Czy należy zmuszać ludzi do tolerancji???

30.12.01, 16:40
Czy uważacie, że kogoś kto nie lubi innej rasy, nacji itd. należy przymuszać do
jej "kochania"? Czy pracodawca nie ma prawa do nie zatrudnienia np. kobiety
albo murzyna tylko dlatego że mu się nie podoba? Bo ja uważam że powinien je
mieć...
Przecież w końcu to jest np. jego firma , on ją zbudował czy też wyłożył
kapitał.
Zmuszając ludzi do czegoś nigdy ich nie zmienimy, Taki pracodawca musi
zrozumieć, że jak nie zatrudni fachowca tylko ze względu na płeć albo kolor
skóry to nie pomnoży swego kapitału!
Co wy sądzicie na ten temat?
    • Gość: Stoik Re: Czy należy zmuszać ludzi do tolerancji??? IP: *.toya.net.pl 30.12.01, 17:05
      Drogi Torquemado,
      całkowicie sie z Tobą zgadzam. Tolerancji nie da się wymusić ani nauczyć jej
      teoretycznie. Tolerancji bierze się z poznania i zrozumienia. Dlatego wszelkie
      przepisy nakazujące zatrudnianie kogoś są błędne. Gdybyś jednak przypadkiem
      spotkał dobrego fachowca, którego wiedza czy umiejętności przydałyby się w
      Twojej firmie, i gdyby okazał się on być Murzynem, to byś go pewnie zatrudnił.
      W Polsce niestety uczenie (się) tolerancji jest trudne, ze względu na etniczną
      jednorodność społeczeństwa. To się może wkrótce zmienić i wtedy będziemy
      musieli zastanawiać się nad takimi problemami.

      Pozdrawiam
      • andrzejg Re: Czy należy zmuszać ludzi do tolerancji??? 30.12.01, 17:31
        Można powiedzieć ,że tolerancję wynosi się z domu , ze szkoły.
        Wszystko zależy od wychowawców.
        Nie jest to całkowita prawda.
        Wydawało mi się ,że jestem człowiekiem bardzo tolerancyjnym ,
        że do rasizmu mi daleko.Jednak po ostatnich wydarzeniach na świecie,
        związanych z atakiem na WTC , "oliwkowych" omijam z daleka.
        Dobrze ,że nie ma ich w Polsce dużo.
        Jesteśmy tolerancyjni dopóki nie zagraża to naszemu bytowi.
        Rozpętane szaleństwo i zagrożenie terrorem zagrażało.

        Prowadzę biznes i kobiety zatrudniam tam , gdzie będą lepsze od mężczyzn.
        Przy pracach wymagających siły wolę chłopa i choćby mi się trafiła Wróbel
        to jej nie zatrudnię na tym stanowisku.Same przepisy BHP na to nie pozwalają.

        Pozdrowienia.
      • tyu Czy należy zmuszać ludzi do tolerancji? Do Stoika 30.12.01, 21:37
        Gość portalu: Stoik napisał(a):

        > Drogi Torquemado,
        > całkowicie sie z Tobą zgadzam. Tolerancji nie da się wymusić ani nauczyć jej
        > teoretycznie. Tolerancji bierze się z poznania i zrozumienia. Dlatego wszelkie
        > przepisy nakazujące zatrudnianie kogoś są błędne. Gdybyś jednak przypadkiem
        > spotkał dobrego fachowca, którego wiedza czy umiejętności przydałyby się w
        > Twojej firmie, i gdyby okazał się on być Murzynem, to byś go pewnie zatrudnił.
        > W Polsce niestety uczenie (się) tolerancji jest trudne, ze względu na etniczną
        > jednorodność społeczeństwa. To się może wkrótce zmienić i wtedy będziemy
        > musieli zastanawiać się nad takimi problemami.
        >
        > Pozdrawiam



        Drogi Stoiku,
        NIE CAŁKOWICIE się z Tobą zgadzam. Czasami tolerancję, a przynajmniej jej
        najbardziej zewnętrzne, ale niezbędne przejawy, trzeba wymusić. Gdyby nie to - do
        dziś w autobusach stanu Mississippi obowiązywałaby "ławkowa" segregacja rasowa
        (wiesz, do czego piję), a w iluś tam innych stanach Naszego Nowego Wielkiego
        Brata o Niespecjalnie Głęboko Zakorzenionej Tolerancji i Demokracji (NNWBNGZTD)
        nadal prawo nakazywałoby segregację rasową w szkołach, uczelniach, urzędach,
        zabraniałoby międzyrasowych małżeństw itd. Dopiero WYMUSZENIE zrównania praw, a
        następnie WYMUSZENIE egzekucji tych praw przez władze centralne spowodowało, że
        mentalność białych z Południa NNWBNGZTD zaczęła powoli ewoluować z mentalności
        potomków właścicieli niewolników w stronę mentalności partnerskiej współpracy...
        I tak oto czasami NAJPIERW trzeba realizować coś, co dla innych jest od dawna
        oczywiste, a potem dopiero zmienia się mentalność ludzi. Byle nie za bardzo na
        siłę - wtedy, istotnie, skutki mogą być odwrotne.

        Pozdrawiam!

