________________________Marzec 68_________________

17.04.08, 15:20
Krzysztof R Robak st szer. Podchorazy VIII Kursu WAM w 1968r
8.02.2008 Moj Marzec No i dozylem 40-tej rocznicy pamietnego Marca.
Hip hip huraaa! Jubel wielki, jak czytam, planowany jest za miesiac
na Uniwersytecie Warszawskim. Stawic sie ma komplet diablow tamtej
epoki: Michniki, Dajczgewandy, Szlajfery. Niemal sie nie udlawilem
wieczorna lampka wina gdy przeczytalem, ze Litynski, ten maly
Izraelita w pieciodioptriowych okularkach, bedzie debatowac w Panelu
I. I to o czym? "Przekraczanie granic. Nasi przyjaciele Slowacy i
Czesi." A ja, to pies?- cos zawylo w srodku. A Janek Rulewski co
wybieral wolnosc w 1965 roku? To ja faktycznie przekroczylem granice
juz w Maju 1968r , zglosilem akces do tworzonej wlasnie, jak
myslalem, brygady miedzynarodowej. Gotow strzelac do interwentow,
ktorzy -tez wiedzialem- niewatpliwie nadejda. No ale jak moglby ow
Litynski strzelac z kalasza w swoich okularkach, moze znow zaplatany
w nocna koszule i szlafmyce, tak jak wtedy gdy faceta odwiedzilem
pozno wieczorem w jego wygodnym mieszkaniu na Mokotowie, rok bedzie
1972. Powiedzialem wowczas naszemu trzeciemu wspoltowarzyszowi
okazyjnych warszawskich dyskusji, Jasiowi Rulewskiemu, ze my,
wojskowi, z facetem co spi w nocnej koszuli i szlafmycy ufac nie
mozemy. I tak zostalo. Facet co prawda byl umowiony ze mna w hotelu
sejmowym, juz w nowej Polsce, gdzies w lutym w 1994r ale nie
poczekal, poszedl sobie. No bo i po co czekac na jakiegos emigranta
na ktorym nic zarobic sie nie da, to nie po zydowsku. Ja bym
poczekal na
kolezke z dawnych szeptanek, ot tak dla dawnej znajomosci. No ale ja
pewnie z innej gliny
lepiony. No a ten drugi heros Marca 68, Michnik. W 1992 napisalem
tekst na
konkurs w jego gazecie, dalem pod tytulem Powrot Syna Marnotrawnego.
Nie puscil mimo, ze
sekretarka Jasia dzwonila i sprawe popychala. Myslalem, ze podpadlem
ze wzgledu na
podsmichujki jakie sobie tam robilem z lokalnego bydgoskiego
czlowieka na topie,
Tokarczuka. Teraz wzialem tekst raz jeszcze do reki i co widza
kaprawe oczka moje? One widza, ze ja sie wysmiewam z zawodowych
zydowskich rewolucjonistow co nie dali mi dojsc nawet do bohatera
chwili z Polski. Sprawa sie dziala na Manhattanie i nie biedni
polscy emigranci tam rzadzili ale panie Grudzinskie i spolka. Tak
wiec nie dla mnie dzis slawa Bohaterow Marca 68, Komandosow
koszernych. Oni juz zawlaszczyli celebracje, juz pewnie licza
srebrniki jakie wlasnie na ich czesc wydal Narodowy Bank Polski.
Kazdy z nich wyniesie zapewne po pelnym ich worku a ty, Polaku,
spie..j! Tym niemniej ja uwazam, ze mam cos w tej sprawie do
powiedzenia. Chcialbym tu zauwazyc, ze gdy pp Michnik, Szlajfer i
ska podpalili lont pod petarda jaka niemalze wysadzila w powietrze
PRL, to przy tym wybuchu osmalilo sobie skrzydelka wielu malych
ludzi, ot takich jak ja, nie przymierzajac. Ludzi bito i relegowano
z uczelni. Nikt sie nie ujal za tymi co nie byli koszerni.
Wspomniany wyzej solidarnosciowiec Rulewski siedzial juz od 1965,
czyli 3.5 lat do amnestii- i to za co? Za to ze odmowil udzialu w
wyborach w 1965r jako podchorazy WAT. Ja wpadlem w szpony aparatu
wieziennego dopiero po Marcu, gdy mnie powrocono na Ojczyzny lono w
kajdankach. Zadnym z nas pies z kulawa noga sie nie zainteresowal.
Moglismy zgnic i nikt by po nas nie plakal. A przeciez to my obaj,
jedyni, podtrzymalismy wowczas honor podchorazych wojskowej uczelni.
Obu sie udalo, wyszlismy w koncu na ludzi placac jednak duza
osobista cene za ten okres walki i ponizen. Co
jednak z ludzmi, ktorym mniej sprzyjal los, ktorzy juz dluzej
studiowac nie mogli bo im ten grzbiet Michnik ze Szlajferem
przetracili wczesniej? Zastanowmy sie dzis i nad nimi, prosze. Jest
jednak fakt jeden, ktory pozwala mi spac dobrze w nocy. Zabawa w
konspiracje mogla sie dla mnie i dla moich kolegow skonczyc naprawde
tragicznie. Zadne wojsko nie lubi tajnych zwiazkow, wojsko w
systemie komunistycznym wypala je goracym zelazem. Ze tak sie nie
stalo, ze udalo sie mi zatrzec tropy idac w zaparte, ze nie wydalem
kolegow mimo psychologicznej gry kapusia pod cela, za to dziekuje
dzis Panu Bogu. Nie zapomne gromadki podchorazych czekajacych jako
swiadkowie pod sala sadowa Sadu Wojskowego na sesji wyjazdowej w
Lodzi. Drzwi sie otworzyly, oni patrza na mnie, siedzacego pod
straza. Ja podnosze palec do ust na znak: nie wydalem! Usmiechy,
odprezenie i radosc w oczach. Jakie dzis ma znaczenie, ze co
poniektory zeznawal w sledztwie jakby obledu dostal? Strach,
szansa dalszego studiowania na kochanej Wojskowej Akademii
Medycznej, byly w takim momencie niczym banka mydlana. I ja to
rozumiem. Umysl ludzki ma cudowna wlasciwosc: pozwala wtloczyc w
glebsze rejony przezyte stressy. I ja juz o tamtych sprawach nie
mysle od lat. Dzis jednak siegnalem po portfel dokumentow sprzed lat
40-tu, pracowicie zgromadzony przez moja matke, prawnika. Czytam oto
moje przemowienie na zebraniu partyjnym VIII Kursu WAM, gdy oddaje
legitymacje partyjna. Cieszy mnie, ze w wieku lat 21 bylem w stanie
napisac tak dojrzale przemowienie. Cieszy mnie tez fakt, ze nie
dalem go sobie wyrwac kanalii, niejakiemu Krystianowi Zolynskiemu
(dzisiaj podobno profesorowi nauk medycznych) a wowczas psu
politruka Tosika, ktory przyszedl mi je odebrac. Musial czekac z
godzine az je sobie przepisze. Z niechecia przegladam akta sprawy,
podania matki, odwolania. Nawet list do towarzysza Generala
Jaruzelskiego , Ministra Obrony Narodowej tam jest, w ktorym
odwoluje sie od wyroku banicji w kamasze, z odmowa podania przyczyn
tak drastycznego kroku. Przykro czytac, ze jego osobisty przyjaciel,
plk dypl Czeslaw Piotrowski i Zastepca Dowodcy WAM do spraw
politycznych, zbesztal mnie jak psa i pogonil ze swego gabinetu
odmownie. Co bylo calkiem w formie, jak przystalo na pozniejszego
czlonka WRONy, kata co nakazal rozstrzelac kopalnie Wujek. Jedna
rzecz mnie cieszy dzisiaj, przywiedle fotografie kolegow sprzed lat.
