spitme
12.03.08, 17:58
Obietnicy Premiera ,...
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=396&w=76899785
Tymczasem dzieciom kresowiakow i ofiar zydokomuny wywiezionych
na Sybir brak funduszy na pomoc w edukacji mimo ze polski rzad
sie zobowiazal w Karcie Polaka - Popieprzone priorytety ,...
====================================================================
Organizacje studenckie bezskutecznie zabiegają o stypendia naukowe
dla Polaków ze Wschodu - Studenci drugiej kategorii
====================================================
Polacy ze Wschodu, którzy przyjechali do Polski na studia, nie
otrzymują stypendiów naukowych, a część z nich nie posiada
jakiegokolwiek dofinansowania. - Nawet jeśli student nie otrzyma
stypendium na studiowanie, to nie może uzyskać stypendium naukowego -
alarmuje Tadeusz Maciejkianiec, prezes Studenckiej
Międzyuczelnianej Organizacji Kresowiaków. Według Ministerstwa Nauki
i Szkolnictwa Wyższego, nie ma problemu, bo osoby z polskim
pochodzeniem mogą skorzystać z rządowego programu stypendialnego,
mogą też ubiegać się o studiowanie bez ponoszenia żadnych kosztów.
Przedstawiciele resortu nauki i szkolnictwa wyższego przekonują
również, że uczelnia może utworzyć własny fundusz stypendialny i
może tam uwzględnić obcokrajowców, przyznając im stypendium naukowe.
W rzeczywistości jednak spora część studentów, którzy przyjechali do
Polski ze Wschodu, ma problemy z utrzymaniem się na studiach. -
Osoby, które się decydują na studia, muszą podpisać swoistą lojalkę,
że nie będą się ubiegały o stypendium. Godzą się na to, nie mając
wyboru. Chcą przyjechać do Polski z powodów emocjonalnych czy
ekonomicznych - powiedział Tadeusz Maciejkianiec, prezes Studenckiej
Międzyuczelnianej Organizacji Kresowiaków. Samo uzyskanie stypendium
od uczelni nie jest proste. - Na uczelni osoba taka o nic nie może
się ubiegać. Może ubiegać się prywatnie u rektora, prosząc o
zasiłek, który rektor może jej przyznać lub nie, ale urzędowo nic
jej nie przysługuje - podkreśla Maciejkianiec.
W rezultacie jedynie połowa studentów Polaków ze Wschodu otrzymuje
od państwa stypendium. Najmniejszy odsetek otrzymujących stypendium
pochodzi z Białorusi. - Nie wiem, z czego żyje część studentów ze
Wschodu. Żyją najczęściej głodowo - powiedział Tadeusz
Maciejkianiec. Studentom z zagranicy nie przysługuje prawo do pracy.
Aby móc się utrzymać, muszą udzielać korepetycji czy sprzątać
mieszkania. Wielu żyje dzięki pomocy Stowarzyszenia "Wspólnota
Polska". Niektórym Polakom pomaga Fundacja "Pomoc Polakom na
Wschodzie". Na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim działa Fundacja
Jana Pawła II, która również pomaga studentom z Kresów.
Studencka Międzyuczelniana Organizacja Kresowiaków powstała w 1999
roku stara się wesprzeć studentów przyjeżdżających ze Wschodu. Liczy
ona obecnie około 500 osób. - Jest to liczba bardzo płynna, bo
wynika z faktu, że część kończy studia, a część rozpoczyna. Staramy
się pomóc studentom rozwiązać ich problemy. Próbujemy się
integrować, trzeba pamiętać, że wyrośli oni w dawnym Związku
Sowieckim. Cześć problemów, które mają, można by rozwiązać, pisząc
pisma, naciskając na urzędników, ale większość uważa, że jest to
niepotrzebne, bo i tak nie damy rady. Tak zostali wychowani -
zauważa Maciejkianiec. SMOK nie otrzymuje żadnych środków na
prowadzenie swojej działalności, utrzymuje się głównie z pracy
społecznej. Sponsorzy pojawiają się w przypadku konkretnych
projektów, w niektórych miastach uniwersytety dotują organizację,
ale są to drobne kwoty. - Organizujemy cotygodniowe dyżury dla
studentów, każdy może przyjść i powiedzieć o swoich problemach. W
2001 roku udało się przywrócić ubezpieczenie zdrowotne. Pokazało to,
że możliwe jest traktowanie w sposób wyjątkowy cudzoziemca polskiego
pochodzenia - powiedział. Dotychczas jednak nie udało im się zrównać
w prawach studenta ze Wschodu, jeśli chodzi o stypendium naukowe.
Warto dodać, że tych osób nie byłoby dużo - około 100 w całej Polsce.
Poseł Adam Lipiński (PiS), wiceprzewodniczący sejmowej Komisji
Łączności z Polakami za Granicą, zwrócił uwagę, że poprzedni rząd
uruchomił szereg działań skierowanych do Polaków na Wschodzie,
którego uwieńczeniem jest Karta Polaka. - Ona właśnie da możliwość
uczenia się i podejmowania pracy w Polsce. Uruchomiliśmy także
Fundusz im. Konstantego Kalinowskiego, który umożliwił podjęcie
studiów Białorusinom i Polakom z Białorusi, których dosięgły sankcje
ze strony władz białoruskich. To jest największy projekt tego typu w
Europie - powiedział.
Joanna Kozłowska