Pytanie do Polonoamerykanów

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.03, 23:19
Czy demokratyczna kandydatka na urzad prezydenta USA , Carol Moseley-Braun
jest feministka ?

A czy organizacje , ktere ja zglaszaja , NOW i PAC , sa feministyczne ?
    • Gość: felusiak Re: Pytanie do Polonoamerykanów IP: *.nyc.rr.com 29.08.03, 03:20
      Nie, nie jest feministka. NOW (National Organisation for
      Women) jest organizacja feministek w wiekszosci lesbijek.
      PAC (Political Action Comitee) Komitet Akcjii Politycznej.
      Sa rozne PAC-e. Prawicowe, lewicowe, homo i hetero i
      etniczne i rasowe.

      Pani Mosley-Brown nie ma najmniejszych szans na nominacje
      a jej rola sprowadza sie do bycia przeciwwaga dla Ala
      Sharptona aby podzielic glosy czarnych wyborcow.
      Dajcie sobie towarzyszu spokoj. Szkoda nafty w lampie.
      • Gość: Vinicja Re: Pytanie do Polonoamerykanów IP: *.dc.dc.cox.net 29.08.03, 04:32
        Gość portalu: felusiak napisał(a):

        > Nie, nie jest feministka. NOW (National Organisation for
        > Women) jest organizacja feministek w wiekszosci lesbijek.
        > PAC (Political Action Comitee) Komitet Akcjii Politycznej.
        > Sa rozne PAC-e. Prawicowe, lewicowe, homo i hetero i
        > etniczne i rasowe.

        a co mysliecie o W. Clarke'u?
        • Gość: felusiak Re: Pytanie do Polonoamerykanów IP: *.nyc.rr.com 29.08.03, 20:42
          Pan general ma takie same szanse jak pani Moseley-Braun.
          Zeby utrzymac sie w stawce trzeba wygrac albo w New
          Hampshire albo w Iowa. Przegrani szybko utraca zrodla
          finansowania kampanii i stana sie kibicami.
    • Gość: felusiak Drobne wyjasnienie IP: *.nyc.rr.com 30.08.03, 03:11
      V.C. napisal:
      > A czy organizacje , ktere ja zglaszaja , NOW i PAC , sa
      > feministyczne ?

      W USA nikt nie zglasza kandydatow. Kandydat zglasza swoja
      kandydature sam.
      Najpierw tworzy komitet rozpoznawczy (exploratory comitee)
      aby dokonac rozpoznania na jakie fundusze moze liczyc.
      Jesli rozpoznanie wypada pomyslnie, kandydat rejestruje
      swoja kandydature w stanowej komisji wyborczej i
      rozpoczyna kweste. W wypadku wyborow prezydenckich nalezy
      zarejestrowac swoja kandydature we wszystkich 50
      komisjach stanowych plus DC. Wszyscy kandydaci prowadza
      intensywna kampanie, na tym etapie niemal wylacznie wsrod
      zwolennikow wlasnej orientacji politycznej. Nastepnie
      stan po stanie odbywaja sie prawybory, ktorych celem jest
      eliminacja mniej popularnych. Na tym etapie bardzo szybko
      zaczynaja wysychac zrodla finansowania. Mniej wiecej w
      polowie gonitwy zostaje wyloniony jeden kandydat, ktory
      zbiera niemal wszystkie pieniadze i ten zostaje
      zatwierdzony (otrzymuje nominacje) na kandydata partii na
      prezydenta. Owa nominacja ma formalnie miejsce podczas
      konwencji partii. W pewnym momencie, na poczatku wrzesnia
      wylonieni sa dwaj kandydaci, demokratyczny i
      republikanski i jest to poczatek podcinania gardel. I tak
      to trwa do pierwszego wtorku listopada, ktory jest dniem
      wyborow.
      Caly ten okres ( mniej wiecej na poltora roku przed
      wyborami) nazywany jest sezonem politycznym. Obie strony
      nie szczedza sobie oskarzen i komentarzy, ktorych
      stycznosc z faktami jest co najmniej problematyczna.
      Dlatego tez, w sezonie politycznym, nie bierzemy
      wszystkiego co sie pisze i mowi zbyt doslownie.


Inne wątki na temat:
Pełna wersja