Gość: doku
IP: *.chello.pl
07.09.03, 19:51
Dwa główne programy socjalistycznego wychowania młodzieży: gitowcy w szkołach
i fala w wojsku – nadal są obecne w naszym życiu. O ile z falą jakoś
niektórzy próbują walczyć ze względu na NATO, to jak widać z gitowcami nie
walczy nikt. Nadal w sierocińcach i poprawczakach hoduje się przyszłych
przestępców, nadal w zawodówkach i technikach, a nawet w niektórych
gimnazjach władzę mają bandy przestępców, dla których dyrektor szkoły jest
tylko frajerem, który musi służyć i przymykać oczy na terror.
Czy wiecie jaki jest cel polityki zostawiania słabszych uczniów na drugi rok
w tej samej klasie?
Sołżenicyn bardzo starannie opisał tę politykę w Archipelagu Gułag. Za
Stalina doprowadzono do perfekcji politykę terroryzowania społeczeństwa przez
knajaków. Zaczynało się to w podstawówce. Nauczyciele zostawiali dzieci
agresywne i tępe na drugi rok „w tej samej klasie” (?!). Zauważcie jak
sprytnie polscy sowieci z PPR przemycili to sformułowanie do języka
potocznego: „drugi rok w tej samej klasie”. To wielkie kłamstwo!
W rzeczywistości ucznia tępego i agresywnego przenosi się do INNEJ, młodszej
klasy, aby miał w niej więcej władzy i mógł łatwiej terroryzować młodsze i
słabsze dzieci. Jeżeli to nie wystarcza, to władze oświatowe przenoszą
takiego ucznia do JESZCZE INNEJ klasy, gdzie dzieci są o dwa lata młodsze i w
żaden sposób nie potrafią już przeciwstawić się władzy takiego łobuza. Jeżeli
w ostatniej klasie gimnazjum zbierze się kilku takich o dwa lata
przerośniętych bandytów, to cała władza w szkole przechodzi w ich ręce.
W czasach Stalina była to ŚWIADOMIE realizowana polityka przez władze szkolne
i nauczycieli. Później nauczyciele tak się przyzwyczaili do tego systemu, że
przestali zauważać tę patologię.
Tak wyhodowani młodzi knajacy, zdemoralizowani władzą nad bezbronnymi dziećmi
przechodzą do zawodówek i techników, które już nieuchronnie muszą im się
podporządkować. Tylko licea ogólnokształcące i wyjątkowo najlepsze,
renomowane technika z tradycją, potrafiły obronić się przed gitowstwem, gdyż
szlachetna mniejszość młodzieży i nauczycieli zbyt gardziła gitowcami, aby
tolerować ich między sobą.
Nauczycielu, pamiętaj! Jeżeli zgadzasz się przyjąć do swojej klasy starszego
łobuza, to znaczy, że oddajesz swoich wychowanków we władzę zła, które
zamieni twoją normalną dotąd zdrową klasę w klasę gitowców. Pamiętaj, że
źródłem zła jest system cofania słabszego ucznia do młodszej klasy. Nawet
jeśli takie dziecko nie jest łobuzem, a tylko zwyczajnym tępakiem, to takie
cofnięcie uczyni z niego zakompleksionego łobuza.