hymenaios
05.04.08, 13:48
„Zagrożenie kaczyzmem” musi trwać. Bo co się stanie z poparciem
wyborców, gdy odkryją, że kaczyzm był tylko polityczno- -medialną
kreacją, a walka z korupcją prowadzona przez rząd PiS była dla
Polski korzystna? – pisze znana socjolog
Przyznam, że jestem zaniepokojona stanem polskiej demokracji,
społeczeństwa obywatelskiego i mediów, które lubią „biegać na pomoc
wygrywającym”. Dzisiaj wyraźnie widać, jak wiele zależy od opozycji
politycznej. Bez niej wszystkie inne mechanizmy okazują się
bezskuteczne. Warto o tym pamiętać, gdy bezmyślnie walczy się z
kaczyzmem, którego nie ma. Jak to więc jest z naszą samowiedzą o
politycznych manipulacjach?Krytyczna reakcja uczestników białego
szczytu na zbyt gładkie słowa premiera, list intelektualistów w
obronie abonamentu budzą pewną nadzieję. Jednak w polityce
zagranicznej to za mało. Na kolejną przegraną, jak ta z lat 2001 –
2005, nie możemy sobie pozwolić.
www.rp.pl/artykul/113957.html-----------
To pierwszy i ostatni akapit z artykułu, w środku całe mnóstwo
spostrzeżeń i opini, które w chociażby w świetle nie tak dawnych
manipulacji wypowiedziami RPD zmuszają do zastanowienia się,
przynajmniej.