__________Stańcie w prawdzie sumienia_________

21.03.08, 12:43
i żałujcie za grzechy swoje.

Ołtarz bez obrusu, krzyża, świec, dywanów
W prezbiterium: mszał, obrus, 2 korporały, (ewentualnie poduszka na
stopniu dla biskupa), rozłożony dywan przed ołtarzem, mikrofon
bezprzewodowy, kołatki, ambonka komentatora, zasłonięty krzyż do
adoracji po lewej stronie ołtarza (z boku)
W zakrystii: szaty liturgiczne koloru czerwonego (ornat), 4 świece
(do adoracji Krzyża i do przeniesienia puszek z Najświętszym
Sakramentem do Grobu), kadzidło, monstrancja nakryta białym tiulem,
welony (2 szt.), dodatkowe puszki do rozdzielania Komunii Św., klucz
do kaplicy adoracji i Grobu
W kaplicy przechowania Najświętszego Sakramentu: 2 dodatkowe
niepalące się akolitki (do późniejszego przyniesienia Najświętszego
Sakramentu na Komunię św.)
Wynieść krzyż umieszczony przy wejściu w nawie głównej

Wprowadzenie do liturgii (przed wyjściem procesji)

W dniu dzisiejszym w skupieniu i ciszy gromadzimy się na
sprawowaniu pamiątki Męki i Śmierci Pana naszego Jezusa Chrystusa.
Zgodnie ze starożytnym zwyczajem w Wielki Piątek Kościół nie
sprawuje Eucharystii. Dzisiejsza Liturgia zaprasza przede wszystkim
do rozważania biblijnego opisu Męki Pańskiej, a następnie adoracji i
uczczenia Krzyża Świętego. Podkreśla jednak bardziej chwałę
odkupienia przez krzyż niż poniżenie przez mękę.

Nabożeństwo wielkopiątkowe rozpoczyna Liturgia Słowa, w której
naczelne miejsce zajmuje opis Męki Pańskiej według świętego Jana. Po
niej następuje wyjątkowo uroczysta modlitwa powszechna, w której
staramy się o nikim nie zapominać.

Punktem szczytowym całej liturgii jest adoracja Krzyża i
wspólna Komunia święta, podczas której przyjmujemy Ciało Pańskie,
które jest zadatkiem nieśmiertelności.

Charakter dzisiejszej liturgii dobrze opisuje proroctwo
Izajasza: „mnogie narody zdumieją, królowie zamkną przed Nim usta,
bo ujrzą coś, czego im nigdy nie opowiadano, i pojmą coś
niesłychanego”. W tej atmosferze będziemy przeżywać Liturgię Męki
Pańskiej, dlatego jej początek sprawowany jest w ciszy. Prezbiter i
diakon zbliżą się do ołtarza i upadną na twarz przed ogromem
Tajemnicy Zbawienia, natomiast my wszyscy uklękniemy na dwa kolana i
oddamy hołd Jezusowi.

Powstańmy.

Uwagi:

Bez krzyża procesyjnego, bez świec, bez kadzidła.
Wejście procesji w milczeniu – bez śpiewu.
Podczas procesji nie klękamy, przechodząc obok kaplicy adoracji z
Najświętszym Sakramentem.
Kapłan i diakon po oddaniu ołtarzowi czci przez ukłon padają na
twarz. Wszyscy zgromadzeni przez pewien czas na klęcząco modlą się w
ciszy.
Później zaraz zrulować dywan i wynieść do zakrystii.
Następnie prezbiter udaje się na miejsce przewodniczenia i odmawia
modlitwę.
Kolekta

Wprowadzenie do I czytania (po kolekcie)

Pierwsze czytanie z Księgi Izajasza to zapowiedź męki Sługi
Pańskiego. Nawrócenie i tryumf dokona się za cenę nieludzkich
cierpień.

Pełny sens tej pieśni wypełnia się w Chrystusie:

On jest owym „mężem boleści”;

On wziął na siebie „winy wszystkich” i za nie odpokutował;

Jego śmierć była drogą do „światła” i chwały, a nam przyniosła
zbawienie - życie wieczne.

