v_2
22.02.08, 09:54
... a raczej Sikorskiego ministra ( nie mylić z wodzem naczelnym
generałem W. Sikorskim na którego Sikorski minister pozuje ). Otóż
puszenie wię w/w jakoby Amerykanie kuląc ogon przystali na jego
warunki okazało się zwykłym pieprzeniem. Jak donosi ( inna sprawa,
że znakomite słowo w odniesieniu do GW ) Amerykanie oalali pana
ministra.... Okrzyczana poprawa stosunków prawdopodobnie dotyczy
stosunków ale intymnych Sikorskiego z jakąś damulką w
Waszyngtonie....