Prawda ideologiczna

01.02.08, 13:02
Moj kolega napisal ciekawy artykul.
Chcialabym go poddac pod dyskusje,jako,ze tresc nawiazuje do naszych
wczesniejszych polemik.

Prawda ideologiczna

"Lewicowi studenci i profesorowie rzymskiego uniwersytetu La
Sapienza agresywnymi działaniami skłonili Papieża do odwołania
wizyty w swojej uczelni. Najlepsze było uzasadnienie sprzeciwu:
Bo Papież wyznaje poglądy „konserwatywne, reakcyjne
i obskuranckie”."

"Ciekawe, że choć ludzie nie wiedzą nawet, czy pierwsza była kura
czy jajko, to ciemnotą nazywają pogląd, że Ktoś przewidział zarówno
kurę, jak i jajko. Chrześcijanie, szukając przez wieki odpowiedzi na
pytania naukowe, też błądzili, to prawda.
..próbowali z Biblii robić podręcznik do nauki biologii, fizyki,
historii i czegoś tam jeszcze. I dlatego szykanowali innych
chrześcijan, którzy chcieli wykazać, że coś tu się nie zgadza."

"Gdyby udowodniono, że Boga nie ma, pierwsi powinniśmy się z tym
zgodzić. Tylko że nikt tego nie udowodni, ani nawet nie przedstawi
sensownego argumentu. Z prostej przyczyny – bo Bóg istnieje. Nawet
lewacy z La Sapienzy nic na to nie poradzą. Ale koniecznie niech
próbują, byle nie metodą zatykania uszu."

Franciszek Kucharczak

calosc pod:

goscniedzielny.wiara.pl/index.php?grupa=6&art=1201527555&dzi=1104798052&katg=
    • rycho7 kosci zostaly rzucone, powiedzi maz o chudej zonie 01.02.08, 16:39
      opornik4 napisała:

      > Chcialabym go poddac pod dyskusje

      A o czym tu dyskutowac? Glupich nie sieja, sami sie rodza.

      > Z prostej przyczyny – bo Bóg istnieje.

      Roma locuta, causa finita.
      • opornik4 Re: kosci zostaly rzucone, powiedzi maz o chudej 01.02.08, 16:48
        rycho7 napisał:
        > A o czym tu dyskutowac? Glupich nie sieja, sami sie rodza.
        >
        Podziwiam glebie zlozonej przez Ciebie samokrytyki.

        • rycho7 Bog nie dal mi laski wiary 01.02.08, 16:54
          opornik4 napisała:

          > Podziwiam glebie zlozonej przez Ciebie samokrytyki.

          Ja musze dochodzic do prawdy w trudzie i znoju, Tobie podano Prawde
          Objawiona na zlotej tacy. Jak moglbym sadzic, zem madrzejszy od
          Ciebie?
          • qwardian Re: Bog nie dal mi laski wiary 01.02.08, 19:40
            rycho7 napisał:

            > Ja musze dochodzic do prawdy w trudzie i znoju...

            Przepraszam, ale ateistyczny światopogląd wyklucza możliwość kreacji
            w wyniku planowanego i organizacyjnie kierowanego procesu. Twój trud
            Rycho może się okazać daremny, bo akurat metody laboratoryjne w
            procesie kreacyjnym są równie agresywnie negowane a na codzień
            jesteśmy ich naocznymi świadkami. Co za przekora, prawda? Zamiast
            trudu i znoju powinieneś się Rycho podjąć obserwacją wyników
            loterii, wszelkiego rodzaju gier losowych i pasjansów, bo taka jest
            idea powstawania czegokolwiek z ateistycznego punktu widzenia.

            >Bog nie dal mi laski wiary

            Obawiam się, że taką łaską obdarzeni są bardzo nieliczni, nawet
            wśród dewocyjnych jak to nazywasz religiantów, jak matka Teresa z
            Kalkuty, ona sama nigdy nie uzyskała takiej łaski.
            • opornik4 Re: Bog nie dal mi laski wiary 01.02.08, 22:43
              qwardian napisał:

              >
              > Obawiam się, że taką łaską obdarzeni są bardzo nieliczni, nawet
              > wśród dewocyjnych jak to nazywasz religiantów, jak matka Teresa z
              > Kalkuty, ona sama nigdy nie uzyskała takiej łaski.

              Jezeli matka Teresa z Kalkuty,wytrwala w wiernosci Bogu do konca
              - znaczy to,iz miala bardzo duzo laski Wiary.
              Bowiem Wiara to nie dezodorant,nie zawsze trzeba ja czuc.
              • andrew2008 Ateizm to ciezka choroba psychiczna 01.02.08, 22:55
                Humanoid stal sie czlowiekiem ,kiedy osiagnal zdolnosc rozpoznania
                Boga. Archeologicznie znalazlo to wyraz w pojawieniu sie grobowcow ,
                ktore przygotowywaly do zycia po zyciu.
                Ateisci to niedorobki genetyczno - kulturowe. Maja oni deficyt
                zaawansowanego rozumowania abstrakcyjnego. Ateisci jak zwierzeta i
                schizophrenicy nadmiar rozumowania konkreidalnego.
                WSZYSTKIE ZWIERZETA TO ATEISCI
                Teisci powinni byc tolerancyjni dla niepelnosprawnego umyslowo
                ateistycznego bydla




              • qwardian Re: Bog nie dal mi laski wiary 02.02.08, 01:55
                > Jezeli matka Teresa z Kalkuty,wytrwala w wiernosci Bogu do konca
                > - znaczy to,iz miala bardzo duzo laski Wiary.

                Obawiam się że nie było jej dane otrzymać jej od Boga. Tak
                przynajmniej wynika z wypowiedzi, które przedstawiam poniżej:

                Były arcybiskup Kalkuty przez 12 lat trzymał w sejfie listy Matki
                Teresy do jednego z jej spowiedników. Pisała w nich, że nie czuje
                obecności Boga, a nawet powątpiewała w Jego istnienie. We wrześniu
                ukazały się w zbiorze "Mother Teresa: Come, Be My Light"Książka
                ukazala sie we wrześniu, w 10. rocznicę śmierci Matki Teresy z
                Kalkuty. To zbiór listów do jej spowiedników i przełożonych pisanych
                przez 66 lat. W Kalkucie to teraz delikatny temat. Siostry
                Misjonarki Miłości odsyłają do postulatora procesu kanonizacyjnego
                o. Briana Kolodiejchuka - do Nowego Meksyku. Albo do oficjalnego
                oświadczenia następczyni Matki Teresy, siostry Nirmali. Na rozmowę
                zgadza się 82-letni były arcybiskup Kalkuty Henry Sebastian D'Souza,
                który z Matką Teresą współpracował od 1972 r., i który przewodniczył
                mszy na jej pogrzebie dziesięć lat temu.

                "Wiedział biskup o tym, że przez 50 lat Matka Teresa męczyła się, że
                pisała "cisza i pustka jest tak wielka, że patrzę i nie widzę,
                słucham i nie słyszę "? Albo: "Mówią mi, że Bóg mnie kocha, a w
                rzeczywistości ciemność, chłód i pustka są tak wielkie, że nic nie
                trafia do mojej duszy. Czy popełniłam błąd poddając się ślepo
                wezwaniu Najświętszego Serca?"
                • januszcz Re: Bog nie dal mi laski wiary 02.02.08, 17:31
                  www.przekroj.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1829&Itemid=50
                  =============
                  Oto prawda o błogosławionej oszustce...

                  J.
                  • ariadna-enta Re: Bog nie dal mi laski wiary 02.02.08, 17:44
                    sadystka ,opętana,malwersantka.
                    artykuł z rodzaju "odkrywamy szokująca prawdę"
                    wszystko rozumiem ,ale dorabianie komuś za wszelką cenę złej gęby
                    mnie mierzi.
                    • andrew2008 Bog nie dal ci laski wiary ani mozgu. 02.02.08, 18:10
                      Tak , dorabianie twarzy dobrym a nawet swietym ludziom to ponura
                      groteska wspolczesnosci. Wszystko po to, aby nie bylo nawet cienia
                      pozytywnego wzoru dobroci dla biednego skolatanego czlowieka XXI
                      wieku. Gdzie sa miliony Matki Teresy ? pyta Stern.
                      Wiadomo gdzie. Swieta miala Maybaha, helikopter i Palac. Caly czas
                      spedzala w palacu na Hawajach a czarna robote robila za nia Hinduska
                      sobowtor. Kropka w kropke jak Ojciec Rydzyk, ktory odkupil Maybacha,
                      helikopter, odrzutowiec i palac na Hawajach od swietej Terresy.
                      Obecnie Tadeusz Rydzyk tez zatrudnia podcharakteryzowanego sobowtora
                      do czrnej roboty. Jest nim Jerzy Urban.
                      • qwardian Re: Bog nie dal ci laski wiary ani mozgu. 02.02.08, 21:37
                        „Matka Teresa, gdzie są jej miliony?”.

                        Ścierwojady ze Sterna chcą przekroczyć kolejną granicę absurdu.
                        Wiecie te magazyny są drogie, można sobie spokojnie odpuścić
                        szmatławca z listy pozycji po które warto sięgać.
                    • januszcz Re: Bog nie dal mi laski wiary 03.02.08, 00:40
                      ariadna-enta napisała:

                      > sadystka ,opętana,malwersantka.
                      > artykuł z rodzaju "odkrywamy szokująca prawdę"
                      > wszystko rozumiem ,ale dorabianie komuś za wszelką cenę złej gęby
                      > mnie mierzi.
                      ==============
                      A robienie z oszustki anioła już nie mierzi?
                      Skąd wiesz komu w tej sprawie należy wierzyć?
                      Pytasz ducha świętego?

                      J.
                      • andrew2008 Bog nie dal ci mozgu , madrosci, talentu i wiary 03.02.08, 00:55
                        Ja sie pytam ducha swietego . a ty swego osbistego diabla.
                        Janu-szczyl , wyjasnij mnie ateistyczny paradox.
                        Dlaczego , czlowiek ktory nie wierzy w Boga i nie wierzy w swietych,
                        szczy z histerii i ekscytacji w ateistyczne majtki na temat Matki
                        Teresy. Jak nie wierzysz to powinno cie to gowno obchodzic.
                      • ariadna-enta Re: Bog nie dal mi laski wiary 03.02.08, 01:00
                        a TY skąd masz pewnośc,że była ozsustką? bo tak napisali?
                        od kiedy wierzysz we wszystko co w gazetach piszą.

                        • januszcz Re: Bog nie dal mi laski wiary 03.02.08, 09:46
                          ariadna-enta napisała:

                          > a TY skąd masz pewnośc,że była ozsustką? bo tak napisali?
                          > od kiedy wierzysz we wszystko co w gazetach piszą.
                          >
                          ===============
                          Jest wiele źródeł potwierdzających opisane fakty. Mogę przytoczyć linki. Ja
                          pytałem o Twoje źródła i odpowiedzi nie dostałem.

                          J.

                          PS. Pewności nie mam za to wątpliwości mnóstwo. Ty masz pewność więc chciałbym
                          wiedzieć z czego ta pewność wynika.
                          • ariadna-enta Re: Bog nie dal mi laski wiary 03.02.08, 13:33
                            gdzie napisałam ,że mam pewność?
                            jestem po prostu sceptyczna co do takich rewelacji.
                            • januszcz Re: Bog nie dal mi laski wiary 03.02.08, 14:33
                              ariadna-enta napisała:

                              > gdzie napisałam ,że mam pewność?
                              > jestem po prostu sceptyczna co do takich rewelacji.

                              ===========
                              Ja wiem jedno, że nie ma dymu bez ognia, że osoby piszące nieco inaczej niż
                              oficjalna kościelna propaganda. Szczególnie zakonnica, która była przez lata
                              bardzo blisko tych spraw i która pozostała osobą wierzącą a jednak nie bała się
                              dać świadectwa prawdzie. Czemu miałbym nie dać wiary jej rewelacjom? Z opowieści
                              owej zakonnicy wynika, że nasza "bohaterka" była okrutną staruchą, która
                              uważała, że cierpienie podoba się bogu i nie dawała pieniędzy na środki
                              uśmierzające ból. Trzeba było wielkiej odwagi by stanąć pod prąd opinii
                              większości, która uważała, że dając pieniądze na ośrodek może już nie
                              interesować się tym na co te pieniądze idą. Wtedy był "trynd" na świętość tej
                              staruszki i większość jak to większość, postępowała bezrefleksyjnie.

                              www.geocities.com/humanizm_w_polsce/Zbrdn.htm

                              J.
                              • andrew2008 Bog nie dal ci laski rozumu 03.02.08, 14:59
                                To jest typowe dla ateistycznego zwichniecia mozgowego - ateista
                                dostrzega tylko szatana wokol siebie. Ateista widzi wokol siebie
                                tylko oszustwo, zlo i brzydote. Dlatego tak wielu ateistow popelnia
                                samobojstwo.
                                Czlowiek wierzacy w odroznieniu do hominida, posiada zdolnosc
                                rozpoznania Boga. Ateista dostrzega i akceptuje Boga wokol siebie -
                                -dobro , piekno i swietosc.

                              • ewa8a Re: Bog nie dal mi laski wiary 03.02.08, 18:40
                                Nie dziw się takim reakcjom. Jeśli ktoś przez lata chodzi w aureoli
                                chwały i wytrwale buduje swój wizerunek na ogół jest bezkrytycznie
                                akceptowany. Ja sama uległam kiedyś czarowi matki – malwersantki.