Uwagi:
Ceremoniarz boczny otwiera przed każdym czytaniem i psalmem
odpowiednią stronę lekcjonarza i ustawia mikrofon oraz pilnuje, by
czytający nie wszedł na ambonę przed komentarzem.

Czytanie I (Iz 52,13--53,12) - Lekcjonarz s. 222
Czytanie z Księgi proroka Izajasza.

Oto się powiedzie mojemu Słudze, wybije się, wywyższy i
wyrośnie bardzo. Jak wielu osłupiało na Jego widok, tak nieludzko
został oszpecony Jego wygląd i postać Jego była niepodobna do ludzi,
tak mnogie narody się zdumieją, królowie zamkną przed Nim usta, bo
ujrzą coś, czego im nigdy nie opowiadano, i pojmą coś niesłychanego.
Któż uwierzy temu, cośmy usłyszeli? na kimże się ramię Pańskie
objawiło?

On wyrósł przed nami jak młode drzewo i jakby korzeń z
wyschniętej ziemi. Nie miał On wdzięku ani też blasku, aby na Niego
popatrzeć, ani wyglądu, by się nam podobał. Wzgardzony i odepchnięty
przez ludzi, Mąż boleści, oswojony z cierpieniem, jak ktoś, przed
kim się twarze zakrywa, wzgardzony tak, iż mieliśmy Go za nic.

Lecz On się obarczył naszym cierpieniem, On dźwigał nasze
boleści, a myśmy Go za skazańca uznali, chłostanego przez Boga i
zdeptanego. Lecz On był przebity za nasze grzechy, zdruzgotany za
nasze winy. Spadła Nań chłosta zbawienna dla nas, a w Jego ranach
jest nasze zdrowie.

Wszyscyśmy pobłądzili jak owce, każdy z nas się obrócił ku
własnej drodze, a Pan zwalił na Niego winy nas wszystkich. Dręczono
Go, lecz sam się dał gnębić, nawet nie otworzył ust swoich. Jak
baranek na rzeź prowadzony, jak owca niema wobec strzygących ją, tak
On nie otworzył ust swoich.

Po udręce i sądzie został usunięty; a kto się przejmuje Jego
losem? Tak! Zgładzono Go z krainy żyjących; za grzechy mego ludu
został zbity na śmierć. Grób Mu wyznaczono między bezbożnymi, i w
śmierci swej był [na równi] z bogaczem, chociaż nikomu nie wyrządził
krzywdy i w Jego ustach kłamstwo nie postało.

Spodobało się Panu zmiażdżyć Go cierpieniem. Jeśli On wyda swe
życie na ofiarę za grzechy, ujrzy potomstwo, dni swe przedłuży, a
wola Pańska spełni się przez Niego. Po udrękach swej duszy, ujrzy
światło i nim się nasyci. Zacny mój Sługa usprawiedliwi wielu, ich
nieprawości On sam dźwigać będzie.

Dlatego w nagrodę przydzielę Mu tłumy, i posiądzie możnych jako
zdobycz, za to, że Siebie na śmierć ofiarował i policzony został
pomiędzy przestępców. A On poniósł grzechy wielu, i oręduje za
przestępcami.

Oto słowo Boże.


    • ariadna-enta Re: __________Stańcie w prawdzie sumienia________ 21.03.08, 13:04
      Wesołych świąt hasz.)
      • hasz0 Wesołych i pogodnych Świąt Wielkiej Nocy 21.03.08, 13:35
        wraz z zyczeniami wzajemnej miłości, zdrowia i pogody ducha dla
        całej Twojej Rodziny.

        Życzliwy Ci T.
        • ariadna-enta Re: Wesołych i pogodnych Świąt Wielkiej Nocy 21.03.08, 13:41
          dzięki i wzajemnie.)
          pozdrawiam.
          • hasz0 Dla refleksji o zapomnianych o których tu nie napi 21.03.08, 13:48
            rodziny, które ratowały przed zagładą aż 17 Żydów, a zwłaszcza
            wstrząsającą historię rodziny Józefa i jego będącej w stanie
            błogosławionym żony Wiktorii oraz ich sześciorga dzieci: Stasi,
            Basi, Władzia, Franusia, Antosia, Marysi, którzy za pomoc dwóm
            rodzinom żydowskim Szallom i Goldmanom złożyli najwyższą ofiarę.
            Wśród zdjęć są także autoportrety samego Józefa Ulmy.

            Zbliża się 64. rocznica męczeńskiej śmierci Józefa i Wiktorii Ulmów
            oraz ich dzieci (24 marca). Kim byli i dlaczego zdecydowali się na
            taki akt miłości bliźniego?
            - Ulmowie to rodzina od pokoleń związana z Markową. Byli to ludzie
            bardzo ubodzy, mieli niewiele ponad hektar ziemi. Józef był
            ogrodnikiem i propagatorem nowoczesnych jak na owe czasy metod
            upraw. Jego pasją było też fotografowanie, sam wykonał nawet jeden z
            aparatów. Tym, ale także fabrycznym sprzętem uwieczniał swoich
            najbliższych oraz życie wsi. Posiadał też własną maszynę
            introligatorską, eksperymentował z energią elektryczną i - co
            ciekawe - miał w swoim obejściu małą elektrownię wiatrową, dzięki
            której ładował akumulatory. Był także pierwszą osobą we wsi, która
            używała elektryczności. Niezwykle aktywny działacz społeczny -
            pracował m.in. jako bibliotekarz w Związku Młodzieży Wiejskiej,
            udzielał się w Katolickim Stowarzyszeniu Młodzieży, prenumerował
            wiele czasopism. Do dzisiaj w wielu domach w Markowej, także w tym
            miejscu, gdzie żył - na parceli, gdzie obecnie mieszka jego
            bratanica, zachowała się całkiem spora biblioteka należąca do
            Józefa. Jego żoną była najmłodsza córka Jana i Franciszki
            Niemczaków - Wiktoria. Było to bardzo religijne, doskonale
            rozumiejące się i darzące miłością małżeństwo, a owocem tej miłości
            było sześcioro dzieci. Wiosną 1944 roku miało się urodzić kolejne.
            Józef z Wiktorią regularnie uczestniczyli w nabożeństwach
            kościelnych. Z relacji świadków wynika też, że Józef z rodziną
            wspólnie klękali do modlitwy wieczornej.

            Dlaczego zdecydowali się na ukrywanie Żydów? Przecież groziła za to
            śmierć...
            - Byli to ludzie bardzo otwarci i wrażliwi na los drugiego
            człowieka. Z zachowanych przekazów wynika, że już przed wojną żyli w
            bardzo dobrych stosunkach z Żydami. Była to rodzina z jednej strony
            bardzo tradycyjna, żyjąca chrześcijańskimi wartościami, a z drugiej
            strony nowoczesna, otwarta na świat i na potrzeby innych bez żadnych
            uprzedzeń. Znajomość z Szallami i Goldmanami jeszcze sprzed wojny
            potwierdza brat Józefa, Władysław. Dlatego, kiedy ludzie ci
            poprosili o pomoc, Ulma im nie odmówił, mimo iż ryzykował życie nie
            tylko swoje, ale przede wszystkim swoich dzieci.

            Kto i dlaczego zadenuncjował Ulmów i przyczynił się do zgładzenia
            tylu niewinnych Polaków?
            - Z dokumentów podziemia Ludowej Straży Bezpieczeństwa - formacji
            związanej ze Stronnictwem Ludowym "Roch", która miała bardzo mocne
            struktury na terenie Obwodu Przeworskiego, wynika, że podziemie nie
            bez podstaw podejrzewało o tę denuncjację Włodzimierza Lesia, z
            pochodzenia Ukraińca, którego dziadkowie przybyli ze Wschodniej
            Galicji do Białej Rzeszowskiej i tu zamieszkali. On sam zaś ożenił
            się i zamieszkał na przedmieściach Łańcuta. W czasie okupacji był
            posterunkowym granatowej policji właśnie w Łańcucie i posiadał już
            uprzednio kontakty z jedną z ukrywanych przez Ulmów rodzin -
            Szallów, którym sam wcześniej pomagał. Kiedy jednak zorientował się,
            że grozi za to kara śmierci, wyrzucił ich na pastwę losu. Żydzi
            udali się do Markowej, do Ulmy, ale ciągle nachodzili Lesia,
            domagając się zwrotu dobytku, który dali mu na przechowanie.
            Hipoteza, ale oparta na bardzo mocnych podstawach głosi, że kiedy
            Szallowie w zamian za swój majątek dokonali "kradzieży" jego dóbr,
            Leś zdenerwował się i doniósł swoim kolegom z żandarmerii
            niemieckiej, którzy 24 marca 1944 roku dokonali zbrodni łącznie na
            17 osobach. W tej karnej ekspedycji brał również udział Włodzimierz
            Leś.

            Czy znany jest los inspiratorów tej zbrodni?
            - Wkrótce po tym, jak Sowieci wkroczyli na te tereny, podziemie
            niepodległościowe wykonało wyrok śmierci na Włodzimierzu Lesiu,
            który był podejrzewany o dokonanie nie tylko tej zbrodni, ale miał
            także na sumieniu inne czyny, w tym wysługiwanie się niemieckiemu
            okupantowi. W 1958 roku w Czechosłowacji został odnaleziony
            zgermanizowany Czech Joseph Kokott, który był żandarmem niemieckiej
            policji w Łańcucie i osobiście rozstrzelał trójkę bądź czwórkę
            Ulmów. Kokott, który miał na sumieniu nie tylko rodziny Ulmów,
            Szallów i Goldmanów, ale także szereg Polaków i polskich Żydów z
            Łańcuta i okolic na mocy ekstradycji trafił do Polski i wyrokiem
            Sądu Wojewódzkiego w Rzeszowie z 1958 roku został skazany na karę
            śmierci zamienioną później na 25 lat więzienia. Kokott zmarł na
            krótko przed końcem odbywania kary. Z kolei dowódca ekspedycji
            karnej por. Eilert Dieken uniknął doczesnej kary i zmarł w latach
            60. w Niemczech, kiedy akurat rozpoczęto zbieranie materiałów
            obciążających go z okresu II wojny światowej. Los innych sprawców
            mordu w Markowej: Michaela Dziewulskiego i Ericha Wilde, a także
            funkcjonariuszy policji granatowej z Łańcuta za wyjątkiem
            wspomnianego już Włodzimierza Lesia, jest nieznany.

            Bohaterska postawa rodziny Ulmów nie była jednak odosobniona w
            Markowej. Rodzin, dzięki którym Żydzi mogli przetrwać koszmar wojny,
            było więcej...
            - To prawda. Obok Ulmów w Markowej było jeszcze pięć innych rodzin,
            które ukrywały Żydów. Łącznie w ich domach oprócz ośmiu u rodziny
            Ulmów ukrywało się 17 Żydów. Bohaterstwem wykazały się dwie rodziny
            Barów, rodzina Przybylaków, Szylarów i Cwynarów, które mimo tragedii
            Ulmów i strachu, jaki padł na wieś, po tym, co się wydarzyło, nadal
            ukrywały Żydów. Dzięki temu ludzie ci przeżyli okupację niemiecką.

            • hasz0 _________________Byłaby moją rówieśniczką 21.03.08, 13:51


              _______"...1944 roku miało się urodzić kolejne."_________

              Pamietajmy o swoich męczęnnikach
              • szach0 _________________siedziałaby przy stole z rodziną 22.03.08, 12:26
                w Święta Wielkanocen i słuchałaby audycji lub oglądała programy czy
                wreszcie czytałaby fora i Wasze posty popierające - tę zmasowana
                kampanie prasowa w Polsce i licznych mediach zagranicznych, która ma
                na celu zniekształcenie obrazu Polski i Polaków.

                Z kraju ofiar wojny, tak jak było w rzeczywistości, kraju, który
                poniósł największe zniszczenia materialne w Europie i tak dotkliwe
                straty ludnościowe, mamy zmienić się - w myśl inspiratorów tej
                kampanii - w naród katów, współodpowiedzialny za holokaust.

                Polacy, którzy za cenę życia nie wyrzekli sie obywatelstwa maja mieć
                na otarcie łez - najwyżej jakąś tam Kartę Polaka.

                Ci którzy wyrzekli się Ojczyzny i wyjechali wraz z katami Polaków
                i okupantami mają mieć obywatelstwo bez zbędnych formalności.

                Schetyna uzna ich podpisy jako nieświadome i nieważne.
                Od razu - a co tam... wszystkim, byle nie...
                ---
                www.gazetawyborcza.pl/1,75480,4978049.html
                "I nagle o piątej rano w lipcu 1949 roku przyszło UB i mama została
                aresztowana. Aresztował ją osobiście pułkownik Światło"
                • szach0 _____________ Polacy z Sybiru, Kazachstanu? Gorsi? 22.03.08, 12:42
                  Wera wyjeżdża z Mrągowa
                  Teresa Torańska2008-03-04, ostatnia aktualizacja 2008-02-29 19:13

                  "I nie wyjechaliśmy. Odwoływaliśmy się co trzy miesiące. Chodziłam
                  po urzędach i krzyczałam, także w MSW, że ja proszę, ja żądam
                  paszportu, że nie mają prawa mi odmówić.

                  Szukałam pracy. ... Nie szkodzi, postaram się. I rzeczywiście.
                  Dostałam pracę w domu dziecka im. Boduena."
    • wikul Re: Stańcie w prawdzie sumienia 23.03.08, 20:13
      pl.youtube.com/watch?v=L7XJbAcdhXE&feature=related
      • szach0 różnica mdz perswazją i manipulacją jest dla Ciebi 24.03.08, 17:18
        e nie do ogarnięcia...
        Załóż prywatne forum Zasady Forum | Twoje Forum



        Szukaj: zaawansowane »




        Tusk o Traktacie kiedy był w oPOzycjismile))

        - "będziemy pytali każdego, kto proponuje szybkie i pozytywne
        rozpatrzenie traktatu konstytucyjnego w referendum - żeby
        precyzyjnie i z cywilną i polityczną odwagą powiedział, precyzyjnie,
        w czym sytuacja Polski poprawi się w Europie po przyjęciu traktatu
        konstytucyjnego"

        - "Apeluję do polskich polityków, aby w debacie nad traktatem
        odłożyli na razie na bok oczywiste komunały tak naprawdę, że Europa
        jako Wspólnota potrzebuje tego traktatu. Niech każdy, kto w tej
        sprawie zabiera głos, skupi się nad precyzyjną informacją: co Polska
        zyskuje, a co traci przez wejście lub niewejście traktatu
        konstytucyjnego"

        - "Każdy, kto ma dobrą wolę i nie ma partykularnego interesu
        politycznego, a także rozumie, na czym polegają skutki traktatu
        konstytucyjnego, musi rozumieć, że im później do tego Polacy się
        zabiorą, tym lepiej"

        - "od pana ministra oczekiwalibyśmy, tak sądzę, może nie dzisiaj,
        ale w przyszłości, aby oprócz tej magicznej formuły, że Europa
        potrzebuje traktatu konstytucyjnego, żeby bardzo precyzyjnie
        wskazywał na praktyczne, polityczne skutki wejścia w życie traktatu.
        I dobrze byłoby, bo przecież nikt nie jest bezbłędny, abyśmy
        wiedzieli czy może błądzimy, sądząc, że pozycja polityczna Polski
        osłabnie, jeśli traktat konstytucyjny wejdzie w życie. Chociaż jak
        na razie najprostsze rachunki wskazują na to, że jeśli traktat nie
        wejdzie, to pozycja Polski będzie silniejsza. Mówię o pozycji
        politycznej
        -----

        Magda Fitas towarzyszyła premierowi Donaldowi Tuskowi podczas jego
        ostatniej wizyty w Stanach Zjednoczonych. Informacje dziennika.pl
        potwierdza rzeczniczka rządu, Agnieszka Liszka: "Rzeczywiście, pani
        Fitas tłumaczyła rozmowy szefa rządu w USA".

        Problem w tym, że Pałac Prezydencki już w zeszłym roku zrezygnował z
        usług Fitas z powodu jej związku z generałem Dukaczewskim. Ówczesny
        poseł PO, Jan Rokita, grzmiał wtedy w Radiu ZET, że taka osoba nie
        powinna być nigdy dopuszczona do jakichkolwiek tajemnic.

        "Rzeczą w najwyższym stopniu naganną jest, że przyjaciółka generała
        Dukaczewskiego jest tłumaczką najbardziej poufnych rozmów prezydenta
        Lecha Kaczyńskiego" - ganił Rokita.

        Przestrzegał też przed partnerem tłumaczki: "Pan Dukaczewski to jest
        postać, która stała się symbolem nieformalnych powiązań w WSI przez
        ostatnie 15 lat. W polskiej polityce i polskim życiu publicznym jest
        to jeden ze złych symboli, najgorszych zjawisk ostatnich lat. Jest
        to symbol ciemnych, niejasnych powiązań w polskim życiu publicznym" -
        nie zostawił na byłym szefie WSI suchej nitki.

        Mimo tych ostrzeżeń Magda Fitas została poproszona o współpracę
        przez rząd Donalda Tuska. I poleciała z premierem do USA, gdzie była
        tłumaczką jego rozmów.

        Rzeczniczka rządu nie chce komentować prywatnej sytuacji tłumaczki.
        Agnieszka Liszka mówi tylko dziennikowi.pl: "Pani Magda Fitas ma
        wszystkie wymagane poświadczenia bezpieczeństwa. Zarówno polskie,
        NATO-wskie i unijne. Ma akredytację przy Komisji Europejskiej,
        Parlamentu Europejskiego, Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości,
        NATO oraz OBWE".

        Politycy opozycji, z którym rozmawiał dziennik.pl, są oburzeni.
        Mówią, że dzięki takiemu układowi generał Dukaczewski mógł poznać
        tajemnice z rozmów prezydenta Kaczyńskiego. Teraz podobnie może być
        ze spotkaniami Tuska. Nie jest bowiem tajemnicą, że Dukaczewski to
        człowiek lewicy silnie związany z byłym prezydentem Aleksandrem
        Kwaśniewskim.

        Zdaniem byłego szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Antoniego
        Macierewicza, kluczowe dla całej sprawy jest, czy po rezygnacji
        Pałacu Prezydenckiego z usług tłumaczki, Agencja Bezpieczeństwa
        Wewnętrznego zweryfikowała certyfikaty, które ma Magda Fitas.

        Macierewicz w rozmowie z dziennikiem.pl nie ma najmniejszych
        wątpliwości, że tak powinno się stać.

        O Magdzie Fitas już kolejny raz jest głośno w mediach. Była cichą
        bohaterką skandalu z udziałem Tadeusza Iwińskiego - polityka lewicy,
        który w rządzie Leszka Millera był sekretarzem stanu w kancelarii
        premiera.

        Podczas jednego z wyjazdów zagranicznych ówczesnej ekipy rządowej, w
        którym brała udział też Magda Fitas, Iwiński klepał ją po
        pośladkach. Uwieczniły to kamery. Iwiński tłumaczył się potem, że ma
        taki "latynoski styl bycia".

        • wikul Re: różnica mdz perswazją i manipulacją jest dla 24.03.08, 18:56
          szach0 napisał:

          > Załóż prywatne forum Zasady Forum | Twoje Forum


          Sam se załóż. Myślisz że ktoś czyta te twoje epistoły ? Pokaż mi
          chociaż jednego.
          Mam nawet tytuł dla twojego firum - "Bazgroły oszołoma i mitomana"
          • ariadna-enta Re: różnica mdz perswazją i manipulacją jest dla 24.03.08, 19:03
            ja czasami czytam te jego epistoły.)
            • wikul Re: różnica mdz perswazją i manipulacją jest dla 24.03.08, 19:05
              ariadna-enta napisała:

              > ja czasami czytam te jego epistoły.)


              Całe ? Rozumiesz po wolsku ? Powinnaś zostać świętą !
              • ariadna-enta Re: różnica mdz perswazją i manipulacją jest dla 24.03.08, 19:21
                hasz to oryginał,a mam niejaką słabośc do takich
                nie do końca wiem o co mu chodzi,ale się staram zrozumieć co chce
                powiedzięc.
                • hasz0 Wikulu słyszałeś o 25.03.08, 09:13
                  Prokuratorzy od Ziobry łączą się bo chcą "kształtować w prokuraturze
                  postawy moralno-etyczne oraz walczyć o jej niezależność".

                  (_______Widacki zostaje w komisji (19-03-08, 01:00)________

                  W środowisku prawniczym nazywa ich się teraz "grupą odrzuconych".
                  1 z nich ściągnął wielu kolegów z Katowic, inny nadzorował sprawę
                  przecieku związanego z aferą gruntową w Ministerstwie Rolnictwa
                  - teraz są szeregowym prokuratorem Prokuratury Krajowej.

                  3 domagał się od prokuratorów jak najszybszych efektów w śledztwie
                  przeciwko Blidzie by wykorzystać tę sprawę do pokazania
                  przestępczego układu związanego z SLD a teraz jest szeregowym
                  prokuratorem Prokuratury Krajowej.
                  Inny osobiście nadzorował śledztwa w sprawie Blidy, fundacji Jolanty
                  Kwaśniewskiej oraz szwajcarskich kont polityków lewicy.
                  Prokuratorce, która miała wątpliwości, czy zatrzymywać Blidę,
                  powiedział, że nie nadaje się do zawodu. Teraz jest szeregowym
                  prokuratorem wydziału sądowego katowickiej prokuratury.
                  Jeszcze inny przez kilka lat pracował w wydziale do walki z
                  przestępczością zorganizowaną prokuratury w Katowicach. Na Dolnym
                  Śląsku nadzorował sprawę korupcji w polskiej piłce nożnej, teraz
                  jest szeregowym prokuratorem katowickiej prokuratury apelacyjnej.
                  Cóż...za wysokie progi!
                  • hasz0 Czy Wikulu słyszałeś również o 25.03.08, 09:28
                    Bruksela zdaje się nie rozumieć, że nowe kraje UE, kraje
                    postkomunistyczne,mają inną strukturę gospodarczą, aniżeli
                    nowoczesne państwa „starej Unii”?

                    Ten ośli doktrynalizm nie do sprostania przez żaden stary kraj Unii
                    w tym samym czasie jaki nam zaoferowali- ma nas powaznymi poważnymi
                    konsekwencjami gospodarczymi dobic na zawsze?

                    - bo Niemcy nas napadli, zburzyli nam domy i fabryki,
                    zniszczyli uprawy i skonfiskowali resztę, wymordowali 1/6 narodu
                    rozstrzelali naukowców i dobili wspólnie ze Stalinem inteligencję?

                    Przez co musze Wam wszystko objaśniać jak małym dzieciom
                    ba gorzej... bo bez efektu...

                    A Francuzi i reszta nam nie pomogli tylko oddali własnie Stalinowi
                    w nagrodę za przemilczana "Enigmę", która przypisali sobie?

                    I nienaruszony oryginalany "V2" ze schematami niezabitego przez
                    niedopatrzenie prof. Janusza Groszkowskiego, dzięki któremu ostał
                    się Londyn ?

                    A teraz zabezpieczenie przed niuansami z nazwą Londynu ma
                    uniewaznuić Tusk - którego fałszu nie potraficie rozpoznać?

                    Wikulku obudź się! Nie rozumiesz "wolskiego"
                    bo brak Ci woli?



                    Moje szczególne obawy wzbudziły propozycje zawarte w pakiecie
                    legislacyjnym dotyczącym klimatu i energii. W Polskę, jak
                    powszechnie wiadomo, uderzają szczególnie wszelkie postanowienia
                    dotyczące ograniczeń emisji gazów cieplarnianych. Nasza gospodarka
                    nie jest przygotowana do proponowane przez UE drastyczne
                    zmniejszenie limitów emisyjnych tych gazów do 2013 r. Polska jest
                    krajem, który w największym stopniu spośród państw UE oparty jest na
                    pozyskiwaniu energii poprzez spalanie węgla ( 95% energii
                    elektrycznej i 80% cieplnej). Niemożliwym w najbliższym czasie jest
                    również przeniesienie ciężaru pozyskiwania energii na źródła energii
                    odnawialnej. Komisja Europejska w ogóle nie bierze pod uwagę
                    sytuacji Polski w konstruowaniu swoich zamierzeń gospodarczych. Dla
                    nas jest to poważny sygnał i powód do niepokoju, bowiem skutki tego
                    rodzaju decyzji będą negatywnie wpływać na sytuację polskiej
                    gospodarki, a co za tym idzie na stan portfeli Polaków.

                    Limity proponowane przez Komisję Europejską uderzą w szczególnie
                    energochłonne gałęzie przemysłu. Pisałem już wcześniej, że według
                    szacunków ekspertów jednym z najbardziej zagrożonych jest sektor
                    energetyczny. Do 2013 r. w wyniku tych zmian ceny energii wzrosłyby
                    o 50%-70%, a nawet i więcej. Proszę sobie wyobrazić jak wielkie
                    byłoby to obciążenie dla budżetów polskich rodzin. Nie do
                    przecenienia jest również cios jaki pod względem konkurencyjności
                    spadnie na polskie firmy. Skutki takich decyzji nie pojawiają się z
                    dnia na dzień. Warto mieć to na uwadze.

                    Polska walczy o ulgowe potraktowanie szczególnie sektora
                    energetycznego, ale także i ciepłowniczego. Podwyżki cen ciepła w
                    polskich domach również w perspektywie pięciu lat byłyby drastyczne.
                    Dla portfela przeciętnego Polaka tak znaczący wzrost energii oraz
                    ciepła wiąże się z poważnym uszczupleniem. Polski rząd zabiega o to,
                    by limity emisji móc przenosić między branżami. UE dopiero w 2010r.
                    wskaże bowiem branże, które otrzymają darmowe limity. Będzie to
                    jednak zbyt późno, by w porę skutecznie przygotować się na tak
                    daleko idące zmiany.

                    W polskich warunkach absolutnie nie jest możliwie osiągnięcie
                    limitów, które wskazuje Unia do 2013 r. Wieloletnie i niemal
                    całkowicie oparcie naszego kraju na spalaniu węgla nie ma szans na
                    drastyczne ograniczenia w tak krótkim czasie. Jeśli Bruksela tego
                    nie zrozumie, jeśli dalej będzie posługiwać się sztywną, bezmyślną
                    doktryną, narazi Polskę na ogromne straty, a Polaków na ogromne
                    podwyżki cen szczególnie, ale nie tylko, energii elektrycznej oraz
                    cieplnej. Eksperci już teraz mówią o przenoszeniu się polskich
                    zakładów na Ukrainę lub co najmniej znaczącym ograniczeniu
                    produkcji. Dla wielu miejsc w kraju będą to decyzje katastrofalne.
                    Nierealne limity wskazane przez UE spowodują zapewne poważne
                    restrykcje dla naszego kraju. Nie jesteśmy bowiem w stanie
                    zrealizować tego, co planuje Komisja Europejska i to zarówno w
                    ograniczeniu emisji gazów cieplarnianych, jak i zwiększenia do 15%
                    udziału źródeł energii odnawialnej.

Pełna wersja