watto
21.07.03, 20:26
Ekspert od broni mas. rażenia dr Kelly jest sekretnym informatorem BBC.
Przekazuje dziennikarzom informacje o fałszerstwach dokumentów i oszustwach
angielskiego rządu, który dzieki nim doprowadził do agresji na suwerenne
panstwo.
BBC robi reportaż i od razu zostaje zaatakowana przez premiera Blaira.
Po jakims czasie Kelly zostaje znaleziony martwy w krzakach dość daleko od
domu.
Oficjalna wersja, to samobójstwo. Rzekomo sam podciął sobie żyły.
To chyba byłaby nowa metoda popełniania samobójstwa. Zamiast podciąć sobie
żyły w wannie, facet wychodzi na spacer i podcina je sobie w krzakach...
Każdy rozsądny człowiek dochodzi do wniosku, że Kelly został zabity przez
służby specjalne. Jeżeli zdecydowano sie na zabójstwo w takim momencie, to
rząd angielski jest zdesperowany. Blair miał naprawdę sporo do stracenia.
W dodatku taka pokazowa egzekucja może ostudzić zapał tych, którzy by chcieli
pociągnąć Blaira i jego ludzi do odpowiedzialnosci.
I co sie dzieje? Nikt oficjalnie nie podnosi sprawy zabójstwa i nie okazuje
żadnych wątpliwosci.
Rządy w USA i Anglii mogą więc robić już dosłownie wszystko.