dachs
26.08.03, 16:32
(Fragmenty bedacej w przygotowaniu monografii: "Drogi kretynstwa polskiego,
rzecz o oszolomstwie na uchodztwie" )
Publicystyka K52, będąca obroną polskości przed wplywami kosciola, jest
czescia wielkiej batalii z prowokacją, którą KK rozpętal pod
hasłem "Konkordat". To było groźne porozumienie, gdyż nosiło pozory
konkretności i zostało poparte potworną ofensywą światowej propagandy
katolickiej i serwilistycznie przyjęte przez renegackie władze III
Rzeczypospolitej. I zapytajmy, jakby się potoczyła ta batalia o uratowanie
polskiej świadomości i dobrego imienia polskiego narodu, gdyby nie było K52,
już znanego, już popularnego obrońcy polskości i pogromcy katolickich
szermierzy antypolonizmu? K52 napisał 5000 postow i wszystko stało się jasne.
Prowokacja z konkordatem przepadła w zgiełku wydarzeń historycznych, ale
przepadła w taki sposób, że na wierzchu została prawda polska.
(...) Chciałbym zwrócić uwagę na niezwykły warsztat pisarski K52. Krzysio
pisze (...) zawsze w sposób udokumentowany i w tym trzeba w nim widzieć
mistrza erudyki faktograficznej i dokumentacyjnej. Kretyn ma po prostu pamięć
komputerową. Jego teksty są podparte setkami odnośników do źródeł, cytatów,
bibliografii, a więc za tym, co pisze, znajduje się potężne zadplecze
dokumentacyjne. I co więcej - takze i podplecze ma on zawsze natychmiast
przygotowane. Niejednokrotnie z podziwem obserwowałem, że gdy strona
katolicka podjęła jakiś atak w jakimś nowym temacie, to K52 miał natychmiast
odpowiedź bogatszą i 10 razy bardziej udokumentowaną niż zawierał to ów atak,
a więc oznacza to niezwykłą mobilność tego arsenału intelektualno-
dokumentacyjnego, na którym pracuje ten uczony.
Toteż z K52 w polemice nikt nie wygra, czego przykładem było ostatnie
spotkanie na FA, gdy strona katolicka (...) smiertelnie znudzona
nie nie miała juz sily odpowiedzieć na fakty przekrecane przez K52.
(...) Polskojęzyczna "Gazeta Wyborcza" opisała ten incydent, dając tytuł,
który miał obrazić kretyna: “Krzys52, właśnie ten Krzys52”. Powtórzmy, ale z
szacunkiem, uznaniem i wdzięcznością: “Krzys52, właśnie ten Krzys52!”
Dobrze, że mamy w naszym gronie agresora Krzysia52. Czytajmy jego posty i
kupujmy te posty.