Gość: torbiel
IP: *.acn.pl
18.08.03, 04:29
z zalem przyznaje, ze w kwestii internetu jestem lysa noga. ale korzystam z
niego duzo i widze coraz wiecej "dobrodziejstw". juz mi sie niechce nawet
wspominac jak przykladowo wchodzilem na strone jakiejs firmy, a tu mi jakies
cyce wyskakiwaly. ale to jest pikus przy gehennie jaka przezylem. otoz:
z racji swoich zainteresowan szukalem informacji o Holokauscie, obozach
koncentracyjnych, a w szczegolnosci o KL Auschwizt. przezylem prawdziwy
szok, gdy sie okazalo, ze polowa tych stron to dowcipy zerujace na dramacie
narodu Zydowskiego. Naprawde przy mojej wiedzy o tym co sie dzialo
przykladowo w Oswiecimiu (a ludzie czesto nie maja swiadomosci rozmiaru tego
wydarzenia, jego koszmarnego bestialstwa i dopiero dociera do nich to gdy
zglebia temat, albo gdy temat im sie zglebi) nie w smak mi bylo czytac co
zrobil Hans, i ilu wiezniow kazetu zmiesci sie do czegos. ja sie zastanawiam
czy cos takiego w ogole powinno byc dozwolone. mnie slow brakuje gdy mysle o
ludziach ktorzy robia takie strony, o ich swiadomosci kulturowej i
historycznej. to jest glupota. ale takiej glupcie mozna zakazac publikacji.