hugo_w2
22.12.07, 11:32
Nie wszystkich w Unii Europejskiej cieszy rozszerzenie strefy
Schengen o nowe kraje. Niepokój jest szczególnie widoczny wśród
Niemców, którzy obawiają się wzrostu przestępczości.
Czwartkowy "New York Times" w tekście poświęconym rozszerzeniu
strefy Schengen napisał, że w miejscowościach graniczących z Polską
wzrosło zapotrzebowanie na drut kolczasty, którym mieszkańcy
zamierzają zabezpieczać swoje domy przed przybyszami z Polski, a
nawet na broń. Gazeta przypomina, że przeciwko rozszerzeniu Schengen
protestowała miejscowa policja, która spodziewa się, że swobodny
przepływ ludzi wpłynie na zwiększenie przestępczości w Niemczech,
które - jak podkreśla "NYT" - są znacznie zamożniejsze niż biedna
Polska i Republika Czeska.
W piątek brytyjski dziennik "Guardian" napisał, że wielu mieszkańców
niemieckich miejscowości przygranicznych czuje się niepewnie. "Firmy
ochroniarskie poinformowały, że ich dochody wzrosły w ostatnim roku
trzykrotnie, bo ludzie przy granicy wznoszą ogrodzenia wokół swoich
posiadłości, zaniepokojeni doniesieniami, że wzrośnie
przestępczość" - czytamy w dzienniku.
Gazeta informuje także, że w miejscowościach przygranicznych,
zwłaszcza przylegających do czeskich lasów, mnożą się sąsiedzkie
obserwacyjne inicjatywy samopomocy. "Ludzie zlecają zamontowanie
solidniejszych drzwi w domach i mieszkaniach - cytuje "Guardian"
właściciela firmy ochroniarskiej we Frankfurcie nad Odrą, Thomasa
Seiferta. - Moja firma rozwija się jak nigdy dotąd, co tylko
pokazuje, jak bardzo ludzie się boją".
"Guardian" podaje przykład miasta Ebersbach, gdzie pewien emeryt
stworzył inicjatywę obywatelską Bezpieczeństwo na Granicy, której
członkowie wymieniają się informacjami o wszystkich podejrzanych
ruchach, jakie zauważą - m.in. przez krótkofalówki. Udało im się
także nakłonić burmistrza do zwolnienia z podatków za psy wszystkie
osoby mieszkające w strefie przygranicznej.
Quelle PDN-NY