Rok Kozy i Biskupow czyli

20.01.08, 23:10
interesujacy felieton polemiczny Magdaleny Srody.

stopfanatykom.blox.pl/2008/01/Rok-kozy-i-biskupow.html
    • benek231 No prosze, nie tylko ja widze wyznaniowosc panstwa 21.01.08, 07:09
      Rok 2007 przejdzie do historii jako rok, w którym Polska potwierdziła i
      zaakceptowała swój status państwa fundamentalizmu religijnego – miniony rok
      podsumowuje Magdalena Środa.

      Już niewiele śladów świeckości ostało się w kraju: jeszcze nie wszyscy są
      zmuszani do odmawiania Anioła Pańskiego o szóstej rano, jeszcze ksiądz po
      Kolędzie nie chodzi w towarzystwie funkcjonariuszy moralności publicznej, póki
      co nie ma też łapanek na lekarzy zajmujących się zapłodnieniem in vitro, choć
      zapewne lada dzień zostaną oni oficjalnie potępieni jako Herodzi. Refundacji nie
      będzie, za to będzie matura z religii, a za wszystkie wypracowane i
      zaoszczędzone pieniądze zbudujemy kolejne Świątynie Opatrzności („Cały naród
      buduje Świątynie!!”wink, bo wszak biskupów mamy wielu, a świątynię na razie jedną i
      to jeszcze nie skończoną. Rząd Tuska pracuje nad oszczędnościami, a wszyscy jego
      ministrowie w komisji konkordatowej starają się dogodzić, jak mogą, słusznym
      roszczeniom naszych ojców duchowych.
      ====

      Tuski pragna byc bardziej dyspozycyjne i usluzne od kaczek kretaczek. smile
    • oleg3 Taki obiekt nie istnieje 21.01.08, 14:40
      "ktoś rozsądny (i daj boże, feministka)" (autorka felietonu o kandydacie na
      rzecznika ds kobiet)
      • marouder.eu Prywatnie istnieja, ale jak tylko.. 21.01.08, 14:49
        ..zabieraja glos w sprawach publicznych, to znika czesc ich wiezi z rzeczywistoscia.

        Mowi sie trudno, bo w polityce, mnie np. brakuje kobiecego punktu widzenia
        szczegolnie w warstwie hierarchii celow spolecznych.
        • 1-szy moglbys maruder to przetlumaczyc na polski 22.01.08, 05:29
          warstwie hierarchii celow spolecznych.
          • marouder.eu Re: moglbys maruder to przetlumaczyc na polski 22.01.08, 15:34
            Otoz kobiety te same budzetowe pieniadze wydalyby czesciowo na inne cele a takze
            zmienilyby kolejnosc realizacji oraz ilosc ponoszonych nakladow na poszczegolne
            cele.
            To tak w skrocie.

            Zapisujesz sie do feministek Kuba?
      • benek231 W twoim srodowisku? A to wierze, Oleg, wierze :) 21.01.08, 16:29
        "ktoś rozsądny (i daj boże, feministka)" (autorka felietonu o
        kandydacie na rzecznika ds kobiet)

        Jest mnostwo kobiet rozsadnych a przy okazji feministek. Ty
        najwyrazniej nadal nie bardzo chwytasz jest feministka, a kto nie.
        • oleg3 Re: W twoim srodowisku? A to wierze, Oleg, wierze 21.01.08, 17:07
          > najwyrazniej nadal nie bardzo chwytasz jest feministka, a kto nie

          Feministka to zwolennik poglądu, że kobiety stanowią odrębny gatunek. (jak mi
          się zdaje tak uważają feministki; patrz wtręt Środy o "mutantach własnego gatunku").
          • benek231 Re: W twoim srodowisku? A to wierze, Oleg, wierze 22.01.08, 04:24
            No wiec popatrzylem i widze ze ty nie rozumiesz tego co czytasz. Wlasnym
            gatunkiem owych antyfeministycznych mutantow jest gatunek kobiet, a nie feministek.

