KOSCIOL LAPY PRECZ OD PANSTWA !!!!!!!!

IP: *.echostar.pl 21.07.03, 03:45
Na udany poczatek proponuje swoiste credeo:

miejsce religii chrzescijanskiej wraz z jej odlamami (np.katolicyzmem) jest
tam, gdzie miejsce innych religii, a wiec zaliczenie ich do grupy zjawisk
interesujacych socjologicznie, jako wytworow grup spolecznych, czy calych
spoleczenstw nawet; ciekawych szczegolnie dla religioznastwa.

Takie podejsie dyskwalifikuje, degraduje, a w koncu odbiera
wierzacym/parafianom wraz z calym aparatem wladzy koscielnej - duchownymi /
uprzywilejowana pozycje wiazaca sie z posiadaniem tzw. monopolu na 'jedyna
prawde' wynikajaca miedzy innymi z przekonania powyzszych o pozostawaniu w
szczegolnych kontaktach z absolutem a nawet w strefie jego szczegolnych
zainteresowan (...).
...

Moral z tego taki:
Kodeks moralny kazdej grupy wyznaniowej jest budulcem kregoslupa li tylko
ich
wyznawcow.

Ujmujac to inaczej:
decydujac sie na przynaleznosc do jakiejs grupy wyznaniowej, przyjmuje sie
tez
sila rzeczy system wartosci, przekonan, ustalen nakazow i zakazow
charakterystycznych dla danej grupy. Poniewaz zadna z grup nie posiada
monopolu na 'jedynie obowiazujaca prawde' przekazana za takim czy innym
posrednictwem wyznawcom przez 'abosolut'- [ religia, system wierzen jest
wytworem jak najbardziej ludzkim, o jaknajbardziej 'czlowieczym' obliczu
mechanizmem pomagajacym scalac, integrowac grupy koncentrujac je wokol
wspolnych wartosci czy nadajac im 'sens zycia']- zakres kazdej grupy
wyznanoiowej zaczyna i konczy sie na danej grupie, a hermetycznosc takiego
ukladu zapewnia jego przetrwanie;

A wiec:
Zadna z grup wyznaniowych z racji swojej BASNIOWEJ KONSTRUKCJI (pozostajac
wytworem, projekcja ludzkiego umyslu) a nie FAKTYCZNEGO OBCOWANIA Z
ABSOLUTEM
nie ma zadnego prawa (w tym moralnego z racji braku dowodu na wyzszosc
jednej
grupy nad druga; jako,ze wszystkie w takim samym stopniu pozostaja w sferze
fantasmagorii) do ekstrapolowania swoich przekonan, czy systemu wartosci na
inne jednostki, tudziez grupy.

czyli:
kosciol lapy precz od panstwa!!!!!!!


    • Gość: PIKO Re: CAMRUT, Lapy precz od komputera IP: *.gen.twtelecom.net 21.07.03, 06:44
      jak w tytule
      • camrut pikusiu, znow zle przepisales post:)! 21.07.03, 06:47
        • Gość: PIKO Re: pikusiu, znow zle przepisales post:)! IP: *.gen.twtelecom.net 21.07.03, 06:58
          Nie przepisalem zle. Sam (osobiscie w co pewnie nie
          uwierzysz)to wymyslilem i dopiero pozniej zorientowalem
          sie , ze umiesciles swoj "referat" na wszystkich
          mozliwych forach od fotografi poczynajac, poprzez forum
          o pogodzie a skonczywszy na forum na temat samochodow.
          Masz glowe na karku. Odpisuje tylko na jednym.
          • camrut Re: pikusiu, znow zle przepisales post:)! 21.07.03, 07:15
            Gość portalu: PIKO napisał(a):

            > Nie przepisalem zle. Sam (osobiscie w co pewnie nie
            > uwierzysz)to wymyslilem

            masz racje pikusiu, nie uwierze; ale to dobrze,ze dopuszczasz taka mozliwosc,
            przynajmniej nie powinienes czuc sie w wyniku tego rozgoryczonysmile

            > dopiero pozniej zorientowalem
            > sie , ze umiesciles swoj "referat" na wszystkich
            > mozliwych forach od fotografi poczynajac, poprzez forum
            > o pogodzie a skonczywszy na forum na temat samochodow.

            ???
            Pikusiu, obawiam sie,ze niedlugo bedziemy musieli skonczyc ta jakze mila
            konwersacjesmile ty juz mnie widzisz wszedziesmile! No chyba,ze adres zaczynajacy
            sie od 'echostar'...dajesz mi na wylacznosc...coz to wruszajace....
            Czy uwazasz za mozliwe korzystanie z jednego lacza internetowego za pomoca
            tzw. switch'a rozdzielajacego je na kilka lub kilkanascie komputerow; co ma
            miejsce przy zakladaniu polaczen komputerowych przez jedna firme w tym samym
            kompleksie budynkow??? (u nas w Polsce to sie nazywa osiedlesmile)
            Bardzo mnie interesuje twoja opinia w tym wzgledzie, matolkusmile))
            ciekawe co na to uzytkownicy np. aol.comsmile

            > Masz glowe na karku.

            W koncu musiales do tego dojsc, choc z ciebie zboczeniec - po tym wtrecie z
            lustrem i z parkiem zdania raczej nie zmieniesmile!

            piko napisal:
            )Wez ksiazke od
            )biologii, stan przed lustrem sciagnij majtki i porownaj
            )anatomie kobiety i mezczyzny. Zorientujesz sie wtedy
            )kim jestes.Mozesz tez isc wieczorem do ciemnego parku, rozebrac
            )sie i jak zacznie cie gwalcic facet to znaczy, ze
            )jestes kobieta, a jak zacznie napastowac kobieta - tos
            )mezczyzna.


      • kkkaczory_piss_brothers Re:PIKO, Lapy precz od komputera 23.07.03, 18:40
        Gość portalu: PIKO napisał(a):

        > jak w tytule
        • Gość: camrut prosze, nie tak ostro,bo mi go znow wystraszycie:) IP: *.echostar.pl 25.07.03, 17:39
      • Gość: makler Re: CAMRUT, Lapy precz od komputera IP: *.acn.waw.pl 28.07.03, 19:57
        Precz , czerwone ścierwo prostytuckie do swego protektora Urbana . Z chujami
        precz !!! Z pizdami , takimi jak Camrut też !!!
    • Gość: Krzys52 Popieram w Calej Rozciaglosci IP: *.proxy.aol.com 21.07.03, 07:05

      Obowiazkiem panstwa jest dopilnowywanie prawa obywateli do praktykowania
      wolnosci przekonan. Wiaze sie to z zalozeniem, ze zadna z grup nie ma az tak
      dobrej recepty na dobre zycie by narzucanie jej innym grupom oraz jednostkom
      moglo byc usprawiedliwione.
      By powyzsze moglo byc realizowane w praktyce panstwo nie moze wykazywac sie
      jakakolwiek ideologiczna preferencja. W przeciwnym przypadku, preferujac jedna
      z ideologii panstwo staje sie narzedziem opresji w stosunku do wszystkich
      innych grup. Ba, nawet w przypadku polskich katolikow wystepuja zroznicowane
      preferencje oraz zapotrzebowanie na oferty kk. Zideologizowane panstwo - jak
      obecna polskie - uwiklane jest w stosowanie religijnego przymusu.
      .
      Pozdrawiam
      Krzysztof
      .
      PS....A na tego debila nie zwracaj uwagi. Niech sobie wypisuje co chce - nie ma
      to znaczenia. I tak widac, ze nie w przyjaznych zamiarach sie przylepil.



      • Gość: PIKO Re: Kretyn Absolutny w Calej Rozciaglosci IP: *.gen.twtelecom.net 21.07.03, 07:15
        Jak w tytule.
        • Gość: Krzys52 zapomniales dodac: Do Uslug - kretynie w calej r.. IP: *.proxy.aol.com 21.07.03, 07:18
          ...rozciaglosci, jak w tytule.
          • Gość: PIKO Re: zapomniales dodac: Do Uslug - kretynie w cale IP: 130.94.107.* 21.07.03, 07:27
            Przepraszam
        • camrut PIKOtwojaPorazajacaSzczeroscWzbudzaSympatie:) 22.07.03, 17:44
      • camrut Re: Popieram w Calej Rozciaglosci 21.07.03, 07:21
        .....

        Niestety w tzw 'wolnej Polsce' doczekalismy sie zgola czego innego. Panstwo
        nie tylko zaczyna preferowac konkretna ideologie; wykazuje jej calkowita
        akceptacje, ba, utozsamia sie z nia - czemu daje wyraz na arenie
        miedzynarodowej - wystepujac w obronie interesow jednej li tylko grupy
        wyznaniowej (kk). Co zatem z innymi mniejszosciami??? Zmowa milczenia, czy
        jawna dyskryminacja?!

        serdecznosci Krzysiusmile!
        a co do piko...coz...za to skutecznie podbija moj watek, a ze matol z
        niego...nawet nie zdaje sobie sprawy ze swojej niezamierzonej pomocy :0)


        • Gość: Krzys52 Nie odpowiadaj temu imbecylowi PIKO. Odpowiem mu IP: *.proxy.aol.com 21.07.03, 07:32
          jutro. A teraz ide spac, Kamilo. Po prostu olej gnojka, co to za innymi snuje
          sie jak smrod po gaciach a sam nie potrafi napisac nic, kapusciana glowa. Musi
          jakis wyskrobek. sad(
          .
          Serdecznosci
          Krzysztof
          • camrut Re: Nie odpowiadaj temu imbecylowi PIKO. Odpowiem 21.07.03, 07:34
            no to dobrej nocy, Krzysiu!
            Ja tez zaraz ide spacsmile

            do jutra :0)!
    • Gość: LONGERgierTYCHkoni Zachowawczosc KOSCIOLA i jego katoHOlikow!!! IP: *.echostar.pl 21.07.03, 16:18
      Polozenie lap Kosciol na Panstwie jest mozliwione m.in. poprzez zachowawczosc
      KK!
      Gdy spojrzymy na historie staje sie to jeszcze bardziej widoczne!!!

      Zmiennosc gloszonych 'prawd', moralnosci, wyznaczania grzechow i odpowiednio
      dobrana 'glosnosc' wypowiedzi.
      Tak, aby w niektorych kwestiach zbytnio nie zrazac do siebie wyznawcow, a w
      innych ich sobie zaskarbiac (oczywiscie mowie tylko o katolikach i to tylko o
      tych, ktorzy potrafia myslec samodzielnie [katolik myslacy samodzielnie -
      oksymoron?], a nie o katoHOlikach uzaleznionych od kazdego pierdu ksiedza).

      Gdyby kosciol byl konsekwentny to np. powiniem traktowac tak samo i tak samo
      krzyczec w przypadku:
      1) spiralki domacicznej, pigulke 'dzien po' (do 72 godz. lub mozna zazyc
      zwykle tabletki antykoncepcyjne w ilosci 2-3, aby osiagnac ten sam efekt) jak
      w przypadku tabletki RU - skutek ten sam, ten maly czlowiekczek (tfu
      czlowieczek) nie ma szans na przezycie.

      Skutek, wynik jest ten sam. Morduje sie Czlowieka, Dusza idzie do....(no
      wlasnie gdzie idzie ta dusza?! przeciez posiada grzech pierworodny, ale jest
      niewinna?).

      Niech teraz kosciol krzyczy z taka sama moca, ze spiralki domaciczna,
      pigulka 'dzien po' sa takimi samymi srodkami jak aborcja, ze jest to rowniez
      swiadome morderstwo czlowieka.
      Kobieta ze spiralka jest morderczynia!!! I to dzialajaca z premedytacja!!!

      KK jest oportunistyczny! - rezygnuje z gloszonych zasad dla doraznych korzysci.

      A co z sadem ostatecznym-dlaczego nie uswiadamiaja, ze to jest taki sam grzech
      ciezki-morderstwo, a co z tymi nienarodzonymi dziecmi?!

      Ilu wiernych odeszlo by gdyby kosciol krzyczal, ze kobiety ze spiralkami to
      morderczynie.

      CZY POSIADANIE SPIRALKI JEST GRZECHEM?

      Dlaczego ksieza nie uswiadamiaja tego tak dobitnie jak w przypadku aborcji,
      przeciez to jest tez wedlug nich grzech.
      Kobieta ze spiralka grzeszy(antykoncepcja) i nie moze przyjac Chrystusa,
      podczas wsadzenia jego przez ksiedza.
      A co z formulka 'CHCE SIE POPRAWIC'?! wypowiadanej podczas spowiedzi, czy
      ksiadz nie powinien zadac natychmiastowego i niezwlocznego wyciagniecia
      spiralki i to na jego oczach, a dopiero pozniej rozgrzeszyc?!

      Przeciez, gdy ja rozgrzesza to ona caly czas grzeszy!
      Juz sekunde po rozgrzeszeniu popelnila grzech i nie moze do tego nieczystego
      ciala ze spiralka przyjac Chrystusa.

      Czy mezczyzna stosujacy prezerwatywe (sperma swieta jest!), moze przyjac
      Chrystusa?
      Majac swiadomosc, ze jego formulka 'CHCE SIE POPRAWIC' jest tylko pro forma.
      Czy rodzi to w nim frustracje?

      Ilu ludzi odeszloby, gdyby w mysl gloszonych zasad tak pstawic sprawe?
      Przeciez skutek jest ten sam!!!!

      MORDERSTWO............nastapiloby morderstwo kosciola, poprzes nie
      zrezygnowanie z gloszonych zasad!!!!

      Zapewne tylko dlatego bezmyslne tlumy stoja za KK, poniewaz nie zauwazaja
      sprzecznosci, a jak zauwaza i chca pozostac to staja sie frustratami, ktorych
      tym latwiej manipulowac i bombardowac MILOSCIA!!! - tak postepuja przeciez
      znienawidzone przez kk - sekty, odbierajace im wiernych i pieniadze.

      2) zaplodnienie in vitro i aborcja!
      Ilu ludzi jest mordowywanych ( z biol. to nie czlowiek i biol. nie posiada
      pojecia morderstwo - tylko przypominam, gdyby ktos nie znajacy gloszonych
      przeze mnie zasad zarzucilby mi identyfikacje z katoHOlikami)

      www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=212&w=6787841
      Gdyby kosciol tak samo potepial/krzyczal na kobiete poddajaca sie aborcji i
      zaplodnieniu in vitro, ilu wiernych odsuneloby sie od niego.
      Ilu zobaczyloby sprzecznosc w gloszonych zasadach,
      Czlowiek musi sie rozmnazac - zakaz przeprowadzania in vitro.

      Ilu zauwazyloby, ze to jest niczym nieupraniony zakaz naruszajacy dobro i
      prawa czlowieka.
      Jaka wielka niesprawiedliwosc w stosunku do kobiety, ktora chce miec dziecko.

      Kosciol indagowany w tych kwestiach tylko szepcze, po cichutku, aby za duzo
      ludzi nie uslyszalo.
      Dlaczego kosciol nie krzyczy, ze moga je sobie adoptowac!!!

      KK to taka choragiewka, miekki kregoslup moralny, uniki czynione z pelna
      swiadomosciawink, na wieksza CH(w)AŁE BOGA!!!


      Nie uwazam, ze to sa sprawy takie same!!!
      Nie postrzegam swiata w taki prosty/prostacki sposob, jak kosciol!!!
      i jego mistrzowie prostych rozwiazan.
      Mnie tylko intryguje - Gdzie podziala sie gloszona moralnosc?
      Co sie stalo z wartosciami i z konsekwencja myslowa?

      KATOhoLICY NIE MA JEJ!!!!!!!!!!!!!!!!!

      WASZ KOSCIOL JEST NAGI! NIESPOJNY! ZAKLAMANY! NIEKONSEKWENTNY!.....

      ps. jeszcze jedno:
      Dlaczego kosciol aprobuje kalendarzyk jako met. antykoncepcji a nie
      np.prezerwatywy?
      Skutek stosowania tych metod (wedlug kk ten sam % skutecznosci-hahaha) ten sam?
      Moze chodzi o cos innegowink

      ps.2. Czy znacie jeszcze jakies dualizmy w nauczaniu i egzekwowaniu kk.


      pozdrowienia
      J.K.
      • Gość: LgierT(w)YCHkoniec CELIBAT - zapobiega uszczupleniu majatku KK!!!!!! IP: *.echostar.pl 21.07.03, 17:08
        Poniewaz w przeciwnym wypadku ksiadz i jego rodzina musieliby posiadac majatek.
        Ksiadz wydawalby wiecej niz 'normalnie'.
        Po jego smierci jego zona, czy taz jego dzieci otrzymaliby w spadku 'dobra'/
        majatek ksiedza, wypracowany przez lata pracy.
        A tak po jego smierci wszystko pozostaje w kk, a majatek kk nie ulego
        uszczupleniu, wrecz przeciwnie, a wszystko to oczywiscie na
        WIEKSZA CH(w)ALE BOGA!


        POZDROWIENIA
        J.K.
        • camrut Z drugie strony kk od prokreacji spol.uzytecznej:) 21.07.03, 20:14
          Wydaje sie,ze jedyna korzyscia ze zwiazkow hetero i to o duzych tradycjach
          prokreacyjnych (nieograniczonych antykoncepcja) jest dla kk urealnianie
          zamyslu o pozostaniu najliczniejsza religia swiatawink Oto korzysc plynaca ze
          spolecznej (hetero) prokreacji uzytecznejsmile!
          Alelluja i do przodu!



    • chenjera_imbwa Re: KOSCIOL LAPY PRECZ OD PANSTWA !!!!!!!! 21.07.03, 17:32
      Socjalistów nigdy nie zrozumiem. Gdy mówią tak ładnie, że państwo i związki
      wyznaniowe powinny być oddzielone (bo nie tylko KK) myślę, że mogę polubić
      czerwonych. Ale zaraz potem mówią dlaczego: bo chcą dać pieniądze
      pielęgniarkom, nauczycielom, rolnikom...No dość tego uprzywilejowania! Tniemy
      równo wszystkim. Nie tylko duchownym różnych wyznań.
      • Gość: camrut powtarzam - kosciol lapy precz od panstwa IP: *.echostar.pl 21.07.03, 17:53
        )Socjalistów nigdy nie zrozumiem.

        W to ingerowac nie zamierzam.

        )Gdy mówią tak ładnie, że państwo i związki
        )wyznaniowe powinny być oddzielone (bo nie tylko KK) myślę, że mogę polubić
        )czerwonych.

        A widzisz, to grzech smierletnysmile. Nikt nie rysuje tu dychotomii czarni -
        czerwoni - bo wszyscy: i kabotynscy czarni i leniwi czerwoni 'raczki' sobie
        moga podac - bo wzajemnych ich myciem zajmuja sie od dawna. Chodzi o to, by
        zrwracac uwage na patologie, ktore na tym gruncie plenia sie bez przeszkod a
        nie zeby popadac w 'koloromanie'

        )Ale zaraz potem mówią
        )bo chcą dać pieniądze
        )pielęgniarkom, nauczycielom, rolnikom...No dość tego uprzywilejowania! Tniemy
        )równo wszystkim.

        gdzie??? znalazles tu cos takiego???

        )Nie tylko duchownym różnych wyznań.

        W Polsce nie wsiera sie zadnych innych grup wyznaniowych w takim stopniu jak
        kk. Oczywiscie chodzi o zachwianie stopnia PROPORCJONALNOSCI (wiadomo,ze
        katolikow ci u nas najwiecej, wiec tylko takie porownania maja sens). Wiec co
        do duchownych roznych 'masci' to nie ma im nawet co ODEBRAC skoro
        nic_wlasciwie_nie_DANO - odbieranie jak wiadomo z def. ma tylko sens przy
        wczesniejszym daniu czegokolwieksmile.
        Mozna mowic o ewentualnym ZABRANIU - ale to juz malo finezyjna kradziez.

        Poza tym, gdyby jakiekolwiek grupa wyznaiowa za cel obralaby sobie moja
        suwerennosc - spotkalaby sie z taka sama reakcja z mojej strony. Dlatego
        powtorze: KOSCIOL LAPY PRECZ OD PANSTWA! - a to,ze u nas przywoluje to
        natychmiast skojarzenia z kk - tez o czyms swiadczysmile


      • piss_na_pis_ssssssssssssssssss a liberalizm z lekka nutka socjalki dla ubogich ro 22.07.03, 15:17
        rozumiesz.

        Ale KKk nie jest ubogi i zabierzmy jemu jego dobra!!!!
    • Gość: camrut Re: KOSCIOL LAPY PRECZ OD PANSTWA !!!!!!!! IP: *.echostar.pl 21.07.03, 23:22
      dla zainteresowanych podaje link:

      www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=28&w=7059888
      znalezc tam mozna ciekawe informacje n/t
    • wesoly3 Re: KOSCIOL LAPY PRECZ OD PANSTWA !!!!!!!! 22.07.03, 03:59
      a twoje miejsce jest w kibucu
      paszol won
      • Gość: camrut 'wesoly' na ciebie zawsze moge liczyc:) IP: *.echostar.pl 22.07.03, 04:23

        a juz mnie ogarniala trwoga przemozna...moj watek bez Twojej inspekcji?!
        Az tu no prosze...kretyn, bos kretyn, ale przynajmniej watek mi podbijasz, za
        com szczerze zobowiazanasmile
        • wesoly3 Re: 'wesoly' na ciebie zawsze moge liczyc:) 22.07.03, 04:26
          ieee - nie ma za co
          cos ci w postach wyobrazni brakuje
          to miej juz choc tyle od zycia

          hehyheye
          • Gość: camrut Re: 'wesoly' na ciebie zawsze moge liczyc:) IP: *.echostar.pl 22.07.03, 04:52
            wesoly3 napisał:

            > ieee - nie ma za co
            > cos ci w postach wyobrazni brakuje
            > to miej juz choc tyle od zycia
            >
            > hehyheye


            Hmm...no prosze, pomyslec,ze z ciebie istna skarbnica tworczoscismile...
            Oczywiscie wszelkie skojarzenia z monotematyzmem w twoich postach, jak
            najbardziej oczekiwanesmile!!!!

            poza tym poznac glupiego po smiechu jegosmile - mam nadzieje,ze to nie jest zbyt
            wyrafinowane jak na twoj 'gowniany' gustsmile?
    • Gość: doku Czarna komuno, won antysemici do Syrii IP: *.chello.pl 22.07.03, 20:26
      • camrut Na poczatek niech ukroca swoje lapy-nawet chirurg. 22.07.03, 20:42
        jak sie nie da inaczej.
        Choc pewne zaburzenia mozna leczyc i farmakologicznie - przynajmniej do
        pewnego etapusmile
    • piss_na_pis_ssssssssssssssssss PANSTWO POWINNO POMAGAC KOSCIOLOWI!!!!!!!!!!!!!!!! 22.07.03, 22:42
      PANSTWO POWINNO POMAGAC KOSCIOLOWI!!!!!!!!!!!!!!!!

      Prostacki sylogizm KATOLICKI: Przeciez 99% ludzi w Polsce jest ochrzczonych,
      wiec wierzy i jest katolikami.
      Jezeli 7,75% podatkow idzie na sluzbe zdrowia to 7,70% powinno isc na sluzbe
      duchowa, czyz niesmile
      Przeciez kosciol jest czyms takim dla duszy jak polski szpital dla ciala.

      Nic nie pomoze a zainfekuje dusze jakims groznym GRONKOWCEM lub WRZODAK jakis
      wyskoczywink
      • Gość: doku Taka infekcja jest dużo gorsza IP: *.chello.pl 22.07.03, 23:02
        piss_na_pis_ssssssssssssssssss napisała:

        > Przeciez kosciol jest czyms takim dla duszy jak polski szpital dla ciala.

        Wystarczy poczytać wypowiedzi religijnych na tym forum.
        • camrut Re: Taka infekcja jest dużo gorsza - racja 22.07.03, 23:31
          )Przeciez kosciol jest czyms takim dla duszy jak polski szpital dla ciala.
          )Nic nie pomoze a zainfekuje dusze jakims groznym GRONKOWCEM lub WRZODAK jakis
          )wyskoczywink

          racja - na dodatek grozi owrzodzeniemsmile

      • Gość: malko Re: PANSTWO POWINNO POMAGAC KOSCIOLOWI!!!!!!!!!!! IP: 80.50.28.* 25.07.03, 12:33
        piss_na_pis_ssssssssssssssssss napisała:

        > Prostacki sylogizm KATOLICKI: Przeciez 99% ludzi w Polsce jest ochrzczonych,
        > wiec wierzy i jest katolikami.

        Pamiętam, jak miałem trzy miesiące i ksiądz mnie chrzcił to przysiągłem wtedy
        wierzyć i być całe życie katolikiemsmile A w innych religiach i sektach,
        tych "gorszych" chrzest odbywa się dopiero wtedy kiedy kandydat ma świadomość
        tego co robi. Głupcy, dlatego mają tak mało wiernych.

    • kkkaczory_piss_brothers LPRaki nie zagrażają WOLNOŚCI; PISSuardczycy tak! 23.07.03, 07:15
      LPR-aki nie zagrażają WOLNOŚCI; PISSuardczycy tak!!!

      -----------------------------------------------------------------------------
      Według mnie największym zagrożeniem dla wolności jednostki w Polsce nie jest
      LPR lecz PIS (zwany dalej PISSuarem, a jego zwoLENNICY PISSuardczykami).

      LPR przez normalnych ludzi postrzegane jest jako partia krzykaczy, pieniaczy,
      awanturników....... to przekonanie co jakiś czas jest wzmacniane poprzez ich
      działalność.
      Tym samym skazują się oni na polityczny niebyt i odpływ elektoratu
      do............PISSuardczyków!
      Każdy choć troszeczkę samodzielnie potrafiący myśleć człowiek, nie będzie
      identyfikował się z talibowską twarzą Maciarewicz, z pyzatym, kłamliwym
      Strąkiem lub ze skaczącym Janowskim, że już o WIELKIM ROMANIE nie wspomnę.

      PISSuardczycy z kolei są na pozór ‘zwykłymi’ ludźmi, schludni, ‘normalni’,
      zbytnio nie krzyczący, ach i jakie szczytne hasełka:
      Prawo i Sprawiedliwość (domalujmy im jeszcze jedno S świadczące o
      sprawiedliwości Społecznej, o ich Smierdzącej moralności).

      Jednak ich moralność, zapatrywania na prawa jednostki ( aborcję, prawa
      mniejszości, prawa kobiet i dzieci - w rodzinie i poza nią), a także
      zapatrywania na KK są tożsame z zapatrywaniami LPR-aków, jednakże podają je w
      bardziej zjadliwej, ugładzonej formie, przez co są bardziej niebezpieczni dla
      WOLNOSCI JEDNOSTKI I TOLERANCJI

      Gdy zazwyczaj zapalają się ludziom ‘czerwone lampki’ (taki glos wewnętrzny
      mówiący ‘w ta stronę są tylko stosy, konserwatyzm i brak rozwoju’wink podczas
      przemowy jakiegoś LPR-aka to w przypadku PISSuardczyków już nie u każdego
      prawidłowo ten mechanizm obronny działa.

      I to właśnie jest najgorsze, ponieważ w sprawach ‘moralności’ oni są tożsami z
      LPR-akami!!!

      Czy pamiętacie, z jakiej partii pochodzi część PISSuardczyków?!!!

      Kilka lat temu Marek Jurek, podczas dyskusji nad wprowadzeniem Konwencji Praw
      Dziecka (przepisów zakazujących przemocy w rodzinie), twierdził, że państwo
      nie może regulować praw rodzicielskich i zabraniać wychowywania dzieci według
      swoich przekonań moralnych (czytaj - jak ojciec chce to może przywalić pasem i
      dać z buta, a policji i przechodniom nic do tego).

      Czy wy myślicie, ze te poglądy uległy diametralnej zmianie???????!
      --------------

      Ostatnie wydarzenia każą przypuszczać, że nic się nie zmieniło.

      Nie dalej jak wczoraj dane mi było oglądać rozmowę Marcina Libickiego
      z panią senator Marią Szyszkowską, która przygotowała projekt legalizujący
      związki partnerskie (nie mylić z małżeńskimi, które są regulowane nawet w
      konstytucji(sic!) – pod tym względem ja też czas zmienić).
      Jaka hipokryzja płynęła z ust pana psora (istny KOŁTUNIZM, którym nie
      pogardziłby nawet Długi Romek), ...że godzi to w małżeństwo (a kto mu karze
      rozwodzić się i szukać partnera)....itd., itp.

      Z kolei niecały miesiąc temu oglądałem kabotyńskiego Michała Kamińskiego (co
      za podły cham, stosujący nie merytoryczne argumenty, a także argumenty ad
      personam, co ‘chyba’ posłowi wyznającemu moralność KK nie przystoi,
      szczególnie w rozmowie z kobietą) w rozmowie z Zdzisławą Janowską na temat
      aborcji.
      I co myślicie, że jego poglądy, przywoływane argumenty różniły się od poglądów
      LPR-aków!!!!
      NIC PODOBNEGO!!!

      Taki sam kołtun, filister, babbit’a i hipokryta jakich wielu w LPR-u.

      LPR-aki nam nie zagrażają to PISsuar chce być
      CENZOREM RZECZYWISTOŚCI I WYZNACZNIKIEM MORALNOŚCI
      TAK NAPRAWDĘ TO POWINNIŚMY Z NIMI WALCZYĆ A NIE Z LPRrem, który prędzej czy
      później sam się wykończy.

      dla nas - LUDZI TOLERANCYJNYCH – największym zagrożeniem są PISSuardesi!!!

      TO oni zagrażają naszej WOLNOŚCI !!!
      ROZWOJOWI, to oni są tą silą uwsteczniającą, z którą w najbliższej przyszłości
      przyjdzie nam się zmierzyć i daj Boże ODEPRZEĆ
      DO skarbnicy historycznej, tam od dawna jest jej miejsce!!!

      Zresztą sami zobaczycie w najbliższych miesiącach, jak odkryją swoją
      FUNDAMENTALISTYCZNĄ twarz!!!
      Będziemy walczyć z nimi, a nie z malutkimi LPR-akami.



      ps. tak nam dopomóż Bóg :-p)
      • camrut Pis(s) - to kk w cywilu - ale rownie zaklamani .. 24.07.03, 00:21
        • Gość: Krzys52 ale rownie zaklamani oraz perfidni.........n/t IP: *.proxy.aol.com 24.07.03, 15:59
          • camrut ....i hipokryzja w stylu pop (ulistycznym) :) 25.07.03, 00:47
    • Gość: makler Re: KOSCIOL LAPY PRECZ OD PANSTWA !!!!!!!! IP: *.acn.waw.pl 24.07.03, 18:14
      zgadzam sie z autorem posta.
      Kosciol mimo iz spelnia wazne funkcje duchowe nie moze pasożytowac na państwie
      i ograbiać ludzi.Ja wierze w Boga ale do wyzwolenia duchowego nie potrzebuje
      cotygodniowej wycieczki do tacy w kosciele.
      Pozdrawaim caly Ciemnogrod-Skansen czyli Polonie
      • camrut Re: KOSCIOL LAPY PRECZ OD PANSTWA !!!!!!!! 25.07.03, 00:44
        Gość portalu: makler napisał(a):

        > zgadzam sie z autorem posta.
        > Kosciol mimo iz spelnia wazne funkcje duchowe nie moze pasożytowac na
        państwie
        > i ograbiać ludzi.Ja wierze w Boga ale do wyzwolenia duchowego nie potrzebuje
        > cotygodniowej wycieczki do tacy w kosciele.
        > Pozdrawaim caly Ciemnogrod-Skansen czyli Polonie