Oto grono "zbrodniarzy": chlopaki juz wiedza, ze jestem na wylocie.
Zdalem bron i bron sportowa, pobralem sorty ogolnowojskowe. Ostatnie
fotografie razem. Wieczorem sie pozegnam i powiem im, ze do karnej
jednostki w Elblagu nie pojade. Moim celem Praska Wiosna Dubczeka i
sluzba w jej obronie. Nikt z chlopcow mnie nie wydal!
Przeskocze plot i w baluckim wawozie przebiore sie w cywilne lachy.
Stamtad do Nowego Targu gdzie nadam mundur na bagaz. Dalej juz splyw
Dunajcem, skok z tratwy i grzeczne Zegnam szanownych panstwa. Jakis
Slowak radzi mi jak znalezc lokalnego ksiedza. W miedzyczasie dzwoni
po straz graniczna. Oddaje sie w lapy zdradliwych Slowackich
zolnierzy radosny jak dziecko: prosze o azyl, chce sluzyc w
Brygadach Miedzynarodowych w ich obronie a oni pokazuja mi zdjecia
swoich nowych przywodcow. Niestety Husak i Bilak na glownych
pozycjach tamze. I ci mnie szybko wydadza, chociazby na smierc i
nikt sie za mna nie ujmie. No ale to zrozumiem dopiero pozniej.
Pozniej bede tez sluchal z radoscia w lagrze ogolnowojskowym w
Stargardzie Szecinskim , gdy oficerowie polscy tam za zlodziejstwo
wsadzeni, opowiedza jak owych zolnierzy kopniakami pedzili do swego
dowodztwa. Zaden nie strzelal w obronie swojej i kraju. Ja chcialem,
nie dali, mowi sie trudno. Wrocmy do Marca 1968r. W Warszawie
narasta heca rozpetana przez owych komandosow koszernych. Radio
Wolna Europa az pieje, niestety kapus z mego plutonu, niejaki Wos(S
z kreska), przyuwazyl mnie jak slucham Radia Wolna Europa na
sluzbie. Mam juz i tak przerabane u politruka majora Tosika, ktory
stara sie mnie zgnoic a to malymi sprawami jak rzekomo ze to
ja wyrzucilem smiecie na korytarzu, a to ze wokol lozka balagan,
trzeba wszystko rozrzucic i sprawdzic co ten Robak czyta. Koszerni
koledzy, na ogol ci z musztardowkami za okulary i z niewojskowa
postawa, za to bedacy dziecmi pulkownikow ze Sztabu Generaln
    • hasz0 Re: ________________________Marzec 68____________ 17.04.08, 15:22
      dziecmi pulkownikow ze Sztabu Generalnego, juz jakos poznikali
      niecaly rok wczesniej, po izraelskiej wojnie 6-dniowej. Zostalismy
      my, szarzy Polacy- za to dzieli sie nas na zaufanych, psow jak ow
      Wos czy Zolynski, podpadnietych jak ja i Romek Rokicki- jedyni na
      roku co nie awansuja do stopnia kaprala podchorazego w Marcu.
      Wszyscy mamy sympatie na miescie, glownie studentki Uniwersytetu
      Lodzkiego i Politechniki. To czesto nasze pierwsze milosci, pierwsze
      doznania seksualne niektorych, zaden rozkaz nie pozwoli nam ich
      skrzywdzic. Czesio Pokrzywnicki, wola na korytarzu:
      papier toaletowy! Wybiegaja chlopcy ze swoich 3-osobowych pokojow ,a
      t szmatlawiec, Zolnierz Wolnosci lezy w bryzach. Papier ten
      szaleje. Po prostu nie sposob wyobrazic sobie, ze czlowiek myslacy,
      student medycyny, moglby uwierzyc w ow antysemicki belkot na lamach
      tej szmaty. Czujemy sympatie do studentow ale nasza chata z kraja.
      Sytuacja zmienia sie diametralnie gdy dowodca Kursu, pplk Ciemior,
      oglasza na apelu, ze my jako kompania honorowa jestesmy wyznaczeni
      do tlumienia rozruchow studentow. Jak to? Zaciskam zeby z
      wsciekloscia- mam pojsc i bic moja Bogusie, studentke filologii
      rosyjskiej, corke moczarowca i wnuczke wlokniarki? Nigdy! Narasta
      ciche wzburzenie ale my juz wiemy, ze nie mozna nic glosno mowic.
      Tak wiec moj stary kolega ze szkolnej lawki, Waldek Sobanski i na
      korytarzu o dwa pokoje dalej, dzis zapewne przeczyta ponizsze slowa
      z niejakim zdziwieniem. Co i dobrze bo Pan Pulkownik jakos nie
      zapamietal, ze glupio zeznawal w mojej sprawie przed sadem, te 40
      lat temu. Przyznalem sie Prezydentowi Walesie w procesie mej
      rehabilitacji na WAM-ie te 16 lat temu i dzisiaj sie znowu
      przyznaje: to bylem ja, ten facet co napisal Odezwe do Studentow
      miasta Lodzi. Rozpoznano mnie pozniej po moim stylu, uzyciu slowa
      politruk i innych wyrazeniach ale nic nie dalo sie udowodnic. Odezwa
      byla mocna, mowimy w niej ze w zadnym wypadku nie wystapimy przeciw
      cywilnym studentom, ze calym sercem jestesmy z nimi. Ja ja
      odczytalem a grono 10 podchorazych z mojej druzyny ja uchwalilo.
      Dowodce druzyny i jego pomocnika odczywiscie nie proszono na tajne
      spotkanie u Czesia Pokrzywnickiego, Idziego Podwojskiego i Czesia
      Prokopa. Pozostal problem, jak ja doreczy:. Wieczorem tego samego
      dnia odezwe przepisala sympatia Kazia Radomskiego, studentka
      Politechniki. Dostalem tez namiary na komitet strajkowy studentow w
      Alejach Politechniki. Zajecia dla 3-ciego roku odbywaly sie w
      budynku akademickim, Plac 9-Maja. Wleklismy sie tam na piechote w
      kolumnie marszowej, jakies 7 kilometrow. Powrot tak samo, z tym, ze
      zapadal juz marcowy zmierzch, znuzone psy ludzkie u czola kolumny
      mniej czujne. Wypadlem z kolumny i zlapalem zaraz taksowke za
      rogiem. W Aleje Politechniki! I prosze czekac bo zaraz wracam.
      Wyskakuje z taksowki, wpadam do akademika. Widze, ze na dyzurce ciec
      juz sie lapie za telefon. Czesc hlopcy- to do kilku czlonkow
      komitetu w wiadomym mi pokoju- tu macie odezwe WAM-owcow. Szybki
      uscisk 3-4 dloni i wio!, do taksowki. Odjechalem nim wpadla tam
      zaraz po mnie milicja. Powrot do kolumy marszowej bez zadnych
      przygod.. Tak posterowalem kierowca, ze zatrzymal sie za rogiem
      ulicy Polnocnej, gdy kolumna zolnierska juz nas mijala. Wtopilem sie
      w
      przedostatnia czworke, ostatnia byla pelna aby zmylic pogonie. Zaden
      pies nawet sie nie obejrzal. I tyle by bylo wesolej opowiastki. Bo
      wtedy zaczelo sie pieklo. Zakaz wyjcia z koszar, oficerowie w cywilu
      poluja na znajome sobie twarze na ulicy. Oczywiscie, nie bedziemy
      juz
      masakrowac cywilnych studentow . Nawet wstepu do zbrojowni
      zabraniaja.
      Na bloku mieszkalnym ciagle rewizje. Ja sie rozstaje z moja ukochana
      Polska Zjednoczona Partia Robotnicza, wyglaszam zgrabne
      przemowienie. Nie mam przeciez juz nic do stracenia.
      Byle tylko nie wydac naszej konspiry bo wszyscy zaczynamy juz czuc
      pismo nosem. Fafik,
      taka ksywa oficera liniowego co u nas sluzyl, mowi mi, ot tak, z
      lekka: uwazajcie Robak, za
      moich czasow gdy ja bylem w podchorazowce to faceta takiego jak wy
      powieszono za to co
      wy zrobiliscie. Co ja zrobilem, obywatelu kapitanie? Ja tylko
      korzystam z praw i przywilejow
      czlonka Partii! Wreszcie wzywaja mnie do siedziby wojskowej ubecji
      na przesluchanie.
      Klamalem po raz pierwszy w zyciu ale za to klamalem jak z nut. To
      byla poezja i ja sie
      sam w duchu smialem. No coz, przyznaje, ze wcale nie bili. Dalej
      sprawy potoczyly sie
      szybko. Ciemior prowadzi mnie do Kaszaka czyli pro-dziekana wydz
      lekarskiego. Tamten oznajmia mi o wydaleniu z uczelni. Ja pytam
      grzecznie, za co? On mi odmawia odpowiedzi na to
      pytanie. Tak wiec, pogwalceniem paragrafow zostaje zredukowany do
      zera. Finita La Commedia. Moje zycie ledwie sie zaczelo a juz, w
      wieku lat 21 dobieg konca. Co mi pozostalo?
      Tylko odejsc, z wielkim trzaskiem. Co zreszta uczynilem. Co nie
      znaczy, ze zerem jestem dzisiaj, po tych 40-tu latach. I dzis
      protestuje i protestowac bede nadal, ze banda warszawskich
      Izraelitow wpedzila mnie w tarapaty, przejsciowe na szczescie.
      Pomyslmy dzisiaj: zapijaczony starszy lekarz pulku gdzies w lesie,
      obarczony pyskata zona i tlustymi bachurki, moglbym zapomniany przez
      zly los pedzic wesole zycie. Zal, zal wielki sciska mi serce. Ale,
      ale: siedziec wsrod sreber i obrazow nieopodal palacu krolewskiego w
      Hampton Court, przeciez to dzis smakuje o wiele ostrzej, bogaciej
      skoro zostalo przypruszone goryczka wczesnej zyciowej porazki.
      Dajczgewandy nie maja wtym jednak zadnej zaslugi. K R Robak Sorry,
      mam jakies pol tuzina historycznych obrazkow mlodych "zbrodniarzy"
      ale one sa w Power Point i sie nie laduja na ACDS system w sieci.
      Jak sie Mondusia obudzi rano to moze cos wymysli.
      • hasz0 _____________Apel do AG Pomożesz?_________________ 17.04.08, 15:31
        Przywrócić tę prawdziwą wersję pamięci o 8 Marcu i 1 Maju

        1968 roku
        w naszym ukochanym Wrocławiu?

        Bysmy nie tylko dotowali kwota 200 mln zł Muzeum Historii Żydów
        - nieraz gdy będziemy mieli sądy z polskim p. oglądu spraw
        wypadałoby wyrokiem sprostoować niektóre pseudonakowe bajki o
        Polakach
        - ale dali parę groszy i sił na pzrywrócenie naszej pamięci
        młodzieży!

        Chocby tylko jakies torciki dla młodziezy studenckiej
        z NZS
        - która mogłaby zrobić inscenizację pochodu.

        Wikul stałby na Trybunie jako 1-sekr. KM PZPR udając tow.
        Piłatowskiego.

        Ja bym mógł znowu zatrzymać sie i porozmawiać
        o Prasie Co Kłamie stojąc nizej od niego....

        Kto mógłby udawać ZOMO i satc tam gdzie oni wtedy?




        • hasz0 zdegradowałem Wikula 17.04.08, 15:33
          a przecież Piłat

          był tow. 1 sekr. KW PZPR...
          • hasz0 chyba nie umyjecie rąk?... 17.04.08, 15:34
    • patience Re: ________________________Marzec 68____________ 17.04.08, 17:20
      A na Planecie Terra ten tekst by mogl spokojnie zawisnac. Tak ze nie mieszaj
      Agory i Nowych Form, ktore maja z Agora tyle wspolnego, co i Ty smile

      PS. Ale korekta straszliwa. Zero akapitow. Gdyby byl odwalony, to wlasnie za to.
      • hasz0 Zajrzałem w Nowe F.-tam to dopiero korekta do kitu 17.04.08, 22:10
        Wszystkie wyrazy w poście są pierwsze, tylko jeden jest pierwszy
        stał się ostatnim

        - to ma byc korekta?

        2 3 5 7 11 13 17 19 23 29
        31 37 41 43 47 53 59 61 67 71
        73 79 83 89 97 101 103 107 109 113
        127 131 137 139 149 151 157 163 167 173
        179 181 191 193 197 199 211 223 227 229
        233 239 241 251 257 263 269 271 277 281
        283 293 307 311 313 317 331 337 347 349
        353 359 367 373 379 383 389 397 401 409
        419 421 431 433 439 443 449 457 461 463
        467 479 487 491 499 503 509 521 523 541
        547 557 563 569 571 577 587 593 599 601
        607 613 617 619 631 641 643 647 653 659
        661 673 677 683 691 701 709 719 727 733
        739 743 751 757 761 769 773 787 797 809
        811 821 823 827 829 839 853 857 859 863
        877 881 883 887 907 911 919 929 937 941
        947 953 967 971 977 983 991 997 1009 1013
        1019 1021 1031 1033 1039 1049 1051 1061 1063 1069
        1087 1091 1093 1097 1103 1109 1117 1123 1129 1151
        1153 1163 1171 1181 1187 1193 1201 1213 1217 1223
        1229 1231 1237 1249 1259 1277 1279 1283 1289 1291
        1297 1301 1303 1307 1319 1321 1327 1361 1367 1373
        1381 1399 1409 1423 1427 1429 1433 1439 1447 1451
        1453 1459 1471 1481 1483 1487 1489 1493 1499 1511
        1523 1531 1543 1549 1553 1559 1567 1571 1579 1583
        1597 1601 1607 1609 1613 1619 1621 1627 1637 1657
        1663 1667 1669 1693 1697 1699 1709 1721 1723 1733
        1741 1747 1753 1759 1777 1783 1787 1789 1801 1811
        1823 1831 1847 1861 1867 1871 1873 1877 1879 1889
        1901 1907 1913 1931 1933 1949 1951 1973 1979 1987
        1993 1997 1999 2003 2011 2017 2027 2029 2039 2053
        2063 2069 2081 2083 2087 2089 2099 2111 2113 2129
        2131 2137 2141 2143 2153 2161 2179 2203 2207 2213
        2221 2237 2239 2243 2251 2267 2269 2273 2281 2287
        2293 2297 2309 2311 2333 2339 2341 2347 2351 2357
        2371 2377 2381 2383 2389 2393 2399 2411 2417 2423
        2437 2441 2447 2459 2467 2473 2477 2503 2521 2531
        2539 2543 2549 2551 2557 2579 2591 2593 2609 2617
        2621 2633 2647 2657 2659 2663 2671 2677 2683 2687
        2689 2693 2699 2707 2711 2713 2719 2729 2731 2741
        2749 2753 2767 2777 2789 2791 2797 2801 2803 2819
        2833 2837 2843 2851 2857 2861 2879 2887 2897 2903
        2909 2917 2927 2939 2953 2957 2963 2969 2971 2999
        3001 3011 3019 3023 3037 3041 3049 3061 3067 3079
        3083 3089 3109 3119 3121 3137 3163 3167 3169 3181
        3187 3191 3203 3209 3217 3221 3229 3251 3253 3257
        3259 3271 3299 3301 3307 3313 3319 3323 3329 3331
        3343 3347 3359 3361 3371 3373 3389 3391 3407 3413
        3433 3449 3457 3461 3463 3467 3469 3491 3499 3511
        3517 3527 3529 3533 3539 3541 3547 3557 3559 3571
        3581 3583 3593 3607 3613 3617 3623 3631 3637 3643
        3659 3671 3673 3677 3691 3697 3701 3709 3719 3727
        3733 3739 3761 3767 3769 3779 3793 3797 3803 3821
        3823 3833 3847 3851 3853 3863 3877 3881 3889 3907
        3911 3917 3919 3923 3929 3931 3943 3947 3967 3989
        4001 4003 4007 4013 4019 4021 4027 4049 4051 4057
        4073 4079 4091 4093 4099 4111 4127 4129 4133 4139
        4153 4157 4159 4177 4201 4211 4217 4219 4229 4231
        4241 4243 4253 4259 4261 4271 4273 4283 4289 4297
        4327 4337 4339 4349 4357 4363 4373 4391 4397 4409
        4421 4423 4441 4447 4451 4457 4463 4481 4483 4493
        4507 4513 4517 4519 4523 4547 4549 4561 4567 4583
        4591 4597 4603 4621 4637 4639 4643 4649 4651 4657
        4663 4673 4679 4691 4703 4721 4723 4729 4733 4751
        4759 4783 4787 4789 4793 4799 4801 4813 4817 4831
        4861 4871 4877 4889 4903 4909 4919 4931 4933 4937
        4943 4951 4957 4967 4969 4973 4987 4993 4999 5003
        5009 5011 5021 5023 5039 5051 5059 5077 5081 5087
        5099 5101 5107 5113 5119 5147 5153 5167 5171 5179
        5189 5197 5209 5227 5231 5233 5237 5261 5273 5279
        5281 5297 5303 5309 5323 5333 5347 5351 5381 5387
        5393 5399 5407 5413 5417 5419 5431 5437 5441 5443
        5449 5471 5477 5479 5483 5501 5503 5507 5519 5521
        5527 5531 5557 5563 5569 5573 5581 5591 5623 5639
        5641 5647 5651 5653 5657 5659 5669 5683 5689 5693
        5701 5711 5717 5737 5741 5743 5749 5779 5783 5791
        5801 5807 5813 5821 5827 5839 5843 5849 5851 5857
        5861 5867 5869 5879 5881 5897 5903 5923 5927 5939
        5953 5981 5987 6007 6011 6029 6037 6043 6047 6053
        6067 6073 6079 6089 6091 6101 6113 6121 6131 6133
        6143 6151 6163 6173 6197 6199 6203 6211 6217 6221
        6229 6247 6257 6263 6269 6271 6277 6287 6299 6301
        6311 6317 6323 6329 6337 6343 6353 6359 6361 6367
        6373 6379 6389 6397 6421 6427 6449 6451 6469 6473
        6481 6491 6521 6529 6547 6551 6553 6563 6569 6571
        6577 6581 6599 6607 6619 6637 6653 6659 6661 6673
        6679 6689 6691 6701 6703 6709 6719 6733 6737 6761
        6763 6779 6781 6791 6793 6803 6823 6827 6829 6833
        6841 6857 6863 6869 6871 6883 6899 6907 6911 6917
        6947 6949 6959 6961 6967 6971 6977 6983 6991 6997
        7001 7013 7019 7027 7039 7043 7057 7069 7079 7103
        7109 7121 7127 7129 7151 7159 7177 7187 7193 7207
        7211 7213 7219 7229 7237 7243 7247 7253 7283 7297
        7307 7309 7321 7331 7333 7349 7351 7369 7393 7411
        7417 7433 7451 7457 7459 7477 7481 7487 7489 7499
        7507 7517 7523 7529 7537 7541 7547 7549 7559 7561
        7573 7577 7583 7589 7591 7603 7607 7621 7639 7643
        7649 7669 7673 7681 7687 7691 7699 7703 7717 7723
        7727 7741 7753 7757 7759 7789 7793 7817 7823 7829
        7841 7853 7867 7873 7877 7879 7883 7901 7907 7919
        7927 7933 7937 7949 7951 7963 7993 8009 8011 8017
        8039 8053 8059 8069 8081 8087 8089 8093 8101 8111
        8117 8123 8147 8161 8167 8171 8179 8191 8209 8219
        8221 8231 8233 8237 8243 8263 8269 8273 8287 8291
        8293 8297 8311 8317 8329 8353 8363 8369 8377 8387
        8389 8419 8423 8429 8431 8443 8447 8461 8467 8501
        8513 8521 8527 8537 8539 8543 8563 8573 8581 8597
        8599 8609 8623 8627 8629 8641 8647 8663 8669 8677
        8681 8689 8693 8699 8707 8713 8719 8731 8737 8741
        8747 8753 8761 8779 8783 8803 8807 8819 8821 8831
        8837 8839 8849 8861 8863 8867 8887 8893 8923 8929
        8933 8941 8951 8963 8969 8971 8999 9001 9007 9011
        9013 9029 9041 9043 9049 9059 9067 9091 9103 9109
        9127 9133 9137 9151 9157 9161 9173 9181 9187 9199
        9203 9209 9221 9227 9239 9241 9257 9277 9281 9283
        9293 9311 9319 9323 9337 9341 9343 9349 9371 9377
        9391 9397 9403 9413 9419 9421 9431 9433 9437 9439
        9461 9463 9467 9473 9479 9491 9497 9511 9521 9533
        9539 9547 9551 9587 9601 9613 9619 9623 9629 9631
        9643 9649 9661 9677 9679 9689 9697 9719 9721 9733
        9739 9743 9749 9767 9769 9781 9787 9791 9803 9811
        9817 9829 9833 9839 9851 9857 9859 9871 9883 9887
        9901 9907 9923 9929 9931 9941 9949 9967 9973 10007
        10009 10037 10039 10061 10067 10069 10079 10091 10093 10099
        10103 10111 10133 10139 10141 10151 10159 10163 10169 10177
        10181 10193 10211 10223 10243 10247 10253 10259 10267 10271
        10273 10289 10301 10303 10313 10321 10331 10333 10337 10343
        10357 10369 10391 10399 10427 10429 10433 10453 10457 10459
        10463 10477 10487 10499 10501 10513 10529 10531 10559 10567
        10589 10597 10601 10607 10613 10627 10631 10639 10651 10657
        10663 10667 10687 10691 10709 10711 10723 10729 10733 10739
        10753 10771 10781 10789 10799 10831 10837 10847 10853 10859
        10861


        • hasz0 to jest korekta 17.04.08, 22:20
          2 3
          5 7
          11 13
          17 19
          41 43
          59 61
          101 103
          107 109
          137 139
          149 151
          191 193
          197 199
          227 229
          239 241
          269 271
          281 283
          311 313
          347 349
          419 421
          431 433
          461 463
          521 523
          569 571
          599 601
          617 619
          659 661
          691 701
          821 823
          827 829
          857 859
          881 883
          907 911
          1019 1021
          1091 1093
          1129 1151
          1229 1231
          • zupagrzybowa korekta...ok, ale dla liczb i bliżniaczych ;) 17.04.08, 23:42
            Liczbami bliźniaczymi nazywamy dwie liczby pierwsze różniące się o 2. Liczbami bliźniaczymi są więc np. następujące pary liczb: (3, 5), (5, 7), (11, 13), (17, 19), (29, 31), (41, 43), ... Nie wiadomo do chwili obecnej, czy istnieje nieskończenie wiele par liczb bliźniaczych.

            pozdrawiam
            • hasz0 ____Drodzy Rodacy! Pomożecie upamiętnić 1 Maja 68? 18.04.08, 08:38
              Prawdziwym Polakom?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja