Odszkodowania

IP: *.com.pl 29.07.03, 11:11
Sąd zasądza czasami wysokie odszkodowania ofiarom. Im się to należy! Ale kto
za to płaci? Facet trzymany latami w areszcie i uniewinniony ma dostac 200
tys. zł ode mnie-podatnika. A ile zapłaci prokurator, który bez dowodów winy
wystąpił o areszt? Telekomunikacja została ukarana milionowymi karami za
jakieś tam naruszenia prawa, kto to zapłaci? Telekomunikacja? Pracownik
szpitala zrobił z człowieka inwalidę, sad zasądzi odszkodowanie i kto je
zapłaci? Łatwo jest działać gdy kto inny ponosi odpowiedzialność.
Może by tak te odszkodowania płacili ci, którzy zawinili? Nie będą to mogły
być milionowe sumy, ale gdy dotkną osobiście winnych to jest szansa na ich
odpowiedzialne postępowanie.
    • mn7 Re: Odszkodowania 29.07.03, 13:30
      Gość portalu: Piort napisał(a):

      > Sąd zasądza czasami wysokie odszkodowania ofiarom. Im się to należy! Ale kto
      > za to płaci? Facet trzymany latami w areszcie i uniewinniony ma dostac 200
      > tys. zł ode mnie-podatnika. A ile zapłaci prokurator, który bez dowodów winy
      > wystąpił o areszt?

      A jeśli nikt konkretny winy nie ponosi, to co - ma ten niesłusznie aresztowany
      nie dostać odszkodowania?

      > Telekomunikacja została ukarana milionowymi karami za
      > jakieś tam naruszenia prawa, kto to zapłaci? Telekomunikacja?

      A jeśli nie da się zidentyfikowac konkretnej osoby, natomiast doszło do
      kumulacji zaniedbań organizacyjnych?
      Nawiasem mówić - jeśli masz na myśłi sprawę tych dwóch chłopaków, którzy weszli
      na niezabezpieczony kabel, to jest to odpowiedzialność cywilna. Jeśli natomiast
      masz na myśli odpowiedzialnosć za praktyki monopolistyczne - to jest to - jak
      słusznie zauważyłeś - kara a nie odpowiedzialnosć cywilna. Jeśłi praktyk
      monopolistycznych dopuściła się dana spółka, to kto ma tę karę płacić, jeśli
      nie właśnie ta spółka?

      > Pracownik
      > szpitala zrobił z człowieka inwalidę, sad zasądzi odszkodowanie i kto je
      > zapłaci? Łatwo jest działać gdy kto inny ponosi odpowiedzialność.
      > Może by tak te odszkodowania płacili ci, którzy zawinili?

      Tak też jest.
      Odpowiedzialność cywilna nie opiera się jednak zawsze na zasadzie winy (jak
      karna), ale też czasem na zasadzie ryzyka. Tak jest na przykłąd przy
      odszkodowaniu za niesłuszne skazanie, tymczasowe aresztowanie albo zatrzymanie.
      Po prostu Państwo "ryzykuje" w ramach swojej działalności. Gdyby
      odpowiedzialność opierała się zawsze na zasadzie winy, to byłoby to
      niekorzystne dla poszkodowanych.
      Jeśli ktoś szkodę wyrządzi UMYŚLNIE - odpowiada włąśnie on, nie szpital.

      > Nie będą to mogły
      > być milionowe sumy, ale gdy dotkną osobiście winnych to jest szansa na ich
      > odpowiedzialne postępowanie.

      Powiedz to poszkodowanemu. Poszkodowanemu nie chodzi o to, żeby indywidualnego
      sprawcę "nauczyć rozumu", ale właśnie o to, żeby dostać godziwe odszkodowanie.
      Od "nauczenia rozumu" jest odpowiedzialność karna.

      Pozdrawiam

      mn


      • Gość: Piort Re: Odszkodowania IP: *.jelonki.home / 192.168.0.* 29.07.03, 21:39
        Rozumiem prawa poszkodowanych, ale zrozum i moje. Jak to nikt konkretny nie
        ponosi winy za przetrzymywanie człowieka latami w areszcie? Po kolei -
        konkretny policjant, konkretny prokurator, konkretny sędzia. Jezeli nie było
        wystarczających dowodów winy, to nie wolno było człowieka aresztować. Na tej
        zasadzie można i Ciebie oskarżyć o zabójstwo gen. Papały i trzymać parę lat w
        areszcie, a nikt za to nie będzie odpowiedzialny. Gdyby ci panowie musieli ze
        swojego uposażenia wypłacić zasądzone odszkodowanie, to by staranniej
        pracowali. Jak robotnik spieprzy robote, to musi pokryć szkody, a jak
        funkcjinariusz państwowy to nie? Czemu ja mam płacić za ich brakoróbstwo!
        Telekomunikacja zapłaciła milardy(?) za praktyki monopolistyczne i tak naprawdę
        zapłacą tę karę abonenci, no bo niby skąd Telekomunikacja weźmie te pieniadze?
        Błąd lekarza czy innej osoby personelu medycznego może być bardzo kosztowny w
        sądzie, ale to nie powód abym ja za niego płacił. Na świecie sądy zasądzają
        ogromne odszkodowania ofiarom szpitali, ale szpitale się ubezpieczają. Każdy
        lekarz pracujący tam w służbie zdrowia jest ubezpieczony, bo inaczej jedno
        odszkodowanie pochłonęło by cały majątek szpitala. Ja nie chcę płacić za cudzą
        nieudolnośc, nieuwagę, złą wolę czy błędne domniemanie. Niech w końcu kazdy
        zacznie odpowiadac sam za swoje czyny i zaniechania. Twoje rozumienie
        państwowości mi nie odpowiada, bo wynika z niego że inni ryzykują, a inni
        płacą. Może mi dasz większą sumę, a ja oddam Ci ją z nawiązką jeżeli wygram w
        Totka?
        • mn7 Re: Odszkodowania 31.07.03, 12:17
          Gość portalu: Piort napisał(a):

          > Rozumiem prawa poszkodowanych, ale zrozum i moje.

          Nie rozumiem tego przeciwstawienia. Przecież patrzysz na sprawę własnie z
          punktu widzenia poszkodowanego niesłusznym pozbawieniem wolności.

          > Jak to nikt konkretny nie
          > ponosi winy za przetrzymywanie człowieka latami w areszcie? Po kolei -
          > konkretny policjant, konkretny prokurator, konkretny sędzia.

          Jeśli komukolwiek z nich można przypisać umyślność - odpowiada on. W przeciwnym
          razie - odpowiada "system". Nie uciekniemy od tego.
          Odpowiedzialność państwa za niesłuszne pozbawienie wolnościpojawiło się już w
          XIX wieku. W tej chwili w krajach europejskiej tradycji prawnej jest
          powszechne, w krajach anglosaskich jeszcze nie, ale wszystko idzie wyraźnie w
          tym kierunku.
          W Polsce odpowiedzialność za niesłuszne skazanie jest od czasów zaborczych, za
          niesłuszne tymczasowe aresztowanie było w ustawodawsztwach zaborczych a potem
          od 1956 roku, za niesłuszne zatrzymanie jest od 1989 roku.

          > Jezeli nie było
          > wystarczających dowodów winy, to nie wolno było człowieka aresztować.

          A jeśli były, ale nastąpiło uniewinnienie?

          > Na tej
          > zasadzie można i Ciebie oskarżyć o zabójstwo gen. Papały i trzymać parę lat w
          > areszcie, a nikt za to nie będzie odpowiedzialny.

          Wręcz przeciwnie. Jeśli ktoś niezasadnie skroi taką aferę - odpowiada
          osobiście.

          > Gdyby ci panowie musieli ze
          > swojego uposażenia wypłacić zasądzone odszkodowanie, to by staranniej
          > pracowali. Jak robotnik spieprzy robote, to musi pokryć szkody

          Do wysokości trzymiesięcznego uposażenia - identycznie jak funkcjonariusz
          państwowy.

          , a jak
          > funkcjinariusz państwowy to nie? Czemu ja mam płacić za ich brakoróbstwo!
          > Telekomunikacja zapłaciła milardy(?) za praktyki monopolistyczne i tak
          naprawdę
          > zapłacą tę karę abonenci, no bo niby skąd Telekomunikacja weźmie te
          pieniadze?

          Przykłąd chybiony - to była kara administracyjna a nie odpowiedzialność
          odszkodowawcza.
          Nawiasem mówiąc w dyskusjach nad odpowiedzialnością karną podmiotów zbiorowych
          (będzie u nas od listopada) podnoszono na zachodzie argument, że karanie
          jakiejś spółki odbija się na jej udziałowcach czy akcjonariuszach. Trudno.

          > Błąd lekarza czy innej osoby personelu medycznego może być bardzo kosztowny w
          > sądzie, ale to nie powód abym ja za niego płacił. Na świecie sądy zasądzają
          > ogromne odszkodowania ofiarom szpitali, ale szpitale się ubezpieczają.

          I tak też powinno być w Polsce. Ten medal ma jednak i drugą stronę, na którą
          zwraca się uwagę w krajach o wyższej "kullturze ubezpieczeniowej". Powszechność
          ubezpieczeń nie wzmacnia lecz właśnie osłabia indywidualne poczucie
          odpowiedzialności za swoje działania.

          > Każdy
          > lekarz pracujący tam w służbie zdrowia jest ubezpieczony, bo inaczej jedno
          > odszkodowanie pochłonęło by cały majątek szpitala. Ja nie chcę płacić za
          cudzą
          > nieudolnośc, nieuwagę, złą wolę czy błędne domniemanie. Niech w końcu kazdy
          > zacznie odpowiadac sam za swoje czyny i zaniechania.

          Ja sam w podobnym duchu wypowiadałem się ostatnio w jednym z wątków. To jednak
          całkiem inna sprawa. Wyobraź sobie, że Tobie ktoś wyrządził - działąjąc jako
          funkcjonariusz - szkodę w wysokości, której i tak nie byłby w stanie spłacić, a
          Panstwo nie odpowiadałoby. Byłbyś zadowolony?

          > Twoje rozumienie
          > państwowości mi nie odpowiada, bo wynika z niego że inni ryzykują, a inni
          > płacą.

          To nie jest "moje rozumienie". Zobacz sobie art 77 Konstytucji RP.

          Pozdrawiam

          mn7

    • pit_b Re: Odszkodowania 29.07.03, 21:50
      Mysle ze odszkodowanie to margines kosztow
      zwiazanych z wymiarem sprawiedliwowsci
      i wieziennictwem.

      Sprawy sadowe bywaja bardzo
      skomplikowane, w pewnym momencie sedzia
      staje przed dylematem: puscic potencjalnie
      winnego (duze prawdopodobienstwo), ze szkoda
      dla spoleczenstwa, czy skazac potencjalnie
      niewinnego (bardzo mala szansa, w mysl polskiego
      prawodawstwa). W sprawie nieoczywistej, moze zdarzyc
      sie blad. Jest nonsensem karac finasowo za decyzje
      podejmowane w takich warunkach, mogloby to
      prowadzic do wzmozonej checi uniewinniania
      podejrzanych....

      Ja bym sie raczej martwil o decyzje urzednicze
      (zwlaszcza w sprawach zwiazanych z budownictwem
      lub podatkami), ktore czesto sa podejmowane w
      oczywistej sprzecznosci z procedurami i zdrowym
      rozsadkiem, mimo to odpowiedzialnosc urzednika
      jest zadna.

      Pozdrawiam
      pit
      • Gość: Piort Re: Odszkodowania IP: *.com.pl 30.07.03, 07:53
        Fajnie Ci się pisze o trudnych sprawach sądowych i dylematach sedziego, ale
        wyobraź sobie ze jakiś chcący się wykazać policjant musi naleźć winnego i na
        wszelki wypadek aresztuje Ciebie. Potem nikt nie ma czasu zająć się poważnie
        Twoją sprawą, a to urlopy, choroba kogoś w sądzie, a Ty siedzisz. Za komuny
        taki człowiek dostawał wyrok taki, ile odsiedział, żeby nie kompromitowac
        milicji i prokuratury, ale pora chyba na odpowiedzialnośc za swoją pracę. Chyba
        dewizą Dzierżyńskiego było że lepiej ukarać stu niewinnych niż gdyby miał
        umknąć jeden winny. Czy o to Ci chodzi?
        • mn7 Re: Odszkodowania 31.07.03, 12:25
          Gość portalu: Piort napisał(a):

          > Fajnie Ci się pisze o trudnych sprawach sądowych i dylematach sedziego, ale
          > wyobraź sobie ze jakiś chcący się wykazać policjant musi naleźć winnego i na
          > wszelki wypadek aresztuje Ciebie. Potem nikt nie ma czasu zająć się poważnie
          > Twoją sprawą, a to urlopy, choroba kogoś w sądzie, a Ty siedzisz.

          Bez postanowienia o tymczasowym aresztowaniu?????

          > Za komuny
          > taki człowiek dostawał wyrok taki, ile odsiedział, żeby nie kompromitowac
          > milicji i prokuratury, ale pora chyba na odpowiedzialnośc za swoją pracę.
          Chyba
          > dewizą Dzierżyńskiego było że lepiej ukarać stu niewinnych niż gdyby miał
          > umknąć jeden winny. Czy o to Ci chodzi?

          Piotrze, czy nie prościej byłoby najpierw dowiedzieć się, jak wygląda
          obowiązujący stan prawny?

          Po pierwsze - policjant NIKOGO NIE ARESZTUJE. Postanowienie o tymczasowym
          aresztowaniu wydaje wyłącznie SĄD na wniosek PROKURATORA. Policjant może kogoś
          zatrzymać - maks 48 godzin (+24 w pewnych wypadkach).
          Twój przykład jest więc absolutnie chybiony. Nie może się zdarzyć (i nie zdarza
          się) sytuacja, jaką powyżej nakreśliłeś. Gdyby się coś takiego zdarzyło, byłby
          to temat na pierszą stronę gazet na dwa tygodnie, a na tym forum powstałby
          wątek z 500 postami.

          Jeśli natomiast ktoś rzeczywiście zostanie zatrzymany a potem okaże się, że
          było to niezasadne - należy mu się odszkodowanie (zob. art. 552 k.p.k.),
          skarbowi państwa przysługuje natomiast roszczenie zwrotne (regres), do osoby,
          która za to osoobiście odpowiada (jeśli taka osoba istnieje).

          Pozdrawiam

          mn7

          • mn7 Re: Odszkodowania 02.08.03, 18:55

            Trochę szkoda, że wrzucasz interesujący temat, a potem znikasz
    • Gość: Arek Re: Odszkodowania IP: *.w81-53.abo.wanadoo.fr 02.08.03, 18:59
      jest cos takiego co mozna by nazwac solidarnoscia narodowa, albo panstwowa; a
      ktora objawia sie placeniem podatkow. Zawsze mozesz wyjechac, ale tam obawiam
      sie spotkasz to samo.
Pełna wersja