            Gdy feministki w Stanach czy Francji walczyly prawo do glosu, o prawo do
            alimentow, o prawo do posiadania (bez meskiej kurateli), o prawo do pracy, o
            prawo do rownego traktowania, o prawo do nietykalnosci osobistej ze strony
            napastnikow, o prawo do decydowania o wlasnej ciazy, o prawo do rownej placy za
            rowna prace, o prawo do awansowania w tradycyjnie meskich zawodach.... zawsze
            znajdowaly sie przeciwniczki danych praw - jakie by te prawa nie byly. O tych
            wlasnie mutantach wlasnego gatunku napomyka Sroda, no ale co ty mozesz rozumiec
            z tego skoro nauki pobierales u J*M?

            A moze jeszcze inaczej... Otoz takze wsrod czarnoskorych byli przeciwnicy
            zniesienia niewolnictwa. W nich takze masz do czynienia z mutantami wlasnego
            (murzynskiego) gatunku.
            • oleg3 Re: W twoim srodowisku? A to wierze, Oleg, wierze 22.01.08, 07:47
              benek231 napisał:

              > No wiec popatrzylem i widze ze ty nie rozumiesz tego co czytasz.
              > Wlasnym gatunkiem owych antyfeministycznych mutantow jest gatunek
              > kobiet, a nie feministek.

              To ja zacytuję co napisałem w poście, na który odpowiadasz:

              >>Feministka to zwolennik poglądu, że kobiety stanowią odrębny gatunek. (jak mi
              się zdaje tak uważają feministki; patrz wtręt Środy o "mutantach własnego
              gatunku".<<

              Kto nie rozumie tekstu? Ja napisałem dokładnie to, co również Twoim zdaniem,
              uważają feministki: kobiety stanowią odrębny gatunek.
              • benek231 Re: W twoim srodowisku? A to wierze, Oleg, wierze 22.01.08, 15:29
                >>Feministka to zwolennik poglądu, że kobiety stanowią odrębny gatunek. (jak mi
                się zdaje tak uważają feministki; patrz wtręt Środy o "mutantach własnego
                gatunku".<<

                No wiec powiedz mi prosze w ktorym miejscu Sroda stwierdza, ze "Feministka to
                zwolennik poglądu, że kobiety stanowią odrębny gatunek"??? Jak na razie to tylko
                tak ci sie zdaje. smile Co do zrozumienia, to, rzeczywiscie zagalopowalem sie
                nieco, przyznaje.
                Moze dlatego, ze choc sam raczej feministka nie jestem to takze uwazam, iz
                kobiety stanowia odrebny gatunek - roznic psycho-fizycznych jest tak wiele, by
                tego nie dostrzec, choc w tekscie jest to jednak retoryczna figura. Jej zadaniem
                bylo podkreslenie wspolnoty celow wszystkich kobiet, z ktorej to grupy wylamuja
                sie owe "mutanty".

                Co najwazniejsze, zaprezentowales znana opinie w odpowiedzi na moj zarzut, iz
                nie rozumiesz na czym polega feministka. Jesli wiec miala to byc probka wiedzy
                (a nie dowcipu) to wybacz ale uwazam, ze nie rozumiesz nadal.

                W poprzednim poscie przypomnialem o co chodzilo feministkom ostatnich ,
                powiedzmy, dwustu lat. Twoim zdaniem to wszystko nie jest istotne.
                • oleg3 Re: W twoim srodowisku? A to wierze, Oleg, wierze 22.01.08, 17:33
                  benek231 napisał:

                  > takze uwazam, iz kobiety stanowia odrebny gatunek - roznic
                  > psycho-fizycznych jest tak wiele, by tego nie dostrzec,


                  Tak przypuszczałem. Ty i feministki tworzycie nową biologię. Lew i lwica to
                  odrębne gatunki, tak jak modliszka i modliszek. Zupełnie inaczej niż w biologii
                  zdominowanej przez "męskie szowinistyczne świnie" i "mutanty własnego gatunku".

                  Taka paranoja już była. Była niesłuszna nauka "żydowska" czy "burżuazyjna" i
                  słuszna "aryjska" czy "socjalistyczna".
                  • andrew2008 deminiestek nie ma, sa tylko niewyzyte baby 22.01.08, 17:51
                    Feministek nie ma . Sa tylko niewyzyte baby (przewaznie brzydkie).
                    Jak feministka poczuje wole boza, jak ja przykryjesz swoim prawie
                    dwumetrowym cialem, jak ci zacznie w oczy zagladzac i pod toba sie
                    wyginac to tylko uzyj wlasciwie swoich 48cm i ariadna juz o fenizmie
                    zapomnailas. Kup jej diament, pare kiecek, zaplodznij ja i daj jej
                    sluzaca , to bedzie kapcie za toba nosila i utopi swoje
                    femministyczne kolezanki w lyzce wody. Normalka
                  • benek231 Re: W twoim srodowisku? A to wierze, Oleg, wierze 23.01.08, 04:20
                    Zaczelo sie od tego, ze przyczepiles sie do stwierdzenia Srody dot. przyszlego
                    kandydata na rzecznika ds kobiet - "ktoś rozsądny (i daj boże, feministka)"
                    (autorka felietonu o kandydacie na rzecznika ds kobiet) - dowcipnie zauwazyles,
                    ze taki obiekt nie istnieje (znaczy ze rozsadna feministka nie istnieje). Wtedy
                    dowiedziales sie, ze sporo jest rozsadnych feministek tylko ty najwyrazniej
                    nadal nie bardzo chwytasz kto jest feministka, a kto nie. Starajac sie
                    udowodnic, ze jednak wiesz wyciagnales te "mutanty wlasnego gatunku".
                    Przypuszczam, ze raczej wolalbys by rzecznikiem byla, owszem, kobieta ale
                    aktywistka koscielna raczej, niz feministyczna - wolalbys "mutanta" na urzedzie
                    Rzecznika.

                    Doprawdy nie rozumiem dlaczego tak zaciekle bronisz sie przed zrozumieniem
                    czegokolwiek - i dlatego napedzasz ten chaos. Teraz dla odmiany uczepiles sie
                    tego 'odrebnego gatunku" choc wyraznie zaznaczylem, ze jest to retoryczna
                    figura. Nie musze mam nadzieje udowadniac tobie, ze wiem iz kobieta i mezczyzna
                    naleza do tego samego gatunku homo sapiens. Z drugiej strony dzieli nas tyle, ze
                    smialo mozna siegnac po te kontrowersyjna przenosnie. Pojde dalej albowiem ja
                    zdecydowanie naleze do innego gatunku niz ty, bo dla mnie
                    katolicki-narodowiec-tradycjonalista to prawie jak Eskimo lub łoś, przy czym z
                    biologicznego punktu widzenia obydwaj oczywiscie jestesmy homo sapiens rodzaju
                    meskiego.
                    Ale tez, jesli rzeczywiscie doslownie odebrales te gatunki, w miejsce
                    naigrywania sie, i twardo obstajesz przy swoim pomimo moich prob oswiecenia
                    ciebie, to sadze, ze powinienes zwrocic sie po porade do jakiegos specjalisty.
                    • oleg3 Re: W twoim srodowisku? A to wierze, Oleg, wierze 23.01.08, 10:17
                      Wiele sobie już wyjaśniliśmy w "kwestii kobiecej". Mam jeszcze pytanie: czy
                      menstruacja jest skutkiem odwiecznej męskiej dominacji?
                      • benek231 Re: W twoim srodowisku? A to wierze, Oleg, wierze 23.01.08, 15:13
                        oleg3 napisał:

                        > Wiele sobie już wyjaśniliśmy w "kwestii kobiecej". Mam jeszcze pytanie: czy
                        menstruacja jest skutkiem odwiecznej męskiej dominacji?
                        >
                        ====
                        Widze, ze jako zaciekly antyfeminista (przeciw feministkom) stales sie nie mniej
                        porabany niz najbardziej porabane feministki.
                        Moze jednak poszukaj pomocy smile
                        • oleg3 Re: W twoim srodowisku? A to wierze, Oleg, wierze 23.01.08, 15:52
                          Jeden fakt już uzgodniliśmy: istnieją porąbane feministki.
                          • benek231 Re: W twoim srodowisku? A to wierze, Oleg, wierze 24.01.08, 04:10
                            oleg3 napisał:

                            > Jeden fakt już uzgodniliśmy: istnieją porąbane feministki.
                            >
                            ===
                            Nigdy nie twierdzilem, ze nie istnieja, tyle tylko z dla mnie jest to znikomy
                            procent feministek, podczas gdy dla ciebie - 100 procent.
                            • oleg3 Re: W twoim srodowisku? A to wierze, Oleg, wierze 24.01.08, 12:41
                              Sądzisz pewnie, ze ja sobie jaja robie. Nic podobnego.

                              W trakcie dyskusji ustaliliśmy jak sadzę, że nie można przypisać określenia
                              "rozsądny" osobie kwestionującej biologiczny wymiar kobiecości. Powiadasz, że to
                              skrajności feminizmu.OK.

                              Zajmijmy się teraz samym jądrem feminizmu czyli walką z dyskryminacją. Na tym
                              polu ogromne zasługi położyła sama Autorka i Ministra, Magdalena Środa. Kiedyś
                              poświęciłem jej wpis na blogu, który poniżej cytuję.

                              Przywilej jako dyskryminacja

                              Wiadoma to rzecz, że ministra Środa pisze -głównie listy i oświadczenia. Jej
                              list do Roberta Korzeniowskiego jest godną zacytowania perełką.
                              "Pragnę wyrazić moje zdumienie i oburzenie z powodu dyskryminacji kobiet podczas
                              IV Cracovia Maraton, który miał miejsce w dniu 7 maja br. Jak dowiedziałam się z
                              lektury Regulaminu Maratonu, mężczyzna - zdobywca I miejsca otrzymać miał 20
                              tys. złotych, podczas gdy kobieta-zdobywczyni takiego samego miejsca - jedynie
                              połowę tej kwoty, czyli 10 tys., i tak w przypadku niższych pozycji (II miejsce
                              w klasyfikacji generalnej mężczyzn - 12 tys. zł, II miejsce w klasyfikacji
                              generalnej kobiet - 6 tys. zł, itd.). Nie wiem, czym podyktowane było
                              zróżnicowanie wysokości nagród pieniężnych wygrywanych przez kobiety i tych
                              wygrywanych przez mężczyzn. Jako Pełnomocnik Rządu ds. Równego Statusu Kobiet i
                              Mężczyzn mogę stwierdzić, iż jest to po prostu działanie dyskryminujące jedną z
                              płci. A Panowie, promując szczytną ideę maratonu, promowali przy okazji -
                              dyskryminację."
                              Jest to szczególny rodzaj aberracji umysłowej, mylącej przywilej z
                              dyskryminacja. Często organizuje się biegi masowe, w których startują wspólnie
                              juniorzy, seniorzy i oldboje, płci obojga. Bieg wygrywa z reguły senior, ale
                              organizatorzy przyznają nagrody najlepszym juniorom i oldbojom (płci obojga).
                              Dlaczego najlepsza juniorka dostaje mniej niż zwycięski senior? To podwójna
                              dyskryminacja: ze względu na płeć i ze względu na wiek. Oczywiście nie ma takiej
                              siły, poza subwencją, która zmusiłaby organizatora do płacenia juniorce tyle co
                              seniorowi. Ale prawo zmusza organizatora do "równego traktowania". Regulamin
                              przewiduje więc nagrody dla najlepszych zawodników i basta. Nie określa czy to
                              kobieta czy junior. Grunt, że najlepszy. Ciekaw jestem kiedy pierwsza kobieta
                              skasuje premię.
                              Podobne mechanizmy występują w gospodarce. Proszę mi powiedzieć, czy niższy wiek
                              emerytalny dla kobiet jest dyskryminacja czy przywilejem? Czy "szczególna
                              ochrona" osób w wieku przedemerytalnym to przywilej czy szykana praktycznie
                              uniemożliwiająca im podjęcie pracy.
                              • andrew2008 Na kazda feministke , jeden mikropenis feminist 24.01.08, 13:06
                                Sa feministki czyli Herod baby , ktore nie lubia gotowac ani
                                sprzatac mieszkania.
                                Sa feminisci, czyli pseudo chlopy , micropenisy, co gotuja i
                                sprzataja.
                                I sa MEZCZYZNI , ktory babe za morde, do lozka, wy.. do
                                nieprzytomnsoci, Jak sie obudzi to z reguly spiewa , gotuje i
                                zmywa.
                                Jak sie trafi jakis patogiczny oporny przypadek feministki wiedzmy,
                                to jej kopa w du*pe i won wiedzmo z mieszkania.
                              • benek231 Re: W twoim srodowisku? A to wierze, Oleg, wierze 24.01.08, 15:16
                                oleg3 napisał:

                                W trakcie dyskusji ustaliliśmy jak sadzę, że nie można przypisać
                                określenia"rozsądny" osobie kwestionującej biologiczny wymiar kobiecości.
                                Powiadasz, że to skrajności feminizmu.OK.
                                ===

                                No wiec zle sadzisz, gdyz nic takiego nie ustalalismy sobie. Z tego prostego
                                powodu, ze nie spotkalismy sie z takim przypadkiem, ani nie dyskutowali go.
                                Sroda na pewno nie dopuscila sie czegos podobnego a o innych przypadkach nie
                                slyszalem takze. Zapedziles sie.
                                • oleg3 Re: W twoim srodowisku? A to wierze, Oleg, wierze 24.01.08, 15:32
                                  benek231 napisał:

                                  > No wiec zle sadzisz, gdyz nic takiego nie ustalalismy sobie.

                                  To dlaczego niektóre feministki są porąbane? Bo, że takie są to ustaliliśmy.
                                  Znowu się mylę? Nie ma porąbanych feministek?
                                  • benek231 Re: W twoim srodowisku? A to wierze, Oleg, wierze 25.01.08, 05:00
                                    oleg3 napisał:

                                    To dlaczego niektóre feministki są porąbane? Bo, że takie są to ustaliliśmy.
                                    Znowu się mylę? Nie ma porąbanych feministek?

                                    ===
                                    To nawet powiedzialem pierwszy ale chodzilo mi o te nadwrazliwe i doszukujace
                                    sie wszedzie przejawow antykobiecosci (wszyscy mezczyzni to szowinistyczne
                                    swinie, znak drogowy "Przejscie dla pieszych" dyskryminuje i osmiesza kobiety,
                                    itp, tyle ze to jest margines jaki znajdziesz na obrzezach kazdego masowego
                                    ruchu spolecznego.

                                    Ja przede wszystkim pamietam o feministkach walczacych o polityczne czy/i
                                    pracownicze (rowne) prawa kobiet. Dla mnie feministkami sa Sroda, Dunin,
                                    Syneszyn, Graff, Jaruga-Nowackaoraz im podobne, a tymi ktore mniej zasluguja na
                                    powazne potraktowanie nie zajmuje sie po prostu. Nie wydaje mi sie takze
                                    poprawnym dopuszczanie do wpychania do wspolnego mianownika tych
                                    rozhisteryzowanych siks oraz wyzej wymienionych - co notorycznie praktykujesz
                                    ty, w celu dorobienia geby takiej Srodzie czy Dunin, na przyklad. I to nie jest
                                    przystojne zachowanie, Oleg.
                                    • oleg3 Re: W twoim srodowisku? A to wierze, Oleg, wierze 25.01.08, 14:08
                                      benek231 napisał:


                                      > Ja przede wszystkim pamietam o feministkach walczacych o polityczne
                                      > czy/i pracownicze (rowne) prawa kobiet.

                                      A mógłbyś wskazać (w Polsce) jakiś przykład politycznej czy pracowniczej
                                      dyskryminacji kobiet.

                                      W przypadku praw pracowniczych jest dokładnie odwrotnie. To mężczyźni sa
                                      dyskryminowani. Żyją krócej a pracują dłużej.

                                      Feminizm w tej wersji to tylko odmiana lewackiego złodziejstwa: zabrać 100 zł
                                      Kowalskiemu by dać 10 zł Wiśniewskiej. A zabranie Kowalskiemu oznacza, że mniej
                                      będzie miała Kowalska. Dobrze będzie miała tylko złodziejska kasta żerująca na
                                      gospodarce.

                                      Aktualny przykład

                                      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,4868687.html
                                      • benek231 Re: W twoim srodowisku? A to wierze, Oleg, wierze 27.01.08, 04:36
                                        benek231 napisał:


                                        > Ja przede wszystkim pamietam o feministkach walczacych o polityczne> czy/i
                                        pracownicze (rowne) prawa kobiet.
                                        --

                                        A mógłbyś wskazać (w Polsce) jakiś przykład politycznej czy pracowniczej
                                        dyskryminacji kobiet.
                                        ==
                                        Zwroc sie Oleg do wymienionych - one maja bae danyh i one ci pokaza co nalezy (
                                        osobiscie nie wiem po jaka cholere, ale... moze za 100tys. razem cos
                                        zapamietasz...). ja jedynie wiem, ze za te sama prace kobiety wynagradzane sa
                                        gorzej (gdy kiedys przytaczalem ci dane to ty wolales strugac slepego i niemego).

                                        ====

                                        W przypadku praw pracowniczych jest dokładnie odwrotnie. To mężczyźni sa
                                        dyskryminowani. Żyją krócej a pracują dłużej.
                                        --

                                        Jesli mezczyzni sa dyskryminowani to tylko przez twojego zafajdanego Boga - a
                                        moze tylko tak sie tobie wydaje (wczesniejsze niebo to nie jest dyskryminacja).

                                        Dalej bredzisz wiec pomine...

                                        • oleg3 Re: W twoim srodowisku? A to wierze, Oleg, wierze 27.01.08, 09:25
                                          benek231 napisał:

                                          > Zwroc sie Oleg do wymienionych
                                          A podobno ta dyskryminacja rzuca się w oczy. smile

                                          > za te sama prace kobiety wynagradzane sa gorzej

                                          Pojęcie "te sama prace" jest puste. Faktem jest, że Kowalska zarabia więcej od
                                          Wiśniewskiej i od Nowaka, zaś Nowak więcej niż Malinowska. Nie da się jednak
                                          udowodnić, że wykonują tę samą pracę.

                                          Poza tym - o ile wiem- o wysokości płacy nie decyduje władza polityczna więc o
                                          jakiej dyskryminacji mówimy?

                                          I jeszcze: jak chcesz zlikwidować tę "dyskryminację"? Każdemu po równo?

                                          > Dalej bredzisz wiec pomine...
                                          Przeczytaj jeszcze raz. <pże zrozumiesz. smile,
                                          • an.der.division Re: W twoim srodowisku? A to wierze, Oleg, wierze 27.01.08, 12:32
                                            oleg3 napisał:

                                            > więc o jakiej dyskryminacji mówimy?


                                            O wynikającej z praktyki, a nie z przepisów. Z taką przede wszystkim
                                            chcą się zmierzyć feministki w Polsce. I pewnie lansują
                                            przeciwdziałanie takiej dyskryminacji za pomoca dalszego
                                            komplikowania systemu prawnego. Podobnie jest z homoseksualistami.
                                            • andrew2008 Wszystkie feministki sa brzydkie jak noc 27.01.08, 12:50
                                              Typowe feministki Senyszyn , Jaruga , Benek - spojrzyj na ich
                                              odrazajace mordy.
                                              Co laczy wszystkie feministki -brzydota fizyczna i zwiazane z tym
                                              zboczenie i niewyzycie sexualne. Feministka to ba*ba niedoje*bana
                                              przez prawdziwego mezczyzne. Ej. Benek potrzeba ci jakiegos macro-
                                              penisa
                                          • benek231 Re: W twoim srodowisku? A to wierze, Oleg, wierze 28.01.08, 03:47
                                            oleg3 napisał:

                                            Poza tym - o ile wiem- o wysokości płacy nie decyduje władza polityczna więc o
                                            jakiej dyskryminacji mówimy?

                                            ===
                                            Zgadza sei, ale wladza polityczna ustanawiac moze prawa zniechecajace
                                            pracodawcow do dyskryminowania. I wlasnie w tym miejscu feministki stanowia
                                            konkretna grupe nacisku.
                                            • oleg3 Re: W twoim srodowisku? A to wierze, Oleg, wierze 28.01.08, 09:54
                                              benek231 napisał:

                                              > wladza polityczna ustanawiac moze prawa zniechecajace
                                              > pracodawcow do dyskryminowania

                                              Podzielmy pracodawców na dwie grupy: gospodarka i biurokracja. Jak rozumiem
                                              idzie o rzekomą dyskryminację kobiet w sferze gospodarki, bo przecież nie w
                                              sferze bezpośrednio kontrolowanej przez władzę polityczną.

                                              Zwolennicy poglądu o "spisku przedsiębiorców" mającym na celu "dyskryminację
                                              kobiet" wierzą w bajki. Celem przedsiębiorcy jest osiągnięcie zysku, a nie
                                              dyskryminacja kogokolwiek. Gdyby jakiś przedsiębiorca zauważył, że można zarobić
                                              na zatrudnianiu kobiet (bo za te same pieniądze wykonają więcej pracy) to
                                              natychmiast utworzyłby firmę zatrudniającą same kobiety i zarobił kupę szmalu.
                                              Ale jakoś nie słychać o rynkowych sukcesach takich firm. I tylko proszę nie
                                              odwoływać się do "solidarności kapitalistów" bo już klasycy bolszewizmu
                                              zauważyli, że kapitalista sprzeda sznur, na którym zostanie powieszony.
                                              • andrew2008 Re: W twoim srodowisku? A to wierze, Oleg, wierze 28.01.08, 10:53
                                                Jakby wszystkie biurwy i feministki nie poszly do pracy to nikt by
                                                nie zauwazyl, bo ich praca go*wno znaczy dla spoleczenstwa.
                                                I co to pierdziec o dyskryminacji.
    • marouder.eu Wam pani Sas, to wiadomo, czego brakuje, ale.. 21.01.08, 16:03
      ..poniewaz i tak nie znajdzie sie ochotnik-samobojca, to nie bede precyzowal.
      • andrew2008 Marudna hermafrodyto, co i syfa i adidasa masz? 21.01.08, 16:14
        No rzeczywiscie nikt sie do ciebie zblizyc nie odwazy jezeli i syfa
        i adidasa masz , hermafrodyto maroudna.
        • marouder.eu A teraz z powrotem pod miotle myszo/nt 21.01.08, 16:35

    • qwardian Re: Rok Kozy i Biskupow czyli 21.01.08, 16:53
      Ponieważ PO i PiS stanowią w zasadzie cały elektorat wyborczy w
      Polsce, autorka tego felietonu słusznie zauważyła, że z własną wizją
      ona i jej marginalny nurt znalazł się poza burtą życia politycznego
      i społecznego w tym kraju. A więc ten fakt został dostrzeżony i
      pokrywa się całkowicie z moimi obserwacjami.
      Nie ma więc co polemizować z faktami, które istotnie mają miejsce.
      Wypada więc tylko zacytować za autorką optymistyczne stwierdzenie że:

      -Rośnie za to wartość płodu, już nie tylko on jest „dzieckiem
      poczętym”-

      Zawsze był, pod względem biologicznych czynności i w świetle
      genetyki, płód to pełnowartościowe dziecko i takim pozostanie do
      momentu zakończenia się procesu starości i w efekcie śmierci.
      Określenie "płód" w takim sensie jest potwierdzone naukowo i
      zaprzeczenie temu to zaprzeczenie fundamentalnych podstaw nauk
      biologicznych.
      Takie właśnie nienaukowe podejście i brak logiki spowodował w
      zasadzie, że przyjrzałem się uważnie światopoglądowi ateistycznemu i
      w efekcie skierowałem się w kierunku nauk kościoła katolickiego.
      Jeszcze raz. To nie kościół spowodował moje nawrócenie się, ale
      ateizm i jego sprzeczne z logiką założenia. Kościół te
      przypuszczenia potwierdził.
      • an.der.division Re : Rok Kozy, Biskupow i Narkozy 24.01.08, 14:00
        > Ponieważ PO i PiS stanowią w zasadzie cały elektorat wyborczy w
        > Polsce, autorka tego felietonu słusznie zauważyła, że z własną
        wizją
        > ona i jej marginalny nurt znalazł się poza burtą życia
        politycznego
        > i społecznego w tym kraju. A więc ten fakt został dostrzeżony i
        > pokrywa się całkowicie z moimi obserwacjami.

        Łącznie pzpr-zsl miały duże poparcie i mają dużo posłów. Rozłączyły
        się, ale OBAWIAM się, że LiD może zyskać w przyszłości. Oczywiście
        wolałbym, by popełniali szkodzące im błędy jak w 2007.



        > Nie ma więc co polemizować z faktami, które istotnie mają miejsce.
        > Wypada więc tylko zacytować za autorką optymistyczne stwierdzenie
        że:
        >
        > -Rośnie za to wartość płodu, już nie tylko on jest „dzieckiem
        > poczętym”-
        >
        > Zawsze był, pod względem biologicznych czynności i w świetle
        > genetyki, płód to pełnowartościowe dziecko i takim pozostanie do
        > momentu zakończenia się procesu starości i w efekcie śmierci.
        > Określenie "płód" w takim sensie jest potwierdzone naukowo i
        > zaprzeczenie temu to zaprzeczenie fundamentalnych podstaw nauk
        > biologicznych.
        > Takie właśnie nienaukowe podejście i brak logiki spowodował w
        > zasadzie, że przyjrzałem się uważnie światopoglądowi ateistycznemu
        i
        > w efekcie skierowałem się w kierunku nauk kościoła katolickiego.
        > Jeszcze raz. To nie kościół spowodował moje nawrócenie się, ale
        > ateizm i jego sprzeczne z logiką założenia. Kościół te
        > przypuszczenia potwierdził.

        Bredzisz. Zupełnie od rzeczy. Ateiści mogą bez problemu wielbić
        embrionka tak samo jak katoliccy orędownicy embrionka (i na
        tożsamych "podstawach" racjonalnych). Nic w ateizmie nie stoi temu
        na przeszkodzie. Czemu tego nie robią? Właśnie robią, tylko rzadko.
        Ateistycznych wielbicieli embrionka jest mało, ponieważ ateiści są
        przeciętnie znacznie inteligentniejsi i lepiej wykształceni niż
        religianci, w związku z tym jako rozumniejsi obierają sobie
        sensowniejsze rzeczy do wielbienia.

        Nawet na tym forum pisywały osoby deklarujące brak wiary w wielkie
        bóstwo, a jednocześnie broniące stanowczo embrionka.
        • stan.borys Re: Re : Rok Kozy, Biskupow i Narkozy 29.01.08, 11:47
          POPiS to syfilis.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja