Dlaczego mam szacunek do Maglary

11.04.08, 23:47
Wiele mozna jej zarzucic, jak kazdemu, ale przynajmniej jej dzieci mowia po
polsku. Maglaro, dopilnowalas tego w trudnym pod tym wzgledem kraju, wiec
pozwole sobie kolejny raz Ci tego pogratulowac.
www.epoznan.pl/?id=1772§ion=news&subsection=news
    • cyniol Re: Dlaczego mam szacunek do Maglary 12.04.08, 00:11
      To trudne zadanie nauczenia swoich dzieci nauki polskiego na emigracji. Wozenie
      latami do szkoly sobotniej, dzieci buntuja sie, poniewaz ich rowiesnicy maja
      ten dzien wolny od nauki. Duzo, duzo pracy i wysilku, ale dla rodzicow efekty
      tej nauki to wielka satysfakcja. Ostatnio moja corka napisala mi, ze spotkal ja
      wielki komplement, bo ktos powiedzial jej, ze przepieknie mowi po polsku. Moje
      dzieci tez mowia i pisza bezblednie w jezyku polskim.
      • absztyfikant Re: Dlaczego mam szacunek do Maglary 12.04.08, 00:17
        Rowniez gratuluje. Szczerze i bez podtekstow. Znam dzieci z mieszanych
        malzenstw. Wystarczy, ze w domu matka czy ojciec rozmawiaja z dzieckiem w swoim
        jezyku. Czasami babcia, dziadek. I to wystarcza. Takie dzieci nie znaja
        ortografii, ale nawijaja jak trzeba. Jest telewizja, internet od niedawna.
        Czasami wystarczy tez zaprosic na weekend znajomych Polakow z ich dziecmi i
        kontakt z jezykiem jest. Poznalem kiedys faceta, ktorego matka byla Polka. Nie
        znal po polsku ani jednego lsowa, bo ojciec Francuz zakazal polskiego w domu. Z
        dziadkami kontakt byl tylko z okazji urodzin i swiat.
        • cyniol Re: Dlaczego mam szacunek do Maglary 12.04.08, 04:45
          absztyfikant napisał:

          > Rowniez gratuluje. Szczerze i bez podtekstow. Znam dzieci z mieszanych
          > malzenstw. Wystarczy, ze w domu matka czy ojciec rozmawiaja z dzieckiem w swoim
          > jezyku. Czasami babcia, dziadek. I to wystarcza. Takie dzieci nie znaja
          > ortografii, ale nawijaja jak trzeba. Jest telewizja, internet od niedawna.
          > Czasami wystarczy tez zaprosic na weekend znajomych Polakow z ich dziecmi i
          > kontakt z jezykiem jest. Poznalem kiedys faceta, ktorego matka byla Polka. Nie
          > znal po polsku ani jednego lsowa, bo ojciec Francuz zakazal polskiego w domu. Z
          > dziadkami kontakt byl tylko z okazji urodzin i swiat.

          Masz racje. Ale jesli chce sie, aby dzieci mowily bardzo dobrze to juz wiecej
          wysilku nalezy wlozyc. Klasyka polskich filmow, klasyka polskiej literatury,
          polskie czaspisma. Pamietam jak moja corka rzucala sie na piatkowe Wprost, aby
          przeczytac felieton Tyma, ktorego uwielbiala. Jej przyjaciele z Polski
          rozmawiaja z nia jakby nigdy z kraju nnie wyjechala. Jedynie przeklinac po
          polsku nie potrafismile
      • melord dzieci i j.polski na emigracji 12.04.08, 14:23
        moj syn zanim nie poszedl do szkoly(pre. 5 lat) mowil w domu
        wylacznie po polsku,choc z innymi dziecmi cos gadal po nagielsku
        z roku na roku zaczynal coraz wiecej uzywac j. angielski a po 2-3
        latach nie chcial mowic wogole po polsku......

        pewnego dnia,gdy mial ok 13 lat zauwazyl,ze czytam gazete polska
        i zapytal czy naucze go czytac......
        wkrotce musialem wyjechac sluzbowo do USA na dwa miesiace,nauke
        kontynuowala zona
        na dzien ojca dostalem taki list..

        i296.photobucket.com/albums/mm168/b_b2008/DzienOjca.jpg
        dzisiaj mowi i czyta w miare przyzwoicie,pisze troche z bledami
    • opornik4 Re: Dlaczego mam szacunek do Maglary 12.04.08, 00:36
      absztyfikant napisał:
      > www.epoznan.pl/?id=1772§ion=news&subsection=news

      Sytuacja w podanym przez Ciebie artykule,na szczescie ulega
      stopniowej poprawie.
      Polska jest obecnie unijnym krajem i Niemcy chca sie uczyc
      j.polskiego.W mojej okolicy otwieraja szkole,w ktorej wiodacym
      jezykiem bedzie polski.
      • absztyfikant Re: Dlaczego mam szacunek do Maglary 12.04.08, 00:39
        Hehehe, poznalem ostatnio fajna Niemke z Kolonii, ktora namowilem do uczenia sie
        polskiego. Duzo namwiac nie musialem, bo od dawna chciala zaczac te zabawe, ale
        dalem jej pare telefonow i ze tak powiem pomoglem jej w podjeciu decyzji. Bedzie
        robic doktorat na SGHsmile
        • hasz0 A wiedzą że mieszkają tu same stare mohery? 12.04.08, 14:56
          ?
        • opornik4 Re: Dlaczego mam szacunek do Maglary 12.04.08, 15:42
          absztyfikant napisał:

          > Hehehe, poznalem ostatnio fajna Niemke z Kolonii, ktora namowilem
          do uczenia sie
          > polskiego.
          Nauczyc sie polsko mowic trudny rzecz.
          Gratulacje dla Niemkismile
        • jureek Re: Dlaczego mam szacunek do Maglary 13.04.08, 10:37
          Ja też uczę jednego Niemca języka polskiego. Helmut ma na imię smile. Robi to
          zupełnie bezinteresownie, nie łączą go z Polską ani układy rodzinne, ani
          byznesowe. Uczymy się na podstawie nadawanego na TV Polonia serialu "M jak
          miłość". Helmut nagrywa na laptopie kolejne odcinki serialu, a ja tłumaczę mu
          miejsca, których nie zrozumiał. Helmut był już 2 razy sam w Polsce (raz z
          rodziną i raz sam motocyklem) i dobrze sobie poradził.
          Jura
Pełna wersja