Czy nacjonalizm to jest coś złego?

16.03.08, 21:21
Odrzucając skrajności, typu szowinizm, to czy nacjonalistyczna
postawa jest godna potępienia? Na przykład, jeśli ktoś założyłby
organizację, która reagowałaby wszelkimi możliwymi sposobami na
teksty, opinie, publikacje, które obrażałyby w jakiś sposób naród
polski, w radiu niemieckim, gazecie amerykańskiej itp, organizację,
która żądałaby potępienia wszystkich antypolskich wystąpień, to
byłby to nacjonalizm nie do zaakceptowania?
    • anti.war Re: Czy nacjonalizm to jest coś złego? 16.03.08, 21:26
      nacjonalizm jest dobry, jesli nie odczlowiecza innych nacji. Obrona
      swych interesow jest zdrowym instynktem zachowawczycn.
      • hymen Re: Czy nacjonalizm to jest coś złego? 16.03.08, 21:38
        Oczywiście. Zdrowym instyktem zachowawczym jest np odrzucanie
        wszelkich roszczeń, z których nie jesteśmy w stanie się wywiązać.
        Ale chyba niczym innym nie jest, jak odczłowieczaniem innych nacji
        wytykanie, reagowanie na wszelkie antypolskie wystąpienia i żądanie
        potępienia takich wystąpień od rządów krajów, w których takie
        wystąpienia miały miejsce czy od organizacji międzynarodowych.
    • leje-sie Ale ty wredny jesteś 16.03.08, 21:53
      Chcesz zablokować wszystkie cytaty z myśli Prezesa w prasie obcojęzycznej?

      A gdzie wolność wypowiedzi Jarosława?
      • hymen Re: Ale ty wredny jesteś 16.03.08, 22:09
        leje-sie napisał:

        > Chcesz zablokować wszystkie cytaty z myśli Prezesa w prasie
        obcojęzycznej?
        >
        > A gdzie wolność wypowiedzi Jarosława?
        >
        >

        Eeee, zaraz blokować. Niech se Jarek gada wszystko, co mu do łba
        przyjdzie. Tu o nieco inną analogię chodzi. Jeśli np jakieś Dagens
        Nyheter napisze tekst, z którego wynika, że Polacy to złodzieje i
        rasiści, to żądanie od szwedzkich władz natychmiastowej reakcji i
        potępienia artykułu wraz z zaalarmowaniem ONZ i UE, że w Szwecji
        szerzy się antypolonizm, to jest to nacjonalizm, czy coś więcej?
        • leje-sie Re: Ale ty wredny jesteś 16.03.08, 22:18
          > przyjdzie. Tu o nieco inną analogię chodzi. Jeśli np jakieś Dagens
          > Nyheter napisze tekst, z którego wynika, że Polacy to złodzieje i
          > rasiści, to żądanie od szwedzkich władz natychmiastowej reakcji i
          > potępienia artykułu wraz z zaalarmowaniem ONZ i UE, że w Szwecji
          > szerzy się antypolonizm, to jest to nacjonalizm, czy coś więcej?

          Powiedziałbym, że jest to kontraproduktywne pieniactwo.

          Nie wyobrażasz sobie, jakie używanie miałaby szwedzka prasa, gdyby jakikolwiek
          oficjalny szwedzki czynnik próbował ingerować w wolność prasy. Manipulować,
          pochlebiać dziennikarzom owszem, z różnym skutkiem.

          I znów - w Polsce Jarosław może bezkarnie sztorcować dziennikarzy i obrażać się
          na stacje telewizyjne. Ale ma to co ma, dozgonną miłość mediów. I tak go w miarę
          łagodnie traktują.
          • hymen Re: Ale ty wredny jesteś 16.03.08, 22:39
            leje-sie napisał:

            > I znów - w Polsce Jarosław może bezkarnie sztorcować dziennikarzy
            i obrażać się
            > na stacje telewizyjne. Ale ma to co ma, dozgonną miłość mediów. I
            tak go w miar
            > ę
            > łagodnie traktują.

            Jasne, znaczy się, konkretyzując, jeśli prasa szwedzka chociażby
            wiosną 2006 roku pełna była nagłówków i informacji typu Polak
            kradnie, osiedleńcy z Polski całymi rodzinami utrzymują się z
            kradzieży itd, to jeśli Jarek zwróci na to uwagę, to olać to należy,
            bo Jarek nie wie co mówi. Ale jeśli nie Jarek, ale jakaś organizacja
            bębni o tym do wszystkim to też obśmiać to należy?
            • leje-sie Już się pogubiłem 16.03.08, 22:56
              To przecież w Irlandii, nie w Szwecji, ówczesny premier Kaczyński nazwał
              polskich imigrantów nieudacznikami (pijakami i złodziejami), a tamtejsza prasa
              brała ich w obronę.

              Z wolnością wypowiedzi polityków jest trochę inaczej niż osób prywatnych.
              Zabronić co prawda nie można, ale wykopać przed końcem kadencji jak najbardziej.
              • hymen Re: Już się pogubiłem 16.03.08, 23:08
                leje-sie napisał:

                > To przecież w Irlandii, nie w Szwecji, ówczesny premier Kaczyński
                nazwał
                > polskich imigrantów nieudacznikami (pijakami i złodziejami), a
                tamtejsza prasa
                > brała ich w obronę.
                >
                > Z wolnością wypowiedzi polityków jest trochę inaczej niż osób
                prywatnych.
                > Zabronić co prawda nie można, ale wykopać przed końcem kadencji
                jak najbardziej
                > .

                Pogubiłeś się, bo w stronę wolności wypowiedzi poszłeś sobie.
                Premiera można sobie zmienić, nawet przed końcem kadencji i tak się
                zresztą stało stało, ale szwedzkich pismaków czy ojca Rydzyka już
                nie. Więc podsumowując, to to co pieprzy się w szwedzkiej prasie,
                czy też z toruńskiej ambony pod wolność słowa podpadać powinno i
                jakieś islamskie organizacje mogą wyrażać swoją dezaprobatę, ale
                wystąpienie do rządu szwdzkiego już jako komedię należy traktować,
                tak? Jarka sobie podaruj, bo raz nie o politykach temat
                zainicjowałem a dwa niezbyt różnimy się w końcowych ocenach obu
                bliźniaków, choć z innych pozycji te oceny wynikają.
                • leje-sie Na to jux odpowiedziałem 16.03.08, 23:34
                  > wystąpienie do rządu szwdzkiego już jako komedię należy traktować,

                  Występować, oczywiście, można. Ale tu akurat rząd szwedzki nie będzie nic w
                  stanie zrobić.

                  Co już było przerabiane w Danii. Nawet w sytuacji kryzysowej Fogh Rasmussen co
                  prawda wyrażał ubolewanie, ale prasie nic nakazać lub zakazać nie mógł.

                  Jarka sobie daruję, ale z perspektywy szwedzkiej to politycy jedzą z ręki
                  mediów, nie odwrotnie.

                  Być może kraje skandynawskie są dość ekstremalne. We Francji, w Niemczech bywa,
                  że politykom udaje się sterować, a nawet zastraszać prasę. Był Kohl, był
                  Mitterrand ale był i Franz-Joseph Strauss, który karierę sobie złamał na walce z
                  prasą.

                  Dopiero po jego śmierci dziennikarze przyznali, że był całkiem rozsądnym politykiem.
                  • hymen Re: Na to jux odpowiedziałem 16.03.08, 23:50
                    Cieszę się, że w tak dużym stopniu się zgadzamy wink)) Żadna Liga
                    Przed Zniesławieniem nie może oczekiwać, że prokuratura czy rząd
                    zareagują tak jak ona sobie życzy. A wyrażać opinie sobie może smile
    • benek231 Nacjonalizm nie bylby taki zly... :O)) 16.03.08, 22:33
      gdyby nie chadzal pod reke z wszelkiego rodzaju religiancka koltuneria, grupami
      faszyzujacyc lysych tepakow, twardoglowymi wychowankami idioty Mikke,
      wodoglowymi antysemitami od Korwina, zacieklymi zwolennikami polskiego zascianka
      a jednoczenie przeciwnikami wszystkiego co nie polskie, bigoteria wszelkich
      mozliwych odmian, konspiratorami notorycznie planujacymi sklocenie Polski i
      Polakow ze wszystkimi jej sasiadami dla dobra nacjonalizmu...

      Sam nacjonalizm moze nie bylby taki zly Spitku, gdyby tylko nie byl oblepiony
      wszelkim mozliwym go.wnem. Mowie 'moze' gdyz nigdy nie mialem do czynienia z
      polskim nacjonalizmem wolnym od tej smierdzacej otoczki, wiec nie jestem pewien...
      • hymen Re: Nacjonalizm nie bylby taki zly... :O)) 16.03.08, 23:10
        Bo widzisz, ten nacjonalizm musi być atrakcyjny, skoro tak
        skrajne "światopoglądy" jak katolicyzm czy socjalizm musi się nim
        podpierać.
        • benek231 Nacjonalizm nie bylby taki zly... :O)) 17.03.08, 00:56
          Takze faszyzm i komunizm wykorzystywaly nacjonalizm dla swoich potrzeb. Wlasnie
          z powodu atrakcyjnosci dla wszelkiego mozliwego go.wna, ktorego czesc wymienilem
          wczesniej. Sam (teoretyczny) nacjonalizm gwarantowac moglby bardzo mala
          liczebnosc mieszkancow rodinnego grajdolka. A tak - kupa mosci panowie...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja