* _ Co To Sa Uczucia Religijne, kolego Pit_B? _ *

IP: *.proxy.aol.com 16.08.03, 07:44
pit_b napisała:

Zdaje mi sie, ze uczucia religijne to przywiazanie do pewnych wartosci i ich
symboli, identyfikacja czlowieka z tymi wartosciami i symbolami.
Z racji na to, ze religie odpowiadaja ludziom religijnym na podstawowe
pytania egzystencjalne oraz moralne, wartosci religijne sa dla ludzi
religijnych bardzo wazne.
..
:::
K.P.) Ciekaw jestem Pit co powiedzialbys na dodanie ‘indywidualnego
utozsamiania sie z wartosciami grupowymi’. Bo mnie wydaje sie, ze uczucia
religijne mozna takze rozwazac z perspektywy wartosci oraz interesow
grupowych.
.
Gdy wezmiemy pod lupe jakakolwiek grupe z wlasnymi wartosciami, badz ich
systemem, to okaze sie, ze akt agresji przeciwko danym wartosciom grupowym
(zwlaszcza gdy przychodzi z zewnatrz) wywoluje stany emocjonalne jednostek
oraz reakcje - znane jako powstale w wyniku dotkniecia ich osobistych uczuc.
Zachodzi tu pytanie czy wieksza role odegralo utozsamienie sie dotknietej
jednostki z danymi wartosciami, czy tez poczucie lojalnosci z grupa.
.
Mozna wprawdzie powiedziec, ze lojalnosc oraz sila identyfikacji grupowej to
takze wartosc ktora nie powinna byc obiektem agresji niemniej jest to
zdecydowanie inna wartosc niz te ktorych potrzeba ochrony jest tak czesto
postulowana. Jak najbardziej na miejscu jest wiec pytanie, o to, czy dany X
poczul sie rzeczywiscie dotkniety na uczuciach religijnych, z powodu czyjejs
wesolej wycieczki pod adresem wszedobylskiego Kosciola, badz Trojcy
Przenajswietszej(?) Wysoce prawdopodobne jest bowiem (jakies 50 procent), ze
wprawdzie jego uczucia zostaly dotkniete ale wylacznie z powodu poczucia
silnej identyfikacji oraz poczucia lojalnosci grupowej.
.
Tu pragne zauwazyc, ze w odroznieniu od uczuc zwiazanych z czcia dla
okreslonych swietosci ioraz wartosci uczucia wyplywajace z utozsamiania sie z
grupa nie sa wyroznione jako wymagajace ochrony. Co ciekawe tego typu uczucia
wyplywajace z poczucia grupowych zwiazkow wystepuja dosc nagminnie u
jednostek zwiazanych z przeroznymi grupami (klub byznesu, druzyna sportowa,
oddzial wojska, towarzystwo podworkowe, grupy srodowiskowe, przestepcze,
rodzina...). Kazda z wymienionych grup wystawiona jest na agresje z zewnatrz
(jednostki badz grupy), a w konsekwencji poddawana stanom frustracyjnym
identyfikujacych sie jednostek. Co znane jest takze jako poczucie urazy w
wyniku dotkniecia uczuc. Tymczasem, okazuje sie, do worka wartosci i uczuc
wymagajacych specjalnej troski wrzucono uczucia i wartosci ktore ochronie nie
podlegaja. Po czym wszystkie, jak leci, nazwano wartosciami i uczuciami
religijnymi. Pomimo tego, ze np. poddane agresji poczucie zwiazkow z grupa
podworkowa powoduje identyczne reakcje do doswiadczajacego agresji poczucia
zwiazkow z grupa religijna, czy doswiadczajacych agresji uczuc typowo
religijnych.
.
Ciekaw jestem co teraz powiesz, Pit (?) Bo raptem okazalo sie, ze –
przejrzysty dotad - problem religijnych uczuc i wartosci ulegl istotnemu
skomplikowaniu. Nieco trudniej jest juz rozstrzygnac czy poczucie frustracji,
okrzykniete obraza uczuc religijnych, bierze sie z zartu ze sw. Franciszka
czy tez z poczucia lojalnosci z grupa, ktora najprawdopodobniej niechetna
jest zartom ze sw. Franciszka. Bo tak sie utarlo. Wszelkie watpliwosci
zostaly tu oczywiscie rozstrzygniete na korzysc zalozonych uczuc religijnych,
oraz w oparciu o zalozenie ogromnej spolecznej uzytecznosci grup i wartosci.
W efekcie jednak, okazuje sie, ze tzw. “religijne uczucia” - rozwazane w
kontekscie ich ewentualnej obrazy – nie tyle sa jakas wartoscia sama w sobie
co wyplynely glownie skutkiem prania mozgu oraz kreowanego systemu naciskow i
zachet, majacych np. na uwadze troske o grupowe interesy kleru.
.
K.P.
    • Gość: Krzys52 Re: * _ Co To Sa Uczucia Religijne, kolego Pit_B? IP: *.proxy.aol.com 16.08.03, 17:51
      podbitka dla Pita smile)
      • Gość: jan Re: * _ Co To Sa Uczucia Religijne, kolego Pit_B? IP: *.multicon.pl 16.08.03, 19:02
        Jeżeli jakaś grupa osób , np. religijna , np. Swiadkowie
        Jehowy , buddyści , katolicy , czy np. grupa zawodowa ,
        np hydraulicy , piekarze uzna , że ich "uczucia sa
        obrażane" to moga wystąpić z pozwem na drogę cywilna i
        domagać sie np przeprosin , odszkodowania , sprostowania
        , itp. Od takich spraw jest Kodeks Cywilny i tzw.
        powództwa cywilne.
        Natomiast przepisy karne zawarte w Kodeksie Karnym, a
        dotyczace "obrazania uczuć religijnych" uwazam za
        curiosum i pozostałość po średniowiecznych stosach ,
        łamaniem kolem ,czy inne tzw "pławienie", czyli topienie
        "czarownic" w zawiazanych workach.
        Przepisy te przypominaja mi czasy PRL-u , kiedy to w k.k.
        były paragrafy mówiące , że " kto wyszydza z
        socialistycznego ustroju , naszych sojuszy...."
        Mysle, ze przed wejściem do Europy powinniśmy przepisy o
        "uczuciach" z k.k. wykreślić , gdyż pachna one Inkwizycja
        , PRL-em , a ich zastosowania doswiadczyła ostatnio
        artystka Nieznalska.
        PS. Podobnie wykreslone powinny zostać z ustaw medialnych
        przepisy mówiące o propagowaniu w tych mediach tzw.
        "wartości chrzescijańskich". Dlatego na mocy tych
        przepisów mamy w TVP i PR Redakcje Katolickie, zarzadzane
        i prowadzone przez...ksieży. Nie dziwmy sie , ze
        ogladając TVP mamy pelno programów religijnych , w
        Wiadomościach przez 10 min. a to Glempa , a to
        pielgrzymke , czy tez papieza.
        • Gość: camrut ____________Do Jana___________________________ IP: *.echostar.pl 16.08.03, 20:28


          Janie, jeszcze bardziej Twoj post utwierdzil mnie w przekonaiu,ze to nie
          o 'uczucia' idzie, a o ineres jedynie...
          Na mocy tejze dbalosci o dobra wlasne kazda grupa moze powolywac sie o
          rekompensate poniesionej straty, jednakze Janie, jakze tu okreslic
          owe 'uczucia' czy 'wartosci' jakie inne nadac im zabarwienie, od tych
          normalnych, codziennych ludzkich, skoro domagaja sie one specjalnego dla
          siebie statusu???
          Jakze domagac sie rekompensaty prawnie dochodzonej - uczuc?
          Toz to o interes, interes smiem twierdzic w czystej postaci idzie - interes
          partkularnymi racjami danej grupy znaczony; interes, o ktorego dbalosc
          gwarantuje zainteresowanym temu podobne fanaberie jak niekorzystny dla Polski
          konkordat,wspomniane przez Ciebie, Janie, 'wartosci chrzescijanskie' w
          mediach, z uwzglednieniem 10 min. wstawek rodem z zycia kolejnych dygnitarzy
          koscielnych na dzien dobry ( jak dla kogo rzecz jasna)...

          Poza tym, niestety znamiennym jest, ze o ten swoj zafajdany interes, czy jak
          im tam 'uczucia' najlepiej przychodzi dbac najsilniejszym....

          Kto jest wobec powyzszego poszkodowanym?!

          K.R.
          • Gość: jan Re: ____________Do Jana__________________________ IP: *.multicon.pl 16.08.03, 21:53
            Gość portalu: camrut napisał(a):

            >
            >
            > Janie, jeszcze bardziej Twoj post utwierdzil mnie w
            przekonaiu,ze to nie
            > o 'uczucia' idzie, a o ineres jedynie...
            > Na mocy tejze dbalosci o dobra wlasne kazda grupa moze
            powolywac sie o
            > rekompensate poniesionej straty, jednakze Janie, jakze
            tu okreslic
            > owe 'uczucia' czy 'wartosci' jakie inne nadac im
            zabarwienie, od tych
            > normalnych, codziennych ludzkich, skoro domagaja sie
            one specjalnego dla
            > siebie statusu???
            > Jakze domagac sie rekompensaty prawnie dochodzonej - uczuc?
            > Toz to o interes, interes smiem twierdzic w czystej
            postaci idzie - interes
            > partkularnymi racjami danej grupy znaczony; interes, o
            ktorego dbalosc
            > gwarantuje zainteresowanym temu podobne fanaberie jak
            niekorzystny dla Polski
            > konkordat,wspomniane przez Ciebie, Janie, 'wartosci
            chrzescijanskie' w
            > mediach, z uwzglednieniem 10 min. wstawek rodem z
            zycia kolejnych dygnitarzy
            > koscielnych na dzien dobry ( jak dla kogo rzecz jasna)...
            >
            > Poza tym, niestety znamiennym jest, ze o ten swoj
            zafajdany interes, czy jak
            > im tam 'uczucia' najlepiej przychodzi dbac
            najsilniejszym....
            >
            > Kto jest wobec powyzszego poszkodowanym?!
            >
            > K.R.
            === Oczywiście , że chodzi w tych "uczuciach" o interes
            korporacyjny. Według współczesnej teorii i praktyki praw
            człowieka , wolności wypowiedzi ( w tym i artystycznej )
            itp , brak jest obecnie tematów tabu i WSZYSTKO podlega
            dyskusji , krytyce itp. Powtarzam : jeżeli ktoś czuje się
            "obrażony" w swych "uczuciach" korporacyjnych ,
            narodowych itp to niech wynajmuje adwokata i składa pozew
            do sądu cywilnego , ale niech prokuratora ,kodeksu
            karnego i sadu karnego do tego nie miesza.
            Inna sprawą jest gdy ktoś kradnie samochód , niszczy
            obraz kościelny czy też krzyż , rozbija wystawę sklepowa.
            Wtedy oczywiście wchodzi do akcji prokurator i sąd karny.
            A z tymi "uczuciami" to sprawa jest dęta i obecnie juz
            musimy sie przed cywilizowanym z tego tłumaczyć.
            PS
            Jest jeszcze jeden "ciekawy" przepisw w k.k. , mówiący o
            "obrazaniu głowy obcego państwa". Czyli , wara nam od
            "obrażania" polityka , np prezydenta Sierra Leone,
            przywódcy Watykanu , czy też sułtana Brunei smile)))
            • Gość: camrut Re: ____________Do Jana__________________________ IP: *.echostar.pl 16.08.03, 22:34
              Niechze wiec od razu pokrzywdzeni zmienia status z obrazy 'uczuc' na
              ewentualne roszczenia business'owe. Przynajmniej wtedy moze latwiej bedzie
              okreslic o co ' przenajswietszej korporacji' chodziwink

              Jak dotad, gdy mowa o czyms tak abstrakcyjnym jak uczucia - milcza. Znakiem
              tym poruszaja sie po materii skrajnie im obcejwink

              pozdrawiam serdecznie

              K.R.
              • Gość: jan Re: ____________Do Jana__________________________ IP: *.multicon.pl 16.08.03, 23:32
                Gość portalu: camrut napisał(a):

