Niemcy: tom o przymusowej pracy w Kościele...

09.04.08, 15:37


Episkopat Niemiec wydał książkę o przymusowej pracy w Kościele
katolickim w Trzeciej Rzeszy. Zawierająca ponad 700 stron pozycja
jest wynikiem prawie ośmioletnich badań naukowych przeprowadzonych
przez komisje 27 niemieckich diecezji. Jak powiedział były
przewodniczący episkopatu kard. Karl Lehmann, książka „nie jest
bilansem końcowym, a jedynie kolejnym krokiem ku pojednaniu narodów”.

Publikacja pt. „Praca przymusowa w Kościele katolickim w latach 1939-
1945” dokumentuje losy prawie 6 tys. robotników. Najwięcej jest
wśród nich Rosjan i Polaków. Książka wydana przez niemiecki
episkopat dokumentuje też odszkodowania. Z powstałego specjalnie na
jej cele „Funduszu Pojednania” wypłaconych zostało ponad 2,5 mln
euro i przeprowadzonych 206 projektów. Kościół katolicki nie
przyłączył się jednak do państwowego funduszu „Pamięć,
Odpowiedzialność, Przyszłość”. Jak powiedział kolońskiej
stacji „Domradio” przewodniczący komisji naukowej Karl-Joseph
Hummel, „Kościół katolicki nie chciał przesyłać funduszy na konta
organizacji. Chcieliśmy dotrzeć do każdego poszkodowanego osobiście.
Staraliśmy się zidentyfikować każdego, sprawdzić, gdzie żyje, i
połączyć odszkodowanie finansowe z dziełem pojednania”.

A dziełami pojednania była i jest praca takich organizacji
kościelnych jak Pax Christi, Dzieło Maksymiliana Kolbego i ostatnio
powstała fundacja o tej samej nazwie. Podkreślił to podczas
konferencji prasowej kard. Karl Lehmann, który zaznaczył, że
wyrządzonego zła nie można naprawić finansami i dlatego nadal
potrzebna jest praca na rzecz pojednania.
Quelle RadioVaticana
    • pushbush Wybierano mniejsze zlo 09.04.08, 16:31
      Gdyby kosciol odmowil kilku tysiacom ludzi pracy w swoich
      gospodarstwach rolnych to trafiliby do gestapowskich fabryk smierci.
      W koscielnych gospodarstwach ludzie byli traktownai godnie i nikt
      nie zginal ani nie doznal uszczerbku na zdrowiu. Tylko tyle mozna
      bylo dla tych ludzi zrobic albo umrzec razem z nimi w obozie smierci.
      • webaholic Re: Wybierano mniejsze zlo 09.04.08, 16:43
        pushbush napisał:

        > Gdyby kosciol odmowil kilku tysiacom ludzi pracy w swoich
        > gospodarstwach rolnych to trafiliby do gestapowskich fabryk smierci.

        dokładnie

        > W koscielnych gospodarstwach ludzie byli traktownai godnie i nikt
        > nie zginal ani nie doznal uszczerbku na zdrowiu. Tylko tyle mozna
        > bylo dla tych ludzi zrobic albo umrzec razem z nimi w obozie smierci.

        O pushbush, powołuje sie PROFESORA (sic!) Bartoszewskiego tetełe hemar, kóry nie
        tylko opuścił cały i zdrowy oświęcimskie mury, ale do Wawy dojechał autkiem
        komendanta obozu
        • 3promile Re: Wybierano mniejsze zlo 09.04.08, 17:07
          > > Gdyby kosciol odmowil kilku tysiacom ludzi pracy w swoich
          > > gospodarstwach rolnych to trafiliby do gestapowskich fabryk smierci.

          Taaa, pogłaszczcie sie po główkach. Może dorzucicie jakieś pikantne szczegóły
          pontyfikatu Piusa XII. Albo chociaż fotkę, jak trzepie kropidłem na hitlerowskie
          sztandary? Gott mit uns!!!

          do Wawy dojechał autkiem
          > komendanta obozu

          źródło?
          • pushbush Re: Wybierano mniejsze zlo 09.04.08, 18:28
            A moze fotke jak do krematorium upycha sie zwloki 30% polskich
            ksiezy i biskopow zameczonych w Niemieckich Obozach Koncentracyjnych?
            • 3promile Re: Wybierano mniejsze zlo 09.04.08, 18:54
              Zmieniasz temat. Kolejny raz proszę cie o podanie źródła, a ty jak poseł
              Gosiewski...
              • webaholic voila 09.04.08, 20:15
                "Życie codzienne warszawskiego getta"
                str. 152-153.
                • 3promile Re: voila 10.04.08, 06:24
                  Może jestem ślepy, ale na tych stronach nie ma nic o tym, że "dojechał do Wawy
                  autkiem komendanta obozu". Właź pod stół i odszczekuj, albo podaj inne źródło.
Pełna wersja