                                • andrew2008 Re: Bog nie dal mi laski wiary 04.02.08, 00:22
                                  CZy ja ulegam czyjemus czarowi? Ufam Bogu, swej inteligencji, swej
                                  wiedzy i swemu sercu i mam WLASNA opinie - cos czego zykly
                                  smiertelnik XXI wieku nie posiada.
                                  Siostra malwersantka? ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha,ha
                                  No dawno mnie tak ktos tak nie rozbawil- chyba sie ze*sr*am ze
                                  smiechu.
                                  uuuuups - too late.
                                  • andrew2008 Modlmy sie do blogoslawionej siostry Teresy 04.02.08, 08:47
                                    Modlmy sie do blogoslwionej siostry Teresy z Calcutta
                              • opornik4 Re: Bog nie dal mi laski wiary 04.02.08, 00:14
                                januszcz napisał:
                                > Wtedy był "trynd" na świętość tej
                                > staruszki i większość jak to większość, postępowała
                                bezrefleksyjnie.
                                > www.geocities.com/humanizm_w_polsce/Zbrdn.htm
                                >
                                Nie zdziwilo mnie swiadectwo bylej zakonnicy.
                                Na ogol,gdy ludzie zrywaja z jakims zwiazkiem,
                                zgromadzeniem,Kosciolem - zadko kiedy potrafia o powyzszym dobrze
                                mowic.
                                Czuja sie rozczarowani,sa przepojeni gorycza.
                                Zycie kaplanskie,czy zakonne nie jest sielanka - to trudna droga,
                                na ktorej moga wytrwac tylko ci,ktorzy sa autentycznie w Bogu
                                rozmilowani.
                                Swietosc,nie polega wcale na jakiejs niezwyklosci,
                                to po prostu bezwarunkowe oddanie sie Temu,ktory wola i wierne
                                trwanie przy nim,az do konca
                                - bez wzgledu czy sie czuje Jego obecnosc,czy nie.
                                swietosc,to zaufanie i zawierzenie Bozej Milosci.

                                Matka Teresa odczytala,iz jej powolaniem jest posluga ubogim
                                i realizowala to w miare swoich ludzkich mozliwosci.Na pewno
                                popelniala bledy,
                                bo bez grzechu byly tylko dwie osoby na Ziemi
                                - Jezus i jego Matka.

                                Jednak wierze,iz Teresa z Kalkuty,czynila co mogla,aby ulzyc
                                biedakom.Jej zadaniem bylo umozliwic im godna smierc,nie leczenie.
                                Szpitale prowadza inne zgromadzenia.

                                Teoretycznie,Matka za zebrane pieniadze mogla wybudowac nowoczesny
                                szpital w Kalkucie.
                                Tak,mogla - zapewnic leczenie pewnej czesci chorych,a pozostali
                                nadal by umierali na ulicach.
                                Zarzuca sie jej,ze nie podawala srodkow
                                przeciwbolowych,prawdopodobnie ich nie miala.
                                W opisanych przypadkach,chorzy w jej hospicjum potrzebowali
                                prawdopodobnie morfiny,a ta dosc trudno zdobyc.Nie chodzi tu nawet
                                o koszty,ale o dostepnosc do narkotyku.
                                [Wiem co mowie,mialam matke umierajaca na raka
                                (lata 80-te,w Polsce.Widzialam jak cierpi i bylam
                                bezsilna.Pielegniarka przychodzila dwa razy dziennie,pozniej moglam
                                wolac pogotowie.Zanim przyjechali,chora tak krzyczala,ze bylo ja na
                                parterze slychac(mieszkalismy na Vp.),a mimo to
                                nie pozostawiono nam zastrzykow w domu.]

                                Jezeli miasto Kalkuta jest naprawde bogate i dobrze prosperuje -
                                dlaczego jego wladze nie zajmuja sie (wlasnymi przeciez)ubogimi?

                                Twierdzenie,iz Matce Teresie chodzilo tylko o zapewnienie ludziom
                                katolickiej smierci - jest idiotycznym.Wszyscy misjonarze w Indiach
                                moga
                                bowiem o Bogu swiadczyc tylko swoja posluga,
                                nie wolno im uprawiac prozelityzmu.

                                W rozmowie p.Hitchen przyznaje,ze za zebrane datki Matka otworzyla
                                placowki swojego Zgromadzenia
                                w 120 krajach swiata.Twierdzi,ze sa to "dogmatyczne instytucje
                                religijne".
                                I to go chyba najbardziej boli - "fundamentalizm" Matki,a wiec jej
                                moralne zasady,ktore wyplywaja przeciez z Nauki Ewangelii.
                                Ta Nauka,jest przyjmowana przez wszystkich uczniow Chrystusa,nie
                                tylko katolikow.

                                Patrzcie go,liberal sie znalazl.
                                Ciekawi mnie,na co przeznacza kase zarobiona na pisaniu swoich
                                paszkwili?

                                W Niemczech,skrajne ubostwo materialne wystepuje niezwykle zadko.
                                A jednak Siostry Milosierdzia sa tu
                                bardzo potrzebne.Nie zajmuja sie chorymi,ani umierajacymi
                                - poslugujac ubogim,przywracaja im nadzieje,niektorzy dzieki im
                                spotykaja Boga,
                                inni podnosza sie tylko ze swojego upadku (najczesciej,podopiecznymi
                                sa narkomani
                                i alkoholicy) - powracajac do spoleczenstwa.
                                Jak juz pisalam,zakonnice prowadza zycie wiecej niz skromne i wcale
                                nie musza udawac biednych,bo takimi sa.
                                Z zebranych srodkow otwiera sie nowe domy
                                - bowiem ludzkiej "nedzy" nigdy dosyc.

                                Jestem pewna,iz osoby pokroju Hitchens'a chcieli
                                by nam odebrac to co jest naprawde wzniosle,
                                w zamian dajac blyszczaca tandete.
                                Wlasnie to,co Jan Pawel II nazwal "kultura smierci".

                                Kazdy z nas jest wolny,moze wybrac to co mu najbardziej odpowiada.
                                Ja,opowiem sie jednak za stara,zniszczona zyciem,
                                ale oddana Bogu i ludziom Zakonnica
                                - a nie za plastykowa ikona popkultury,ksiezna Diana.
                      • benek231 Re: Bog nie dal mi laski wiary 03.02.08, 04:34
                        >>Dziewczyna czuje - odpowiadam skromnie -
                        A gawiedź wierzy głęboko;>>
                  • opornik4 Re: Bog nie dal mi laski wiary 02.02.08, 18:22
                    januszcz napisał:

                    > www.przekroj.pl/index.php?
                    option=com_content&task=view&id=1829&Itemid=50
                    > =============
                    > Oto prawda o błogosławionej oszustce...
                    >
                    Przeczytalam artykul o matce Teresie.
                    Wlasciwszym miesjcem jednak na umieszczenie tych bzdur bylo by NIE.
                    Biografie zakonnicy znam z literackich opracowan.
                    Natomiast do dzis przed oczami mam relacje telewizyjne z jej
                    pogrzebu.
                    Rozpacz wielu biedakow i szacunek ze strony
                    indyjskich wladz oddawanych zmarlej.
                    Znam takze jej Siostry Misjonarki,zarowno
                    w Polsce,jak i Niemczech.
                    Spedzilam w ich domach troche czasu.
                    Zakonnice zyja w skrajnym ubostwie,tak jak ich podopieczni.Na
                    wlasnosc maja tylko bielizne osobista i habit (sari).
                    Osmiele sie powiedziec,iz w Niemczech zyja biedniej,anizeli tutejsi
                    ubodzy.
                    Mieszkaja po kilka osob,w niedogrzewanych
                    pokojach.Otrzymane produkty,najpierw oddaja
                    potrzebujacym,same odzywiaja sie wiecej niz skromnie.

                    Spodziewam sie,ze podobne w/w artykuly
                    pod adresem Jana Pawla II,tez sie wkrotce pokaza na medialnym rynku.
                    Po prostu,sa pewne grupy spoleczne,ktorych jedyna droga
                    do osiagniecia sukcesu - jest deptanie wszystkiego co dobre i piekne.
              • absztyfikant Re: Bog nie dal mi laski wiary 02.02.08, 01:59
                Dezodorantow uzywa sie zeby nie smierdziec smile Ateizm to taki dezodorant wlasnie.
                W przeciwienstwe do wiary, ktora w kazdej odmianie jest odmiana agresywnych
                perfum. Sa oczywiscie lepsze i gorsze perfumysmile Ja uzywam bezzapachowych
                antyperspirantowtongue_out
                • vicky17 Re: Bog nie dal mi laski wiary 02.02.08, 16:54
                  absztyfikant napisał:

                  > Dezodorantow uzywa sie zeby nie smierdziec smile Ateizm to taki dezodorant wlasnie
                  > .
                  > W przeciwienstwe do wiary, ktora w kazdej odmianie jest odmiana agresywnych
                  > perfum. Sa oczywiscie lepsze i gorsze perfumysmile Ja uzywam bezzapachowych
                  > antyperspirantowtongue_out
                  >

                  poniewaz uzywasz bezzapachowy to wlasnie niestety wydajesz odor. wiesz jak to
                  mowia :nie wystarczy walic na sie perfumy gdyz od czasu do czasu trza wziac
                  prysznic.

                  milego dnia helenko,ale widze,ze na kacu masz kiepskie pomysly,plugawy styl a
                  jeszcze glupsze riposty. przyczyna musi byc zly dezodorant albo niedostosowany
                  do typu problemow skory ,ktore miewasz.
                  • ariadna-enta Re: Bog nie dal mi laski wiary 02.02.08, 17:04
                    rachelka co tam za wielką wodą?.)
                    • vicky17 Re: Bog nie dal mi laski wiary 02.02.08, 17:09
                      ariadna-enta napisała:

                      > rachelka co tam za wielką wodą?.)

                      same shit all over. nie ma sniegu ani na lekarstwo,ale phil zobaczyl swoj cien a
                      jaki to zobacz sama u mnie i sie ucieszsmile
                      • ariadna-enta Re: Bog nie dal mi laski wiary 02.02.08, 17:17
                        to za 6 tygodni wiosna
                        hurraaa.))
                        zaraz mi się jeden film przypommiał.)
                        • vicky17 Re: Bog nie dal mi laski wiary 02.02.08, 17:21
                          ariadna-enta napisała:

                          > to za 6 tygodni wiosna
                          > hurraaa.))
                          > zaraz mi się jeden film przypommiał.)

                          no wlasnie i to mnie martwismile
                          • ariadna-enta Re: Bog nie dal mi laski wiary 02.02.08, 17:35
                            a ja czekam az w końcu będzie ciepło
                            i będzie można chodzić w krótkim rękawku i lekkich butach.
                            Nie znoszę zimy,jesieni jeszcze bardziej.))
          • ada08 Laska wiary :-) 01.02.08, 21:01
            To może dobrze, Rychu, że Bóg nie dał Ci tej laski. Bo gdyby Ci dał,
            to może byś chodził "w trudzie i znoju" i okładał tą laską różnych
            takich!

            Przepraszam, że się wtrącam w poważną dyskusję, ale rozśmieszyła
            mnie ta laska smile
            a.
            • rycho7 Re: Laska wiary :-) 02.02.08, 15:51
              ada08 napisała:

              > rozśmieszyła mnie ta laska smile

              Mnie tez. Dlatego sie tym posluguje. Panabozia Wszechmogacy a skapi.
              Widocznie chce mnie doswiadczyc jak Hioba swa nielaskawoscia.
              Ciekawe kto kogo przetrzyma.

              > Przepraszam, że się wtrącam w poważną dyskusję

              Niewatpliwie jest bardzo powazna. Bog istnieje, wiec co z tego
              wynika dla ateistow. Nie musisz przepraszac. Jest za co?
          • opornik4 Re: Bog nie dal mi laski wiary 01.02.08, 22:39
            rycho7 napisał:
            > Ja musze dochodzic do prawdy w trudzie i znoju, Tobie podano
            Prawde
            > Objawiona na zlotej tacy. Jak moglbym sadzic, zem madrzejszy od
            > Ciebie?

            Nikt mi Prawdy na "zlotej tacy" nie podal.
            Dochodzilam jej sama,metoda roznorakich eksperymentow,bolesnych
            czasami - ale warto bylo.
    • wikul Re: Prawda ideologiczna 01.02.08, 21:00
      Ryzykowny temat podjęłaś. Szkoda czasu, tu wszyscu są przekonani
      o swojej racji.
      • marouder.eu Ja nie jestem, alisci jestem... 01.02.08, 21:11
        ...moze do jednego przekonany w warstwie "czynnosciowej", mianowicie do tego, ze
        kazdy neofityzm jest chorobliwym zawezeniem pola swiadomowsci, wobec tego nie
        bede z Opornicka rozmawial, bo musial bym rozmawiac z jej nerwicami, z jej
        kompulsjami etc. a nie mam na to najmniejszej ochoty.
    • leje-sie Twój kolega 01.02.08, 21:34
      kłamie już w pierwszym słowie artykułu zatytułowanego "Prawda".

      Wróżę mu wspaniałą karierę w "Jęku Prawdziwego Polaka", "Wyciu Prawicowym",
      "Obłędzie Katolickim" i "Szczuciu Narodowym".

      Dodatkowym walorem tekstu jest porażająca nieporadność językowa i fałszywa
      argumentacja.
      • marouder.eu Uwaga! 01.02.08, 21:49
        Poniewaz Opornicka wielokrotnie podkreslala jak wiele moze oraz, ze jest ciezko
        chora uprasza sie o niedeaznienie!
      • opornik4 Re: Twój kolega 01.02.08, 22:50
        leje-sie napisał:

        > kłamie już w pierwszym słowie artykułu zatytułowanego "Prawda".
        >
        W ktorym, dokladnie?

        >Dodatkowym walorem tekstu jest porażająca nieporadność językowa i
        fałszywa argumentacja.

        To juz jest kwestia czytelniczego gustu.
        Jednym bedzie sie podobala Frankowa "falszywa argumentacja",
        innym "prawda" pisana przez Urbana.
        • leje-sie Re: Twój kolega 02.02.08, 14:08
          > > kłamie już w pierwszym słowie artykułu zatytułowanego "Prawda".
          > >
          > W ktorym, dokladnie?

          Pzrecież napisałem: "w pierwszym". Dokładniej nie można.

          Skąd wie, że lewicowi? Potrafi to udowodnić?

          Na czym polegała agresywność działań. Pobili kogoś, czy co?