                > Niechze wiec od razu pokrzywdzeni zmienia status z obrazy 'uczuc' na
                > ewentualne roszczenia business'owe. Przynajmniej wtedy moze latwiej bedzie
                > okreslic o co ' przenajswietszej korporacji' chodziwink
                >
                > Jak dotad, gdy mowa o czyms tak abstrakcyjnym jak uczucia - milcza. Znakiem
                > tym poruszaja sie po materii skrajnie im obcejwink
                >
                > pozdrawiam serdecznie
                >
                > K.R.
                === Też bym milczał i czułbym sie tak jakoś dziwnie , gdyby osobę ,
                która "obraziła moje uczucia" , np miłosne , czy tez korporacyjne z racji
                przynalezneści do zwiazku filatelistów, ścigała policja , prokurator i osądzał
                Wysoki Sąd.
        • Gość: Krzys52 To jest Kaduk, Janie.... IP: *.proxy.aol.com 18.08.03, 05:54
          ...a wiec wszystkie uprzywilejowania katolikow zgodne sa z prawem Kaduka.
          .
          Pozdrawiam.
          K.P.
    • Gość: Krzys52 Jestes Wlascicielka Religijnych Uczuc, Kamilo.:)) IP: *.proxy.aol.com 17.08.03, 17:11
      Moi Drodzy,
      oczywiscie, ze obraza uczuc religijnych naduzywana jest dla interesow grupowych
      katolikow oraz interesow grupowych kleru, przy czym to troska o te drugie
      wydaje sie byc wazniejsza. Przeciez nawet uzasadniona krytyka kleru zazwyczaj
      napotyka na pole minowe owych “urazonych uczuc”. Wystarczy, ze kler zmanipuluje
      wiernych do odpowiednich reakcji. Ze swej trony chcialbym zatrzymac sie na
      moment wlasnie przy tych uczuciach ktore daja sie podciagnac pod religijne.
      .
      Nie bardzo rozumiem jak to jest mozliwe by tak zmanipulowac czlowieka by wiecej
      znaczyl dla niego jakis Jezus niz wlasni rodzice, ale wierze, ze reakcje na
      szarpanie uczuc zwiazanych z Jezusem moga byc silniejsze niz reakcje na
      obrazanie rodzicow. Skoro czarownik mogl kiedys nakazac czlonkowi plemienia by
      ten umarl a ow padal zimnym trupem to nie sadze, by z omawianym przesunieciem
      uczuc katoliccy czarownicy mogli miec wieksze problemy. Czyz nad posluszenstwem
      swych barankow nie pracuja od niemowlectwa niemal(?) To ich uczucia sa pozniej
      chronione. Z jakichs dziwnych powodow bardziej niz inne uczucia, oraz uczucia
      innych. Gdy w powyzsze zaangazowane jest panstwo wowczas mamy do czynienia z
      tworzeniem wobec prawa rowniejszych - dyskryminowaniem pozostalych.
      .
      Tymczasem prawda o calej puli “religijnych uczuc” jest taka, ze w znaczacej
      czesci skladaja sie na nie znane uczucia wynikajace z “bo tak wypada”, czyli
      typowych wiezi i lojalnosci grupowych, badz checi demonstracji przynaleznosci.
      Nie da sie ukryc, ze demonstracje takie biora sie czesto z obawy przed byciem
      rozpoznanym jako “inny”. A tu przeciez dziecko do chrztu a starsze do komunii
      wypadaloby dostarczyc, czyli znow, bo co powiedza sasiedzi, rodzina, szkola...
      Zatruliby zycie gdyby nie wykazac sie przywiazaniem do tradycji – katolickiej,
      ma sie rozumiec.
      .
      Wielokrotnie pytano (takze) na tym forum jakim prawem ja, oraz mnie podobni,
      pozwalamy sobie na brutalizowanie religijnych uczuc. Otoz wydaje mi sie, ze
      przynajmniej w przypadku polskiego podatnika odpowiedz jest dziecinnie prosta:
      on placi! na to by ktos mial te religijne uczucia - jest niejako ich
      wlascicielem. To z racji posiadania mozesz sobie pozwolic na dotykanie ich.
      .
      Serdecznosci, takze dla Jana
      K.
      .
      PS....Gdy idzie o mnie to wzialem sobie na barki reprezentowanie wielu moich
      krewnych i znajomych ktorzy, z powodu troski o wlasne bezpieczenstwo, w
      publicznych wypowiedziach obawiaja sie bycia tak bezposrednim jak ja.

      • Gość: A.D. He,he... IP: *.mco.bellsouth.net 18.08.03, 06:07
        Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

