zupagrzybowa
05.04.08, 03:08
info jb:
A propos (?

, wlasnie czytalem wielka ksiazke – wywiad z b. Szefem wywiadu i
kontrwywiadu, pierwszym zastepca ministra Spraw Wewnetrznych gen. Dywizji
Wladyslawem Pozoga.
fragmencik:
...”Pytanie:
- Czy to znaczy, ze wowczas, w roku 1968, pomogliscie zorganizowac
wydarzenia ?
Gen. Ozoga:
- Niczego takiego nie organizowalismy [“resort” czyli wywiad/kontrwywiad],
nikomu nie pomagalismy, choc wiem, ze sporo ludzi z resortu bralo aktywny
udzial w tym zenujacym spektaklu, o ktorych tyle mowilismy na poczatku naszej
rozmowy. Bledem jednak byloby, zarowno wowczas, jak i w latach 80-tych,
nieskortzystanie z okazji jaka dawala masowa emigracja. W takim tloku
przemknelo sie przez sito obcych sluzb kontrwywiadu kilku naszych ludzi
zajmujac w roznych krajach wyczekujace pozycje. Kontrwywiady mialy
wystarczajaco duzo roboty, aby zajmowac sie harcownikami, ktorych wypuscilismy
celowo, aby ludzie FBI i inni lapacze zarobili troche grosza od swoich celow,
zasluzyli na medale i nagrody. Prawdziwi agenci spokojnie czekali, az
przyjdzie ich czas. W odpowiednim momencie dostawali sygnal i podejmowali
dzialalnosc o charakterze wywiadowczym. Byli juz zaaklimatyzowani, a niektorzy
– nawet dobrze urzadzeni. “.....
W innym miejscu mowi, ze b. wiele osob z marcowej emigracji latwo sie zgodzilo
wspolpracowac ......