jenisiej In dubio pro reo. Kazanie o Gestaltpsychologie. 27.07.03, 19:45 Dziś Dzień Pański, więc i formę wypada dostosować. Umiłowane Siostry, drodzy Bracia! Niektórzy (z obu stron barykady) podobno z niecierpliwością czekają na moją próbę podsumowania wątku. Czekają na grande finale. Pewnie chcieliby, żebym ja osobiście napluł na Krzyż (ten Krzyż, a nie tamten krzyż), co mogłoby dać sygnał do kolejnej batalii. Błąd. Surmy nie zagrzmią. Nie będzie żadnego grande finale w tym wątku - nie tylko dlatego, że nie widać jeszcze finału tej grandy. *** Najmilsi! Trafiłem gdzieś na spór o kształt wiadomego krzyża. Ktoś nawet zadał sobie trud i na zdjęciu pomierzył jego ramiona. Zdumiał się, że wszystkie mają różne długości. W ten sposób dokonał powtórnego odkrycia perspektywy - 6 wieków po malarzach Quatrocento. Geniusz na miarę Leonarda! Dla mnie to z pewnością nie jest ten smukły, łaciński krzyż, tak wrośnięty w polski pejzaż (także duchowy). A i w mediach w większości opisów słyszę: "grecki". Niestety prawie nikt nie wyciąga wniosków z tej konstatacji. Psychologia postaci odkryła już dawno temu, że kiedy dwoje patrzy, często widzą co innego. Stosuje się to nie tylko do kształtu krzyża, ale i całej pracy D.N. Jedni odbierają ją jako (ironiczną lub współczującą) wypowiedź na temat męskości uwikłanej w patriarchalne stereotypy Inni widzą mękę Chrystusa w siłowni Są też tacy, którzy nie widzą nic Co z tym zrobił sąd? Nie zadał sobie nawet trudu obejrzenia instalacji, oddalił wnioski o powołanie biegłych. Wydał wyrok pod dyktando jednej ze stron. Której strony, prokuratora czy oskarżonej? Nic podobnego, tej trzeciej: oskarżyciela posiłkowego. Czyli de facto pod dyktando oklaskujących go na sali sądowej posłów i ich zaplecza z Młodzieży Wszechpolskiej. Patrzycie na to i niczego nie widzicie? *** Drodzy! Przeprowadźcie taki eksperyment myślowy: Wejdźcie na stronę www.spam.art.pl/files/artinfo15/artinfo15.html i wyobraźcie sobie tę salę, tę burzliwą owację. Ale spójrzcie: tam z tyłu, w kątku, siedzi Ten, w imieniu Którego wielu z Was występuje. O czym myśli? Może o swoim procesie? Nie widzę dokładnie: czy raduje się wraz z innymi? Czy też klaszcze? Ale oto rozpoznali Go, otaczają, podrzucają triumfalnie do góry. Stawiają w końcu na nogi. Ucichli, czekają na Jego słowa. Co im powie? *** Umiłowani! W tej sprawie jest zbyt wiele wątpliwości, by ten wyrok mógł się utrzymać. Nie jesteśmy sądem, ale chyba już dziś możemy orzec: In dubio pro reo. Niewinna. Amen. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzys52 Skazano ja w oparciu o Spadek po Komunie IP: *.proxy.aol.com 27.07.03, 23:20 "Represyjne prawo (paragraf 196 z którego jest oskarżona Nieznalska) powstawało przy pomocy i na żądanie Kościoła i wszelkie interpretacje tego prawa są dokonywane w jego cieniu. Tak więc to Kościół pełni rolę strażnika systemu represyjnego i przyczynia się do upadku kultury wsp. w Polsce." . .. Wszystkie artykuly kk, z okolic 196 zostaly zywcem niemal zerzniete z kk ktory komuna uzywala do zwalczania wolnosci slowa. Te artykuly stoja w jaskrawej sprzecznosci z Konstytucja RP. Te artykuly sa hanba, ktora za sprawa kleru obciaza wszystkich katolikow. Za komuny takze byla w konstytucji wolnosc ekspresji. dalej dzialal paternalizm oraz instrumentalnie skonstruowane ustawy oraz kodeksy - obracajace konstytucyjna wolnosc slowa w pusty smiech. Teraz jest dokladnie to samo. . K.P. Odpowiedz Link Zgłoś
sceptyk Jeni, dopiero teraz przeczytalem ten linkowany 28.07.03, 01:59 tekst. Na twoim miejscu wstydzilbym sie odsylac forumowiczow do takiego demagogicznego barachla. Nie znalazles nic rozsadniejszego i bardziej wywazonego? Czy tez utraciles zmysl krytyczny? Jesli tak, to mam nadzieje, ze jedynie chwilowo. pzdr sc-k Odpowiedz Link Zgłoś
jenisiej Re: Jeni, dopiero teraz przeczytalem ten linkowan 28.07.03, 02:09 sceptyk napisał: > tekst. Na twoim miejscu wstydzilbym sie odsylac forumowiczow do takiego > demagogicznego barachla. Nie znalazles nic rozsadniejszego i bardziej > wywazonego? Czy tez utraciles zmysl krytyczny? Jesli tak, to mam nadzieje, ze > jedynie chwilowo. > > pzdr > sc-k Zdjęcia miałeś obejrzeć Ja się tyle naczytałem w tej sprawie, że już nie wiem, co gdzie. I chwilowo nie będę sprawdzał. Cześć jeni Odpowiedz Link Zgłoś
cs137 Co przedstawialo "dzielo" Nieznalskiej, to... 27.07.03, 22:48 ...w ogole nie powinno miec zadnego znaczenia w sprawie. W wolnym kraju panstwo nie powinno scigac nikogo za tresc utworu literackiego, dziela sztuki, etc., jak by ona nie byla. Koniec - kropka! Wiec cala dyskusja o ty,m, czy krzyz byl taki, czy owaki, nie ma sensu. Prawdiwa obraza uczuc byloby, gdyby Nieznalska udala sie z tym swoim ukrzyzowanym dfiutem w niedziele pod kosciol i wymachiwala nim przed oczyma wiernych wychodzaxcych z mszy. WTEDY POSTAWIENIE PRZED SADEM BYLOBY JAK NAJBARDZIEJ SLUSZNE! Ale karac za tresc czegos co zostalo jedynuie wystawione w galerii, tzn. miejscu, gdzie wlasnie sie wystawia dziela artystyczne? To jest mozliwe tylko w grajdole, gdzie nastapila udana hybrydyzacja komunizmu z kosciolem. W tej chwili u wladzy jest komuna, a kosciol pelni role politruka. Jak w Armii Czerwonej: Komandir i komisar'. Co to za wolny kraj, w ktorym nie mozna rozpowszechniac "Mein Kampf", konfiskuje sie ksiazki J. R. Nowaka i Ratajczaka, a Nieznalska stawia sie przed sadem i skazuje? Grajdol, grajdol, grajdol, polityczny skansen, pol drogi w strone katolickiej wersjii Republiki Islamskiej. A propos, katolicka kwersja "szariatu" jak sie bedzie nazywac? Katszariat? Pozdrowienia, Cees Odpowiedz Link Zgłoś
sceptyk Hm... 27.07.03, 23:15 cs137 napisała: > > Co to za wolny kraj, w ktorym nie mozna rozpowszechniac > "Mein Kampf", konfiskuje sie ksiazki J. R. Nowaka i > Ratajczaka, a Nieznalska stawia sie przed sadem i > skazuje? Grajdol, grajdol, grajdol, polityczny skansen, > pol drogi w strone katolickiej wersjii Republiki > Islamskiej. A propos, katolicka kwersja "szariatu" jak > sie bedzie nazywac? Katszariat? ------------------------------------ E for Ecstasy, a book on the drug MDMA, was seized by Australian customs in 1994, and at last check (May 2000), the official ban on the book was still in force in that country. (An Australian goverment site has a PDF document on what kinds of books are banned or restricted in Australia. You can also search the database of banned or restricted materials yourself.) In the 1999-2000 session, the US Congress quietly slipped similar bans for "dangerous" information on drugs and explosives into various bills. The Methamphetamine Anti-Proliferation Act of 1999 (S. 1428) had a section 9 outlawing certain dissemination of information on drug use, patterned after a law outlawing certain dissemination on information on explosives that was signed in 1999. Given that conspiracy or solicitation to commit federal crimes was already illegal, it's hard to see what practical effect is intended by these bills other than to censor the open dissemination of information deemed too dangerous for the public to learn. The anti-drug-information bill didn't make it to a full vote last session, and E For Ecstasy is still legal in the US, for now. A number of democratic countries, including Austria, France, Germany, and Canada, have criminalized various forms of "hate speech", including books judged to disparage minority groups. In the 1980s, Ernst Zündel was convicted twice under Canada's "false news" laws for publishing Did Six Million Really Die?, a 1974 book denying the Holocaust. On appeal, the Canadian Supreme Court found the "false news" law unconstitutional in 1992, but Zündel is now being prosecuted under Canada's "Human Rights Act" for publishing this book and other material on his Zundelsite. Even so, Deborah Lipstadt and some other prominent critics of Holocaust deniers have gone on record as opposing laws that would censor such speech. (On the other hand, Zündel is quite happy to call for bans for works he doesn't like, though, as seen in this leaflet calling for a ban of Schindler's List. And denier David Irving's attempt to stop publication of Lipstadt's book on Holocaust denial, as seen in the complaint reproduced on Irving's web site, failed when a UK court ruled that Lipstadt's statements about Irving were, in fact, justified.) digital.library.upenn.edu/books/banned-books.html Odpowiedz Link Zgłoś