        > Moi Drodzy,
        > oczywiscie, ze obraza uczuc religijnych naduzywana jest dla interesow
        grupowych
        >
        > katolikow oraz interesow grupowych kleru, przy czym to troska o te drugie
        > wydaje sie byc wazniejsza. Przeciez nawet uzasadniona krytyka kleru
        zazwyczaj
        > napotyka na pole minowe owych “urazonych uczuc”. Wystarczy, ze kler
        > zmanipuluje
        > wiernych do odpowiednich reakcji. Ze swej trony chcialbym zatrzymac sie na
        > moment wlasnie przy tych uczuciach ktore daja sie podciagnac pod religijne.
        > .
        > Nie bardzo rozumiem jak to jest mozliwe by tak zmanipulowac czlowieka by
        wiecej
        >
        > znaczyl dla niego jakis Jezus niz wlasni rodzice, ale wierze, ze reakcje na
        > szarpanie uczuc zwiazanych z Jezusem moga byc silniejsze niz reakcje na
        > obrazanie rodzicow. Skoro czarownik mogl kiedys nakazac czlonkowi plemienia
        by
        > ten umarl a ow padal zimnym trupem to nie sadze, by z omawianym
        przesunieciem
        > uczuc katoliccy czarownicy mogli miec wieksze problemy. Czyz nad
        posluszenstwem
        >
        > swych barankow nie pracuja od niemowlectwa niemal(?) To ich uczucia sa
        pozniej
        >
        > chronione. Z jakichs dziwnych powodow bardziej niz inne uczucia, oraz
        uczucia
        > innych. Gdy w powyzsze zaangazowane jest panstwo wowczas mamy do czynienia z
        > tworzeniem wobec prawa rowniejszych - dyskryminowaniem pozostalych.
        > .
        > Tymczasem prawda o calej puli “religijnych uczuc” jest taka, ze w z
        > naczacej
        > czesci skladaja sie na nie znane uczucia wynikajace z “bo tak wypada̶
        > 1;, czyli
        > typowych wiezi i lojalnosci grupowych, badz checi demonstracji
        przynaleznosci.
        > Nie da sie ukryc, ze demonstracje takie biora sie czesto z obawy przed
        byciem
        > rozpoznanym jako “inny”. A tu przeciez dziecko do chrztu a starsze
        > do komunii
        > wypadaloby dostarczyc, czyli znow, bo co powiedza sasiedzi, rodzina,
        szkola...
        > Zatruliby zycie gdyby nie wykazac sie przywiazaniem do tradycji – katolic
        > kiej,
        > ma sie rozumiec.
        > .
        > Wielokrotnie pytano (takze) na tym forum jakim prawem ja, oraz mnie podobni,
        > pozwalamy sobie na brutalizowanie religijnych uczuc. Otoz wydaje mi sie, ze
        > przynajmniej w przypadku polskiego podatnika odpowiedz jest dziecinnie
        prosta:
        > on placi! na to by ktos mial te religijne uczucia - jest niejako ich
        > wlascicielem. To z racji posiadania mozesz sobie pozwolic na dotykanie ich.
        > .
        > Serdecznosci, takze dla Jana
        > K.
        > .
        > PS....Gdy idzie o mnie to wzialem sobie na barki reprezentowanie wielu moich
        > krewnych i znajomych ktorzy, z powodu troski o wlasne bezpieczenstwo, w
        > publicznych wypowiedziach obawiaja sie bycia tak bezposrednim jak ja.


        >> Krzysztof, czy w tym ludzkim genomie doszukano sie gena, ktory warunkuje
        posiadanie tych 'religijnych uczuc'. A jezeli tak, to u wielu zwierzat, ktore
        kilkoma ponoc tylko genami roznia sie od czlowieka, powinno sie tez uwazac na
        to, aby ich 'uczuc religijnych' nie obrazac! Jestem swiecie przekonany, ze
        pierwsza lepsza, koloru 'czarnego' a swinia, ma te 'uczucia religijne' tez...
        >
        • Gość: Krzys52 Re: He,he... IP: *.proxy.aol.com 18.08.03, 14:26
          No ale powiedz sam, A - czy takie bydle jak Septyk, Piko, Bykk, Chello, Borsuk,
          i im podobni, moga miec jakies uczucia religijne. Owszem, demonstruja, ze tacy
          po linii i na bazie, ale w ich uczucia nie uwierze za nic.
          Co innego prawdziwa swinia. W odroznieniu od wymienionych jest to tylko z
          pozoru brudne a zdecydowanie uczuciowe stworzenie.
          .
          Pozdrowka
          K.
        • Gość: camrut buachachachachachachachachachachachacha:) IP: *.echostar.pl 18.08.03, 15:42
          Tego sie wlasnie obawialam...czy to nie przerazajace,ze ja czystej proby
          ateistka moge byc w wiekuistym posiadaniu 'uczuc religijnych' wink?!
          ....

          Swoja droga...braci w wierze musi to przerazac jeszcze bardziej...
          Juz nic im na wylacznosc nie pozostawiono...nawet obrazania 'sie'...jak pech
          to pechwink

          serdecznoscismile

          K.R.
          • Gość: Krzys52 Re: buachacha :O) achachachachachacha:) IP: *.proxy.aol.com 19.08.03, 05:07
            Gość portalu: camrut napisał(a):

            > Tego sie wlasnie obawialam...czy to nie przerazajace,ze ja czystej proby
            > ateistka moge byc w wiekuistym posiadaniu 'uczuc religijnych' wink?!
            > ....
            >
            > Swoja droga...braci w wierze musi to przerazac jeszcze bardziej...
            > Juz nic im na wylacznosc nie pozostawiono...nawet obrazania 'sie'...jak pech
            > to pechwink
            >
            > serdecznoscismile
            >
            > K.R.
            .
            :::
            O to wlasnie chodzi,Kamilo, ze biorac udzial w finansowaniu religii, podatnik
            polski (czyli i Ty) nabywa sobie prawa do towaru za ktory placi. Uczucia
            religijne ludzi religijnych staje sie wiec i jego wlasnoscia. A w konsekwencji
            moze sobie deptac po nich ile chce - wszak i jego to wlasnosc.
            Serdecznosci
            K.
            • Gość: camrut venter non habet aures - mozesz mowic i nic ;) IP: *.echostar.pl 19.08.03, 12:23

              A jednak, Krzysiu, zobacz, kosciol ma dobitny przyklad na to,ze

              'pecunia non olet' - jednak uleglo denominacji;
              na wlasnej skorze przychodzi im doswiadczac,ze 'pecunia olet' i to jak bardzo
              jeszczewink.

              Coz, tak to juz jest, kiedy 'uswiecony' brak jakiejkolwiek weryfikacji pozwala
              tkwic braciom w wiekach sednich - z calym dobrodziejstwem inwentarza -
              mantalnym jak najbardziejwink

              Pewnie dlatego tak bardzo umilowali sobie:
              'superflua non nocent' ...a zwazyszy na etymologie...komentarz jest az nazbyt
              zbytecznywink

              K.R.
              • Gość: Krzys52 Re: venter non habet aures - mozesz mowic i nic ; IP: *.proxy.aol.com 20.08.03, 06:38
                Tyle, Kamilo, ze teraz juz wiesz, iz z racji placenia podatkow bierzesz udzial
                w ksztaltowniu uczuc religijnych. Bez finansowania tej calej imprezy (przez
                Ciebie miedzy innymi)uczucia religine nie bylyby ksztaltowane; to dzieki Tobie,
                i Twoim pieniadzom, mozliwe jest iz ludzie posiadaja odnosne uczucia. Niemniej
                przez sam fakt uczestniczenia w finansowaniu tego przedsiewziecia stalas sie
                relliginych uczuc wspolwlasciciele. Mozesz wiec robic z nimi co tylko ci sie
                podoba. W ramach wlasnej czesci wprawdzie - ale jednak.
                Serdecznosci
                K.
                • Gość: camrut - mozesz mowic i nic ;) IP: *.echostar.pl 20.08.03, 18:44
                  Krzys, wszystko to jest oczywiste i jasne dla nas (mam na mysli kilka postaci
                  na tym forum);

                  calosc absurdow widzimy jasno, patetyczne wdecia, razacy brak logiki i
                  wszelkie 'szachmecenia' kleru wzbudzaja zasluzone salwy smiechu i...krytyki
                  wlasnie; nie kazdego satysfakcjonuje klekanie na dzwiek dzwoneczkow i bicie
                  poklonow/calowanie w pierscien - facetow w sukmanach - i to w wyjatkowo slabym
                  poczuciu estetyki formy crying
                  ....
                  niemozliwym sie to staje dla wszystkich tych bezkrytycznie spijajacych kazde
                  slowo z ust tych naznaczonych nieudolnoscia skladania obrazu rzeczywistosci
                  (spraw) do 'kupy'.
                  ....
                  zbyt duzo ci u nas zwolennikow badz co badz myslowej, ale jednak - 'sraczki'
                  ....
                  venter non habet aures - brzuch nie posiada uszu; zwazyszy na zachlannosc kleru
                  otrzymujemy wytlumaczenie gluchoty koscielnej niemalze definicyjnie
                  ....
                  serdecznosci

                  K.R.
    • Gość: Logomat Re: * _ Co To Sa Uczucia Religijne, kolego Pit_B? IP: 212.160.128.* 19.08.03, 09:02
      curfa palant
      • Gość: pogromca pluszaka 'aaaa lee !!!' IP: *.echostar.pl 19.08.03, 09:11
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=7505229&a=7506216
      • Gość: Krzys52 Re: * _ Co To Sa Uczucia Religijne, kolego Pit_B? IP: *.proxy.aol.com 20.08.03, 17:23
        Gość portalu: Logomat napisał(a):

        > curfa palant
        .
        :::
        Wpisales sie oraz przedstawiles imponujaco. Powiedz jeszcze czy masz uczucia
        religijne.
        .
        K.P.
        • kolargol Krzysiu52, dlaczego kumplujesz sie z kaganen ? 20.08.03, 18:50
          Re: maja malenkie co nieco do powiedzenia.
          Autor: Gość: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au
          Data: 18-02-2002 11:21
          zarchiwizowany

          czort napisał(a):

          > juz bez nietolerancji. to jest zwykle skurwielstwo!!!
          nieludzkie!!! a co ma do
          > tego telewizja? ja telewizji nie ogladam od ponad
          trzech miesiecy.
          > kagan - z hiv-em masz racje - dzieki niemu wylazlo to
          gowno na swiatlo dzienne
          > swiata calego. bo to jezd gowno. tu sie z toba zgadzam.
          ale czlowiek jezd
          > czlowiekiem, nie bydleciem. kazdy czlowiek. bez
          wyjatku. badzcie ludzmi, to
          > wszystko.

          Bo mnie praktycznie tylko o HIV'a chodzi! Juz pisalem, ze
          w czasach
          przed-AIDSowskich ich tolerowalem, obrzydzenie mnie bralo
          do tego ich
          analnego seksu w kiblach, ale sobie mowilem "biedni,
          chorzy ludzie"...
          A teraz widze, ze oni chca dla swej przyjemnosci
          wszystkich zarazic AIDSem!
          Wlasnie australijskie ABC donioslo, ze znow wzrosla ilosc
          zachorowan na AIDS,
          bo pedaly sie pieprza coraz czesciej bez gumek! Do obozow
          ich, skrajnych
          egoistow, co chca nas wszystkich pozarazac AIDSem!
          Kagan. Osubaf.
          ==============

          • kolargol Czyzbys Krzysiu52 tez zwalczal pedalstwo ? 20.08.03, 18:51
            Czemu zwalczam pedalstwo!
            Autor: Gość: Kagan IP: *.013.dsl.mel.iprimus.net.au
            Data: 18-02-2002 01:20
            zarchiwizowany

            Obroncy pedalstwa twierdza, ze tacy jak ja, co sa
            przeciwko legalizacji
            zachowan homoseksualnych, boja sie, ze ich
            zalegalizwowanie zwiekszy
            dramatycznie ilosc pedalow, ze pedalstwo stanie sie wtedy
            niemalze norma, bo
            podobno "tak naprawde" to pedalow jest znacznie wiecej
            niz tzw. straight ludzie
            mysla. Ale tak naprawde, to wszelakich zboczencow
            seksualnych mamy w calej
            polulacji zaledwie kilka procent (definitywnie ponizej 5%).
            Pedalstwo jest najpopularniejsze z nich, stad zalozmy,ze
            2-3% mezczyzn to
            pedaly. Zalegalizowanie zachowan homoseksualnych zwiekszy
            ilosc pedalstwa z
            powiedzmy 2% do najzwyzej 3%. To b. duzy wzrost, bo o ok.
            50%, ale w skali
            calego spoleczenstwa znikomy!
            Nie uciekajcie wiec obroncy "zboczkow" z prawdziwego
            tematu! Tu chodzi o
            opanowanie epidemii AIDS, ktorej rozsiewca praktycznie
            jedynym sa pedaly!
            Uwazam, ze olbrzymia wiekszosc normalnych ludzi NIE moze
            byc terroryzowana
            przez niewielka, choc glosna i wplywowa mniejszosc
            zboczencow!
            Najwyzszy czas rozpoczac wojne przeciwko pedalskiemu
            terryzmowi! Zboczency do
            obozow reedukacyjno-resocjalizacyjno-terapeutycznych! Aby
            NIE rozsiewali wirusa
            HIV wsrod zdrowych, normalnych ludzi! Ja sie chce
            "ciupciac" naturalnie i bez
            strachu, ze zalapie AIDS'a! To jest moje demokratyczne
            prawo!
            Kagan
            Kagan


          • Gość: camrut Koralgol-terazJuzJestes kolegaTylkoKrzysia,tak ?! IP: *.echostar.pl 20.08.03, 18:56
            Koralgol-jestes niesprawiedliwy-moglbys tak podbijac moje watki?!

            To juz tylko teraz Krzys i Krzys?!
            Jak mozesz, wredny, niedobry, obrzydliwy, podly ty.
            ....
            smiertelnie obrazaona

            K.R.
            • Gość: Krzys52 Misiaczek. Pysiaczek. Prosiaczek? IP: *.proxy.aol.com 20.08.03, 19:02
              Gość portalu: camrut napisał(a):

              > Koralgol-jestes niesprawiedliwy-moglbys tak podbijac moje watki?!
              >
              > To juz tylko teraz Krzys i Krzys?!
              > Jak mozesz, wredny, niedobry, obrzydliwy, podly ty.
              > ....
              > smiertelnie obrazaona
              >
              > K.R.
              .
              .
              :::
              Kolargol zakochany jest we mnie po uszy (az mu sie futerko na uszach wlasnie
              zarumienilo z emocji) ale, dla pelni szczescia, potrzebuje mojego nawrocenia
              sie na droge cnoty, oraz nieobecnoci Kagana z Krakenem. Tych uwaza Kolargol za
              kamienie mlynskie ktore, uwiazane do mych stop, pociagna mnie prosto do piekla.
              I nad tym wlasnie rozpacza Kolargol.
              .
              Serdecznosci
              K.
              • kolargol Re: Misiaczek. Pysiaczek. Prosiaczek? 20.08.03, 19:42
                Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

                > Gość portalu: camrut napisał(a):
                >
                > > Koralgol-jestes niesprawiedliwy-moglbys tak podbijac
                moje watki?!
                > >
                > > To juz tylko teraz Krzys i Krzys?!
                > > Jak mozesz, wredny, niedobry, obrzydliwy, podly ty.
                > > ....
                > > smiertelnie obrazaona
                > >
                > > K.R.
                > .
                > .
                > :::
                > Kolargol zakochany jest we mnie po uszy (az mu sie
                futerko na uszach wlasnie
                > zarumienilo z emocji) ale, dla pelni szczescia,
                potrzebuje mojego nawrocenia
                > sie na droge cnoty, oraz nieobecnoci Kagana z Krakenem.
                Tych uwaza Kolargol za
                > kamienie mlynskie ktore, uwiazane do mych stop,
                pociagna mnie prosto do piekla.
                >
                > I nad tym wlasnie rozpacza Kolargol.
                > .
                > Serdecznosci
                > K.




                Dokladnie Krzysiu52 tak uwazam. Sam powinienes to
                wiedziec. Kazdy normalny czlowiek powie ci ze Kagan i
                Krkaken to kompletne bezmozgi. Moglbym ci przytoczyc
                wiele przylkadow na to ale nic do ciebie nie dociera. I
                to jest najbardziej zadziwiajace. Czasami sprawiasz
                wrazenie inteligentnego faceta ale to twoje kumplostwo z
                idiotami dyskwalifikuje cie na calej lini. O co tobie
                czlowieku chodzi ?
              • Gość: camrut _______Och!____________________________________ IP: *.echostar.pl 20.08.03, 20:57
                <didaskalia>
                ....
                chusteczka mokra od lez laduje na monitorze, przyklejajac sie tym bardziej
                mokrym rogiem tak, by trafic na nick Koralgol - zalewajac go mokra [nosowa]
                wydzielina (...)
                ....

                K.R.
                • kolargol Re: _______Och!__________________________________ 20.08.03, 21:04
                  Gość portalu: camrut napisał(a):

                  > <didaskalia>
                  > ....
                  > chusteczka mokra od lez laduje na monitorze,
                  przyklejajac sie tym bardziej
                  > mokrym rogiem tak, by trafic na nick Koralgol -
                  zalewajac go mokra [nosowa]
                  > wydzielina (...)
                  > ....
                  >
                  > K.R.


                  Jeszcze nie mozesz sie pozbierac po odkryciu prawdziwego
                  Kagana kumpla Krzysia52?
                  • Gość: camrut Re: _______Och!__________________________________ IP: *.echostar.pl 20.08.03, 21:14
                    kolargol napisał:
                    > Jeszcze nie mozesz sie pozbierac po odkryciu prawdziwego
                    > Kagana kumpla Krzysia52?
                    ....

                    Ty podly, wredny, obludny ty...jeszcze sie wykrecasz, udajesz,ze nie wiesz o
                    co chodzi?!
                    ....
                    Koralgol-jestes niesprawiedliwy-moglbys tak podbijac moje watki?!
                    To juz tylko teraz Krzys i Krzys?!
                    Jak mozesz, wredny, niedobry, obrzydliwy, podly ty.
                    ....
                    smiertelnie obrazaona
                    K.R.

                    ....
                    <didaskalia>
                    ....
                    chusteczka mokra od lez laduje na monitorze,
                    przyklejajac sie tym bardziej
                    mokrym rogiem tak, by trafic na nick Koralgol -
                    zalewajac go mokra [nosowa]
                    wydzielina (...)
                    ....



Inne wątki na temat:
Pełna wersja