jaceq
21.11.07, 00:57
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,4690807.html?skad=rss
"W kampanię zaangażowały się znane kobiety. Nagrały dla Vivy! krótkie
wystąpienia: - Jeśli futro - to tylko takie na własnych czterech łapach.
Noszenie futer jest niepotrzebne. Nie jesteśmy w epoce kamienia łupanego,
kiedy nie mieliśmy co na siebie włożyć - mówi, głaszcząc psa, aktorka Agata
Buzek."
Jak tak czasem sobie patrzę na Agatę Buzek, to mam wrażenie, że Ona
permanentnie nie ma co na siebie włożyć.
"Służą tylko zaspokojeniu próżności. Nie widzę dużej różnicy między płaszczem
z futra a płaszczem ze zwierzęcych flaków czy z mięsa - to piosenkarka i
didżejka Novika."
Ni cholery nie znam tej didżejki i piosenkarki i nie odczuwam potrzeby znania.
Być może, że ubiera się w coś, co wygląda jak płaszcz ze zwierzęcych flaków.
Ale jak ona nie widzi różnicy... to być może nie widzi też różnicy między
czajnikiem i nocnikiem. I to z blachy i tamto z blachy. I dlatego nie pójdę do
niej na herbatę. A żonie nowe futro na gwiazdkę i tak kupię. Z futra. A z
flaków to sobie robię flaki. Flaki z futra nie są smaczne.