bebokk
30.08.03, 21:23
Tego dnia, tylko w 1939 GESTAPO przyszło po dziadka.
Nie znaleźli ( dopadli go ruscy i zabili w Twerze oraz zakopali w Miednoje ).
Gestapowiec piękną polszczyzną zapytał się ojca ( wtedy był małym
dzieckiem ) : "kto ty jesteś ?".
Tata skojarzył to wierszykiem i wypalił : "Polak mały".
Gestapowiec tak walnął go w twarz, że tydzień bolało
Gestapowcy zdemolowali dom i postraszyli babcię obozem koncentracyjnym.
Potem całą rodziną wypędzili z domu.
I ojciec na zawsze zapamiętał bydlaków hitlerowskich.
Brat o dteścia został zaszlachtowany w Auschwitz.
I teraz zapenwe potomek tego gestapowca żali się na krzywdę,
jaka spotkała wypędzonego dziadka.