          Nie z powodu „poglądów konserwatywnych, reakcyjnych
          i obskuranckich”.

          Powodem była obrona i pochwała kościelnego wyroku wydanego na Galileusza zawarta
          w jednym z artykułów ówczesnego Josepha Ratzingera. Była to jednocześnie obrona
          i pochwała KK jako ostatecznego arbitra w sporach naukowych. Od wyroków KK nie
          przysługuje apelacja, albowiem są one słuszne i niepodlegające dalszej dyskusji.

          "Lewicowi studenci i profesorowie rzymskiego uniwersytetu La
          Sapienza agresywnymi działaniami skłonili Papieża do odwołania
          wizyty w swojej uczelni. Najlepsze było uzasadnienie sprzeciwu:
          Bo Papież wyznaje poglądy „konserwatywne, reakcyjne
          i obskuranckie”."

          "Gdyby udowodniono, że Boga nie ma, pierwsi powinniśmy się z tym
          zgodzić."

          Dowodu na nieistnienie czegokolwiek nie można przedstawić. Nie można przedstawić
          dowodu na nieistnienie Jahwe, Zeusa, Quetzalcoatla, strzyg, zmór, rusałek,
          utopców itd.

          Dlaczego takiego dowodu nie można przedstawić? Odsyłam do lektur.

          Ale - z braku dowodu na nieistnienie nie wynika dowód na istnienie Jahwe, Zeusa,
          Quetzalcoatla, strzyg, zmór, rusałek, utopców itd. W tym zawiera się fałszywość
          stwierdzenia: " Tylko że nikt tego nie udowodni, ani nawet nie przedstawi
          sensownego argumentu. Z prostej przyczyny – bo Bóg istnieje."


          "To juz jest kwestia czytelniczego gustu.
          Jednym bedzie sie podobala Frankowa "falszywa argumentacja""

          Nie, to nie sprawa gustu. Dawanie fałszywego świadectwa, to grzech. Oszukiwanie
          czytelników "Gościa Niedzielnego" jest wstrętne.
          • andrew2008 Fantacje ateistyczne SAMO-powstania zycia ikosmosu 02.02.08, 15:04
            Sa tylko dwie mozliwosci:
            1) SAMO-powstanie Kosmosu i SAMO-powstanie zycia biologicznego
            2) Kreacja Kosmosu i Kreacja zycia biologicznego.
            Nie ma zadnego naukowego dowodu na SAMO-powstanie Kosmosu i
            nie ma zadnego naukowego dowodu na SAMO-powstanie zycia
            biologicznego.
            Czyli w chwili obecnej Teizm i Ateizm sa absolutnie rownouprawnione
            jako Wiara.
            Ateizm to fanatyczna wiara ateistycznej sekty zaslepionych ateistow .
            Ateisci posuneli sie do antynaukowosci i falszowanie nauki, aby
            uwiarygodnic swoje ateistyczne fantazje o SAMO-powstaniu Kosmou i
            SAMO-powstaniu zycia biologicznego.
            • qwardian Re: Fantacje ateistyczne SAMO-powstania zycia iko 02.02.08, 17:03
              > Nie ma zadnego naukowego dowodu na SAMO-powstanie Kosmosu i
              > nie ma zadnego naukowego dowodu na SAMO-powstanie zycia
              > biologicznego.
              > Czyli w chwili obecnej Teizm i Ateizm sa absolutnie rownouprawnione
              > jako Wiara.

              Gdybym stwierdził Leonardzie, że samolot do którego wsiadasz powstał
              w wyniku działania przypadkowych praw natury, to:

              A.)zamknięto by mnie w zakładzie psychiatrycznym
              B.)na wszelki wypadek nikt by nie wszedł do tego samolotu
              C.)zamknięto by mnie na celowe sianie paniki i łamanie rygorów
              antyterrorystycznych.

              Rozpatrywanie czegokolwiek w kategoriach samopowstania jest istotnie
              brakiem logicznego myślenia i czystym absurdem.
              Dlatego nie mogę się zgodzić na równe traktowanie Teizmu i Ateizmu.
              Ten drugi oparty jest na loterii. To tak jakbym codziennie chodził
              do kiosku z totolotkiem zamiast do pracy, żeby zasilić kieszenie
              świeżą gotówką potrzebną na przeżycie. Po miesiącu bym nie żył. Taki
              sam jest rezultat światopoglądu ateistów. Prawidłowym wynikiem ich
              rozumowania byłaby nieunikniona śmierć.
          • opornik4 Re: Twój kolega 02.02.08, 16:46
            leje-sie napisał:
            > Powodem była obrona i pochwała kościelnego wyroku wydanego na
            Galileusza zawarta
            > w jednym z artykułów ówczesnego Josepha Ratzingera. Była to
            jednocześnie obrona
            > i pochwała KK jako ostatecznego arbitra w sporach naukowych.
            Od wyroków KK nie
            > przysługuje apelacja, albowiem są one słuszne i niepodlegające
            dalszej dyskusji.


            W temacie :"Benedykt XVI ma wrogi stosunek do nauki."
            - napisalam:
            "Szkoda,ze nikt z tutejszych "madrali" nie sprawdzil,co tak naprawde
            powiedzial onegdaj kard.Ratzinger.

            Kardynal odniosl sie krytycznie do agnostyczno-sceptycznego filozofa,
            P. Feyerabenda,ktory napisal:«W czasach Galileusza Kościół pozostał
            o wiele bardziej wierny rozumowi niż sam Galileusz. Proces przeciw
            Galileuszowi był rozsądny i sprawiedliwy».

            Nastepnie skomentowal powyzsze:"Byłoby jednak czymś absurdalnym
            konstruować na podstawie tych twierdzeń jakąś pospieszną
            apologetykę. Wiara nie rośnie dzięki resentymentom i przez
            odrzucenie racjonalności, ale przez jej fundamentalne przyjęcie
            i wpisanie jej w racjonalność jeszcze większą”."

            Czyli,przypisano papiezowi slowa,ktorych wcale nie wypowiedzial.
            No coz,kazda metoda jest dobra by "dolozyc" Kosciolowi.
            Do pozostalej tresci Twojego postu odniose sie pozniej.



            • opornik4 Re: Twój kolega 02.02.08, 17:56
              leje-sie napisał:
              "Nie, to nie sprawa gustu. Dawanie fałszywego świadectwa, to grzech.
              Oszukiwanie czytelników
              "Gościa Niedzielnego" jest wstrętne."

              Na poczatek male wyjasnienie.
              Artykul Franka jest felietonem,a w tej formie literackiej,
              w przeciwienstwie do np.reportazu
              - autor ma prawo do uzycia sarkazmu,ironiii
              i subiektywnej oceny pewnych zdazen.
              O tym,iz "protestujacy" wystepowali pod szyldem laickiej
              lewicy,informowaly rowniez liberalne media.
              Natomiast redaktor naczelny "La Repubblica" (pisma malo przychylnego
              papiestwu
              i Kosciolowi)wyrazil przekonanie,ze - odwolana papieska wizyta
              bedzie miala powazne skutki
              dla dyskusji o granicach swieckosci oraz relacji Kosciola z panstwem.
              "Do wczoraj bylismy krajem tolerancyjnym,
              cos w dramatyczny sposob peklo na oczach calego swiata.To tak,jakby
              madrosc "la sapienza"
              (nazwa uniwersytetu)zrezygnowala ze swojej misji i swoich obowiazkow
              zamykajac sie
              w gescie nietolerancji."

              Nie mozna przedstawic zarowno dowodu na istnienie,jak i nieistnienie
              Boga - to prawda.
              Ale roznica miedzy ateistami,a osobami wierzacymi w Boga - polega na
              tym,ze my nie upieramy sie przy twierdzeniu,ze prawdziwe jest tylko
              to co sie da dotknac,zobaczyc.
              Przeciez na ogol wszyscy wierza,iz czlowiek postawil swoja stope na
              Ksiezycu,mimo,ze nie widzieli tego osobiscie.
              Przyjmujemy jako oczywistosc teorie Einsteina,
              choc ani jej nie rozumiemy,ani nie potrafimy udowodnic.
              My,ludzie Wiary doswiadczamy niejako "empirycznie"obecnosci Boga w
              naszym zyciu.
              Ja Go spotkalam na swojej drodze.Dal mi sie poznac w sposob
              namacalny,bardziej niz gdybym Go zobaczyla oczami.
              To Jego Milosc sprawila,ze diametralnie odmienilo sie moje zycie.
              Z osoby skrajnie egoistycznej,dbajacej tylko aby mi bylo dobrze,nie
              liczacej sie z nikim
              i niczym - stalam sie darem dla drugiego czlowieka.
              Jest to widocznym dla wszystkich,ktorzy znali mnie przed laty i
              widza dzisiaj.

              Mojego kolegi,nigdy nie przylapalam na gloszeniu przeinaczonych
              faktow,natomiast Urbana czesto.
              Ten ostatni uprawia swoista sofistyke,czyli male ziarenko
              prawdziwego wydarzenia,przystraja duza doza klamstwa.
              Poza tym Franek kocha ludzi - Urban nimi gardzi,czego liczne dowody
              daje
              w zamieszczonych tekstach swojego tygodnika


    • benek231 Czy z Qwardianem i Andrew nadajesz juz z Nieba? 02.02.08, 17:43
      Czyzby nie dopuszczono was przed oblicze Pana?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja