

        > Na udany poczatek proponuje swoiste credeo:
        >
        > miejsce religii chrzescijanskiej wraz z jej odlamami (np.katolicyzmem) jest
        > tam, gdzie miejsce innych religii, a wiec zaliczenie ich do grupy zjawisk
        > interesujacych socjologicznie, jako wytworow grup spolecznych, czy calych
        > spoleczenstw nawet; ciekawych szczegolnie dla religioznastwa.
        ==================================================================

        - Tyyyy.. "credeo"... Beltajac maluczkim we lbach, absolutnie niczym i w niczym
        nie odbiegasz od tych, ktorych tak "uczenie" potepiasz.. (nie odbiegasz.. gdyz
        roznice sa, i to wyrazne).

        Religia a instytucja Kosciola to sa dwie rozne sprawy, choc w oczywisty sposob
        z soba zwiazane. A ty.. i tobie podobni, walczycie z KOSCIOLEM majac w zamysle,
        rozwalenie, degradacje i unicestwienie WARTOSCI.. fundamentu na ktorym powstala
        i rozwijala sie cywilizacja europejska zwana rowniez srodziemnomorska, lacinska
        lub CHRZESCIJANSKA.. Zas niszczac instytucje kosciola, de facto uderzacie w
        RELIGIE, jako nosnik owych wartosci..

        - Wiesz "credeo" co to np morale.. etyka.. moralnosc?
        - Pewnie "wyklepiesz" taka lub owaka formulke.. ale czym to dla ciebie jest? -
        co znaczy? - jakie zagrozenia lub jakie wartosci w sobie zawiera
        taka "moralnosc"?
        - A slyszales o uczciwosci? - honorze? - o szacunku dla starszych? - o szacunku
        dla rodzicow? - a slyszales o tym ze nie nalezy zabijac.. krasc?? - a
        slyszales "credeo" o poswieceniu, odwadze? o prawdomownosci?? - a slyszales
        moze "credeo" o rodzinie jako podstawowej komorce spolecznej - dla przykladu?

        - A wiesz skad sie to wzielo "credeo"? - Ze co? ze to myslenie
        "sredniowiecznego motlochu" "credeo"?? - Ze komu dzis te prymitywne gowna sa
        potrzebne? - Ze: - "zniszczymy kosciol to i zniszczymy fundamenty na ktorych
        opierala sie cywilizacja?"
        - Ano.. zniszczycie.. Ale nawet takich matolkow jak ty, ukluje od czasu do
        czasu igla niepokoju - podswiadome uczucie ze zniszczycie nie tylko kosciol,
        religie i cywilizacje ale i siebie tez..

        Odnosnie zas tego "ujmujacego" w swej glupocie - i w gruncie rzeczy zawilo-
        belkotliwego fragmentu:
        - "miejsce religii chrzescijanskiej wraz z jej odlamami (np.katolicyzmem) jest
        tam, gdzie miejsce innych religii, a wiec zaliczenie ich do grupy zjawisk
        interesujacych socjologicznie, jako wytworow grup spolecznych, czy calych
        spoleczenstw nawet; ciekawych szczegolnie dla religioznastwa."

        A gdziez jest owo miejsce "innych religii" - co za pustoslowie - Z tych
        dyrdymalow ktore plodzisz, jasno wynika iz chodzi tobie GLOWNIE o
        chrzescijanizm i katolicyzm. Moze to samo powiesz wyznawcom Islamu?.. wyznawcom
        Allaha i jego proroka Mahometa?? - Ich religia to tez li tylko "grupa zjawisk
        interesujacych socjologicznie, jako wytworow grup spolecznych"?? - Zas ich
        religia "credeo" to ciekawostka?? - "szczegolnie dla religioznawstwa"??

        A co z ludzmi "credeo", ktorzy.. nie "decydujac sie na przynaleznosc do jakiejs
        grupy wyznaniowej", uznaja i wiare w Boga(lub nawet jej nie uznaja..) i
        przestrzegaja tych zasad i norm, ktore owa wiara(religia) stanowi i nakazuje
        stosowac?? - Ludzi ktorzy opieraja swoje istnienie, swoj byt, na konkretnych
        fundamentach - jako ze paranoicznie i obsesyjnie zwalczacie z "Krzysiem"
        chrzescijanstwo jako RELIGIE(piszesz jednoznacznie: - "miejsce RELIGII
        chrzescijanskiej wraz z jej odlamami..") - wiec oczywista iz chodzi mi
        o "fundamentalny" DEKALOG..
        - A co z ludzmi, ktorzy bedac absolutnymi ateistami, maja ZBIEZNE lub
        identyczne poglady z tym, co jest zawarte w Dekalogu? - Nie jest tak czasami,
        iz to co jest zawarte w owym Dekalogu, jest sola w oku i glowna przeszkoda dla
        degeneratow twojego i "Krzysia" pokroju, w zaprowadzaniu Nowego Ladu Swiatowego
        (New Age)??? - Stad tez glowne uderzenie idzie w to, co przez tysiaclecia ow
        Dekalog propagowalo i wcielalo w zycie, budujac cywilizacje
        zwana "chrzescijanska"?
        - A co z ludzmi ktorzy sa uczuleni na WSZELKIE przejawy patologii spolecznych
        ( w tym i na "Krzysia52) i ktorych owo uczulenie w przedziwny sposob pokrywa
        sie i z Dekalogiem i z naukami gloszonymi przez Kosciol Katolicki??

        - Ale tez.. Nie jest czasami tak, ze coraz wiecej ludzi zaczyna dostrzegac iz
        nie tedy droga? - i jak to juz napisalem w innym miejscu - ze nagle dostrzegaja
        iz budza sie z reka w nocniku??
        A ty "credeo".. w roli trybuna ludowego chcesz pracowac? - czy w roli blazna?
        Czy tez kolejnym nawiedzonym jestes - powolanym do spelnienia dziejowej misji
        na tym swiecie? - Przecztytaj moze sobie co napisalem twemu "alter ego",
        czyli "Krzysiowi52" o Girolamo Savonaroli.. "moralisto" od siedemnastu bolesci..