        • Gość: kunce Re: Czy należy zmuszać ludzi do tolerancji? Do Tyu IP: *.chello.pl 30.12.01, 22:24
          Mam wrażenie, że pchnąłeś dyskusję w nieco innym kierunku niż temat wątku,
          który dotyczy tolerancji, Ty zaś skupiłeś się przede wszystkim na równości
          wobec prawa. W pewnej części są to terminy zbieżne, jednak przez tolerancję
          powszechnie rozumie się wyrozumiałość, pobłażanie wobec cudzych poglądów,
          upodobań, wierzeń, mimo że są odmienne od tego, co się samemu uważa za słuszne
          lub prawdziwe. Tolerancja dotyczy przede wszystkim postaw ludzkich, równość
          wobec prawa jest cechą systemu organizacji państwowej. Pojęcia nie są tożsame,
          choć istnieje między nimi silny związek.
          I jeszcze jedno: tolerancja jako zasada może znależć się w konflikcie z innymi
          wartościami, jak wolność, sprawiedliwość itp. Tolerancja dotyczy poglądów, nie
          musi dotyczyć działań, bo najwyższe wartości mogą być w większym stopniu
          zagrożone przez działania niż przez głoszone poglądy.
          • Gość: wild Czy należy zmuszać ludzi do? Do Kunce IP: *.net.bialystok.pl 30.12.01, 22:34
            Gość portalu: kunce napisał(a):

            > Mam wrażenie, że pchnąłeś dyskusję w nieco innym kierunku niż temat wątku,
            > który dotyczy tolerancji, Ty zaś skupiłeś się przede wszystkim na równości
            > wobec prawa. W pewnej części są to terminy zbieżne, jednak przez tolerancję
            > powszechnie rozumie się wyrozumiałość, pobłażanie wobec cudzych poglądów,
            > upodobań, wierzeń, mimo że są odmienne od tego, co się samemu uważa za słuszne
            > lub prawdziwe. Tolerancja dotyczy przede wszystkim postaw ludzkich, równość
            > wobec prawa jest cechą systemu organizacji państwowej. Pojęcia nie są tożsame,
            > choć istnieje między nimi silny związek.
            > I jeszcze jedno: tolerancja jako zasada może znależć się w konflikcie z innymi
            > wartościami, jak wolność, sprawiedliwość itp. Tolerancja dotyczy poglądów, nie
            > musi dotyczyć działań, bo najwyższe wartości mogą być w większym stopniu
            > zagrożone przez działania niż przez głoszone poglądy.

            Prosze dyskutować z tym Panem z należnym dostojenstwem i powaagą .. dobrze!! surprised
            a nie od razu jakies konkrety co to za maniery? ;O
          • tyu Czy należy zmuszać ludzi do tolerancji? Do p.Kunce 30.12.01, 22:37
            Masz dużo racji. Pisałem o zewnętrznych przejawach tolerancji, w tym - o
            wymuszaniu egzekwowania prawa opartego o tolerancję. Nie muszą za tym iść
            RZECZYWISTE poglądy ludzi. Najważniejsze jednak było dla mnie to, że niekiedy
            przymus (choć W ZASADZIE to rzecz zła) powoduje przyspieszenie zmian również
            tych rzeczywistych poglądów. Może on więc, choć nie musi, mieć pozytywne
            skutki. A zatem w niektórych, być może skrajnych przypadkach, wymuszanie POSTAW
            tolerancyjnych, jest celowe, i to nie tylko dla osiągnięcia doraźnych celów.

            Nie zmienia to prawdziwości Twoich dalszych stwierdzeń o nadrzędności innych
            wartości. W tej sprawie, być może to paradoks, zaczyna mieć sens teza Lenina:
            nie ma wolności dla wrogów wolności. Z jednym "drobnym" zastrzeżeniem: jak
            zdefiniować wroga wolności?

            • Gość: wild wróg wolności niszczy cudzą własność IP: *.net.bialystok.pl 30.12.01, 22:42
              tyu napisał(a):

              > Masz dużo racji. Pisałem o zewnętrznych przejawach tolerancji, w tym - o
              > wymuszaniu egzekwowania prawa opartego o tolerancję. Nie muszą za tym iść
              > RZECZYWISTE poglądy ludzi. Najważniejsze jednak było dla mnie to, że niekiedy
              > przymus (choć W ZASADZIE to rzecz zła) powoduje przyspieszenie zmian również
              > tych rzeczywistych poglądów. Może on więc, choć nie musi, mieć pozytywne
              > skutki. A zatem w niektórych, być może skrajnych przypadkach, wymuszanie POSTAW
              >
              > tolerancyjnych, jest celowe, i to nie tylko dla osiągnięcia doraźnych celów.
              >
              > Nie zmienia to prawdziwości Twoich dalszych stwierdzeń o nadrzędności innych
              > wartości. W tej sprawie, być może to paradoks, zaczyna mieć sens teza Lenina:
              > nie ma wolności dla wrogów wolności. Z jednym "drobnym" zastrzeżeniem: jak
              > zdefiniować wroga wolności?


              WOLNOŚĆ SŁOWA TO KWESTIA WŁASNOŚCI! smile
    • Gość: wild Ci "zmuszacze" to Neoinkwizytorzy! IP: *.net.bialystok.pl 30.12.01, 22:53
      Ci Inkwizytorzy chcą rzadzić cudzymi duszami pałką i kijem jak na FANATYKÓW
      przystało...
      • Gość: ethanol Re: Ci IP: 151.112.27.* 30.12.01, 23:02
        zmuszanie do tolerancji jest takie jakies....nietolerancyjne smile
        • Gość: kunce Re: Ci IP: *.chello.pl 30.12.01, 23:06
          coż, zmusić można do u d a w a n i a tolerancji...
        • tyu Re: Ci 30.12.01, 23:06
          Gość portalu: ethanol napisał(a):

          > zmuszanie do tolerancji jest takie jakies....nietolerancyjne smile


          Zgadza się! Ale to jest jeden z paradoksów naszego życia.

          • Gość: wild to twój paradoks totalisto... IP: *.net.bialystok.pl 30.12.01, 23:22
            tyu napisał(a):

            > Gość portalu: ethanol napisał(a):
            >
            > > zmuszanie do tolerancji jest takie jakies....nietolerancyjne smile
            >
            >
            > Zgadza się! Ale to jest jeden z paradoksów naszego życia.

            decydujesz tylko o swoim zyciu! rozumiesz kolesiu?
            • tyu A to twój - idealisto... 30.12.01, 23:27
              Gość portalu: wild napisał(a):

              > tyu napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: ethanol napisał(a):
              > >
              > > > zmuszanie do tolerancji jest takie jakies....nietolerancyjne smile
              > >
              > >
              > > Zgadza się! Ale to jest jeden z paradoksów naszego życia.
              >
              > decydujesz tylko o swoim zyciu! rozumiesz kolesiu?


              Chciałbym! Tylko dlaczego KTOŚ decyduje tak często za mnie?
              A jeśli już tak musi być, to wolałbym, by to był ktoś tolerancyjny...
              • Gość: wild A to twój - totalisto ... :)) IP: *.net.bialystok.pl 30.12.01, 23:31
                tyu napisał(a):

                > Gość portalu: wild napisał(a):
                >
                > > tyu napisał(a):
                > >
                > > > Gość portalu: ethanol napisał(a):
                > > >
                > > > > zmuszanie do tolerancji jest takie jakies....nietolerancyjne smile
                > > >
                > > >
                > > > Zgadza się! Ale to jest jeden z paradoksów naszego życia.
                > >
                > > decydujesz tylko o swoim zyciu! rozumiesz kolesiu?
                >
                >
                > Chciałbym! Tylko dlaczego KTOŚ decyduje tak często za mnie?
                > A jeśli już tak musi być, to wolałbym, by to był ktoś tolerancyjny...

                mówisz o tym czy masz prawo wejsc nieproszony do mojego mieszkania bez mojego
                pozwolenia?smile
    • Gość: siedem nie! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.01, 23:07
      tolerancja to ulubione słówko szatana.
      7,00
      • tyu Re: nie! 30.12.01, 23:10
        Gość portalu: siedem napisał(a):

        > tolerancja to ulubione słówko szatana.
        > 7,00


        Zgadza się! A Voltaire był jego narzędziem.
        2,7182818284... wink))

        • Gość: wild Do Tyu - a czy wiesz ze Wolter był antysemitą? IP: *.net.bialystok.pl 30.12.01, 23:18
          tyu napisał(a):

          > Gość portalu: siedem napisał(a):
          >
          > > tolerancja to ulubione słówko szatana.
          > > 7,00
          >
          >
          > Zgadza się! A Voltaire był jego narzędziem.
          > 2,7182818284... wink))

          jakie to narzedzie?
          • tyu Do Maksia - a ja myślałem, że Żydem... 30.12.01, 23:22
            Gość portalu: wild napisał(a):

            > tyu napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: siedem napisał(a):
            > >
            > > > tolerancja to ulubione słówko szatana.
            > > > 7,00
            > >
            > >
            > > Zgadza się! A Voltaire był jego narzędziem.
            > > 2,7182818284... wink))
            >
            > jakie to narzedzie?


            e...

            • Gość: wild to myślałeś jak nacjonalista, wstydzisz sie? :)) IP: *.net.bialystok.pl 30.12.01, 23:25
              tyu napisał(a):

              > Gość portalu: wild napisał(a):
              >
              > > tyu napisał(a):
              > >
              > > > Gość portalu: siedem napisał(a):
              > > >
              > > > > tolerancja to ulubione słówko szatana.
              > > > > 7,00
              > > >
              > > >
              > > > Zgadza się! A Voltaire był jego narzędziem.
              > > > 2,7182818284... wink))
              > >
              > > jakie to narzedzie?
              >
              >
              > e...

              wiec jakie to narzedzie?smile
        • Gość: siedem Re: nie! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.01, 23:21
          tyu napisał(a):

          > Gość portalu: siedem napisał(a):
          >
          > > tolerancja to ulubione słówko szatana.
          > > 7,00
          >
          >
          > Zgadza się! A Voltaire był jego narzędziem.
          > 2,7182818284... wink))
          >

          cieszę się, że z grubsza zgoda między nami zapanowała. no chyba, że mnie ironia
          ostrzeliwujecie. chyba...
          mam jeszcze jedna dobra wiadomość podstawę logarytmu naturalnego znam tylko do
          30'u miejśc po przecinku. taka tam standard/towa informacja w pamieci podręcznej.

          łato zapamiętać
          bardzo piękne rymy występuja w tym ciągu przecudnych cyferek:
          81een 82aaa osiem cztery - od razu wpada w ucho.
          7,01
        • torquemada Re: nie! 31.12.01, 03:19
          tyu napisał(a):

          > Gość portalu: siedem napisał(a):
          >
          > > tolerancja to ulubione słówko szatana.
          > > 7,00
          >
          >
          > Zgadza się! A Voltaire był jego narzędziem.
          > 2,7182818284... wink))
          >

          A w dodatku opowiadał się za hierarchicznym ustrojem...

      • Gość: kunce Re: Toerancja - ulubione słowo szatana... IP: *.chello.pl 30.12.01, 23:13
        może wynika to z żalu, że były "szef" nie był wobec jego - poglądów czy
        działań? - dość tolerancyjny?...
        • tyu Re: Tolerancja - ulubione słowo szatana... 30.12.01, 23:16
          Gość portalu: kunce napisał(a):

          > może wynika to z żalu, że były "szef" nie był wobec jego - poglądów czy
          > działań? - dość tolerancyjny?...


          ...i biedaczysko na całą wieczność musiał zmienić miejsce zatrudnienia!

          • Gość: Lisek Dyskryminacja - tolerancja - akceptacja IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.01, 23:26
            Niestety nie mam w tej chwili czasu, by sie obszerniej wypowiedziec, choc temat
            tego wart. Pozwole sobie wiec tylko zwrocic uwage, ze w dotychczasowej dyskusji
            jest moim zdaniem mylona tolerancja i dyskryminacja (wzglednie brak
            dyskryminacji). Podany przez Torquemade przyklad dodyczy wlasnie dyskryminacji,
            a ta powinna byc moim zdaniem zwalczana (a w kazdym razie nalezy jej
            przeciwdzialac).

            Slowa tolerancja takze nie lubie, bo stalo sie slowem-wyrychem. A to przeciez
            absolutne minimum - tolerowac innego. Dalszym krokiem moglaby byc (powinna?)
            akceptacja, a dla chrzescijan - czyz nie milosc blizniego?

            Pozdrawiam wszystkich dyskutantow,
            Lisek
            • tyu Re: Dyskryminacja - tolerancja - akceptacja 30.12.01, 23:29
              Gość portalu: Lisek napisał(a):

              > Niestety nie mam w tej chwili czasu, by sie obszerniej wypowiedziec, choc temat
              >
              > tego wart. Pozwole sobie wiec tylko zwrocic uwage, ze w dotychczasowej dyskusji
              >
              > jest moim zdaniem mylona tolerancja i dyskryminacja (wzglednie brak
              > dyskryminacji). Podany przez Torquemade przyklad dodyczy wlasnie dyskryminacji,
              >
              > a ta powinna byc moim zdaniem zwalczana (a w kazdym razie nalezy jej
              > przeciwdzialac).
              >
              > Slowa tolerancja takze nie lubie, bo stalo sie slowem-wyrychem. A to przeciez
              > absolutne minimum - tolerowac innego. Dalszym krokiem moglaby byc (powinna?)
              > akceptacja, a dla chrzescijan - czyz nie milosc blizniego?
              >
              > Pozdrawiam wszystkich dyskutantow,
              > Lisek


              I wzajemnie! Dobrej nocy i mam nadzieję, że wrócisz wkrótce do tego tematu.


            • Gość: siedem Re: Dyskryminacja - tolerancja - akceptacja IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.01, 23:32
              Gość portalu: Lisek napisał(a):

              > Niestety nie mam w tej chwili czasu, by sie obszerniej wypowiedziec, choc temat
              >
              > tego wart. Pozwole sobie wiec tylko zwrocic uwage, ze w dotychczasowej dyskusji
              >
              > jest moim zdaniem mylona tolerancja i dyskryminacja (wzglednie brak
              > dyskryminacji). Podany przez Torquemade przyklad dodyczy wlasnie dyskryminacji,
              >
              > a ta powinna byc moim zdaniem zwalczana (a w kazdym razie nalezy jej
              > przeciwdzialac).
              >
              > Slowa tolerancja takze nie lubie, bo stalo sie slowem-wyrychem. A to przeciez
              > absolutne minimum - tolerowac innego. Dalszym krokiem moglaby byc (powinna?)

              pewnych rzeczy się nie "krokuje" [no chyba, że się demagogizuje]
              zaliczamy do nich np:
              prawdę
              miłość
              etc
              one są i nikt nie pyta o definicję ani o to co z tego wyniknie. chrześcijanin sam
              zrobi co zechce, bez dobrych rad = i to jest właśnie /tolerancja/
              impedencja
              rezystancja
              gwarancja wieczysta
              7,00


              > akceptacja, a dla chrzescijan - czyz nie milosc blizniego?
              >
              > Pozdrawiam wszystkich dyskutantow,
              > Lisek

              • Gość: ethanol wild - to marzedzie to mlotek IP: 151.112.27.* 31.12.01, 00:07
              • Gość: Lisek Re: Dyskryminacja - tolerancja - akceptacja IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.12.01, 00:30
                Gość portalu: siedem napisał(a):

                >
                > pewnych rzeczy się nie "krokuje" [no chyba, że się demagogizuje]

                Nie jestem do konca pewien, czy w pelni rozumiem Twoj post. W kazdym razie, jesli
                sam wyrazilem sie niezbyt fortunnie, to pragne wyjasnic, ze "tolerancja" dla
                innych to wg. mnie troche malo, a w kazdym razie minimum. Osobna sprawa to
                naduzywanie tego slowa na rozne sposoby, wbrew jego podstawowemu znaczeniu.

                Pozdr.
                Lisek
                • Gość: siedem Re: Dyskryminacja - tolerancja - akceptacja IP: *.tgory.pik-net.pl 31.12.01, 09:34
                  Gość portalu: Lisek napisał(a):

                  > Gość portalu: siedem napisał(a):
                  >
                  > >
                  > > pewnych rzeczy się nie "krokuje" [no chyba, że się demagogizuje]
                  >
                  > Nie jestem do konca pewien, czy w pelni rozumiem Twoj post. W kazdym razie, jes
                  > li
                  > sam wyrazilem sie niezbyt fortunnie, to pragne wyjasnic, ze "tolerancja" dla
                  > innych to wg. mnie troche malo, a w kazdym razie minimum. Osobna sprawa to
                  > naduzywanie tego slowa na rozne sposoby, wbrew jego podstawowemu znaczeniu.
                  >
                  > Pozdr.
                  > Lisek

                  chyba... chyba...
                  Jeśli uważasz, że tolerancja to minimum [wypowiadając się o sobie, to siem
                  rozumiemy jak te łyse konie]. Jednak jeśli choćby przez jedna pikosekundę
                  pomyślałeś o tym by /"[INNI]"/ rozwinęli tolerację w akceptację a nawet miłość
                  to ...
                  chyba się nie rozumiemy

                  pzpr siedem
                  7,00
                  • Gość: Lisek Re: Dyskryminacja - tolerancja - akceptacja IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.12.01, 17:41
                    Gość portalu: siedem napisał(a):

                    Ok... jak lyse konie.

                    A poza tym, czy to ponizej, to freudowska pomylka?

                    > pzpr siedem

                    Pozdr.
                    Lisek
                    • Gość: siedem Re: Dyskryminacja - tolerancja - akceptacja IP: *.tgory.pik-net.pl 03.01.02, 07:57
                      Gość portalu: Lisek napisał(a):

                      > Gość portalu: siedem napisał(a):
                      >
                      > Ok... jak lyse konie.
                      >
                      > A poza tym, czy to ponizej, to freudowska pomylka?
                      >
                      > > pzpr siedem
                      >
                      > Pozdr.
                      > Lisek
                      smile
                      niestety nie
                      moje kpiarskie skrzywienie
                      nic nie poradze ze jak widze pzdr
                      to widze pzpr
                      literka p jest odbita lustrzanie wokol dwoch prostopadlych osi
                      a ja jestem wzrokowcem
                      7,40
            • torquemada Re: Dyskryminacja - tolerancja - akceptacja 31.12.01, 03:37
              Gość portalu: Lisek napisał(a):

              > Niestety nie mam w tej chwili czasu, by sie obszerniej wypowiedziec, choc temat
              >
              > tego wart. Pozwole sobie wiec tylko zwrocic uwage, ze w dotychczasowej dyskusji
              >
              > jest moim zdaniem mylona tolerancja i dyskryminacja (wzglednie brak
              > dyskryminacji). Podany przez Torquemade przyklad dodyczy wlasnie dyskryminacji,
              >
              > a ta powinna byc moim zdaniem zwalczana (a w kazdym razie nalezy jej
              > przeciwdzialac).
              >
              > Slowa tolerancja takze nie lubie, bo stalo sie slowem-wyrychem. A to przeciez
              > absolutne minimum - tolerowac innego. Dalszym krokiem moglaby byc (powinna?)
              > akceptacja, a dla chrzescijan - czyz nie milosc blizniego?
              >
              > Pozdrawiam wszystkich dyskutantow,
              > Lisek


              Tak tylko, że chyba zgodzisz się iż procesy asymilacji kulturowej, tolerancji,
              akceptacji itd. powinny zachodzić samoistnie (skokowo bądź stopniowo bez różnicy -
              ale samostnie) - nie powinno się ich wprowadzać na siłę, bo to do niczego nie
              doprowadzi...
              W stanach np. z tego co wiem człowiek nie może normalnie zwolnić kobiety, żyda
              itd. bo od razu ma sprawę w sądzie o dyskryminację (Pracodawca musi udowodnć że
              nie dyskryminował!!! tak samo z molestowaniem seksualnym... toż to itna paranoja).
              Ja broń Panie Boże nie jestem za ujednolicaniem, zrównywaniem czegokolwiek...
              opowiadam się ze wszech miar za różnorodnością - bo w tym jak sądzę tkwi piękno
              naszego świata. Starania amerykańskich organizacji feministycznych (może
              powinienem pisać feminazistowskich), czy organizacji "od tolerancji" może
              doprowadzić do powstania (może to zabrzmi dziwnie)co najwyżej (chyba wbrew
              intencjom tych ludzi?) jednej rasy... skośnookich murzynów (tak się składa, że w
              przyrodzie allele genów odpowiadających za czarny kolor skóry i skośne oczy są
              dominujące).
              Ostatnio słyszałem, że jeżeliby moja córka (potencjalna bo rodziny jeszcze nie
              założyłem) chciała się ożenić z murzynem, a mnie by się to nie podobalo to muszę
              być potwornym rasistą...
              No cóż jeśliby nalegała, a człowiek byłby to poczciwy... no to jej sprawa, ale ja
              i tak jestem za różnorodnością, i nigdy nie pogardzałbym człowiekiem któremu
              poprostu nie odpowiada powiedzmy kultura jakiejś nacji!!!

    • rajski Na stos!!! 31.12.01, 00:14
      Cos ty taki grzeczny? Na kraju inaczej gadasz?
      Pojeb musisz być. Ty słyszałeś jak twój imiennik umarł?
    • ptwo Re: Czy należy zmuszać ludzi do tolerancji??? 31.12.01, 06:39
      torquemada napisał(a):

      > Czy uważacie, że kogoś kto nie lubi innej rasy, nacji itd. należy przymuszać do
      >
      > jej "kochania"? Czy pracodawca nie ma prawa do nie zatrudnienia np. kobiety
      > albo murzyna tylko dlatego że mu się nie podoba? Bo ja uważam że powinien je
      > mieć...
      > Przecież w końcu to jest np. jego firma , on ją zbudował czy też wyłożył
      > kapitał.
      > Zmuszając ludzi do czegoś nigdy ich nie zmienimy, Taki pracodawca musi
      > zrozumieć, że jak nie zatrudni fachowca tylko ze względu na płeć albo kolor
      > skóry to nie pomnoży swego kapitału!
      > Co wy sądzicie na ten temat?

      Według mnie pytanie jest źle postawione. Nie chodzi o zmuszanie ludzi do
      tolerancji, tylko o przekonanie ich, że leży ona w ich interesie. W ogóle to nie
      lubię słowa "tolerancja" bo za bardzo kojarzy mi się z "patrzeniem przez palce na
      cudzą inność". W problemie tym trzeba wyróżnić kilka warstw: sferę publiczną i
      prywatną. W sferze publicznej problem jest raczej w braku dyskryminacji niż
      tolerancji. Tutaj w pewnych przypadkach rzeczywiście musi istnieć mozliwość
      wymuszenia pewnych zachowań, np. jednakowych praw dla wszystkich przy ubieganiu
      się o stanowisko publiczne. To znaczy powinny decydować tylko kwalifikacje, a nie
      wyznanie, kolor skóry czy przekonania polityczne (to tylko przykłady). W tej
      sferze rzecz nie w zmuszaniu do tolerancji, a w sensownym prawie i wymuszeniu
      jego przestrzegania. Natomiast w sferze prywatnej rzecz jest bardziej złozona:
      tolerancja wobec odmiennych poglądów to wg mnie sprawa zwykłej kultury. Jeśli
      ktoś tego nie przestrzega, to w którymś momencie sam spotka się z brakiem
      poszanowania jego poglądów. Nie można zmusić właściciela firmy, który dajmy na to
      nie lubi łysych, żeby zatrudnił łysego geniusza, jeśli ten go nie chce. Najwyżej
      zbankrutuje, to jego sprawa. Z kolei głoszenie wszem i wobec poglądów
      rasistowskich (dla przykładu), jeśli nawet nie jest ścigane przez prawo, winno
      spotkać się po prostu z ostracyzmem na takiej samej zasadzie jak powiedzmy
      niedotrzymywanie obietnic: pewnych osobników na salony się nie wpuszcza. Inaczej
      to wygląda w przypadku funkcjonariusza publicznego: głoszenie takich poglądów
      winno pociągać za sobą natychmiastowe odwołanie z urzędu.
      Krótko: w pewnym sensie tolerancja winna być wymuszana, tzn. w pewnym minimalnym
      zakresie. Natomiast poza tym to sprawa kultury, a tę trudno wymusić: albo się ją
      wynosi z domu rodzinnego, albo nie. Osobników niekulturalnych w sferze prywatnej
      się unika, w sferze publicznej - tępi.
    • lady_hawk Re: Czy należy zmuszać ludzi do tolerancji??? 31.12.01, 09:34
      Tolerancja to jeden z najwazniejszych przejawow kultury. Czy mozna zmusic?
      smile))

      Dyskrymininacja to zupelnie inne zagadnienie.
      Ciekawe te opowiesci o Ameryce, uciskanych przez kobiety i murzynow
      pracodawccach. To z tej samej publikacji, gdzie pisza o Warszawie, ze ciemna
      noca i snuja sie po niej biale niedzwiedzie.
      Brawo! A Nasz dziennik nawoluje do obrony dobrego imienia...
      • Gość: wild więc na czym polega ta Tolerancja?:) IP: *.net.bialystok.pl 31.12.01, 10:18
        lady_hawk napisał(a):

        > Tolerancja to jeden z najwazniejszych przejawow kultury. Czy mozna zmusic?
        > smile))

        a możesz tę "tolerancje" jakoś zdefiniować?smile



        > Dyskrymininacja to zupelnie inne zagadnienie.
        > Ciekawe te opowiesci o Ameryce, uciskanych przez kobiety i murzynow
        > pracodawccach. To z tej samej publikacji, gdzie pisza o Warszawie, ze ciemna
        > noca i snuja sie po niej biale niedzwiedzie.
        > Brawo! A Nasz dziennik nawoluje do obrony dobrego imienia...

        czy chcesz powiedziec ze dyskryminacją(tolerancją?) jest to ze do mojego
        mieszkania(własnosc prywatna) wpuszczam te osoby które ja chce widziec a nie te
        które chcą sobie wejsc bez mojego pozwolenia?:]

        tolerancja jak nazwa wskazuje to "od"..."do" kto ma ustalić jak duze jest te "od"
        do" kultura? ja mówie własnosc

        wskazac ci osoby które maja NAJWIECEJ tolerancji?:] to ci co tolerują napasc
        fizyczną ( np. komunisci i faszysci, obroncy mordercow i gwałcicieli )co oznacza -
        im ktos wiekszą ma tolerancje ten wiecej toleruje napasci jednych na drugich!





        PS. czy wyrzucenie kogos z baru za posiadanie krawata nazwiesz brakiem kultury
        i bedziesz piętnować to jako Kapłankna Kultura z jakieś ambonki? ( "naszej"?)

        @smile

        gdy nie ma fizycznej napasci nie ma przestepstwa reszta to miraże i
        fantasmagorie! mój dom(własnosc) moją twierdzą i wpuszczam tylko te osoby które
        ja chce widzieć z bylejakiego powodu (jakiego? braku tolerancji dla zbyt duzo
        tolerujacych!)
        • Gość: ladyhawk Mysliwce nurkujace IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.12.01, 11:09
          Ja Ci pytaniem odpowiem na Twoje pytania, bo inaczej sie nie da:

          Czy mysliwce nurkujace musza startowac z lotniskowcow?

          Urokliwy jestes Dzikusiu w mieszaniu pojec.

          A tak poza tym: to teraz Ty jestes ta mucha za miodem?


          Gość portalu: wild napisał(a):

          > lady_hawk napisał(a):
          >
          > > Tolerancja to jeden z najwazniejszych przejawow kultury. Czy mozna zmusic?
          > > smile))
          >
          > a możesz tę "tolerancje" jakoś zdefiniować?smile
          >
          >
          >
          > > Dyskrymininacja to zupelnie inne zagadnienie.
          > > Ciekawe te opowiesci o Ameryce, uciskanych przez kobiety i murzynow
          > > pracodawccach. To z tej samej publikacji, gdzie pisza o Warszawie, ze ciem
          > na
          > > noca i snuja sie po niej biale niedzwiedzie.
          > > Brawo! A Nasz dziennik nawoluje do obrony dobrego imienia...
          >
          > czy chcesz powiedziec ze dyskryminacją(tolerancją?) jest to ze do mojego
          > mieszkania(własnosc prywatna) wpuszczam te osoby które ja chce widziec a nie te
          >
          > które chcą sobie wejsc bez mojego pozwolenia?:]
          >
          > tolerancja jak nazwa wskazuje to "od"..."do" kto ma ustalić jak duze jest te "o
          > d"
          > do" kultura? ja mówie własnosc
          >
          > wskazac ci osoby które maja NAJWIECEJ tolerancji?:] to ci co tolerują napasc
          > fizyczną ( np. komunisci i faszysci, obroncy mordercow i gwałcicieli )co oznacz
          > a -
          > im ktos wiekszą ma tolerancje ten wiecej toleruje napasci jednych na drugich!
          >
          >
          >
          >
          >
          > PS. czy wyrzucenie kogos z baru za posiadanie krawata nazwiesz brakiem kultury
          > i bedziesz piętnować to jako Kapłankna Kultura z jakieś ambonki? ( "naszej"?)
          >
          > @smile
          >
          > gdy nie ma fizycznej napasci nie ma przestepstwa reszta to miraże i
          > fantasmagorie! mój dom(własnosc) moją twierdzą i wpuszczam tylko te osoby które
          >
          > ja chce widzieć z bylejakiego powodu (jakiego? braku tolerancji dla zbyt duzo
          > tolerujacych!)

          • Gość: wild definicji "tolerancja" Pani Lady_hawk ni ma! :) IP: *.net.bialystok.pl 31.12.01, 13:35
            Gość portalu: ladyhawk napisał(a):

            > Ja Ci pytaniem odpowiem na Twoje pytania, bo inaczej sie nie da:


            > Czy mysliwce nurkujace musza startowac z lotniskowcow?

            jak muchy! nie muszą smile

            > Urokliwy jestes Dzikusiu w mieszaniu pojec.
            >
            > A tak poza tym: to teraz Ty jestes ta mucha za miodem?

            nie smile


            > Gość portalu: wild napisał(a):
            >
            > > lady_hawk napisał(a):
            > >
            > > > Tolerancja to jeden z najwazniejszych przejawow kultury. Czy mozna zm
            > usic?
            > > > smile))
            > >
            > > a możesz tę "tolerancje" jakoś zdefiniować?smile
            > >
            > >
            > >
            > > > Dyskrymininacja to zupelnie inne zagadnienie.
            > > > Ciekawe te opowiesci o Ameryce, uciskanych przez kobiety i murzynow
            > > > pracodawccach. To z tej samej publikacji, gdzie pisza o Warszawie, ze
            > ciem
            > > na
            > > > noca i snuja sie po niej biale niedzwiedzie.
            > > > Brawo! A Nasz dziennik nawoluje do obrony dobrego imienia...
            > >
            > > czy chcesz powiedziec ze dyskryminacją(tolerancją?) jest to ze do mojego
            > > mieszkania(własnosc prywatna) wpuszczam te osoby które ja chce widziec a n
            > ie te
            > >
            > > które chcą sobie wejsc bez mojego pozwolenia?:]
            > >
            > > tolerancja jak nazwa wskazuje to "od"..."do" kto ma ustalić jak duze jest
            > te "o
            > > d"
            > > do" kultura? ja mówie własnosc
            > >
            > > wskazac ci osoby które maja NAJWIECEJ tolerancji?:] to ci co tolerują napa
            > sc
            > > fizyczną ( np. komunisci i faszysci, obroncy mordercow i gwałcicieli )co o
            > znacz
            > > a -
            > > im ktos wiekszą ma tolerancje ten wiecej toleruje napasci jednych na drug
            > ich!
            > >
            > >
            > >
            > >
            > >
            > > PS. czy wyrzucenie kogos z baru za posiadanie krawata nazwiesz brakiem kul
            > tury
            > > i bedziesz piętnować to jako Kapłankna Kultura z jakieś ambonki? ( "naszej
            > "?)
            > >
            > > @smile
            > >
            > > gdy nie ma fizycznej napasci nie ma przestepstwa reszta to miraże i
            > > fantasmagorie! mój dom(własnosc) moją twierdzą i wpuszczam tylko te osoby
            > które
            > >
            > > ja chce widzieć z bylejakiego powodu (jakiego? braku tolerancji dla zbyt d
            > uzo
            > > tolerujacych!)
            >

            a możesz tę "tolerancje" jakoś zdefiniować?smile
        • Gość: Adams Re: więc na czym polega ta Tolerancja?:) IP: 213.25.60.* 31.12.01, 14:05
          Gość portalu: wild napisał(a):

          > lady_hawk napisał(a):
          >
          > > Tolerancja to jeden z najwazniejszych przejawow kultury. Czy mozna zmusic?
          > > smile))
          >
          > a możesz tę "tolerancje" jakoś zdefiniować?smile
          >
          >
          > Jeśli masz ochotę komuś dać w mordę za to , że myśli inaczej a mimo wszystko mu nie dajesz to jesteś
          tolerancyjny.
          • Gość: wild Re: więc na czym polega ta Tolerancja?:) IP: *.net.bialystok.pl 31.12.01, 14:09
            Gość portalu: Adams napisał(a):

            > > Jeśli masz ochotę komuś dać w mordę za to , że myśli inaczej a m
            > imo wszystko mu nie dajesz to jesteś
            > tolerancyjny.

            a gdy "coś" mówi np. w Twoim domu?smile

            • Gość: Adams Re: więc na czym polega ta Tolerancja?:) IP: 213.25.60.* 31.12.01, 14:11
              Gość portalu: wild napisał(a):

              > Gość portalu: Adams napisał(a):
              >
              > > > Jeśli masz ochotę komuś dać w mordę za to , że myśli inaczej
              > a m
              > > imo wszystko mu nie dajesz to jesteś
              > > tolerancyjny.
              >
              > a gdy "coś" mówi np. w Twoim domu?smile
              >
              Sam przyszedł , czy go zaprosiłeś ?
              • Gość: wild więc na tym polega ta Tolerancja?:) IP: *.net.bialystok.pl 31.12.01, 14:16
                Gość portalu: Adams napisał(a):

                > Gość portalu: wild napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: Adams napisał(a):
                > >
                > > > > Jeśli masz ochotę komuś dać w mordę za to , że myśli ina
                > czej
                > > a m
                > > > imo wszystko mu nie dajesz to jesteś
                > > > tolerancyjny.
                > >
                > > a gdy "coś" mówi np. w Twoim domu?smile
                > >
                > Sam przyszedł , czy go zaprosiłeś ?

                sam by nie wszedł!
                zaprosiłem! np. na bal przebierancow i... zacza mnie "denerwowac swoim
                humanizmem" i co wtedy? smile))
                • Gość: Adams Re: więc na tym polega ta Tolerancja?:) IP: 213.25.60.* 31.12.01, 14:22
                  Gość portalu: wild napisał(a):

                  > Gość portalu: Adams napisał(a):
                  >
                  > > Gość portalu: wild napisał(a):
                  > >
                  > > > Gość portalu: Adams napisał(a):
                  > > >
                  > > > > > Jeśli masz ochotę komuś dać w mordę za to , że myśli
                  > ina
                  > > czej
                  > > > a m
                  > > > > imo wszystko mu nie dajesz to jesteś
                  > > > > tolerancyjny.
                  > > >
                  > > > a gdy "coś" mówi np. w Twoim domu?smile
                  > > >
                  > > Sam przyszedł , czy go zaprosiłeś ?
                  >
                  > sam by nie wszedł!
                  > zaprosiłem! np. na bal przebierancow i... zacza mnie "denerwowac swoim
                  > humanizmem" i co wtedy? smile))

                  Musisz to jakoś znieść . Przykre to ale prawdziwe .
                  • Gość: wild Re: więc na tym polega ta Tolerancja?:) IP: *.net.bialystok.pl 31.12.01, 14:28
                    Gość portalu: Adams napisał(a):

                    > Gość portalu: wild napisał(a):
                    >
                    > > Gość portalu: Adams napisał(a):
                    > >
                    > > > Gość portalu: wild napisał(a):
                    > > >
                    > > > > Gość portalu: Adams napisał(a):
                    > > > >
                    > > > > > > Jeśli masz ochotę komuś dać w mordę za to , że
                    > myśli
                    > > ina
                    > > > czej
                    > > > > a m
                    > > > > > imo wszystko mu nie dajesz to jesteś
                    > > > > > tolerancyjny.
                    > > > >
                    > > > > a gdy "coś" mówi np. w Twoim domu?smile
                    > > > >
                    > > > Sam przyszedł , czy go zaprosiłeś ?
                    > >
                    > > sam by nie wszedł!
                    > > zaprosiłem! np. na bal przebierancow i... zacza mnie "denerwowac swoim
                    > > humanizmem" i co wtedy? smile))
                    >
                    > Musisz to jakoś znieść . Przykre to ale prawdziwe .

                    nie musze! smile
      • Gość: siedem Re: Czy należy zmuszać ludzi do tolerancji??? IP: *.tgory.pik-net.pl 31.12.01, 10:32
        lady_hawk napisał(a):

        > Tolerancja to jeden z najwazniejszych przejawow kultury. Czy mozna zmusic?
        > smile))
        >
        > Dyskrymininacja to zupelnie inne zagadnienie.
        > Ciekawe te opowiesci o Ameryce, uciskanych przez kobiety i murzynow
        > pracodawccach. To z tej samej publikacji, gdzie pisza o Warszawie, ze ciemna
        > noca i snuja sie po niej biale niedzwiedzie.
        > Brawo! A Nasz dziennik nawoluje do obrony dobrego imienia...

        ... a "Trybuna" do tolerancji.
        ciekawa sprawa, że o tolerancji najwięcej wiedzą ci którzy jej za grosz nie mają.
        7,00
    • mram tyu wykład o tolerancji... 31.12.01, 16:05
      Kiedy mam do czynienia z pederastą
      granicę tego co nazywacie tolerancją
      wyznacza prosta cezura
      jeśli mnie podrywa dostanie po prostu w ryja
      bo jeśli kobiety moga dać w zęby
      delikwentowi który je podrywa czyniąc ich niesmak
      do czego mają, tak twierdzę, święte prawo
      to chyba i ja mogę

      zanim zaczniesz mnie „zmuszać do tolerancji”
      powiedz czemu w Stanach największą furię organizacji pederastów
      wywołują nie tacy Talibowie jak ja
      tylko nawróceni chrześcijanie
      byli pederaści ?

      czemu w USA największą furię feminazistek
      nie wywołuje miejscowy John Mram
      tylko kobiety które twierdzą że
      feministki to istoty chore
      i kobiet nie reprezentują?

      Po trzecie i ostatnie
      Czemu taki robak marny
      jak ja
      miałbym mieć takie same zdanie
      jak Ty?

      Tolerancji nowy wymiar nadano

      Twoją wypowiedź, wyciąłem nieco
      przepraszam, nie po to by łatwiej było
      Dwa zdania które w świniach takich
      jak ja i grozę i uciechę wywołują
      uciecha bo ktoś z drugiej strony
      nazwał to tak samo
      jak ja

      Tyu powiedział nam:
      „Czasami tolerancję, a przynajmniej jej najbardziej zewnętrzne, ale niezbędne
      przejawy, trzeba wymusić.
      I tak oto czasami NAJPIERW trzeba realizować coś, co dla innych jest od dawna
      oczywiste, a potem dopiero zmienia się mentalność ludzi. „

      Pozdrawiam, w starym roku...
      • tyu Specjalnie dla Mrama tyu wykład o tolerancji... 31.12.01, 17:45
        Piszesz: Pozdrawiam, w starym roku...

        Jest to bodaj jedyne Twoje zdanie, z którym się zgadzam.
        I, żeby nie psuć nastroju, pozdrawiam wzajemnie.

    • maurycy Re: Czy należy zmuszać ludzi do tolerancji??? 31.12.01, 17:19
      Zmuszać można do przestrzegania prawa nakazującego równouprawnienie wszystkich
      ludzi, bez względu na wiarę, rasę czy też przekonania.
      TOLERANCJI MOŻNA JEDYNIE UCZYĆ.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja