Emilia Bez dziecka

28.10.07, 01:57
Do końca tego sezonu nie zobaczymy na piłkarskich boiskach Magdaleny
Mleczko - zawodniczka spodziewa się dziecka.
Mam nadzieję, że przyszły obywatel będzie karmiony mleczkiem
naturalnym, ponieważ sztuczne mieszanki nie służą tak dobrze
organizmom.

W tej sytuacji moim faworytem w drużynie aktualnego mistrza Polski
jest Emilia Bezdziecka. Piłkarka operująca (jak na polskie warunki)
dobrą techniką, grająca nieco z tyłu za napastniczkami. Liczę, że
jej nazwisko pomoże jej uniknąć sytuacji, z którą mamy do czynienia
w przypadku Mleczko.

No i nie ukrywam, że Emilia to bardzo atrakcyjna dziewczyna, zresztą
brunetki mi się w ogóle bardziej podobają.
    • wikul Re: Emilia Bez dziecka 28.10.07, 01:10
      Masz rację, też tak uważam.
      • szar.nyblask Re: Emilia Bez dziecka 28.10.07, 01:27
        Wrocław po prostu potrafi ściągać do siebie najlepsze kadry.

        Ufam, że Magdalena, w razie takiej potrzeby, będzie potrafiła
        ściągać sobie pokarm, aby nim racjonalnie gospodarować.
        • wikul Re: Emilia Bez dziecka 28.10.07, 18:44
          szar.nyblask napisał:

          > Wrocław po prostu potrafi ściągać do siebie najlepsze kadry.
          >
          > Ufam, że Magdalena, w razie takiej potrzeby, będzie potrafiła
          > ściągać sobie pokarm, aby nim racjonalnie gospodarować.


          To oczywista oczywistość.
          • szar.nyblask mleko Marii mleko Magdaleny 30.10.07, 21:06
            Wiele dziwnych rzeczy można wyczytać ostatnio tu, na portalu
            wyborczej. Mnie przynajmniej to mleko Marii zdziwiło. Oczywista
            oczywistość, że mleko Magdaleny (niech się zjawia w ilości
            dostatecznej) to postęp w stosunku do przechowywanego w kościele w
            podejrzanych celach mleka Marii. Oto co wyczytałem:

            W średniowiecznych kościołach - poza szczątkami rozmaitych świętych -
            można się było natknąć na takie oto relikwie: mleczny ząb Jezusa,
            pieluchy Jezusa, kawałek welonu i grzebień Maryi, mleko Maryi,
            pantofle św. Józefa, sianko ze stajenki.

            Relikwie czyniły cuda, głównie uzdrawiały. Z czasem doszło do tego,
            że każdy kościół musiał mieć jakąś relikwię, a najlepiej kilka (po
            co do niego przychodzić, skoro nie można liczyć na cud?).
            Zapotrzebowanie ciągle rosło, zaczęto więc świętych kawałkować.

            Na Elżbietę z Turyngii, zmarłą w 1231 roku w opinii świętości, tuż
            przed pochówkiem rzucili się nabożni - porwali szaty, ucięli
            paznokcie oraz palec. Mistyczkę i współzałożycielkę beginek Marię z
            Oignis (zmarła w 1213 roku) zaprzyjaźniony opat usiłował po śmierci
            pozbawić zębów. W XI wieku górale z Umbrii tak bardzo pragnęli
            posiąść kości eremity św. Romualda, że próbowali go w tym celu
            zabić.

            Relikwie fałszowano: przez pewien czas św. Wojciech miał dwie głowy,
            jedną w Gnieźnie, drugą w Czechach (obie oczywiście słynęły z
            licznych cudów).

            Relikwiami handlowano: król Ludwik IX w 1237 roku nabył cierniową
            koronę Chrystusa za astronomiczną kwotę 135 tysięcy liwrów.

            Relikwie kolekcjonowano: największy zbiór zgromadził saski książę
            Fryderyk Mądry, w 1520 roku miał aż 18 970 relikwii, które dawały w
            sumie dwa miliony lat odpustu - o tyle krócej cierpiały w czyśćcu
            dusze tych, którzy za życia nabożnie kolekcję nawiedzili.

            A jeśli relikwie nie sprawiały oczekiwanych cudów, były biczowane -
            żeby święty się poprawił.
            • jaceq Re: mleko Marii mleko Magdaleny 30.10.07, 23:13
              szar.nyblask napisał:

              > Mistyczkę i współzałożycielkę beginek Marię z
              > Oignis (zmarła w 1213 roku) zaprzyjaźniony opat usiłował
              > po śmierci pozbawić zębów.

              Pół biedy, że po śmierci.
              • szar.nyblask Pół biedy, że zębów, a 30.10.07, 23:38
                nie dziewictwa.





                jaceq napisał:


                > Pół biedy, że po śmierci.
                • szar.nyblask Przemyślałem sprawę, jednak 24.11.07, 18:51
                  źle odpisałem Jackowi.

                  Źle by było, gdyby ksiądz był nekrofilem i profanował zwłoki, ale
                  jednak gorzej by było, gdyby znęcał się nad mistyczką za życia
                  wyrywając jej ze dwadzieścia zębów. No chyba, żeby się do dwóch
                  ograniczył, ale tylko dwa? Mógłby się rozpędzić.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja