Wspolna Martyrologia SS-manow i Zydow

18.01.08, 19:18
Kreatorzy zaklamanej historii pracuja pelna para w skoordynowanej
hucpie. Makabreska Grossa jeszcze trwa ,a tu jestesmy zarzucani
przez bajkopisarzy wspolnej martyrologii Niemieckich SS-manow i
Zydow. Bedzie bajka Jedwabnego-bis, gdzie zydowsko-SSmanscy
przyjaciele, sa paleni w stodole przez Polskie bestie.
Juz ten tok bajkoposarstwa jest widoczny u hien aquanetu.
Zaraz zwymiotuje z obrzydzenia
    • rycho7 zwienczenie slowotoku Haszolskiego 18.01.08, 19:28
      andrew2008 napisał:

      > Zaraz zwymiotuje z obrzydzenia

      Nie musisz sie reklamowac. Taki jest Twoj kazdy post.
      • ku_ba2 Re: zwienczenie slowotoku Haszolskiego 18.01.08, 19:47
        rycho-sie manko?co sie z toba stalo bo cie inaczej pamietam z przed
        lat,oczywiscie tu z forow.Jakos wtedy mielismy dosc zblizone poglady ze nie
        powiem te same a ty jakos teraz w dziwna strone.Nie bywalem na tym forum lata a
        jak bywalem to pod innym nickiem i jeszcze jak sie toto nazywalo
        Aktualnosci,wiec mnie nie poznasz.Ja cie pamietam z wpisow i ripost madrych-a
        teraz mie tego brakuje u ciebie ,ale moze jestem tu za krociutko teraz ,wiec
        bede moze wiecej czytal a mniej pisal.Zobaczymy co z ciebie wyroslo.
        • rycho7 Re: zwienczenie slowotoku Haszolskiego 18.01.08, 20:16
          ku_ba2 napisał:

          > Ja cie pamietam z wpisow i ripost madrych

          Moze mnie dobrze pamietasz. W kazdym razie mam taka nadzieje po
          takim komplemencie.

          Jak nie sledzisz na biezaco to zapewne pominales moje ponawiane
          deklaracje, ze zmienilem nastawienie, jestem widzem kabaretu i
          jedynie bodzcuje. Bodziec to jest kijek zaostrzony sluzacy do
          budzenia leniwego byka. Kijek i ostrzenie nie wymaga madrosci.

          Byloby dla mnie pewna obraza uzywanie mozgu w stosunku do
          Haszolskiego. Nie jestem zakochanym gejem laknacym 48
          centymetrow "madrosci".

          Bodzcowanie wiejskich glupkow jest dosc prymitywna rozrywka. No ale
          czego innego oczekiwac w polskojezycznym realu?

          W ramach bardziej zaawansowanych hobby zajmuje sie sprawami na tyle
          hermetycznymi, ze trudno mi o publike. Nawet nie wiem, czy mi
          publika tam potrzebna. Moherlandia jest odskocznia. Mlode pistolety
          nie musza chciec aby mnie dolowac.
          • ku_ba2 Re: zwienczenie slowotoku Haszolskiego 19.01.08, 02:50
            albo wtedy udawales albo teraz udajesz.Dlaczego sie poslugujesz "wsia"do
            podkreslania glupoty? Czy moze wiejska glupota jest glupsza od miejskiej i
            dlatego?.Uswiadom mnie w tej materii bo sam ze wsi jestem i moze jestem glupi
            nie wiem o tym i nie powinienem tu pisac.
            Oczywiscie to co widac co slychac co czuc to sprawa oczywista nie rozwijaj tylko
            to czego nie widac,slychac i jest bezwonne.

            Poza tym czy "wies" jako taka ma tu znaczenie z jakiego zakatka swiat jest czy
            tylko do wsi polskiej sie odnosi i moze do jej rejonow czy regionow-bo wiem ze
            wsie sa dluzsze-czyli wiecej tam glupoty automatycznie i sa miasta olbrzymy
            gdzie madrosci nie znajdziesz nawet z latarka w dzien.A jakbys moze tak nazwal
            jakas wies po imieniu to juz mozna by dosc rzeczowo wtedy kumac-wiesz taki
            Wachock-gdzie soltys zarzadzil pobudowac most wzdluz rzeki-no wiesz.
            • rycho7 zbitka pojeciowa 19.01.08, 10:54
              ku_ba2 napisał:

              > Dlaczego sie poslugujesz "wsia" do podkreslania glupoty?

              Po prostu nawyklem do powiedzonek "wiejski glupek", "najmadrzejszy z
              calej wsi". Zupelnie nie jestem przywiazany do koncepcji, ze wies
              jest glupsza od miasta. Aczkolwiek poza Polska, na zachodzie
              funkcjonuje przyslowie, ze "powietrze miejskie czyni wolnym". To
              takie sredniowieczne prawo, ze po jednym roku i jednym dniu
              przebywania w miescie chlop staje sie wolny od swych zobowiazan
              wobec swego pana feudalnego. Mozna domniemac, ze osobniki bardziej
              przedsiebiorcze (inteligentniejsze) korzystaly z tej mozliwosci.
              Prawo to zdaje sie w ogole nie funkcjonowalo w Polsce. W miastach
              ludzmi wolnymi byli Zydzi. Totez polska wies nie byla zubazana na
              rzecz miast. Natomiast niewatpliwie byla zubazana na rzecz
              Kozacczyzny. Polska ogromnie stracila na Powstaniu Chmielnickiego.

              > Wachock

              Moj ojciec dorastal tam przez pare lat. Ja nigdy tam nie bylem. Nie
              mam zadnych emocji zwiazanych z ta nazwa, poza kawalami powtarzanymi
              za Wyspami Fryzyjskimi (lub odwrotnie). Jest to faktycznie
              region "scyzorykow" kojarzacy mi sie jako jeden z glupszych w
              Polsce. Wyprzedza ich chyba region "ojciec prac". Pojecie regionu
              obejmuje jednak zarowno wsie jak i miasta.

              > nie wiem o tym i nie powinienem tu pisac.

              Ja powtarzam, ze powinnismy sie pieknie roznic. Nie zajmuje sie
              wykluczactwem kogokolwiek z szambonetu. Ja swoje poglady znam. Nie
              musze ich sobie wmawiac. Natomiast poglagy innych sa dla mnie
              odwieczna tajemnica i odkrywam je stale z rozdziawiona geba. Dlatego
              bywam w szambonecie i slucham "chlopskich filozofow" (znowu zbitka).
              Oczywiscie interesuja mnie poglady a nie ordynarnosc opinii.
              Niektore "wiejskie glupki" nie dorastaja do "chlopskich filozofow".
              Ale moze sie staraja (to tez z kawalu "no striemitsia nada").
              • ku_ba2 Re: zbitka pojeciowa 19.01.08, 17:06
                ku_ba2 napisał:

                > Dlaczego sie poslugujesz "wsia" do podkreslania glupoty?

                Po prostu nawyklem do powiedzonek "wiejski glupek", "najmadrzejszy z
                calej wsi". Zupelnie nie jestem przywiazany do koncepcji, ze wies
                jest glupsza od miasta. Aczkolwiek poza Polska, na zachodzie
                funkcjonuje przyslowie, ze "powietrze miejskie czyni wolnym". To
                takie sredniowieczne prawo, ze po jednym roku i jednym dniu
                przebywania w miescie chlop staje sie wolny od swych zobowiazan
                wobec swego pana feudalnego. Mozna domniemac, ze osobniki bardziej
                przedsiebiorcze (inteligentniejsze) korzystaly z tej mozliwosci.
                Prawo to zdaje sie w ogole nie funkcjonowalo w Polsce. W miastach
                ludzmi wolnymi byli Zydzi. Totez polska wies nie byla zubazana na
                rzecz miast. Natomiast niewatpliwie byla zubazana na rzecz
                Kozacczyzny. Polska ogromnie stracila na Powstaniu Chmielnickiego.

                --well,Polska tracila dosc czesto ale musisz przyznac ze zrzucila kajdany
                zaborcze tylko dlatego ze madre kobiety wiejskie,plebs zbuntowaly sie i p[oszly
                do karczm po swoich mezow gdzie im Zydzi na kreche wody nalewali.Jakos mnie to
                porownanie na epitet wyglada,choc z drugiej strony od kalumni jeszcze nikt nie
                umarl.

                > Wachock

                Moj ojciec dorastal tam przez pare lat. Ja nigdy tam nie bylem. Nie
                mam zadnych emocji zwiazanych z ta nazwa, poza kawalami powtarzanymi
                za Wyspami Fryzyjskimi (lub odwrotnie). Jest to faktycznie
                region "scyzorykow" kojarzacy mi sie jako jeden z glupszych w
                Polsce. Wyprzedza ich chyba region "ojciec prac". Pojecie regionu
                obejmuje jednak zarowno wsie jak i miasta.

                --a ja myslalem ze nazwa stworzona dla kawalow.Wybacz -jestem ze wsi.

                > nie wiem o tym i nie powinienem tu pisac.

                Ja powtarzam, ze powinnismy sie pieknie roznic. Nie zajmuje sie
                wykluczactwem kogokolwiek z szambonetu. Ja swoje poglady znam. Nie
                musze ich sobie wmawiac. Natomiast poglagy innych sa dla mnie
                odwieczna tajemnica i odkrywam je stale z rozdziawiona geba. Dlatego
                bywam w szambonecie i slucham "chlopskich filozofow" (znowu zbitka).
                Oczywiscie interesuja mnie poglady a nie ordynarnosc opinii.
                Niektore "wiejskie glupki" nie dorastaja do "chlopskich filozofow".
                Ale moze sie staraja (to tez z kawalu "no striemitsia nada").

                --czy jestes tez Artysta wierzacym w piekne idealy?
    • ariadna-enta Re: Wspolna Martyrologia SS-manow i Zydow 18.01.08, 19:37
      co bierzesz atolski?
      • andrew2008 Re: Wspolna Martyrologia SS-manow i Zydow 18.01.08, 20:10
        Jaki jest cel bajkopisarstwa antypolskiego? A no wykucie
        wiecznego sojuszu dwoch najwiekszych meczennikow wojny swiatowej-
        -Niemcow i Zydow. (W tej kolejnosci).
        Ile taki sojusz meczenikow kosztuje? No do tej pory Niemcy
        zaplacily Zydom 150 miliardow DM. CZy powinnismy zaplacic tyle
        samo aby dostac sie do klubu ofiar wojny swiatowej?
        W zadnym wypadku. Reputacja bestialskiego oprawcy jest duzo
        korzystniejsza dla Polakow. Byc moze zadne bydlo sie u nas
        osiedlac nie bedzie.
    • macrow Re: Wspolna Martyrologia SS-manow i Zydow 19.01.08, 14:40
      biedny, chory czlowiek, rzekomo zyjacy w amerykanskiej kolonii zydowskiej...
      • snajper55 Re: Wspolna Martyrologia SS-manow i Zydow 19.01.08, 16:29
        macrow napisał:

        > biedny, chory czlowiek, rzekomo zyjacy w amerykanskiej kolonii zydowskiej...

        Na co zachorował ? Ostatnio całkiem zdrowo wyglądał.

        S.
Pełna wersja