        lancet

        • Gość: Gracja4 Re: 'erimine ab uno disce omnes'.. IP: *.starogard.sdi.tpnet.pl 26.07.03, 01:09
          Lancet...podziwiam......jak zwykle...brawo
    • gandalph Re: *** ___ Aborcja___ Mozgu ___ *** 18.07.03, 22:58
      Krzysiu, podzielam Twoje poglądy w całej rozciagłości z jednym wszakże
      wyjątkiem. Otóż jestem większym optymistą i dlatego głęboko wierzę w to, że im
      bardziej pazerny, bezczelny itd.itd. jest KK w Polsce, tym krócej będą trwały
      jego wpływy. Nie jest to bynajmniej "naiwny optymizm", podobne głosy słyszałem
      nawet z ust ludzi znajdujących sie "po drugiej stronie", a nieco trzeźwiej
      myślących. Ale przede wszystkim bardzo dużo do myślenia dała mi teza śp. prof.
      Jerzego Łojka w "Wieku markiza de Sade". Otóż wysunął on hipotezę dotyczącą
      przyczyn zaciekłego antyklerykalizmu rewolucji francuskiej, mianowicie
      zastrzegając się, że rzecz wymaga zbadania i udowodnienia, twierdził, że w
      historiografii na ogół nie uwzględnia się czegoś, co można by nazwać "podłożem
      psychologicznym", krótko mówiąc, kościół we Francji w poprzednich stuleciach
      bardzo mocno zapracował na wybujały antyklerykalizm po 1789 r.; patrz właśnie
      choćby pisma markiza de Sade.
      Przenosząc rzecz na nasz polski grunt, to wszystko co powiedziałem można
      streścić: "Im gorzej, tym lepiej, im gorzej tym krócej..."
      • Gość: camrut Re: *** ___ Aborcja___ Mozgu ___ *** IP: *.echostar.pl 18.07.03, 23:00
        A ja tu wlasnie, w tym bagnie widze nadzieje. Ba, kciuki trzymac bede,
        zeby takich wypadow jak z Langenortem i skazaniem - nie dalej jak dzisiaj -
        (na razie nieprawomocnym wyrokiem )przez sad artyski za obrazenie uczuc
        religijnych grupki 15 osob(...)na prace po 20h miesiecznie przez pol roku
        bodajze na rzecz Caritasu:
        www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1583213.html
        bylo jak najwiecej!!!

        Mysle nawet, gleboko wierze wrecz,ze to nie wszystko jeszcze na co stac nasz
        narodowy tandem moralnosci (LPR + kk) - czekam z utesknieniem i
        zainteresowaniem zarazem, na kolejne posuniecia wyzej wymienionych. I oby byly
        jak najbardziej spektakularne, jak 'najkrwawsze', jak 'najglupsze'takie
        medialnesmile o sile masowego razenia....az przekonany o swojej 'potedze'
        i 'wszechmocy' ow tandem straci kompletnie resztki panowania nad wynoszonym
        przez siebie motlochem (gownem)
        - co nam wszystkim odbije sie w koncu mega - pawiem - a co bedzie oznaczalo
        niechybnie ich koniec, dokladnie taki, jaki czeka kazda kolejna dochodzaca do
        wladzy grupe, ktora pchana jakimis prymitywnym zrywem zapomina o
        przedwyborczych haslach pochlonieta przyklejaniem zadow do stolkow i
        zagarniamia kasy - o czym uczy nas historia kolejnych wyborow.

        Nie ma u nas w kraju innej metody na wyeliminowanie (politycznego) wroga jak
        dopuszenie go do wladzy.

        I na potrzeby biezace (te wyzej naznaczone) niech i tym razem tak bedzie!

        W imie Ojca i Syna i Ducha Sw. Amensmile!



        • Gość: Krzys52 Re: *** ___ Aborcja___ Mozgu ___ *** IP: *.proxy.aol.com 19.07.03, 16:21
          Gość portalu: camrut napisał(a):


          >
          > Mysle nawet, gleboko wierze wrecz,ze to nie wszystko jeszcze na co stac nasz
          > narodowy tandem moralnosci (LPR + kk) -
          .
          .
          ::
          Kamilo,
          jedynym wyjsciem jest dlugodystansowe nastawienie na rozwadnianie religii.
          Trzeba opowiadac swinskie dowcipy o Najjasniejszej Panience, "wieszac jaja na
          krzyzach", trywaializowac i osmieszac wierzenia oraz zachowania. Tylko w ten
          sposob przybywac bedzie ludzi "nam", ludzi zdolnych do krytycznych postaw wobec
          kleru, a ubywac "im" potencjalnych zwolennikow ktorych, nie udalo sie oglupic.
          Tak to dziala - nie inaczej. Czysty pragmatyzm, Kamilo. smile)
          .
          Dzis tylko tak krotko z uwagi na plany rozne.
          Mnostwo serdecznosci na weekend
          Krzysztof
          • Gość: camrut Re: *** ___ Aborcja___ Mozgu ___ *** IP: *.echostar.pl 20.07.03, 23:00
            Ja wypatruje pragmatyzmu w wielkim, niepohamowanyn, konwulsyjnym 'pawiu',
            rzygu przesytu wywolanym nagminna, tepa, prostacka indoktrynacja,ktora kk
            wciska w najmniejszy nawet zaulek suwerennosci nie tylko juz jednostkowej ale
            i tej panstwowej pragnac nadawac 'odpowiedni' ton w kazdym aspekcie
            dzialalnosci (ostatnio i kulturalnej sic!) .Im ich wszedzie wiecej, tym
            gorzej - dla nich samych. To problem kazdego z zapedeami totalitarnymi -
            bunt.
            Choc, przyznaje, dobra satyra i poczucie zdrowego absurdu - zawsze w ceniesmile!
      • Gość: Krzys52 Re: *** ___ Aborcja___ Mozgu ___ *** IP: *.proxy.aol.com 20.07.03, 06:36
        gandalph napisał:

        Krzysiu, podzielam Twoje poglądy w całej rozciagłości z jednym wszakże
        wyjątkiem. Otóż jestem większym optymistą i dlatego głęboko wierzę w to, że im
        bardziej pazerny, bezczelny itd.itd. jest KK w Polsce, tym krócej będą trwały
        jego wpływy. Nie jest to bynajmniej "naiwny optymizm", podobne głosy słyszałem
        nawet z ust ludzi znajdujących sie "po drugiej stronie", a nieco trzeźwiej
        > myślących.
        ..
        :::
        Czolem Gandalph,
        aby przekonac sie czy Twoj optymizm jest uzasadniony musimy troche poczekac, no
        i doczekac. Zatem przynajmniej jeszcze ze stu lat w zdrowiu Ci zycze smile)
        .
        Optymizm czy pesymizm to dosc plynne okreslenia. Ponad 10 lat temu pisalem w
        Dzis, ze raz wadliwie skonstruowany system moze trwac przynajmniej nastepne 45
        lat. Czy bylem wtedy optymista czy tez pesymista - oto jest pytanie. Ja uwazam
        ze jestem realista, a jak widze rzeczy czarno to dlatego, ze sa czarne a nie
        dlatego ze mam nature pesymisty.
        Komunizm upadl w Polsce stosunkowo szybko, ale w Rosji trwal on 70 lat, ktore
        jest piwo w stosunku do wieku samej Rosji. No wiec duzo to czy malo tych 70 lat.
        Musisz pamietac przy tym, ze system polityczny i ideologia laczone byly tam z
        odpowiedzialnoscia za system ekonomiczny oraz jego niewydolnosc, oraz kiepska
        funkcjonalnosc wszystkich innych obszarow panstwa. Analogicznie w Polsce.
        Komunizmowi bylo wiec dosc latwo upasc.
        Jak to samo wyglada teraz w Polsce - widac jak na dloni: kk zbiera smietanke
        (duzo smietanki), nie odpowiada za nic - choc rzadzi. Nie odpowiada za nic choc
        jest wspoltworca oraz gwarantem tej krypto-wyznaniowej Polski. Nie odpowiada za
        nic choc jest jednym z aktorow tak zwanej elity - sitwy polityczno-koscielno-
        rzadowej....
        .
        A moze sprobujmy tak: niech "toto" sobie upada kiedy chce a my, w miedzyczasie,
        robmy po prostu swoje. W ten sposob szybciej nam zleci, czyli -
        retrospektywnie - wyjdziemy na optymistow smile) I stanie na Twoim.smile))
        .
        Pozdrawiam
        K.P.



        Ale przede wszystkim bardzo dużo do myślenia dała mi teza śp. prof.
        > Jerzego Łojka w "Wieku markiza de Sade". Otóż wysunął on hipotezę dotyczącą
        > przyczyn zaciekłego antyklerykalizmu rewolucji francuskiej, mianowicie
        > zastrzegając się, że rzecz wymaga zbadania i udowodnienia, twierdził, że w
        > historiografii na ogół nie uwzględnia się czegoś, co można by
        nazwać "podłożem
        > psychologicznym", krótko mówiąc, kościół we Francji w poprzednich stuleciach
        > bardzo mocno zapracował na wybujały antyklerykalizm po 1789 r.; patrz właśnie
        > choćby pisma markiza de Sade.
        > Przenosząc rzecz na nasz polski grunt, to wszystko co powiedziałem można
        > streścić: "Im gorzej, tym lepiej, im gorzej tym krócej..."
        • Gość: PIKO Re: *** ___ Aborcja___ Mozgu kretyna IP: 130.94.106.* 20.07.03, 08:42
          To ty kretynie jeszcze paletasz sie po tym swiecie.
          Myslalem, ze slad po tobie juz zaginal a ty ciagle te
          swoje kretynskie dyrdymaly piszesz. Ciekawe kiedy
          wydoroslejesz i bedziesz sie podpisywal np.Krzysztof?
          • Gość: Krzys52 Re: *** ___ Aborcja___ Mozgu kretyna IP: *.proxy.aol.com 20.07.03, 19:37
            Gość portalu: Kretyn PIKO wystekal:
            .
            Myslalem, ze...
            .
            ::
            K.P.) Nie mysl. Tobie zaszkodzi z cala pewnoscia.
            • Gość: drow To ty, Pizdosztof? Fajnie piździsz IP: 213.133.123.* 21.07.03, 01:00
              Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

              > Gość portalu: Kretyn PIKO wystekal:
              > .
              > Myslalem, ze...
              > .
              > ::
              > K.P.) Nie mysl. Tobie zaszkodzi z cala pewnoscia.
          • gandalph Re: *** ___ Aborcja___ Mozgu kretyna 20.07.03, 22:08
            Gość portalu: PIKO napisał(a):

            > To ty kretynie jeszcze paletasz sie po tym swiecie.
            > Myslalem, ze slad po tobie juz zaginal a ty ciagle te
            > swoje kretynskie dyrdymaly piszesz. Ciekawe kiedy
            > wydoroslejesz i bedziesz sie podpisywal np.Krzysztof?
            Wtedy, kiedy Ty zaczniesz się podpisywać Pikuś...
            • Gość: camrut Re: *** ___ Aborcja___ Mozgu__ PIKUSIA IP: *.echostar.pl 20.07.03, 22:41
              gandalph napisał:

              > Gość portalu: PIKO napisał(a):
              >
              > > To ty kretynie jeszcze paletasz sie po tym swiecie.
              > > Myslalem, ze slad po tobie juz zaginal a ty ciagle te
              > > swoje kretynskie dyrdymaly piszesz. Ciekawe kiedy
              > > wydoroslejesz i bedziesz sie podpisywal np.Krzysztof?
              > Wtedy, kiedy Ty zaczniesz się podpisywać Pikuś...

              ...
              Nie ma szans...wtedy pojawilby sie problem pisowni przez 'u' czy tez 'ó'...dla
              PIKO/PIKUSI sprawa nie do przeskoczenia...zbyt 'wysilkowa' jak na tego
              rozmiaru intelektsmile
              • Gość: PIKO Biedny "camrut" obronca kretynow IP: *.gen.twtelecom.net 21.07.03, 00:05
                Dlaczego biedny? - bo "camrut" w jezyku wegierskim
                znaczy - nie w pelni wladz umyslowych. Szczerze Ci
                wspolczuje.
                Co do moich ewentualnych problemow z "u" (otwartym lub
                zamknietym) - nie martw sie o to (moze Ci zaszkodzic).
                Nawet jak napisze niewlasciwa literke , to Ty i tak nie
                bedziesz wiedzial czy jest to napisane poprawnie czy
                nie.
                • Gość: camrut ciebie bronic nie bede:) IP: *.echostar.pl 21.07.03, 00:46
                  Gość portalu: PIKO napisał(a):


                  > Co do moich ewentualnych problemow z "u" (otwartym lub
                  > zamknietym) - nie martw sie o to (moze Ci zaszkodzic).

                  dziekuje za troskesmile zawsze doceniam zyczliwosc bliznich, nawet jesli
                  sa 'inni'smile...i swiat pojmuja we wlasciwym sobie stopniu
                  zlozonosci 'inaczej'smile.

                  > Nawet jak napisze niewlasciwa literke , to Ty i tak nie
                  > bedziesz wiedzial czy jest to napisane poprawnie czy
                  > nie.

                  To jakies wyzwaniesmile?
                  • Gość: PIKO Re: ciebie bronic nie bede:) IP: 130.94.107.* 21.07.03, 01:07
                    To nie wyzwanie. To stwierdzenie.
                    "camrut" - czlowiek uposledzony umyslowo (patrz slownik
                    wegiersko-polski) w kazdym cywilizowanym kraju podlega
                    ochronie Panstwa. Moze to niedobry przyklad, ale to tak
                    jakby uderzyc po buzi kogos , kto chodzi w okularach.
                    • Gość: camrut Re: ciebie bronic nie bede:) - podtrzymuje IP: *.echostar.pl 21.07.03, 01:56
                      Gość portalu: PIKO napisał(a):

                      > To nie wyzwanie. To stwierdzenie.

                      Hmm...a na podstawie czego to stwierdzenie??? Jezeli cos sie stwierdza to musi
                      byc jakas 'materia odwolawcza'smile do ktorej stwierdzenie sie odnosi ale nie
                      musisz sie rumienic; wiele po tobe sie nie spodziewamsmile


                      > "camrut" - czlowiek uposledzony umyslowo (patrz slownik
                      > wegiersko-polski) w kazdym cywilizowanym kraju podlega
                      > ochronie Panstwa.

                      Coz to b. ciekawesmile; to zupelnie taki sam stopien zglebiania etymologicznego
                      jak stwierdzenie,ze PIKO w jezyku suahili znaczy 'wykastrowany pies z kulawa
                      noga'; jesli jednak moja znajomosc wegierskiego nie wystarczy, poprosze o
                      odpowiedni linksmile). Swoja droga ciekawe czy wiesz co to takiego 'IMO' i jak
                      sie ma postac 'camrut' do tego wszystkiego - z twoich powyzszych raczej
                      zanurzen niz wynurzen, wnioskuje,ze nie. Ups...stwierdzam, ze niesmile - materia
                      odwolawcza powyzejsmile


                      > Moze to niedobry przyklad, ale to tak
                      > jakby uderzyc po buzi kogos , kto chodzi w okularach.

                      Coz...przyklady swiadcza o nas samych - znakiem tym jaki przyklad, taki....no
                      sam sobie dokacz, o ile to dla ciebie nie za trudnesmile. Poza tym, uliczni
                      bokserzy nie sa najwyzszych lotow, ale to wszyscy wiemy, dlatego nie musisz
                      sie tym popisywac smile.Zdecydowanie nie zaliczasz sie do wyjatkow
                      potwierdzajacych regule - stanowisz wiekszosc przypadkow stanowiacych baze do
                      fundowania powyzszych sadowsmile
                      • Gość: PIKO Re: etymolog "camrut" IP: 130.94.107.* 21.07.03, 04:44
                        Oj , chyba juz mocno opadles z sil. Cos taki cieniutki
                        jestes Misiu. Rozumek juz odmawia ci porzadnej roboty i
                        piszesz z bledami ortograficznymi. Dzis juz sobie
                        odpocznij a jutro kak bedziesz cos pisal, to popros
                        swoja "Pania od Polskiego" aby sprawdzila twoje teksty
                        pod katem ortografii.
                        • Gość: camrut milo mi - camrut:) IP: *.echostar.pl 21.07.03, 04:51
                          )Dzis juz sobie
                          )odpocznij

                          no dajze juz spokoj, jakies mamusine zapedysmile?!

                          )a jutro kak bedziesz cos pisal, to popros
                          )swoja "Pania od Polskiego" aby sprawdzila twoje teksty
                          )pod katem ortografii.

                          Hmm...czy piszesz o sobie czy 'kak'smile???


                        • Gość: Krzys52 Prosze Ksiedza Pedofila - czep sie kropidla :)) IP: *.proxy.aol.com 21.07.03, 05:02
                          n/t
                          • Gość: drow To ty, Pizdosztof? Ty tak pięknie piździsz IP: 213.133.123.* 21.07.03, 06:51
                            Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

                            > n/t
          • Gość: benc Re: zamienię kolejkę Pico (czyt. piko) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.07.03, 19:32
            na pociąg seksualny
            • Gość: camrut wow:)! 'piko' nie staje na wysokosci zadania:)? IP: *.echostar.pl 21.07.03, 19:38
        • gandalph Re: *** ___ Aborcja___ Mozgu ___ *** 21.07.03, 10:07
          Gość portalu: Krzys52 napisał(a):


          Witaj Krzysiu, na razie krótko skomentuję, obszerniej ustosunkuję się później.
          Otóż nie wiem, czy zauważyłeś, że przynajmniej kilka już wrzaskliwych partii w
          Polsce spuściło z tonu lub wręcz przestało istnieć zaraz po tym, jak się
          dostały do władzy. Przykład: PC, ZChN i coś tam jeszcze. Sądzę, że to nie
          przypadek, lecz reguła. Dla takiego LPR największym nieszczęściem byłoby, gdyby
          weszli do rządu. Kontestować można zawsze, bo za to nie ponosi się
          odpowiedzialności, sytuacja się zmienia, gdy trzeba podejmować decyzje. Uważam,
          że podobnie jest/będzie z KK. "Przewiezie się" i to dość szybko. Czasu nie da
          się odwrócić a średniowiecze i kontrreformacja już dawno minęły. W KK (jak
          zawsze zresztą) zderzają się obecnie dwa nurty: "duszpasterski" czyli ten, do
          którego cała działalność tej instytucji winna się ograniczać,
          oraz "imperialny", tzn. dążący do zdobycia władzy świeckiej, de facto rzecz
          jasna, nie de iure. Do tego dochodzi zwykły oportunizm oraz czysto materialna
          pazerność. Skutek jest jaki jest, ale zauważ Krzysiu, włoscy chadecy trzęśli
          Wlochami od 1945 r., i co? Jak im się prokuratura dobrała do dupy, to
          powyciągała sprawki sprzed 30 lat. Jestem optymistą! A na dziś bliższa,koszula
          ciału...
          > gandalph napisał:
          >
          > Krzysiu, podzielam Twoje poglądy w całej rozciagłości z jednym wszakże
          > wyjątkiem. Otóż jestem większym optymistą i dlatego głęboko wierzę w to, że
          im
          > bardziej pazerny, bezczelny itd.itd. jest KK w Polsce, tym krócej będą trwały
          > jego wpływy. Nie jest to bynajmniej "naiwny optymizm", podobne głosy
          słyszałem
          > nawet z ust ludzi znajdujących sie "po drugiej stronie", a nieco trzeźwiej
          > > myślących.
          > ..
          > :::
          > Czolem Gandalph,
          > aby przekonac sie czy Twoj optymizm jest uzasadniony musimy troche poczekac,
          no
          >
          > i doczekac. Zatem przynajmniej jeszcze ze stu lat w zdrowiu Ci zycze smile)
          > .
          > Optymizm czy pesymizm to dosc plynne okreslenia. Ponad 10 lat temu pisalem w
          > Dzis, ze raz wadliwie skonstruowany system moze trwac przynajmniej nastepne
          45
          > lat. Czy bylem wtedy optymista czy tez pesymista - oto jest pytanie. Ja
          uwazam
          > ze jestem realista, a jak widze rzeczy czarno to dlatego, ze sa czarne a nie
          > dlatego ze mam nature pesymisty.
          > Komunizm upadl w Polsce stosunkowo szybko, ale w Rosji trwal on 70 lat, ktore
          > jest piwo w stosunku do wieku samej Rosji. No wiec duzo to czy malo tych 70
          lat
          > .
          > Musisz pamietac przy tym, ze system polityczny i ideologia laczone byly tam z
          > odpowiedzialnoscia za system ekonomiczny oraz jego niewydolnosc, oraz kiepska
          > funkcjonalnosc wszystkich innych obszarow panstwa. Analogicznie w Polsce.
          > Komunizmowi bylo wiec dosc latwo upasc.
          > Jak to samo wyglada teraz w Polsce - widac jak na dloni: kk zbiera smietanke
          > (duzo smietanki), nie odpowiada za nic - choc rzadzi. Nie odpowiada za nic
          choc
          >
          > jest wspoltworca oraz gwarantem tej krypto-wyznaniowej Polski. Nie odpowiada
          za
          >
          > nic choc jest jednym z aktorow tak zwanej elity - sitwy polityczno-koscielno-
          > rzadowej....
          > .
          > A moze sprobujmy tak: niech "toto" sobie upada kiedy chce a my, w
          miedzyczasie,
          >
          > robmy po prostu swoje. W ten sposob szybciej nam zleci, czyli -
          > retrospektywnie - wyjdziemy na optymistow smile) I stanie na Twoim.smile))
          > .
          > Pozdrawiam
          > K.P.
          >
          >
          >
          > Ale przede wszystkim bardzo dużo do myślenia dała mi teza śp. prof.
          > > Jerzego Łojka w "Wieku markiza de Sade". Otóż wysunął on hipotezę dotycząc
          > ą
          > > przyczyn zaciekłego antyklerykalizmu rewolucji francuskiej, mianowicie
          > > zastrzegając się, że rzecz wymaga zbadania i udowodnienia, twierdził, że w
          >
          > > historiografii na ogół nie uwzględnia się czegoś, co można by
          > nazwać "podłożem
          > > psychologicznym", krótko mówiąc, kościół we Francji w poprzednich stulecia
          > ch
          > > bardzo mocno zapracował na wybujały antyklerykalizm po 1789 r.; patrz właś
          > nie
          > > choćby pisma markiza de Sade.
          > > Przenosząc rzecz na nasz polski grunt, to wszystko co powiedziałem można
          > > streścić: "Im gorzej, tym lepiej, im gorzej tym krócej..."
          • Gość: Krzys52 Re: *** ___ Aborcja___ Mozgu ___ *** IP: *.proxy.aol.com 23.07.03, 03:27
            Cieszy mnie Twoj optymizm Gandalph,
            a jak to sie ulozy i kiedy - moze doczekamy. Oby.
            .
            Problem glownie w tym, ze swiat nie czeka, czyli powieksza sie dystans pomiedzy
            owym "swiatem", a Polska.
            Ponadto jak znam te czarna szumowine, oni zawsze sa w stanie tak oglupic
            baranine z nad Wisly, ze i nastepny zakret historii zalicza na swoja korzysc.
            Masz do czynienia z notorycznymi klamcami i oszustami,ktorzy przy okazji
            swietnie zorganizowani sa w najwiekszej na swiecie szajce klamcow i oszustow (w
            Polsce to sa jeszcze zlodzieje).
            I co bys chlopie nie zrobil ta banda jest w stanie skomplikowac Tobie
            osiagniecie celow - przy szerokim poparciu baraniny.
            Popatrz na te aktualna "demokracje z wartosciami" ktora czarny przepchnal z
            uzyciem czerwonego. Przeciez widzisz ze to nie dziala o czym od poczatku
            wiadomo bylo. Takie oszustwa to oni sa w stanie wymyslac i realizowac raz na
            rok. A te glupie i tak rymna na kolana przed klechami. W kosciele masz do
            czynienia z bardzo zywotnym gadem, Gandalph.
            .
            Pozdrawiam
            K.P.
            • kolargol Re: *** ___ Aborcja___ Mozgu ___ *** 23.07.03, 03:58
              Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

              > Cieszy mnie Twoj optymizm Gandalph,
              > a jak to sie ulozy i kiedy - moze doczekamy. Oby.
              > .
              > Problem glownie w tym, ze swiat nie czeka, czyli
              powieksza sie dystans pomiedzy
              >
              > owym "swiatem", a Polska.
              > Ponadto jak znam te czarna szumowine, oni zawsze sa w
              stanie tak oglupic
              > baranine z nad Wisly, ze i nastepny zakret historii
              zalicza na swoja korzysc.
              > Masz do czynienia z notorycznymi klamcami i
              oszustami,ktorzy przy okazji
              > swietnie zorganizowani sa w najwiekszej na swiecie
              szajce klamcow i oszustow (w
              >
              > Polsce to sa jeszcze zlodzieje).
              > I co bys chlopie nie zrobil ta banda jest w stanie
              skomplikowac Tobie
              > osiagniecie celow - przy szerokim poparciu baraniny.
              > Popatrz na te aktualna "demokracje z wartosciami" ktora
              czarny przepchnal z
              > uzyciem czerwonego. Przeciez widzisz ze to nie dziala o
              czym od poczatku
              > wiadomo bylo. Takie oszustwa to oni sa w stanie
              wymyslac i realizowac raz na
              > rok. A te glupie i tak rymna na kolana przed klechami.
              W kosciele masz do
              > czynienia z bardzo zywotnym gadem, Gandalph.
              > .
              > Pozdrawiam
              > K.P.




              Krzysiu52 "czarny" przepchnal to z pomoca twojego kumpla
              "czerwonego zomowca" Krakena a wiec posrednio i z twoja
              pomoca. Smutne to ze przyczyniasz sie do tego wszystkigo.
              • kkkaczory_piss_brothers KOLA na co ty za bzdury znowu piszesz, dziecko 23.07.03, 04:23
                kolargol napisał:

                > Krzysiu52 "czarny" przepchnal to z pomoca twojego kumpla
                > "czerwonego zomowca" Krakena a wiec posrednio i z twoja
                > pomoca. Smutne to ze przyczyniasz sie do tego wszystkigo.

                Czy tylko na tak nedzny sylogizm prostacki ciebie stac?!

                Kola daj juz sobie spokoj, a jak chcesz porozmawiac merytorycznie to zapraszam:

                www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=212&w=6787841
                • kolargol Re: KOLA na co ty za bzdury znowu piszesz, dzieck 23.07.03, 04:40
                  kkkaczory_piss_brothers napisała:

                  > kolargol napisał:
                  >
                  > > Krzysiu52 "czarny" przepchnal to z pomoca twojego kumpla
                  > > "czerwonego zomowca" Krakena a wiec posrednio i z twoja
                  > > pomoca. Smutne to ze przyczyniasz sie do tego wszystkigo.
                  >
                  > Czy tylko na tak nedzny sylogizm prostacki ciebie stac?!
                  >
                  > Kola daj juz sobie spokoj, a jak chcesz porozmawiac
                  merytorycznie to zapraszam:
                  >
                  > <a
                  href="http://www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=212&w=6787841"target="_blank">www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=212&w=6787841</a>




                  Ja chce porozmawiac merytorycznie z Krzysiem52 o tym
                  dlaczego jest kumplem zomowca.
                  • kkkaczory_piss_brothers KOLA nie badz dziecko, bo juz nikt z toba nie bedz 23.07.03, 04:58
                    bedzie chcial rozmawiac.

                    Wiesz co gowniaz z ciebie
                    • kolargol Re: KOLA nie badz dziecko, bo juz nikt z toba nie 23.07.03, 05:12
                      kkkaczory_piss_brothers napisała:

                      > bedzie chcial rozmawiac.
                      >
                      > Wiesz co gowniaz z ciebie


                      Dlaczego?
                      • kkkaczory_piss_brothers Re: KOLA nie badz dziecko, bo juz nikt z toba nie 23.07.03, 20:24
                        kolargol napisał:

                        > kkkaczory_piss_brothers napisała:
                        >
                        > > bedzie chcial rozmawiac.
                        > >
                        > > Wiesz co gowniaz z ciebie
                        >
                        >
                        > Dlaczego?

                        Poniewa wachasz cudza bielizne!!!
                        Nie piszesz postow na temat
                        I nie odpowiadasz na pytania (np.Camrut):

                        www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=28&w=7094426
                      • Gość: camrut KORALGOL ZACZNIJ ODP. A NIE UCIEKAJ WLOCHATKU! IP: *.echostar.pl 23.07.03, 23:30
                        • Gość: Krzys52 Misia w Szamponie Insektobojczym Wykapac Nalezy IP: *.proxy.aol.com 24.07.03, 16:17
                          a nastepnie wysuszyc przy pomocy suszarki do wlosow. By znow byl sliczny i
                          bardzo puchaty surprised)
                          .
                          Pozdrawiam
                          K.
            • Gość: drow To ty, Pizdosztof? Ty tak świetnie piździsz IP: 213.133.123.* 23.07.03, 14:59
              Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

              > Cieszy mnie Twoj optymizm Gandalph,
              > a jak to sie ulozy i kiedy - moze doczekamy. Oby.
              > .
              > Problem glownie w tym, ze swiat nie czeka, czyli powieksza sie dystans pomiedzy
              >
              > owym "swiatem", a Polska.
              > Ponadto jak znam te czarna szumowine, oni zawsze sa w stanie tak oglupic
              > baranine z nad Wisly, ze i nastepny zakret historii zalicza na swoja korzysc.
              > Masz do czynienia z notorycznymi klamcami i oszustami,ktorzy przy okazji
              > swietnie zorganizowani sa w najwiekszej na swiecie szajce klamcow i oszustow (w
              >
              > Polsce to sa jeszcze zlodzieje).
              > I co bys chlopie nie zrobil ta banda jest w stanie skomplikowac Tobie
              > osiagniecie celow - przy szerokim poparciu baraniny.
              > Popatrz na te aktualna "demokracje z wartosciami" ktora czarny przepchnal z
              > uzyciem czerwonego. Przeciez widzisz ze to nie dziala o czym od poczatku
              > wiadomo bylo. Takie oszustwa to oni sa w stanie wymyslac i realizowac raz na
              > rok. A te glupie i tak rymna na kolana przed klechami. W kosciele masz do
              > czynienia z bardzo zywotnym gadem, Gandalph.
              > .
              > Pozdrawiam
              > K.P.
    • Gość: Krzys52 *** _Podbitka dla Katarynki_ *** .......n/t IP: *.proxy.aol.com 25.07.03, 06:41
      • kolargol Re: *** _Podbitka dla Katarynki_ *** .......n/t 25.07.03, 06:43
        Krzysiu52 dlaczego obdarzyles szacunkiem zomowca Krakena?
        Odpowiedz bo Camrut czeka.
        • Gość: camrut KORALGOL! nareszcie - mam kilka pytan:).... IP: *.echostar.pl 25.07.03, 06:45
          • Gość: camrut zap.do watku,ktory specjalnie dla ciebie zalozylam IP: *.echostar.pl 25.07.03, 06:47

            www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=28&w=7094426
            • kolargol Re: zap.do watku,ktory specjalnie dla ciebie zalo 25.07.03, 06:52
              Czego ty nie rozumiesz?
              Juz ci wytlumaczylem ze Kraken to zomowiec do czego sie
              sam publicznie przyznal i do tego idiota ktory wypisuje
              same brednie min. na temat powstncow warszawskich, a
              Krzysio52 uwaza go za swojego kumpla. Jesli nie wierzysz
              to spytaj Krzysia.
              • Gość: camrut nie bajdurz mi tu, tylko konkrety prosze IP: *.echostar.pl 25.07.03, 07:02
                koralgol, przestan byc bardziej dziecinny niz twij nick - chyba nie sadzisz,ze
                komus tak malo powaznemu jak ty uwierze na slowo: chyba nie chcesz mi
                powiedziec,ze uganiasz sie za chlopakami - bos taki samotny...
                Slowem DOWODY rozumiesz: linki, cytaty podparte odnosnikami cokolwiek tam
                sobie chcesz.
                To chyba nie jest dla ciebie za trudne?
                Jak zwiejesz kolejny raz i tak cie znajde.Dopoki mi nie odpowiesz. W koncu co
                jak co, ale to cie dziwic nie powinno -przeciez to twoja metoda.
                • kolargol Re: nie bajdurz mi tu, tylko konkrety prosze 25.07.03, 07:06
                  Widze ze pewne rzeczy sa za trudne dla ciebie do
                  zrozumienia. No coz, na swiecie sa rozni ludzie wiec i
                  tacy jak ty sa pewnie potrzebni. Nie przejmuj sie. Mimo
                  ze masz problemy ze zrozumieniem prostych zdan na pewno
                  znajdziesz swoje miejsce w zyciu. Powodzenia.
                  • Gość: camrut Misiu, dowody...nie wywody...ile razy ci tlumaczyc IP: *.echostar.pl 25.07.03, 07:14
                    kolargol napisał:

                    > Widze ze pewne rzeczy sa za trudne dla ciebie do
                    > zrozumienia.

                    Hmm...nie musisz sie tak uprzedmiotawic... rozumiem, pewne zezwierzecenie, ale
                    zeby degradowac sie do przedmiotu, ba mozna by rzec narzedziasmile...a w czyich
                    rekach misiu?

                    No coz, na swiecie sa rozni ludzie wiec i
                    > tacy jak ty sa pewnie potrzebni.

                    Jeszcze troche i poczytam to za adoracjesmile A co z chlopcami? Juz nie, oni nie?!

                    Nie przejmuj sie.

                    Jeszcze troche i wobec powyzszego zaczne....

                    Mimo> ze masz problemy ze zrozumieniem prostych zdan na pewno
                    > znajdziesz swoje miejsce w zyciu. Powodzenia.

                    Misiu, tyle razy, tyle razy Ci powtarzam, mozesz mowic do siebie na glos, ale
                    zeby to pisac i to na forum??? Moj ty maly ekshibicjonistosmile
    • camrut W OBRONIE NIEZBYWALNYCH ZADA MIARA PRAW, 26.07.03, 06:14

      Krzyś napisał:

      )Moje prawa ważniejsze są od religijnych i estetycznych uczuć osób i grup
      )korzystających na ograniczaniu mych praw.


      ...........
      Z racji jedynie niezaprzeczalnej principium nad princypialis o prawach
      człowieka orzekającej, a która ważniejszą od ‘pieśni nad pieśniami’
      rozśpiewanego tłumu jest, w swej ludyczności pogrążonego, bo na świadomym a
      nie afektywnym stosunku do drugiego człowieka opartej; na niezbywalnej
      zasadzie, pierwszej wśród innych, zaczynającej się od słów:
      .......
      >‘ Wszyscy ludzie rodzą się WOLNI i RÓWNI pod względem swej godności i swych
      praw. Są oni obdarzeni >rozumem i sumieniem i powinni postępować wobec innych
      w duchu braterstwa’
      ........

      Mojej wolności i równości nie mam zamiaru zbyć w imię żadnych instytucjonalnie
      narzuconych moralności czy w podobny sposób przekazanej ‘wrażliwości’
      estetycznej - opierających się na podziale pomiędzy równych i równiejszych,
      tylko na podstawie pełnionych funkcji stawiających jednych nad drugimi,
      uzurpującymi sobie prawo do rozgrzeszania lub potępiania moich czynów w imię
      niczym nieuzasadnionych odwołań do fantasmagorycznych konstrukcji (...) W
      imię instytucji lekce sobie ważących godność i wolność innych – wbrew
      głoszonym przez siebie hasłom - bez ich uprzedniej zgody włączając w system
      (chrzest) oparty na przeświadczeniu wyższości i nieomylności jednostki (dogmat
      o nieomylności papieża) - czyli dążący w swych założeniach do nierówności
      społecznej; który nie pozwala postępować mi wobec innych w duchu braterstwa
      wymagając w pierwszym rzędzie oddania posłuszeństwa i czci o bałwochwalczym
      charakterze (czczenie figur gipsowych, drewnianych, a nawet i plastykowych,
      klękanie przed płótnami przedstawiającymi akty przemocy jak i nieustanne
      kontemplowanie miernych produktów rzemieślniczych – prostopadle złączonych
      kawałków drewna) abstrakcyjnym bytom.

      Ponadto zwrot ‘wszyscy ludzie(...)Są oni obdarzeni rozumem i sumieniem’ -
      raz na zawsze uznaje moje prawa do rozporządzania moimi wrzodami, kończynami,
      zygotami – jako, ze one sumienia jak i rozumu nie posiadają stanowiąc
      integralną część mojej osoby jak i moją_li_tylko_własność – chronioną równie
      niezbywalnym prawem własności.

      i dalej:
      .........
      >‘Nie wolno ponadto czynić żadnej różnicy w zależności od sytuacji
      politycznej, prawnej lub międzynarodowej >kraju lub obszaru, do którego dana
      osoba należy, bez względu na to, czy dany kraj lub obszar jest niepodległy,
      >czy też podlega systemowi powiernictwa, nie rządzi się samodzielnie lub jest
      w jakikolwiek sposób ograniczony >w swej niepodległości.’
      ..........

      Nie ważne zatem, kto w kolejności ster przejmie i w jakie układy wikłać się
      pocznie; czy prawicowa tradycyjnie konserwatywna kołtuneria światełko w tunelu
      w owym związku z religią ujrzy, czy przeżarta lenistwem lewica - moje prawa
      są od owego związku niezależne, żaden układ ich zachwiać nie jest w stanie -
      nie tylko jakościowy ale i ilościowy (...) a człony konstytuujące ów układ
      wszelkie swoje wewnętrzne regulacje zmuszone są uznać za wtórne w stosunku do
      moich, nadrzędnych niezbywalnych praw.

      ..........
      >‘Wszyscy są równi wobec prawa i mają prawo bez jakiejkolwiek różnicy do
      jednakowej ochrony prawnej. >Wszyscy maja prawo do jakiejkolwiek ochrony przed
      jakąkolwiek dyskryminacją, będącej pogwałceniem >niniejszej deklaracji i przed
      jakimkolwiek narażaniem na taką dyskryminacje’
      ...........

      Z racji pozostawania przeze mnie w ‘mniejszości’ – co ma miejsce w kraju,
      gdzie zgodnie przyjmuje się występowanie przeszło 90% ludności katolickiej,
      jako osoba nie podzielająca powyższego przekonania (ateista), narażona jestem
      na dyskryminacje i pogwałcenie moich uczuć, przez nachalne bombardowanie mnie
      w miejscach publicznych – z zaznaczeniem: nie do tego przeznaczonych -
      tempom indoktrynacją odwołującą się do systemu wierzeń i regulacji wtórnych w
      stosunku do mych niezbywalnych praw, wymuszając na mnie poprzez zastraszenie
      i przemoc – sprowadzające się do możliwości naruszenia mojej nietykalności
      osobistej (bojówki LPR – uznającej się za reprezentantów owego religijnego
      ruchu ), a także napiętnowanie i ośmieszanie mych wartości i przekonań (
      uczestniczenie pijanych dygnitarzy kk w uroczystościach o wysokim znaczeniu
      narodowym, a także randze międzynarodowej, upowszechnianie systemu korupcji) –
      do przyjęcia i zaakceptowania powyższych nagannych, nie do przyjęcia na
      gruncie moich gwarantowanych prawem racji.






      ............
      >‘Nie wolno ingerować samowolnie w czyjeś życie prywatne, rodzinne, domowe,
      ani w jego korespondencje, ani >tez uwłaczać jego honorowi lub dobremu
      imieniu. Każdy człowiek ma prawo do ochrony prawnej przeciwko >takiej
      ingerencji lub uwłaczaniu.
      ............

      Owa ingerencja w moje niezbywalne prawa a także im uwłaczanie jest nagminnie
      praktykowana, przez prostacki system napiętnowania i upowszechnianie
      nietolerancji w stosunku do innych: czy to orientacji seksualnych, czy też
      prawa do planowania rodziny a także korzystania z przysługujących mi usług i
      zabiegów medycznych (aborcja, środki antykoncepcyjne, badania prenatalne) – co
      jest zamachem na moje życie prywatne, rodzinne, domowe – organizowanym na
      zasadzie samowoli – bez mojej wcześniejszej zgody na powyższe(...)

      Utrzymywanie i rozpowszechnianie kłamliwego twierdzenia o wyższości jednych
      nad drugimi – polegającego na przypisaniu pewnej grupie ‘nadprzyrodzonych ‘
      praw wyprowadzanych z pełnionych funkcji - do tzw. rozgrzeszania, czyli
      oczyszczania z wykroczeń danej jednostki – opartym na systemie ‘wyciągania’
      intymnych informacji – prowadzi nie tylko do naruszenia prywatności ale i
      tez uwłacza honorowi lub dobremu imieniu.

