Cimoszewicz o próbach roszczeń niemieckich

IP: *.hist.uni.wroc.pl 24.07.03, 13:06
Cimoszewicz ma rację gdyż prawo międzynarodowe stoi po naszej
stronie. Postanowienia Poczdamskie mówią wyraźnie, że tereny do
Odry i Nysy są ziemiami należącymi do Polski. Zostało to z resztą
potwierdzone w 1990 r. przez stronę Polską i Niemiecką. Źle się
dzieje, że pojawiają się w Niemczech takie komunikaty o jakich
mowa, gdyż skutkuje to w Polsce opowiadaniem się przez obywateli
za takimi ugrupowaniami jak Samoobrona czy LPR.
    • Gość: falafel Re: Cimoszewicz o próbach roszczeń niemieckich IP: *.wesola.sdi.tpnet.pl 24.07.03, 13:10
      Prawo jest po naszej stronie, ale nie pieniądze. Niemcy mają ich
      dużo i za kasę obecnie wszystko da się załatwić, nawet zmianę
      tego prawa. Oni poprostu prędzej czy później to odzyskają, za
      jaką bądź cenę. To będzie niemieckie. Niestety.
      • Gość: t BOGATE NIEMCY KUPIĄ 500x POLITYKÓW POLSKICH (zSLD) IP: *.chello.pl 24.07.03, 14:50
        Gość portalu: falafel napisał(a):
        > Prawo jest po naszej stronie, ale nie pieniądze. Niemcy mają ich
        > dużo i za kasę obecnie wszystko da się załatwić, nawet zmianę
        > tego prawa. Oni poprostu prędzej czy później to odzyskają, za
        > jaką bądź cenę. To będzie niemieckie. Niestety.

        Prawdopodobnie już jesteśmy świadkami takiego procesu.

        Przy takim poziomie KORUPCJI i MORALNOŚCI w PARTII RZĄDZĄCEJ w Rzeczpospolitej
        Niemcy nawet niedużo będą musieli przenaczyć do "złamania" postaw "polskich"
        władz, żeby podjęły ANTYPOLSKIE DECYZJE.
        • Gość: SFRUSTROWANY :( A MOŻE POLACY NIE ZASŁUGUJĄ NA WŁASNE PAŃSTWO? IP: *.chello.pl 24.07.03, 15:08
          W sumie, to nawet Niemcy nie są potrzebni żeby zniszczyć Polskę. Polacy to
          robią, JAK DOTĄD, wyśmienicie!

          Ponieważ Polacy niszczą Polskę to może właśnie w Niemcach nadzieja?
          Może niech, lepiej dla Tej Ziemii, przyjdą tu Niemcy rządzić i - dla dobra
          ludzi tu mieszkających - niech przyłączą Polskę do Niemiec tak jak NRD 10 lat
          temu?
          (Tylko niech zagwarantują RÓWNE PRAWA z obecnymi obywatelami niemieckimi.)
          Co za różnica? I tak KTO TYLKO MOŻE to WYEMIGROWAŁBY z Polski do Niemiec, do
          Kanady, do Austarlii itd.

          W każdym razie, widząc jakie są efekty demokratycznego samorządzenia się
          polskiego społeczeństwa, jakich "GENIALNYCH" polityków wybierają "mądrzy"
          Polacy w wyborach, to LEPIEJ ŻEBY POLSKA MIAŁA JAK NAJMNIEJ DO POWIEDZENIA w UE
          i TYLKO SIĘ PODPORZĄDKOWAŁA W Y Ż S Z E J CYWILIZACJI!!!

          Że Polska w UE to "kolonia"? Coż, dzikie plemiona tak właśnie cywilizowano w
          historii... i chyba nikt nie wymyślił lepszego sposobu sad
          • Gość: hans Re: A MOŻE POLACY NIE ZASŁUGUJĄ NA WŁASNE PAŃSTWO IP: *.arcor-ip.net 24.07.03, 16:00
            Ja bym popieral przylaczenie Polsi do Holandi, w Niemczech to
            ostatnio tez sie dupiato zrobilo, a niemieccy politycy to tez
            banda idiotow ( patrz Schröder albo Fischer )
          • Gość: chamerykon Re: A MOŻE POLACY NIE ZASŁUGUJĄ NA WŁASNE PAŃSTWO IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 24.07.03, 16:49
            Gość portalu: SFRUSTROWANY sad napisał(a):

            > W sumie, to nawet Niemcy nie są potrzebni żeby zniszczyć
            Polskę. Polacy to
            > robią, JAK DOTĄD, wyśmienicie!
            >
            > Ponieważ Polacy niszczą Polskę to może właśnie w Niemcach
            nadzieja?
            > Może niech, lepiej dla Tej Ziemii, przyjdą tu Niemcy rządzić
            i - dla dobra
            > ludzi tu mieszkających - niech przyłączą Polskę do Niemiec tak
            jak NRD 10 lat
            > temu?
            > (Tylko niech zagwarantują RÓWNE PRAWA z obecnymi obywatelami
            niemieckimi.)
            > Co za różnica? I tak KTO TYLKO MOŻE to WYEMIGROWAŁBY z Polski
            do Niemiec, do
            > Kanady, do Austarlii itd.
            >
            > W każdym razie, widząc jakie są efekty demokratycznego
            samorządzenia się
            > polskiego społeczeństwa, jakich "GENIALNYCH" polityków
            wybierają "mądrzy"
            > Polacy w wyborach, to LEPIEJ ŻEBY POLSKA MIAŁA JAK NAJMNIEJ DO
            POWIEDZENIA w UE
            >
            > i TYLKO SIĘ PODPORZĄDKOWAŁA W Y Ż S Z E J CYWILIZACJI!!!
            >
            > Że Polska w UE to "kolonia"? Coż, dzikie plemiona tak właśnie
            cywilizowano w
            > historii... i chyba nikt nie wymyślił lepszego sposobu sad
            MAM IDENTYCZNE ODCZUCIA JAK TY. PATRZAC CO SIE DZIEJE W NASZYM
            KRAJU ODNOSZE WRAZENIE ,ZE JESTESMY KUPA GNOJU MYSLACEGO ZE JEST
            ZE ZZLOTA.BANDA PIJACZKOW BEZ ROZUMU UDAJACYCH WIERZACYCH W
            BOGA.
            • Gość: wikul Nikt nie jest prorokiem we własnym kraju IP: *.acn.waw.pl 25.07.03, 02:14
              Gość portalu: chamerykon napisał(a):

              ) MAM IDENTYCZNE ODCZUCIA JAK TY. PATRZAC CO SIE DZIEJE W NASZYM
              ) KRAJU ODNOSZE WRAZENIE ,ZE JESTESMY KUPA GNOJU MYSLACEGO ZE JEST
              ) ZE ZZLOTA.BANDA PIJACZKOW BEZ ROZUMU UDAJACYCH WIERZACYCH W
              ) BOGA.


              O polskim mocarstwie w Europie pisze czeski publicysta "Respektu"

              Do UE niepowstrzymanie wstępuje nowy silny gracz. Nie ma sensu dalej powtarzać
              frazesu, że Polska "stara się o rolę regionalnego mocarstwa". Polska już jest
              tym mocarstwem. Wielu Czechów jeszcze ociąga się, by w to uwierzyć. Warszawa
              powinna być głównym sojusznikiem Czech w Europie - pisze w piśmie "Respekt"
              czeski publicysta :
              Wielu Czechów jeszcze ociąga się, by w to uwierzyć - podobnie jak wtedy, gdy
              wybije się dawny kolega z klasy, którego przecież dobrze pamiętamy ze
              wszystkimi jego słabościami. Lecz tak jest: Polska, jeden z sześciu
              największych krajów przyszłej UE, ma swoją strefę okupacyjną w Iraku, swoją
              politykę wschodnią wobec Ukrainy i Białorusi oraz swoje plany wobec Europy
              Środkowej. Tej nowej Polski nie należy się lękać. Może ona być głównym
              sojusznikiem Czech w zjednoczonej Europie.

              Irak: ktoś musiał się tego podjąć

              Już od dawna było jasne, że Polska ze swoimi 40 mln mieszkańców będzie należeć
              w Europie do wagi ciężkiej. Wojna w Iraku jednak tak przyspieszyła jej awans,
              że aż zapiera dech. Z faktem, że Polska będzie miała własną strefę okupacyjną,
              szczególnie trudno pogodzić się prasie niemieckiej. „Polacy już nie potrafią
              ukrywać euforii - pisał »Der Spiegel «. - W Warszawie nie słychać żadnych
              krytycznych opinii na temat, czy Polska w ogóle będzie w stanie przyczynić się
              do odbudowy Iraku. Niewielu również martwi to, że nie potrafi zapłacić za swoje
              wojskowe zaangażowanie i będzie musiała poprosić o pomoc Amerykanów”. To była
              przynajmniej próba poważnej analizy. „Die Welt” nieporadnie dowcipkował, że
              podczas gdy w pozostałych sektorach będzie sprzedawana coca-cola, to w polskim
              wódka i kiszone ogórki. Trudno znaleźć stwierdzenia bardziej odległe od prawdy.
              Jaka euforia? „Wydarzenia, w wyniku których Polska znalazła się w centrum spraw
              międzynarodowych, dzieją się tak nagle. My też jesteśmy tym w pewnej mierze
              zaskoczeni” - przyznał minister spraw zagranicznych Włodzimierz Cimoszewicz.
              Krytyczne analizy polskiego zaangażowania w Iraku przynoszą miejscowe media
              każdego tygodnia - właśnie o tym, jaki może być wkład Warszawy i czy polityka
              zagraniczna na amerykański rachunek nie stanowi zbytniego luksusu. Również dla
              Polski jest to osobliwe. Kraj, który w przeszłości rozparcelowali między siebie
              niemieccy i rosyjscy sąsiedzi, będzie po raz pierwszy sam tworzył administrację
              okupacyjną. I nie gdzieś za rogiem na Bałkanach, lecz w tak odległym
              geograficznie i kulturowo regionie, jakim jest środkowo-wschodni Irak z 3,5 mln
              szyitów. Konstanty Gebert opublikował w „Gazecie Wyborczej” rozległe
              nostalgiczne pożegnanie z czasami, kiedy Polska „miała politykę zagraniczną
              grubo poniżej swoich możliwości”. Według niego miało to wiele zalet - w całej
              Europie Środkowej Polska miała najlepsze stosunki z sąsiadami, a jako cel
              terroryzmu islamskiego nie była brana pod uwagę nawet przez przypadek.
              Rozważania Geberta o zaangażowaniu w Iraku brzmią jednak tak samo, jak cała
              polska dyskusja: będzie to nieprzyjemne zadanie, lecz ktoś musiał się go podjąć.

              Koń trojański Ameryki

              W zachodniej prasie kilkakrotnie pojawiło się określenie Polski jako konia
              trojańskiego lub nawet „osła trojańskiego” USA w Europie. W obliczu takiego
              apriorycznego braku życzliwości Warszawa zachowywała spokój i zimną krew, jak
              na ważne państwo przystało. Kiedy Niemcy ostro sprzeciwili się projektowi
              udziału wspólnej jednostki w Iraku, Polacy podziękowali i przy wsparciu
              Amerykanów zwrócili się do kolejnych sojuszników. Grupa ok. 7 tys. żołnierzy
              wyjedzie do Iraku w lipcu, a Polacy będą stanowić jedną czwartą. Resztę wyślą
              m.in. Ukraina, Litwa, Bułgaria, Rumunia, ale też Filipiny i Fidżi. Ogólne
              wrażenie jest jasno pozytywne: bez zbędnej demonstracji Polacy przyznali się,
              że ich siły są ograniczone i wciągnęli do pracy innych. Które z europejskich
              mocarstw postąpiło tak ostatnio? Już w 1999 r. „Wall Street Journal” określił
              Polskę jako „najwierniejszego sojusznika USA na kontynencie”. Polska świadomie
              dba o tę opinię: czy to dzięki decyzji politycznej wobec wojen w Kosowie i
              Iraku, czy też dzięki zakupowi myśliwców F-16. Dobre stosunki
              najprawdopodobniej nie ulegną zmianie nawet po ewentualnym odejściu Busha z
              Białego Domu - Polonia ma dość silną reprezentację w takich bastionach
              amerykańskich demokratów, jak stany Michigan, Wisconsin, Connecticut czy
              Illinois. Porównanie do „konia trojańskiego” jest oczywiście mylące: UE to nie
              oblężona Troja, która miałaby zamiar walczyć z Ameryką. Polscy politycy
              powtarzają, że nie chcą rozbijać Europy, lecz przeciwnie - zbliżyć ją z USA.
              Nie sprawia to jednak wrażenia pyszałkowatości. Rolę swego kraju dowcipnie
              określił b. minister obrony Janusz Onyszkiewicz: „Mówi się o Ameryce jako o
              światowym szeryfie. Jednak w westernie »Rio Bravo « szeryf walczący z bandą
              opryszków nie dałby sobie rady bez pomocników, chociaż jeden z nich to młodzik,
              drugi kulawy, a trzeci alkoholik”.

              Razem na Łukaszenkę

              W obecnej polityce Polski trudno nie zauważyć pewnej wspaniałomyślności i
              szarmu. Niemiecki dziennikarz Klaus Bachmann twierdzi, że Polakom bliski jest
              amerykański idealizm, przynajmniej w kwestiach polityki zagranicznej. Jest to
              uogólnienie, przeciw któremu najbardziej broniliby się chyba sami Polacy, lecz
              dla obserwatora z zewnątrz coś jest na rzeczy. Warto wspomnieć, że wojnę w
              Iraku poparli prawie wszyscy dawni polscy dysydenci. "My nie kombinujemy,
              wezwani do walki z totalitaryzmem, stajemy w szeregu. To może być nasz wkład w
              politykę europejską" - stwierdził jeden z założycieli "Solidarności" Zbigniew
              Bujak. To zainteresowanie światem przejawia się również w stosunku wobec
              sąsiadów. Polska świadomie stara się wyciągnąć Ukrainę ze sfery rosyjskiego
              wpływu i pomaga temu krajowi jak może (od liberalnej polityki wizowej aż po
              wstawiennictwo w Waszyngtonie). W polityce wschodniej Polski pojawia się też
              miejsce dla Czech. W interesie całego regionu leży upadek białoruskiego
              dyktatora Łukaszenki i poparcie dla opozycji. Praga może wesprzeć Warszawę we
              wspólnych działaniach: może być wobec dyktatora bardziej stanowcza, niż jego
              bezpośredni sąsiedzi. W polskim MSZ istnieją też wielkie plany ożywienia
              współpracy wyszehradzkiej w UE. Przynajmniej jeden z pomysłów zasługuje na
              wsparcie, ponieważ jest konkretny i wielu ludziom uprościłby życie. Skoro już
              dziś podróżuje się między Czechami i Słowacją bez paszportów, jedynie na dowód
              osobisty, powinno to być oczywistością także podczas podróży do Polski i
              Węgier. W kolejnej fazie należy zliberalizować przepisy na przygranicznych
              szlakach turystycznych. To irracjonalne, że w 2003 r. turysta, który oddali się
              o parę metrów od karkonoskiej Drogi Przyjaźni, może zostać zatrzymany. Rząd
              Vladimira Szpidli powinien to zmienić.

              Kolega z postkomunistycznej klasy

              Polska oczywiście pod wieloma względami pozostaje wobec Czech kolegą z
              postkomunistycznej klasy: kraj, jak na warunki UE, jest biedny i skorumpowany,
              rządy w Warszawie nie są jeszcze całkiem stabilne (wróży się, że upadek
              obecnego gabinetu Millera nastąpi najpóźniej w ciągu roku). Tylko że w
              odróżnieniu od czeskiego społeczeństwa ma szeroką i bystrą warstwę
              intelektualistów z zachodnim wykształceniem, wpływową Polonię oraz bogate
              media, czemu odpowiada również poziom debaty publicznej. Wpływową siłą w
              Europie Polska już pozostanie, także wtedy, gdyby - jak wieszczy część
              ekonomistów - na długo po
          • Gość: Oszlom Re: A MOŻE POLACY NIE ZASŁUGUJĄ NA WŁASNE PAŃSTWO IP: *.its.uwlax.edu 24.07.03, 18:56
            tak do doskonaly pomysl! Nie warto nam posiadac ziemie. Zrobmy
            powtorke z rozrywki...moze teraz nie powtorzy sie pomylka po 150
            latach.

            Polacy napewno nie zaluguja na nic. Zrobmy z siebie niewolnikow
            a tedy bedziemy wolni...ewangelicznie smile
        • Gość: wikul Re: BOGATE NIEMCY KUPIĄ 500x POLITYKÓW POLSKICH ( IP: *.acn.waw.pl 24.07.03, 17:35
          Gość portalu: t napisał(a):

          > Gość portalu: falafel napisał(a):
          > > Prawo jest po naszej stronie, ale nie pieniądze. Niemcy mają ich
          > > dużo i za kasę obecnie wszystko da się załatwić, nawet zmianę
          > > tego prawa. Oni poprostu prędzej czy później to odzyskają, za
          > > jaką bądź cenę. To będzie niemieckie. Niestety.
          >
          > Prawdopodobnie już jesteśmy świadkami takiego procesu.
          >
          > Przy takim poziomie KORUPCJI i MORALNOŚCI w PARTII RZĄDZĄCEJ w
          Rzeczpospolitej
          > Niemcy nawet niedużo będą musieli przenaczyć do "złamania" postaw "polskich"
          > władz, żeby podjęły ANTYPOLSKIE DECYZJE.


          Spokojnie , rozejrzyj się wokół i zobaczysz że we wszystkich krajach ludzie
          narzekają na polityków . Wszędzie są afery i niemoralne zachowania . Na
          szczęście ani afery ani niemoralne zachowania nie zmieniaja granic . A w
          ostateczności we wszystkich demokratycznych krajach następuje mniejsze lub
          większe samooczyszczenie . Bez paniki , ale więcej zastanowienia w czasie
          wyborów .
      • Gość: wikul Re: Cimoszewicz o próbach roszczeń niemieckich IP: *.acn.waw.pl 24.07.03, 17:27
        Gość portalu: falafel napisał(a):

        > Prawo jest po naszej stronie, ale nie pieniądze. Niemcy mają ich
        > dużo i za kasę obecnie wszystko da się załatwić, nawet zmianę
        > tego prawa. Oni poprostu prędzej czy później to odzyskają, za
        > jaką bądź cenę. To będzie niemieckie. Niestety.


        Chyba nie znasz sytuacji finansowej Niemiec i posługujesz się stereotypami .
        Niemcy udławili się enerdowem pomując tam ogromne pieniądze a kasa pusta .
        Niewiele z tego wyszło i wschodnie landy na skutek ogromnego bezrobocia i
        różnicy w poziomie życia pustoszeją . Również Stany Zjednoczone i Francja nie
        są zainteresowane zmianami terytorialnymi w Europie i tym bardziej wzrostem
        potęgi Niemiec . Tak więc twoje sufitowe przewidywania na pewno się nie
        spełnią .
    • qndzia Mogli się ubezpieczyć 24.07.03, 13:12
      Niech im Cimoszewicz walnie z grubej rury i powie tak jak
      powodzianom kilka lat temu, że przecież się mogli wcześniej
      ubezpieczyć. Sehr gehertre Damen und Herren! Sie koenten sich
      versichern, nicht wahr!? Also fuck off.
      To Polska ma prawo do roszczeń do Niemców o odszkodowania
      wojenne.
      Qndzia pacyfistka.
      • Gość: Warszawiak Re: Mogli się ubezpieczyć IP: *.one.pl 24.07.03, 13:52
        qndzia napisał:

        > Niech im Cimoszewicz walnie z grubej rury i powie tak jak
        > powodzianom kilka lat temu, że przecież się mogli wcześniej
        > ubezpieczyć. Sehr gehertre Damen und Herren! Sie koenten sich
        > versichern, nicht wahr!? Also fuck off.
        > To Polska ma prawo do roszczeń do Niemców o odszkodowania
        > wojenne.
        > Qndzia pacyfistka.

        Dowcip polega na tym, że PRL odebrał część reparacji wojennych
        od dawnych Niemiec Zachodnich, natomiast w imię
        internacjonalizmu socjalistycznego zrezygnował z reparacji
        należnych nam od Niemiec Wschodnich.
        Faktem jest jednak, że Niemcy chyba zaczynają zapominać, że to
        oni rozpętali WW II i to oni winni ponosić jej konsekwencje.
        Ostatnio byłem na konferencji naukowej dotyczącej pojednania
        polsko-ukraińskiego (sprawa Wołynia, akcji Wisła itd). Przy
        okazji Władysław Bartoszewski powiedział, że w niemieckich
        elitach pojawił się pomysł by z okazji rozszeżania Europy
        wszyscy nawzajem się poprzepraszali i wybaczyli krzywdy związane
        z WW II. Czyli my byśmy przeprosili Niemców za 1 września "roku
        pamiętnego". I co wy na to ?! Bartoszewski, którego naprawdę
        trudno posądzać o germanofobię, skwitował to uwagą o
        zafałszowywaniu historii.
        • Gość: BP Re: Mogli się ubezpieczyć IP: *.stat.gov.pl 24.07.03, 14:52
          No właśnie. Bardzo dobry komentarz Bartoszewskiego do projektów budowy CW w
          Berlinie był w "RzP", chyba z 15 lipca. Warto przeczytać. Świetne, rzeczowe
          argumenty, zero jadu. Jednym z lepszych argumentów jest ten, że w sumie
          większość z nich zyskała na tych przesiedleniach, bo dostała się do strefy
          zachodniej.

          Uważam, że powinniśmy się w tej kwestii trzymać z Czechami, choć ich sytuacja
          jest trochę inna, w sumie dla nich gorsza, po "przepędzili" jakby nie było
          obywateli swojego kraju z granic przedwojennych (tzn. przedmonachijskich). Taka
          odpowiedzialność zbiorowa za zdradę.

          P.S. Mieliśmy pojednanie polsko-niemieckie, potem polsko-żydowskie, teraz mówi
          się o polsko-ukraińskim. A co z polsko-czeskim? Czy nie należałoby oficjalnie
          przeprosić naszych południowych sąsiadów za brzydkie zachowanie w 1938 r.?
          Zaraz będą głosy, że oni zacęli w 1918r. Zgoda, ale ktoś powinien pierwszy
          wyciągnąć rękę do zgody.
          • Gość: no nie tak Re: Mogli się ubezpieczyć IP: *.racke.de, / 192.168.6.* 24.07.03, 16:37
            Wszystko inne popieram, ale przyznaj, ze

            > Jednym z lepszych argumentów jest ten, że w sumie
            > większość z nich zyskała na tych przesiedleniach,
            > bo dostała się do strefy zachodniej.

            jest poprostu przy tym temacie nie na miejscu.

            Moze by to nazwac cynizmem.

            Mozna by tez to samo
            o wiekszosci osob z Kresow powiedziec ....., no nie?
            • Gość: wikul Re: Mogli się ubezpieczyć IP: *.acn.waw.pl 24.07.03, 17:06
              Gość portalu: no nie tak napisał(a):

              > Wszystko inne popieram, ale przyznaj, ze
              > > Jednym z lepszych argumentów jest ten, że w sumie
              > > większość z nich zyskała na tych przesiedleniach,
              > > bo dostała się do strefy zachodniej.
              > jest poprostu przy tym temacie nie na miejscu.
              > Moze by to nazwac cynizmem.
              > Mozna by tez to samo
              > o wiekszosci osob z Kresow powiedziec ....., no nie?



              Nie ma zadnego cynizmu tylko realizm . Wiekszość rzeczywiście zyskała
              przenosząc sie do zachodnich stref okupacyjnych . Nie odróżniasz standartu
              życia w NRD i RFN ? Sytuacja naszych rodaków z Kresów (domyślam się że masz
              na myśli Kresy Wschodnie) była zupełnie inna . Wpadli , jak to sie mówi ,
              z deszczu pod rynnę i do tej pory wielu z nich nie może otrzymać skromnej
              rekompensaty za utracone mienie .
          • Gość: jak Re: Mogli się ubezpieczyć IP: *.acn.waw.pl 24.07.03, 16:52
            Czesi to tak wogóle powinni uważać na ósemki 1918,1938,1968, na
            zdar!
          • Gość: Konrad Korzeniowski Re: Nasi kochani Bracia Czesi! IP: *.bielsko.dialog.net.pl 24.07.03, 18:03
            Niech panuje miłość i zgoda, ale na zasadach prawdy
            historycznej! Biskupi wybaczając i przepraszając, wiedzieli co
            czynią: wybaczaliśmy (no może nie do końca i nie wszyscy!) za
            utratę niepodległości i zbrodnie na niewinnych Polakach,
            przepraszaliśmy za wygnanie autochtonów z ziem rdzennie
            niemieckich i popełnione przy tym niegodziwości. Ale już przy
            sprawie ukraińskiej - żadnej symetrii, mordy na rdzennej
            polskiej ludności Wołynia, Podola i Małopolski Wschodniej,
            próbowano porównać z niegodziwością przesiedleń Akcji Wisła!
            Znowu Żydzi - jako naród - nie mają za co przepraszać Polaków,
            antypolskie wybryki w 1939 r. były dziełem żydokomunistycznych
            wyrzutków!
            A co z Czechami? To prawda, w 1968 r. haniebnie najechaliśmy
            ich kraj i pomogliśmy Sowietom zdławić rodzącą się tam wolność.
            Ale teraz Czesi, także dzięki nam, mogą się cieszyć pełnią
            wolności! Natomiast Zaolzie, Spisz i Orawa, zagarnięte w
            1918/20 bez żadnego plebiscytu, a tylko wykorzystując słabość
            Polski toczącej śmiertelny bój z Bolszewikami, pozostały przy
            tych naszych "Braciach - Czechach" na zawsze! Czy wszyscy
            wiedzą, że Czesi po wojnie toczyli boje dyplomatyczne o
            przyznanie im jeszcze do tego wszystkiego Ziemi Kłodzkiej?
            Nieraz myślę, że z wszystkiego co czeskie, najlepszy jest
            jednak Pilsner Urquell (choć i jego stworzyli piwowarzy
            niemieccy)!
    • Gość: muzyk Centrum wypedzonych - ok razem z centrum wymordowanych IP: *.adlex.com 24.07.03, 13:43
      W jedym budynku powinno byc tez centrum wymordowanych oraz
      informacja, kto zaczal wojne oraz kto nie zaplacil odszkodowania
      za straty napadnietych. Powinna wiec byc informacja jakie straty
      finansowe w wyniku wojny poniosly gospodarki napadnietych krajow
      oraz jakie odszkodowania powinny dostac rodziny wymordowanych.
      Gdyby te kwoty zestawic z krzywdami wypedzonych (a nie
      przepuszczonych przez komin) to ci wypedzeni wygladaliby
      smiesznie.
      • Gość: Warszawiak Re: Centrum wypedzonych - ok razem z centrum wymo IP: *.one.pl 24.07.03, 13:55
        Oczywiście, a na frontonie budynku winno wykuć trzy daty -
        wygranych przez A. Hitlera demokratycznych wyborów w 1933 r.,
        wybuchu wojny w 1939 i jej zakończenia w Europie w 1945. W ten
        sposób było by jasne co było przyczyną tych wszystkich krzywd i
        nieszczęść.
      • Gość: wikul Re: Centrum wypedzonych - ok razem z centrum wymo IP: *.acn.waw.pl 24.07.03, 17:12
        Gość portalu: muzyk napisał(a):

        > W jedym budynku powinno byc tez centrum wymordowanych oraz
        > informacja, kto zaczal wojne oraz kto nie zaplacil odszkodowania
        > za straty napadnietych. Powinna wiec byc informacja jakie straty
        > finansowe w wyniku wojny poniosly gospodarki napadnietych krajow
        > oraz jakie odszkodowania powinny dostac rodziny wymordowanych.
        > Gdyby te kwoty zestawic z krzywdami wypedzonych (a nie
        > przepuszczonych przez komin) to ci wypedzeni wygladaliby
        > smiesznie.


        Dobry pomysł . Cimoszewicz powinien wyraźnie i głośno Niemcom powiedzieć że gdy
        wybudują u siebie takie centrum to Polacy wybudują Centrum Pokrzywdzonych Przez
        Niemcy Nazistowskie i zgromadzą pamiatki z całej Europy .
    • Gość: biznesmen Re: Cimoszewicz o próbach roszczeń niemieckich IP: *.244.115.94.Dial1.Atlanta1.Level3.net 24.07.03, 13:54
      z niemcami wypedzonymi zrobic tak samo jak zrobili amerykanie z indianami do
      rezerwatu zamknac.
      • Gość: ludwa Re: Cimoszewicz o próbach roszczeń niemieckich IP: *.proxy.aol.com 24.07.03, 17:44
        Chcecie zamknac przesiedlencow do rezerwatu?, a kto was utrzymie
        przy zyciu.Kogo bedziecie prosic o jalmuzne,kto wam da ten
        na "schwarz" zarobiony kawalek chleba.Po co przyjezdzacie do
        tego rezerwatu tak chetnie. Do U.S.A.jedzie was rocznie 600,
        do Wloch troche wiecej, ale do przesiedlencow w rezerwacie to
        ponad 20000.A co by bylo, gdyby ktos z was wspomnial o tych
        setkach mln. D.mark ktore NIEMCY wyplacili w ramach odszkodowan
        dla uwiezionych i zamordowanych przez nich Polakow
        • Gość: wikul Re: Cimoszewicz o próbach roszczeń niemieckich IP: *.acn.waw.pl 24.07.03, 18:42
          Gość portalu: ludwa napisał(a):

          > Chcecie zamknac przesiedlencow do rezerwatu?, a kto was utrzymie
          > przy zyciu.Kogo bedziecie prosic o jalmuzne,kto wam da ten
          > na "schwarz" zarobiony kawalek chleba.Po co przyjezdzacie do
          > tego rezerwatu tak chetnie. Do U.S.A.jedzie was rocznie 600,
          > do Wloch troche wiecej, ale do przesiedlencow w rezerwacie to
          > ponad 20000.A co by bylo, gdyby ktos z was wspomnial o tych
          > setkach mln. D.mark ktore NIEMCY wyplacili w ramach odszkodowan
          > dla uwiezionych i zamordowanych przez nich Polakow


          Do kogo się zwracasz , durniu , ze szwabskim poczuciem humoru . Kolega
          zażartował a ty już z nienawiścia startujesz ? Przez tą nienawiść to rozum
          ci odbiera i wszystko ci sie popierdoliło . Kto , gdzie , chętnie przyjeżdża ?
          Polacy ? Polacy mogą jeździć gdzie im się podoba . I wszędzie są w stanie na
          siebie zarobić .
          Miliony marek , za miliony zamordowanych ? Dzieciak jest w stanie obliczyć ile
          to wypada na jedna osobę . Dzieciak ale nie ty , bo ty jesteś zaślepiony
          nienawiścią teutoński prymityw . Tylko co ty robisz na tym forum ?
    • Gość: Antybolszewik Dobrze wam tak czerwoni bandyci!!! IP: 80.51.247.* 24.07.03, 14:28
      Czerwoni trzęsą portkami że będą musieli odpowiedzieć za
      zniszczenia wyrządzone na Śląsku i Pomorzu. Jak te ziemie
      wyglądały przed 1939, a jak po 45 latach terroru
      komunistycznego? Totalne zniszczenie (teraz macie pretensje do
      rządów solidarnościowych, a kto zakładał PGR-y) Nie można udawać
      Europejczyków i jednocześnie powoływać się na stalinowskie
      postanowienia... Kończą się czasy rozkradania i niszczenia,
      czasy PGR-ów i aroganckich baronów SLD. Będziecie spieprzać ze
      Śląska i Pomorza aż kapcie pogubicie. Zapłacicie za 60 lat
      grabieży, za krzywdy mieszkańców tych ziem!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: Darry Wszystko to prawda... IP: *.kulnet.kuleuven.ac.be 24.07.03, 14:48
        ale - w takim razie na zasadzie symetrii to samo musi sie stac
        we Lwowie, Wilnie i paru innych miejscach, czyz nie?

        Sprawa jest moralnie niezwykle skomplikowana. Bylo przeciez tak:
        Niemcy zostali wypedzeni z Wroclawia (jako egzemplifikacji),
        Polacy zostali przesiedleni ze Lwowa do Wroclawia, ktos inny
        zostal przesiedlony do Lwowa, etc. Nieruchomosci w tym
        przykladowym Wroclawiu, ktore zostaly odebrane Niemcom sa od
        wielu lat przedmiotem obrotu na wolnym rynku - obecni
        wlasciciele (co gorsza - na ogol nie "wlasciciele"
        tylko "uzytkownicy wieczysci" o czym ponizej) kupili je i nie
        mozna im ich tak po prostu odebrac. Chocby nie wiem co - w tym
        przypadku wskazowki zegara cofnac sie nie da. I w tych sprawach -
        obecna krzywda Polakow powinna byc ciezsza gatunkowo niz
        niegdysiejsza Niemcow (przy czym mniej istotne sa tu roznice w
        narodowosci, a bardziej - to ze chodzi w czasie).

        Warto tez przypomniec, ze rzad polski wyplacil Niemcom
        odszkodowanie (bodajze w latach szescdziesiatych, ale nie jestem
        pewien) i wowczas sprawa zostala uznana za zamknieta - dlaczego
        wiec ma byc otwierana tylko ze wzgledu na zmiane koniunktury
        politycznej?
      • inaww Re: Dobrze wam tak czerwoni bandyci!!! 24.07.03, 15:07
        Oczywiście o takim drobiazgu jak wojna (39-45r.) "zapomniałeś", bo Ci to nie
        pasuje do możliwośći obarczania odpowiedzialnością za wszystko złe na tym
        świecie "czerwonych bandytów"? A pozatem kim Ty jesteś, że tak się cieszysz na
        myśl o realizacji swoich marzeń, że nas, Polaków - mógłby ktoś "przepedzić" z
        naszych domów? Zmartwię Cie! Nie damy się "przepędzić" takim bandytom jak Ty!
        • Gość: Darry Nie trywializuj... IP: proxy / 10.33.160.* 24.07.03, 15:59
          Sprawa jest bardziej skomplikowana. Wojna wojna, a prawo
          wlasnosci prawem wlasnosci.

          Zalozmy ze masz majatek na Chelmszczyznie. Teraz nagle prezydent
          Kwasniewski (zalozmy, ze chodzi o cmentarz Orlat we Lwowiesmile )
          wypowiada wojne z Ukraina. Ukraina nas bije i w traktacie
          pokojowym podpisujemy, ze zdobywa te Chelmszczyzne wraz z calym
          majatkiem.

          Tym sposobem zostaje podpisany traktat miedzynarodowy, w wyniku
          ktorego przehandlowano Twoj prywatny majatek dlatego, ze
          prezydent Kwasniewski przegral jakas tam wojne a Ty nie miales z
          tym nic wspolnego. Jest traktat miedzynarodowy? Jest. Jestes
          pokrzywdzony? Jestes. Czy traktat jest legalny? NIE, bo WLASNOSC
          PRYWATNA MA BYC SWIETA I TYLE. Nie powinien przecietny Niemiec z
          Breslau odpowiadac swoim majatkiem za jakies urojenia Adolfa
          Hitlera!

          A to, ze politycy uradzili w Potsdamie traktat, na mocy ktorego
          nastapila jakas dziwna zaglerka wlasnoscia prywatna? Moze to
          swadczyc tylko i wylacznie o tym, ze traktat potsdamski byl od
          poczatku do konca nielegalny i sprzeczny ze wszystkimi
          cywilizowanymi normami prawnymi.

          Jest jednak tak, ze owa waglerka wlasnoscia byla na tak wielka
          skale i tak zlozona, ze w tej chwili naprawic krzywd wszystkim
          sie po prostu nie da. Z moralnego punktu widzenia nie mozna tak
          po prostu zabrac Polakowi majatku, ktory uczciwie i w dobrej
          wierze zakupil (choc z drugiej strony - jezeli ktos kupil
          kradziony samochod to mu sie go odbiera, a jezeli zrobil to w
          dobrej wierze - musi dociekac odszkodowania od tego, od ktorego
          kupil).

          Mysle, ze w tym przypadku wyrownywanie krzywd moze przyniesc w
          generalnym rozachunku o wiele wiecej zla niz dobra, i wlasnie
          dlatego (a nie przez pamiec o wojnie...) nalezy sie niemieckim
          roszczeniom przeciwstawiac...
          • Gość: Gnat Re: powinien przecietny Niemiec z Breslau IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 24.07.03, 17:31
            Gość portalu: Darry napisał(a):
            Nie powinien przecietny Niemiec z
            > Breslau odpowiadac swoim majatkiem za jakies urojenia Adolfa
            > Hitlera!

            Przecietny Niemiec z Breslau glosowal na Adolfa w demokratycznych wyborach, a
            potem ten sam przecietny Niemiec obslugiwal komory gazowe w Auschwitz albo
            palil cale wioski na Ukrainie. Zadnych odszkodowan, a Centra moga sobie budowac
            jakie chca. Co to komu przeszkadza?
      • Gość: Ja Trzeba myśleć!!! IP: *.acn.waw.pl 24.07.03, 15:22
        Gość portalu: Antybolszewik napisał(a):
        Totalne zniszczenie (teraz macie pretensje do
        > rządów solidarnościowych, a kto zakładał PGR-y)

        Gdyby Solidarność nie zniszczyła spółdzielczośći to może zamiast PGR-ów
        mielibyśmy ogromne i wydajne spółdzielcze gospodarstwa tak jak np. w RFN, Danii
        i Holandii

        Nie można udawać
        > Europejczyków i jednocześnie powoływać się na stalinowskie
        > postanowienia...

        Przypominam, że to Churchill, Roosvelt, Truman, oraz ich następcy powoływali
        się na swoje umowy ze Stalinem podczas gdy w Polsce mordowano AK-owców.

        Poza tym trzeba pamiętać jak faszyści wysiedlali Polaków z terenów Polskich
        włączonych do GG.
        • Gość: wikul Re: Trzeba myśleć!!! IP: *.acn.waw.pl 24.07.03, 19:43
          Gość portalu: Ja napisał(a):

          > Gość portalu: Antybolszewik napisał(a):
          > Totalne zniszczenie (teraz macie pretensje do
          > > rządów solidarnościowych, a kto zakładał PGR-y)
          >
          > Gdyby Solidarność nie zniszczyła spółdzielczośći to może zamiast PGR-ów
          > mielibyśmy ogromne i wydajne spółdzielcze gospodarstwa tak jak np. w RFN,
          Danii i Holandii


          Jaką spółdzielczość zniszczyła Solidarność ? Chociaż jeden przykład . Mam
          wrażenie że myli ci sie własność państwowa ze spółdzielczą . Rząd
          solidarnościowy zlikwidował PGR-y (państwowe gospodarstwa) a nie spółdzielcze
          bardzo słusznie . Gdyby kolejne rządy miały taką determinację w likwidowaniu
          nierentownego ciężkiego przemysłu i kopalń , wszystkim byłoby dużo lżej . Na
          miejsce PGR-ów , byli pracownicy mogi zakładać spółdzielnie . Problem jest w
          tym ze tym ludzim się nie chce , bo to trzeba mysleć , przewidywać , kalkulować
          a PGR-y ich zdemoralizowały , oduczyły racjonalnych zachowań . Każdy deficyt ,
          każdy brak , pokrywało państwo . Pracownik dostawał dniówkę , zboże , kartofle
          czy inne należnośći i nic więcej go nie obchodziło . No może co tu jeszcze
          podpierdolić z pola czy obory .


          > Nie można udawać
          > > Europejczyków i jednocześnie powoływać się na stalinowskie
          > > postanowienia...
          >
          > Przypominam, że to Churchill, Roosvelt, Truman, oraz ich następcy powoływali
          > się na swoje umowy ze Stalinem podczas gdy w Polsce mordowano AK-owców.
          >
          > Poza tym trzeba pamiętać jak faszyści wysiedlali Polaków z terenów Polskich
          > włączonych do GG. ]


          Tu akurat nie ma między nami sporu .
          Pzdr.
      • Gość: wikul Komu dobrze , komu źle ? IP: *.acn.waw.pl 24.07.03, 18:24
        Gość portalu: Antybolszewik napisał(a):

        > Czerwoni trzęsą portkami że będą musieli odpowiedzieć za
        > zniszczenia wyrządzone na Śląsku i Pomorzu. Jak te ziemie
        > wyglądały przed 1939, a jak po 45 latach terroru
        > komunistycznego? Totalne zniszczenie (teraz macie pretensje do
        > rządów solidarnościowych, a kto zakładał PGR-y) Nie można udawać
        > Europejczyków i jednocześnie powoływać się na stalinowskie
        > postanowienia... Kończą się czasy rozkradania i niszczenia,
        > czasy PGR-ów i aroganckich baronów SLD. Będziecie spieprzać ze
        > Śląska i Pomorza aż kapcie pogubicie. Zapłacicie za 60 lat
        > grabieży, za krzywdy mieszkańców tych ziem!!!!!!!!!!!!!!!!!



        Nie jestem obrońcą komuny , ale bez przesady . Jakie to totalne zniszczenia
        dokonało sie na Pomorzu i Śląsku ? Kto ci naopowiadał takich bredni . Nie wiem
        ile masz lat ale ja pamiętam jak żyli ludzie na Śląsku . Nie chcę cię urazić
        więc powiem b.delikatnie , na Śląsku po wojnie ludzie żyli bardzo , bardzo
        skromnie . Do ochrony środowiska nikt nie przywiązywał wtedy żadnej wagi , nie
        tylko w Polsce . Wielkie poniemieckie zakłady hutnicze czy kopalnie tak samo
        zanieczyszczały środowisko jak przed wojną . To nie Polacy wybydowali tandetne
        familoki pozbawione podstawowych wygód , to nie Polacy budowali huty w środku
        miasta . To nie Polacy wykorzystywali płynne fekalia do użyźniania ogródków .
        Byłem tam , żyłem i widziałem .
        Trzeba również obiektywnie stwierdzić że Śląsk miał szczęście do gospodarzy -
        komunistów . Potrafili Śląsk wypromować i rozbudować . Wybudowali ogromne
        osiedla o znacznie wyższym standarcie niż familoki , obiekty sportowe i parki ,
        ogrody i hale sportowe . To wszystko na poniemieckich hałdach i nieużytkach .
        Śląsk stał się oczkiem w głowie polskich komunistów . Przynosił dewizy (węgiel
        i stal sprzedawana za bezcen) , więc dla Śląska było wszystko : lepsze
        zaopatrzenie , wyższe wynagrodzenia , talony , wczasy , sanatoria , wycieczki
        zagraniczne itp. Zarobki górników w stosunku do innych były gigantyczne .
        Sanatoria przysługiwały po przepracowaniu okreslonych ilości lat
        bez względu na stan zdrowia . To wszystko zaczęło popupadać gdy przyszło
        spłacać gierkowskie kredyty . Nie pomogło wymuszanie zatrudniania górników w
        soboty i niedziele . Komunizm zbankrutował , nie tylko w Polsce .
    • Gość: Darry Czlowieku, o czym Ty chrzanisz? IP: proxy / 10.33.160.* 24.07.03, 14:32
      Tu nie chodzi o zmiane granicy panstwowej, tylko o to, ze ilus
      Niemiaszkow wystapi o zwrot wlasnosci, ktora posiadali przed
      wojna, a ktorej zostali - w sumie faktycznie nielegalnie
      pozbawieni. Bez problemu wylegitymuje sie przedwojennym aktem
      wlasnosci. Problem bedzie tylko taki, ze ta wlasnosc jest teraz
      na ogol w "wieczystym uzytkowaniu" w rekach Polakow. No i teraz
      sady musza rozstrzygnac co jest wazniejsze: wlasnosc
      przedwojenna (i trudno im sie dziwic, ze chca swoja wlasnosc
      odzyskac; tak samo JA bym popieral Polakow dazacych do
      odzyskania nielegalnie zagrabionej wlasnosci prywatnej we
      Lwowie. Jednak oczywiscie te roszczenia sa ze szkoda dla tych
      Polakow, ktorzy prawo do tych nieruchosci - czy to prawo
      wlasnosci czy prawo uzytkowania wieczystego, ktore w Polsce
      znacza mniej wiecej to samo - nabyli) czy uzytkowanie wieczyste
      powojenne, ktorym bedzie sie legitymowal Polak.

      Problem polega na tym, ze w projekcie nowej Konstytucji UE jest
      zapis, ze jurysdykcja sadow ma obowiazywac we wszystkich
      panstwach czlonkowskich. Tak wiec Niemiaszek odwola sie do sadu
      niemieckiego (a dla zachodniego sadu prawo "uzytkowania
      wieczystego" brzmi jak niezla hybryda i zaloze sie, ze beda
      prawo wlasnosci przedkladac wyzej) - i niech mi Cimoszewicz nie
      chrzani glupot, ze polskie prawo wlasnosci jest polska sprawa.

      Wszystkich zachecam do zapoznania sie z ta sprawa, bo ona jest
      arcyniebezpieczna - i wcale nie sa to wymysly Giertychow jak to
      sie mowilo przed referendum. Najlepszy dowod, ze zaraz po
      referendum wychodzi ona na swiatlo dzienne.
    • Gość: Peter to tylko wybory IP: *.dip.t-dialin.net 24.07.03, 14:37
      Na poczatku chcialbym powiedziec ze jestem Niemcem mieszkajacym
      w Monachium.
      Te bzdurne i glupie rzadania pojawiaja sie w Niemczech nie
      czesciej a regularnie w czasie jakis wyborow. Czy to do
      Bundestagu czy do Bayrischer Landtag, i to tylko do nich.
      Sprawa majatkow Niemcow z 1945 zostala uregulowana w Potsdam
      ze Polska dostaje ziemie Zachodnie z majatkiem zamiast straty
      Ziem Wschodnich (Lwow, Vilna).
      Te glupie rzadanie to tylko aby zdobyc 3-5% glosow tych
      wypedzonych.
      Moji dziadkowie mieli kamienice w rynku we Wroclawiu (dawny
      Breslau).
      Do dzisiaj nie mogo przebolec jej stracenia.
      Lecz ja jako pseudo-spadkobierca mam ich "racje", "rzadania"
      gleboko w dupie (sorry).
      Jezeli moji dziadkowie chcieli by sie starac o zwrot, musieli by
      zaplacic osobom tam mieszkajacym odszkodowanie i nie tylko tym.
      Ja jak bym chcial sie osiedlic w Polsce czy we Wroclaw to moge
      to zrobic:
      moge sobie kupic mieszkanie i sie przeprowadzic.
      Nie musze budzic niepokoju ludzi ze Niemcy to faszysci, no chyba
      ze sie wezmie tych od 70 w gore smile
      Jestem w CDU i mnie pani Steinbach "wkurwia", ale kazda Partia
      potrzeboje osoby, na ktora mozna zwalic wszystkie winny.
      Pani Steinbach to te 3-5% wyborcow ktorzy mysla tak jak ona.
      Choc pani S. nie jest glupia, i wie ze jak by oficialnie
      wystapila z takimi rzadaniami, to Polska by sie niczym nie
      przejmowala tylko skierowal sprawe do STRASSBURGA z wnioskie ze
      NIEMCY podwarzaja TRAKTATY POCZDAMSKIE ze wszystkimi jej
      konsekfencjami.
      A wtedy to Polska by miala granice z Francja smile

      ps. przepraszam za bledy, ale Polskiego ucze sie od 3 lat.
      • Gość: Warszawiak Re: to tylko wybory IP: *.one.pl 24.07.03, 14:48
        Czasami mam uczucie, że polska skrajna prawica wykożystuje nieodpowiedzialne
        wypowiedzi i pomysły p. Steinbach, tak jak w PRLu wykożystywano fotografie
        K.Adenauera w białym płaszczu z czarnym krzyżem. Gdyby Steinbach nie było
        Giertychowie by ją wymyślili. Narodowcy potrzebują niemieckiego straszaka.
        A po polsku piszesz lepiej, niż większość Polaków na czatach smile











        • pollak Re: to tylko wybory 24.07.03, 15:13
          Gość portalu: Warszawiak napisał(a):

          > Czasami mam uczucie, że polska skrajna prawica wykożystuje nieodpowiedzialne

          Prawica? Można by się sprzeczać lub co najmniej dyskutować.

          > wypowiedzi i pomysły p. Steinbach, tak jak w PRLu wykożystywano fotografie
          > K.Adenauera w białym płaszczu z czarnym krzyżem. Gdyby Steinbach nie było
          > Giertychowie by ją wymyślili. Narodowcy potrzebują niemieckiego straszaka.

          Nie prawda. Nie potrzebują. Tego potrzebują oszołomy. Jednak po wiekowych
          sąsiedzkich doświadczeniach, lepiej czasem dmuchać na zimne. Wiesz,
          wynarodowieni czerwońcy nie zadbają o polskie interesy przecież. wink

          > A po polsku piszesz lepiej, niż większość Polaków na czatach smile

          A to akurat prawda.
        • Gość: wikul Re: to tylko wybory IP: *.acn.waw.pl 24.07.03, 19:15
          Gość portalu: Warszawiak napisał(a):

          > Czasami mam uczucie, że polska skrajna prawica wykożystuje nieodpowiedzialne
          > wypowiedzi i pomysły p. Steinbach, tak jak w PRLu wykożystywano fotografie
          > K.Adenauera w białym płaszczu z czarnym krzyżem. Gdyby Steinbach nie było
          > Giertychowie by ją wymyślili. Narodowcy potrzebują niemieckiego straszaka.
          > A po polsku piszesz lepiej, niż większość Polaków na czatach smile



          Masz rację . Pozdrawiam .
        • Gość: essie A ty ,warszawiak, ile lat uczysz sie j.polskiego? IP: *.proxy.aol.com 26.07.03, 07:35
          Robisz bledy ortograficzne i nawet za to nie przepraszasz.
      • inaww Re: to tylko wybory 24.07.03, 15:14
        Peter, gratuluję niezłej znajomości języka polskiego i zdrowego rozsądku! U nas
        o roszczeniach Niemców "wypędzonych" też mówią politycy którzy chcą zdobyć
        głosy w nadchodzących wyborach.
        • pollak Re: to tylko wybory 24.07.03, 15:19
          inaww napisała:

          > Peter, gratuluję niezłej znajomości języka polskiego i zdrowego rozsądku! U nas
          >
          > o roszczeniach Niemców "wypędzonych" też mówią politycy którzy chcą zdobyć
          > głosy w nadchodzących wyborach.

          Nie tylko. Mówią takze media. W naszym interesie jest się temu przyglądać i
          pilnować swoich spraw (bo nikt tego za nas nie zrobi, a juz na pewno nie
          junia). Oczywiście, trzeba też zachować zdrowy rozsądek, a nie karmić tym
          nawiedzonych.
      • Gość: Emil Re: to tylko wybory IP: *.dip.t-dialin.net 24.07.03, 15:15
        Gość portalu: Peter napisał(a):

        > Na poczatku chcialbym powiedziec ze jestem Niemcem mieszkajacym
        > w Monachium.
        > Te bzdurne i glupie rzadania pojawiaja sie w Niemczech nie
        > czesciej a regularnie w czasie jakis wyborow. Czy to do
        > Bundestagu czy do Bayrischer Landtag, i to tylko do nich.
        > Sprawa majatkow Niemcow z 1945 zostala uregulowana w Potsdam
        > ze Polska dostaje ziemie Zachodnie z majatkiem zamiast straty
        > Ziem Wschodnich (Lwow, Vilna).
        > Te glupie rzadanie to tylko aby zdobyc 3-5% glosow tych
        > wypedzonych.
        > Moji dziadkowie mieli kamienice w rynku we Wroclawiu (dawny
        > Breslau).
        > Do dzisiaj nie mogo przebolec jej stracenia.
        > Lecz ja jako pseudo-spadkobierca mam ich "racje", "rzadania"
        > gleboko w dupie (sorry).
        > Jezeli moji dziadkowie chcieli by sie starac o zwrot, musieli by
        > zaplacic osobom tam mieszkajacym odszkodowanie i nie tylko tym.
        > Ja jak bym chcial sie osiedlic w Polsce czy we Wroclaw to moge
        > to zrobic:
        > moge sobie kupic mieszkanie i sie przeprowadzic.
        > Nie musze budzic niepokoju ludzi ze Niemcy to faszysci, no chyba
        > ze sie wezmie tych od 70 w gore smile
        > Jestem w CDU i mnie pani Steinbach "wkurwia", ale kazda Partia
        > potrzeboje osoby, na ktora mozna zwalic wszystkie winny.
        > Pani Steinbach to te 3-5% wyborcow ktorzy mysla tak jak ona.
        > Choc pani S. nie jest glupia, i wie ze jak by oficialnie
        > wystapila z takimi rzadaniami, to Polska by sie niczym nie
        > przejmowala tylko skierowal sprawe do STRASSBURGA z wnioskie ze
        > NIEMCY podwarzaja TRAKTATY POCZDAMSKIE ze wszystkimi jej
        > konsekfencjami.
        > A wtedy to Polska by miala granice z Francja smile
        >
        > ps. przepraszam za bledy, ale Polskiego ucze sie od 3 lat.

        Ty masz dupe pelna,myslisz o urlopie i dupie Marysi.Ty jestes Niemiec , typ prowadzacy do zaglady narodu niemieckiego.Ty nie widzisz niebezpieczenstw,ktore stoja przed Niemcami.Ja przyjechalem tu (do NRW)20 lat temu.Dzisiejsze Niemcy to w porownaniu z tamtymi to syf i brud!!!20 lat pozniej!!Chcialbym ,zeby na balkonach byly kwiaty..a jest cebula i trzosnek.Chce ,zeby bylo jak kiedys.Ja chce Slaska...
        • Gość: Peter Re: to tylko wybory IP: *.dip.t-dialin.net 24.07.03, 15:25
          Kazdy Narod potrzeboje takich jak ty:

          Niemcy: Steinbach, Stoiber
          Polska: Giertych, Lepper
          Wlochy: LIGA NORD
          Francja: Front National (chyba)

          A co do porownania Niemiec z przed 20 lat to fakt,
          ze teraz to tylko syf, ale
          "chiales hamie zloty rog (byle NRD), zostal ci sie ino dlug (rowniez byle NRD)"
          (chyba dobrze zacytowalem te przyslowie)

          Niemcom minelo juz tak zwane DRANG NACH OSTEN,
          a pozostaly obawy przed DRANG NACH WESTEN smile
          • Gość: Emil Re: to tylko wybory IP: *.dip.t-dialin.net 24.07.03, 15:44
            Gość portalu: Peter napisał(a):

            > Kazdy Narod potrzeboje takich jak ty:
            >
            > Niemcy: Steinbach, Stoiber
            > Polska: Giertych, Lepper
            > Wlochy: LIGA NORD
            > Francja: Front National (chyba)
            >
            > A co do porownania Niemiec z przed 20 lat to fakt,
            > ze teraz to tylko syf, ale
            > "chiales hamie zloty rog (byle NRD), zostal ci sie ino dlug (rowniez byle NRD)"
            > (chyba dobrze zacytowalem te przyslowie)
            >
            > Niemcom minelo juz tak zwane DRANG NACH OSTEN,
            > a pozostaly obawy przed DRANG NACH WESTEN smile

            tacy jak ty w Niemczech sieja w doniczkach na balkonie cebule i trzosnek i wy trzymacie tam rowery i stare meble(Turcy oprocz tego chca z przydomowych klombow zrobic grzadki z cebula i trzosnkiem)
            Wy syfiarze..Czy Polak albo Tur w Niemczech dba o wyglad obcego i wrogiego sobie kraju?Wy zasmiecacie i zasyfiacie ten kraj!
        • pollak Ty - Emil - zdecyduj się na jednego nicka 24.07.03, 15:27
          prowokatorku, ok?
        • Gość: borsuk Re: to tylko wybory IP: 217.7.62.* 24.07.03, 15:30
          Gość portalu: Emil napisał(a):
          > Ja chce Slaska...

          To wracaj do Polski
          • Gość: Peter Re: to tylko wybory IP: *.dip.t-dialin.net 24.07.03, 15:35
            cos mi sie wydaje ze to "narodowosc" slaska Emila.
            Slazacy nigdy nie wiedzieli kim sa:
            To nie Polacy,
            To nie Niemcy,
            Teraz to juz sobie Narodowsc Slaska wymyslili.

            Jak widac w kazdym kraju jest te 3-5% niezdecydowanych i oszukanych spolecznie
            • Gość: borsuk Re: to tylko wybory IP: 217.7.62.* 24.07.03, 16:01
              Wiesz, to moze byc jeszcze cos.
              To moze byc wieloletni wplyw komunistycznej propagandy, ksztaltujacej obraz
              Niemca-hitlerowca-odwetowca.
              Ten obraz tak sie wbil do prymitywnych glow, ze wielu nowych przesiedlencow
              (Spätaussiedler) przybiera taka postawe, liczac na szybsza akceptacje otoczenia.
              Staraja sie byc bardziej "niemieccy" niz sami Niemcy.

              Peter,
              napisales, ze Twoi dziadkowie dostali 20 minut na spakowanie sie.
              Z drugiej strony wiem, ze wielka fala wyjazdow zaczela sie w styczniu
              1945 roku.
              Gauleiter Hanke polecil ewakuaowac ludnosc cywila z twierdzy Breslau.
              Zanim doszlo do walk z Wroclawia wyjechalo juz ok 700 tys. ludzi.
              Przedewszystkiem kobiet i dzieci.
              Czy to znaczy, ze Twoi dziadkowie przetrwali wszystkie walki o miasto?

              pozdrawiam

              borsuk


              • Gość: Peter Re: to tylko wybory IP: *.dip.t-dialin.net 24.07.03, 16:38
                Moji dziadkowie byli az do konca wojny i dluzej,
                po 1945 roku zostali wypedzeni,
                chociaz moj dziadek byl ingenierem w Wasserstadwerke Breslau (Woda-Kanalizacja)
                i staral sie o pozwolenie o pozostanie we Wroclawiu.
                A tylko dlatego ze moja Babcia byla wykladowca germanistyki na uniwersytecie.
                A ze po 1945 wszystko co bylo niemieckie lub germanskie bylo zle,
                to i moji dziadkowie tez.
                Moj dziadek mogl zostac, ale jak sie okazalo ze babcia bedzie wydalona (nie
                bylo pewne wtedy), to on jako maz, tez.
                • Gość: borsuk Re: to tylko wybory IP: 217.7.62.* 24.07.03, 16:52
                  Gość portalu: Peter napisał(a):

                  >... moj dziadek byl ingenierem w Wasserstadwerke Breslau (Woda-Kanalizacja)

                  No tak, teraz rozumiem dlaczego nie zostali juz wczesniej ewakuowani.

                  > i staral sie o pozwolenie o pozostanie we Wroclawiu.
                  > A tylko dlatego ze moja Babcia byla wykladowca germanistyki na uniwersytecie.
                  > A ze po 1945 wszystko co bylo niemieckie lub germanskie bylo zle,
                  > to i moji dziadkowie tez.

                  Tak bylo.
                  Pamietam, ze w szkole za nic nie chcialem sie uczyc niemieckiego.
                  Mowisz, ze tylko trzy lata uczysz sie polskiego?
                  Rewelacyjnie, jak piszesz.

                  pozdrawiam

                  borsuk


        • Gość: wikul Re: to tylko wybory IP: *.acn.waw.pl 24.07.03, 20:08
          Gość portalu: Emil napisał(a)


          > Ty masz dupe pelna,myslisz o urlopie i dupie Marysi.Ty jestes Niemiec , typ
          pro
          > wadzacy do zaglady narodu niemieckiego.Ty nie widzisz niebezpieczenstw,ktore
          st
          > oja przed Niemcami.Ja przyjechalem tu (do NRW)20 lat temu.Dzisiejsze Niemcy
          to
          > w porownaniu z tamtymi to syf i brud!!!20 lat pozniej!!Chcialbym ,zeby na
          balko
          > nach byly kwiaty..a jest cebula i trzosnek.Chce ,zeby bylo jak kiedys.Ja chce
          S
          > laska...



          Szybko zapomniałeś polskiego . Peter po trzech latach nauki lepiej posługuje
          sie tym językiem niż ty . To wiele wyjaśnia .
          Bywałem często w NRD i byłem w RFN . W NRD widziałem ruinę Lipska (zwłaszcza
          jego dworca) i piękne zadbane miasteczka poza szlakami turystycznymi . Podobnie
          w RFN . Jest po prostu różnie . A jakiego ty chcesz Śląska ? z Hutą Kościuszki
          w środku miasta , z kopcącymi kominami , z fekaliami wylewanymi dla użyźniania
          ogródka , z wychodkami na podwórku i kąpielą w balii ?
          Dzięki takim jak Peter a nie takim jak ty , Niemcy nie zginą i będą
          demokratycznym otwartym , przyjaznym sąsiadom , państwem europejskim .

      • Gość: wikul Do Petera ! IP: *.acn.waw.pl 24.07.03, 19:14
        Gość portalu: Peter napisał(a):

        > Na poczatku chcialbym powiedziec ze jestem Niemcem mieszkajacym
        > w Monachium.
        > Te bzdurne i glupie rzadania pojawiaja sie w Niemczech nie
        > czesciej a regularnie w czasie jakis wyborow. Czy to do
        > Bundestagu czy do Bayrischer Landtag, i to tylko do nich.
        > Sprawa majatkow Niemcow z 1945 zostala uregulowana w Potsdam
        > ze Polska dostaje ziemie Zachodnie z majatkiem zamiast straty
        > Ziem Wschodnich (Lwow, Vilna).
        > Te glupie rzadanie to tylko aby zdobyc 3-5% glosow tych
        > wypedzonych.
        > Moji dziadkowie mieli kamienice w rynku we Wroclawiu (dawny
        > Breslau).
        > Do dzisiaj nie mogo przebolec jej stracenia.
        > Lecz ja jako pseudo-spadkobierca mam ich "racje", "rzadania"
        > gleboko w dupie (sorry).
        > Jezeli moji dziadkowie chcieli by sie starac o zwrot, musieli by
        > zaplacic osobom tam mieszkajacym odszkodowanie i nie tylko tym.
        > Ja jak bym chcial sie osiedlic w Polsce czy we Wroclaw to moge
        > to zrobic:
        > moge sobie kupic mieszkanie i sie przeprowadzic.
        > Nie musze budzic niepokoju ludzi ze Niemcy to faszysci, no chyba
        > ze sie wezmie tych od 70 w gore smile
        > Jestem w CDU i mnie pani Steinbach "wkurwia", ale kazda Partia
        > potrzeboje osoby, na ktora mozna zwalic wszystkie winny.
        > Pani Steinbach to te 3-5% wyborcow ktorzy mysla tak jak ona.
        > Choc pani S. nie jest glupia, i wie ze jak by oficialnie
        > wystapila z takimi rzadaniami, to Polska by sie niczym nie
        > przejmowala tylko skierowal sprawe do STRASSBURGA z wnioskie ze
        > NIEMCY podwarzaja TRAKTATY POCZDAMSKIE ze wszystkimi jej
        > konsekfencjami.
        > A wtedy to Polska by miala granice z Francja smile
        >
        > ps. przepraszam za bledy, ale Polskiego ucze sie od 3 lat.


        Dziękuję ci Peter za ten post. On utwierdza moją wiarę w porządnych i uczciwych
        Niemców . Mój syn właśnie skończył studia uniwersyteckie w Niemczech (kilka dni
        temu zdał na jedynkę ostatni egzamin) . Jest już w Polsce bo w połowie sierpnia
        się żeni . W końcu sierpnia wraca do Niemiec bo chce pisać doktorat . Niedawno
        przez kilka dni mieszkała u nas polsko-niemiecka grupa młodzieży , przyjaciół
        syna . Przyjechali kręcić mat.filmowe w czasie naszego referendum akcesyjnego .
        Bardzo sympatyczni , mieli poglądy podobne do twoich , na rewelacje wygłaszane
        przez niektórych tutejszych oszołomów wzruszyliby tylko pewnie ramionami .
        Ciekawy jestem którą kamienicę na wrocławskim Rynku posiadali twoi rodzice .
        Mieszkałem długie lata we Wrocławiu i znam to miasto doskonale .
        Mam skrzynkę pocztową na web.de i jeżeli miałbyś ochotę napisać to zapraszam .
        Login j.w.
        Serdecznie Cię pozdrawiam
        P.S. Jak na tak krótki czas nauki , to z językiem polskim nieźle sobie dajesz
        radę . Pisownia polska jest trudna .

    • Gość: mian Re: Cimoszewicz o próbach roszczeń niemieckich IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.03, 14:44
      > Cimoszewicz ma rację gdyż prawo międzynarodowe stoi po naszej
      > stronie. Postanowienia Poczdamskie mówią wyraźnie, że tereny do
      > Odry i Nysy są ziemiami należącymi do Polski. Zostało to z resztą
      > potwierdzone w 1990 r. przez stronę Polską i Niemiecką. Źle się
      > dzieje, że pojawiają się w Niemczech takie komunikaty o jakich
      > mowa, gdyż skutkuje to w Polsce opowiadaniem się przez obywateli
      > za takimi ugrupowaniami jak Samoobrona czy LPR.

      A co z roszczeniami indywidualnymi ? W Unii Europejskiej nikt nie może byc
      dyskrinowany z żadnych wzgledów , więc jesli nie zostanie zbiorowo uregulowana
      ta kwestia to obywatele niemieccy pochodzący z tych terenw będą mogli domagać
      się zwrotu swych majątków . Czyż nie ?


      pozdrawiam
      mian
      • Gość: Peter Re: Cimoszewicz o próbach roszczeń niemieckich IP: *.dip.t-dialin.net 24.07.03, 14:59
        Nie nie beda mogli sie domagac.
        Bo wlascicielami Posiadloci lub i ziemi sa Osoby na nich teraz mieszkajace.
        A jak nie to wlascicielem jest Skarb Panstwa POLSKIEGO a nie NIEMIECKIEGO.
        Sady moga przekazywac tak zwany pustostany jak i odlegiska ziemne (chyb dobrzy
        napisalem) ale nie Nieruchomosci ktore sa zamieszkane.
        Tu Europa i Prawo jest bezwzgledna.

        A tak nie do Tematu:
        Jak by Niemcy czy tez BdV domagal sie zwrotu ziemi,
        to Polska moze zadac zwrotu Brandenburgi,
        bo od roku 966 do 1100 jak nie dalej to byla
        ziemia Polska.
        Tak mozna sie sadowac az dojdziemi do slow:
        "Na poczatku bylo slowo, ..."


        • Gość: Jas Re: Cimoszewicz o próbach roszczeń niemieckich IP: *.dip.t-dialin.net 24.07.03, 15:19
          Gość portalu: Peter napisał(a):

          > Nie nie beda mogli sie domagac.
          > Bo wlascicielami Posiadloci lub i ziemi sa Osoby na nich teraz mieszkajace.
          > A jak nie to wlascicielem jest Skarb Panstwa POLSKIEGO a nie NIEMIECKIEGO.
          > Sady moga przekazywac tak zwany pustostany jak i odlegiska ziemne (chyb dobrzy
          > napisalem) ale nie Nieruchomosci ktore sa zamieszkane.
          > Tu Europa i Prawo jest bezwzgledna.
          >
          > A tak nie do Tematu:
          > Jak by Niemcy czy tez BdV domagal sie zwrotu ziemi,
          > to Polska moze zadac zwrotu Brandenburgi,
          > bo od roku 966 do 1100 jak nie dalej to byla
          > ziemia Polska.
          > Tak mozna sie sadowac az dojdziemi do slow:
          > "Na poczatku bylo slowo, ..."
          >
          >
          Oczywiscie,ze moze.Musi sie osobiscie zglosic z waznym dokumentem.Jest pewien problem:skad wziasc pisane,jak Polacy wtedy byli jeszcze niepismienni i skad wziac zyjacego,900 lat starego...
        • Gość: mian Re: Cimoszewicz o próbach roszczeń niemieckich IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.03, 15:48
          > Nie nie beda mogli sie domagac.
          > Bo wlascicielami Posiadloci lub i ziemi sa Osoby na nich teraz mieszkajace.
          > A jak nie to wlascicielem jest Skarb Panstwa POLSKIEGO a nie NIEMIECKIEGO.
          > Sady moga przekazywac tak zwany pustostany jak i odlegiska ziemne (chyb
          dobrzy
          > napisalem) ale nie Nieruchomosci ktore sa zamieszkane.
          > Tu Europa i Prawo jest bezwzgledna.

          Ale chodzi mi o zwrot na takich zasadach na jakich zwracane są majątki
          Polakom . Nie ma reprywatyzacj więc ludzie nieraz po kilkanaście lat dochodzą
          przed sądem i często wygrywają . I o takji zwrot mi chodzi . Czy jeśli obywatel
          niemiecki ( jako obywatel UE ) zwróci się do polskiego sądu ( POlska w UE ) to
          jak to potraktuje sąd , jako sprawę Niemca przeciw Polsce , czy jako Obywatela
          UE wobec jednego z jego krajów ( w którym nie może być dyskryminowany ) .


          pozdrawiam
          mian


          P.S. Trzeba przyznać że poprzednie wojny były " lepszymi " wojnami , bo tam nie
          chodziło o wyganianie ludzi lecz przejmowanie ich razem z ziemią . Zmieniało
          się tylko państwo a ludzie zostawali ci sami
          • Gość: Peter Re: Cimoszewicz o próbach roszczeń niemieckich IP: *.dip.t-dialin.net 24.07.03, 15:52
            Nie wiem jakie jest Polskie Prawo,
            ale jezeli istnieje mozliwosc roszczen "wypedzonych" wobedz
            Polski lub swojej ziemi,
            to jest to PRAWO POLSKIE i ono jest obowiazujace.
            Wiec jak RZad Polski takie PRaw stworzyl,
            to biada !!!!
    • Gość: Oko w oko Zalosny (uniwersytecki) historyku IP: 2.5.* / 10.48.230.* 24.07.03, 14:47
      Gość portalu: Mjollnir napisał(a):

      > Cimoszewicz ma rację gdyż prawo międzynarodowe stoi po naszej
      > stronie. Postanowienia Poczdamskie mówią wyraźnie, że tereny do
      > Odry i Nysy są ziemiami należącymi do Polski. Zostało to z
      resztą
      > potwierdzone w 1990 r. przez stronę Polską i Niemiecką. Źle się
      > dzieje, że pojawiają się w Niemczech takie komunikaty o jakich
      > mowa, gdyż skutkuje to w Polsce opowiadaniem się przez
      obywateli
      > za takimi ugrupowaniami jak Samoobrona czy LPR.


      Te cytowane "prawa miedzynarodowe" to konsekwencje przegranej
      wojny i okrojenie w dannym przypadku "winnego", a nie uznanie
      prawdziwej historii. Tacy jak ty i cala masa niesamodzielnie
      myslacych skutecznie latami manipulowana paple w dalszym ciagu
      o "Ziemiach Odzyskanych".
      Bylem, widzialem: Upadajace, zrujnowane, rozlatujace sie,
      brudne, zaniedbane, ohydne, zaludnione prze przesiedlencow ze
      wschodu Dolny i Gorny Slask.
      Coscie z tych "Ziemi Odzyskanych" zrobili ? Odwiedzajacy dawni
      wlasciciele kiwaja glowami i plakac im sie chce na widok tej
      ruiny.
      Zapomnialbym: Macie supermarkety - ale te wam postawiono.
      Rzygac sie chce ...
      • Gość: Warszawiak Re: Zalosny (uniwersytecki) historyku IP: *.one.pl 24.07.03, 14:59
        A co to jest Twoim zdaniem "prawdziwa historia" - Niemcy w
        granicach AD 1939 !? Co do Śląska, to jdąc dalej zaraz powinien
        pojawić się jakiś Czech, który przypomni nam, że od końca XIV do
        wojen śląskich (pocz. XVIII w.) te ziemie były częścią Królestwa
        Czeskiego i zacznie płakać jak to Prusacy i Niemcy obrucili w
        rujnę ekologiczną te kwitnące ziemie.
        Tak, to prawda Niemcy ukarano za wywołanie II wojny odebraniem
        sporej części terytorium. Tak się stało i nikt tego nie
        zmieni.
      • muzg.komuszy Oko - niemiecki zakapior, 24.07.03, 15:10
        jak ci sie chce rzygac, na widok ziem zachodnich to rzygnij,
        raz a dobrze i wiecej sie tam nie pojawiaj.
        bylo nie zaczynaj wojenki, niemiecki owczarku ,
        to wtedy nie mialbys powodow do narzekania.

        won na forum Bund der Vertriebene und nie mehr zurueck!
        • Gość: Jas Re: Oko - niemiecki zakapior, IP: *.dip.t-dialin.net 24.07.03, 15:22
          muzg.komuszy napisała:

          > jak ci sie chce rzygac, na widok ziem zachodnich to rzygnij,
          > raz a dobrze i wiecej sie tam nie pojawiaj.
          > bylo nie zaczynaj wojenki, niemiecki owczarku ,
          > to wtedy nie mialbys powodow do narzekania.
          >
          > won na forum Bund der Vertriebene und nie mehr zurueck!

          Wlasnie o to chodzi ze zaczyna sie walka Niemcow o "twoje" ziemie.Dlatego ten watek!Chciales do Unii,albo nie?Nie mow,ze nikt nie chcial....
          • muzg.komuszy wlaka zaczyna sie w twojej wyobrazni. 24.07.03, 15:45
            nie mieszkam na ziemiach zachodnich, ale o ich los jestem spokojny.
            zalezy on od nas, nie od szwabow.
      • inaww Re: Zalosny (uniwersytecki) historyku 24.07.03, 15:18
        Ty "oko w oko" bałwanie - byłeś chyba na Dolnym Śląsku i np. we Wrocławiu ponad
        60 lat temu, albo nigdy! Ja tu mieszkam i oświadczam Ci że bredzisz!
        • pollak Re: Zalosny (uniwersytecki) historyku 24.07.03, 15:24
          inaww napisała:

          > Ty "oko w oko" bałwanie - byłeś chyba na Dolnym Śląsku i np. we Wrocławiu ponad
          >
          > 60 lat temu, albo nigdy! Ja tu mieszkam i oświadczam Ci że bredzisz!

          Co do Wrocławia to potwierdzam. Wygląda całkiem nieźle. Ostatnio wiele się
          robi. Tu, w Jeleniej Górze, także. Zresztą przez ostatnie dziesięciolecia,
          wiadomo kto tym zarządzał (co prawda ich wyznawcy ideowi są teraz premierami
          i ministrami, ale Bóg da, że doczekamy kiedyś widoku szubienic na których
          będzie dyndała cała ta banda czerwonych).
      • Gość: +++Ignorant Re: Zalosny (uniwersytecki) historyku IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.07.03, 16:02
        Gość portalu: Oko w oko napisał(a):

        > Gość portalu: Mjollnir napisał(a):
        >
        > > Cimoszewicz ma rację gdyż prawo międzynarodowe stoi po naszej
        > > stronie. Postanowienia Poczdamskie mówią wyraźnie, że tereny do
        > > Odry i Nysy są ziemiami należącymi do Polski. Zostało to z
        > resztą
        > > potwierdzone w 1990 r. przez stronę Polską i Niemiecką. Źle się
        > > dzieje, że pojawiają się w Niemczech takie komunikaty o jakich
        > > mowa, gdyż skutkuje to w Polsce opowiadaniem się przez
        > obywateli
        > > za takimi ugrupowaniami jak Samoobrona czy LPR.
        >
        >
        > Te cytowane "prawa miedzynarodowe" to konsekwencje przegranej
        > wojny i okrojenie w dannym przypadku "winnego", a nie uznanie
        > prawdziwej historii.

        +++Ignorant: Rozumiem, że wywołanie przez Niemców kilku najbardziej krwawych
        wojen, w których zgineło prawie 100mln Europejczyków...

        Obrabowanie i spalenie prawie całej Europy, wypedzenie milionów, i wsyłanie
        nastepnych przez kominy to nie jest prawdziwa historia...?

        Niemcy zostały słusznie ukarane...

        Choć wcale nie powetowały nawet części strat, które same zawiniły wszystkim
        narodom europejskim...

        A jak podskoczą jeszcze raz to skończą jak Kartagina...


        Tacy jak ty i cala masa niesamodzielnie
        > myslacych skutecznie latami manipulowana paple w dalszym ciagu
        > o "Ziemiach Odzyskanych".
        > Bylem, widzialem: Upadajace, zrujnowane, rozlatujace sie,
        > brudne, zaniedbane, ohydne, zaludnione prze przesiedlencow ze
        > wschodu Dolny i Gorny Slask.


        +++Ignorant: Te ziemie zrujnowali sami Niemcy!
        Np zrównali z ziemią piekne i kwitnące miasto Wrocław...


        > Coscie z tych "Ziemi Odzyskanych" zrobili ? Odwiedzajacy dawni
        > wlasciciele kiwaja glowami i plakac im sie chce na widok tej
        > ruiny.
        > Zapomnialbym: Macie supermarkety - ale te wam postawiono.
        > Rzygac sie chce ...
      • Gość: wikul Zalosny histeryku kto cię skrzywdził w oko !!! IP: *.acn.waw.pl 24.07.03, 20:30
        Gość portalu: Oko w oko napisał(a):

        > Te cytowane "prawa miedzynarodowe" to konsekwencje przegranej
        > wojny i okrojenie w dannym przypadku "winnego", a nie uznanie
        > prawdziwej historii. Tacy jak ty i cala masa niesamodzielnie
        > myslacych skutecznie latami manipulowana paple w dalszym ciagu
        > o "Ziemiach Odzyskanych".
        > Bylem, widzialem: Upadajace, zrujnowane, rozlatujace sie,
        > brudne, zaniedbane, ohydne, zaludnione prze przesiedlencow ze
        > wschodu Dolny i Gorny Slask.
        > Coscie z tych "Ziemi Odzyskanych" zrobili ? Odwiedzajacy dawni
        > wlasciciele kiwaja glowami i plakac im sie chce na widok tej
        > ruiny.
        > Zapomnialbym: Macie supermarkety - ale te wam postawiono.
        > Rzygac sie chce ...


        Mnie też się chce rzygać , jak czytam takie brednie . Kim ty jesteś ,
        zakompleksiony durniu , że przszkadzają ci ludzie tylko dlatego że pochodzą
        ze wschodu . W czym jesteś od nich lepszy ? Pojedź , cymbale , do Gdańsaka ,
        lub do Wrocławia np.na Rynek , pogadaj z Niemcami , którzy tam chętnie
        przyjeżdżają i podziwjają jak pięknie wyglądają te miejsca .
        Szkoda gadać z matołem karmionym stereotypami .
    • inaww Różne były losy Niemców w i po 1945 r. 24.07.03, 14:56
      Niemcy którzy po 45 roku opuszczali np. Dolny Śląsk nie byli
      wypędzani tylko wywożeni z Polski. Narzekają na niekomfortowe
      warunki transportu, a przedtem zniszczyli działaniami wojennymi
      (ale nie tylko) tabor kolejowy, więc wyjeżdżali takimi wagonami
      jakich używała wtedy też ludność polska.
      Tłumaczyłam z niemieckiego kronikę napisaną przez proboszcza
      pewnej miejscowości pod Jelenią Górą i on opisał jak burmistrza
      (członka SS) mianowanego przez uciekającą niemiecką armię
      kilkunastotysięczna ludność wypędziła kijami, bo zmuszał
      mieszkańców do ucieczki z armią. Część mieszkańców która w
      pierwszej chwili posłusznie, z tobołkami w rękach, ruszyła,
      przeważnie pieszo (!) na zachód - wróciła po 2-3 dniach z
      powrotem, ale poprzedni schorowany proboszcz przypłacił te
      wędrówki atakiem serca i zmarł, a kilkoro innych uciekinierów
      zaginęło... Mieszkańcy wybrali na swego przedstawiciela do
      rozmów ze zbliżającym się wojskiem rosyjskim - rosyjskiego jeńca
      (nazwiska w tej chwili nie pamiętam) który dzielnie ich wybronił
      przed niszczeniem budynków, w rewanżu za to, że miejscowi Niemcy
      dobrze go traktowali. (Jeniec był robotnikiem przymusowym w
      jednym z gospodarstw, a o jego dalszych losach autor kroniki nic
      nie wiedział.) Kilka lat póżniej mieszkańcy na mocy porozumień
      międzynarodowych wyjechali stamtąd pociągami osobowymi do
      Niemiec. Kronikę przywiózł proboszcz kiedy odwiedził polskiego
      proboszcza w tej miejscowości w roku (chyba?) 1998. Chwalił
      dbałość Polaków o stan gospodarstw i kościoła, współczuł
      niedoboru srodków na remonty i nie rościł żadnych pretensji ani
      we własnym, ani mieszkańców imieniu. Działalność
      organizacji "wypędzonych" to działalność podobna do Ligi Rodzin
      (podobno) Polskich - mająca na celu antagonizowanie ludzi i
      siejąca wzajemną nienawiść. Nie ma to nic wspólnego z normalnymi
      stosunkami między dwoma sąsiadującymi państwami. Niezależnie od
      tego czy oba są, czy nie w Unii Europejskiej.
      Podaję te informacje jako ciekawostkę - na marginesie
      interpelacji poselskiej...
      • Gość: Peter Re: Różne były losy Niemców w i po 1945 r. IP: *.dip.t-dialin.net 24.07.03, 15:04
        Oj tu musze zaprzeczyc.
        Byli wypedzani.
        Mojim dziadkom dano 20 minut na spakowanie sie
        po czym zostali dostarczeni na dworzec swiebodzki (chyba)
        i wlozeni do wagonu.
        Teoria a Praktyka sie roznila.

        Co do roszczen to juz opisalem wczesniej,
        to totalna bzdura przed-wyborami do Bayrischer Landtag.

        ps.
        czy w Polsce nikt nie wymysla roznych glupot przed wyborami
        zeby zebrac tych wiecznie nie zadowolonych i przez los "poszkodowanych"

        • pollak Re: Różne były losy Niemców w i po 1945 r. 24.07.03, 15:08
          Gość portalu: Peter napisał(a):

          > czy w Polsce nikt nie wymysla roznych glupot przed wyborami
          > zeby zebrac tych wiecznie nie zadowolonych i przez los "poszkodowanych"

          Wymyślają, wymyślają. Pod tym względem, politycy wszystkich krajów niczym się
          nie różnią.
    • Gość: Bartek :) Re: Cimoszewicz o próbach roszczeń niemieckich IP: 216.7.250.* 24.07.03, 15:28
      Polska to Polska i juz ! Do tego nie maja nic Niemcy, LPR i Samoobrona !
    • Gość: Piotr Re: Cimoszewicz o próbach roszczeń niemieckich IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 24.07.03, 16:02
      Gość portalu: Mjollnir napisał(a):

      > Cimoszewicz ma rację gdyż prawo międzynarodowe stoi po naszej
      stronie. Postanowienia Poczdamskie mówią wyraźnie, że tereny
      do Odry i Nysy są ziemiami należącymi do Polski (...)

      Niestety, ww. porozumienia nic nie mowia o mieniu prywatnym
      wysiedlonych Niemcow - i Niemcy o tym wiedza, w odroznieniu od
      90 proc. Polakow
    • toja3003 Dzierzawa czy wlasnosc? 24.07.03, 16:03
      Chcialbym zwrocic uwage na projekt
      zamiany dzierzawy wieczystej na
      prawo wlasnosci.

      Jezeli podstawa tego projektu jest chec
      utrzymania w polskich rekach tzw.
      Ziem Odzyskanych to mam pytanie co daje wieksza gwarancje
      takiego utrzymania:

      1. czy przekazanie ziemi na wlasnosc jej aktualnym,
      wieczystym dzierzawcom
      2. czy utrzymanie sytuacji obecnej tzn. panstwowej
      wlasnosci ziemi i wydzierzawianie jej tylko.

      W pierwszym przypadku juz za kilka czy kilkanascie
      lat (okresy przejsciowe UE)
      wlasciciel ziemi bedzie mogl z nia zrobic co chce
      i sprzedac komu chce, w szczegolnosci nie mozna
      teoretycznie wykluczyc, ze nastapi masowa wyprzedaz
      tych ziem, bedzie to prawnie mozliwe.

      W drugim przypadku, nawet liczac wieczysta dzierzawe
      99 lat od roku 1945 az do roku 2043 ziemia bedzie
      pod kontrola panstwa.

      Moze sie zatem okazac, ze wprowadzenie tej
      ustawy zadziala wbrew intencjom jej
      inicjatorow z LPR.

      Teraz watek tzw. "wykupywania ziemi przez Niemcow"

      Gdzie ten masowy wykup?

      Spotkalem sie z glosami, ze
      "Niemcy sie od dawna szykuja
      do wykupienia polskich ziem". I znowu chcialbym
      zapytac, ze zwyklej ciekawosci, na czym owo
      "szykowanie" konkretnie polega i dlaczego
      jeszcze tego nie zrobili? Wystarczy wybrac sie do
      Niemiec, porozmawiac z ludzmi,
      popatrzyc czym sie interesuja i w co inwestuja
      pieniadze. Owszem, ci ktorzy maja pieniadze kupuja
      nieruchomosci np. na Majorce, z czego zreszta
      ciesza sie Hiszpanie, bo to dla nich wielki
      biznes turystyczny.

      Czy widac w Polsce wielkie checi "wykupywania"
      ziemi przez Polakow na Ukrainie czy Bialorusi?
      Otoz dla przecietnego Niemca Polska jest tym
      czym dla nas te wymienione panstwa: biedniejszym
      sasiadem z wieksza przestepczoscia, krajem
      niezbyt interesujacym.

      Czy Polak wyobraza sobie przeprowadzke na Ukraine,
      zycie wsrod Ukraincow, wizyty w razie potrzeby
      u Ukrainskich lekarzy czy w ukrainskich urzedach,
      dzieci chodzace do ukrainskich szkol?

      Przecietny Niemiec tez sobie tego nie wyobraza
      zeby mial sie przeprowadzac do Polski. Wiec po co
      mialby wydawac pieniadze na nieruchomosci w Polsce?
      Owszem, dla biznesu ale to juz zysk dla Polski,
      bo oznaczajacy nowe miejsca pracy...

      • Gość: Darry Re: Dzierzawa czy wlasnosc? IP: proxy / 10.33.160.* 24.07.03, 16:25
        "Wykupywanie ziemi przez Niemcow" to schiza - jak maja placic
        rynkowa cene to niech sobie kupuja.

        Natomiast pierwszy problem jest dosc powazny. Zdecydowanie
        nalezy zamienic "uzytkowanie wieczyste" na wlasnosc! Przyczyna
        jest bardzo prosta: jezeli Niemiaszek zechce odzyskiwac wlasnosc
        w sadzie dajmy na to niemieckim (a przypominam, ze projekt
        konstytucji europejskiej przewiduje, ze jurysdykcja sadow ma
        obowiazywac we wszystkich krajach czlonkowskich - w
        szczegolnosci jurysdykcja sadow niemieckich obowiazywalaby w
        polsce), to Polak bedzie przed tym sadem w o wiele
        korzystniejszej sytuacji legitymujac sie prawem wlasnosci
        (bedzie sad musial zgryzc problem: prawo wlasnosci Niemca kontra
        prawo wlasnosci Polaka), niz dzierzawa czy tez uzytkowaniem
        wieczystym (jako, ze sa to prawa o wiele nizszej rangi niz prawo
        wlasnosci; uzytkowanie wieczyste jest traktowane w Polsce niemal
        na rownbi z prawem wlasnosci - ale chyba nigdzie wiecej w
        Europie tak absurdalnego wynalazku jak "uzytkowanie wieczyste"
        nie znaja).

        Z ta ustawa jest tylko taki problem, ze nawet jak ustawa
        zostanie przeglosowana to zostanie zaskarzona do TK przez lobby
        komunalne, a los takiej ustawy w TK wcale nie jest taki jasnysad
        • toja3003 Re: Dzierzawa czy wlasnosc? 24.07.03, 17:48
          To prawda, ze prawo dzierzawy jest nizszej rangi
          niz wlasnosc tyle, ze w przypadku dzierzawy
          ewentualny spor sadowy w szerszym zakresie
          wciagalby w sprawe panstwo polskie (jako wlasciciela
          ziemi) natomiast w przypadku wlasnosciowym
          teoretycznie moglyby rozstrzygac wszystko
          miedzy soba 2 strony (osoby fizyczne).

          A z przyszla konstytucja USE nie ma problemu.
          Nikt nie zmusi Polski do jej bezwarunkowego
          przyjecia i mozna sobie zawarowac specjalne
          klauzule dla pewnosci...
          • Gość: uli Re: Dzierzawa czy wlasnosc? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.07.03, 18:23
            toja3003 napisała:

            > To prawda, ze prawo dzierzawy jest nizszej rangi
            > niz wlasnosc tyle, ze w przypadku dzierzawy
            > ewentualny spor sadowy w szerszym zakresie
            > wciagalby w sprawe panstwo polskie (jako wlasciciela
            > ziemi) natomiast w przypadku wlasnosciowym
            > teoretycznie moglyby rozstrzygac wszystko
            > miedzy soba 2 strony (osoby fizyczne).
            >
            > A z przyszla konstytucja USE nie ma problemu.
            > Nikt nie zmusi Polski do jej bezwarunkowego
            > przyjecia i mozna sobie zawarowac specjalne
            > klauzule dla pewnosci...



            i tu sie nietstey mylisz. jezeli panstwo polskie zamieni dzierzawe wieczysta na
            prawo wlasnosci stanie sie glowna strony skarg niemieckich wlascicieli
            (poszukaj sobie przypadek precedensowy lichtenstein). strony skarzaca bedzie
            dochodzila swoich praw u panstwa polskiego, ktore bezprawnie rozporzadzilo jej
            wlasnoscia.
    • Gość: Jack Re: Cimoszewicz o próbach roszczeń niemieckich IP: *.dip.t-dialin.net 24.07.03, 16:27
      A wiec teraz wiemy dlaczego Cimoszewicz
      tak b ardzo sie zaangazowal w jak najszybsza
      integracje Ukrainy do UE az Prodi musial mu przypomniec
      ze Polska jeszcze nie jest w Unii.

      Cimoszewicz chce przystapienia Ukrainy aby
      "przegonieni" polacy mogli stawiac wreszcie
      wnioski restytucyjne.



    • Gość: ZGODA, ALE Re: Cimoszewicz o próbach roszczeń niemieckich IP: *.racke.de, / 192.168.6.* 24.07.03, 16:32
      > Postanowienia Poczdamskie mówią wyraźnie, że tereny do
      > Odry i Nysy są ziemiami należącymi do Polski.

      Jestem "po Twojej stronie",
      ale moim zdanie w sprawie Poczdamu mylisz sie. Tamtejsze sformulowanie:
      ".... do administracji itp......az do nastepnych ustalen..."
      (cos w tym rodzaju).


      Wszystko inne popieram.
    • Gość: jak Re: Cimoszewicz o próbach roszczeń niemieckich IP: *.acn.waw.pl 24.07.03, 16:46
      W Poczdamie Polska otrzymał obszary do Odry i Nysy w tymczasową
      administrację aż do podpisania traktatu pokojowego - to po
      pierwsze a po drugie przecież nie o to chodzi do jakiego państwa
      należą te ziemie tylko o prawa własności poszczególnych ludzi ,
      chciałbym zobaczyć taki europejski sąd który podważy notarialny
      akt nabycia np.kamienicy w roku 1906.
    • Gość: POLACY WYPEDZENI Z KRESóW W POLSCE NIE MA CENTRUM WYPEDZONYCH POLAKóW IP: *.dip.t-dialin.net 24.07.03, 17:30
      trzeba zrobić Centrum Wypędzenia Polaków przez

      żydo-komunę ze Wschodnich Terenów Rzeczypospolitej ,

      a nie odwracać uwagę Polaków w drugim kierunku ;

      niech sobie Niemcy budują ,co chcą

      Zydzi mają centrum Yad Washem ,

      a Polacy ?

      gdzie mają opłakiwać MORDY NA Wołyniu, Podolu, Sybir ?

      w domach , po cichu , w ukryciu ?

      bo w Polsce rządzi żydo-komunistyczna mafia ?

      a CAREX udaje , że robi za Ministra ?
      • Gość: Gnat Re: W POLSCE NIE MA CENTRUM IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 24.07.03, 17:39
        Gość portalu: POLACY WYPEDZENI Z KRESóW napisał(a):

        > trzeba zrobić Centrum Wypędzenia Polaków przez
        >
        > żydo-komunę ze Wschodnich Terenów Rzeczypospolitej ,
        >
        > a nie odwracać uwagę Polaków w drugim kierunku ;
        >
        > niech sobie Niemcy budują ,co chcą
        >
        > Zydzi mają centrum Yad Washem ,
        >
        > a Polacy ?
        >
        > gdzie mają opłakiwać MORDY NA Wołyniu, Podolu, Sybir ?
        >
        > w domach , po cichu , w ukryciu ?
        >
        A MOZE BY TAK WYBUDOWAC CENTRUM NAUKI I WYMIANY GOSPODARCZEJ?
        I ZAMIAST OPLAKIWAC ZABRAC SIE DO PRACY NAD DNIEM DZISIEJSZYM.
        OD ROZPAMIETYWANIA I ZYCIA PRZESZLOSCIA TYLKO MOZNA DOSTAC WRZODOW ZOLADKA.
        KONTO BANKOWE OD TEGO NIE UROSNIE. NIKOGO NA TYM SWIECIE NIE OBCHODZI KTO MA
        CZY MIAL HISTORYCZNA RACJE. CI CO MAJA KASE BUDZA RESPEKT I SZACUNEK NAWET
        JEZELI SA PO KATACH PRZEKLINANI. CZY JAKIS RESTAURATOR W POLSCE ODMOWI SERWISU
        NIEMCOWI W PODESZLYM WIEKU (PRAWDOPODOBNIE WETERANOWI SS)? NIE, BO EURO JEST
        EURO. CZY WETERANI ARMII CZERWONEJ BUDZA JAKAKOLWIEK SYMPATIE W POLSCE? NIE. BO
        SA BEZ KASY.



    • Gość: ts Re: Cimoszewicz o próbach roszczeń niemieckich IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 24.07.03, 18:26
      ztym prawem miedzynarodowym to bym tak nie szermowal,do czasu az nie zaprzestaniemy w polskich ustawach uzywac okreslen"
      "dotyczy bylych ziem zachodnich i polnocnych i bylego wolnego miasta Gdansk".zapewne Cimoszewicz wie dlaczego tak piszemy,ale
      on za rok "ewakuluje sie do Brukseli.
      • Gość: Rena Ktos mi moze pomoc??? Prosba IP: *.dial.proxad.net 24.07.03, 18:38
        Chyba troche nie jestem w temacie, ale mam prosbe. Moj dziadziu
        pracowal przymusowo dla Niemcow na robotach w Polsce podczas 2
        wojny swiat i do tej pory nie dostal zadnego oszkodowania. czy
        ktos mi moze podac jakis skuteczny adres lub telefon, bo wiecie
        jak to w Polsce : odsylaja do "od Annasza do Kajfasza" a
        przeciez mu sie nalezy. Dziadziu jest grubo po siedemdziesiatce
        i sam niewiele zdziala. Moze mi ktos pomoc ? Dziekuje
        serdecznie. Rena
        • Gość: wikul Re: Ktos mi moze pomoc??? Prosba IP: *.acn.waw.pl 24.07.03, 20:43
          Gość portalu: Rena napisał(a):

          > Chyba troche nie jestem w temacie, ale mam prosbe. Moj dziadziu
          > pracowal przymusowo dla Niemcow na robotach w Polsce podczas 2
          > wojny swiat i do tej pory nie dostal zadnego oszkodowania. czy
          > ktos mi moze podac jakis skuteczny adres lub telefon, bo wiecie
          > jak to w Polsce : odsylaja do "od Annasza do Kajfasza" a
          > przeciez mu sie nalezy. Dziadziu jest grubo po siedemdziesiatce
          > i sam niewiele zdziala. Moze mi ktos pomoc ? Dziekuje
          > serdecznie. Rena


          Nie wiem czy to nie za późno ale spróbuj tutaj :

          www.fpnp.pl/rama.htm
    • Gość: ART Cimoszewicz ty stara UBECJO IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.07.03, 18:37
      • Gość: porucznik Zuber Re: Cimoszewicz ty stara UBECJO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.03, 19:41
        Czy wiecie że dawne ofiary zaczynają popierać swych katów ? Gazeta lansuje
        poglądy, że zmiany powojenne są bardzo krzywdzące dla Niemców, popierają
        inicjatywy kultywujące dawną niemieckość ziem zachodnich, Śląska itp.
        By the way- jakie są różnice między antysemtyzmem polskim a niemieckim ?
        • czedar Pod rozwage 24.07.03, 20:02
          Nie jestem prawnikiem i nie wiem jak to bedzie z tymi roszczeniami. Chcialbym
          jednak zwrocic uwage na dwa symptomatyczne fakty. Pat Cox, prezydent parlamentu
          europejskiego, przeslal oficjalne pozdrowienia Slazakom ze Zwiazku Wypedzonych
          podczas ich ostatniego zlotu. Tak wyczytalem w "The European Reporter" (Jak sie
          ktos bedzie upieral, to pojde do empiku i sprawdze numer i date.)Zrobil to
          oficjalnie w imieniu tegoz parlamentu. W Polsce natomiast Kresowiakow
          przedstawia sie oficjalnie jako oszlomow. Na przyklad redaktor Gazety
          Wyborczej, Pawel Smolenski - osoba, ktora pisze artykuly na temat stosunkow
          polsko-ukrainskich na lamach Gazety Wyborczej, wydal ksiazke pt. "Pochowek dla
          rezuna", w ktorej wysmiewa sie ze srodowisk kresowych oraz ich zjazdu w
          Przemyslu. Taka jest mniej wiecej sytuacja dzisiaj. Te dwa przyklady niby nie
          sa najwazniejsze, ale uwazam, ze powinny dac cos do myslenia.
    • bebokk Eureka ! ( o Niemcach ) 24.07.03, 21:13
      Dzisiaj zajrzałem do książki ANGLIKA, liberała, Pana o nazwisku Edward
      Crankshaw.
      Na końcu swej książki "Gestapo" pisze on tak :
      "W prywatnym życiu są Niemcy ludźmi łagodnego charakteru. Wielu z SS-manów to
      zacni ojcowie rodzin, którzy kupowali dla swych dzieci słodycze i choinki, co
      nie przeszkadzało im potem zabijać dzieci, kobiety, a zwłaszcza ludzi
      starszych i zniedołężniałych....
      Dcierajac do najgłębszych przyczyn bankructwa Niemiec, stwierdzić trzeba, ze
      źródło tego stanu rzeczy tkwi w negowaniu rzeczywistości, która zakłada
      istnienie bliźnich, a nie podludzi, oraz w próbie zastąpienia tej
      rzeczywistości abstrakcją. Mamy tu do czynienia z tworem wyobraźni, który
      doszczetnie zbankrutował.
      Dopóki zaś Niemcy nie zrozumieją, że rzeczywistosć to jeszcze inne narody,
      dopóty - znając ich obłędne i wytrwałe dążenie do zbudowania czegoś
      doskonalszego - będą oni nadal zagrażać tym, którym wystarcza ten świat, w
      jakim żyjemy".

      SŁOWA TE DEDYKUJĘ SZCZEGÓLNIE wszystkim, którzy chcą
      zlikwidowania skutków II wojny światowej, zwrotu Niemcom majątków na Ziemiach
      Zachodnich, wyrażają sie o Polsce z najwyższa pogardą, wielbią żelazne krzyże
      i swastyki
      • Gość: wikul Niemiecki słoń w składzie porcelany IP: *.acn.waw.pl 25.07.03, 02:06
        Od Zielonych Świątek aż do lata trwa co roku festiwal roszczeń niemieckich
        wypędzonych pod adresem Polski i Czech. Ziomkostwa przy okazji dorocznych
        zjazdów żądają uznania za nieważne od samego początku czeskich dekretów Benes�a
        i jakichś bliżej nie znanych historykom "dekretów Bieruta", wydanych po wojnie
        w Polsce. Domagają się zwrotu majątków i odszkodowań. Straszą pozwami przed
        sądami amerykańskimi i zablokowaniem integracji Polski i Czech z Unią
        Europejską. A najlepiej - sugerują - byłoby uznać za nieważne II wojnę światową
        i pakt Ribbentrop-Mołotow. To by z pewnością zadowoliło niemieckich
        nacjonalistów, którzy objęli wygodne, opłacane z kieszeni podatników posadki w
        centrali Związku Wypędzonych.

        Bund der Vertriebenen (BdV) nie tylko chce odebrać to, co się jego zdaniem
        wypędzonym należy. Wypędzonym z Polski i Czech należy się monument w centrum
        Berlina, przypominający światu o niesprawiedliwości dziejowej, jaka spotkała
        Niemców przed 58 laty. Taką funkcję ma pełnić Europejskie Centrum przeciw
        Wypędzeniom. Okaże się, że dzieci ze szkolnych wycieczek, przyjeżdżając do
        stolicy Niemiec, będą się uczyły poglądowo o wojnie jako tragedii wypędzeń.
        Ofiary niemieckiej agresji to ofiary nazistów, Hitlera i grupy jego ludzi.
        Naziści zniewolili naród niemiecki, a jego większość nic nie wiedziała o
        obozach koncentracyjnych i zagładzie Żydów. Taka jest mniej więcej szkolna
        wiedza młodego Niemca o ostatniej wojnie.
        Własne ofiary są zwykle bliższe niż cudze. Można, współczując swoim, zachwiać
        proporcję między zbrodniami dokonanymi przez Niemców na narodach Europy a
        wypędzeniami będącymi konsekwencją tych zbrodni. Wypędzenia, jeśli przyjąć
        logikę myślenia Eriki Steinbach, przywódczyni Związku Wypędzonych, to tragiczna
        konsekwencja cudzej wojny. Oczywiście, idąc dalej tym tropem, gdyby Hitler
        wygrał, problem by nie istniał.

        Wypędzeni potrzebni od zaraz
        Kiedy w 1998 r. do władzy doszła lewica: socjaldemokraci i Zieloni, zaświtała
        nadzieja, że ta koalicja uciszy aktywistów wypędzonych. Wszak stanowili oni
        klientelę wyborczą chadecji. Nic takiego się nie stało. Kanclerz Schröder
        jeszcze w 2000 r. niechętnie odniósł się do projektu tzw. Europejskiego Centrum
        przeciwko Wypędzeniom, dziś jednak wszystko wskazuje na to, że centrum
        powstanie. Zwolennikiem idei Eriki Steinbach jest Otto Schily, minister spraw
        wewnętrznych, a Bundesrat, izba wyższa parlamentu, podjął uchwałę o
        ustanowieniu 5 sierpnia Dniem Pamięci Wypędzonych. Czasy się zmieniły. Lewica,
        która z zaciętością zwalczała ziomkostwa w czasach, gdy u władzy była chadecja,
        dziś gotowa jest wspierać coś, co można odczytać jako wyraz pogardy dla wielu
        milionów ofiar obozów koncentracyjnych, wypędzeń i eksterminacji rasowej i
        przykład odwrócenia historii. Projekt jest przejawem rewizji historii i
        niemieckiego poczucia siły.
        W 1984 r. wypędzeni wysunęli pomysł stworzenia centralnego archiwum wypędzeń w
        Lubece. Miała być tam gromadzona dokumentacja dotycząca stosunków
        własnościowych na byłych terenach Rzeszy, a pomysłodawcy podkreślali, że wzorem
        jest dla nich archiwum zbiorcze w Salzgitter, gdzie gromadzono dowody zbrodni
        reżimu NRD. Był to czas, kiedy większość Niemców w akcie solidarności z
        Polakami podczas stanu wojennego wysyłała pomoc za Odrę. Pomysł wypędzonych
        przyjęto chłodno. Chadecki rząd robił wszystko, aby inicjatywę utrącić.
        Opozycja potępiła pomysł jako nieodpowiedzialny wybryk wypędzonych. Dziś
        Gerhard Schröder, rozpaczliwie poszukując społecznego poparcia, nie chce
        postawić tamy ich roszczeniom. Helmut Kohl powściągał wypędzonych, ich zapędy
        znajdowały ujście w corocznych rezolucjach Bundestagu, nie zawsze miłych dla
        Polaków i Czechów, ale nie mających realnego znaczenia.

        Czerwony sztandar nad BdV
        Erika Steinbach po zmianie władzy rozpoczęła flirt z SPD, zmierzając do
        złagodzenia nieprzejednanego dotychczas stanowiska socjaldemokratów. Kohl nigdy
        nie występował na zjazdach Związku Wypędzonych. Nie zrobił tego zresztą żaden
        kanclerz. Zasadę tę złamał Gerhard Schröder, przemawiając na zjeździe BdV w
        Berlinie w 2000 r. W ten sposób postawił coś w rodzaju grubej kreski,
        oddzielającej dwa etapy działalności związku: dawny rewanżystowski i obecny
        europejski. Istotnie, BdV z dużym zaangażowaniem straszył Polaków i Czechów, a
        ostatnio także Słowaków i Słoweńców, niedopuszczeniem do ich integracji z UE.
        Coś się jednak zmienia. Inne są nastroje i wypędzeni, wczoraj przeszkoda na
        drodze do pojednania i integracji, dziś chcą być wzorem Europejczyków
        upominających się o uniwersalne prawa człowieka.
        Nikt nie kwestionuje tego, że Niemcy zostali wypędzeni z Czech czy z zachodniej
        Polski, ale ataki ziomkostw na Polskę i Polaków za następstwa wojny rozpętanej
        przez Niemcy niepokoją. Znaleźliśmy się razem we wspólnej Europie i zamiast
        łagodzenia animozji obserwujemy ich świadome zaostrzenie. Strach przed Niemcami
        w Europie Środkowej jest wciąż żywy i - powiedzmy to sobie wprost - to nie
        tylko lęk przed upiorami przeszłości.
        BdV nie ma żadnej - ani prawnej, ani politycznej - podstawy do egzekwowania
        swoich żądań. Przez dziesięciolecia związek domagał się powrotu do granic z
        1938 r. Po uregulowaniu sprawy granic w 1990 r. zaczął się domagać zwrotu
        niemieckich majątków za Odrą i Nysą. Teraz z tego zrezygnował, ponieważ
        Republika Federalna Niemiec zrzekła się w stosownych dokumentach dwustronnych
        jakichkolwiek roszczeń majątkowych wobec Polski, także w imieniu swoich
        obywateli. Z punktu widzenia prawa międzynarodowego, rząd RFN przejął
        zaspokajanie roszczeń wypędzonych, co zresztą robił, wypłacając im
        odszkodowania, zatem pani Steinbach może skarżyć o nie władze swojego kraju.

        Hipokryzja silnych
        Gdyby nawet teoretycznie doszło do wypłacania odszkodowań, których żądają
        ziomkostwa, trzeba by stwierdzić, kto został wypędzony, a kto uciekł przed
        komunizmem. A takich była większość. W organie BdV "Deutscher Ostdienst" we
        wrześniu 1996 r. zamieszczono podziękowanie dla niemieckich żołnierzy, którzy
        umożliwili wypędzonym ucieczkę z ich rodzinnych stron do Niemiec. Wypędzonym!
        Joschka Fischer, lider Zielonych i minister spraw zagranicznych, chciałby, aby
        rząd czeski choć symbolicznie wypłacił odszkodowania Niemcom sudeckim. Kandydat
        na pierwszego ministra spraw zagranicznych UE dziwnym trafem nie zwrócił się do
        rządu rosyjskiego, by ten wypłacił rekompensaty wypędzonym z Kaliningradu,
        czyli Königsbergu. Pewnie dlatego, że mogłoby to narazić na szwank przyjaźń
        między Berlinem a Moskwą. Co innego Czesi, naród mały, bez strategicznego
        znaczenia i arsenału jądrowego. Niemcy, aspirując do roli europejskiego
        mocarstwa, poruszają się po środkowoeuropejskiej scenie z gracją słonia w
        składzie porcelany.
        Komuniści wmawiali nam, że pojałtański porządek Europy, którego elementem było
        istnienie dwóch państw niemieckich, pozostawał jedyną gwarancją ochrony przed
        niemieckimi roszczeniami. Czy dzisiejszy polski sojusz strategiczny z USA mamy
        zacząć tłumaczyć koniecznością zabezpieczenia się przed niemieckimi, w ogromnej
        mierze urojonymi, żądaniami?

        Krystyna Grzybowska

        www.wprost.pl/ar/?O=46893
    • Gość: polishAM Re: Cimoszewicz o próbach roszczeń niemieckich IP: *.nas58.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 26.07.03, 08:01
      Przede wszystkim Polska nie uzyskała odszkodowań za straty wojenne od Niemców
      (w przeciwieństwie do Żydów, którzy uzyskali 100 miliardów dolarów). Więc
      jakiekolwiek żądania ze strony Niemców są nierealne.
      • kkkaczory_piss_brothers takMALO!W KK mowili,ze 6666666666666666mldDolarow! 26.07.03, 08:08
        RELATYWIZM MORALNY BRACI KATOLIKOW


        Prawdziwy Polak Katolik indagowany na temat zbrodni jego przenajswietszego
        kosciola nie rzeknie: ‘tak, haniebne to czasy były i oby w historii czlowieka,
        już się nie powtorzyly’.

        Prawdziwy Polak Katolik rzeknie bagatelizując:
        - ........ wytłukł(a) wiecej ludzi (i tu padaja..Stalin, Rewolucja
        Francuska i oczywiście wojny Wendejskie)
        - wszelkie rozważania historycznenależy rozważać w kontekście czasu
        miejsca sytuacji bo inaczej robią się z tego ideologiczne " brednie "
        - zadnego ludobójstwa nie było, zaledwie tysiace zginelo
        - wiekszej ilosci kosciol pomogl; czy tez: ilu dzieki niemu przezylo


        Dlaczego tak trudno przyznac im, ze kosciol nie postepowal i nie postepuje
        wedlug gloszonej przez siebie doktryny moralnosci (np. Peatz, pedofilia w
        kosciele, naduzywanie alkoholu....).

        Dlaczego sprawia im tak wieki klopot krytyczne ustosunkowanie się do kosciola
        instytucjonalnego bądź co bądź, którego tworza normalni ludzie, a nie ‘zlote
        cielce’?

        Czy liberalowie, ludzie tolerancyjni maja taki sam problem?
        Ja w swoim imieniu mogę zapewnic, ze nie.
        -------------------------------------------------------------------------------
        ---------------------------
        mian napisał:

        > Zauważ jakie spustoszenie uczyniły systemy w których system wartości oparty
        > został wyłącznie o naukę ( a raczej o pseudonaukę ) komunizm , nazizm czy
        > choćby " Źrenica Wolności " , " Wielka Przemiana " czyli Wielka Rewolucja
        > Francuska .

        Wdlug mnie najwieksze spustoszenie nie wywolal komunizm, najwieksze
        spustoszenie wywolala " Źrenica Wolności " – jak ladnie, poetycko ja nazwales.
        Ona to sciela lby ‘pomazancom bozym’ – za którego zgineli Wendejczycy.
        Ona to podwaliny kapitalizmu i panstwa demokratycznego zbudowala.
        Ba, niejako za jej sprawa kobieta prawa przyznano, ze już o tych prostych
        chlopach (co tak w Wendei za krola ochoczo zgineli) nie wspomne.
        Ona to dogmatom katolikow wielka krzywde wyrzadzila, to przeciez posrednio za
        jej sprawa papiez musi co rusz nowe encykliki pisacwink, bo rozwoj naukowy
        postepuje i konfabulacje za bardzo wiernym po oczach dajasmile (np. Giordano
        Bruno, 1996-uznanie praw ewolucji, po ponad 130latach (sic!),
        inkwizycja.....itd.)

        Ona to zapoczatkowala, tak zgubne dla waszego kosciola:
        - idee wolnosci osobistej
        - rownosci wobec prawa
        - idee spoleczenstwa obywatelskiego
        - reprezentatywnosci wladz panstwowych
        - ona to do zgubnego uchwalenia ‘Deklaracji Praw Czlowieka i Obywatela’
        doprowadzila
        ze o uchwalaniu ‘Konstytucji’, a tym samym zagwarantowaniu ‘Praw
        Konstytucyjnych’ przez panstwo marnej jednostce nie wspomne wink (toż to opoka
        wspolczesnej demokracji i przez te diabelskie zagwarantowanie praw wasz boski
        plan ograniczania, wprowadzania ‘ladu, porzadku i dyscypliny’ już po wielokroc
        rozp........ się w drobny mak).
        ----------------------------------
        mian napisał:

        > Wszelkie rozważania historyczne należy rozważać w kontekście czasu miejsca >
        > > sytuacji bo inaczej robią się z tego ideologiczne " brednie " . Dokładnie
        taki samym
        > przykładem może być to jak to ci wielce " oświeceni " ludzie wyrżnęli (
        dosłownie )
        > prawie całą ludność katolickiej Wandei . I w Wandei ludzie też umierali za
        swoje
        > przekonania , i nie wiem czy nie zginęło ich dużo więcej niż w toku kilkuset
        lat
        > działania inkwizycji .

        www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=6972029&a=7132579---------------------------------------------------------

        TO jest wedlug mnie najlepszy tekst mian’asmile

        Gość portalu: mian napisał(a):

        > Nie ma takiego problemu . W Katolicyźmie by zostać zbawionym nie musisz
        > koniecznie wierzyć w Boga , Smierć Syna Bożego na krzyżu itd. Zdaje sie ze
        > jakis czas temu Papiez ogłosił encyklikę że mozna zostać zbawionym poza KK .
        > Więc ten problem masz z głowy . > a tworzyć sobie raj w głowie to wystarczy
        > wyobraźnia

        PAPIEZ zbawi WSZYSTKICH - wystarczy encyklika!!!!!!!
        Zbierzmy np.1mld podpisow i poprosmy papieza, aby oglosil encyklikę, iz
        wszyscy
        bez wzgledu na wszystko zostaja zbawieni i automatycznie ida do niebawink

        ZAGRAJMY NA NOSIE DIABLU!!!!!

        PRZECIEZ TO JEST TAK DZIECINNIE PROSTE-PRZECIEZ CHODZI O TO, ABY PAN BOG
        WYGRAL
        W ILOSCI DUSZ Z LUCYFEREM, czyz nie?!

        Poza tym i papiez i bog sa dobrzy wiec na pewno sie zgodza i nie odrzuca
        naszej prosby!!!!

        www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=6972029&a=7107220

        pozdrowienia
        J.K.

        ps. Prawdziwy Polak Katolik utozsamiaja sie z ich guru Rrrrrromanemsmile

        "Po co kobiecie glos wyborczy? - pisal Dmowski. - Albo jest w zgodzie z mezem
        i glosuje tak jak on - a wiec gdyby nie miala glosu, nie zmieniloby sie nic -
        albo glosuje przeciw mezowi, co wprowadza rozdzwiek w rodzinie". Dmowski byl
        rowniez przeciwnikiem studiow uniwersyteckich dla kobiet ("gdyz ich umyslowosc
        inna jest od umyslowosci mezczyzny") i ich pracy zarobkowejsmile

        Fakt, ze wspolczesnie troche sie to zmienilo, ale czy, az tak bardzo? czy
        wystarczajaco?

        Wciaz nie moga ONI zaakceptowac prawa kobiet (mezczyzn rowniezsmile do
        samostanowienia o sobie, o swoim zyciu, o swojej ‘moralnosci’.
        Probuja narzucic jedyny sluszny swiatopoglad, religie, normy zachowan –
        cementujac to normami prawnymi.

        I jeszcze ten ‘relatywizm moralny’ dopuszczajacy Kare Smierci wykonywana na
        Czlowieku i zabraniajacy Aborcji wykonywanej na (sic!) zygocie.
        • Gość: ball ILE MOZNA z PISS_BROTHERS?????? IP: 218.80.75.* 26.07.03, 09:28
          Cholera!!!! Ciagle sie nabieram, ze PISS_Brothers napisze cos nowego....
          A to ciagle to samo! Czlowieku, plyta w czerepie ci sie zaciela!
          Jestem tolerancyjny, akceptuje wszystkie opinie, nawet krancowe, ale monotonia
          rzygania przez faceta staje sie nieznosna!!!
          Zgoda na opinie o SLD, PRL, PPS, LPR, SDKPiL, PIS i CIS,DUP, i na cokolwiek ci
          przychodzi ochota, amatorze kalamburow!!!!! Zgoda,zgoda,zgoda!!!
          Ale skoncz juz medzic i psuc powietrze!I to na wielu tematach!!!
          Wyrzucono cie z seminarium za podlapywanie chlopakow - twoja sprawa, zdarza
          sie...
          Ale za co maltretujesz wszystkich normalnych, czytajacych i rozumiejacych co
          czytaja ludzi????
          Przestan psuc moje wolne chwile, kiedy cos po polsku mam ochote poczytac!!!!
          Zniknij wreszcie w swojej pianie!!!! I nie psuj powietrza!!!

          (Jest to wersja najkulturalniejsza i najlagodniejsza, wielokrotnie ocenzurowana,
          obawiam sie, ze nie jestes wart mojego czasu, ktory na to zuzylem.)
    • kkkaczory_piss_brothers CIMOSZEWICZ MA RACJE I ZADNE MARKI-JURKI TEGO NIE 26.07.03, 08:04
      LPR-aki nie zagrażają WOLNOŚCI; PISSuardczycy tak!!!

      -----------------------------------------------------------------------------
      Według mnie największym zagrożeniem dla wolności jednostki w Polsce nie jest
      LPR lecz PIS (zwany dalej PISSuarem, a jego zwoLENNICY PISSuardczykami).

      LPR przez normalnych ludzi postrzegane jest jako partia krzykaczy,
      pieniaczy, awanturników....... to przekonanie co jakiś czas jest wzmacniane
      poprzez ich działalność.
      Tym samym skazują się oni na polityczny niebyt i odpływ elektoratu
      do............PISSuardczyków!
      Każdy choć troszeczkę samodzielnie potrafiący myśleć człowiek, nie będzie
      identyfikował się z talibowską twarzą Maciarewicz, z pyzatym, kłamliwym
      Strąkiem lub ze skaczącym Janowskim, że już o WIELKIM ROMANIE nie wspomnę.

      PISSuardczycy z kolei są na pozór ‘zwykłymi’ ludźmi, schludni, ‘normalni’,
      zbytnio nie krzyczący, ach i jakie szczytne hasełka:
      Prawo i Sprawiedliwość (domalujmy im jeszcze jedno S świadczące o
      sprawiedliwości Społecznej, o ich Smierdzącej moralności).

      Jednak ich moralność, zapatrywania na prawa jednostki ( aborcję, prawa
      mniejszości, prawa kobiet i dzieci - w rodzinie i poza nią), a także
      zapatrywania na KK są tożsame z zapatrywaniami LPR-aków, jednakże podają je
      w bardziej zjadliwej, ugładzonej formie, przez co są bardziej niebezpieczni
      dla WOLNOSCI JEDNOSTKI I TOLERANCJI

      Gdy zazwyczaj zapalają się ludziom ‘czerwone lampki’ (taki glos wewnętrzny
      mówiący ‘w ta stronę są tylko stosy, konserwatyzm i brak rozwoju’wink podczas
      przemowy jakiegoś LPR-aka to w przypadku PISSuardczyków już nie u każdego
      prawidłowo ten mechanizm obronny działa.

      I to właśnie jest najgorsze, ponieważ w sprawach ‘moralności’ oni są tożsami
      z LPR-akami!!!

      Czy pamiętacie, z jakiej partii pochodzi część PISSuardczyków?!!!

      Kilka lat temu Marek Jurek, podczas dyskusji nad wprowadzeniem Konwencji
      Praw Dziecka (przepisów zakazujących przemocy w rodzinie), twierdził, że
      państwo nie może regulować praw rodzicielskich i zabraniać wychowywania
      dzieci według swoich przekonań moralnych (czytaj - jak ojciec chce to może
      przywalić pasem i dać z buta, a policji i przechodniom nic do tego).

      Czy wy myślicie, ze te poglądy uległy diametralnej zmianie???????!
      --------------

      Ostatnie wydarzenia każą przypuszczać, że nic się nie zmieniło.

      Nie dalej jak wczoraj dane mi było oglądać rozmowę Marcina Libickiego
      z panią senator Marią Szyszkowską, która przygotowała projekt legalizujący
      związki partnerskie (nie mylić z małżeńskimi, które są regulowane nawet w
      konstytucji(sic!) – pod tym względem ja też czas zmienić).
      Jaka hipokryzja płynęła z ust pana psora (istny KOŁTUNIZM, którym nie
      pogardziłby nawet Długi Romek), ...że godzi to w małżeństwo (a kto mu karze
      rozwodzić się i szukać partnera)....itd., itp.

      Z kolei niecały miesiąc temu oglądałem kabotyńskiego Michała Kamińskiego (co
      za podły cham, stosujący nie merytoryczne argumenty, a także argumenty ad
      personam, co ‘chyba’ posłowi wyznającemu moralność KK nie przystoi,
      szczególnie w rozmowie z kobietą) w rozmowie z Zdzisławą Janowską na temat
      aborcji.
      I co myślicie, że jego poglądy, przywoływane argumenty różniły się od
      poglądów LPR-aków!!!!
      NIC PODOBNEGO!!!

      Taki sam kołtun, filister, babbit’a i hipokryta jakich wielu w LPR-u.

      LPR-aki nam nie zagrażają to PISsuar chce być
      CENZOREM RZECZYWISTOŚCI I WYZNACZNIKIEM MORALNOŚCI
      TAK NAPRAWDĘ TO POWINNIŚMY Z NIMI WALCZYĆ A NIE Z LPRrem, który prędzej czy
      później sam się wykończy.

      dla nas - LUDZI TOLERANCYJNYCH – największym zagrożeniem są PISSuardesi!!!

      TO oni zagrażają naszej WOLNOŚCI !!!
      ROZWOJOWI, to oni są tą silą uwsteczniającą, z którą w najbliższej
      przyszłości przyjdzie nam się zmierzyć i daj Boże ODEPRZEĆ
      DO skarbnicy historycznej, tam od dawna jest jej miejsce!!!

      Zresztą sami zobaczycie w najbliższych miesiącach, jak odkryją swoją
      FUNDAMENTALISTYCZNĄ twarz!!!
      Będziemy walczyć z nimi, a nie z malutkimi LPR-akami.



      ps. tak nam dopomóż Bóg :-p)
      lub UE:


      www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1590645.html
      • Gość: wikul ILE MOZNA z PISS_BROTHERS ?????? IP: *.acn.waw.pl 26.07.03, 17:09
        ILE MOZNA z PISS_BROTHERS??????
        Przeczytaj komentowany artykuł >
        Autor: Gość: ball IP: 218.80.75.*
        Data: 26-07-2003 09:28 + odpowiedz na list + odpowiedz cytując
        --------------------------------------------------------------------------------
        Cholera!!!! Ciagle sie nabieram, ze PISS_Brothers napisze cos nowego....
        A to ciagle to samo! Czlowieku, plyta w czerepie ci sie zaciela!
        Jestem tolerancyjny, akceptuje wszystkie opinie, nawet krancowe, ale monotonia
        rzygania przez faceta staje sie nieznosna!!!
        Zgoda na opinie o SLD, PRL, PPS, LPR, SDKPiL, PIS i CIS,DUP, i na cokolwiek ci
        przychodzi ochota, amatorze kalamburow!!!!! Zgoda,zgoda,zgoda!!!
        Ale skoncz juz medzic i psuc powietrze!I to na wielu tematach!!!
        Wyrzucono cie z seminarium za podlapywanie chlopakow - twoja sprawa, zdarza
        sie...
        Ale za co maltretujesz wszystkich normalnych, czytajacych i rozumiejacych co
        czytaja ludzi????
        Przestan psuc moje wolne chwile, kiedy cos po polsku mam ochote poczytac!!!!
        Zniknij wreszcie w swojej pianie!!!! I nie psuj powietrza!!!

        (Jest to wersja najkulturalniejsza i najlagodniejsza, wielokrotnie ocenzurowana,
        obawiam sie, ze nie jestes wart mojego czasu, ktory na to zuzylem.)
      • pollak Do kkkaczorów, krótko 26.07.03, 17:14
        Spierdalaj!
        • Gość: wikul Re: Do kkkaczorów, krótko IP: *.acn.waw.pl 26.07.03, 17:34
          pollak napisał:

          > Spierdalaj!


          Krótko i węzłowato . Pzdr.
          • Gość: alf Re: Do kkkaczorów, krótko IP: *.dip.t-dialin.net 27.07.03, 00:09
            Super ze polacy w referendum powiedzieli, tak!
            juz niedlugo bedziemy swietowac powrot zien wschodnich do Vaterlandu!!!

            pokujcie manele, lwow na was czeka.
            pozdrawiam
Pełna wersja