        Autorka posta b. dziekujesmile
        Jestem ateistka, dlatego problem ma dla mnie czysto pragmatyczny charakter;
        nie jestem w sprawe wiary zaangazowana emocjonalnie, stad latwiej przez gardlo
        przchodza mi podobne wezwania - dlatego tym wieksze moje dla Ciebie uznanie,
        za odwazne, podjecie tematu; niestety w tym 'Ciemnogrodzie',(w czym w duzej
        mierze nie mijasz sie z prawda) wazne funkce duchowe kosciola - ktore on
        powienien pelnic dla wiernych - jak piszesz - w naszym kraju - raju
        sprowadzaja sie glownie do pasozytowania i to na taka skale i w takim
        wymiarze, iz doprawdy trudno dzis nawet domagac sie od kosciola czegokolwiek,
        lata przymykania oczu na rozmaitego rodzaju wykroczenia uczynily z kk swieta
        krowe zdolna tylko do coraz wiekszego brania.
        Postulat oddzielenia kosciola od panstwa nie jest mozliwy do dyskusji na
        plaszczyznie panstwo-kosciol; mozna tylko liczyc na zmiane metalnosci
        wierzacych slepo zapatrzonych w ta instytucje; by zrozumielil,ze
        uzdrowienie 'zdegenerowanego' - lezy w ich wlasnym, dobrze rozumianym
        interesie a dotychczasowy uklad jest korzystny tylko dla jednej strony - kk
        • Gość: Krzys52 Re: KOSCIOL LAPY PRECZ OD PANSTWA !!!!!!!! IP: *.proxy.aol.com 28.07.03, 16:23
          Mam tu dla Ciebie Kamilo link do tekstu ktory napisalem na przelomie 1993/94r.
          .
          Ten tekst jest analiza parafowanego wtedy traktatu. Zwroc uwage na ile moje
          wtedy "czarnowidztwo", a wydawalo mi sie ze nie mozna juz gorzej - na ile w
          swym czarnowidztwie nie docenilem zdolnosci tej czarnej bandy.
          .


          www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=5916&a=5916
    • Gość: camrut KK w stylu POP (ulistycznym) :) IP: *.echostar.pl 25.07.03, 18:13
    • camrut W OBRONIE NIEZBYWALNYCH ZADA MIARA PRAW' 26.07.03, 06:20

      Krzyś napisał:

      )Moje prawa ważniejsze są od religijnych i estetycznych uczuć osób i grup
      )korzystających na ograniczaniu mych praw.


      ...........
      Z racji jedynie niezaprzeczalnej principium nad princypialis o prawach
      człowieka orzekającej, a która ważniejszą od ‘pieśni nad pieśniami’
      rozśpiewanego tłumu jest, w swej ludyczności pogrążonego, bo na świadomym a
      nie afektywnym stosunku do drugiego człowieka opartej; na niezbywalnej
      zasadzie, pierwszej wśród innych, zaczynającej się od słów:
      .......
      >‘ Wszyscy ludzie rodzą się WOLNI i RÓWNI pod względem swej godności i swych
      praw. Są oni obdarzeni >rozumem i sumieniem i powinni postępować wobec innych
      w duchu braterstwa’
      ........

      Mojej wolności i równości nie mam zamiaru zbyć w imię żadnych instytucjonalnie
      narzuconych moralności czy w podobny sposób przekazanej ‘wrażliwości’
      estetycznej - opierających się na podziale pomiędzy równych i równiejszych,
      tylko na podstawie pełnionych funkcji stawiających jednych nad drugimi,
      uzurpującymi sobie prawo do rozgrzeszania lub potępiania moich czynów w imię
      niczym nieuzasadnionych odwołań do fantasmagorycznych konstrukcji (...) W
      imię instytucji lekce sobie ważących godność i wolność innych – wbrew
      głoszonym przez siebie hasłom - bez ich uprzedniej zgody włączając w system
      (chrzest) oparty na przeświadczeniu wyższości i nieomylności jednostki (dogmat
      o nieomylności papieża) - czyli dążący w swych założeniach do nierówności
      społecznej; który nie pozwala postępować mi wobec innych w duchu braterstwa
      wymagając w pierwszym rzędzie oddania posłuszeństwa i czci o bałwochwalczym
      charakterze (czczenie figur gipsowych, drewnianych, a nawet i plastykowych,
      klękanie przed płótnami przedstawiającymi akty przemocy jak i nieustanne
      kontemplowanie miernych produktów rzemieślniczych – prostopadle złączonych
      kawałków drewna) abstrakcyjnym bytom.

      Ponadto zwrot ‘wszyscy ludzie(...)Są oni obdarzeni rozumem i sumieniem’ -
      raz na zawsze uznaje moje prawa do rozporządzania moimi wrzodami, kończynami,
      zygotami – jako, ze one sumienia jak i rozumu nie posiadają stanowiąc
      integralną część mojej osoby jak i moją_li_tylko_własność – chronioną równie
      niezbywalnym prawem własności.

      i dalej:
      .........
      >‘Nie wolno ponadto czynić żadnej różnicy w zależności od sytuacji
      politycznej, prawnej lub międzynarodowej >kraju lub obszaru, do którego dana
      osoba należy, bez względu na to, czy dany kraj lub obszar jest niepodległy,
      >czy też podlega systemowi powiernictwa, nie rządzi się samodzielnie lub jest
      w jakikolwiek sposób ograniczony >w swej niepodległości.’
      ..........

      Nie ważne zatem, kto w kolejności ster przejmie i w jakie układy wikłać się
      pocznie; czy prawicowa tradycyjnie konserwatywna kołtuneria światełko w tunelu
      w owym związku z religią ujrzy, czy przeżarta lenistwem lewica - moje prawa
      są od owego związku niezależne, żaden układ ich zachwiać nie jest w stanie -
      nie tylko jakościowy ale i ilościowy (...) a człony konstytuujące ów układ
      wszelkie swoje wewnętrzne regulacje zmuszone są uznać za wtórne w stosunku do
      moich, nadrzędnych niezbywalnych praw.

      ..........
      >‘Wszyscy są równi wobec prawa i mają prawo bez jakiejkolwiek różnicy do
      jednakowej ochrony prawnej. >Wszyscy maja prawo do jakiejkolwiek ochrony przed
      jakąkolwiek dyskryminacją, będącej pogwałceniem >niniejszej deklaracji i przed
      jakimkolwiek narażaniem na taką dyskryminacje’
      ...........

      Z racji pozostawania przeze mnie w ‘mniejszości’ – co ma miejsce w kraju,
      gdzie zgodnie przyjmuje się występowanie przeszło 90% ludności katolickiej,
      jako osoba nie podzielająca powyższego przekonania (ateista), narażona jestem
      na dyskryminacje i pogwałcenie moich uczuć, przez nachalne bombardowanie mnie
      w miejscach publicznych – z zaznaczeniem: nie do tego przeznaczonych -
      tempom indoktrynacją odwołującą się do systemu wierzeń i regulacji wtórnych w
      stosunku do mych niezbywalnych praw, wymuszając na mnie poprzez zastraszenie
      i przemoc – sprowadzające się do możliwości naruszenia mojej nietykalności
      osobistej (bojówki LPR – uznającej się za reprezentantów owego religijnego
      ruchu ), a także napiętnowanie i ośmieszanie mych wartości i przekonań (
      uczestniczenie pijanych dygnitarzy kk w uroczystościach o wysokim znaczeniu
      narodowym, a także randze międzynarodowej, upowszechnianie systemu korupcji) –
      do przyjęcia i zaakceptowania powyższych nagannych, nie do przyjęcia na
      gruncie moich gwarantowanych prawem racji.






      ............
      >‘Nie wolno ingerować samowolnie w czyjeś życie prywatne, rodzinne, domowe,
      ani w jego korespondencje, ani >tez uwłaczać jego honorowi lub dobremu
      imieniu. Każdy człowiek ma prawo do ochrony prawnej przeciwko >takiej
      ingerencji lub uwłaczaniu.
      ............

      Owa ingerencja w moje niezbywalne prawa a także im uwłaczanie jest nagminnie
      praktykowana, przez prostacki system napiętnowania i upowszechnianie
      nietolerancji w stosunku do innych: czy to orientacji seksualnych, czy też
      prawa do planowania rodziny a także korzystania z przysługujących mi usług i
      zabiegów medycznych (aborcja, środki antykoncepcyjne, badania prenatalne) – co
      jest zamachem na moje życie prywatne, rodzinne, domowe – organizowanym na
      zasadzie samowoli – bez mojej wcześniejszej zgody na powyższe(...)

      Utrzymywanie i rozpowszechnianie kłamliwego twierdzenia o wyższości jednych
      nad drugimi – polegającego na przypisaniu pewnej grupie ‘nadprzyrodzonych ‘
      praw wyprowadzanych z pełnionych funkcji - do tzw. rozgrzeszania, czyli
      oczyszczania z wykroczeń danej jednostki – opartym na systemie ‘wyciągania’
      intymnych informacji – prowadzi nie tylko do naruszenia prywatności ale i
      tez uwłacza honorowi lub dobremu imieniu.

      .............
      >‘Każdy człowiek ma prawo wolności myśli, sumienia i wyznania; prawo to
      obejmuje swobodę zmiany wyznania >lub wiary oraz swobodę głoszenia swojego
      wyznania wiary bądź indywidualnie, bądź wespół z innymi ludźmi, >publicznie
      lub prywatnie, poprzez nauczanie, praktykowanie, uprawianie kultu i
      przestrzeganie obyczajów’
      .............

      Owe niezbywalne prawo nie nosi żadnej etykiety przypisującej je do
      określonego światopoglądu – wierzenia; żaden też podobny system nie_ jest nie
      tylko względem owego prawa nadrzędny: nie_jest nadrzędny również w stosunku
      do pozostałych wierzeń_ systemów. Żadne też uwikłanie w religie nie może
      służyć do dyskryminacji pozostałych (czym jest chociażby łożenie na rzecz
      większościowego wyznania z prywatnej kieszeni podatnika).

      I tak rozważając to na gruncie narodowego ‘grajdołka’:
      Miejsce religii chrześcijańskiej wraz z jej odłamami (np. katolicyzmem) jest
      tam, gdzie miejsce innych religii, a wiec zaliczenie ich do grupy zjawisk
      interesujących socjologicznie, jako wytworów grup społecznych, czy całych
      społeczeństw nawet; ciekawych szczególnie dla religioznastwa.

      Takie podejście dyskwalifikuje, degraduje, a w końcu odbiera
      wierzącym /parafianom wraz z całym aparatem władzy kościelnej - duchownymi /
      uprzywilejowana pozycje wiążąca się z posiadaniem tzw. monopolu na 'jedyna
      prawdę' wynikająca miedzy innymi z przekonania powyższych o pozostawaniu w
      szczególnych kontaktach z absolutem a nawet w strefie jego szczególnych
      zainteresowań (...).
    • camrut W OBRONIE NIEZBYWALNYCH ZADA MIARA PRAW' cd 26.07.03, 06:20
      ...
      Kodeks moralny każdej grupy wyznaniowej jest budulcem kręgosłupa li tylko jej
      wyznawców.
      Decydując się na przynależność do jakiejś grupy wyznaniowej, przyjmuje się też
      siłą rzeczy system wartości, przekonań, ustaleń nakazów i zakazów
      charakterystycznych dla danej grupy. Ponieważ żadna z grup nie posiada
      monopolu na 'jedynie obowiązująca prawdę' przekazana za takim czy innym
      pośrednictwem wyznawcom przez 'absolut'- [ religia, system wierzeń jest
      wytworem jak najbardziej ludzkim, o jak najbardziej 'człowieczym' obliczu
      mechanizmem pomagającym scalać, integrować grupy koncentrując je wokół
      wspólnych wartości czy nadając im 'sens życia']- zakres każdej grupy
      wyznaniowej zaczyna i kończy się na danej grupie, a hermetyczność takiego
      układu zapewnia jego przetrwanie;

      Żadna wiec z grup wyznaniowych z racji swojej BASNIOWEJ KONSTRUKCJI
      (pozostając wytworem, projekcja ludzkiego umyslu) a nie FAKTYCZNEGO OBCOWANIA
      Z ABSOLUTEM nie ma żadnego prawa (w tym moralnego z racji braku dowodu na
      wyższość jednej grupy nad druga; jako, że wszystkie w takim samym stopniu
      pozostają w sferze fantasmagorii) do ekstrapolowania swoich przekonań, czy
      systemu wartości na
      inne jednostki, tudzież grupy.

      I w reszcie sedno sprawy:
      ..........
      >‘Każdy człowiek ma prawo wolności opinii i wyrażania jej; prawo to obejmuje
      swobodę posiadania niezależnej >opinii, poszukiwania, otrzymywania i
      rozpowszechniania informacji i poglądów wszelkimi środkami bez względu >na
      granice’
      ..........

      Tu mieści się historia z Nieznalska i orzecznictwem sądu w jej sprawie.
      Aspekty i konteksty owego dzieła
      nie-dzieła które wobec powyższego powinny być zauważone i przy wydawaniu
      wyroku wzięte pod uwagę...Jednakże sad okazał się wyjątkowo 'twórczym'
      podejściem do sprawy....znanym z niechlubnej historii (...)

      1. mówimy o wolności artystki, która bez względu na marność swej sztuki zwać
      się tak będzie...bo choćby ma na to papierysmile, przypieczętowane ukończeniem
      szkoły odpowiedniej, ASP skąd inąd znanej.

      2. prace tejże artystki, objęte zalecaną ' wolnością opinii i wyrażaniem jej;
      posiadaniem niezależnej opinii, poszukiwaniem, otrzymywaniem i
      rozpowszechnianiem informacji i poglądów wszelkimi środkami bez względu na
      granice’ wystawiane były w miejscu, którego KONTEKST nadaje odbiór dziełom
      właściwy - które zwie się galeria

      3. Sztukę jak wiadomo czytamy przez kontekst pewien (stad takie badania jak
      historia sztuki); bez niego odbiór dzieła staje się niepełny, ba, ograniczony
      nawet do najbardziej prostych skojarzeń naszego umysłu - pozostając bez
      związku z zamysłem autora – czego najlepszym przykładem jest sięgając
      najbliżej twórczość Malczewskiego, a czego zdaje się doświadczyła Nieznalska i
      my wszyscy.
      Pozostaje jednak pytanie : dlaczego karać kiepską bądź co bądź artystkę za
      wytwór wyobraźni opartej na prostych skojarzeniach grupki składającej się w
      porywach z 15 osób?
      Jeśli czegoś byliśmy świadkami to oprócz niezbyt_dobrej_ instalacji _autorki
      był to gorszący, ekshibicjonistyczny pokaz meandrów umysłowości narodowych
      chrześcijan.

      A przecież:
      ..........
      >‘Każdy człowiek ma prawo do swobodnego uczestniczenia w życiu kulturalnym
      społeczeństwa, do korzystania >ze sztuki, do uczestniczenia w postępie nauki i
      korzystania z jego dobrodziejstw.’
      ..........

      jak i:

      ...........
      >‘Każdy człowiek ma prawo do ochrony moralnych lub i materialnych korzyści
      wynikających z jakiejkolwiek jego >działalności naukowej, literackiej, lub
      artystycznej.’
      ...........

      I wydaje się, że wobec powyższego, wobec niezbywalnych żadną miarą praw,
      Nieznalskiej przysługuje ochrona.
      I taką zapewne otrzyma – niestety nie u nas ale w Brukseli .
      W obronie moich NIEZBYWALNYCH praw, nie pozostaje mi nic innego jak ponownie
      stwierdzić:
      KOŚCIÓŁ ŁAPY PRECZ OD PAŃSTWA

      z wyrazami szacunku
      K.R.
      • Gość: Niezbywalnie Re: W OBRONIE NIEZBYWALNYCH ZADA MIARA PRAW' cd IP: *.icpnet.pl 28.07.03, 19:51
        camrut napisała:

        > ...
        > Kodeks moralny każdej grupy wyznaniowej jest budulcem kręgosłupa li tylko jej
        > wyznawców.
        > Decydując się na przynależność do jakiejś grupy wyznaniowej, przyjmuje się
        też
        > siłą rzeczy system wartości, przekonań, ustaleń nakazów i zakazów
        > charakterystycznych dla danej grupy. Ponieważ żadna z grup nie posiada
        > monopolu na 'jedynie obowiązująca prawdę' przekazana za takim czy innym
        > pośrednictwem wyznawcom przez 'absolut'- [ religia, system wierzeń jest
        > wytworem jak najbardziej ludzkim, o jak najbardziej 'człowieczym' obliczu
        > mechanizmem pomagającym scalać, integrować grupy koncentrując je wokół
        > wspólnych wartości czy nadając im 'sens życia']- zakres każdej grupy
        > wyznaniowej zaczyna i kończy się na danej grupie, a hermetyczność takiego
        > układu zapewnia jego przetrwanie;
        >
        > Żadna wiec z grup wyznaniowych z racji swojej BASNIOWEJ KONSTRUKCJI
        > (pozostając wytworem, projekcja ludzkiego umyslu) a nie FAKTYCZNEGO OBCOWANIA
        > Z ABSOLUTEM nie ma żadnego prawa (w tym moralnego z racji braku dowodu na
        > wyższość jednej grupy nad druga; jako, że wszystkie w takim samym stopniu
        > pozostają w sferze fantasmagorii) do ekstrapolowania swoich przekonań, czy
        > systemu wartości na
        > inne jednostki, tudzież grupy.
        >
        > I w reszcie sedno sprawy:
        > ..........
        > >‘Każdy człowiek ma prawo wolności opinii i wyrażania jej; prawo to o
        > bejmuje
        > swobodę posiadania niezależnej >opinii, poszukiwania, otrzymywania i
        > rozpowszechniania informacji i poglądów wszelkimi środkami bez względu >na
        > granice’
        > ..........
        >
        > Tu mieści się historia z Nieznalska i orzecznictwem sądu w jej sprawie.
        > Aspekty i konteksty owego dzieła
        > nie-dzieła które wobec powyższego powinny być zauważone i przy wydawaniu
        > wyroku wzięte pod uwagę...Jednakże sad okazał się wyjątkowo 'twórczym'
        > podejściem do sprawy....znanym z niechlubnej historii (...)
        >
        > 1. mówimy o wolności artystki, która bez względu na marność swej sztuki zwać
        > się tak będzie...bo choćby ma na to papierysmile, przypieczętowane ukończeniem
        > szkoły odpowiedniej, ASP skąd inąd znanej.
        >
        > 2. prace tejże artystki, objęte zalecaną ' wolnością opinii i wyrażaniem jej;
        > posiadaniem niezależnej opinii, poszukiwaniem, otrzymywaniem i
        > rozpowszechnianiem informacji i poglądów wszelkimi środkami bez względu na
        > granice’ wystawiane były w miejscu, którego KONTEKST nadaje odbiór dzieło
        > m
        > właściwy - które zwie się galeria
        >
        > 3. Sztukę jak wiadomo czytamy przez kontekst pewien (stad takie badania jak
        > historia sztuki); bez niego odbiór dzieła staje się niepełny, ba, ograniczony
        > nawet do najbardziej prostych skojarzeń naszego umysłu - pozostając bez
        > związku z zamysłem autora – czego najlepszym przykładem jest sięgając
        > najbliżej twórczość Malczewskiego, a czego zdaje się doświadczyła Nieznalska
        i
        > my wszyscy.
        > Pozostaje jednak pytanie : dlaczego karać kiepską bądź co bądź artystkę za
        > wytwór wyobraźni opartej na prostych skojarzeniach grupki składającej się w
        > porywach z 15 osób?
        > Jeśli czegoś byliśmy świadkami to oprócz niezbyt_dobrej_ instalacji _autorki
        > był to gorszący, ekshibicjonistyczny pokaz meandrów umysłowości narodowych
        > chrześcijan.
        >
        > A przecież:
        > ..........
        > >‘Każdy człowiek ma prawo do swobodnego uczestniczenia w życiu kultura
        > lnym
        > społeczeństwa, do korzystania >ze sztuki, do uczestniczenia w postępie nauki
        > i
        > korzystania z jego dobrodziejstw.’
        > ..........
        >
        > jak i:
        >
        > ...........
        > >‘Każdy człowiek ma prawo do ochrony moralnych lub i materialnych korz
        > yści
        > wynikających z jakiejkolwiek jego >działalności naukowej, literackiej, lub
        > artystycznej.’
        > ...........
        >
        > I wydaje się, że wobec powyższego, wobec niezbywalnych żadną miarą praw,
        > Nieznalskiej przysługuje ochrona.
        > I taką zapewne otrzyma – niestety nie u nas ale w Brukseli .
        > W obronie moich NIEZBYWALNYCH praw, nie pozostaje mi nic innego jak ponownie
        > stwierdzić:
        > KOŚCIÓŁ ŁAPY PRECZ OD PAŃSTWA
        >
        > z wyrazami szacunku
        > K.R.

        K.R.
        Pewien artysta zdaje się ,że w Jedwabnem, też uznał że ma prawo do "tworzenia i
        rozpowzechniania swej sztuki", po czym najpierw narżnął w kościele a potem
        zamienił tę galerię w tanzbudę !! Jemu już Strassburg nie pomoże
      • Gość: Niezbywalnie Re: W OBRONIE NIEZBYWALNYCH ZADA MIARA PRAW' cd IP: *.icpnet.pl 28.07.03, 19:51

        Pewien artysta zdaje się ,że w Jedwabnem, też uznał że ma prawo do "tworzenia i
        rozpowzechniania swej sztuki", po czym najpierw narżnął w kościele a potem
        zamienił tę galerię w tanzbudę !! Jemu już Strassburg nie pomoże
        • Gość: camrut Witam pana vel Tworce.od analfabetyzmu funkcjonaln IP: *.echostar.pl 28.07.03, 22:13

          Tworca vel artysta vel'Obrona' vel.. (zgodnie z jego wczesniejszymi podpisami)
          wytworzyl/stworzyl napisal:

          > Do analizy polecam Mein Kampf , bo niektórzy piszą, że Hitler żadną miarą
          > twórcą być nie mógł, bo ASP nie skończył !

          A ciut wczesniej produkuje:
          Camrucie, co ty bredzisz, że wizja Hitlera zrobiła komukolwiek krzywdę !!
          > Każdy artysta ma wolność dla swej wizji , a wizja w żaden sposób jeszcze
          nikomu> nie zrobiła krzywdy. Na dodatek artysta Hitler nigdy osobiście nikomu
          krzywdy > nie zrobił !! To ci powiedziałem , ale zdaje się jak to pisała zdaje
          się > wybiórcza Polacy to funkcjonalni analfabeci , czytać czytają ale nic z
          tego nie> rozumieją !
          ........

          A teraz znowu wytwarza:

          >Pewien artysta zdaje się ,że w Jedwabnem, też uznał że ma prawo do "tworzenia
          >i rozpowzechniania swej sztuki", po czym najpierw narżnął w kościele a potem
          >zamienił tę galerię w tanzbudę !! Jemu już Strassburg nie pomoże


          A to b. dziwne, ze nagle wprowadzasz tak subtelna byc moze na twoj rozdygotany
          artystycznymi skojarzeniami umysl - dystynkcje, bez ustosunkowania sie do niej.
          Otoz nikt nie bedzie Ci zaprzeczal,ze np. Hitler( ale taz jakikolwiek inny
          bandzior, czy psychopata, chocby ten z Jedwabnego) TWORCA nie byl - poniewaz
          byl nim
          jak najbardziej: ba, jestem tworca zupy, co drugi dzien; tworca owego posta, a
          jakos nikt by mnie tylko li z tego powodu: ARTYSTKA nie nazwal, bo :

          tworca a artysta to nie synonimy, moj ty przewrazliwiony 'tworczy' dygociesmile

          CZy chcesz tu sprzedawac poglad,ze kazdy Tworca jest Artysta smile?! Moze i wtedy
          doczekalbys nobilitacji, bo posty twego wydania sa
          jeno pseudo artystycznym pierdnieciem, na miare swego tworcy rzecz jasnasmile,
          bo tego, zes ich tworca nikt ci nie odbierzesmile

          Hmm...dziwne te twoje konkluzje w jeszcze dziwniejszym ujeciu zwazywszy na
          kontekst tytulowego posta; chodzi wn nim o pogwalcenie Praw CZlowieka, jakie
          ma miejsce w naszym kraju - raju; a co doczekalo sie legalizacji takiego
          ukladu; rozpartujemy tez orzecznicto sadu (przy kwestji Nieznalskiej) w tej
          sprawie i na jakie aspekty i konteksty owego dziela nie-dziela powinien
          spojrzec i przy wydawaniu wyroku wziac pod uwage...Jednakze sad okazal sie
          wyjatkowo 'tworczym' podejsiem do sprawy, takim wrecz w twoim wydaniu....

          1. mowimy o wolnosci artyski, ktora bez wzgledu na marnosc swej sztuki zwac
          sie tak bedzie...bo chocby ma na to papierysmile, przypieczetowane ukonczeniem
          szkoly odpowiedniej, ASP skad inad znanej.
          2. prace tejze artyski, objete zalecana 'wolnoscia przekazu' wystawiane byly w
          miejscu, ktorego KONTEKST nadaje odbior dzielom wlasciwy - ktore zwie sie
          galeria
          3. Nieznalska mimo wszystko nie zdazyla zapisac sie jako psychpatyczna
          morderczyni milionow, o pogladach przesiaknietych mysla eskterminacji narodow
          (ba, pojedynczego czlowieka nawet); przy czym podkresla,ze nie bylo jej
          intencja zranic kogokolwiek

          Sztuke jek widomo czytamy przez kontekst pewien (stad takie badania jak
          historia sztuki)

          1. Hitler - malarz uliczny- nigdy formalnie artysta nie zostal, ba, przyjac
          go do AsP nie chcieli, zaswiadczeniem, jakby co; pochwalic sie nie mogl
          ( przynajmniej tego rodzaju, bo innymi - stwierdzajacymi stan zdrowia, to i
          owszem) - wiec pierwsza przeszkoda, na niejaka autentycznosc od pol biedy
          rzutujaca
          2. wolnosci slowa zadna galeria nadac nie mogla, bo zadna jego dziel nie
          wystawiala, tym bardziej takiego co by sie zwalo:
          )umieszczając gwiazdę Dawida na śmietniku historii .
          3.Bo go niejaki HItler nie namalowal, ale de facto usilowal uczunic i w
          zycie 'wizje' - tyle,ze nie 'artystyczna' z powodow powyzszych, wprowadzic;
          niestety, nie udalo mu sie nikogo przekonac (lacznie ze wspolczesnymi Nazi),ze
          dzialalnosc owa nie byla przeciwko nikomu wymierzona i nie zamierzala nikogo
          urazic)

          Artysta powiadasz???
          a w jakim konteksciesmile?


          ZAden z powyzszych punktow nie przesadza o jakosci dziela, Ale zarowno punkty
          w tym post'cie jaki i w Palnika sa NIEZBEDNE do uwzglednienia dla sadu
          orzekajacego w sprawie.

          I dalej, co do Hitlera:
          Jako kanclerz III rzeszy byl odpowiedzialny za realizowanie swoich wizjismile o
          ktorych neutralnosci i braku checi do zranienia kogokolwiek nie udalo mu sie
          przekonac nikogo - nie tylko denatow i tych, ktorzy przezyli wojne ale i
          nazi).Ba, on sam przekonany byl o czym zgola innym...czego dowodem Mein Kampf
          jest wlasniesmile

          Tak to juz jest - jedni sa od wydawania polecen, a drudzy od ich
          realizowania...ale trudno o tym dyskutowac z kims, kto utknal na tym nizszym
          szczeblu. tzw punkt widzenia zalezny jest od punktu siedzenia, uwazaszsmile

          Co: do Ratajczaka:
          > Ja się pytam dlaczego ksiązka Ratajczaka trafiła na
          >cenzus ??

          b. proste
          ksiazka Ratajczaka nie zadebiutowala w zadnej galerii, nie byla aktem
          performance, ani wizja 'artystyczna' rzucona krytykom na pozarcie.
          Byla przekalmaniem naukowym - 'zadebiutowala' na gruncie akademickim w ramach
          wiarygodnosci jak i rzetelności naukowca Ratajczaka pracownika bedacego na
          etacie w powazanej badz co badz jednej z wyzszych uczelni. Jako taki bierze na
          siebie innego rodzaju odpowiedzialnosc - rozpowszechniania nieprawdziwej
          prawdy historycznej, ktora istniala w jego 'dziele' nie jako alegoria ale byla
          napisana z przeznaczeniem jej doslownego traktowania - czym nieomieszkal
          raczyc studentow powyzszej uczelni.
          W wyniku powyzszego mielismy doczynienia z faktycznym czynem noszacym znamiona
          szkodliwosci spolecznej. To tak, jakby nauczycielka w podstawowce uczyla
          dzieci o nieszkodliwosci palenia i picia alkoholu (...).

          Co do mnie, uwazam,ze głowna tu rola do odegrania dla wladz uczelni,
          srodowiska akademickiego, a takze tzw. ludzi po fachu - ktorzy takie 'pierdy'
          Ratajczaka powinni poddac merytorycznej ocenie - co przesadziloby o zajeciu
          przez powyzszego zasluzonego miejsca na smietniku pseudonaukowcow/badaczy i o
          jego 'karierze' przesadzilo ostatecznie. Po prostu normalna selekcja naturalna
          zasadzajaca sie na weryfikacji kwalifikacji poszczegolnych osob do pelnienia
          okreslonych funkcji: podzial na profesjonalistow, fachowcow i miernoty.
          To uczelnia okresla swoj poziom poprzez m.in. poziom zatrudnonej przez siebie
          kadry (...). Los Ratajczaka i jego wiarygodnosc przy takim rozumieniu rzeczy
          bylby przesadzony, nawet bez potrzeby orzecznictwa sadowego w tej sprawie.

          a i juz zupelnie na koniec, poniewaz pewna jestem, ze i tak nic z powyzszego
          nie zrozumiesz, dlatego i moje przekonywanie, ba tlumaczenie nawet na niewiele
          sie zda; moze powinienes przejac sie wlasnym osadem w tej sprawiesmile

          >Polacy to funkcjonalni analfabeci , czytać czytają ale nic z tego nie>
          rozumieją







          • Gość: camrut Witam pana vel Tworce.od analfabetyzmu funkcjonal IP: *.echostar.pl 01.08.03, 17:53
    • Gość: camrut _________jak powyzej______________________________ IP: *.echostar.pl 28.07.03, 08:15
      • Gość: makler Camrut precz z Aktualności , czerwone ścierwo IP: *.acn.waw.pl 28.07.03, 20:09
        • Gość: camrut Prawda tak cie w oczy kole,zes oslepl ...biedaku IP: *.echostar.pl 28.07.03, 21:50

          Co do innych twoich zdolnosci/zmyslow poznawczych nie bede tracic na nie
          czasu, z racji ich oczywistego niedomagania, tudziez braku.
          Zanim pozwolisz nerwowym paluszkom baraszkowac po klawiaturze, postaraj sie
          przeczytac tekst, jesli zamierzasz juz na niego odpisywac a nie z obledem i
          cieknacym sluzem rzucac sie agonalnie na forum.


    • Gość: camrut ____ Panie/Panowie a co z konordatem?!____________ IP: *.echostar.pl 31.07.03, 20:36
      Toz to wszystkie problemy sami sobie zagwarantowalismy. I to na pismie -
      niektorzy uwazaja,ze dozywotnio - nie chcac nawet slyszec o jakichkolwiek
      zmianach w podpisanym przez rzad Hanny Suchockiej cyrografie ze 'Stolica
      Apostolow'...

      Takie ujmowanie rzeczy czyli kurczowe trzymanie się tezy, ze raz
      zatwierdzonego konkordatu żadna mocą poddać weryfikacji nie możemy a jedyne co
      nam pozostało to tylko jego bezwzględne przestrzeganie ucina - łeb wszystkim
      próbom rozsądnych polemik ze zwolennikami podobnego podejścia.
      Cóż (...) trudno charakteryzować cala rzesze naszych narodowych ‘wyznawców’
      choć czasami sami się wprost o to proszą (...) -trudno też przyjąć, że oto
      wszyscy jak jeden mąż, kalka w kalkę gotowi i chętni są podtrzymywać ów
      bzdurny stan prawa a raczej bezprawia. Bliższa byłabym twierdzeniu, ze ich
      intencje maja wartość ‘zerowa’ w tym względzie - podobnie z reszta jak wiedza
      na temat.
      Nasi ‘narodowi’ wyznawcy wyzbyci są z jakiejkolwiek inicjatywy jak i ‘głodu
      informacji’ czy prostej ciekawości, skierowanej bądź co bądź w stronę wydawać
      by się mogło – najważniejszych dla nich spraw .
      Stan taki nie jest oczywiście zbiegiem okoliczności, czy spadkobiercą
      przedziwnego przypadku - a zawdzięczamy go jedynie konsekwentnym zabiegom
      kleru, który dążył do zminimalizowania jakiejkolwiek świeckiej działalności
      na swoim gruncie, czyniąc z niego prawdziwy bastion swoistej autonomii.
      Wierny, sprzężony w całą maszynerię typu daj – podaj pełni w niej jak
      najbardziej funkcje przedmiotową sprowadzającą się do pompowania coraz
      większej ilości kasy do chorego krwioobiegu. Dodajmy nie dostając nic w zamian.
      Wszelkie twory typu rady parafialne itd., choć potencjalnie mogłyby właśnie
      pełnić płaszczyznę dialogu i ukrócić wszechpanoszenie się kk - tak naprawdę
      przedłużają macki kościoła ułatwiając miękkie, płynne wciskanie się ideologii
      w życie świeckie.
      Czego księdzu w sutannie załatwić nie wypada – zrobi to za niego oddany
      członek rady inspirowany duchem świętymsmile i ‘dobrym’ słowem swojego
      kaznodziei – za rzecz jasna - ‘bóg zapłać’ .
      Ponieważ do kleru przylgnęło przekonanie o nieomylności – wyprowadzane z
      dogmatu o nieomylności papieża i przez co roztropniejszych duchownych
      skrapliwie ekstrapolowane na cała brać zakonną – przyjęło się też nie
      dyskutować z księdzem, bo ten na mocy powyższego – obdarzony został również
      ową przypadłością (...).

      Co to wszystko oznacza? Ano tyle:
      wierni zawsze przychylali się do zaleceń kk, choć może nie z zapałem, to
      jednak skutecznie wykonując polecenia płynące z serca instytucji. Dlaczego? No
      bo jak tu dyskutować, z czymś, co z założenia jest ‘ nieomylne’ nie narażając
      się przy okazji na gniew i niełaskę parafialnego księdza, a może i niełaske
      samego boga???
      A jak tu występować przeciwko bogu skoro już dawno utonęło się w wierze???

      Kościoł nigdy nie wykroczył poza dbanie o swoje interesy, nigdy nie przechylił
      się w stronę wiernych, bo realizacja czyiś ‘zachcianek’ kosztuje - o czym wie
      on doskonale - w końcu na wilką skale spełnia on swoje.
      Nikt nie pyta otumanianych od przedszkola ‘wiernych’ czy chcą łożyc na kolejne
      seminarium duchowne przyczyniając się tym samym do rozrostu administracji kk,
      czy wierny chętnie zobaczy kolejnych misjonarzy pracujących oddanie na rzecz
      pomnażania wiernych w kolejnym biednym i egzotycznym kraju,czy moze z radością
      przywita nowy przybytek na 'cześć pana' etc, etc., – po prostu wystarczy
      przeczytanie stosownego apelu, stosunkowo wysoko postawionego w hierarchii
      czarnego, albo jeszcze lepiej dy apel jest sygnowany pieczęcia
      całego ‘sabatu’ – wiadomo im wyżej doszedł tym bardziej ową dolegliwością
      niomylności złożony (...)
      Demokracja w kk jest jak najbardziej niewskazana. Dociekliwość również. W tym
      ciekawosć wiedzysad .
      System hołduje bezrefleksyjnej poddańczości nieprzyzwyczajony do
      jakiegokolwiek krytyki - każdą myśl sprzeciwu traktuje jak atak wroga.
      Nie ma zatem co spodziewac się jakiejś chęci zmienienia owej konkordatowego
      rzeczywistości od środka – inicjatywa po stronie wiernych jest niemożliwa. Sam
      kk o to jak zwykle zadba (...)

      z poważaniem
      K.R.

      • Gość: wikul Re: ____ Panie/Panowie a co z konordatem?!_______ IP: *.acn.waw.pl 01.08.03, 00:16
        Co to jest konordat ?
        • Gość: camrut SpecjalnieDlaWikulaPanie/PanowieCoZkonkordatem:)? IP: *.echostar.pl 01.08.03, 00:41

          choc mam wielka watpliwosc, czy to wikulowi w czymkolwiek pomoze...
          Aczkolwiek 'wikul' wierzacym jest...wiec pokladam w nim wiare, a noz.. wink

          pow. tekstu dla 'wikula':

          Toz to wszystkie problemy sami sobie zagwarantowalismy. I to na pismie -
          niektorzy uwazaja,ze dozywotnio - nie chcac nawet slyszec o jakichkolwiek
          zmianach w podpisanym przez rzad Hanny Suchockiej cyrografie ze 'Stolica
          Apostolow'...

          Takie ujmowanie rzeczy czyli kurczowe trzymanie się tezy, ze raz
          zatwierdzonego konkordatu żadna mocą poddać weryfikacji nie możemy a jedyne co
          nam pozostało to tylko jego bezwzględne przestrzeganie ucina - łeb wszystkim
          próbom rozsądnych polemik ze zwolennikami podobnego podejścia.
          Cóż (...) trudno charakteryzować cala rzesze naszych narodowych ‘wyznawców’
          choć czasami sami się wprost o to proszą (...) -trudno też przyjąć, że oto
          wszyscy jak jeden mąż, kalka w kalkę gotowi i chętni są podtrzymywać ów
          bzdurny stan prawa a raczej bezprawia. Bliższa byłabym twierdzeniu, ze ich
          intencje maja wartość ‘zerowa’ w tym względzie - podobnie z reszta jak wiedza
          na temat.
          Nasi ‘narodowi’ wyznawcy wyzbyci są z jakiejkolwiek inicjatywy jak i ‘głodu
          informacji’ czy prostej ciekawości, skierowanej bądź co bądź w stronę wydawać
          by się mogło – najważniejszych dla nich spraw .
          Stan taki nie jest oczywiście zbiegiem okoliczności, czy spadkobiercą
          przedziwnego przypadku - a zawdzięczamy go jedynie konsekwentnym zabiegom
          kleru, który dążył do zminimalizowania jakiejkolwiek świeckiej działalności
          na swoim gruncie, czyniąc z niego prawdziwy bastion swoistej autonomii.
          Wierny, sprzężony w całą maszynerię typu daj – podaj pełni w niej jak
          najbardziej funkcje przedmiotową sprowadzającą się do pompowania coraz
          większej ilości kasy do chorego krwioobiegu. Dodajmy nie dostając nic w zamian.
          Wszelkie twory typu rady parafialne itd., choć potencjalnie mogłyby właśnie
          pełnić płaszczyznę dialogu i ukrócić wszechpanoszenie się kk - tak naprawdę
          przedłużają macki kościoła ułatwiając miękkie, płynne wciskanie się ideologii
          w życie świeckie.
          Czego księdzu w sutannie załatwić nie wypada – zrobi to za niego oddany
          członek rady inspirowany duchem świętymsmile i ‘dobrym’ słowem swojego
          kaznodziei – za rzecz jasna - ‘bóg zapłać’ .
          Ponieważ do kleru przylgnęło przekonanie o nieomylności – wyprowadzane z
          dogmatu o nieomylności papieża i przez co roztropniejszych duchownych
          skrapliwie ekstrapolowane na cała brać zakonną – przyjęło się też nie
          dyskutować z księdzem, bo ten na mocy powyższego – obdarzony został również
          ową przypadłością (...).

          Co to wszystko oznacza? Ano tyle:
          wierni zawsze przychylali się do zaleceń kk, choć może nie z zapałem, to
          jednak skutecznie wykonując polecenia płynące z serca instytucji. Dlaczego? No
          bo jak tu dyskutować, z czymś, co z założenia jest ‘ nieomylne’ nie narażając
          się przy okazji na gniew i niełaskę parafialnego księdza, a może i niełaske
          samego boga???
          A jak tu występować przeciwko bogu skoro już dawno utonęło się w wierze???

          Kościoł nigdy nie wykroczył poza dbanie o swoje interesy, nigdy nie przechylił
          się w stronę wiernych, bo realizacja czyiś ‘zachcianek’ kosztuje - o czym wie
          on doskonale - w końcu na wilką skale spełnia on swoje.
          Nikt nie pyta otumanianych od przedszkola ‘wiernych’ czy chcą łożyc na kolejne
          seminarium duchowne przyczyniając się tym samym do rozrostu administracji kk,
          czy wierny chętnie zobaczy kolejnych misjonarzy pracujących oddanie na rzecz
          pomnażania wiernych w kolejnym biednym i egzotycznym kraju,czy moze z radością
          przywita nowy przybytek na 'cześć pana' etc, etc., – po prostu wystarczy
          przeczytanie stosownego apelu, stosunkowo wysoko postawionego w hierarchii
          czarnego, albo jeszcze lepiej dy apel jest sygnowany pieczęcia
          całego ‘sabatu’ – wiadomo im wyżej doszedł tym bardziej ową dolegliwością
          niomylności złożony (...)
          Demokracja w kk jest jak najbardziej niewskazana. Dociekliwość również. W tym
          ciekawosć wiedzysad .
          System hołduje bezrefleksyjnej poddańczości nieprzyzwyczajony do
          jakiegokolwiek krytyki - każdą myśl sprzeciwu traktuje jak atak wroga.
          Nie ma zatem co spodziewac się jakiejś chęci zmienienia owej konkordatowego
          rzeczywistości od środka – inicjatywa po stronie wiernych jest niemożliwa. Sam
          kk o to jak zwykle zadba (...)

          z poważaniem
          K.R.


    • Gość: obiektywny Re: KOSCIOL LAPY PRECZ OD PANSTWA !!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.03, 00:14
      chrzescijanie to zdegenerowana sekta zydowska i tyle.
      • Gość: camrut rzecz idzie o to, aby pastwo nie podlegaloZADNEJ IP: *.echostar.pl 03.08.03, 19:59
        religii.
        Bezwzglwdu na jej'masc'.To zawsasze rodzi zagrozenia dla demokracji i
        suwerennosci, zawsze tez zasadza sie na odbieraniu ludziom praw (...).
        Przynaleznosc do jakiejkolwiek grupy wyznaniowej powinna miec charakter
        swiadomej, osobistej deklaracji a nie sprzegac sie w system np. Polak-katolik.
        To smutne jak niektorzy wolnosc maja za nic (...)
        • Gość: miłka Re: rzecz idzie o to, aby pastwo nie podlegaloZAD IP: *.chello.pl 03.08.03, 20:07
          Gość portalu: camrut napisał(a):

          > religii.
          > To smutne jak niektorzy wolnosc maja za nic (...)

          Przez 45 lat partia mówiła im co mają robić, a teraz ta straszna wolność. Czym
          się ją je? Jak sobie radzić z odpowiedzialnością. Większość Polaków nie umie
          korzystać z wolności, nie wiedzą nawet co to za zwierzę. O lież łatwiej jest
          pójść do kościoła i zrobić jak mówi ksiądz, posłuchać Papieża i już wszystko
          jasne. Żadnych wątpliwości dylematów moralnych, żadnych rozterek ani przemyśleń.
          Prosta droga do Częstochowy.
          • Gość: camrut Bo polski parafianin to taki KATOLICKI PARTYJNIAK IP: *.echostar.pl 03.08.03, 20:15
            Cóż (...) trudno charakteryzować cala rzesze naszych narodowych ‘wyznawców’
            choć czasami sami się wprost o to proszą (...) -trudno też przyjąć, że oto
            wszyscy jak jeden mąż, kalka w kalkę gotowi i chętni są podtrzymywać ów
            bzdurny stan prawa a raczej bezprawia. Bliższa byłabym twierdzeniu, ze ich
            intencje maja wartość ‘zerowa’ w tym względzie - podobnie z reszta jak
            wiedza
            na temat.
            Nasi ‘narodowi’ wyznawcy wyzbyci są z jakiejkolwiek inicjatywy jak i ‘głodu
            informacji’ czy prostej ciekawości, skierowanej bądź co bądź w stronę
            wydawać
            by się mogło – najważniejszych dla nich spraw .

            Stan taki nie jest oczywiście zbiegiem okoliczności, czy spadkobiercą
            przedziwnego przypadku - a zawdzięczamy go jedynie konsekwentnym zabiegom
            kleru, który dążył do zminimalizowania jakiejkolwiek świeckiej działalności
            na swoim gruncie, czyniąc z niego prawdziwy bastion swoistej autonomii.
            Wierny, sprzężony w całą maszynerię typu daj – podaj pełni w niej jak
            najbardziej funkcje przedmiotową sprowadzającą się do pompowania coraz
            większej ilości kasy do chorego krwioobiegu. Dodajmy nie dostając nic w
            zamian.
            Wszelkie twory typu rady parafialne itd., choć potencjalnie mogłyby właśnie
            pełnić płaszczyznę dialogu i ukrócić wszechpanoszenie się kk - tak naprawdę
            przedłużają macki kościoła ułatwiając miękkie, płynne wciskanie się
            ideologii w życie świeckie.

            Czego księdzu w sutannie załatwić nie wypada – zrobi to za niego oddany
            członek rady inspirowany duchem świętymsmile i ‘dobrym’ słowem swojego
            kaznodziei – za rzecz jasna - ‘bóg zapłać’ .
            Ponieważ do kleru przylgnęło przekonanie o nieomylności – wyprowadzane z
            dogmatu o nieomylności papieża i przez co roztropniejszych duchownych
            skrapliwie ekstrapolowane na cała brać zakonną – przyjęło się też nie
            dyskutować z księdzem, bo ten na mocy powyższego – obdarzony został również
            ową przypadłością (...).

            Co to wszystko oznacza? Ano tyle:
            wierni zawsze przychylali się do zaleceń kk, choć może nie z zapałem, to
            jednak skutecznie wykonując polecenia płynące z serca instytucji. Dlaczego?
            No
            bo jak tu dyskutować, z czymś, co z założenia jest ‘ nieomylne’ nie
            narażając
            się przy okazji na gniew i niełaskę parafialnego księdza, a może i niełaske
            samego boga???
            A jak tu występować przeciwko bogu skoro już dawno utonęło się w wierze???

            Kościoł nigdy nie wykroczył poza dbanie o swoje interesy, nigdy nie
            przechylił się w stronę wiernych, bo realizacja czyiś ‘zachcianek’ kosztuje -
            o czym wie on doskonale - w końcu na wilką skale spełnia on swoje.

            Nikt nie pyta otumanianych od przedszkola ‘wiernych’ czy chcą łożyc na
            kolejne seminarium duchowne, przyczyniając się tym samym do rozrostu
            administracji kk, czy wierny chętnie zobaczy kolejnych misjonarzy
            pracujących oddanie na rzecz pomnażania swoich czlonkow w kolejnym biednym i
            egzotycznym kraju,czy moze z radością
            przywita nowy przybytek na 'cześć pana' etc, etc., – po prostu wystarczy
            przeczytanie stosownego apelu, stosunkowo wysoko postawionego w hierarchii
            koscielnego pryncypala, albo jeszcze lepiej dy apel jest sygnowany pieczęcia
            całego ‘sabatu’ – wiadomo im wyżej doszedł tym bardziej ową dolegliwością
            niomylności złożony (...)
            Demokracja w kk jest jak najbardziej niewskazana - wraz z jej posznowaniem
            praw czlowieka. Dociekliwość również. W tym
            ciekawosć wiedzysad.
            System hołduje bezrefleksyjnej poddańczości nieprzyzwyczajony do
            jakiegokolwiek krytyki - każdą myśl sprzeciwu traktuje jak atak wroga.
            Nie ma zatem co spodziewac się jakiejś chęci zmienienia owej konkordatowej
            rzeczywistości od środka – inicjatywa po stronie wiernych jest niemożliwa.
            Sam
            kk o to jak zwykle zadba (...)

            z poważaniem
            K.R.


    • Gość: WEP Opłata za wejście do koscioła IP: *.stenaline.com 03.08.03, 14:23

      Autor: Gość: WEP IP: *.tkdami.net / 172.16.5.*

      Chciałem wejść do Kościoła Mariackiego w Gdańsku, zagrodziło mi drogę dwóch
      młodych ludzi i zażądało kupienia biletu. Zachowywali się dość głośno i nie
      stosownie do miejsca. Zatrzymywali też i innych, więc postaliśmy w
      przedsionku i wyszliśmy. Wiele ludzi tak samo zrobiło, nie widziałem, aby
      ktoś kupował wejścówkę.
      Czy, aby wejść do kościoła i pomodlić się - trzeba za to płacić. Byłem
      ostatnio w wielu kościołach w Polsce, m.in. na Wawelu, ale pierwszy raz ode
      mnie wołano pieniądze. Myślę, że komuś poprostu "poprzestawiało się".
      Co myślą na tem temat mieszkańcy Trójmiasta, tak przyjaznego dla turystów ?
      Pozdrawiam z Radomia
      • camrut Bylo duzo chetnych :O)????? 20.11.03, 18:33
    • Gość: camrut rzecz idzie o to, aby pastwo nie podlegaloZADNEJ.. IP: *.echostar.pl 03.08.03, 20:01
      religii.
      Bezwzglwdu na jej'masc'.To zawsasze rodzi zagrozenia dla demokracji i
      suwerennosci, zawsze tez zasadza sie na odbieraniu ludziom praw (...).
      Przynaleznosc do jakiejkolwiek grupy wyznaniowej powinna miec charakter
      swiadomej, osobistej deklaracji a nie sprzegac sie w system np. Polak-katolik.
      To smutne jak niektorzy wolnosc maja za nic (...)

      K.R.



    • balzer Dobrze powiedziane 03.08.03, 20:03
      KK już dawno przekroczył granice mieszania sie w sprawy go zupełnie nie
      dotyczace.
      • Gość: camrut _______KOMU SLUZY KK____________________________ IP: *.echostar.pl 03.08.03, 20:25
        Powiedzialabym nawet – kosciol byl powolany do tego by stac sie organizacja
        finansowo polityczna.
        Kosciol to twor jak najbardziej ludzki – bo to,ze Pawel byl czlowiekiem,
        trudno zanegowac nawet najwierniejszym sposrod wyznawcow – czlowieczenstwa nie
        odebralo mu nawet apostolowaniesmile; ewentualna boskosc Chrystusa, no i
        oczywiscie obowiazkowo potrojonego boga w zupelnosci zaspokoila popyt na
        boskosc (choc ci co pozostali nieco nie usatysfakcjonowani/ nie kontent –
        dorzucali sobie dla pociechy Maryje. Coz...inni pewnie dorzuca ojca
        dyrektora...
        Czlowiek wytworca dziel/rzeczy robi to na swoj pozytek, nieprawdaz?
        Zawezmy teraz - a w jakim duchu, ku jakiemu przeznaczeniu powstala
        instytucjonalna maszyneria duchowna? Kto czerpie pozytek z wiary, procz
        stojacych na jej czele dygnitarzy? - bo przeciez nie z racji
        posiadanych przez koscol przywielejow - czerpie/zyskuje parafianin?!
        No chyba,ze duchowo....tylko tu pojawia sie problem,ze tego nie sposob
        dowiesc...natomiast aktow wykorzystywania ludzi pod plaszczem wiary dla
        partykularnych interesow jest a z nadto...a zwazywszy na historie
        kosiola...toz to jeden wielki system dbania o wlasy 'tylek'.
        W przeciwnym wypadku, po co te wszystkie zbiorki na tace, walka o
        przywlaszczanie dobr (jak to ma miejsce w naszym kraju),ciagle zabieganie o
        najkorzystniejszy uklad dal siebie jak najbardziej materialnych nie- duchowych
        spraw(?) ;konkordaty,etc,etc...skoro tylko 'wiara' moglaby wystarczyc???
        I tu bardzo przejrzyscie jawi sie nam ‘potrzeba’ religii - bo- czym bylby bez
        niej kosciol ???

        Czy mozna miec jeszcze jakies watpliwosci czemu/ komu to wszystko sluzy?

        Przy czym wypada zaznaczyc, ze na gruncie doktryny kk sama wiara nie
        wystarczy, o czym przeciez informuja przykazania – i to nie te w znanej nam
        formie dekalogu – ale przykazania koscielne (...)
        Zadziwiajace, ze zwolennikom tzw ‘idei’ kosciola – nie przeszkadza powstanie
        takiej instytucji jaka jest kk - bo jakos nikt z wiernych tego faktu nie
        neguje, ba,
        przeciwko niemu nie protestuje - kazde slowa krytyki w strone owej instytucji
        traktuje jak przytyk do wiary - ktora, przeciez ma charakter osobisty,
        wyrazajac osobiste zaangazowanie wierzacego(...)

        Spotkalam sie z pogladem, ktory probowal rzecz tlumaczyc w nastepujacy sposob:

        >Jesli nawet mija sie ona z > dzisiejsza rzeczywistoscia to sa na swiece
        >ludzie, ktorzy ida do kosciola nie > po to zeby rzucic kasa.

        To nie tylko o dzisiejsza rzeczywistos idzie, historia tego dowodemsmile...a co
        do ludzi, 'ktorzy ida do kosciola....' - coz ...kazdy system jest
        niedoskonalysmile

        pozdrawiam!

        K.R.



        • Gość: Camrade KK trzeba dac zdecydowany odpor!!! IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 04.08.03, 08:00
          NIe mylic odporu z rozporem (rozporkiem). To dla Camrutsmile
          A poza tym sie nudze.
          • Gość: camrut Re: KK trzeba dac zdecydowany odpor!!! IP: *.echostar.pl 04.08.03, 08:19
            Gość portalu: Camrade napisał(a):

            > NIe mylic odporu z rozporem (rozporkiem). To dla Camrutsmile
            > A poza tym sie nudze.
            ......

            To widac. Tylko dlaczego o swoich rozporkowych rozterkach nie piszesz w
            miejscach typu 'blog'?!

            Nuda az tak cie uwstecznila?

            K.R.
    • Gość: camrut ____po urlopowej przerwie:)______________________ IP: *.echostar.pl 15.08.03, 16:34
      • camrut __Dla tych co zapomnieli GDZIE tkwi problem_______ 20.11.03, 04:17
Inne wątki na temat:
Pełna wersja