      .............
      >‘Każdy człowiek ma prawo wolności myśli, sumienia i wyznania; prawo to
      obejmuje swobodę zmiany wyznania >lub wiary oraz swobodę głoszenia swojego
      wyznania wiary bądź indywidualnie, bądź wespół z innymi ludźmi, >publicznie
      lub prywatnie, poprzez nauczanie, praktykowanie, uprawianie kultu i
      przestrzeganie obyczajów’
      .............

      Owe niezbywalne prawo nie nosi żadnej etykiety przypisującej je do
      określonego światopoglądu – wierzenia; żaden też podobny system nie_ jest nie
      tylko względem owego prawa nadrzędny: nie_jest nadrzędny również w stosunku
      do pozostałych wierzeń_ systemów. Żadne też uwikłanie w religie nie może
      służyć do dyskryminacji pozostałych (czym jest chociażby łożenie na rzecz
      większościowego wyznania z prywatnej kieszeni podatnika).

      I tak rozważając to na gruncie narodowego ‘grajdołka’:
      Miejsce religii chrześcijańskiej wraz z jej odłamami (np. katolicyzmem) jest
      tam, gdzie miejsce innych religii, a wiec zaliczenie ich do grupy zjawisk
      interesujących socjologicznie, jako wytworów grup społecznych, czy całych
      społeczeństw nawet; ciekawych szczególnie dla religioznastwa.

      Takie podejście dyskwalifikuje, degraduje, a w końcu odbiera
      wierzącym /parafianom wraz z całym aparatem władzy kościelnej - duchownymi /
      uprzywilejowana pozycje wiążąca się z posiadaniem tzw. monopolu na 'jedyna
      prawdę' wynikająca miedzy innymi z przekonania powyższych o pozostawaniu w
      szczególnych kontaktach z absolutem a nawet w strefie jego szczególnych
      zainteresowań (...).
    • camrut W OBRONIE NIEZBYWALNYCH ZADA MIARA PRAW - cd, 26.07.03, 06:14
      ...
      Kodeks moralny każdej grupy wyznaniowej jest budulcem kręgosłupa li tylko jej
      wyznawców.
      Decydując się na przynależność do jakiejś grupy wyznaniowej, przyjmuje się też
      siłą rzeczy system wartości, przekonań, ustaleń nakazów i zakazów
      charakterystycznych dla danej grupy. Ponieważ żadna z grup nie posiada
      monopolu na 'jedynie obowiązująca prawdę' przekazana za takim czy innym
      pośrednictwem wyznawcom przez 'absolut'- [ religia, system wierzeń jest
      wytworem jak najbardziej ludzkim, o jak najbardziej 'człowieczym' obliczu
      mechanizmem pomagającym scalać, integrować grupy koncentrując je wokół
      wspólnych wartości czy nadając im 'sens życia']- zakres każdej grupy
      wyznaniowej zaczyna i kończy się na danej grupie, a hermetyczność takiego
      układu zapewnia jego przetrwanie;

      Żadna wiec z grup wyznaniowych z racji swojej BASNIOWEJ KONSTRUKCJI
      (pozostając wytworem, projekcja ludzkiego umyslu) a nie FAKTYCZNEGO OBCOWANIA
      Z ABSOLUTEM nie ma żadnego prawa (w tym moralnego z racji braku dowodu na
      wyższość jednej grupy nad druga; jako, że wszystkie w takim samym stopniu
      pozostają w sferze fantasmagorii) do ekstrapolowania swoich przekonań, czy
      systemu wartości na
      inne jednostki, tudzież grupy.

      I w reszcie sedno sprawy:
      ..........
      >‘Każdy człowiek ma prawo wolności opinii i wyrażania jej; prawo to obejmuje
      swobodę posiadania niezależnej >opinii, poszukiwania, otrzymywania i
      rozpowszechniania informacji i poglądów wszelkimi środkami bez względu >na
      granice’
      ..........

      Tu mieści się historia z Nieznalska i orzecznictwem sądu w jej sprawie.
      Aspekty i konteksty owego dzieła
      nie-dzieła które wobec powyższego powinny być zauważone i przy wydawaniu
      wyroku wzięte pod uwagę...Jednakże sad okazał się wyjątkowo 'twórczym'
      podejściem do sprawy....znanym z niechlubnej historii (...)

      1. mówimy o wolności artystki, która bez względu na marność swej sztuki zwać
      się tak będzie...bo choćby ma na to papierysmile, przypieczętowane ukończeniem
      szkoły odpowiedniej, ASP skąd inąd znanej.

      2. prace tejże artystki, objęte zalecaną ' wolnością opinii i wyrażaniem jej;
      posiadaniem niezależnej opinii, poszukiwaniem, otrzymywaniem i
      rozpowszechnianiem informacji i poglądów wszelkimi środkami bez względu na
      granice’ wystawiane były w miejscu, którego KONTEKST nadaje odbiór dziełom
      właściwy - które zwie się galeria

      3. Sztukę jak wiadomo czytamy przez kontekst pewien (stad takie badania jak
      historia sztuki); bez niego odbiór dzieła staje się niepełny, ba, ograniczony
      nawet do najbardziej prostych skojarzeń naszego umysłu - pozostając bez
      związku z zamysłem autora – czego najlepszym przykładem jest sięgając
      najbliżej twórczość Malczewskiego, a czego zdaje się doświadczyła Nieznalska i
      my wszyscy.
      Pozostaje jednak pytanie : dlaczego karać kiepską bądź co bądź artystkę za
      wytwór wyobraźni opartej na prostych skojarzeniach grupki składającej się w
      porywach z 15 osób?
      Jeśli czegoś byliśmy świadkami to oprócz niezbyt_dobrej_ instalacji _autorki
      był to gorszący, ekshibicjonistyczny pokaz meandrów umysłowości narodowych
      chrześcijan.

      A przecież:
      ..........
      >‘Każdy człowiek ma prawo do swobodnego uczestniczenia w życiu kulturalnym
      społeczeństwa, do korzystania >ze sztuki, do uczestniczenia w postępie nauki i
      korzystania z jego dobrodziejstw.’
      ..........

      jak i:

      ...........
      >‘Każdy człowiek ma prawo do ochrony moralnych lub i materialnych korzyści
      wynikających z jakiejkolwiek jego >działalności naukowej, literackiej, lub
      artystycznej.’
      ...........

      I wydaje się, że wobec powyższego, wobec niezbywalnych żadną miarą praw,
      Nieznalskiej przysługuje ochrona.
      I taką zapewne otrzyma – niestety nie u nas ale w Brukseli .
      W obronie moich NIEZBYWALNYCH praw, nie pozostaje mi nic innego jak ponownie
      stwierdzić:
      KOŚCIÓŁ ŁAPY PRECZ OD PAŃSTWA

      z wyrazami szacunku
      K.R.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja