będzie , czy nie będzie skakać w lizbonie ? ....

18.10.07, 19:39
Rozpoczynający się w czwartek wieczorem szczyt UE ma m.in. podjąć
decyzję w sprawie polskiego postulatu dotyczącego tzw. kompromisu z
Joaniny. Warszawa chce, by ten mechanizm - umożliwiający krajom
członkowskim odwlekanie podejmowania decyzji w UE przez "rozsądny
czas", nawet jeśli nie mają one wystarczającej mniejszości
blokującej - został zapisany w protokole do traktatu. W ten sposób
stałby się prawnie wiążący.

uk.reuters.com/article/worldNews/idUKL182769520071018
--------
    • jaceq Re: będzie , czy nie będzie skakać w lizbonie ? 18.10.07, 21:38
      stormy_weather napisał:
      > rok 2008 jest międzynarodowym rokiem kartofla

      To zależy, jak zdefiniować skakanie. On podskakiwanie zapewne nazywa skakaniem.
      • dachs Re: będzie , czy nie będzie skakać w lizbonie ? 18.10.07, 21:56
        Nie bedzie musial nawet podskawkiwac. Na wyrazne zadanie Polski Europa przyjmie
        rozwiazanie faworyzujace Niemcy.
        A Kaczor wroci z kolejnym sukcesem.
        • cyberyusz Re: będzie , czy nie będzie skakać w lizbonie ? 18.10.07, 22:01
          Żal dooopę ściska, co? Wódz Bronek sie zapłacze w niemieckich
          gazetach, może nawet zaprosi Niemców z bratnia pomoca do Polski?
          • dachs Re: będzie , czy nie będzie skakać w lizbonie ? 18.10.07, 22:13
            cyberyusz napisał:

            > Żal dooopę ściska, co?

            Mnie nie ma co sciskac. Ja jestem obywatel niemiecki. Ja sie moge tylko cieszyc
            z durnoty Kaczynskiego. Teoretycznie przynajmniej.
            W rzeczywistosci wole jednak gdy Polska jest szanowana.
            • cyberyusz Re: będzie , czy nie będzie skakać w lizbonie ? 18.10.07, 22:16
              dachs napisał:

              >> Mnie nie ma co sciskac. Ja jestem obywatel niemiecki. <<

              No to sie przynajmniej jedna rzecz wyjaśniła....
              • jaceq Re: będzie , czy nie będzie skakać w lizbonie ? 18.10.07, 22:36
                Podobno Kaczor w Lizbonie ma zażądać, żeby UE profilaktycznie rozwiązała państwo
                niemieckie. Jak nie rozwiąże, to znaczy, że Kaczor poległ i nie wróci na tarczy
                tylko dlatego, bo spadł z niej gdzieś po drodze, ze wstydu, bo jak tu się
                pokazać własnemu elektoratowi? Jeszcze by P&P (Patience z Palnickiem) zaczęli w
                niego i Fotygę rzucać ogryzkami jabłek, co to je ostatnio sprowadzamy z Rzeszy
                (bardzo smaczne, nawiasem).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja