Temat dla prawdziwkow: Jestem Obodryta, jestem Pol

12.01.08, 11:04
Temat dla prawdziwkow: Jestem Obodryta, jestem Polakiem

Z wielosci mych tozsamosci etnicznych wybralem ta, ktora nie wiaze
mnie wspolczesnie z zadnym panstwem i zadna religia. Moglbym jeszcze
napisac jestem Morawiakiem, jestem Czechem, jestem Wegrem, jestem
Niemcem Sudeckim, jestem Walonem, jestem Serbem, jestem Chorwatem,
jestem Sarmata, jestem Alanem, jestem Jazygiem, jestem Pasztunem,
jestem Bosniakiem, jestem Kurytaninem, jestem Frankiem, jestem
Gotem, jestem Slowenem, jestem Slowakiem, jestem Hunem, jestem
Szeklerem, jestem Wolochem, jestem Awarem, jestem Sogdyjczykiem,
jestem Scyta, jestem Europejczykiem.
Nie jestem Zydem, ale jestem wiecznym tulaczem.
Nie jestem Polakiem-katolikiem i zdecydowanie nie chce nim byc.
Aczkolwiek w kwitach i statystykach jestem zapewne takim dziwolagiem.

Ciekawi mnie jak miejscowe forumowe prawdziwki reaguja na najnowsza
akcje gmin zydowskich w Polsce. Czy Polska moze wrocic do swych
tradycji tolerancji, wielokulturowosci, wielonarodowosci,
wieloreligijnosci. Czy da sie odwrocic trud kontreformacyjny, zakaly
tego terytorium, kosciola katolickiego. Czy trud ten zakonczony
rozbiorami kogokolwiek, czegokolwiek nauczyl? Z wyjatkiem UPA-fobow.

Krotkie wyjasnienie odnosnie Obodrytow. Byli (sa ?) oni lokalizowani
na terenie bylego NRD (na polnoc od Berlina ale bez wybrzeza
Baltyku) oraz na pograniczu Wegier i Serbskiej Wojewodiny (wegierski
komitat Bacs-Bodrog, po wegiersku Bodrog to Obodryci). Niektorzy
twierdza, ze byli synami Awarow i slowianskich (sarmackich) matek.
    • andrew2008 Re: Temat dla prawdziwkow: Jestem Obodryta, jeste 12.01.08, 12:56
      1)Baskowie chca byc Baskami do wielu wiekow. No co? Policja i
      wojsko Hiszpanskie i Francuskie w XXI wieku strzela do Baskow jak do
      kaczek.
      2)Irlandzcycy chca Irlandie dla siebie? No i co? Anglicy w XXI
      wieku strzelali do Irlandczykow w polnocnej Irlandii jak do kaczek.
      I dla sciemy nazwano Irlandzczykow Katolikami, a Anglikow
      Protestantami, ze to niby wojna "religijna". A jest to wojna
      kolonialna a nie religijna,
      3) Do Obornikow Polacy Katolicy nigdy nie strzelali. I dlatego
      Obornicy Polakow nienawidza i wybrali los wiecznych tulaczy.
      Dzieki ci Boze za to.
      • rycho7 Haszolski jestes niezawodny 12.01.08, 14:10
        andrew2008 napisał:

        > 3) Do Obornikow Polacy Katolicy nigdy nie strzelali.

        Tego akurat nie wiem. Moze sprawdze. Zabawniejsze jest to, ze
        Obodryci istnieli i mieli swa nazwe gdy nie bylo jeszcze zadnej
        Polski i wymyslonych przez nia Polakow.

        Ciekawsza jest niezawodnosc ksenofobow.

        > 1)Baskowie chca byc Baskami do wielu wiekow.

        Ja nie chce utworzenia panstwa Obodryckiego. Po co i gdzie? W
        okolicach Ravensbrueck czy w okolicach Suboticy?

        > strzelali do Irlandczykow

        Ja podalem etnosy, narody, zwiazki plemienne, ktore wojowaly ze soba
        przez wieki. Ale nie tylko wojowaly bo i zyly zgodnie przez wieki z
        korzyscia dla wszystkich.

        > Obornicy Polakow nienawidza i wybrali los wiecznych tulaczy.

        Nic o tym nie wiem. Jezeli masz wiedze a nie urojenia to chetnie sie
        czegos nowego dowiem. Nie wiem przykladowo czy Piastowie przypadkiem
        nie byli Obodrytami. A moze Mozyczanami.

        Ciekawsze by bylo dla mnie, ze prawdziwki uwazaja, ze Kaszubi,
        Slazacy, Lemkowie i wielu, wielu innych maja prawo do swej
        tozsamosci pozostajac Polakami. Czy prawo do swej tozsamosci maja
        ewangelicy z centralnej Polski, Szwaby wiecznie plujace prawdziwkom
        w twarz.
        • andrew2008 Wszystkie Polakozercze plemiona wyzdychaja szybko 12.01.08, 15:29
          Obornicy nienawidza Polakow Katolikow i wybrali los wiecznych
          tulaczy, za co Polacy Katolicy sa wdzieczni Bogu.
          Taki wniosek mozna wysnuc ze zwierzen i zyciorysu Obornika Rycha 7.
          Jestesmy wdzieczni Bogu takze , ze los tulaczy poza granicami Polski
          wybrali takze inni Polakozercy: Zydzianie, Szwabianie,Oddechowianie
          Cebulowi,Obornicy ,Atolanie i Smierdzielanie Nadgraniczni.
          Panie Boze , niech beda zadowoleni z losu, ktory wybrali czyli
          wiecznych tulaczy i do Polski nie wracaja.
          • rycho7 Re: Wszystkie Polakozercze plemiona wyzdychaja sz 12.01.08, 15:45
            andrew2008 napisał:

            > Obornicy nienawidza Polakow Katolikow

            Haszolski uwaza sie za Polakow Katolikow. Sfora kompleksikow
            narodowosci USAnskiej.

            > Panie Boze , niech beda zadowoleni z losu, ktory wybrali czyli
            > wiecznych tulaczy i do Polski nie wracaja.

            Haszolski odpuszcza sobie Slask i Pomorze (Kaszubow). Takoz ziemie
            Lemkow (i innych Wolochow), Galindow i Jacwingow.
            > za co Polacy Katolicy sa wdzieczni Bogu.

            CBDO.
            • andrew2008 Re: Wszystkie Polakozercze plemiona wyzdychaja sz 12.01.08, 16:15
              Tak , zdecydowanie odpuszczamy sobie Kaszubow ze Slaska a ja
              zdecydowanie odpuszczam sobie Hildegarde Z. , moja tesciowa
              • rycho7 Wszystkie Polakozercze plemiona wyzdychajaMazurzy? 12.01.08, 18:10
                andrew2008 napisał:

                > moja tesciowa

                Ciekawe czy sfora kompleksikow uwaza, ze ktokolwiek ja lubi. Czy
                sfora zdaje sobie sprawe jak ja wmanewrowuja w syndrom Oblezonej
                Twierdzy.

                W przypadku Haszolskiego zadziwiajaca jest w ogole mozliwosc jego
                pracy w USAnskiej instytucji zartudniajacej ludzi o roznych
                etnicznych korzeniach. No chyba, ze to USA w calosci miesci sie w
                jednym budynku w Jaroslawiu w poludniowo wschodniej Polsce.

                > Tak , zdecydowanie odpuszczamy sobie Kaszubow ze Slaska

                Widze, ze Haszolski nie jest w stanie zaakceptowac odstepstw od
                jedynie slusznego wzorca Polaka-katolika.

                Przypomne wiec jeszcze o Mazurach-ewangelikach. Jak pisal Wankowicz
                przez 700 lat marzyli o powrocie do Maciezy, czyli dla nich na
                Mazowsze. Po 1945 okazalo sie, ze nie pasuja jedynie slusznego
                wzorca Polaka-katolika. Nazwano ich autochtonami, Niemcami. W latach
                70-tych XX wieku udalo im sie uciec od Maciezy, glownie nad Ren.

                Czy zasadne jest wiec zyczenie Haszolskiego, ze "Wszystkie
                Polakozercze plemiona wyzdychaja", tak jak Mazurzy?

                Jakie sa cechy polakozerstwa?
                • andrew2008 Re: Wszystkie Polakozercze plemiona wyzdychajaMaz 12.01.08, 18:27
                  1)Tak, ci Kaszubi na Slasku to obrzymia grupa etniczna wydobywajaca
                  wegiel rybackimi sieciami.
                  2)Co do Niemcow-autochtonow na Mazurach. To pamietam jak pod konec
                  lat 50-tych, jako dziecko jezdzilem z rodzicami do stanicy PTTK w
                  Starych Jablonkach. Na noc ryglowalismy okiennice i barykadowalismy
                  drzwi a obsluga miala Pe-Pe-ze do obrony przed autochtonami
                  nalezacymi do organizacji "wilk" ,jeszcze wtedy mordujacej Polakow.
                  Wiec jak folksdojce poczuli zapach deutchemark i odfruneli do Reichu-
                  - nikt po nich nie plakal.

    • opornik4 Re: Temat dla prawdziwkow: Jestem Obodryta, jeste 12.01.08, 18:10
      rycho7 napisał:

      > Ciekawi mnie jak miejscowe forumowe prawdziwki reaguja na
      najnowsza
      > akcje gmin zydowskich w Polsce. Czy Polska moze wrocic do swych
      > tradycji tolerancji, wielokulturowosci, wielonarodowosci,
      > wieloreligijnosci.

      Zydostwo to nie tylko nacja narodowa,to takze religia.
      To ewenement,na skale swiatowa - wsrod innych narodow nie
      wystepujacy.
      Nie widze nic niestosownego w okreslaniu "jestem zydem,jestem
      Polakiem";czy "jestem zydem,jestem Niemcem",itd.
      Polska nie moze - Polska MUSI wrocic do swoich tradycji
      wieloreligijnosci.
      Taki jest zreszta takze,trend wspolczesnego katolicyzmu.
      Jan Pawel II - nigdy nie uwazal,iz Polacy maja byc etnicznie
      i religijnie jednorodni.

      Jeszcze raz podkreslam,zarowno dla mnie jak i mojego srodowiska
      - wykladnia katolicyzmu nie jest poglad jakiegos ksiedza,czy biskupa,
      lecz Oficjalna Nauka Kk.
      • rycho7 prywatne pytanie o miejsce dla ateistow 12.01.08, 18:19
        opornik4 napisała:

        > Polska nie moze - Polska MUSI wrocic do swoich tradycji
        > wieloreligijnosci.

        A co ze zwrotem majatkow Mazurow, Slazakow, Lemkow?

        Co ze zwrotem majatkow gmin ewangelickich, prawoslawnych, unickich?
        • andrew2008 Re: prywatne pytanie o miejsce dla ateistow 12.01.08, 18:36
          1) A co z majatkiem Rzymskich Legionistow, Atylli Huna, Vikingow i
          changis Khana ?
          2) Co do majatkow folksdojczow, to sa trzymane w zastaw przyszlego
          odszkodowania w wysokosci 500 miliardow Euro , ktore Niemcy maja
          wyplacic Polsce za straty wywolane agresja 1939-1945
        • opornik4 Re: prywatne pytanie o miejsce dla ateistow 12.01.08, 18:47
          rycho7 napisał:
          >
          > A co ze zwrotem majatkow Mazurow, Slazakow, Lemkow?
          >
          > Co ze zwrotem majatkow gmin ewangelickich, prawoslawnych, unickich?

          Wlasnie jest w opracowaniu ustawa reprywatyzacyjna.
          Natomiast majatek gmin ewangelickich,prawoslawnych, unickich,
          zydowskich jest juz sukcesywnie zwracany.

          • rycho7 Re: prywatne pytanie o miejsce dla ateistow 12.01.08, 19:35
            opornik4 napisała:

            > Natomiast majatek gmin ewangelickich,...jest juz sukcesywnie
            > zwracany.

            Smiem watpic. Ale nie jestem zainteresowany koncentrowaniem sie na
            tym temacie.

            Co do przejmowania sie Haszolskim to nie podzielam Twojego
            optymizmu. Takie indywidua sa organizatorami i uczestnikami Nocy
            Dlugich Nozy. Tacy jak Ty po fakcie potulnie klada po sobie uszy.

            Nie chcialbym byc nieuprzejmy ale poniewaz dosc dlugo mieszkasz w
            Niemczech to Twoje zdanie na temat polskiego szowinizmu i ksenofobii
            nie specjalnie mnie interesuje. Jestes dla mnie pozytywnie
            przewidywalna. Twoja polskojezycznosc i chrzescianstwo nie sa
            jednoznaczne z mentalnoscia Polaka-katolika. Haszolski jest odlotowo
            jedynie slusznym Polakiem-katolikiem z sali USA w psychiatryku w
            Jaroslawiu. On jest jedynym i najwiekszym Polakiem malopolskim.

            Nie mow o sobie, ze wystepujesz w imieniu polskich szowinistow i
            ksenofobow, bo i tak Ci nie uwierze.
            • opornik4 Re: prywatne pytanie o miejsce dla ateistow 12.01.08, 22:32
              rycho7 napisał:
              > Nie chcialbym byc nieuprzejmy ale poniewaz dosc dlugo mieszkasz w
              > Niemczech to Twoje zdanie na temat polskiego szowinizmu i
              ksenofobii
              > nie specjalnie mnie interesuje.

              Co z tego,ze w Niemczech mieszkam?Wiem doskonale co sie w Polsce
              dzieje.A dziwnym trafem,typy jak -atolski-,to wlasnie Polonia,
              nie ci mieszkajacy w kraju.

              Haszolski jest odlotowo
              > jedynie slusznym Polakiem-katolikiem z sali USA w psychiatryku w
              > Jaroslawiu. On jest jedynym i najwiekszym Polakiem malopolskim.

              Jezeli prawda jest w/w - i gosc faktycznie z psychiatryka jest
              (malo prawdopodobne,bo w polskich nie maja internetu),to pozwole
              sobie zauwazyc,iz czubow w zadnej nacji nie brakuje.

              Tak na marginesie,nie moge powiedziec aby ogol mieszkancow Polski,byl
              bardziej szowinistycznym od innych narodow.
              • andrew2008 Re: prywatne pytanie o miejsce dla ateistow 12.01.08, 22:43
                No coz , nie chce mowic o sobie ani innych forumowiczch imiennie
                ale jest wyraznie grupa ludzi , ktorzy nigdy nie upadna ponozej
                pewnego minimum i pozostana przy przyzwoitosci, polskosci i dazeniu
                do prawdy.
                • rycho7 wiem, bycie Obodryta jest nieprzyzwoite 12.01.08, 23:01
                  andrew2008 napisał:

                  > pozostana przy przyzwoitosci, polskosci

                  Twoje uwagi Haszolski uwazam za bardzo cenne.
              • rycho7 czegos takiego przenigdy bym nie powiedzial 12.01.08, 22:58
                opornik4 napisała:

                > Tak na marginesie,nie moge powiedziec aby ogol mieszkancow
                > Polski,byl bardziej szowinistycznym od innych narodow.

                Inni faktycznie Polakow przebijaja o kilka dlugosci. Mam swoje typy
                na liscie z postu wstepnego. Ale to pozostawie sobie.

                Przypominam, ze watek zalozylem ze wzgledu na akcje: jestem Zydem,
                jestem Polakiem. Akcja w nazwie na pierwszej pozycji ma wiele
                etnosow. Nie jest to akcja: jestem Mazurem, jestem Niemcem. W
                niemieckiej mentalnosci to tak oczywiste, ze nie do pomyslenia aby
                prowadzic akcje.

                Watek jest aby uwypuklic polska mentalnosc.

                Ciekawe na przyklad jest stwierdzenie: jestem Kipczakiem, jestem
                Polakiem. Ja z takimi rozmawialem z obu religii.
                • patience Co sie czepiasz akcji afirmacyjnych? 28.02.08, 16:39
                  rycho7 napisał:
                  > Przypominam, ze watek zalozylem ze wzgledu na akcje: jestem Zydem,
                  > jestem Polakiem. Akcja w nazwie na pierwszej pozycji ma wiele
                  > etnosow. Nie jest to akcja: jestem Mazurem, jestem Niemcem. W
                  > niemieckiej mentalnosci to tak oczywiste, ze nie do pomyslenia aby
                  > prowadzic akcje.


                  Tu akurat zle trafiles. Z powodu tej oczywistosci w niemieckiej mentalnosci dot.
                  Mazurow, Slazakow etc. wybuchla II wojna swiatowa. Chyba by lepiej by bylo, zeby
                  to dla nich bylo mniej oczywiste, i zeby w ogole tych oczywistosci bylo jak
                  najmniej we wszystkich innych narodach, gdyz na przyklad taka granitowa
                  oczywistosc niekiedy polega na przymusowej asymilacji, nieprawdaz? wink

                  A z drugiej strony, taka akcja afirmacyjna "Jestem Zydem, jestem Niemcem". Co
                  prawda dzisiejsze Niemcy to zupelnie inne Niemcy, a pokolenie wojenne na
                  wymarciu, ale biorac pod uwage jak wygladala denazyfikacja za Adenauera, to
                  jeszcze stosunkowo niedawno temu niektore dziadki z SS mialyby pewien problem z
                  wnuczkiem paradujacym w koszulce z takim napisem.

                  Zeszlego lata szedl przede mna po chodniku facet z napisem na plecach "mam
                  okres". Obejrzalam go od przodu. Napis z przodu glosil "jestem kobieta".
                  Zdecydowanie cos afirmowal. Cos nieoczywistego wink



                  > Watek jest aby uwypuklic polska mentalnosc.

                  Taki jestes pewien, ze tylko polska mentalnosc uwypukla?

                  wink))
                  • rycho7 IIWS wybuchla z innych powodow 28.02.08, 19:17
                    patience napisała:

                    > Z powodu tej oczywistosci w niemieckiej mentalnosci dot.
                    > Mazurow, Slazakow etc. wybuchla II wojna swiatowa.

                    Hitlerowcy, twierdzili w swym jazgocie ideolo, ze Rzesza to suma
                    niemieckich Heimatow. Dla wiekszosci Niemcow byla i jest to
                    oczywista i wierutna bzdura. Nawet przez chwile przykladowo
                    Tadzykistan nie byl i nie mial byc czescia Rzeszy. Natomiast byl i
                    jest ukochanym Heimatem dla wielu Niemcow. No i tamtejsi Niemcy nie
                    sa Tadzykami mimo iz mowia jezykiem szwabskim sprzed 200 lat
                    wspolczesnie zupelnie nie uzywanym w Niemczech. Wykrecilas
                    bezczelnie jak to masz w zwyczaju kota ogonem komandosa. Menatalnosc
                    Niemcow masz gdzies wiec juz sie nia nie podcieraj bo sie brudzisz.

                    > Taki jestes pewien, ze tylko polska mentalnosc uwypukla?

                    Na pewno nie tylko polska. Nie ma ludzi bez wad. Ja szczerze i od
                    dawna nie uwazam Polakow za najgorszych ksenofobow i szowinistow.
                    Mam bardzo jasne typy w tej dziedzinie. A staralem sie poznawac
                    wiekszosc z "moich" wymienionych etnosow.

                    Natomiast mam bardzo ostre i zdecydowane zdanie na temat polskiej
                    kontrreformacji, ktora nawiecej szkod przyniosla Polsce.
                    • patience Mrowie Tadzykow na Mazurach wywolalo IIw sw? 28.02.08, 20:25
                      To ty sie wykrecasz, a nawet skrecasz. W siną, azjatycką dal Tadżykistanu big_grin

                      Moze raz jeszcze przypomne ci twoje wlasne slowa, ktorymi wyraziles swoje
                      glebokie przekonanie o wyzszosci narodu niemieckiego nad polskim:
                      "> Przypominam, ze watek zalozylem ze wzgledu na akcje: jestem Zydem,
                      > jestem Polakiem. Akcja w nazwie na pierwszej pozycji ma wiele
                      > etnosow. Nie jest to akcja: jestem Mazurem, jestem Niemcem. W
                      > niemieckiej mentalnosci to tak oczywiste, ze nie do pomyslenia aby
                      > prowadzic akcje."

                      Moze jak ponumerkuje watpliwosci zwiazane z tym zdaniem, to latwiej ci bedzie
                      sie nie blakac.

                      1. Czy istotnie mentalnosc niemiecka, dla ktorej tozsamosc Mazura z Niemcem jest
                      dobra dla Mazura? Np. takie "oczywistosci" w dziejach swiata dosyc czesto
                      prowadza do przymusowej asymilacji wiekszosci przez mniejszosc. Moze wiec brak
                      takiej granitowej pewnosci nie swiadczy o wyzszosci Niemcow nad Polakami tylko
                      odwrotnie?

                      2. Przesadziles takze, i to znacznie, z opisem rzekomej otwartosci niemieckiej,
                      ktora (twoim zdaniem) zadnych akcji afirmacyjnych nie potrzebuje. Wczesniej
                      zadalam ci pytanie jak dziadek SSman by reagowal na wnuczka paradujacego w
                      koszulce "Jestem Zydem, jestem Niemcem". Dodam do tego pytanie o wspolczesnych
                      Niemcow. Jak by dzisiejsi Niemcy reagowali na koszulke "jestem Turkiem, jestem
                      Niemcem", nie mowiac juz o tym, jak reaguja na Turkow, ich dzieci oraz wnuki, bo
                      to juz kilka pokolen w Niemczech mieszka i ma trudnosci z byciem uznanym za Niemca?

                      3. Hitlerowcy w swoim jazgocie ideolo twierdzili nie tylko, ze Rzesza to suma
                      niemieckich Heimatow. Twierdzili tez, ze (a) kazda ziemia, na ktorej mieszkaja
                      Niemcy, to ich ziemia, ktora inni chwilowo ukradli, czyli im trzeba odebrac. Nie
                      posiadajac zadnych watpliwosci, ze Mazur oraz Slazak to tylko nazwa Niemca w
                      lokalnym narzeczu, nie mieli tez zadnych watpliwosci, ze Mazury i Slask to tylko
                      kolejne landy, ktore trzeba odebrac polskim zlodziejom. Ponadto, przekonani
                      rownie silnie jak ty, o wyzszosci narodu niemieckiego nad polskim, a nawet
                      kazdym innym, uwazali ze (b) ziemia i wlasnosc tych podlejszych narodow sie im
                      naleza z tej racji, ze sa rasa panow tychze nacji. Uwazam tez, ze (c) siejesz
                      nieprawde w zdaniu "nawet przez chwile przykladowo Tadzykistan nie byl i nie
                      mial byc czescia Rzeszy". Celem Rzeszy byla nazistowska, agrarna utopia
                      obejmujaca cala kule ziemska, a Tadzykistan sie znajduje na kuli ziemskiej. Nie
                      jest wina Hitlera, ze po drodze do Tadzykistanu trafil na Stalina, ktory tez
                      mial plany dotyczace calej kuli ziemskiej. i wreszcie, (d) nie jest prawda
                      kolejne twoje zdanie "Dla wiekszosci Niemcow byla i jest to oczywista i wierutna
                      bzdura". Co do czasu terazniejszego, polemizowac mi sie nie chce. Ale jesli
                      chodzi o przeszlosc, to kto w takim razie maszerowal po niemieckich stadionach z
                      pochodniami i szturmowkami? Najezdzcy z Marsa?


                      4. Kwitujesz niemiecka historie XX wieku i mentalnosc, ktora do tego wszystkiego
                      doprowadzila, jednym zdaniem: "Nie ma ludzi bez wad." Wierze ci, kiedy
                      twierdzisz, ze nie uwazasz Polakow za najgorszych ksenofobow i szowinistow.
                      Tylko zauwaz, jaka to nierownowaga "win" przypisujesz obu narodom? Jedni moze
                      cos i tam w historii nabroili, ale ktoz to nie broil. A Polacy moze nie
                      najgorsi, ale ksenofobi i szowinisci. Toz twoje wypowiedzi to wzorcowy okaz
                      ksenofobii i szowinizmu, i to tak w sobie zadufanego, ze nawet nie dostrzega
                      pytan czy watpliwosci dotyczacych tego, czy istotnie wszystkie cechy niemieckiej
                      mentalnosci sie nadaja do udowadniania wyzszosci narodu niemieckiego nad
                      jakimkolwiek innym.

                      I tak wracamy do tych "wyzszych" twoim zdaniem oczywistosci tkwiacych w
                      mentalnosci Niemca. Czy aby na pewno takie "oczywistosci" sa dla niemieckich
                      mniejszosci rownie dobre, co dla Niemcow? I czy aby na pewno takowe utozsamienie
                      jest na pewno lepsze np. od zdania, jak sie pieknie roznimy miedzy soba?

                      wink
                      • rycho7 Re: Mrowie Tadzykow na Mazurach wywolalo IIw sw? 29.02.08, 07:15
                        patience napisała:

                        > Moze raz jeszcze przypomne ci twoje wlasne slowa, ktorymi
                        wyraziles swoje
                        > glebokie przekonanie o wyzszosci narodu niemieckiego nad polskim:
                        > > Nie jest to akcja: jestem Mazurem, jestem Niemcem. W
                        > > niemieckiej mentalnosci to tak oczywiste, ze nie do pomyslenia
                        > > aby prowadzic akcje."

                        Widze, ze krecisz sie w przereblu swego niezrozumienia niemieckiej
                        mentalnosci i do prawa wartosciowania na tej podstawie. Otoz ja nie
                        mam przekonania o wyzszosci narodu niemieckiego nad polskim. Ta
                        oczywistosc w niemieckiej mentalnosci nie jest ani lepsza ani
                        gorsza. Ona po prostu jest. Dla nich jezeli ktos mowi lamanym
                        niemieckim z widocznymi wplywami z Prus Wschodnich to nie jest
                        gorszym Niemcem nawet gdy on sam uwaza/l sie za Polaka z emigracji
                        sprzed 700 lat. Jezeli ktos mowi potwornym Plat'em to jest Niemcem a
                        nie Obodryta, ktory nigdy sie nie nauczyl jezyka niemieckiego. Jest
                        w tym podstepnosc akceptowania ludzkich ulomnosci. Ja nie oceniam
                        tego w ogole. Ty natomiast nie potrafisz sie wyzbyc automatyzmu
                        oceniania.

                        > 1. Czy istotnie mentalnosc niemiecka, dla ktorej tozsamosc Mazura
                        > z Niemcem jest dobra dla Mazura?

                        To zalezy od sytuacji. Sama spytaj wspolczesnie Mazurow, Oceniaczko.

                        > prowadza do przymusowej asymilacji wiekszosci przez mniejszosc.

                        Dzieki pracom niemieckich uczonych (germanizatorow???) mamy wiedze o
                        jezyku Drewlan. Po jezyku tym niestety do dzis pozostaly jedynie
                        piekne slowianskie nazwy wsi na ZACHOD od Hamburga. Co do
                        przymusowosci asymilacji musialabys przedstawic jakies dowody.
                        Przykladowo finansowanie z budzetu NRD zespolow ludowych Sorbow
                        Polabskich. Jak oni sami oceniaja latwe pieniadze bardziej im
                        zaszkodzily niz wieki obojetnosci "wrogow" i wewnetrznego uporu.

                        > jak dziadek SSman by reagowal na wnuczka paradujacego w
                        > koszulce "Jestem Zydem, jestem Niemcem".

                        Nie wiem. Ludzie potrafia zmieniac poglady. A dziadkowie bywali po
                        prostu wcielani do SS. Postaraj sie poznac takie przypadki
                        propozycji nie do odrzucenia. Wiekszosc ludzi nie odczuwa potrzeby
                        narazania siebie i swych rodzin na bohaterstwo wieznia Sachenhausen.
                        Wola kolekcjonowac zlote zeby z pozycji zarzadcy w Auschwiz. To o
                        niebo wygodniejsze niz bohaterstwo zamarzania pod Stalingradem.

                        > Jak by dzisiejsi Niemcy reagowali na koszulke "jestem Turkiem,
                        > jestem Niemcem"

                        Sadze, ze bardzo pozytywnie. To Turcy nie chca sie asymilowac.
                        Turek, ktory by napisal jak powyzej bylby juz w swojej ocenie
                        zasymilowany. Asymilacja nie oznacza utraty swojej wczesniejszej
                        tozsamosci. Zdaje sie, ze to jest istota polskiej nietolerancji.
                        Obowiazkowosc kontrreformacyjnego modelu Polaka-katolika.

                        > Mazury i Slask to tylko
                        > kolejne landy, ktore trzeba odebrac polskim zlodziejom.

                        Pozwolisz, ze poloze po sobie uszy i bede sie upajac tym jak sie
                        pograzasz. Moze bede tak bezczelny, ze przypomne, ze Schlesien i
                        Ostpreussen byly w granicach Rzeszy w 1937 roku i nie trzeba bylo
                        ich "przywracac" droga militarna. Moze ochloniesz i reszte sobie
                        dopowiesz. Ja wlaczylem sie do akcji nie po to aby bronic Niemcow i
                        negowac historie. Aczkolwiek w miare zglebiania historii winy
                        Niemcow faktycznie sie relatywizuja. Ale to nie wynika z mojej
                        tendencyjnosci.

                        > Celem Rzeszy byla nazistowska, agrarna utopia
                        > obejmujaca cala kule ziemska

                        A jak to sie ma do mojej tozsamosci Obodryty z komitatu Bacs-Bodrog,
                        czyli z pogranicza wspolczesnej Wojewodiny?

                        Przyznam sie, ze wyzej sobie cenie niemiecka i czeska plebejskosc od
                        polskich szlachetkow "pij i popuszczaj pasa". I wyraznie pisze
                        plebejskosci (pozytywizmie, protestantyzmie) a nie o saskiej rui i
                        porobstwie z epoki. Tylko, ze niemiecka klasa srednia nie jest
                        odpowiednikiem polskiej "inteligencji". Kto inny nadaje ton.

                        > kto w takim razie maszerowal po niemieckich stadionach
                        > z pochodniami i szturmowkami?

                        Zsypku, oczywiscie, ze narod niemiecki. Une tam maja bardzo pojemne
                        stadiony. Sa na nich w stanie zgromadzic caly narod jak nie
                        przymierzajac Pinochet.

                        A maszerowali oczywiscie oczywiste dziadkowie Tuska z przymusowego
                        poboru do Wehrmachtu.

                        > A Polacy moze nie najgorsi, ale ksenofobi i szowinisci.

                        Przepraszam Cie za organizatorow akcji, ze jest ona w jednym jezyku
                        i ma staly czlon "... jestem Polakiem". W te pedy lece rozwieszac
                        plakaty "Tudom Bodrog, tudom Magiar". To zniweczy teutonskie
                        knowania Banatdeutsche. Jako Szekler wystapie tez przeciw
                        potwornosciom wizji Wielkich Wegier. Jeszcze by zabrali Polsce
                        Przemysl.

                        > Czy aby na pewno takie "oczywistosci" sa dla niemieckich
                        > mniejszosci rownie dobre, co dla Niemcow?

                        Pytaj sie mniejszosci. Radze zaczac wsrod dealerow narkotykow z
                        Kosowa.

                        Ogolny ton Twojego postu swiadczy, ze odbilo Ci antyniemieckosca
                        wobec bardzo bylego "Serba" z Wojewodiny. Ja nic na to nie poradze,
                        ze w miastach mowilo sie po niemiecku/jidisz. Ale zebym od razu byl
                        Niemcem tego nie wiedzialem.
                        • rycho7 jestem przeciw brakowi mieszczanskosci w polskosci 29.02.08, 07:28
                          rycho7 napisał:

                          > patience napisała:

                          Widze, ze gleboko mnie nie rozumiesz. Faktycznie Polakow uwazam za
                          gorszych pod jednym wzgledem. Przez wieki skutecznie zwalczali
                          trzeci stan - mieszczan. No i tak sie znajduja we wspolczesnosci jak
                          najbardziej mieszczanskiej. Miasta hanzeatyckie byly wielokulturowe,
                          wielojezyczne. No bo tego wymaga handel. Bylo to bez watpienia
                          lepsze dla kupcow.

                          Durnoscia Polski bylo to, ze bogactwo Holandii zbudowano na
                          eksporcie polskiego zboza do krajow srodziemnomorskich. Ty
                          nawet "faktycznego wroga" nie potrafisz namierzyc. Jakichs
                          zastepczych Szwabow sobie dobierasz.

                          Znasz jedynie Prusakow okupantow wielu landow Rzeszy.
                        • patience Re: Mrowie Tadzykow na Mazurach wywolalo IIw sw? 29.02.08, 07:31
                          Rychu, nie pokuszam sie uczestniczyc w twoich wycieczkach historycznych, bo
                          najwyrazniej wielokrotnie mnie przerastasz wiedza. Ale byc moze sie moge pokusic
                          konkurowac w filozofii. Myslenie aksjomatami wcale nie jest dobre. Moze miec
                          skutek w postaci jakiegos nowozytnego systemu kastowego na przyklad. Oczywiscie
                          moze, ale nie musi. Niemniej doszukiwanie sie aksjomatow w zyciu spolecznym
                          czesciej bywa niebezpieczne niz bezpieczne, o tym moge ze spokojem sumienia cie
                          zapewnic. Doszukujes sie jakis prawd w genealogii i dziedziczeniu. Nie
                          znajdziesz ich tam. Co nie znaczy, ze ktokolwiek inny dotarl do logosu blizejwink
                          Ale szkola niemiecka, choc wysoce interesujaca, jest jednak troche przereklamowana.
                          • rycho7 Re: Mrowie Tadzykow na Mazurach wywolalo IIw sw? 29.02.08, 08:26
                            patience napisała:

                            > Doszukujes sie jakis prawd w genealogii i dziedziczeniu.

                            Obawiam sie, ze to Ty domniemasz, ze ja sie doszukuje. Ja
                            najbardziej w wyniku tego cenie pieknie sie roznic. Wiem jak bardzo
                            jestesmy pomieszani, pokreceni. Inni sa tacy sami tylko mniej
                            swiadomi. Nie bawi mnie zadna z moich mozliwych ksenofobii. A mialem
                            przednia zabawe obserwujac wiele z nich. Niedawno bylem w Komarnie
                            tropami serbskich szajkaszy. Tam Wegrzy ze Slowakami chyba na
                            codzien sie naparzaja etnicznie. Miasta Komarno/Komoran az kipia. A
                            ja Polak szukalem przeciez serbskich korzeni. Sadzisz, ze nie mozna
                            miec zabawy? Podobnie bawia mnie polska ksenofobia i szowinizm. Ty
                            ich mozesz nie dostrzegac ze swoich pozycji. Ale one istnieja i
                            zalaza za skore wielu. Ja deklarujac sie Obodryta liczylem na ogrom
                            niewiedzy Polakow. I sie nie zawiodlem. Nie mam stygmatu Zyda. Ale
                            juz Cygana, masona i cyklisty tak.
                            • patience Re: Mrowie Tadzykow na Mazurach wywolalo IIw sw? 29.02.08, 08:35
                              Okiej. Moze powiem w takim ostrozniej, ze doceniam twoja wiedze, swoja zreszta
                              tez. Tylko jestem na etapie, ze wydaje mi sie, ze zyjemy w takim swiecie, ze ta
                              wiedza, lub rozmaite wiedze, sa niewiele przydatne. Na pewno wiem ze aksjomaty
                              dotychczasowe to smieciowisko. Pytanie, co dalej.



                              rycho7 napisał:

                              > patience napisała:
                              >
                              > > Doszukujes sie jakis prawd w genealogii i dziedziczeniu.
                              >
                              > Obawiam sie, ze to Ty domniemasz, ze ja sie doszukuje. Ja
                              > najbardziej w wyniku tego cenie pieknie sie roznic. Wiem jak bardzo
                              > jestesmy pomieszani, pokreceni. Inni sa tacy sami tylko mniej
                              > swiadomi. Nie bawi mnie zadna z moich mozliwych ksenofobii. A mialem
                              > przednia zabawe obserwujac wiele z nich. Niedawno bylem w Komarnie
                              > tropami serbskich szajkaszy. Tam Wegrzy ze Slowakami chyba na
                              > codzien sie naparzaja etnicznie. Miasta Komarno/Komoran az kipia. A
                              > ja Polak szukalem przeciez serbskich korzeni. Sadzisz, ze nie mozna
                              > miec zabawy? Podobnie bawia mnie polska ksenofobia i szowinizm. Ty
                              > ich mozesz nie dostrzegac ze swoich pozycji. Ale one istnieja i
                              > zalaza za skore wielu. Ja deklarujac sie Obodryta liczylem na ogrom
                              > niewiedzy Polakow. I sie nie zawiodlem. Nie mam stygmatu Zyda. Ale
                              > juz Cygana, masona i cyklisty tak.
                              • rycho7 alleluja i do przodu 29.02.08, 08:56
                                patience napisała:

                                > Na pewno wiem ze aksjomaty
                                > dotychczasowe to smieciowisko. Pytanie, co dalej.

                                Mnie aksjomaty zupelnie nie martwia. W ogole cala nadbudowa to
                                marnosc nad marnosciami. Liczy sie tak na prawde jedynie instynkt
                                przezycia. Tego jestem pewien z tej calej historycznej babraniny. I
                                jak jestes pieknoduchem to nie szukaj za bardzo, za gleboko. Bo
                                zawsze wyjdzie jakimi mordercami i prymitywami byli przodkowie. A
                                wyjdzie bo to wlasnie ci przyzyli. Pieknoduchy wraz z potomstwem
                                gryza trawe od spodu.
        • opornik4 Re: rycho7 12.01.08, 18:50
          Belkotu -andrew2008- nie bierz pod uwage.
          On tylko u nas,na tym forum jaja sobie robi - gdzie indziej
          wypowiada sie do rzeczy.
          • patience Nie poddawaj cudzej wiary w watpliwosc;)) 28.02.08, 16:53
            opornik4 napisała:

            > Belkotu -andrew2008- nie bierz pod uwage.
            > On tylko u nas,na tym forum jaja sobie robi - gdzie indziej
            > wypowiada sie do rzeczy.


            Na FAQ powstala nowa wiara i ma paru zagorzalych wyznawcow. Oni gleboko wierza,
            ze jesli sie na forum pojawia facet, ktory oglasza, ze poprowadzi ich
            swietlistym szlakiem ku katolickiemu zbawieniu, gdyz ma najdluzszego fjuta na
            ziemi, to musi to byc prawda. I w zwiazku z tym rzeczonego mesjasza trzeba
            zwalczac kazda metoda z pozycji ateistyczno- kosmopolitycznych. A poza tym z
            wiarami to jest tak, ze jak juz ktos uwierzy w mesjasza, to go nie przekonasz,
            ze ów mesjaszem nie jest.
            • rycho7 Re: Nie poddawaj cudzej wiary w watpliwosc;)) 28.02.08, 19:27
              patience napisała:

              > zwalczac kazda metoda z pozycji ateistyczno- kosmopolitycznych.

              Mielismy juz na ten temat starcie w zwiazku z Twoim absolutna
              stronniczoscia w tej sprawie.

              Ja Wielmoznego wlasciciela 48-centymetrow inteligencji nie zwalczam,
              ja sie nim bawie. Ponadto jako ateista wymieniam z nim zdania z
              pozycji ateisty, czy mialbym robic to z pozycji animisty-kanibala?
              Przykro mi ale nie czuje sie kompetentny. Co do kosmopolityzmu to
              takze nie jestem biegly w Talmudzie. Natomiast nie uznaje monopolu
              na polskosc u prawdziwkow, wiec Twoj ukryty zarzut o
              internacjonalizm jest conieco chybiony (stronniczy poprzez uznanie
              nieuprawnionego monoplou na polokatolstwo). Jako osoba (ludzka? lecz
              pochodzaca od malpy) wielokulturowa nie czuje obrzydzenia
              do "internacjonalizmu" wiec zdecyduj sie czy uzywasz to jako obelgi
              czy jako komplementu.

              Co do wiary to nie uwazam wiekszoci chrzescian za realizatorow
              przeslania Jezusa. Malo jest geniuszow. Ale to juz nie moja wina.
    • qwardian Re: Temat dla prawdziwkow: Jestem Obodryta, jeste 12.01.08, 19:27
      Podczas cenzusów samookreślanie się jest zupełnie dobrowolne. Ponad
      90% Ślązaków uważa się Polakami, a pamiętajmy, że sporą część
      mieszkańców Śląska stanowi element napływowy, to w 100% Polski.
      Łemkowie to lud pochodzący z terenów obecnej Rumuni. Element
      chwiejny zrobił już swój wybór, kalkulując starannie w której to
      walucie opłacałoby się pobierać wypłaty i emerytury. Granice są
      szeroko otwarte i droga wolna dla tych, którzy nie chcą się
      posługiwać językiem polskim, lub obca jest nasza kultura. Polska to
      kraj katolicki, naród doświadczony szykanami i agresją na
      niespotykaną skalę. Te tzw. cywilizowane narody Europy zabraniały
      posługiwania się językiem polskim, w poznańskim, Hakata i
      Kulturkampf są synonimem przemocy. Zabory, powstania, okupacja
      hitlerowska oraz żydokomuna, każde z osobna miały naczelny cel
      wyrugowania Polskości z naszej Ziemii, to nie może pozostać
      zapomniane. Winniśmy to naszym przodkom, ofiarom, bezimiennym
      grobom, osób dla których los ojczyzny nie był im obojętny.

      Obodrzyci, Wieleci i Serbowie Łużyccy przez setki lat toczyli ostre
      boje z napierającym żywiołem germańskim i to prawdopodobnie im
      zawdzięczamy własną państwowość. Cywilizacyjnie Germanie
      przewyższali nas ale splot wypadków uczynił pewne gesty w nazym
      kierunku. Opłaca się być wiernym katolikiem, wtedy nawet epidemie
      czarnej ospy, dźumy i jak dzisiaj AIDS, omijają nasze terytoria
      starannie, ogólnie mówiąć my Słowianie jesteśmy genetycznie Superior
      w stosunku do naszych sąsiadów. Nie w sposób tutaj sprecyzować
      scenariusz zdarzeń i odpowiedzieć na pytanie, czy wszechświat jest
      jednym wielkim akwarium z uwagą obserwowanym, czy też jest inaczej,
      dla nas katolików Polaków jest jednak oczywiste, że jesteśmy
      traktowani specjalnie, poddawani surowemu egzaminowi, a naszym
      wrogom ich zwycięstwa wychodzą na gorsze i ich klęski kończą się dla
      nich katastrofalnie. To jest ekscytujące być Polakiem i śledzić
      naszą wspólną historię.
      • rycho7 Jawohl Herr Qwardian 12.01.08, 21:07
        qwardian napisał:

        > Winniśmy to ... bezimiennym grobom
        > my Słowianie jesteśmy genetycznie Superior
        > dla nas katolików Polaków jest jednak oczywiste, że jesteśmy
        > traktowani specjalnie, poddawani surowemu egzaminowi

        Zgodnie z rasowymi Ustawami Krakowskimi? Krakau to miasto, ktore
        zatrudnialo snycerza imieniem Veitt Stoss z Norymbergi. Tradycja
        zobowiazuje.

        Jelonek spokojnie poi sie u zrodelka
        jestesmy grupa silni
        jestesmy silniejsi i silniejsi
        dzis nalezy do nas teokratyczna Polska
        jutro caly swiat (oryginal po niemiecku z filmu Money, money)

        > 90% Ślązaków uważa się Polakami

        A gdzie ich pytano?

        > Kulturkampf są synonimem przemocy.

        Starales sie poznac prawde? Kto i kiedy wprowadzil szkolnictwo we
        Wrzesni? Opor przed sekularyzacja nazywasz obrona polskosci? Zawsze
        tylko chodzi o kase papistow.
        • qwardian Mogę Ciebie nazywać Pol...Pot 12.01.08, 22:12
          Cenzus wykazał, że na około dwa miliony ludności śląskiej tylko
          około 180tys. określiło się Ślązakami.

          Ja nie mogę poddawać ocenie wyników badań nad genomem moich rodaków,
          jedynie przyjąć je z zadowoleniem. Faktem pozostaje, że Polacy mają
          najwyższy odsetek zmutowanego genu CKR-5 i że miał on spory wpływ na
          przebieg naszej historii.

          My Polacy nie mieliśmy problemu z niemieckością, o czym świadczą
          czasy panowania dynastii saskiej. Widocznie nie odróżniasz pruskiego
          żandarma od proboszcza w parafii. Co innego jest uczyć się
          niemieckiego, a czym innym zabronić posługiwania się polskim.
          • rycho7 Re: Mogę Ciebie nazywać Pol...Pot 12.01.08, 22:29
            To jak mnie bedziesz nazywal nie zalezy ode mnie, od tego co chce,
            co robie, co mowie. Ewentualnie musialbym miec co Ciebie odpowiednia
            doze szacunku abym mogl sie obrazic i ewentualnie pozwac do sadu za
            zniewage.

            W Pol Pot jest wiele polskiego elementu. Zew Twojej podswiadomosci?

            qwardian napisał:

            > Cenzus wykazał, że na około dwa miliony ludności śląskiej tylko
            > około 180tys. określiło się Ślązakami.

            Ja zadalem Ci pytanie GDZIE. To znaczy kogo pytano o zdanie. Ja
            nigdy nie sadzilem, ze Lwowiacy we Wroclawiu uwazaja sie za
            Slazakow. Ty nie chcesz rozumiec prostych pytan.

            > My Polacy nie mieliśmy problemu z niemieckością, o czym świadczą
            > czasy panowania dynastii saskiej. Widocznie nie odróżniasz
            > pruskiego żandarma od proboszcza w parafii.

            Wy w Wielkopolsce nie mieliscie kontaktu z Niemcami. Mieliscie
            jedynie problemy z Prusakami, ktorzy okupowali takze inne landy
            Rzeszy. Nie tylko Wy nienawidzicie Prusakow.

            > pruskiego żandarma od proboszcza w parafii.

            W panstwie feudalnym proboszcz w parafii byl lennikiem suwerena
            panstwa. Lennik nielojalny byl pozbawiany lenna, czyli wlasnosci.
            Hierarchia katolicka byla nielojalna w stosunku do ewangelickiego
            krola. Ponial?

            > Co innego jest uczyć się niemieckiego, a czym innym zabronić
            > posługiwania się polskim.

            Kler mogl za wlasne pieniadze za czasow polskich utworzyc
            szkolnictwo. Dlaczego tego nie uczynil? Bo wolal pieniadze
            przekazywac do Watykanu. Panstwo pruskie utworzylo szkolnictwo,
            placilo za nie i uczylo tego co potrzebne w panstwie pruskim. W tym
            porozumiewania sie z pruskimi urzednikami. Ksiunc mogl za swoje
            pieniadze w kosciele katechizowac po polsku. Dla katolika prosta
            sprawa jest za trudna. To nie sprawa patriotyzmu to sprawa kasy.
            Tylko w moherlandii placa za szarogesienie sie kleru w szkolach.
        • opornik4 Re: Jawohl Herr Rycho 12.01.08, 22:37
          Wetne sie.
          Ciebie z czystym sumieniem moge nazwac szowinista ateistycznym.
          Tak wiec widzisz,ze szowinizm moze miec rozne oblicza.

          A gdyby nie dzialalnosc Kosciola na terenach,ktore byly pod
          zaborami - dzis nie bylo by juz Polski.
          • ariadna-enta Re: Jawohl Herr Rycho 12.01.08, 22:46
            może i kościół miał zasługi w odzyskaniu niepodległości
            tylko szkoda,że miał i ma aż tak ogrommy wpływ na naszą
            rzeczywistość.
            • opornik4 Re: Idea Kosciola. 12.01.08, 23:08
              ariadna-enta napisała:

              > może i kościół miał zasługi w odzyskaniu niepodległości
              > tylko szkoda,że miał i ma aż tak ogrommy wpływ na naszą
              > rzeczywistość.

              Moim zdaniem to dobrze.
              Niczego zlego Kosciol nie uczy,na manowce ludzi nie prowadzi.
              Czego nie mozna niestety powiedziec o ideologii ateistycznej.
              Kosciol (a juz napewno wspolczesny) robi to,do czego zostal
              powolany.Glosi PRAWDE.Probuje powstrzymac baranki,przed zatraceniem
              sie w "kulturze smierci".
              Stara sie ocalic,to co ginie.
          • rycho7 Re: Jawohl Herr Rycho 12.01.08, 22:49
            opornik4 napisała:

            > Wetne sie.
            > Ciebie z czystym sumieniem moge nazwac szowinista ateistycznym.
            > Tak wiec widzisz,ze szowinizm moze miec rozne oblicza.

            To dla mnie pewna nowosc. Dotychczas przyzwyczailem sie do
            pomowienia wojujacego ateisty. Wojowniczosc zawsze polegala na nie
            nadstawianiu przeze mnie drugiego policzka. Los Hutterytow nauczyl
            mnie, ze trzeba sie bronic. To Wasz katoli problem. Nie dam sie
            nabrac na Wasza milosc.

            > A gdyby nie dzialalnosc Kosciola na terenach,ktore byly pod
            > zaborami - dzis nie bylo by juz Polski.

            Ja juz wczesniej napisalem, ze kontreformacja dla Polski skonczyla
            sie rozbiorami. Brak tolerancji wobec prawoslawnych pozbawil nas
            Ukrainy a nawet Kremla.

            Kosciol uprawia auto-reklamiarstwo. Nie wszyscy sie na to nabieraja.
            W ciagu 123 nie udaje sie przekabacenie narodu. Serbowie Polabscy
            trzymaja sie juz ponad 1000 lat. Wiem, ze Polske przywrocil w
            Wersalu ksiadz Skorupka. Jakis tam Ziuk socjalista przeciez nie
            istnial. Katolska wizja swiata to kabaret.
            • opornik4 Re: Jawohl Herr Rycho 12.01.08, 23:01
              SZOWINIZM (franc. chauvinisme) – wyolbrzymione, bezkrytyczne
              i niezreflektowane uczucie przywiązania i podziwu dla własnego
              kraju, grupy etnicznej lub społecznej i/albo przywódcy oraz
              wyolbrzymiania ich zalet, a pomniejszania lub negowania ich wad,
              idące zazwyczaj w parze z równie przesadnym
              i nieuzasadnionym deprecjonowaniem innych krajów, narodowości
              i osób oraz uznawaniem prawa do ich ujarzmiania; z tego powodu sz.
              bywa często definiowany jako „samoobronna wrogość”, ukrywająca
              immanentną niezdolność danego podmiotu do wchodzenia w równoprawne i
              oparte na wzajemnym poszanowaniu stosunki z innymi.

              Współcześnie obserwuje się tendencję do niemal nieograniczonego
              rozszerzania znaczenia terminu sz. na wszelkiego rodzaju przesadne,
              zacietrzewione i zabarwione śmiesznością objawy przywiązania do
              czegokolwiek.

              haggard.w.interia.pl/szowinizm.html

              Czyli wojujacy ateizm,ktory reprezentujesz - spokojnie mozna
              okreslic mianem szowinizmu.

              "Serbowie Polabscy trzymaja sie juz ponad 1000 lat."

              Podobnie trzymaja sie Kurdowie,od wiekow zabiegajacy o prawo do
              wlasnego panstwa.
              Tak,ze nie pomniejszaj w tej dziedzinie zaslug Kosciola dla
              odzyskania polskiej panstwowosci.
              • rycho7 Re: Jawohl Herr Rycho 12.01.08, 23:10
                opornik4 napisała:

                > grupy ... społecznej

                Ja sie nie zaliczam do grupy spolecznej. Ja mam taki swiatopoglad.
                Ty co najwyzej mozesz mnie zaliczac do grupy ustawiajac chopca do
                bicia.

                > Czyli wojujacy ateizm,ktory reprezentujesz

                To twierdza katole, bo im tak wygodnie. Ja odpowiadam na zaczepki
                katolskich propagandystow. Moze najpierw ustal fakty. Nie podpalam
                kosciolow, nie morduje ksiezy, nie prowadze anty-ewangelizacji.

                > Tak,ze nie pomniejszaj w tej dziedzinie zaslug Kosciola dla
                > odzyskania polskiej panstwowosci.

                Czytalem swego czasu o postawach polskiego kleru w okresie zaborow.
                Nie chce mi sie wszczynac pobocznej wojenki. Jak cos piszesz to
                sprawdz najpierw czy nie wchodzisz na pole minowe.
                • opornik4 Re: Jawohl Herr Rycho 13.01.08, 03:04
                  rycho7 napisał:
                  > To twierdza katole, bo im tak wygodnie. Ja odpowiadam na zaczepki
                  > katolskich propagandystow. Moze najpierw ustal fakty. Nie podpalam
                  > kosciolow, nie morduje ksiezy, nie prowadze anty-ewangelizacji.

                  Prosze,nie zaliczaj mi "katolskiego" do propagandystow katolickich
                  - nie wiesz kto to jest,moze byc wiekszym,anizeli Ty wrogiem
                  Kosciola,jego posty wlasnie dowalaja Kk i nie maja nic wspolnego
                  z Nauka tegoz.
                  Kosciolow moze nie podpalasz,ale ksiezy to juz mordujesz,wlasnie
                  zlosliwymi pomowieniami.Prowadzisz rowniez anty-ewangelizacje.

                  > Czytalem swego czasu o postawach polskiego kleru w okresie
                  zaborow.
                  > Nie chce mi sie wszczynac pobocznej wojenki. Jak cos piszesz to
                  > sprawdz najpierw czy nie wchodzisz na pole minowe.

                  Gdzie czytales,w Faktach i Mitach,czy urbanowskim NIE?
                  Ja podam Ci jeden z niewielu przykladow - forum nie jest najlepszym
                  miejscem na dlugie elaboraty.
                  -Ks.Wawrzyniak
                  W roku 1873 stanął na czele Towarzystwa Przemysłowego
                  (przewodniczył mu przez 25 lat), a w 1877 założył bibliotekę, która
                  była oddziałem powstałego rok wcześniej Towarzystwa Oświaty Ludowej.
                  Aktywnie brał też udział w różnych akcjach mających na celu
                  szerzenie oświaty i kultury. Korzystając z pomocy ks. Augustyna
                  Szamarzewskiego zreorganizował lokalną kasę oszczędnościową w Bank
                  Ludowy oparty na nowoczesnych zasadach spółdzielczości. W 1878 tenże
                  Bank wszedł w skład zarządzanego przez Szamarzewskiego Związku
                  Spółek Zarobkowych. W 1887 Wawrzyniak stał się wicepatronem, a po
                  śmierci Szamarzewskiego w 1891 patronem Związku. To wydarzenie
                  sprawiło, że stał się działaczem na skalę całego zaboru pruskiego.
                  Za jego kadencji uporządkowano system finansowy Związku, zaczęto
                  wydawać czasopismo „Poradnik dla Spółek” (od 1893). Popierał też
                  spółki parcelacyjne dążące do utrzymania ziemi w polskim posiadaniu
                  oraz tzw. Rolniki, czyli spółdzielnie zaopatrzenia i zbytu
                  rolniczego. Za jego kadencji Związek rozszerzył działalność na
                  Pomorze, Warmię, Mazury
                  i Górny Śląsk. W Śremie energicznie dbał również o tereny zielone. W
                  latach 1893-1899 był prezesem Towarzystwa ku Upiększaniu Miasta. Na
                  przestrzeni lat 1894-1896 był posłem na sejm pruski. Podczas tego
                  okresu założył w Berlinie polskojęzyczny "Dziennik Berliński".

                  Ksiadz Piotr Wawrzyniak był czołowym rzecznikiem obrony polskości
                  drogą rozwijania polskich instytucji gospodarczych bez prowokowania
                  konfliktów ze stroną niemiecką. Wręcz dążył do tego, by Niemcy
                  wstępowali do polskich spółek, co też często następowało, ponieważ
                  polskie społki były korzystniejsze. Wawrzyniak był przeciwieństwem
                  stereoptypu Polaka - męczennika sprawy narodowej. Owszem, Wawrzyniak
                  walczył o Polskę, ale nie za pomocą szabelki, lecz rozumu.



                  • rycho7 Re: Jawohl Herr Rycho 13.01.08, 09:12
                    opornik4 napisała:

                    > Ja podam Ci jeden z niewielu przykladow

                    Prawdziwie ci to wyszlo. Bo wyjatki zdarzaja sie nawet w kosciele
                    katolickim.

                    > W roku 1873 stanął na czele Towarzystwa Przemysłowego

                    Ja moglbym Ci podac wiele analogicznych przykladow z tych czasow
                    spoza Polski niereligijnych. Po prostu owczesnie byla moda i
                    zapotrzebowanie na takie przedsiewziecia. Miedzy innymi dlatego, ze
                    cesarze powprowadzali szkolnictwo i uwlaszczyli chlopow.
                    Zadekretowali poczatek kapitalizmu.

                    > Prosze,nie zaliczaj mi "katolskiego" do propagandystow katolickich

                    Mam duze doswiadczenie na forum. Haszolski nie jest pierwszym
                    katolem, ktory sie tak zachowuje. Wrecz przeciwnie. Przyjalem za
                    regule, ze jezeli katolik to bardzo szybko zaczyna mu brakowac
                    argumentow i atakuje obelgami. To Ty jestes w tej sforze wyjatkiem.
                    Przykladowo z ewangelikami dyskusja jest merytoryczna.

                    > Kosciolow moze nie podpalasz,ale ksiezy to juz mordujesz,wlasnie
                    > zlosliwymi pomowieniami.Prowadzisz rowniez anty-ewangelizacje.

                    Zapedzilas sie. Zastanow sie, czy wyznaczysz mi granice moich
                    zachowan i czy w ogole masz do tego prawo. Powtorze, nie bede
                    nadstawial drugiego policzka. Zaatakowany odpowiem. Nie licz na moja
                    naiwnosc. Nie chcesz oberwac to nie zaczynaj. Ja z reguly nie
                    zaczynam sam watkow. Mozesz to sprawdzic w wyszukiwarce i archiwum.
                    Mnie w demokratycznym panstwie ogranicza jedynie prawo. Twoje
                    widzimisie mnie nie musi obchodzic. A widzimisie biskupow mnie
                    jedynie pobudza do reakcji.

                    Kosciol jest wspolczesnie instytucja szkodliwa. Albo sie go
                    zlikwiduje albo kosciol przystosuje sie do wspolczesnosci. Tradycja
                    nie jest jedyna dobra rzecza na tym swiecie. Jakos tak przypadkiem
                    ludzkosc zaprzestala juz produkcje krzemiennych siekierek. Mamy
                    nowsze narzedzia i nowsze sposoby postepowania. Mamy wspolczesnie
                    demokracje, wladza nie pochodzi juz od Boga i biskup Rzymu nie rzuci
                    na kolana w Canossie suwerenow - wyborcow. Papizm sie skonczyl, bo
                    skonczylo sie sredniowiecze i skonczyl feudalizm. Smieci nalezy
                    zutylizowac.
                    • opornik4 Re: Jawohl Herr Rycho 14.01.08, 04:18
                      rycho7 napisał:

                      > Kosciol jest wspolczesnie instytucja szkodliwa. Albo sie go
                      > zlikwiduje albo kosciol przystosuje sie do wspolczesnosci.
                      Tradycja
                      > nie jest jedyna dobra rzecza na tym swiecie. Jakos tak przypadkiem
                      > ludzkosc zaprzestala juz produkcje krzemiennych siekierek. Mamy
                      nowsze narzedzia i nowsze sposoby postepowania.

                      To niby w jaki sposob Kk mialby sie przystosowac?
                      Porzucic nauke Chrystusa i zaczac glosic ludzkie "widzi mi sie"?

                      >Papizm sie skonczyl, bo
                      > skonczylo sie sredniowiecze i skonczyl feudalizm. Smieci nalezy
                      zutylizowac.

                      Papizm sie nie skonczyl i bedzie trwal,az po powtorne przyjscie
                      Chrystusa,bo On obiecal,ze Kosciola nic nie zniszczy.
                      Napisalam Ci uprzednio,iz gloszac "banialuki" zabijasz ksiezy.
                      Tak,takim gadaniem Ty i Tobie podobni zabijaja.
                      Jezeli nie czynia tego bezposrednio,to "nakrecaja" takich,ktorzy
                      zrobia to doslownie.
                      Ciekawi mnie,ile jeszcze potrzeba mordow na plebaniach - aby
                      nieniektorzy zrozumieli wage wypowiadanych slow?
                      • rycho7 jestem Polakiem-katolikiem, nie jestem Polakiem 14.01.08, 07:25
                        opornik4 napisała:

                        > Ciekawi mnie,ile jeszcze potrzeba mordow na plebaniach - aby
                        > nieniektorzy zrozumieli wage wypowiadanych slow?

                        Zapewniam Cie, ze wykorzystanie przy kolendzie przelewow miedzy
                        kontami bankowymi zlikwiduje mordy rabunkowe z tego tytulu. Ja
                        rozumiem, ze bedzie to progresizm w kosciele, ale ja usiluje
                        zniszczyc kosciol poprzez ograniczenie w nim tradycji i
                        konserwatyzmu.

                        Ponadto jezusowe ubostwo urzednikow Pana B. pozbawiloby sensu
                        napadow rabunkowych na funkcjonariuszy papizmu. Tyle ze ubostwo i
                        papizm to sprzecznosc sama w sobie.

                        Pomawiajac mnie o finansowe profity z mordowania ksiezy stawiasz sie
                        w jednym szeregu z Haszolskim. Do tego prowadzi zastepowanie rozumu
                        wiara.

                        W ogole to widze, ze kierunek rozwijania sie niniejszego watku jest
                        odlotowy. Ksenofobi moherlandii maja calkiem okreslone wsobne
                        definicje swego nacjonalizmu. Od czasow Bohdana Chmielnickiego nic
                        sie nie zmienilo. Patronem moherowego odmozdzenia powinien byc
                        Andrzej Bobola - obszczymurek papizmu, recykling chrzescian.
                        Doprowadzenie do rozbiorow niczego religiantow nie nauczylo.

                        Wieloreligijnosc jest niezmiernie istotnym elementem pieknego
                        roznienia sie w jednym panstwie. Ksenofobi nie sa w stanie
                        przekroczyc granicy myslowego monopolu papizmu.

                        Wyglada na to, ze prawa czlowieka sa w pelnej opozycji do tzw.
                        godnosci osoby katolickiej (bo watpie zeby osoba katolicka byla
                        ludzka).
                      • rycho7 zacytuj slowa Jezusa o in-vitro 14.01.08, 07:32
                        opornik4 napisała:

                        > To niby w jaki sposob Kk mialby sie przystosowac?
                        > Porzucic nauke Chrystusa i zaczac glosic ludzkie "widzi mi sie"?

                        Przestac glosic biskupie "widzi mi sie", ktore Wy kamuflujecie jako
                        tzw. prawo naturalne.

                        Przestudiuj sobie sfore glupot od ktorych kosciol juz odstapil.
                        Jezeli "nauka Chrystusa" byla plaska ziemia to odstap od nauk
                        Chrystusa. Wedlug mnie genialny przekaz Chrystusa zajmuje sie natura
                        czlowieka. Jego omylnoscia i tworcza rola bledu w postepie. Jezus
                        byl progresista mowiac, ze szabes stworzono dla czlowieka a nie
                        czlowieka dla szabesu.
      • rycho7 jestem Wolochem, jestem Polakiem 12.01.08, 21:37
        qwardian napisał:

        > Łemkowie to lud pochodzący z terenów obecnej Rumuni.

        Wspolczesny rumunski jest przez jezykoznawcow klasyfikowany jako
        pochodzacy od ZACHODNIEJ odmiany balkanskich dialektow romanskich.
        Mamy w jezyku polskim pamiatke po tym. Poniewaz okolo 600 roku
        naszej ery pomiedzy Slowianami a Italia mieszkali Wolosi. Wiec
        uwazamy do dzis, ze tam na poludniu mieszkaja Wlosi. Wolosi to
        koczowniczy lud pasterski. Taki sam jak Chorwaci, Serbowie, Obodryci
        i Madziarzy. Wolosi jako slabsi zostali zepchnieci na tereny
        gorzyste. Jeszcze 400 lat temu swobodnie wedrowali przez cale
        Karpaty i wschodnie Alpy az po Tyrol. Wspolczesnie Wolosi
        zasymilowali sie w krajach swojego pobytu. Łemkowie to tez Wolosi.
        Przypadkowo nie sa ani Polakami ani Ukraincami. No ale wiadomo czy
        mozna powiedziec: jestem Lemko, jestem Polakiem, jestem Ukraincem?
        Czy mozna powiedziec: jestem Slazakiem, jestem Polakiem, jestem
        Niemcem, jestem Czechem (to ostatnie jest trudniejsze bo w Republice
        Czeskiej zgodnie z konstytucja Slazak jest Slazakiem)?
      • marouder.eu O matko Boska, szeregowego LWP:)))))) 12.01.08, 23:58
        qwardian napisał:

        ogólnie mówiąć my Słowianie jesteśmy genetycznie Superior
        > w stosunku do naszych sąsiadów. Nie w sposób tutaj sprecyzować
        > scenariusz zdarzeń i odpowiedzieć na pytanie, czy wszechświat jest
        > jednym wielkim akwarium z uwagą obserwowanym, czy też jest inaczej,
        > dla nas katolików Polaków jest jednak oczywiste, że jesteśmy
        > traktowani specjalnie, poddawani surowemu egzaminowi, a naszym
        > wrogom ich zwycięstwa wychodzą na gorsze i ich klęski kończą się dla
        > nich katastrofalnie. To jest ekscytujące być Polakiem i śledzić
        > naszą wspólną historię.
    • andrzejg dotarłes do źródeł? 12.01.08, 19:34
      opracowałes już pełne drzewo genealogiczne?
      Ale masz namieszane w genach smile

      A ja jestem z Krakusów, też Polak

      Witaj w klubie

      A.
      • rycho7 matematycznie juz tak 12.01.08, 20:50
        andrzejg napisał:

        > opracowałes już pełne drzewo genealogiczne?

        Odpowiem Ci rowniez zartem jak Twoje pytanie. Matematycznie
        opracowalem pelne drzewo do 3,500 pne. czyli do Sarasvati na pustyni
        Thar w indyjskim Radzastanie. Mam tryliony razy wiecej przodkow niz
        kiedykolwiek bylo ludzi na Ziemi. Matematycznie jest to przezabawne
        jak jestesmy wszyscy ze wszystkimi spokrewnieni.

        > dotarłes do źródeł?

        Zrodla w Polsce koncza sie na 1808 roku. Poza Polska w wiekszosci
        okolo 1600 roku. Obowiazek prowadzenia ksiag metrykalnych wprowadzil
        Sobor Trydencki gdzies okolo 1586 roku. Byl to tez okres kiedy
        zaczeto wprowadzac nazwiska. Przed tym czasem mozna sobie co
        najwyzej poczytac imiona ewentualnie uzupelnione danymi herbowymi.
        Jak ktos nie mial herbu to trudno odroznic jednego Jana z Krakau od
        innego. Istnieje ewentualna mozliwosc podpierania sie ksiegami
        cechowymi i nadzieja, ze zawod przechodzil z ojca na syna.

        W Paryzu zachowaly sie ponoc ksiegi metrykalne od 1250 roku. Ale to
        bylo zapewne jakies hobby ksiezy. Cechow rzemieslniczych chyba
        jeszcze wtedy nie bylo.

        Ja dokumentami potrafie sie podeprzec jak dotychczas do 1635 i do
        1396 roku z zachowaniem pewnej ciaglosci. Natomiast w okresach
        wczesniejszych jestem w stanie zajmowac sie liniami na podstawie
        przekazow historycznych i analizy procesow historycznych.

        > Ale masz namieszane w genach smile

        Mam po prostu tego swiadomosc. Inni maja podobnie ale nie sa tego
        swiadomi. Ludzie przez tysiaclecia byli bardzo mobilni. Nam trudno
        po prostu uwierzyc jak maly byl swiat. Ponoc kurier konno z Panonii
        do Mongolii jechal 2 tygodnie. Wspolczesnie pociag z Moskwy do
        Wladywostoku jedzie tydzien. Fakt, ze to dalej.

        Wspolczesne badania genetyczne odkrywaja slady migracji ktorych
        sobie nawet nie wyobrazalismy. Ale po przeanalizowaniu sa one
        banalnie logiczne.

        > A ja jestem z Krakusów

        Przyjmuje na wiare. Wasz ksiaze Krk mial dacze na wyspie swego
        imiena na Jadranie. Moze Twoi przodkowie bywali w Marchii Friaul w
        poblizu ksiazecej daczy. Problem z ta dacza jest taki, ze to tylko
        wyglada na zart. W czasach przedpanstwowych (przedchrzescianskich)
        koczownicy organizowali sie w kaganaty. Jezdzili sporo eskortujac
        swe karawany handlowe. Z Bialej Chrwacji do Chorwacji Dalmatynskiej
        nie jest wcale tak daleko i to droga wybudowana przez Legiony
        Rzymskie. Jak sama nazwa wskazuje Bursztynowy Szlak sluzyl glownie
        do handlu niewolnikami.
      • qwardian Re: dotarłes do źródeł? 12.01.08, 20:51
        > Ale masz namieszane w genach smile

        Wymieszane geny są gwarantem, że nie nastąpi akumulacja
        niekorzystnych mutacji, których jest niebagatelna ilość dwa i pół
        tysiąca. Dobierajmy sobie odpowiedniego partnera.

        Kontynuując myśl tyczącą się naszych zaborców, monarchia austro-
        węgierska rozpadła się, pruskie Niemcy zostały wyparte na zachód,
        carska Rosja wyparta na wschód. Polska została otoczona małymi
        krajami, część z nich ma kłopoty z samookreśleniem się. Większość
        jest przyjemnie nastawiona do świata. Polska ma spore zasoby
        naturalne, solidne rolnictwo, świetne położenie komunikacyjne i
        zasób ludzi skłonnych sprostać nowym zadaniom. Pamiętajmy,
        zawdzięczamy to ludziom, którzy mieli na sercu los naszej ojczyzny,
        jak Dmowski, Witos, Piłsudski, Korfanty, czy Paderewski.
        • andrew2008 A jednak Patrioci istnieja 12.01.08, 21:07
          Gwardian to Patriota. Ze tez jeszcze tacy sie zachowali.
        • rycho7 moj gen Polaka-katolika jest recesyjny 13.01.08, 10:03
          qwardian napisał:

          > Wymieszane geny są gwarantem, że nie nastąpi akumulacja
          > niekorzystnych mutacji

          Mutant Polak-katolik to szczegolny horror.
          • qwardian Re: moj gen Polaka-katolika jest recesyjny 13.01.08, 20:05
            > Mutant Polak-katolik to szczegolny horror.

            Wypraszam sobie w zupełności nazywanie mnie mutantem. Jestem
            wytworem kreacji, a nie mutacji. Ten ostatni to neodarwinistyczny
            światopogląd na powstawanie organizmów, który jest jakoby motorem
            napędzający proces naturalnej selekcji. Proszę nie wciągać mnie w
            orbitę tych w całości poronionych pomysłów, teorii i spekulacji.
            • rycho7 kreatura czy mutant 14.01.08, 16:19
              qwardian napisał:

              > rycho7 napisal:
              > > Mutant Polak-katolik to szczegolny horror.
              >
              > Wypraszam sobie w zupełności nazywanie mnie mutantem. Jestem
              > wytworem kreacji, a nie mutacji.

              Prosze o wybaczenie. Pisze zdanie poprawione: Kreatura Polak-katolik
              to szczegolny horror.

              Bog nierychliwy ale sprawiedliwy. Dal nam jezyk gietki.

              Swoja droga to lzej mi na sercu, ze kreatury nie pochodza od malpy
              tak jak ja.
    • jaceq Re: Temat dla prawdziwkow: Jestem Obodryta, jeste 13.01.08, 01:18
      rycho7 napisał:

      > Temat dla prawdziwkow: Jestem Obodryta, jestem Polakiem

      Psiakrew, Rychu, bardzo ładny post Ci wyszedł. Pękam z zazdrości.
      Ja u siebie znalazłem chyba jakieś korzenie od Wieletów. Co prawda nie z czasów,
      kiedy jeszcze krzyżatych Sasów na pal wbijali. Ale zawsze coś.

      Dziwię Ci się tylko, że chce Ci się paszczę otwierać by dać kopa Kutolskiemu.
      Ale rozumiem, że rozrywka przybiera różne formy: jeden woli kopać głowę
      Kutolskiego po forum, inny zakopałby ją od razu w oborniku, zanim się ze
      szczętem zaśmiardnie.
      • rycho7 Adalbert von Prag jezykoznawca 13.01.08, 09:26
        jaceq napisał:

        > Ja u siebie znalazłem chyba jakieś korzenie od Wieletów.

        Z Wieletami wiaze sie jedna z moich fascynacji historycznych. Zrodla
        podaja, ze w trakcie studiow w Magdeburgu pozniejszy sw. Wojciech
        nauczyl sie jezyka wieleckiego. Jest to pierwsza wzmianka o tym, ze
        w tamtych czasach Slowianim musial sie uczyc innego jezyka
        slowianskiego. Dla mnie jest to raczej dowod no to, ze Wieleci byli
        mieszanka etniczna i uwidocznilo sie to w ich jezyku. Studiujac w
        Magdeburgu Adalbert zdaje sie nie mial daleko do Wieletow poniewaz
        po drugiej stronie Laby w Licykawie (Leitzkau) mieszkali Mozyczanie
        szczep wielecki. W ogole teren pomiedzy Licykawa a Lubuszem to biala
        plama w historii Polski. Jeszcze wiele wiekow pozniej Jaksa z
        Kopanicy (Koepenick dzielnica Berlina) byl lennikiem krola polskiego.

        > Ale rozumiem, że rozrywka przybiera różne formy

        Mam trening na soft roli Haszolskiego udajacej intelektualiste z
        Breslau. Obelg slowotoczy tyle samo udajac, ze sa delikatniejsze.
        • jaceq Re: Adalbert von Prag jezykoznawca 13.01.08, 14:45
          > w tamtych czasach Slowianim musial sie uczyc innego jezyka
          > slowianskiego.

          No, to to wiadomo choćby od Geografa Bayeranckiego.

          Naprawdę zabawne to jest dopiero to, jak osoba tego Jaksy musi wkúrwiać
          współczesnych podgolonych brandenburskich łysych pałów w dresach, duchowych
          pobratymców Oeneru. Oni chyba sądzą, że Jaksa bił nie brakteaty, tylko
          dojczmarki. No bo przecież nie euro.

          > Jaksa z Kopanicy (Koepenick dzielnica Berlina) byl lennikiem krola polskiego.

          Z tym królem to lekka przesada. Miszka Stary, który pomagał Jaksie nakopać do
          duру innemu Miszce, Albrechtowi, królem bynajmniej nie był. Albrecht zresztą też
          królem nie został, tylko patronem NSDAP.
    • sz0k No i zapomniałeś o najważniejszym... 13.01.08, 09:52
      Jesteś.... kretynem oczywiście.
      • rycho7 Re: No i zapomniałeś o najważniejszym... 13.01.08, 10:07
        sz0k napisał:

        > Jesteś.... kretynem oczywiście.

        Jabys tego nie napisal to czulym sie gorzej. Zla ocena z Twojej
        strony to gwarancja, ze ze mna wszystko w porzadku.

        Rozumiem, ze jet to takze Twoj ksenofobiczny, szowinistyczny glos na
        temat akcji: jestem Zydem, jestem Polakiem. Bardzo merytoryczne.
        • sz0k No już nie dziękuj, nie dziękuj 13.01.08, 19:39
          Bo się jeszcze zarumienię...
    • rycho7 czy Redemptorysta moze byc Polakiem? 13.01.08, 14:29
      Jezeli Zyd knuje na rzecz swiatowego rzadu to co powiedziec o
      Redemptoryscie lojalnemu wobec Watykanu?

      Jak to jest Haszolski z kierunkiem Twojego patriotyzmu?
      • qwardian Re: czy Redemptorysta moze byc Polakiem? 13.01.08, 20:34
        Nie w zupełności, czyli jest bariera, której Watykan przekraczać nie
        powinien i według narodowców, została ona przekroczona podczas
        słynnego Soboru II. My dzielimy kościół na przed i posoborowy i dość
        wyraźnie odcinamy się od wpływów tzw. postępowych w kościele.
        Wprawdzie Twój post odnosił się w kierunku patriotów, tzn.
        elektoratu PiS-u, narodowcy na bieżąco oceniają "wiatry" panujące w
        Watykanie, a te podczas pontyfikatu nowego Papieża wyraźnie
        nawiązują do przedsoborowego kościoła w jego tradycyjnej formie.

        Katolik aprobuje zwierzchnią rolę Watykanu i ten proces będzie tym
        mocniejszy im bardziej laicyzują się rządy poszczególnych państw.
        Katolicy nie chcą żeby sakrament małżeństwa stał się ceremonią
        pośmiewiskiem, narodziny, statystycznym numerkiem przypiętym do
        łóżka noworodka, a śmierć jako jeden z procesów starzenia. My
        wnikamy w duszę ludzką i to nas łączy i dlatego dobrowolnie
        poddajemy się pod zwierzchnictwo kościoła. My to znaczy, katolicy.
    • andrew2008 rycho obornikowiec, redemprorysta watykanista 13.01.08, 20:57
      Panie kolego, temat byl podobno o interesujacych etnicznych meandrach
      kolegi przodkow: plemiona obornikowcow , menelarzy, mongolow
      mniejszych, atyllo-h*ujnow a nawet Polakow. Widac, ze te dzielne
      kobiety z plemiona obornikowcow staly z wypietym nagim zadkiem na
      skrzyzowaniu i mieszaly, mieszaly te swoje geny z kazdym kto droga
      przechodzil. No ale potem temat jak to zwykle u pana ,kolego ryju7
      preskoczyl na obsesje spychotyczna czyli na wybrzydzanie na KK.
      Wiec ja , sie juz tak nie emocjonuje czy Redemptorysta jest Polakiem
      od kiedy to wszystko to jeden smietnik europejski bez granic.
      Wszyscy Euruje i Eurwy jestescie. (oprocz mnie)
      • rycho7 jestem watykanskim patriota, nie jestem Polakiem 15.01.08, 08:04
        Podaje link:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=752&w=74114084&v=2&s=0
        • stan.borys Jestem Polakiem, ale nic na to nie poradzę. 15.01.08, 08:19
          A szkoda.
          A nie chcę udwać kogoś innego.
          A żałuję, że jestem Polakiem bo ciągle muszę się tłumaczyć znajomym
          za granicą z naszego zasyfionego zaścianka.
          A tak chciałbym być dumny z narodowej tożsamości.
          • opornik4 Re: Jestem Polakiem, ale nic na to nie poradzę. 15.01.08, 11:54
            stan.borys napisał:

            > A szkoda.
            > A nie chcę udwać kogoś innego.
            > A żałuję, że jestem Polakiem bo ciągle muszę się tłumaczyć
            znajomym
            > za granicą z naszego zasyfionego zaścianka.
            > A tak chciałbym być dumny z narodowej tożsamości.

            Po ostatnich wydarzeniach w Polsce,szczegolnie zabojstwach na
            plebaniach,poprzedzonych wczesniej wscieklym atakiem (roznych
            srodowisk)na srodowisko kaplanskie - doszlam do wniosku,ze Polska to
            dziki kraj,zamieszkany przez dzikich ludzi.
            Mnie rowniez jest coraz trudniej zaakceptowac swoje polskie
            pochodzenie.
            Tu,w Niemczech rowniez zdarzaja sie napady i zbrodnie.
            Jednak nawet najwiekszemu bandycie,nie przyszlo do glowy,aby zabic
            kaplana - a ci w przeciwienstwie do polskich,sa naprawde bardzo
            dobrze sytuowani.
            Zastanawiam sie teraz,czy "wasi" bandyci (po otwarciu granic)nie
            zjawia sie tutaj na "goscinnych wystepach"?
            • ariadna-enta Re: Jestem Polakiem, ale nic na to nie poradzę. 15.01.08, 12:11
              oj opornik szkoda,że czasem się nie zastanowisz co piszesz
              ty też nalezysz do tych bandytów bo jesteś Polka
              nie wiesz o tym??
              • opornik4 Re: Jestem Polakiem, ale nic na to nie poradzę. 15.01.08, 12:37
                ariadna-enta napisała:

                > ty też nalezysz do tych bandytów bo jesteś Polka
                > nie wiesz o tym??

                Wiem i dlatego coraz gorzej z tym sie czuje.
                Mimo wszystko,mam wyjscie.
                Gdy juz naprawde bede miala dosyc tego bagienka - zrzekne sie
                polskiego obywatelstwa,naglasniajac swoja motywacje medialnie,
                zarowno w Polsce jak i za granica.
                • ariadna-enta Re: Jestem Polakiem, ale nic na to nie poradzę. 15.01.08, 14:26
                  a nagłaśniej,nagłaśniaj
                  za wszelką ceną chcesz się odciąć od polskośći,a masz typowe cechy
                  zakompleksionego Polaka.
                  szkoda,ze tego nie widzisz.

                • rycho7 A ja sie dobrze czuje z moimi tozsamosciami 15.01.08, 14:28
                  opornik4 napisała:

                  > Wiem i dlatego coraz gorzej z tym sie czuje.

                  Ja zadnej ze swych tozsamosci nie wyrozniam pod wzgledem bandytyzmu.
                  A niektore z nich historycznie to nie zadne tam polskie kluchy. Gdy
                  jest sie wieloetnicznym to konieczne jest przyjmowanie wielu punktow
                  widzenia na te same wydarzenia. Przykladowo Josip Jelaczic jest
                  narodowym bohaterem Chorwatow, poniewaz odzyskali niezaleznosc,
                  dzieki temu, ze dowodzil on wojskami, ktore krwawo stlumily Wiosne
                  Ludow 1848 roku. W 1848 Wegrzy, odwieczny okupant Chorwacji,
                  wystapili przeciwko Habsburgom. Jedni go nienawidza inni wielbia.

                  Kwiatkow "milosci" Polakow i Wegrow tez mam na peczki.

                  Wspolczesne mordy rabunkowe ksiezy nijak sie nie maja do czeskiego
                  odwetu za zamordowanie Husa. Po wojnach husyckich nie bylo ani
                  kosciolow ani ksiezy. A zrobily to knedliczki, narod obecnie
                  arcyspokojny.
                  • ariadna-enta Re: A ja sie dobrze czuje z moimi tozsamosciami 15.01.08, 14:49
                    jak się nie ma własnej tożsamośći to się podpina pod narodową.
            • jaceq Re: Jestem Polakiem, ale nic na to nie poradzę. 15.01.08, 23:44
              opornik4 napisała:
              > Po ostatnich wydarzeniach w Polsce,szczegolnie zabojstwach na
              > plebaniach,poprzedzonych wczesniej wscieklym atakiem (roznych
              > srodowisk)na srodowisko kaplanskie - doszlam do wniosku,ze Polska
              > to dziki kraj,zamieszkany przez dzikich ludzi.

              Droga Opornik, posądzałem Cię jednak o odrobinę więcej tzw. zdrowego rozsądku.
              Chyba, że masz na myśli tych "dzikich ludzi", którzy - wykorzystując tragedię,
              śmierć człowieka, rozpacz rodziny - doszukują się jakiegoś sensu politycznego w
              zwykłej sprawie kryminalnej, jakich niestety wiele i usiłują z niego zrobić
              drugiego Popiełuszkę.

              > Tu,w Niemczech rowniez zdarzaja sie napady i zbrodnie.
              > Jednak nawet najwiekszemu bandycie,nie przyszlo do glowy,aby zabic
              > kaplana - a ci w przeciwienstwie do polskich,sa naprawde bardzo
              > dobrze sytuowani.

              Dwie nieprawdy powyżej.

              Jedna: ja rzadko mieszkam w Niemczech, jednak będąc tam, słyszałem przynajmniej
              kilkakrotnie o napadach tam na pastorów i księży. Zakończonych popełnieniem zbrodni.

              Druga: Tzw. duszpasterz w Niemczech jest o tyle dobrze sytuowany, o ile
              przeciętny Niemiec jest dobrze sytuowany wobec przeciętnego Polaka. Ich "dobre
              sytuowanie" na tle reszty społeczeństwa niemieckiego wzbudziłoby w nich raczej
              gorzką, ironiczną wesołość. Na pewno bliżej im do Świętego z Asyżu, niż do
              "antykapłana z Torunia".

              > Zastanawiam sie teraz,czy "wasi" bandyci (po otwarciu granic)nie
              > zjawia sie tutaj na "goscinnych wystepach"?

              Ja bym się raczej zastanawiał, czy "wasi" bandyci (zwłaszcza z rejonów
              brandenbursko-meklemburskich), zapite kiepskim piwem podgolone ryje w glanach i
              dresach z emblematem z jakimś krzyżem (podobno: celtyckim, nie obrażając
              pogańskich Celtów), po otwarciu granic nie zjawią się tutaj na gościnnych
              występach. Mam nadzieję, że policja już moczy pały na tę okoliczność i - jeśli
              się zjawią - że niejedna brandenbursko-meklemburska matka zapłacze rzewnymi łzami.
              • opornik4 Re: Jestem Polakiem, ale nic na to nie poradzę. 16.01.08, 02:20
                jaceq napisał:
                > Droga Opornik, posądzałem Cię jednak o odrobinę więcej tzw.
                zdrowego rozsądku.
                > Chyba, że masz na myśli tych "dzikich ludzi", którzy -
                wykorzystując tragedię,
                > śmierć człowieka, rozpacz rodziny - doszukują się jakiegoś sensu
                politycznego w
                > zwykłej sprawie kryminalnej, jakich niestety wiele

                Nie chodzi o doszukiwanie sie sensu politycznego,ale przyczyny
                zdziczenia obyczajow.A te chamskie,pelne nienawisci wypowiedzi na
                internetowych forach,
                chocby ten:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=66329355&a=66330401
                "a już była iskierka nadziei, że nowi krzyżacy
                dostaną w dupę...a prowokacją to jest fakt, że ta klucha toruńska
                jeszcze żyje..."

                Jeden bedzie glupio gadal,nie myslisz chyba,iz w realu zachowuje sie
                inaczej - inny pojdzie zabic,czujac dla swojego czynu poparcie
                spoleczne.Moze mieszkam w wyjatkowym regionie - Baden-Winterberg,
                Reinland-pfalz;ale w tym rejonie ludzie nie pamietaja takiej zbrodni.

                > Dwie nieprawdy powyżej.
                > Jedna: ja rzadko mieszkam w Niemczech, jednak będąc tam, słyszałem
                przynajmniej
                > kilkakrotnie o napadach tam na pastorów i księży. Zakończonych
                popełnieniem zbr
                > odni.
                >
                > Druga: Tzw. duszpasterz w Niemczech jest o tyle dobrze sytuowany,
                o ile
                > przeciętny Niemiec jest dobrze sytuowany wobec przeciętnego
                Polaka. Ich "dobre sytuowanie" na tle reszty społeczeństwa
                niemieckiego wzbudziłoby w nich raczej
                > gorzką, ironiczną wesołość. Na pewno bliżej im do Świętego z
                Asyżu, niż do "antykapłana z Torunia".

                Zapewniam Cie,iz tutejszy ksiadz (nie wiem,jak pastor)jest duzo
                lepiej sytuowany od ogolu spoleczenstwa.Jego zarobki nie odbiegaja od
                tych,jakie ma przecietny lekarz,czy inzynier.
                Dodatkowo nie placi czynszu za mieszkanie,a tylko za media.Samochod
                dobrej klasy,to normalka.Najczesciej jest to Audi.
                Nie wciskaj wiec kitu,i ze sw.Franciszkiem ich nie porownuj.
                Przy nich,to wlasnie Rydzyk biedaczyna jest.
                Media wykreowaly to jego (niby) bogactwo - bo tak naprawde,to
                ksiezulo ma dla siebie kieszonkowe (podobnie jak inni zakonnicy)
                i habit i rzeczy osobiste.
                Nawet auto,ktorym jezdzi formalnie nalezy do zakonu,
                czyli jezeli by chcial wystapic ze zgromadzenia,musial by je
                zostawic.

                > Ja bym się raczej zastanawiał, czy "wasi" bandyci (zwłaszcza z
                rejonów
                > brandenbursko-meklemburskich), zapite kiepskim piwem podgolone
                ryje w glanach i
                > dresach z emblematem z jakimś krzyżem (podobno: celtyckim, nie
                obrażając
                > pogańskich Celtów), po otwarciu granic nie zjawią się tutaj na
                gościnnych występach.

                My,tutaj do tych z Brandenburgi sie nie przyznajemy
                i najchetniej przywrocilibysmy mur.
                Zjednoczenie Niemiec bylo wygodne politykom
                i kapitalowi - nam przynioslo tylko znaczne pogorszenie stopy
                zyciowej.
                Tak na marginesie,nie popieram stosunku jaki maja
                Wesi do Osi - ale troche ich rozumiem.
                Nikt z "naszych" nie pojedzie na tamte tereny.
                Coraz czesciejzachodnie Niemcy,domagaja sie drastycznego zaostrzenia
                kar dla przestepcow i delegalizacji NPD.

                PS.A moze Ty wlasnie w dawnych DDR-ach bywasz i stad plyna Twoje
                oceny?


                • rycho7 Opornik4 pisze o Obodrytach bandyci 16.01.08, 06:29
                  opornik4 napisała:

                  > Nikt z "naszych" nie pojedzie na tamte tereny.
                  > Coraz czesciejzachodnie Niemcy,domagaja sie drastycznego
                  zaostrzenia
                  > kar dla przestepcow i delegalizacji NPD.

                  To chichot historii. Hitler zwyciezyl wybory glownie dzieki
                  bezrobotnym Obodrytom. Sprawdzcie statystyki wyborcze z 1933 i
                  obszary demograficzne Obodrytow. Wspolczesnie tez tam jest
                  bezrobocie i trumfuja nazisci.

                  Delegalizacja NPD jest przy obecnej konstytucji BRD prawie
                  niemozliwa. Chodzi o uniemozliwienie delegalizacji partii jakie
                  przeprowadzil Hitler. Ten miecz jest obosieczny.

                  Problem jest bardziej skomplikowany. Germanizacja tych terenow sie
                  udala, natomiast nie udalo sie zintegrowac tych terenow z reszta
                  Niemiec. Na Labie jest wyrazna granica. Bismarck chcial powstrzymac
                  Ostflucht ale mu sie nie udalo. Wspolczesna HaKaTa zacheca Polakow
                  do kupowania nieruchomosci na zachod od Odry.
                  • opornik4 Re: Opornik4 pisze o Obodrytach bandyci 16.01.08, 16:27
                    rycho7 napisał:
                    > To chichot historii. Hitler zwyciezyl wybory glownie dzieki
                    > bezrobotnym Obodrytom. Sprawdzcie statystyki wyborcze z 1933 i
                    > obszary demograficzne Obodrytow. Wspolczesnie tez tam jest
                    > bezrobocie i trumfuja nazisci.

                    Jesli jest prawda to co piszesz - nie moge wykluczyc,iz jezeli
                    wykluje nam sie nastepny Führer,to znowu dzieki tamtym wygra wybory.
                    Na terenach dawnego DDR,nazi sa coraz liczniejsi
                    - i w zastraszajacym tempie wzrasta ich liczebnosc w Landestagu.
                    Czyli mozliwe,ze bedziemy mieli powtorke z historii.

                    • rycho7 Obodryci von Mecklemburg 17.01.08, 07:31
                      Pogrzebalem w internecie i dowiedzialem sie, ze przez 1000 lat
                      Obodrytami rzadzila slowianska obodrycka dynastia von Meklemburg.
                      Podobnie jak Piastowie Slascy szybko stali sie niemieckojezyczni.
                      Byli widocznie w sobie zdrowsi i nie wymarli przedwczesnie. Byli
                      ksiazetami do 1918 roku a i pozniej zarzadzali landem bez feudalnych
                      tytulow.

                      Podaje link o akcji:
                      www.bibula.com/new/display.php?textid=01567
                      Od kilku dni w 15 polskich miastach zobaczyc mozna bilboardy z
                      czarno-bialymi zdjeciami przedstawicieli siedmiu mniejszosci
                      narodowych i etnicznych: Zydów, Ormian, Niemców, Ukrainców, Tatarów,
                      Karaimów i Romów.
                      • rycho7 jestem Polakiem, nie jestem katolikiem 18.01.08, 07:15
                        Podaje link o akcji:
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=752&w=74114084&v=2&s=0
                        pancygaro na moim blogu opisalem pare dni temu te kampanie, co
                        wywolalo bardzo ostra dyskusje w komentarzach. wielu ludzi wciaz nie
                        rozumie, czym jest multitozsamosc. zapraszam:

                        www.pancygaro.fotolog.pl/akcja-jestem-polka-jestem-
                        polakiem,1399602,link.html
                        mam nadzieje, ze ta akcja wiele zmieni, choc niestety jej forma i
                        organizacja ma wiele wad...
                        • rycho7 Re: jestem Polakiem, nie jestem katolikiem 19.01.08, 11:24
                          Podaje link o akcji:
                          www.wielkiemalenarody.eu/
                          Kampania „Jestem Polka / Jestem Polakiem” ma na celu uswiadomienie
                          polskiego spoleczenstwa, ze w Polsce mieszkaja mniejszosci narodowe
                          i etniczne, a czlonkinie i czlonkowie tych spolecznosci czuja sie
                          jednoczesnie Polkami i Polakami.
                          Koncepcja podwójnej tozsamosci, która na Zachodzie jest czyms
                          normalnym, w Polsce nadal jest niemal nieznana. Mamy nadzieje, ze
                          ten stan rzeczy sie zmieni.
                          www.wielkiemalenarody.eu/jestem.html
                          • rycho7 Re: jestem Polakiem, nie jestem katolikiem 23.01.08, 18:09
                            Podaje link o akcji:
                            austeria.blogspot.com/2008/01/jestem-polk-polakiem.html
    • vicky17 reklama zerznieta z amerykanskiej 15.01.08, 15:25
      az przykro patrzec jak kazdy skrzeczac jak bardzo nie lubi ameryki kopiuje z
      niej doslownie wszystko,nawet reklamy.
    • rycho7 Kontrreformacja w Polsce w najlepsze trwa 28.02.08, 07:58
      rycho7 napisał:

      > Czy da sie odwrocic trud kontreformacyjny, zakaly
      > tego terytorium, kosciola katolickiego.

      Kontrreformacja w Polsce w najlepsze trwa. Narod wsadzil glowe
      miedzy nogi i upaja sie tradycyjnym zapachem.
      • ada08 Re: Kontrreformacja w Polsce w najlepsze trwa 28.02.08, 19:50
        rycho7 napisał:

        > Narod wsadzil glowe
        > miedzy nogi i upaja sie tradycyjnym zapachem.

        Rychu, Ty to jakiś forumowy Mozart jesteś.
        Obyś żył dłużej niż On.
        a.
        • rycho7 mam wiecej sympatii do Haydna 28.02.08, 20:08
          ada08 napisała:

          > Rychu, Ty to jakiś forumowy Mozart jesteś.

          Salzburg piekne miasto. Ale Haydn byl Chorwatem z Hradiszte,
          Varvidek, Burgenland. Moje klimaty. No i ten Kekfrankos -
          Blaufrankische - Frankowka, wino z Fruszkiej Gory.
    • pamarko Nie bardzo rozumiem, do czego Pan zmierza 28.02.08, 17:07
      Przeczytałem wszystko, co Pan tu napisał i nie bardzo wiem, o co
      Panu chodzi. Oprócz paru nieścisłości historycznych,(do których nie
      chcę się odnosić), nie znalazłem argumentów merytorycznych, do
      których mógłbym się odnieść. Czy chodzi Panu o to, że Polska
      dyskryminuje mniejszości narodowe i etniczne? (Jest to bardzo
      poważny zarzut, który trzeba udowodnić) W takim razie muszę
      powiedzieć NIE. Polska ustawa o mniejszościach narodowych i
      etnicznych oraz o języku regionalnym jest jedną z
      najliberalniejszych w Europie. Odpowiada ona wszelkim standardom
      międzynarodowym i nic mi nie wiadomo, aby była łamana. Czy chciał
      Pan wywołać awanturę twierdzeniem, że Kaszubi i Mazurzy to Niemcy?
      Nie słyszałem, aby Kaszubi lub Mazurzy chcieli uzyskać status
      mniejszości narodowej (oczywiście nie mówimy o pojedynczych
      skrajnych przypadkach), podobnie nic mi niewiadomo, aby skarżyli się
      na jakieś prześladowania. O swojej przynależności narodowej mówią
      jednoznacznie. Udowodnili ją także krwią dzieląc z Polakami ich
      gorzki los. O ksenofobi Polaków w stosunku do Kaszubów najlepiej
      świadczy to, że jeden z nich jest premierem i cieszy się poparciem
      większości Polaków. Do nienawiści do Niemców świadczy sprawa
      Bambrów, którzy twierdzą, że ich relacje z Polakami były zawsze
      wzorowe, a największe straty ponieśli podczas niemieckiej okupacji
      Wielkopolski. Czy wreszcie boleje Pan nad zanikiem kultury
      ewangelickiej w Polsce.Tutaj muszę się zgodzić. Jednak możemy
      podyskutować, kto jest za to odpowiedzialny, o bohaterskiej postawie
      rodziny, Bursche kim byli, za co zginęli i jak są przedstawiani w
      polskich publikacjach. Wspomniał Pan też o Ormianach i Tatarach. Tak
      się składa, że wraz z Gruzinami są oni uważani za najwierniejsze
      mniejszości w Polsce. Zapewniam Pana, że są oni niezwykle dumni ze
      swej polskości, a wśród Polaków zarówno w historii jak i teraz
      cieszą się dużym szacunkiem i wdzięcznością za swoją postawę.
      Ps. Pańskie stwierdzenie o UPA- fobach obraża wszystkich myślących
      ludzi. Nie chcę z nim dyskutować. Ale mam propozycję. Proszę w
      swojej miejscowości postawić pomnik ss-totenkopfverbände, a
      protestujących nazwać publicznie ss-fobami,lub nazi-fobami
      • rycho7 chodzi wlasnie o te "nieporozumienia" 28.02.08, 19:03
        pamarko napisał:

        > Przeczytałem wszystko, co Pan tu napisał i nie bardzo wiem, o co
        > Panu chodzi.

        Po pierwsze, chodzi mi wlasnie o to, ze udaje Pan, lub gorzej nie
        udaje, ze nie wie Pan o co chodzi. A chodzi o polska nietolerancje,
        ksenofobie, szowinizm. Gdy pisze chodzi to nie oznacza, ze wszyscy
        Polacy sa tacy. Nie oznacza to takze, ze Polacy sa gorsi pod tym
        wzgledem niz inne narody. Ale o tym chyba pisalem i jedynie
        problemem jest czy ktos chce to wyczytac i dopuscic poprzez filtr
        percepcji.

        Po drugie, ja jedynie przylaczylem sie do akcji. Sam nie czuje sie
        nadzwyczajnie w Polsce dyskryminowany. Raczej mam poczucie rownego
        traktowania mnie przez panstwo wyjatkowo durnie represjonujace swych
        obywateli. Mam nadzieje, ze nie slyszal Pan o pogromach Obodrytow w
        Polsce i o zalach Swiatowego Kongresu Obodrytow. Mam jednak
        nadzieje, ze slyszal Pan o analogicznych sprawach dotyczacych innych
        mniejszosci narodowych. No przynajmniej o Lemkach w Akcji Wisla.

        Co do prawa to nie kwestionuje znaczkow na papierze wspolczesnie.
        Natomiast kwestionuje nieodlegla historie wraz z represjami wobec
        nieistniejacej Lemkowskiej Powstanczej Armii. Aczkolwiek mam pelna
        swiadomosc powagi i zlozonosci owczesnej sytuacji.

        > Czy chciał Pan wywołać awanturę twierdzeniem, że Kaszubi i Mazurzy
        > to Niemcy?

        A czy Obodryci to Niemcy? Domniemam, ze ci z Meklemburgi sa obecnie
        Niemcami. Natomiast ci z Wojewodiny, komitatu Bacs-Bodrog i z Bosni
        nie wiem kim sa. Ja uwazam, ze zadal Pan pytanie swiadomie i celowo
        wypaczajace i rzeczywistosc i moje intencje i intencje organizatorow
        tej ogolnopolskiej akcji. To przynajmniej mnie przekonuje o
        zasadnosci rozpoczecia takiej akcji.

        Wspolczesnie z reszta Mazurzy za sprwa polskiego szowinizmu sa
        Niemcami. I to nie jest wynik mojej woli, moich dzialan lecz jedynie
        wynik moich obserwacji. Zastrzezenia prosze zglaszac do sprawcow
        takiego toku wydarzen.

        > Czy wreszcie boleje Pan nad zanikiem kultury ewangelickiej w
        Polsce.

        Akurat ta podziwiam aczkolwiek bardzo z daleka i z moim niesmialym
        zalem, ze bez mojego udzialu w jej rozwoju. Jestem ateista a
        ewanelicy sa po prostu wiernymi.

        > Pańskie stwierdzenie o UPA- fobach obraża wszystkich myślących
        > ludzi.

        Jezeli sie Pan uwaza za myslacego to szczerze Pana za to
        przepraszam. UPA nie jest jedyna mordercza formacja znana mi ze
        studiow historii wymienianych jako moje etnosow. Nie sadze nawet
        zeby najbardziej krwawa i niehumanitarna. Ludzie juz tak maja, ze
        nawzajem sie morduja, czesto w bardzo potworny sposob. Wielu nawet
        jest za takie wyczyny uwazanych za bohaterow narodowych. Ze wspomne
        o Josipie Jelacziciu za jatki 1848 roku. Okreslona w Europe slawe
        mieli Lisowczycy, mam nadzieje znanej Panu narodowosci. A o mordach
        na Ukrainie mam relacje osobiste i nie podejmuje sie rozstrzygac kto
        byl pierwszy w plywaniu kryta zabka w potokach krwi.

        > Proszę w swojej miejscowości postawić pomnik ss-totenkopfverbände

        W miejscowosci, w ktorej mieszkali w Polsce kiedys moi przodkowie do
        tej pory stoi pomnik zaborcy. I nikt nie pozwoli tam tego pomnika
        zlikwidowac. Ciekaw jestem czy potrafi sie Pan odniesc do tego faktu
        w aspekcie akcji "Jestem Zydem, jestem Polakiem". Jezeli chodzi
        o "Totenkopfverbände" to proponuje aby poogladal Pan pomnik
        Jelaczicia z Zagrzebiu w towarzystwie Wegrow.
        • pamarko Re: chodzi wlasnie o te "nieporozumienia" 29.02.08, 01:20
          rycho7 napisał:


          > Mam nadzieje, ze nie slyszal Pan o pogromach Obodrytow w
          > Polsce i o zalach Swiatowego Kongresu Obodrytow.

          Ma pan rację nie słyszałem. Siedzę właśnie nad Strzelczykiem i jego
          Słowianami Połabskimi, oraz nad Atlasem Historycznym Semkowicza i
          doprawdy nie wiem,o co Panu chodzi. Czy my na pewno rozmawiamy o
          tych samych Oborytach, którzy w latach 1160 -1164 zostali podbici
          przez Sasów i schrystianizowani? Nie jestem specjalistą od wczesnego
          Średniowiecza, ale w X-XIw między rozbitymi ziemiami polskimi a
          Związkiem Obodrzyckim istniał jeszcze Związek Wielecki i samoistny
          twór polityczny na dzisiejszym województwie Zachodniopomorskim (co
          wykluczało by konflikty zbrojne). Nic mi też niewiadomo o napływie
          Oborytów do Polski. Proszę o podanie jakiś publikacji dostępnych w
          kraju (ewentualnie jakiegoś linku).

          > Wspolczesnie z reszta Mazurzy za sprwa polskiego szowinizmu sa
          > Niemcami.

          Szowinizm. Jeżeli chodzi o lata 1945 – 1946 to Mazurzy byli tak samo
          traktowani jak „etniczni” Polacy. Tak samo wywożeni na wschód
          (wywozili ich Rosjanie nie Polacy), przetrzymywani byli w tych
          samych obozach i więzieniach, co Polacy. Ich elity tak samo były
          traktowane jak elity polskie. Karol Małek był szykanowany przez
          komunistów nie za to, że był Mazurem, ale za to, że kierował w
          konspiracji (akowskiej) Związkiem Mazurów i Mazurskim Instytutem
          Badawczym. Jedyne, co muszę powiedzieć to, to że Mazurzy byli
          bardziej „podejrzani” ze względu na ich masową współpracę z polskim
          przedwojennym wywiadem. Ale nie mam zamiaru odpowiadać za to, że
          Rosjanie i ich kolaboranci niszczyli wszystkich, którzy kiedykolwiek
          zasłużyli się Polsce

          Jezeli chodzi
          > o "Totenkopfverbände" to proponuje aby poogladal Pan pomnik
          > Jelaczicia z Zagrzebiu w towarzystwie Wegrow.

          Ale to nie ja napisałem o UPA-fobach, i nigdy nie nazwałbym ludzi,
          którzy przeciw niemu protestują Jaleczicio – fobami i chętnie,
          (jeżeli jest mordercą) dołączyłbym się do akcji protestacyjnej.

          Co do akcji, o której Pan mówi, to jest to sprawa indywidualna
          każdego człowieka i nie widzę w niej nic złego. Jednak wymagam od
          członków mniejszości znania historii i kultury kraju, w którym żyją,
          a także szacunku dla większości.
          PS. Co do Lisowczyków to od roku 1617 najpóźniej 1620 ciężko mówić o
          jakiekolwiek narodowości

          • rycho7 Re: chodzi wlasnie o te "nieporozumienia" 29.02.08, 06:14
            pamarko napisał:

            > Nic mi też niewiadomo o napływie Oborytów do Polski.

            Widze, ze nadajemy na zupelnie roznych falach. Akcja gmin zydowskich
            dotyczy indywidualnego poczucia tozsamosci etnicznych. Nie mowi o
            koniecznosci masowego naplywu mniejszosci. Obodryta "naplynietym" do
            Polski jestem ja, no i oczywiscie moi przodkowie, lecz za ich
            poczucia tozsamosci nie recze. Oni tak dokladnie swej genealogii nie
            badali i o swej obodryckiej przeszlosci zapewne w ogole nie
            slyszeli. Ze wzgledu na ochrone danych osobowych swojego przykladu
            Panu szczegolowo nie przekaze. Moge jedynie podrzucic temat migracji
            ludnosci Wojewodiny po 1526 roku (bitwa pod Mohaczem, czyli
            dokladnie przy wspolczesnych granicach Wegier, Serbii, Chorwacji i
            Bosni).

            > Szowinizm. Jeżeli chodzi o lata 1945 – 1946 to Mazurzy

            Kpi sobie Pan. Masowe wyjazdy Mazurow mialy miejsce po 1970 roku.
            Oczywiscie Ruskie sa winne, ze wstrzymaly najazd czolgow na Warszawe
            w 1956 roku.

            > którzy przeciw niemu protestują Jaleczicio – fobami i chętnie,
            > (jeżeli jest mordercą) dołączyłbym się do akcji protestacyjnej.

            Jelaczic utopil we krwi Wiosne Ludow. Chorwaci dostali za to swa
            suwerennosc. Jest on wiec bohaterem narodowym na miare Pilsudzkiego
            i Stiepana Bandery. Tylko pieknoduchy sadza, ze swiat toczy sie do
            przodu przy Okraglych Stolach.

            Na ogol bohaterowie w rzeczywistosci za mordercami i agentami obcych
            wywiadow. Nie sadze aby dawalo sie w inny sposob byc skutecznym.

            > Jednak wymagam od członków mniejszości znania historii i kultury
            > kraju, w którym żyją, a także szacunku dla większości.

            Ja znam historie Polski lepiej niz 99% jej obywateli. Nie jestem
            Bogiem i nie znam tej historii absolutnie doskonale. To daje wieczna
            szanse na Panskie niezadowolenie i brak akceptacji. A w tej akcji
            wlasnie chodzi o takie Panskie zachowania.

            Szacunek sie zdobywa. Wiekszosci to zdaje sie powiewa. Wiekszosc
            woli dekretowanie szacunku przez smieszne przegnile kartofle.

            > Co do Lisowczyków to od roku 1617 najpóźniej 1620 ciężko mówić o
            > jakiekolwiek narodowości

            Smieszne bronienie polskosci. Ja nie mam watpliwosci co
            do "osiagniec" hajdukow i huzarow. Serbowie zyja legenda hajdukow -
            janosikow i mordercow. Szwedzi eksponuja w muzeum zagrabione skarby
            koronne Polski. A Czesi sa odwiecznie wdzieczni za udzial
            Lisowczykow w bitwie pod Biala Gora po stronie Habsburgow. Chcialbym
            jednak zauwazyc, ze nacjonalizm wymyslono dopiero w XIX wieku. A
            akcja o ktorej dyskutujenmy jest wyraznie wymierzona przeciwko
            nacjonalizmowi i jego poetyckiemu kamuflarzowi patriotyzmowi.