nurni podsumowanie? 27.07.03, 23:53 trwaja usilne prace nnad wychowaniem nowego czlowieka czlowieka powolnego wszelkim zakleciom 'nowej' ery bezwolnego wobec dranstwa za to potakujacego obiegowej telewizyjnej papce inzynierowie urabiajacy nasza wrazliwosc w pocie czola rozwadniaja czarne i biale uzyskany kolor chyba szaro-sraczkowaty ma wyjasnic i opisac czlowieka czlowieka? proponowany przez wspolczesnych demiurgow scenariusz reakcji na dowolnie wymyslona hucpe 'idee' 'dzielo' zamyka nas swiecie gdzie owszem 'robta co chceta' ale juz 'myslcie o tym...tylko tak jak my chcemy' oczywiscie zeby swoj cel osiagnac trzeby by najsawpierw swiat do gory nogami obrocic Jenisiej zdaje sie mowic: 'ejze! a ile to roboty...no problem' nurni ps Sceptyku nad znakomitymi argumentami pozostaje mi miejsce z boku i to z czapka w garsci pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
sceptyk Re: Hm... (2) 27.07.03, 23:55 Censored Books in the USA home.nvg.org/~aga/bulletin43.html Odpowiedz Link Zgłoś
miss_mag Re: Hm... (2) 28.07.03, 00:30 sceptyk napisał: > Censored Books in the USA > > home.nvg.org/~aga/bulletin43.html Jak to sie tutaj mowi, porownujesz Sceptyku "apples and oranges". To sa ksiazki zakazane przez pojedyncze szkoly lub okregi szkolne, co nie znaczy, ze nie mozna ich kupic w ksiegarni o ulice dalej. Nieznalska zostala skazana z mocy prawa panstwowego. P.S. Zaskoczyla mnie ta zakazana ksiazka Silbersteina "Where the sidewalk ends". Moje potomstwo uwielbia jego ksiazki, ale tej nie czytalismy. Bede musiala kupic )) Odpowiedz Link Zgłoś
sceptyk Mag, tradycyjnie - i tak i nie 28.07.03, 01:08 Ponizej, powyrzucalem wszelkie te przypadki, gdzie szkoly wchodzily w gre. Domyslam sie zatem, ze w pozostalych przypadkach mowa jest o decyzji wladz administracyjnych. Badz bibliotek publicznych (co chyba tez jest czescia 'systemu' panstwa. Podobnie zreszta jak i wiele szkol.) THE CLAN OF THE CAVE BEAR by Jean M Auel Challenged by numerous public libraries. THE DIARY OF A YOUNG GIRL by Anne Frank Objections to sexually offensive passages. Challenged by Wise County, Virginia, 1982; Alabama State Book Committee, 1983. FOREVER by Judy Blume Detractors cite its "four-letter words and [talk] about masturbation, birth control and disobedience to parents." Challenged by Holdredge, Nebraska, Public Library, 1984; Cedar Rapids, Iowa, Public Library, 1984; THE GRAPES OF WRATH by John Steinbeck Considered "dangerous" because of obscene language and the unfavorable depiction of a former minister. Banned in Kanawha, Iowa, 1980; Morris, Manitoba, 1982. HUCKLEBERRY FINN by Mark Twain Considered "dangerous" because of objectionable language and "racist" terms and content. Challenged by Winnetka, Illinois, 1976; Warrington, Pennsylvania, 1981; Davenport, Iowa, 1981; Fairfax County, Virginia, 1982; Houston, Texas, 1982; Springfield, Illinois, 1983 Waukegan, Illinois, 1984. I KNOW WHY THE CAGED BIRD SINGS by Maya Angelou Considered "dangerous" because it preaches "bitterness and hatred against whites." Challenged by Alabama State Textbook Committee, 1983. IT'S OKAY IF YOU DON'T LOVE ME by Norma Klein Considered "dangerous" because it portrays "sex as the only thing on your people's minds." Banned in Haywood County, California, 1981. THE LIVING BIBLE by William C Bower Considered "dangerous" because it is "a perverted commentary on the King James Version." Burned in Gastonia, North Carolina, 1986. NINETEEN EIGHTY-FOUR by George Orwell Objections to pro- Communist material and explicit sexual matter. Challenged by Jackson County, Florida, 1981. OF MICE AND MEN by John Steinbeck Considered "dangerous" because of its profanity and "vulgar language." Banned in Syracuse, Indiana, 1974; Oil City, Pennsylvania, 1977; Grand Blanc, Michigan, 1979; Continental, Ohio, 1980l Scottsboro, Alabama, 1983. Challenged by Greenville, South Carolina, 1977; St. David, Arizona, 1981; Telly City, Indiana, 1982; ONE DAY IN THE LIFE OF IVAN DENISOVICH by Alexander Solzhenitsyn Objectionable language. Challenged by Mahwah, New Jersey, 1976; Omak, Washington, 1979; SLAUGHTERHOUSE-FIVE by Kurt Vonnegut, Jr Considered "dangerous" because of violent, irreverent, profane and sexually explicit content. Burned in Drake, North Carolina, 1973; Rochester, Michigan, 1972; Levittown, New York, 1975; North Jackson, Ohio, 1979; Lakeland, Florida, 1982. THAT WAS THEN, THIS IS NOW by S.E. Hinton. Objections to "graphic language, subject matter, immoral tone and lack of literary quality." Challenged by Pagosa Springs, Colorado, 1983. ------------------------- Natomiast Shel Silverstein pisal tez b. fajne piosenki. A Boy Named Sue, Johnny Casha to jego. Smieszna, feministyczna 'Numbers' (Bobby Bare) tez on napisal. Mam jeszcze kilka jego autorstwa. Choc sam, jako wykonawca, byl raczej taki sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
sceptyk I niech jeszcze dodam 28.07.03, 01:12 ze ten wykaz ksiazek w zasadzie ma niewiele wspolnego ze sprawa Nieznalskiej, a jest jedynie odpowiedzia na pelne oburzenia okrzyki Ceesa o cenzurze ksiazek w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cs137 Re: Hm... (2) IP: *.client.attbi.com 28.07.03, 08:20 sceptyk napisał: > Censored Books in the USA > > home.nvg.org/~aga/bulletin43.html Sceptyku, Te wszystkie książki można kupić w pierwszej lepszej ksiegarni w USA. Mozesz wejść na portal amazon.com, Borders Books, Waldens Books i sprawdić. Jak znajdziesz choć jeden z tych tytułów, który nie jest dostępny do kupienia, to się bardzo zdziwię. Zakaz obejmował wyłącznie szkoły lub biblioteki. Natomiast żadnego z tych autorów nie ciągano po sądach, o ile wiem. Tego rodzaju "cenzura" jest przecież czymś zupełnie normalnym. W Polsce np. wychodzi legalnie PLAYBOY. Ale wątpię, czy któraś ze szkół średnich w Polsce zgodziła się na to, by był on w biblotece szkolnej. Czy z tego powodu mówimy, że PLAYBOY jest w Polsce zakazany przez cenzurę? Oczywiscie, że nie mówimy. Cenzura na poziomie państwa Odpowiedz Link Zgłoś
sceptyk do Ceesa 28.07.03, 11:06 To co napisales to oczywiscie racja w stosunku do szkol. Choc kazdy przyzna, ze zakaz niektorych z tych tytulow w bibliotekach szkolnych czy publicznych wyglada dosc komicznie. Natomiast w mej odpowiedzi do Mag przytoczylem tytuly ksiazek 'zabanowanych' przez wladze(chyba?) na terenie calych jednostek administracyjnych (counties, zapewne). Niektore z tych ksiazek zostaly nawet, (czyim nakazem?), spalone. Oczywiscie nie wiem czy to prawda. Trudno jest mi zweryfikowac wiarygodnosc zrodla. Zlosc mnie tylko troche bierze, ze musze Tobie, mieszkajacemu w Ameryce, takie rzeczy przez Ocean wyszukiwac by udowodnic poglad, ze nie wszystko jest tak dobrze jak by sie moglo wydawac. Przeciez gdyby nie bylo Internetu i Google'a, to nie tylko bym nie wiedzial, oraz inni na Forum, tego ze rozprzestrzenianie informacji o pewnych srodkach farmakologicznych jest zakazane w Ameryce, ale bym tez nie wiedzial, ze sesje parlamentu rozpoczynaja sie tam modlitwa, ze istnieje urzedowa funkcja/biuro kapelana parlamentarnego, ze prezydent i gubernatorzy wzywaja narod do modlitwy etc. Jak i tego, ze niektore ksiazki byly jeszcze nie tak dawno administracyjnie zakazane. Oczekiwal bym od rzetelnych dyskutantow, zwlaszcza gdy wywodza sie ze swiata nauki, gdzie poszukiwanie i gloszenie prawdy jest naczelnym drogowskazem, ze takie informacje podali by jednak do wiadomosci forumowiczow, gdy omawia sie kwestie swobodnego obiegu informacji czy roli religii w zyciu publicznym panstwa. urlopu owocnego zycze sc-k Odpowiedz Link Zgłoś
cs137 Re: do Ceesa 28.07.03, 21:37 Sceptysiu kochany, Ja na to pytnie z kapelanem nie moge podpowiedziec w tej chwili, ale moge do niego skrobnać e-mail i poprosić o wyjaśnienie, jak sprawę istnienia jego urzędu godzić z konstytucyjną zasadą rozdziału Kościoła i Państwa. Tylko teraz przed wyjazdem nie zdążę już tego zrobić, bo mam furę spraw do załatwienia! Co zaś do lokalnego zakazu książek, publikacji, etc. Zasada federacyjnego systemu w USA jest niezwykle daleko posunięta autonomia na każdym szczeblu władzy. Od czasu do czasu lokalne władze Odpowiedz Link Zgłoś
sceptyk Drogi Ceesieczku 28.07.03, 23:03 Drogi Ceesieczku, Dziekuje za wyjasnienia. Bede powoli, ale z uporem (i do zwycieskiego konca, mam nadzieje), dochodzil ich sensu. System federalny (acyjny?), jak to kazdy system federalny polega na tym, ze czlonkowie federacji maja duza autonomie. Nie tylko w Stanach tak jest. Akurat to znam z autopsji. Jestem pewien, ze w Macchu Picchu jest Internet. Albo w najblizszym sasiedztwie. Nie wypuszczaj sie jednak w interior zbyt daleko, bo nie chcialbym abys spotkal sie z przedstawicielami Sendero Luminoso. Moga byc nieczuli na Twa argumentacje. Nie pomyl realu z wirtualem. (A moze ich juz nie ma? Sam nie wiem.) I na koniec, aby sprawic Ci przyjemnosc i uprzyjemnic urlop, powiem Ci komplement. Otoz jak na przedstawiciela nauk scislych calkiem niezle radzisz sobie w dyskusji. Nie ustawaj. Pamietaj, ze "practice makes perfection". A do tej ostatniej, nawet traktujac Cie z pewna doza wyrozumialosci jako przedstawiciela wyzej wspomnianych nauk, troche jednak jeszcze brakuje. Zalecalbym, oprocz przewodnika, wziecie ze soba w podroz podrecznika do doskonalenia erystyki. Moze nawet cos bardziej zaawansowanego niz ‘Rhetorics for Dummies’. Jeszcze raz wszystkiego najlepszego podczas urlopu. Byc moze spotkamy sie w W- wie? sc-k PS.1. Cos sie dlugo pakujesz. Czy aby nie jestes grzebula? 2. I nie zapomnij, ze Kongres ma dwoch kapelanow. A w Polsce, przy przekraczaniu granicy, nie musisz mowic celnikowi "Niech bedzie pochwalony". Choc oczywiscie mozesz. Odpowiedz Link Zgłoś
cs137 Re: Drogi Ceesieczku 29.07.03, 00:03 Sceptysiu Drogi, Jeszcze ciagle winien jestem odpowiedz na pytanie o wtracanie sie Kosciola Katolickiego w sprawy polskiego panstwa. Ja czasem w mojej praktyce wykladowcy robie taki numer, ze jesli nie czuje sie najlepszym dostepnym ekspertem w jakiejs dziedzinie Odpowiedz Link Zgłoś
sceptyk Re: Drogi Ceesieczku 29.07.03, 00:25 Drogi Ceesieczku, Ucieszylem sie nieslychanie na wiadomosc, ze to Camrut bedzie mi cos wykladac. Bez wzgledu na tematyke, ta przyjaciolka i ideologiczny sojusznik naszego Napoleona (K52) jest dla mnie niepodwazalnym autorytetem. A jesliby ona nie miala czasu, to pan Krzysztof na pewno chetnie ja wyreczy. Ja z kolei poprosze kol. Wesolego3, badz pp. Mankaxxx lub f aby Ci przyblizyli niektore zagadnienia po Twym powrocie z urlopu. Sadze, ze nie odmowia. jeszcze raz pozdrawiam sc-k PS. I nie zapomnij drugiej nogi tez zabrac do samolotu. Naukowcy, jak i pracownicy nauki, bywaja roztargnieni. Odpowiedz Link Zgłoś
cs137 Re: Drogi Ceesieczku 29.07.03, 01:32 Sceptyniu!, Jeszcze jedno. Erystyka na FA! Dobre sobie! A moze jeszcze wpadniesz na pomysl, by kupic kilka kilo perel, potem pojsc miedzy wieprze i zaczac te perly garsciamui rozrzucac? (wszelkie podobienstwo do nickow pewnych moich przyjaciol z Wielkiego Rybsztyla jest zupelnie przypadkowe). Pa, pa, Ceesunio. sceptyk napisał: > Drogi Ceesieczku, > > Dziekuje za wyjasnienia. Bede powoli, ale z uporem (i do zwycieskiego konca, > mam nadzieje), dochodzil ich sensu. System federalny (acyjny?), jak to kazdy > system federalny polega na tym, ze czlonkowie federacji maja duza autonomie. > Nie tylko w Stanach tak jest. Akurat to znam z autopsji. > > Jestem pewien, ze w Macchu Picchu jest Internet. Albo w najblizszym > sasiedztwie. Nie wypuszczaj sie jednak w interior zbyt daleko, bo nie chcialbym > > abys spotkal sie z przedstawicielami Sendero Luminoso. Moga byc nieczuli na Twa > > argumentacje. Nie pomyl realu z wirtualem. (A moze ich juz nie ma? Sam nie > wiem.) > > I na koniec, aby sprawic Ci przyjemnosc i uprzyjemnic urlop, powiem Ci > komplement. Otoz jak na przedstawiciela nauk scislych calkiem niezle radzisz > sobie w dyskusji. Nie ustawaj. Pamietaj, ze "practice makes perfection". A do > tej ostatniej, nawet traktujac Cie z pewna doza wyrozumialosci jako > przedstawiciela wyzej wspomnianych nauk, troche jednak jeszcze brakuje. > Zalecalbym, oprocz przewodnika, wziecie ze soba w podroz podrecznika do > doskonalenia erystyki. Moze nawet cos bardziej zaawansowanego niz `Rhetor > ics > for Dummies'. > > Jeszcze raz wszystkiego najlepszego podczas urlopu. Byc moze spotkamy sie w W- > wie? > > sc-k > > PS.1. Cos sie dlugo pakujesz. Czy aby nie jestes grzebula? > 2. I nie zapomnij, ze Kongres ma dwoch kapelanow. A w Polsce, przy > przekraczaniu granicy, nie musisz mowic celnikowi "Niech bedzie pochwalony". > Choc oczywiscie mozesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzys52 Na porzadnego goscia mi wygladasz Jeni... IP: *.proxy.aol.com 28.07.03, 00:10 ...w tej chocby tematyce. Gdybys jeszcze potrafil powstrzymac sie przed konwersowaniem z glizdami Nurniem oraz Septykiem (takze z Bykkiem i Borsukiem) to juz nie mialbym co do Ciebie watpliwosci. Potraktuj to powaznie, prosze. . K.P. Odpowiedz Link Zgłoś
jenisiej Krzysiu, bądź raz dorosły 28.07.03, 01:29 Gość portalu: Krzys52 napisał(a): > ...w tej chocby tematyce. Gdybys jeszcze potrafil powstrzymac sie przed > konwersowaniem z glizdami Nurniem oraz Septykiem (takze z Bykkiem i Borsukiem) > to juz nie mialbym co do Ciebie watpliwosci. Potraktuj to powaznie, prosze. > . > K.P. Zastanów się: dlatego, że mnie raz pochwaliłeś miałbym się odciąć od ludzi, których lubię (nawet nurnia, z którym chyba ani razu się nie zgodziłem)? A po co? Z Tobą nie bardzo mi po drodze. A szkoda. Raz czy dwa, kiedy wyszedłeś poza swoje obsesje i nie lżyłeś wszystkich dookoła, czytałem z zainteresowaniem. Ale na ogół mnie nudzisz. A paluszkiem mi nie wygrażaj, bo ja nie pękam Chcesz, to mnie ganiaj karnie za złe towarzystwo. Nie mogę obiecać wzajemności. pozdro jeni Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejg ale się porabało 29.07.03, 01:45 a w zasadzie to porabał sam Pan Krzyś Pamietam czasy nawoływania do bojkotu Krzys52 napiętnowania jego rozmówców , a co teraz widzę? Sam Pan Krzys nawołuje do bojkotu innych Więc tak jak wtedy innym ,powiem i Tobie Krzysiu jasno: bedę rozmawią z kim tylko zechcę. Nudny jesteś. A. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzys52 ale cie porabało IP: *.proxy.aol.com 29.07.03, 02:49 andrzejg napisał: > a w zasadzie to porabał sam Pan Krzyś > Pamietam czasy nawoływania do bojkotu Krzys52 > napiętnowania jego rozmówców , a co teraz widzę? > Sam Pan Krzys nawołuje do bojkotu innych > Więc tak jak wtedy innym ,powiem i Tobie Krzysiu jasno: > bedę rozmawią z kim tylko zechcę. > Nudny jesteś. > > A. .. :: Po pierwsze, w odroznieniu od moich wrogow ja nie nawoluje do bojkotowania kogokolwiek. Kto chce moze sobie z tymi kreaturami rozmawiac. Z tym tylko ze ja go odpowiednio potraktuje. Naucz sie wiec czytac, matole. Wiem wiem, ty zawsze wolisz z wiekszoscia - bezpieczniej. A przedtem nie tylko widziales, gdyz takze przylaczyles sie do bojkotujacych mnie. Nie rob wiec z siebie wiekszej swini niz jestes. Moze i ja jestem nudny - nie kazdy moze byc taki zajmujacy jak ty - ale napewno nie jestem wredny. . K.P. Odpowiedz Link Zgłoś
jenisiej Próba pożegnania wątku;) 28.07.03, 01:56 Na mnie chyba już czas. Muszę się realem zająć, a ponadto trochę mam dość. Nie spodziewałem się, że taki tasiemiec z tego wyjdzie. Przepraszam wszystkich, którym nie zdążyłem odpowiedzieć, zwłaszcza Mag i pit_b. Może jeszcze w wolnej chwili zajrzę. Dzięki za współpracę - daliście mi dużo frajdy. Szczególne podziękowania dla niezawodnej Zuzki. Dzięki Jej energii i dociekliwości nie muszę się uciekać na początku wątku do nudnego kilkupostowego odczytu Wolę lekką klasyczną formę szlachetnego platońskiego dialogu Wiadomo, że Zuzka zawsze jakiś pretekst podrzuci, a jak mi za bardzo w bok skręca, zwykle mogę się sianem wykręcić Pozdrawiam wszystkich - jeni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzys52 A zapowiadanego Podsumowania nadal nie ma IP: *.proxy.aol.com 28.07.03, 06:11 Takoz proby... A moze tak wlasnie mialo sie skonczyc - na zapowiedzi(?) Tys piknie. Mozliwe tez, ze zapewnienie o "probie", czyli intencje, byly jak najbardziej szczere, niemniej te plasy szczebioty z Nurniem, Septykiem oraz Smierducha wyczerpaly szanownego Jeni... I pogubil sie biedny... Albo i zacukal... Szkoda. Ciekaw bylem tego podsumowania. I pewnie nie tylko ja. ) . K.P. . . PS...W miedzyczasie przepisal Jeni jeszcze kilka tekstow, znow poprzynudzal, przy czym nie zdobyl sie juz nawet na chelpienie sie swymi szansami u pan (artystek). Pewnie upojne jest chlopie. Szkoda. Byloby mniej nudno. Moze po prostu Wena w cholere sobie poszla... Polemika merytoryczna z nurniem! W kominie zapisać Autor: jenisiej@NOSPAM.gazeta.pl Data: 23-07-2003 23:29 + odpowiedz na list + odpowiedz cytując -------------------------------------------------------------------------------- nurni napisał: jenisiej napisała: > > > Mógłbyś trochę precyzyjniej, cóż takiego niezgodnego > > ze swoimi intencjami ewentualnie tu udowodniłem? > > wkleiles pacynko jenisiej kilka akapitow z encyklopedii > > skomentowales to pacynko nastepujaco: > > Nie ulega dla mnie wątpliwości, że Dorota Nieznalska obraziła > uczucia starożytnych Asyryjczyków, Fenicjan, Egipcjan, Persów, > Etrusków. Nie bardzo rozumiem, dlaczego tak zaciekle bronią > ich członkowie i zwolennicy LPR. > > zapytalem cie pacynko jenisiej o swastyke > czyzby jej symbol byl rowniez neutralny ? Toż tłumaczę, jak dziecku, w całym wątku, że nie można znaku z kontekstu wyrywać. Praca Nieznalskiej była o męskich stereotypach, tak, jak ona je widzi, dla mnie wpisuje się w pewien feministyczny paradygmat, z pewnością nie była o Chrystusie. Kontekst, kochasiu! > tylko poglad ze krzyz swastyka czy gwaizada dawida > ozdobione jakims smutnym qtasem jest czym innym > jak tania prowokacja obliczona na skandal i rozglos > wlasnie odwalil kite czyli padl ciezkim trupem ! Up to you. Chcesz tak rozumieć - Twoje prawo. Ja myślę inaczej. Konsekwencje tej różnicy zdań podejmę w próbie podsumowania - ale jeszcze nie teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
sekretariat_pana_cs137 Pan Cs137 na urlopie do 15-go wrzesnia br. 28.07.03, 10:30 Pan Cs137 bardzo przeprasza wszystkich Zainteresowanych Panstwa, ze moze nie odpowiadac na posty w czasie swojego urlopu tj. do dn. 15-go wrzesnia. Pan Cs137 przewiduje, ze w tym okresie bedzie mial tylko sporadycznie dostep do Internetu. Za Pana Cs137, Sekretarz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bren * * * * P O D S U M O W A N I E * * * * * IP: *.ne.client2.attbi.com 28.07.03, 12:08 jenisiej napisała: > Kopaliński, "Słownik symboli": Jenisiej wszystkim dal dupy nikogo nie zadowalajac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzys52 Re: * * * * P O D S U M O W A N I E * * * * * IP: *.proxy.aol.com 29.07.03, 06:30 Gość portalu: bren napisał(a): > jenisiej napisała: > > > Kopaliński, "Słownik symboli": > > Jenisiej wszystkim dal dupy nikogo nie zadowalajac . :: Jak na dupe przystalo - dupe wolowa. > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obcy Re: * * * * P O D S U M O W A N I E * * * * * IP: *.dyn.optonline.net 29.07.03, 07:03 Gość portalu: Krzys52 napisał(a): > Gość portalu: bren napisał(a): > > > jenisiej napisała: > > > > > Kopaliński, "Słownik symboli": > > > > Jenisiej wszystkim dal dupy nikogo nie zadowalajac > . > :: > Jak na dupe przystalo - dupe wolowa. > > Ty juz tak jestes zapatrzony w siebie,ze nawet dupa wolowa ci nie pomoze,biedny Krzysiu. Niestety,ale przegrales i dobrze by bylo abys sie do tego poprostu przyznal.Wtedy wyjdziesz z twarza,jako ktos wazny, a tak jestes poprostu zwyklym smieciem; i teraz bronisz sie jak hijena,ktora przyszla na terytorium gdzie grasuja inne hijeny, a wiec musisz zginac,bo takie sa prawa natury,o ktore tak walczyles. Zycze spokojnej smierci. )))) Odpowiedz Link Zgłoś
lady_hawk Moje trzy grosze 28.07.03, 13:18 Omawiana tu kompozycje zobaczylam dopiero "ostro", po otwrciu jednego z linkow. Moze jestem trywialna, ale mam wrazenie, ze dzielo to nalezy do grupy tych, ktore tworzone sa w ramach "terapii przez sztuke". Rozladowywanie napiec i problemow emocjonalnych, kiedy odbywa sie w warsztatach centrum pracy nad osobowoscia, nawet jesli zawiera bardziej drastyczne formy wyrazu - nikogo nie dziwi i nie uraza. Dyplom, a wlasciwie lata studiow w Akademii, to czas zdobywania umiejetnosci warsztatowych oraz nabieranie coraz wiekszej wrazliwosci. To wlasnie tworzy artyste. Nie zgadzam sie z tym, ze mozna karac tworce za jego, nawet perwersyjne, mysli i skojarzenia. W swoim atelier, pani Nieznalska moze zestawiac wszystko ze wszystkim. Jesli taki jest jej krzyk duszy. Ale przeciez ktos decyduje o wystawieniu dziela i pokazaniu jego szerokiej publicznosci. Jezeli dostala "okeja" i jeszcze ktos byc moze krzyknal "ale jazda!" to nie ona jest juz odpowiedzialna. Dystrybutor. Byc moze nalezaloby sie jej 6 miesiecy terapii w celu prostowania pokrecenia. Moze mile wakacje. Ale to inna rozmowa. Na takie same, mile wakacje wyslalabym autora plakatu, ktory widnial na billbordach Warszawy, bedacego dla mnie nawolywaniem do zbiorowego samobojstwa. Czarna, ascetyczna kreska nakreslona czteroosobowa, zgnebiona rodzina przy stole. I podpis: "Jak tu dalej zyc." A ten, kto decydowal o umieszczeniu tych plakatow w wielu miejscach Warszawy, zasluzyl wedlug mnie na grzywne. Z jednej strony , nie wolno cenzurowac artystow. Ale galerie podejmujace decyzje o wystawianiu prac, powinny brac za ich wymowe odpowiedzialnosc. Nie ma w tym przypadku znaczenia, co jeszcze symbolizuje krzyz, czy ma ramiona rowne, czy nie. Jezeli sa ludzie, ktorych uczucia sa ranione, powinna konczyc sie dyskusja. Nie nalezy takich prac popularyzowac. Po prostu. A artystyczna dusza pani N. byc moze ewaluuje i byc moze za rok, czy piec pani N. zacznie projektowac witraze do kosciolow. Stawianie pieczatki, poprzez wydanie wyroku "winien" jest dla niej po prostu krzywdzace. L_h Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: perli maj nejm is bond... IP: *.rato.net / 192.168.1.* 28.07.03, 15:59 gość portalu dżejms bond nie ma tabu, coś takiego nie istnieje. W sztuce, w filozofii -plecjusz mniejszy odbija się od plecjusza starszego i tworzy troszeczkę inną syntetyczną dotkrynę, która określa plecjusza średniego irracjonalnego. I oto irracjonalizm staje się bogiem i czerpią z niego natchnienie narody, cywilizacje, performansi i smutne skwarki w trzech kamiennych kluskach. Mogę stworzyć pocisk. Mogę opisać jego drogę. Mogę stać się pociskiem i powiedzieć Ci jak rozściela się śmierć w Twoim sercu. Mogę dać Ci cholerną nadzieję. I mogę Ci ją odebrać. Odcinając chalabardą dopływ powietrza do świtu. Mogę wyciosać wieczną noc. I krystaliczność krwi. albowiem maj nejm is bond... i czasami ożywiany durny kciuk ... perli Odpowiedz Link Zgłoś
lady_hawk Re: maj nejm is bond... 28.07.03, 21:54 Gość portalu: perli napisał(a): > Mogę dać Ci cholerną nadzieję. > I mogę Ci ją odebrać. > Odcinając chalabardą dopływ powietrza do świtu. > Mogę wyciosać wieczną noc. > I krystaliczność krwi. > albowiem maj nejm is bond... > i czasami > ożywiany durny kciuk ... > > > perli sorry, Perli. Pomajaczyc mozesz tylko. Ile pomajaczysz, tyle Twojego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: perli dziękuję no!:) IP: *.rato.net / 192.168.1.* 29.07.03, 14:59 lady_hawk napisała: > Gość portalu: perli napisał(a): > > > Mogę dać Ci cholerną nadzieję. > > I mogę Ci ją odebrać. > > Odcinając chalabardą dopływ powietrza do świtu. > > Mogę wyciosać wieczną noc. > > I krystaliczność krwi. > > albowiem maj nejm is bond... > > i czasami > > ożywiany durny kciuk ... > > > > > > perli > > sorry, Perli. > Pomajaczyc mozesz tylko. > Ile pomajaczysz, tyle Twojego. > > > i nie sorrkuj zwłaszcza przy wtorku bo po co? majak jak to majak męczy się majacząc w durnocie się pławiąc płytkiej zawiesinie która kiedyś w kinie orzełka wywinie pozdrawiam nadal oddychający ożywczymi opiłowaniami okołopaznokietkowymi boga burz kciuk perli Odpowiedz Link Zgłoś
sceptyk Dodaje 7 groszy. I koncze. 29.07.03, 02:18 No bo co bede sie wiecej rozpisywal. Odnioslem miazdzace zwyciestwo nad oponentami. Cees az nawet wczesniej na urlop poszedl, bo mu juz argumentow na moje celne riposty zabraklo. A Jeni zaczal sie obowiazkami w realu wymawiac. Hurrra! Natomiast pare slow do mojej przedmowczyni. Otoz chyba to Mag juz gdzies wczesniej wspomniala, a ja bylem gotow przyznac jej czesciowo racje, ze wina i po stronie wlascicieli galerii lezy. Ale w ferworze polemik (zreszta dziecinnie latwych dla mnie) - zapomnialem o tym napisac. Tak, ze w tym miejscu przyznaje Lady racje. Czesciowa, oczywiscie. Nie moge sie jednak zgodzic z Lady propozycja, abym ofiarowal swa osobe (w tym przypadku uczucia religijne) na potrzeby terapii p. Nieznalskiej. Bo nie jestem terapeuta i nikt mi za to nie placi. Jak ona ma swoje problemy, to niech je zalatwia prywatnie. Bez mego, i innych, udzialu. A co, ona mi w czyms pomaga? Co ona, samotna matka pieciorga dzieci, abym sie musial dla niej poswiecac? Ja, czy inni. Podobnie wyglada sprawa z K52. Cos mu tam sie swirgoli w lepetynie, a ja mam wysluchiwac jego obsesyjnych bajdurzen. Do lekarza! Za swoje pieniadze! Ani galerie, ani Forum nie moga przejac roli gabinetow psychiatrycznych. Aktualnosci to nie kanapka, gdzie sie mozna rozlozyc i opowiadac o swoich problemach. Bo za seans na kanapce trzeba placic. I jeszcze maly komentarz do owego obrazu na billboardzie warszawskim. Jak cos nas razi i wydaje sie byc sprzeczne z dobrym smakiem i powszechnie wyznawanymi wartosciami, nalezy reagowac. LPR-owcy poszli ze skarga do prokuratora. I doczekali sie satysfakcji. Nie tylko dla siebie, ale i dla innych, podobnie odbierajacych "instalacje". Nastepnym razem, jak zobaczymy jakis bzdet wystawiony na widok publiczny, ktory razi nas, i sadzimy, ze innych tez, trzeba interweniowac. Choc pewno nie zawsze mamy na to czas (bo taka interwencja musi byc zapewne bardzo czasochlonna) czy energie. uklony sc-k Odpowiedz Link Zgłoś
cs137 Re: Dodaje 7 groszy. I koncze. 29.07.03, 03:03 sceptyk napisał: > No bo co bede sie wiecej rozpisywal. Odnioslem miazdzace zwyciestwo nad > oponentami. Jak Saddam Hussain w 1991 roku... The Mother of All Victories! Cees Odpowiedz Link Zgłoś
sceptyk Glowy bym nie dal, ale 29.07.03, 10:59 cs137 napisała: > Jak Saddam Hussain w 1991 roku... The Mother of All Victories! ------------------------------------- Ceesie, o ile mnie pamiec nie zawodzi, to powiedzenie Saddama dotyczylo BITWY, a nie ZWYCIESTWA. Gdy Amerykanie postanowili powstrzymac jego agresje na Kuwejt, to Saddam zadeklarowal (i co wlasnie przeszlo do historii), ze ta wojna bedzie "The Mother of All Battles". Oczywiscie w podtekscie zawarta byla i sugestia, ze bedzie to zarazem wielkie zwyciestwo. I mial racje. Pomylil sie jedynie w ocenie, co do tego czyje zwyciestwo to bedzie. Ceesie, uwazaj na Shining Path! sc-k Odpowiedz Link Zgłoś
cs137 Re: Glowy bym nie dal, ale 29.07.03, 11:11 sceptyk napisał: > cs137 napisała: > > > Jak Saddam Hussain w 1991 roku... The Mother of All Victories! > ------------------------------------- > > Ceesie, o ile mnie pamiec nie zawodzi, to powiedzenie Saddama dotyczylo BITWY, > a nie ZWYCIESTWA. Gdy Amerykanie postanowili powstrzymac jego agresje na > Kuwejt, to Saddam zadeklarowal (i co wlasnie przeszlo do historii), ze ta wojna > > bedzie "The Mother of All Battles". Oczywiscie w podtekscie zawarta byla i > sugestia, ze bedzie to zarazem wielkie zwyciestwo. I mial racje. Pomylil sie > jedynie w ocenie, co do tego czyje zwyciestwo to bedzie. > > Ceesie, uwazaj na Shining Path! > > sc-k To była tzw. parafraza. Hussajn oczywiście tak nie powiedział. Ja do żadnego Peru nie jadę, a props Odpowiedz Link Zgłoś
sceptyk Re: Glowy bym nie dal, ale 29.07.03, 11:25 Ceesie, no to dobrze, ze wyjasniles ze to byla tzw. parafraza. Bez tego wyjasnienia to niezupelnie tak wygladalo. Ale to niewazne. Najwazniejsze, ze sie dowiedzialem, ze nie jedziesz do groznych Peruwianczykow, ich rownie groznych lam i jeszcze grozniejszych kondorow. A dokad jeszcze nie jedziesz, ze sie spytam? Natomiast co do pakowania, to proponuje abys odpuscil sobie. Teraz w Polsce wszystko mozna kupic. Bierzesz karte kredytowa i sobie jedziesz (travelling light). Oraz PDA z adresami. Pozdrowienia dla pani Ceesowej sc-k Odpowiedz Link Zgłoś
jenisiej Mądrala 29.07.03, 23:55 sceptyk napisał: > Odnioslem miazdzace zwyciestwo nad oponentami. Cees az nawet > wczesniej na urlop poszedl, bo mu juz argumentow na > moje celne riposty zabraklo. A Jeni zaczal sie obowiazkami > w realu wymawiac. > Hurrra! Pewnie Ci się telewizor zepsuł, i masz zbyt dużo czasu Chodziło o to, kto dłużej wytrzyma? Nie wiedziałem Ale pamiętaj: ten się śmieje, kto się śmieje ostatni! Wrócimy do tematu! )))))))))))))))))) pozdro jeni Odpowiedz Link Zgłoś
kkkaczory_piss_brothers to nie mądrala to tylko maly mitoMANIK(ak) 30.07.03, 00:00 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Slawek Re: Symbolika krzyża IP: *.dyn.optonline.net 29.07.03, 00:37 Gość portalu: samsara napisał(a): > Republika Polskiego Islamu!!! Fanatyzm i zabobon! Czym sie rozni mentalnosc > przecietnego katolika polskiego z mentalnoscia fanatyka religijnego islamu? > Niczym! To jest ta sama choroba. Zeby zalsozyc sobie na 'niebo' trzeba > uszczesliwic boga robieniem 'piekla' na ziemi. Gdzie jest milosc blizniego? > Gdzie jest ten drogi policzek? Co za absurd. Polska powinna z taka mentalnoscia > > dolaczyc do Ligi Krajow Arabskich. > Krzyz, bez wzgledu na to co na nim wisi, jest glupim symbolem. Jak mozna czcic > narzedzie zbrodni?! > Genitalia meskie na krzyzu, maga symbolizowac balwochwalczosc seksu. Modlenie > sie o seks. Doskonaly pomysl!!! > Tak,moga rowniez byc wyrazem cierpienia i bolu tych ksiezy co zostali skazani za molestowanie seksualne. Moga byc rowniez wyrazem buntu przeciwko naturze,ktora jest obca wartosci Krzyza,i wiele innych spojrzen. Wydaje mi sie ze praca artystki jest bardzo wartosciowa. A wyrok w tej sprawie jest ponizeniem dla KK w Polsce,nie pierwszym zreszta i nie pomoga tu "rozsadne" wypowiedzi jakis jego pojedynczych czlonkow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzys52 A zapowiadanego Podsumowania nadal nie ma IP: *.proxy.aol.com 29.07.03, 16:06 Takoz proby... A moze tak wlasnie mialo sie skonczyc - na zapowiedzi(?) Tys piknie. Mozliwe tez, ze zapewnienie o "probie", czyli intencje, byly jak najbardziej szczere, niemniej te plasy szczebioty z Nurniem, Septykiem oraz Smierducha wyczerpaly szanownego Jeni... I pogubil sie biedny... Albo i zacukal... Szkoda. Ciekaw bylem tego podsumowania. I pewnie nie tylko ja. ) . K.P. . . PS...W miedzyczasie przepisal Jeni jeszcze kilka tekstow, znow poprzynudzal, przy czym nie zdobyl sie juz nawet na chelpienie sie swymi szansami u pan (artystek). Pewnie upojne jest chlopie. Szkoda. Byloby mniej nudno. Moze po prostu Wena w cholere sobie poszla... . Tak naprawde Jenisieja niewiele interesowaly polityczno-prawne aspekty tej sprawy. Jeni chcial sie jedynie powymadrzac w oparciu o przeczytana wlasnie literature oraz - jakze tu przepuscic tak znakomita okazje - pochwalic sie swymi sukcesami seksualno-towarzyskimi, oraz znajomoscia srodowiska. Sad, wyrok, postepujacy klerykalizm i cala ta granda mialy dla Jenisieja trzeciorzedne znaczenie, a pozluzyly jedynie jako okazja do odnosnego, jakze uroczego, zaprezentowania sie. Odpowiedz Link Zgłoś
jenisiej Do Krzysia - zamiast kołysanki 29.07.03, 23:58 Miło mi, Krzysiu, że tak polubiłeś ten wątek i konsekwentnie utrzymujesz go na topie W rewanżu postaram się odpowiedzieć na nurtujące Cię pytania. Swojego podsumowania dokonałem - był nim cytowany wywiad z katabasem, jak byś zapewne powiedział, plus moje kazanie. Wiem, że nikogo nie zadowoliłem, ale dla mnie to domyka kompozycję wątku. Nie zdążyłem nawet odpowiedzieć wszystkim, którym chciałem i powinienem, więc tym bardziej nie dam się wciągnąć w awantury między "komuchami" i "postępakami" a "Ciemnogrodem" czy "grajdołem". Macie tego dosyć na FA, po cóż Wam jeszcze ja w tym maglu? Mnie to nudzi - przynajmniej w wydaniu forumowym. Bawcie się sami w tej piaskownicy. A dlaczego założyłem ten wątek? Teraz już mogę wyjawić, jak na spowiedzi, szczerą prawdę Bo ja, Krzysiu, należę do marginalnej mniejszości seksualnej. Mnie rzeczywiście kręcą różne odjechane wariatki, w tym artystki. No, taki dewiant ze mnie. I dlatego zależy mi, żeby miały się dobrze. Bo jak one będą się dobrze miały, to może z tego i dla mnie jakieś drobne korzyści wynikną - w lepszym humorze na przykład będą. Mogą geje walczyć o swoje interesy, mogę i ja Zdradzę Ci jeszcze, dlaczego się wymądrzam - cytuję różne teksty, wtrącam obcojęzyczne zwroty bez przekładu, itp, itd. Nie dla szpanu bynajmniej. To jest przemyślana taktyka - oręż przeciw forumowemu przygłupowi. Wpadnie taki, popatrzy, bluźnie, ale drugi raz już mu się nie chce. Niestety, nie zabezpiecza to przed Twoimi wizytami w celu poobrażania Koleżeństwa. No, ale nie będę Cię przecież karcił - chciałbyś tego, nieprawdaż? Wiedziałem, łobuziaku! Zobacz, Krzysiu, wszyscy już stąd poszli. Zgaśmy więc światło, przytul się do misia i idź grzecznie spać. A jeśli nie możesz zasnąć, znajdziesz obok kilka miejsc, gdzie będziesz mógł komuś pokazać język lub za warkocz pociągnąć. Tu już się chyba nic nie zdarzy. Dobranoc, Krzysiu. Rączki na kołdrze. jeni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzys52 Do Jenisieja - zamiast wody IP: *.proxy.aol.com 30.07.03, 03:03 Jeni, nie po to siedze tu od dwoch i pol roku by nie zdawac sobie sprawy z podbijania czyichs watkow (jak teraz). Nie w tym rzecz gdyz naprawde liczylem na to podsumowanie. Oczekiwalem interesujacej riposty Nurniowi. Po to wlasnie podczepialem tamten post - z jego i Twoimi opiniami. Zapowiadalo sie interesujaco, i ... niewypal. ( . Jak widzisz nie naleze do tych ktorych wyplasza krasomowstwo. Zyje od dawna na obczyznie i im z piekniejszym jezykiem mam do czynienia tym i mnie samemu przyjemniej. Bardzo lubie czytac dobra polszczyzne w wydaniu kogos z polotem. Nawet jesli jest to seksualny maniak teoretyk - caly w pryszczach (nastolatkowie maja maniere pouczania w stylu "raczki na koldrze", itp. traktowania z "wyzyn roznicy wiekowej", gdy tymczasem ja stary chlop juz jestem). . Natomiast odnosnie tego ksiedza Niedaltowskiego to prosze podaz za tym oto, ponizej, linkiem - do watku Palnicka. Tam takze podany byl ow wywiad oraz podobie zachwycano sie tym jezuita. Zapoznaj sie z moja opinia i podumaj. Ta akurat nie ma nic wspolnego z moja niechecia do kk, choc sa i takie. . www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=7128295&a=7165635 K.P. . PS....A raczki trzymaj sobie gdzie chcesz, skoro twierdzisz ze dorosly juz jestes ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzys52 PS... Do Jenisieja - zamiast wody IP: *.proxy.aol.com 30.07.03, 05:07 Wczesniej podalem Ci link do niewlasciwego postu - do wczesniejszego z dwoch w tej sekwencji. Gdybys zapoznal sie z nastepnym postem Palnicka to ten wlasciwy jest odpowiedzia na palnickowy komentarz. A oto i on: . www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=7128295&a=7165946 . Wierze, ze trafiles gdzie nalezy - bez niniejszego dopisku, na w razie czego. . K.P. Odpowiedz Link Zgłoś
institoris1 Symbolika krzyża (dlaczego nie pisze w tym watku) 30.07.03, 02:13 Niniejszym oswiadczam, ze Dorota Nieznalska to siksa. Powyzsze twierdzenie motywuje nastepujaco: Miala ona (Nieznalska) swoje pare sekund, gdzie Bog tknal ja swoim paluchem, pare sekund, gdzie umysl artysty staje sie w swoich wizjach genialny, w skondensowanej formie potrafi przekazac idee, uczucia czy doskonale sprowokowac. Pomysl ukrzyzowania genitaliow jest jedna z takich, stworzonych przez skrajnie-indywidualne postrzeganie rzeczywistosci, wizji. Ukrzyzowac genitalia, to odczuwac wbrew konwencji, wbrew tradycji, myslec przeciwnosciami, to bunt w imie osobistego postrzegania, to swiadectwo niezaleznosci ducha , gotowosc burzenia stereotypow, odwagi lekcewazenia przyjetych ogolnie wartosci, umiejetnosci instumentalizowania zasad i obojetnosci dla tychze. Sztuka jest wtedy, gdy nie pozwala przejsc obojetnie, gdy nachalnie nagabuje „a co ty na to?“, sztuka jest wtedy, gdy zmusza do refleksji; nie chodzi tutaj nawet o jakies przeslanie, niechby calym przeslaniem bylo „pluje na ciebie“- chodzi o przymuszenie odbiorcy do zdefiniowania sie, o zmuszenie go do wykonania kilku operacji umyslowych na temat odbieranego. Artysta musi miec wizje, musi miec te swoje pare sekund „sam na sam“ z Bogiem...musi tez miec warsztat i musi umiec byc konsekwentnym.... Co Nieznalska zrobila ze swojej wizji... Z naszego pieknego, porazajacego swoja prostota , kapiacego symbolika, drewnianego krzyza, zrobila jakies zlote (?), bezwyrazowe barachlo. Dolozyla jakies bzdurne filmy z silowni, powiesila (niewiadomo jaki ) krzyz na biskupim lancuchu i wstawila telewizor. Kompletne rozmycie, ciapka i dno. Dla mnie krzyz, to ten stojacy gdzies w szczerym polu, drewniany, sczernialy, wbity w ziemie, niekiedy chylacy sie i gnijacy, gdzie Chrystus cierpi nie wiadomo dla kogo i za co, cierpi w samotnosci i bez nadziei…Ten krzyz nie wymaga komentarzy, filmow, swiatla, ten krzyz do mnie przemawia. I taki powinien byc krzyz Nieznalskiej!!! (to jakie powinny byc genitalia pomine) Marcin Luter powiedzial kiedys “tak oto stoje i inaczej nie moge”. Nieznalska powinna byla ukrzyzowac genitalia na “chrystusowym “ krzyzu, w odpowiedzi na zarzuty cytowac Lutra i poza tym jedynie milczec. Jako, ze jest siksa, tak nie zrobila, a ja na temat siks nie mysle zabierac glosu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obcy Re: Symbolika krzyża (dlaczego nie pisze w tym w IP: *.dyn.optonline.net 30.07.03, 07:02 institoris1 napisał: > Niniejszym oswiadczam, ze Dorota Nieznalska to siksa. > Powyzsze twierdzenie motywuje nastepujaco: > Miala ona (Nieznalska) swoje pare sekund, gdzie Bog tknal ja swoim paluchem, > pare sekund, gdzie umysl artysty staje sie w swoich wizjach genialny, w > skondensowanej formie potrafi przekazac idee, uczucia czy doskonale > sprowokowac. Pomysl ukrzyzowania genitaliow jest jedna z takich, stworzonych > przez skrajnie-indywidualne postrzeganie rzeczywistosci, wizji. > Ukrzyzowac genitalia, to odczuwac wbrew konwencji, wbrew tradycji, myslec > przeciwnosciami, to bunt w imie osobistego postrzegania, to swiadectwo > niezaleznosci ducha , gotowosc burzenia stereotypow, odwagi lekcewazenia > przyjetych ogolnie wartosci, umiejetnosci instumentalizowania zasad i > obojetnosci dla tychze. No,wlasnie to ona zrobila. > Sztuka jest wtedy, gdy nie pozwala przejsc obojetnie, gdy nachalnie nagabuje > 8222;a > co ty na to?“, sztuka jest wtedy, gdy zmusza do refleksji; nie chodzi tut > aj > nawet o jakies przeslanie, niechby calym przeslaniem bylo „pluje na ciebi > e“- > chodzi o przymuszenie odbiorcy do zdefiniowania sie, o zmuszenie go do > wykonania kilku operacji umyslowych na temat odbieranego. > Artysta musi miec wizje, musi miec te swoje pare sekund „sam na sam“ > ; z > Bogiem...musi tez miec warsztat i musi umiec byc konsekwentnym.... > Co Nieznalska zrobila ze swojej wizji... > Z naszego pieknego, porazajacego swoja prostota , kapiacego symbolika, > drewnianego krzyza, zrobila jakies zlote (?), bezwyrazowe barachlo. Dolozyla > jakies bzdurne filmy z silowni, powiesila (niewiadomo jaki ) krzyz na biskupim > lancuchu i wstawila telewizor. > Kompletne rozmycie, ciapka i dno. A co Ty rozumiesz z tego? Nic! > Dla mnie krzyz, to ten stojacy gdzies w szczerym polu, drewniany, sczernialy, > wbity w ziemie, niekiedy chylacy sie i gnijacy, gdzie Chrystus cierpi nie > wiadomo dla kogo i za co, Hej Ty, czy Ty czsami nie jestes przeciw Chrystusowi? Skoro tak mowisz? Tu sie odsloniles,grasz gosciu,a wiecej graj dalej. cierpi w samotnosci i bez nadziei…Ten krzyz ni > e > wymaga komentarzy, filmow, swiatla, ten krzyz do mnie przemawia. > I taki powinien byc krzyz Nieznalskiej!!! Taki jest zwykly,kazdy krzyz! Widac z tego ze kpisz sobie i lzysz z krzyza wiecej niz ona!!! (to jakie powinny byc genitalia > pomine) > Marcin Luter powiedzial kiedys “tak oto stoje i inaczej nie moge”. > Nieznalska powinna byla ukrzyzowac genitalia na “chrystusowym “ krz > yzu, w > odpowiedzi na zarzuty cytowac Lutra i poza tym jedynie milczec. > Jako, ze jest siksa, tak nie zrobila, a ja na temat siks nie mysle zabierac > glosu. > To nie zabieraj,bo zieje z Ciebie nienawisc do Krzyza wlasnie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Mam pytanie: 30.07.03, 08:00 Nie chce mi się czytać całego wątku, ale może ktoś zorientowany mi powie, czy rozważaliście Państwo swobodę wypowiedzi artysty, który wykonałby taką "instalację": gwiazda Dawida ze styropianu upchnięta w wypełnionej ekstermentami muszli klozetowej*** Czy artysta taki mógłby liczyć na życzliwe komentarze krytyków, ze szczególnym uwzględnieniem tych z Gazety Wybiórczej? Jeśli tak - to wszystko w porządku. Jeśli nie - to na czym polega różnica? ***Wymowa dzieła jest naturalnie afirmująca żydostwo: dumnie wystające z kału ramiona gwiazdy symbolizują zwycięstwo judaizmu na prostacką resztą świata, a w szczególności arabstwa, usiłującego wciągnąć Żydów w odbyt. Pardon, niebyt. Odpowiedz Link Zgłoś
monopol Luka - czy aby nie przesadzasz? 30.07.03, 08:22 O tej gwieździe Dawida już inni tu wcześniej pisali. Chcieli doklejać do niej różne rzeczy dla rozróżnienia czy doklejanie takowe będzie różnić się w jakikolwiek sposób od doczepiania penisa do krzyża. Zdania były podzielone, przyznam się - nie czytałem wszystkich wypowiedzi. Dyskusja bowiem jest to dla mnie męcząca i nie ma nad czym się rozwodzić. Swoje zdanie na temat mam i można je wyrazić w ten sposób, iż istnieją granice prowokacji w sztuce. Doklejanie genitaliów do symboli religijnych według mnie takie granice przekracza. Niezależnie od tego, do czego te genitalia dopasowujemy. Odrębną kwestię stanowi problem skazania wyrokiem sądu artystki Nieznalskiej. Uważam, że to była drobna przesada. Myślę bowiem, iż "sztuka" Nieznalskiej powinna zostać zweryfikowana przez opinię publiczną. Zawsze tak było - ostateczną ocenę wystawiają artystom ludzie. Zobaczymy czy za dwadzieścia lat ktoś będzie pamiętał o Nieznalskiej. Ja na pewno nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zxc Re: Luka - czy aby nie przesadzasz? IP: *.energoprojekt.com.pl 30.07.03, 08:55 monopol napisał: > O tej gwieździe Dawida już inni tu wcześniej pisali. Chcieli doklejać do niej > różne rzeczy dla rozróżnienia czy doklejanie takowe będzie różnić się w > jakikolwiek sposób od doczepiania penisa do krzyża. nie chodzi o rozróżnienie Monopolu, powinieneś to rozumieć. Chodzi o reakcje widzów i reakcje obrońców wolności artystycznej. Czy próg wrażliwości, stopień tolerancji byłby taki sam, gdybyś ułożył pucelka z używając: gwiazdy Dawida, ekskrementów, "wygolonej cipki" itd. A może niektóre symbole należy afirmatywnie traktować? Odpowiedz Link Zgłoś
monopol Re: Luka - czy aby nie przesadzasz? 30.07.03, 09:34 Gość portalu: zxc napisał(a): > nie chodzi o rozróżnienie Monopolu, powinieneś to rozumieć. > Chodzi o reakcje widzów i reakcje obrońców wolności artystycznej. > Czy próg wrażliwości, stopień tolerancji byłby taki sam, > gdybyś ułożył pucelka z używając: gwiazdy Dawida, ekskrementów, "wygolonej > cipki" itd. A może niektóre symbole należy afirmatywnie traktować? Ależ o to mi chodziło, o stopień relacji, próg wrażliwości. O różnice reakcji na wieszanie genitaliów na krzyżu i na gwieździe Dawida. Niektórzy tu na forum próbowali wykazać, że reakcje te byłyby nieco odmienne w przypadku, gdyby doczepiono genitalia do symbolu ważnego dla Żydów. Być może. Ale ja nie skupiam sie na tym problemie, jeśli ktoś chce go drążyć, to proszę bardzo. Ja jedynie wyraziłem swoją opinię, że doklejanie penisa do jakiegokolwiek symbolu religijnego przekracza granice wolności sztuki. Nie widzę potrzeby uznawania wyższości krzyża nad gwiazdą i odwrotnie. Oba symbole mają dla kogoś znaczenie, oba jednakowo należy szanować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zxc Michnik z lampką w jamie gębowej IP: *.energoprojekt.com.pl 30.07.03, 11:50 monopol napisał: > Gość portalu: zxc napisał(a): > > > nie chodzi o rozróżnienie Monopolu, powinieneś to rozumieć. > > Chodzi o reakcje widzów i reakcje obrońców wolności artystycznej. > > Czy próg wrażliwości, stopień tolerancji byłby taki sam, > > gdybyś ułożył pucelka z używając: gwiazdy Dawida, ekskrementów, "wygolonej > > > cipki" itd. A może niektóre symbole należy afirmatywnie traktować? > > Ależ o to mi chodziło, o stopień relacji, próg wrażliwości. O różnice reakcji > na wieszanie genitaliów na krzyżu i na gwieździe Dawida. Czy jesteś w stanie wniknąć w umysł głęboko wierzących, którzy dowiadują się (przecież nie muszą oglądać "instalacji" w galerii), o prowokacji Nieznalskiej? Nie pisząc o spiskowej teorii dziejów, przecież zdajemy sobie sprawę, że chodzi o zdobywanie terenu, krok po kroku. Wystarczy popatrzeć, jak wykorzystywano pedałów. > Niektórzy tu na forum > próbowali wykazać, że reakcje te byłyby nieco odmienne w przypadku, gdyby > doczepiono genitalia do symbolu ważnego dla Żydów. Być może. Ale ja nie > skupiam sie na tym problemie, jeśli ktoś chce go drążyć, to proszę bardzo. Ależ to jest bardzo dobry argument. Nie czyń drugiemu co Tobie nie miłe. > Ja jedynie > wyraziłem swoją opinię, że doklejanie penisa do jakiegokolwiek symbolu > religijnego przekracza granice wolności sztuki. Nie widzę potrzeby uznawania > wyższości krzyża nad gwiazdą i odwrotnie. Oba symbole mają dla kogoś > znaczenie, oba jednakowo należy szanować. Nie znam się na gwieździe Dawida, ale dla mnie czytelne jest umieszczenie przez Nieznalską w miejscu ukrzyżowanego Jezusa podkoloryzywonago członka. Czy nie łatwiej z artystycznego punktu widzenia, nie możnaby uzasadnić ekspozycji takiej instalacji: Michnik z lampką oliwną w jamie gębowej i członkiem zamiast języka, symbolizującym wieleletnie prostytuowanie się tymże językiem? Dobra interpretacja? Czy każdym nie możnaby łatwo wstrząsnąć? Instalacją z wizerunkiem matki czy ojca, dziecka? Dlatego też obrońcami Nieznalskiej należałoby wstrząsnąć i obserwować jak dialektycznie zmieniają się ich poglądy. Dla forumowych liberalnych wolnomyślicieli, najlepszym odnośnikiem jest gwiazda Dawida. Natychmiast tężeją im pióra w garściach. ps. Jenisiej nich zacyruje ze słownika symboli Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zxc Re: Michnik z lampką w jamie gębowej IP: *.energoprojekt.com.pl 30.07.03, 11:52 Gość portalu: zxc napisał(a): > ps. Jenisiej nich zacytuje ze słownika symboli znaczenie symboliczne lampki i światła. Na to się nadaje. Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Lubię przesadzać, jestem ogrodnikiem 30.07.03, 09:23 monopol napisał: > O tej gwieździe Dawida już inni tu wcześniej pisali. OK - chciałem się upewnić. Zabawianie się genitaliami wyznacza raczej rozpaczliwy kres poszukiwań artystycznych pozbawionej talentu masówki z dyplomami względnie świadczy o całkowicie przyziemnym, aczkolwiek całkowicie zrozumiałym, rozumieniu podstawowych potrzeb człowieka (forsa, papu, wódka). Sztuką to-to oczywiście nie jest, powiem od artystów wymaga się nie tylko ustawiania puszek z moczem na piramiedzie zdechłych zwierząt, ale umiejętności nieosiągalnych dla zwykłych ludzi. Karać należy wyłącznie w przypadku naruszenia przepisów prawa - jeśli symbole religijne/państwowe są pod ochroną, to nie ma o czym dyskutować. Natomiast przede wszystkim arcydzieła artystki Nieznalskiej nie powinny być wystawiana za nasze pieniądze w publicznych galeriach (gwoli ścisłości - nie tylko Nieznalskiej, ale każdego, jak by to określić, artysty; po drugie publiczne galerie, jeśli już koniecznie muszą istnieć, winny prezentować wyłącznie dzieła uznane - czyli, tak jak proponujesz, po 20-30 latach od momentu wyprodukowania). Odpowiedz Link Zgłoś
monopol Generalnie się zgadzam Luko ogrodniku;) 30.07.03, 09:50 Sztuka to nie jest synonim prowokacji. Pseudoartyści powinni to zrozumieć. A jeśli już chcą prowokować, to rzeczywiście miło by było, gdyby robili to w prywatnych galeriach. Popieram Twój pogląd w tej sprawie. Argument o prawnej ochronie symboli państwowych czy religijnych jest mocny, ale wydaje mi się, że wystarczyłaby w tym wypadku publiczna dyskusja i wyrażona przez środowiska opiniotwórcze krytyka. Odpowiedz Link Zgłoś
janus22 Re: Mam pytanie: 30.07.03, 10:16 xiazeluka napisał: > Nie chce mi się czytać całego wątku, ale może ktoś zorientowany mi powie, czy > rozważaliście Państwo swobodę wypowiedzi artysty, który wykonałby > taką "instalację": > > gwiazda Dawida ze styropianu upchnięta w wypełnionej ekstermentami muszli > klozetowej*** Otwierając wątek Jenisej próbował zgrywać śwatowca, podając szerokie znaczenie symboliki krzyża i, żartobliwie, interpretując "dzieło" Nieznalskiej zgodnie z tą symboliką. Potepił oczywiście ukaranie Nieznalskiej. Zadałem mu pytanie czy podobnie interpretuje "dzieło" ks. Jankowskiego - gwiazda sześcioramienna, gwiazda pięcioramienna oraz swastyka. Pytałem również, czy potępia nagonkę medialną na ks. Jankowskiego spowodowaną tym "dziełem". Niestety - nie uzyskałem odpowiedzi. I mam jednak takie nieodparte wrażenie, że "walka z ciemnogrodem" broniącym tradycji (w tym m.in. symbolu krzyża) jest "w dobrym tonie" zaś pwewne symbole są dla "postępowców" tabu. I ta asymetria mnie martwi. Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Re: Mam pytanie: 30.07.03, 10:29 janus22 napisał: > Niestety - nie uzyskałem odpowiedzi. Acha - czyli wszystko jasne, panie kolego. Możemy podpisać rozpoznanie i poinformować pacjenta, że cierpi na przypadłość zwaną "tolerantia alternata" (tolerancja wybiórcza). Proponuję kurację mejnkampfowo-wolterowską. Co pan na to, panie kolego? Odpowiedz Link Zgłoś
janus22 Re: Mam pytanie: 06.08.03, 17:29 xiazeluka napisał: > janus22 napisał: > > > Niestety - nie uzyskałem odpowiedzi. > > Acha - czyli wszystko jasne, panie kolego. Możemy podpisać rozpoznanie i > poinformować pacjenta, że cierpi na przypadłość zwaną "tolerantia alternata" > (tolerancja wybiórcza). Proponuję kurację mejnkampfowo-wolterowską. Co pan na > to, panie kolego? Pełna zgoda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nurni dodam IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.07.03, 10:35 janus22 napisał: > xiazeluka napisał: > > > Nie chce mi się czytać całego wątku, ale może ktoś zorientowany mi powie, > czy > > rozważaliście Państwo swobodę wypowiedzi artysty, który wykonałby > > taką "instalację": > > > > gwiazda Dawida ze styropianu upchnięta w wypełnionej ekstermentami muszli > > klozetowej*** > > Otwierając wątek Jenisej próbował zgrywać śwatowca, podając szerokie znaczenie > symboliki krzyża i, żartobliwie, interpretując "dzieło" Nieznalskiej zgodnie z > tą symboliką. > Potepił oczywiście ukaranie Nieznalskiej. > Zadałem mu pytanie czy podobnie interpretuje "dzieło" ks. Jankowskiego - > gwiazda sześcioramienna, gwiazda pięcioramienna oraz swastyka. Pytałem > również, czy potępia nagonkę medialną na ks. Jankowskiego spowodowaną > tym "dziełem". > Niestety - nie uzyskałem odpowiedzi. > I mam jednak takie nieodparte wrażenie, że "walka z ciemnogrodem" broniącym > tradycji (w tym m.in. symbolu krzyża) jest "w dobrym tonie" zaś pwewne symbole > są dla "postępowców" tabu. > I ta asymetria mnie martwi. dodam ze watek zawieral rowniez interesujace wtrety 'swiatowcow' pt 'jak to u nas w ameryce' spodziewam sie logicznej ofensywy naszych amerykanskich emigrantow w kwestii przywrocenia w Polsce kary smierci np niech sie miedzynarodowy anglojezyczny postep nie samoogranicza my som ciemni przecie Odpowiedz Link Zgłoś
cs137 Nurni, zmiencie Wy sobie w nicku litere R na... 30.07.03, 11:06 ...litere D. Nie jestescie juz NURNI, tylko NUDNI. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nurni Re: Nurni, zmiencie Wy sobie w nicku litere R na. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.07.03, 11:11 jak tam na urlopie forumowy klamczuszku? Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka "I kto to mówi 345" 30.07.03, 11:15 Maestro pustosłowia, z maniakalnym zapałem skręcający z piasku słów pozbawione treści sznury do snopowiązałek. Odpowiedz Link Zgłoś
kkkaczory_piss_brothers Kontekstem?! zgadlem? roznia sie kontekstem? 30.07.03, 10:51 janus22 napisał: > Otwierając wątek Jenisej próbował zgrywać śwatowca, podając szerokie znaczenie > symboliki krzyża i, żartobliwie, interpretując "dzieło" Nieznalskiej zgodnie z > tą symboliką. > Potepił oczywiście ukaranie Nieznalskiej. > Zadałem mu pytanie czy podobnie interpretuje "dzieło" ks. Jankowskiego - > gwiazda sześcioramienna, gwiazda pięcioramienna oraz swastyka. Pytałem > również, czy potępia nagonkę medialną na ks. Jankowskiego spowodowaną > tym "dziełem". > Niestety - nie uzyskałem odpowiedzi. > I mam jednak takie nieodparte wrażenie, że "walka z ciemnogrodem" broniącym > tradycji (w tym m.in. symbolu krzyża) jest "w dobrym tonie" zaś pwewne symbole > są dla "postępowców" tabu. > I ta asymetria mnie martwi. > Kontekst sytuacyjny + domniemane intencje autora. Jezeli na murze zobaczymy gwiazde dawida wiszaca na szubienicy to kontekst, pozwala nam przypuszczac, iz jest to celowa obraza i wyraz braku tolerancji w stosunku do zydow, po prostu 'banalny' antysemityzm. Jednakze, gdy zobaczymy cos takiego w galerii to zastanowimy sie nad pytaniem co bylo intencja autora dziela i co on chcial nam przekazac m.in. mozemy dojsc do zupelnie przeciwnych wnioskow odnosnie intencji autora niz w pierwszym przypadku (zaleznie od wlasnych mozliwosci interpretacyjnych mozliwe jest nieograniczone ubogacenie naszych wizji). Czyz nie tak bylo z Marcel'em Duchamp'em pozdrowienia imiennik dawniej ..rowniez Gość portalu: arta napisał(a): > ks. Krzysztof Niedałtowski > gdański duszpasterz środowisk twórczych > Dla mnie rozstrzygające w pytaniu o granice sztuki są intencje > autora. Jeżeli Dorota Nieznalska publicznie oświadcza, że nie > miała intencji obrazoburczych, to nie widzę powodu, żeby urządzać > proces i wymierzać jej wyrok. Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Niestety, nie zgadłeś 30.07.03, 11:13 kkkaczory_piss_brothers napisał: > Kontekst sytuacyjny + domniemane intencje autora. Kontekst sytuacyjny jest jasny - gwałt na symbolu mającym wartość niematerialną dla wielu ludzi. Domniemane intencje autora - ja domniemuję, że "artystka" postanowiła zwrócić na siebie uwagę, Ty przypuszczasz, że miała coś niezwykle ważnego do wyrażenia. Jak zweryfikować, który z nas ma rację, jeśli w ogole któryś z nas ma? "Domniemywać" można sobie do woli, przy czym zauważmy, że w przypadku Nike z Samotraki czy Wenus z Milo wysilać się specjalnie nie potrzeba: piękno tych rzeźb broni się samo. Kupa w zardzewiałej puszce po konserwach dla psa - raczej niespecjalnie. > Jezeli na murze zobaczymy gwiazde dawida wiszaca na szubienicy to kontekst, > pozwala nam przypuszczac, iz jest to celowa obraza i wyraz braku tolerancji w > stosunku do zydow, po prostu 'banalny' antysemityzm. A jeśli graffiti takie wykonałaby "artystka" Nieznalska - to kierunek przypuszczeń wykonałby w tył zwrot? Zabrakło jej na nożyczki i papier, więc nasmarowała gwiazdę Dawida na szubienicy cegłą na najbliższym murze. Czy to aby nie słabo zakamuflowane carte blanche dla "artystów" i jednocześnie flekowanie takich bez dyplomów, którzy pragną wyrazić swoje uczucia względem sześcioramiennej gwiazdy, przypadkiem niezwykle ważnego symbolu dla pewnej nadwrażliwej grupy osób? > Jednakze, gdy zobaczymy cos takiego w galerii to zastanowimy sie nad pytaniem > co bylo intencja autora dziela i co on chcial nam przekazac m.in. mozemy dojsc > do zupelnie przeciwnych wnioskow odnosnie intencji autora niz w pierwszym > przypadku (zaleznie od wlasnych mozliwosci interpretacyjnych mozliwe jest > nieograniczone ubogacenie naszych wizji). Czyli wystarczy wpakować do galerii rysunek powieszonej gwiazdy Dawida, by bazgroł taki nabrał znaniom sztuki przez duże S i Z? Odpowiedz Link Zgłoś
karlin A nie powinna 30.07.03, 11:43 janus22 napisał: > I mam jednak takie nieodparte wrażenie, że "walka z ciemnogrodem" broniącym tradycji (w tym m.in. symbolu krzyża) jest "w dobrym tonie" zaś pwewne symbole są dla "postępowców" tabu. I ta asymetria mnie martwi. --------------------------------------------------------------------- Bo to dzięki owej asymetrii pojawia się "jasnogród", z którym "ciemnogród" walczyć może, usiłując znamion symetrii dopełnić. Pzdr k Odpowiedz Link Zgłoś
jenisiej Odpowiedż JW Xięciu Panu 30.07.03, 23:30 xiazeluka napisał: > Nie chce mi się czytać całego wątku, ale może ktoś zorientowany mi powie, czy > rozważaliście Państwo swobodę wypowiedzi artysty, który wykonałby > taką "instalację": > > gwiazda Dawida ze styropianu upchnięta w wypełnionej ekstermentami muszli > klozetowej*** ... ... Drogi Xiążę, rozczarowujesz mnie! Ty, mój niedościgły Mistrz! Współtwórca największego arcydzieła FA - kiedy jako Hermes Trismegistos wywołałeś mistyczną przemianę pewnego młodzieńca w węża oplatającego Twój kaduceusz. To było połączenie greckiej tragedii i traktatu alchemicznego! Pokolenia forumowych adeptów będą studiować doskonałą, klasyczną formę i ukryte znaczenia tamtego wątku. Teraz zaś wpadasz WPan tutaj niczym przysłowiowy Filip z konopii indyjskich z banalnym, by nie powiedzieć dosadniej, projektem. Otóż, Xiążę, zajęcia kółka plastycznego przy parafii św. Brygidy odbywały się w sąsiednich wątkach. Tam zgłaszano wiele podobnych i nieco bardziej wyszukanych pomysłów. Swoją drogą kiedyś postaram się zebrać te propozycje i dokonać próby ich typologii. Albo podrzucę komuś ten pomysł - z tego mogłaby powstać całkiem przyzwoita praca magisterska. Materiału do badań wystarczy. Tutaj natomiast prowadziliśmy proseminarium z semiotyki. Próbowaliśmy dokonać nieco dyletanckiej analizy wiadomej pracy. Niestety nie zdążyliśmy spróbować fenomenologicznego rozbioru w duchu ingardenowskich 14 warstw dzieła sztuki. Po debacie większość dyskutantów orzekła, że inkryminowane dzieło przedstawia mękę Chrystusa w siłowni. Kilkoro - w tym niżej podpisany - zgłosiło votum separatum. Na koniec pozwól WPan, że ośmielę się wygłosić drobną uwagę: zły to przykład dla maluczkich, kiedy Osoba Twego formatu pisze: > Nie chce mi się czytać całego wątku , po czym w kilku postach wypowiada się autorytatywnie m.in. na tematy będące przedmiotem naszych tygodniowych mozolnych wysiłków. Tu nie ma drogi na skróty. Gdybyś jednak WPan trwał w tej niechęci i jednocześnie chciał poznać moje w tej materii zdanie, musiałbym Cię - z żalem - odesłać do tej wypowiedzi: www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=7084692&a=7123289 Sługa uniżony WPana jeni Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Odpowiedż imć jenisiejowi 31.07.03, 10:15 Błagam o wybaczenie, iż naraziłem tak wymowną i wrażliwą osobę na dyskomfort tudzież inne dolegliwości hierarchiczno-mitologiczne. Nie przypominam sobie co prawda, abyśmy mieli kiedykolwiek okazję napawać się własnym towarzystwem, ale porównanie do Hermesa Trismegistosa tak wypieściło moją próżność, że nie będę małostkowo szukał dziury w całym. Natomiast pewną niespodzianką jest dla mnie odkrycie, że wchodząc na jakiś wątek należy podpisać listę obecności i udzielać się na nim w sposób zdyscyplinowany, a przede wszystkim poddać się lekcji musztry jego założyciela. Oraz, naturalnie, pytania zadawać z co najmniej takim wyrafinowaniem i smakiem, jakiego przykładem jest "instalacja" artystki Nieznalskiej. Nie do końca pojąłem, dlaczego chuj z krzyżem to coś lepszego od gwiazdy z kupą, ale nigdy nie kryłem, że nowoczesna... eeee... jak by to określić... sztuka? Hm, powiedzmy - nie kryłem, że nowoczesna sztuka do mnie jakoś nie przemawia, może dlatego, że wysiłek artystyczny polegający na ustawieniu kolejno na sobie wypchanych zwierząt wydaje mi się tożsamy z ustawieniem podobnej piramidy z worków cementu. Dlatego właśnie analiza semiotyczna zardzewiałych puszek po konserwach turystycznych wypełnionych moczem mija się z celem - warstwa takiego "dzieła" jest jedna: chęć zwrócenia na siebie uwagi i zarabiania uczciwych pieniędzy, a nie przymieranie głodem jako pacykarz dla turystów na Rynku Starego Miasta w Warszawie. Ja to rozumiem, ponieważ to bardzo ludzkie. I jednocześnie proste - pozostałe 13 warstw istnieje jedynie w głowach krytyków, którzy chcą być nowocześniejsi od od najnowszego modelu telefonu komórkowego. To pragnienie oczywiście wyklucza możliwość uczestniczenia w zajęciach kółka plastycznego w pewnym kościele, choć dalibóg nigdy nie potrafiłem pojąć, dlaczego modelowanie krzyża jest comme il faut, a podobne instalacje z innymi symbolami wzbudzają gniewne poszczekiwania spuszczonych ze smyczy psów Michnika. Co do dawania przykładu - to jest właśnie dobry wzorzec. Jeżeli księciu się nie chce, to znaczy, że nie przykłada specjalnej wagi do omawianego problemu, dając tym samym maluczkim czytelny sygnał, że artystka Nieznalska jest równie ważna i interesująca jak zeszłoroczny śnieg. Droga na skróty to także dowód mojej doskonałości, a zatem doskonały etalon dla umysłów mniej prężnych - co szczerze i serdecznie waszmości poddaję pod rozwagę. Życzę miłego dnia, xiazeluka Odpowiedz Link Zgłoś
jenisiej Myszy tańcują, gdy kota nie czują 30.07.03, 23:26 Wrócę, moje myszki, wrócę. )) Odpowiedz Link Zgłoś