            Akurat warto wiedziez, ze "patriotyzm" jest sztuczka aby nie placic
            za danine krwi tak jak placono Landsknechtom przykladowo jeszcze pod
            Biala Gora 1620.
            • pamarko Re: chodzi wlasnie o te "nieporozumienia" 29.02.08, 12:44
              Z całym szacunkiem, ale co do Pańskiej znajomości historii to zdanie
              sobie już wyrobiłem.
              Jeżeli rozmawiamy o akcji łączenia rodzin to akcja ta została
              wymuszona na stronie polskiej przez stronę niemiecką. Był to
              niezbędny warunek podpisania porozumienia PRL – RFN wymuszony na
              koalicji SPD- FDP przez CDU/CSU i BdV, a i tak Układ ledwo przeszedł
              w Bundestagu (nie mówiąc już o cyrkach, jakie działy się w
              Bundesracie) został zaskarżony do Federalnego Trybunału
              Konstytucyjnego w tym przez kraje związkowe. Jeżeli prześledzimy to,
              co działo się w tedy w RFN to jest to raczej dowód na szowinizm
              niemiecki. Co do samej akcji to Mazurzy wyjeżdżali jako Niemcy lub
              członkowie ich rodzin, (co musieli udowodnić), a nie jako
              prześladowana mniejszość etniczna.
              Co do Lisowczyków. Mówił Pan o ich narodowości, podczas gdy teraz
              mówi Pan o ich „wyczynach”. Podał Pan też nowy wątek Śląski. To ja
              połączę te dwa wątki. Tak się niestety składa, że zachowało kilka
              dokumentów z ich służby w cesarstwie. I tak w chorągwi Czarnej około
              20% ludzi stanowili Ślązacy (bardzo łatwo przyszło Panu nazwanie ich
              Polakami i to na początku XVIIw), byli w niej także Czesi, Niemcy,
              Kozacy, Rosjanie (pozostali jeszcze po wojnach 1609 – 1612), no i
              oczywiście Polacy. I to miałem na myśli twierdząc, że ciężko
              określić ich narodowość.
              Proszę następnym razem popierać swoje tezy prawdziwymi argumentami
              historycznymi. Bo możemy się spierać, różnie interpretować niektóre
              fakty historyczne, ale nie możemy ich fałszować.
              Pozdrawiam
              • rycho7 chwalipieta nie jest najwspanialszy 29.02.08, 14:11
                pamarko napisał:

                > Z całym szacunkiem, ale co do Pańskiej znajomości historii to
                > zdanie sobie już wyrobiłem.

                Nie watpie, teze Pan postawil na wstepie to i zdanie trzeba
                dopasowac. Nie mowie wierszykow na forum naukowym lecz na publicznym
                politycznym szambonecie. Totez nie zabiegam dygajac nozka o Pana
                uznanie mej wspanialosci naukowej. Ze wzgledu na rozleglosc lektur
                mam granicznie odmienne zdania w kwestii historii Polski (kraju
                mitomanow). Co oczywiscie oznacza, ze mnie Pan wyklucza z narodu
                Polakow-katolikow za posiadanie wlasnych pogladow. Wyrazam za to
                gleboka wdziecznosc bo gdyby bylo inaczej to musialbym sie zalamac.

                > jest to raczej dowód na szowinizm niemiecki.

                Celem niniejszego watku nie jest bronienie Niemcow. Wiem, ze sa
                szowinistami aczkolwiek po IIWS wspaniale to potrafia ukrywac. Bije
                sie w piersi, ze nie rozpoczalem watku na temat szowinistow
                niemieckich lecz na temat odczuc mniejszosci w Polsce. To obraza
                polskosci, zachowanie dyskwalifikujace Obordyte i mozliwosc jego
                pochodzenia od malpy lub innego tworu bozego.

                > Co do samej akcji to Mazurzy wyjeżdżali jako Niemcy

                Melchior Wankowicz w swej ksiazce Na Tropach Smetka pisal, ze
                Mazurzy 700 lat oczekiwali powrotu do Macierzy (Mazowsza). Z punktu
                widzenia prawa niemieckiego nie mieli oni problemow z wykazanem, ze
                od 700 lat mieli obywatelstwo niemieckie (poddanstwo pruskie).
                Widze, ze namolnie usiluje Pan udawac, ze nie wie o co chodzi. Ja na
                miejscu Mazurow tez ucieklbym z PRLu po przesiladowaniach ich jako
                autochtonow, bez szansy awansow jako Polaka.

                > 20% ludzi stanowili Ślązacy (bardzo łatwo przyszło Panu nazwanie
                ich
                > Polakami i to na początku XVIIw), byli w niej także Czesi, Niemcy,
                > Kozacy, Rosjanie (pozostali jeszcze po wojnach 1609 – 1612), no i
                > oczywiście Polacy.

                Czy mam potraktowac to jako spryt, ze nie podal Pan skladu
                procentowego "no i oczywiście Polakow"? Mogl Pan zauwazyc, ze
                pisalem o Landsknechtach i wiem jakie byly zasady naboru do wojska w
                tamtych realiach oraz kto wydawal patent na nabor. Mogl Pan
                ewentualnie jeszcze probowac zamieszac twierdzac, ze Lisowczycy byli
                Irlandczykami i Hiszpanami pod przywodztwem przykladowo generala
                Marradas. Problemem zasadniczym bylo to, ze w tamtych czasach nie
                wymyslono jeszcze nacjonalizmow. Ludki byly na etapie
                odmozdzenia "czyja wladza tego religia". Tu nawiazuje do utraty
                przez Rzeczpospolita Ukrainy w wyniku forsowania kontrreformacji.

                > Proszę następnym razem popierać swoje tezy prawdziwymi argumentami
                > historycznymi.

                Zapewniam Pana, ze w mitomanskim kraju Polsce takich nie ma. Sa
                jedynie debilizmy polityki historycznej.

                > fakty historyczne, ale nie możemy ich fałszować.

                Na szambonecie jestem odporny na ogolnikowe pomyje pomawiaczy. To
                kartofle potrafia najlepiej.

                > (bardzo łatwo przyszło Panu nazwanie ich Polakami i to na początku
                XVIIw)

                Napisalem dokladnie to co napisalem (mozna sprwadzic w niniejszym
                watku) a nie to co bezpodstawnie wklada mi Pan w usta. Widze, ze
                opinia odmiencow boli, ze chwalipieta nie jest najwspanialszy.
                • pamarko Re: chwalipieta nie jest najwspanialszy 29.02.08, 16:21
                  Podałem Panu, za co byli prześladowani Mazurzy, kiedy i przez kogo.
                  Łącznie z nazwiskiem ich wybitnego przedstawiciela. Pan natomiast
                  nie podał żadnego argumentu, prócz akcji łączenia rodzin, którą
                  wymyśliły niemieckie środowiska przeciwne Układowi PRL-RFN. To
                  prawda, że bardzo dużo Mazurów wtedy wyjechało, ale nie jest to
                  argument potwierdzający rzekome czy rzeczywiste prześladowania.
                  Równie dobrze może potwierdzać różnice ekonomiczne między oboma
                  krajami. Odpowiadając na Pański wątek „Łączenia Rodzin” opierałem
                  się na pracach, Dietera Bingena i H-A Jacobsena. Są to wybitni
                  badacze niemieccy o takiej pozycji w nauce niemieckiej, że ciężko
                  zarzucić im stronniczość i nieznajomość tematu. Odsyłam także Pana
                  do ich lektury, bo ciężko mówić o stosunkach polsko niemieckich nie
                  znając ich prac. Co do tych nieszczęsnych Lisowczyków. To Pan
                  napisał „określoną sławę w Europie mieli Lisowczycy, mam nadzieję,
                  że znanej Panu Narodowości” Udowodniłem Panu, że ciężko mówić o ich
                  narodowości, nie jest też prawdą, co sugeruje Pan teraz, że w 1620
                  na wojnę czeską zaciągnęli ich Polacy. Zaciągnął ich Ferdynand II
                  wbrew stanowisku polskiego Sejmu, który wysłał chorągwie kwarciane,
                  aby ich powstrzymać. Było to wojsko prywatne. Ot takie psy wojny
                  (dla porównania najemników w Angoli nikt nie nazywa wojskami
                  Brytyjskimi, mimo że najwięcej było tam Anglików), co do wojska
                  polskiego to o takim można mówić wyłącznie o chorągwiach kwarcianych
                  i prywatnych wojskach magnackich. Polecam lekturę Henryk
                  Wizner „Lisowczycy”
                  To Pan zaczął od pogromów Oborytów, co okazało się bzdurą, podobnie
                  prześladowania Kaszubów i Mazurów za ich kaszubskość czy mazurskość
                  są mocno dyskusyjne. Co do kontrreformacji, Powstania Chmielnickiego
                  i kozaczyzny to także Pana wiedza jest dość pobieżna na ten temat.
                  Tak dla przykładu. Pierwszą Cerkiew na Siczy postawił Chmielnicki w
                  1651r, gdy powstanie trwało już 3 lata – sugeruje to inne jego
                  przyczyny niż religijne. Proszę mi także nie imputować, kogo uznaje
                  za Polaka a kogo nie.
                  Chciałbym już zakończyć tą rozmowę.
                  • rycho7 Re: chwalipieta nie jest najwspanialszy 29.02.08, 18:24
                    Zrobilem sobie podsumowanie naszych tez wstepnych. Do tego co ja
                    napisalem nie chce sie Pan w ogole odniesc.

                    Rozumiem wiec, ze Polska jest tak jak, w przypuscmy 1612 roku,
                    panstwem wielonarodowym, wielojezycznym, wieloreligijnym,
                    wielokulturowym, tolerancyjnym. Krajem, w ktorym juz zapomniano
                    holocaust Prusow w 1526 roku. W Senacie zasiada ponad 50%
                    niekatolikow. Nie powstal jeszcze Zakon Jezuitow w Polsce.
                    Porzadku "moralnego" nie pilnuja agresywne sotnie moherowych beretow.

                    Rzeczywistosc jaka obserwuje ja i wiekszosc cudzoziemcow nie jest
                    Prawda Objawiona.

                    > prawda, że bardzo dużo Mazurów wtedy wyjechało, ale nie jest to
                    > argument potwierdzający rzekome czy rzeczywiste prześladowania.

                    Tajny referat Chruszczowa tez wielu uwazalo za klamstwo. Ja
                    znam "rzekome prześladowania" z bezposrednich opowiesci nimi
                    dotknietych. Jezeli chce Pan dowodow to prosze sie zwrocic do IPN
                    lub innych instytucji dostajacych pieniadze z podatkow. Ilosc
                    pieniedzy przeznaczanych na badania represjonowania mniejszosci
                    bedzie takze probiezem "pamieci narodowej".

                    > Są to wybitni badacze niemieccy

                    Dowodzenie poprzez autorytet mnie zupelnie nie przekonuje. Brak
                    faktow = brak dowodow.

                    > Odpowiadając na Pański wątek „Łączenia Rodzin”

                    Moze mi Pan podac link do takiego watku? Musialem to pisac w stanie
                    glebokiego upojenia alkoholowego bo nie pamietam czegos takiego.

                    > bo ciężko mówić o stosunkach polsko niemieckich

                    Stosunki miedzy Polakami a mniejszosciami w Polsce to nie sa
                    stosunki polsko niemieckie. Ja wyraznie pisalem o Obodrytach i
                    Polakach. Ze wskazaniem na Obodrytow z komitatu Bacs-Bodrog. Ktorego
                    nawet Hitler nie zdobywal.

                    > Udowodniłem Panu, że ciężko mówić o ich narodowości

                    Niestety nie udowodnil Pan tego. Mimo, iz sie Panu tak wydaje.
                    Widoczne na pierwszy rzut oka manipulowanie danymi nie przekonuje.
                    Ja nie jestem sluchaczem Radia Maryja.

                    > nie jest też prawdą, co sugeruje Pan teraz, że w 1620
                    > na wojnę czeską zaciągnęli ich Polacy.

                    Oczywiscie, ze nie jest prawda. Nie jest prawda takze to, ze ja to
                    sugeruje. Wojska zaciezne sprowadza ten kto placi. A placil
                    Habsburg.

                    > wbrew stanowisku polskiego Sejmu, który wysłał chorągwie kwarciane

                    Raczy Pan kpic. Powstrzymywanie zawodowych rzezimieszkow przez
                    wojsko kwarciane bylo jawna gra pozorow.

                    > Było to wojsko prywatne.

                    Byl to okres wojsk prywatnych. Bardzo krwawy okres doswiadczen
                    blednosci takiej koncepcji.

                    > To Pan zaczął od pogromów Oborytów

                    Tak, zaczalem piszac, ze o takim nie slyszelismy. Pan staje na
                    glowie aby wmowic, ze napisalem cos zupelnie przeciwnego. Proponuje
                    zastapic wielosc lektur czytaniem ze zrozumieniem.

                    > prześladowania Kaszubów i Mazurów za ich kaszubskość czy
                    > mazurskość są mocno dyskusyjne.

                    Raczej Pan chce to tak zamotac. Przesladowano autochtonow. Za ich
                    odmiennosc od wzorca Polaka z Katedry na Wawelu. A mieli
                    nieszczescie wczesniej byc poddanymi w panstwie ewangelikow.

                    > Co do kontrreformacji, Powstania
                    > Chmielnickiego i kozaczyzny to także Pana wiedza jest dość
                    > pobieżna na ten temat.

                    Nie rozwijalem tego tematu w tym watku. Posluguje sie wiec Pan
                    argumentacja z piaskownicy. Na wszelki wypadek potwierdze, ze wiem,
                    ze "jestem glupi i mam wszy".

                    > Pierwszą Cerkiew na Siczy postawił Chmielnicki w 1651r

                    A mial wczesniej pieniadze i mozliwosci takiej inwestycji? Bo
                    podejmuje sie Pan jakichs karkolomnych zabiegow.

                    > powstanie trwało już 3 lata – sugeruje to inne jego
                    > przyczyny niż religijne.

                    Zaczyna to byc co raz ciekawsze. A jakie byly przyczyny wykluczania
                    szlachty ruskiej? Spiskowali chcac przejsc na islam u Tatarow lub
                    Turkow?

                    > Proszę mi także nie imputować, kogo uznaje za Polaka a kogo nie.

                    Ja Panu nie musze niczego imputowac. Mnie i innym wystarcza polityka
                    wykluczania w stosunku do Polakow niekatolikow. Projekt pod nazwa IV
                    Rzeczpospolita skrywajacy IV Rzesze.
    • rycho7 o tozsamosci etnicznej Slazakow, Mazurow, ... 29.02.08, 08:15
      rycho7 napisał:

      > Temat dla prawdziwkow: Jestem Obodryta, jestem Polakiem

      Chcialbym zaznaczyc, ze na wstepie nie wymienilem wsrod etnosow do
      ktorych sie przyznaje ani Slazakow ani Mazurow. Dyskusja wymusza
      jednak na mnie koniecznosc ustosunkowania sie do ich tozsamosci.

      Dyskutanci wymuszaja niezbednosc zadeklarowania tego czy sa oni
      Niemcami, czy Polakami. "Ja jako byly" Obodryta nie widze potrzeby
      takich deklaracji. Pozwolcie im pozostac Slazakami, Mazurami,
      Kaszubami, Lemkami. Ewentualnie pozwolcie Goralom powrocic do
      Woloskich korzeni.

      Kiedys przeczytalem bardzo pokretna definicje, ze odrebnym jezykiem
      moze byc jedynie mowa, ktorej jest w stanie bronic wlasna armia.
      Odnosilo sie to do jezyka bawarskiego gdy istnialo panstwo i armia
      bawarska.

      Definicja ta odnosi sie do relacji etnosu i narodu. Narod z
      najbrutalniejszych definicji to przykladowo ogol obywateli
      sowieckich lub USAnskich. Niestety odnosi sie to takze do sposobu
      myslenia wspolczesnych Polakow. Poszanowanie roznorodnosci polega na
      uznaniu odrebnosci. Na poszanowaniu starej warsiawskiej gwary. Na
      niewartosciowaniu na yntelygentow i wsiokow (po MGIMO i szkole GRU).
      Na wprowadzeniu do szkol i urzedow jezyka jakim posluguja sie
      miejscowi, krzoki, luzie stad od dziada przdziada. Breslauerzy co ta
      Lwiw kochajom.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja