______ lubię czytać # Autor: ariadna-enta

30.04.08, 15:42
Autor: ariadna-enta☺ 29.04.08, 21:06

każdy☺ czyta☺ co☺ lubi☺
to☺ przyjemnej☺ lektury☺/

Re: Innny statuss ma na forum lubiejąsmile)))) nt
ariadna-enta 09.04.08, 02:14
dobra przyznam się czytam hasza chociaż
nie zawsze kumam o co mu biega
próbuję go rozgryżć.



    • haszszachmat wikulowa misja 30.04.08, 15:43
      On jest śmiertelnie poważny.
      Wierzy że ma do spełnienia ważną misję.
      • haszszachmat _________Oni zniszczyli Polskę! 30.04.08, 15:56
        Nowakiem, Rydzykiem, Kaczorem i Ziobrem bt
        pan.scan 08.04.08, 22:52
        Bo to oni m.in. w/w zniszczyli Polskę
        co potwierdza nawet socjolożka, gojka
        (pogardliwe określenie na nie-Żydówkę - jak przypomniał mi jeden z
        czytelników-komentatorów). Pisząca ten blog to Polka, chrześcijanka,
        a jednocześnie socjolożka, która przez 3 miesiące pobytu w Ziemi
        Świętej (stypendium na Uniwersytecie w Tel Awiwie) będzie starała
        się odkryć to, co niezwykłe i intrygujące w Izraelu i jego
        mieszkańcach.

        Specjalnie dla Was:
        Dwie kolędy spod Bazyliki Narodzenia w Betlejem. W wykonaniu tercetu
        z moim udziałem!

        gojka.blogspot.com/2007/12/przybieeli-do-betlejem.html
        • haszszachmat jeszcze inne linki do pojednania 30.04.08, 16:09
          newsgroups.seducy.de/pl/artikel/93744/Pregierz/onet_;%5D.html
          forum.wprost.pl/glowne/?w=101681&v=tree
          www.jvlradio.com/wwwboard/messages/116.html
          polskawalczaca.blogspot.com/2007/07/pojednanie-polsko-zydowskie.html
          www.aferyprawa.com/index2.php?p=teksty/show&dzial=polityka&id=1413

          wierzejski.blog.onet.pl/3311368,281152262,1,200,200,65409353,281585276,4688785,0,forum.html
          • haszszachmat _________specjalnie dla Ariadny dłuższa nitka 30.04.08, 16:19
            g06.gourl.org
            • ariadna-enta Re: _________specjalnie dla Ariadny dłuższa nitka 30.04.08, 17:56
              dzięki hasz
              łza mi się w oku zakręciła ze wzruszenia.)
            • kasz0 Hasz ciungnie gluta 30.04.08, 18:53
              haszszachmat napisał:

              > g06.gourl.org

              Cytuje z powyzszego linku:
              "
              W 1920 r. pierwszy rząd polski po odzyskaniu niepodległości i po uchwaleniu tego
              przez sejm zwrócił się do Rzymu z żądaniem o anulowanie w dniu 8 maja święta
              Stanisława Szczepanowskiego, skreślenia go z kalendarza z listy świętych i o
              zaprzestanie głoszenia jego kultu, podając oczywiście stosowne motywy. Papież
              bez żadnego oporu na to przystał.
              Zdawałoby się, że istotnie "sprawa św. Stanisława stracona". Późniejsze
              wydarzenia pokazały jednak, że była to radość przedwczesna. Błędne koło znów
              zaczęło się kręcić za sprawą biskupa Sapiehy (wyświęcił on na kapłana Karola
              Wojtyłę - gorącego kontynuatora kultu św. Stanisława)
              "

              Ciekawe kto czyta teksty ktore linkuje. Pokolenie JPII?
              • hasz0 _Prawda Cię wyzwoli - wiesz gdzie palono książki? 30.04.08, 19:40
                Zamiast palić książki, teczki, wsadzać do więzień, zamilczać,
                niszczyć źródła informacji - nie lepiej weryfikować?

                Sojrz tylko na tych biednych policjantów - zamiast weryfikować
                gubili taśmy z kamer z przestępcą kupującym komórkę, z której
                dzwoniono do rodziców porwanego...
                gubiono bilingi
                a nawet całą furgonetkę z wszystkimi aktami sprawy,
                gdy bodaj minister zażądał dokumentacji...

                nic Ci sie nie kojarzy...nic...

                weryfikuj... tak jak wyszydzany tu i gdzie indziej Waldemar Łysiak
                • kasz0 Re: _Prawda Cię wyzwoli - wiesz gdzie palono ksi 30.04.08, 20:28
                  hasz0 napisał:

                  > Sojrz tylko na tych biednych policjantów

                  kodczasu.ronus.pl/forum/viewtopic.php?t=524&view=next&sid=dcc8e21c1b0a56030f54e89d38ebd9ca
                  Cytuje
                  "
                  O, okrutna potęgo sędziwego strachu przed karą Bożą, nawet za prawdę!
                  "

                  Mam sie czuc wyzwolony?

                  Kto ustanowil "Indeks ksiag zakazanych"?

                  Co do policjantow to wolalbym aby WINNYCH skazano. Jak na razie widze jak
                  prokuratura jaja sobie robi. Stawia zarzuty pod koncowa teze: "sadow jeszcze nie
                  udalo sie przejac." Dobrymi checiami jest pieklo wybrukowane Wielce Szanowny
                  Dziadu Hasz666!!!

                  To 666 to nie obraza, to wskaznik dobroci checi.
                  • ariadna-enta Re: _Prawda Cię wyzwoli - wiesz gdzie palono ksi 30.04.08, 20:42
                    jaka prawda?
                    bo wiesz teraz jest ich wiele
                    zalezy kto je głosi i do kogo są kierowane.
          • ariadna-enta Re: jeszcze inne linki do pojednania 30.04.08, 17:59
            zwłaszcza blog Wierzejskiego mnie poruszył
            skąd wiedziałes ,że to mój idol?.))
            • hasz0 Czy Ty aby na pewno wszystko czytałaś..? 30.04.08, 19:24
              Tak oto został załatwiony przez wielmożów (spisek) i przez Kościół
              (fałszywa legenda) najlepszy - obok Batorego - władca Polski. Ta
              sama spólka równie skutecznie poradziła sobie z batorym. Gdy król
              Stefan świetnymi zwycięstwami wybijał zaborcze kły carowi Iwanowi
              Groźnemu, sejm polski... ujadał na zwycięzcę za to, że "niesłusznie
              napastuje monarchę tak nieszkodliwego, jak wielki kniaź moskiewski,
              który kocha i uwielbia Rzeczpospolitą" (!!!, sformułowanie
              Mickiewicza). Znajdując się na krawędzi przepaści Iwan zaczął
              kokietować Rzym, a Kościół uwiedziony nadzieją skatolicyzowania
              Rosji (trzeba było być szaleńcem, by w to wierzyć) wymusił na
              Batorym pokój, co uratowało Rosję, Polskę zaś przywiodło do zguby
              200 lat później.
              Zguba (rozbiory i zlikwidowanie Lechistanu) nastąpiła w wieku XVIII,
              gdy moda na zdradzanie ojczyzny doszła do takiego apogeum, iż
              budziło to wstręt nawet tych, którzy płacili za zdradę (rosyjski
              poseł Saldern tak się wyrażał o polskiej arystokracji: " Jedną ręką
              podawać sakiewkę, a drugą bić po twarzy! "). O szefie zamtuza,
              dobrym " królu Stasiu ", do dzisiaj czyta się apologetyczne legendy,
              wybraniające jego " słabość " przyczynami obiektywnymi: chciał
              dobrze, ale cóż mógł poradzić?... Tymczasem - jak wykazują
              odtajnione w XIX wieku dokumenty z archiwów petersburskich i
              berlińskich (opublikowane przez Sołowiewa w "Istorii Rosji" i
              w "Sborniku" Cesarskiego Towarzystwa Historycznego) - był to
              ordynarny agent obvcego mocarstwa, zarabiający na każdym rozbiorze
              swego kraju krociowe sumy, czego dowiedli historycy tej miary, co
              Kraushar i Askenazy. O wspomnianych dokumentach Kraushar pisał: "
              Materiał ten wyjątkowej ważności (...) podaje klucz do wyjaśnienia
              pokątnych intryg króla Stanisława Augusta przeciw udzielności narodu
              skierowanych (...) aż do stopnia doszczętnego poniżenia nie tylko
              monarszej, lecz wprost człowieczej godności ".I nazwał
              Poniatowskiego "jedynie wykonawcą instrukcji dawanych z
              Petersburga"(caryca Katarzyna zwała go " woskową kukłą ", zaś
              ministrowie rosyjscy jeszcze dowcipniej: " plenipotentem Rosji ").
              Mimo to współcześni historycy i publicyści, ignorując żródła
              dokumentalne, dalej roztkliwiają się nad Łazienkami, obiadami
              czwartkowymi oraz kulturą dobrego " Stasia ". Dlaczego przypominam
              tego zdrajcę? Albowiem to on ustanowił w roku 1765 order św.
              Stanisława, który kilkadziesiąt lat później przestał być nawet
              formalnie polskim, stał się orderem imperium carów. Dewiza tego
              orderu zdrajcy ustanowionego przez zdrajcę brzmiała: " Nagradzając
              zachęca ". Nagradzanie zdrady zawsze zachęca do jej owocnej
              kontynuacji .
              Dla tego wszystkiego, co wyraziłem tylko skrótem, a co rozwinąć by
              można w memoriał długi jak Wisła napełniona łzami, nienawidzę
              polskiej historii, Polskę kochając. Nie jestem tępym wyznawcą "
              spiskowej teorii dziejów ", w każdym obrocie politycznym widzącej
              przebiegłych konspiratorów, Żydów, masonów i mafie różnych odcieni.
              Ale, na Boga, jakaż potężna mafia musiała tysiąc lat temu ukuć w
              piekle spisek przeciwko Polsce, mianujący fatum, przez które bez
              opamiętania, podobni zgrai pijanych samobójców, wiek za wiekiem
              własnymi rękami pakowaliśmy się do grobu, krzyżując najlepszych
              wśród nas, którzy ojczyznę mogli zbawić!
              O tym wszystkim myśli się klęcząc w Ossiachu przed grobem
              prawdziwego króla, wspaniałego wojownika i rządcy, którego "
              dziedzictwem wewnętrznym - twardym prawem książęcym regulującym ład
              publiczny i eksploatację ludności, organizacją kościelną
              uzupełniającą ówczesną państwowość, systemem monetarnym, który
              zapewnił obfity własny pieniądz srebrny - żyło jeszcze parę
              pokoleń " (Aleksander Gieysztor).
              Autor najstarszego tekstu polskiego o Bolesławie, Gall Aninim, zwie
              go " najhojniejszym ze szczodrych " i podkreśla " wieloraką
              zacność " (to jest: prawość, szlachetność) Śmiałego, dając ją " na
              wzór tym, którzy władają państwami ". Autor najnowszej polskiej
              książki o Bolesławie, Tadeusz Grudziński, chociaż krytyczny wobec
              Wojciechowskiego (mało przekonywująca ta krytyka), a więc do
              harcowników za sprawę króla nie należy, tak podsumowuje źródłową
              wiedzę o nim:
              " W świetle całego swojego panowania rysuje się on jako władca o
              niepospolitych walorach. Rzutki i ryzykancki polityk, potrafiący dla
              osiągnięcia celu konsekwentnie prowadzić zawikłane gry polityczne na
              arenie międzynarodowej, budować sojusze i koalicje, które umacniały
              jego pozycję i osłabiały przeciwników. Na polu militarnym dał się
              poznać jako zdolny i energiczny wódz (...) W polityce wewnętrznej
              okazał się mądrym władcą, który poprowadził dzieło odbudowy
              gospodarczej kraju (...) Odbudował pod każdym względem Kościół
              polski i umocnił jego siłę ekonomiczną. Podobnie jak niegdyś do
              Mieszka II mogłyby z pełnym uzasadnieniem odnosić się słowa Matyldy
              szwabskiej, iż był to król , który położył wielkie zasługi na polu
              krzewienia wiary katolickiej na ziemiach polskich ".
              To prawda, te zasługi były ogromne, nie do przecenienia.Kościół
              wycenił je na czarną legendę dla krzewiciela wiary katolickiej i na
              aureolę dla człowieka, który krzewicielowi brużdził!
              Dalej w swoim tekście Grudziński zaznacza, że i cech negatywnych
              Bolkowi nie brakowało. Jakich negatywnych?! Wszystko, co historia
              może o nich powiedzieć, to że był dumny i porywczy, że niepotrzebnie
              targał publicznie za brodę Izasława Jarosławowicza, a przed
              witającym go na Węgrzech tamtejszym królem nie zsiadł nawet z konia,
              chociaż węgier stał, a Bolesław był już tylko korony pozbawionym
              wygnańcem. Ale dlaczego miał zsiadać - przecież on tego króla
              wychowywał od dziecka na swoim dworze i potem łaskawie osadził na
              węgierskim tronie. I dlaczego miał nie targać? Ja też bym targał.
              Był wystarczająco dumny jak na polskiego monarchę oraz na to, by u
              nikogo nie żebrać przebaczenia za obronę godności i interesów
              państwa. Ponieważ benedyktyni mieli wobec niego dług wdzieczności -
              wybrał Ossiach, by dać odrobinę spokoju zmęczonej duszy i może
              utrudnić robotę tym samym mordercom, którzy kilka lat później otrują
              jego syna Mieszka, aby nie mógł się mścić.
              Miał 37 lat. Czekał na noc skrytobójców.
              Była to noc 2 na 3 kwietnia 1081 lub 1082 roku.
              Przybyli z daleka. Krople błota, podobne w blasku łuczywa do kropli
              krwi, barwiły im dłonie. Weszli. Odwrócił się do nich z grymasem
              szyderczym i niedbałym. Gdzieś w głębi lasu podniósł się wówczas
              wiatr i przesuwał wolno nad wirrzchołkami buków, dębów i świerków.
              Zakołysały się lekko gałęzie, zadrżały liście i dziwnie smutny szum
              przepłynął po tafli jeziora. Zdawało się, że ktoś płacze w niebie
              stłumionymi łzami.
              Powiedzcie mi: co należy zrobić, jak blagać, jak się modlić lub
              argumentować, żeby polski Kościół odstąpił od posługiwania się
              symbolem zdrady jako symbolem prawości? Aby zrozumiał, że w imperium
              prawdziwego Chrystusa najpiękniejszy cel nie uświęca środków, takich
              jak wmawianie ludowi, iż Stanisław reprezentował " stanie na straży
              praw Bożych ", a Bolesław to " co było złe " (kazanie prymasa Glempa
              w Krakowie 13 maja 1984). Złe było umacnianie niepodległości
              Ojczyzny, zaś przeszkadzanie w tym dziele było zgodne z prawem
              Bożym?! Prymas Polski głoszący w 1984 roku, że biskup Stanisław "
              swoim przykładem daje nam zachętę " - to aluzja niezgorsza w
              wymiarze aktualnym, lecz w kategoriach historycznych to potworność,
              która mnie przeraąa bardziej niż groźba Sądu Ostatecznego! " Od
              szlochu pęknie pierś... Boh mój!!! ".
              W moim rodzinnym mieście, stolicy Polski, Warszawie, tylko jeden
              człowiek ma aż dwie ulice swojego imienia. Nie jest to żaden z
              przywódców powstań narodowych, żaden z bohaterów, którzy dali życie
              za wolność ojczyzny, żaden z jej budowniczych i wskrzesicieli, żaden
              z wielkich twórców polskiej kultury. Te dwie ulice to ulica Św.
              Stanisława i ul. Stanisława Szczepanowskiego . Król Bolesław Śmiały
              nie posiada nic
              • hasz0 może zerwała Ci się nić...? W Pol-Labiryncie 30.04.08, 19:26
                Polsko! Ojczyzno moja! Ty jesteś macocha,
                Która podłego syna bezrozumnie kocha,
                Zaś dobre dziecko krzywdzi znieczulicą łona,
                Bo jej niemiłe! Tak ogrodnica szalona
                Chwast podlewa, nawozi, przed wiatrem osłania,
                Gdy kwiat daremnie czeka kropli zmiłowania,
                Choć lepszy - wyrzucony do kąta ogrodu.

                Nie mogłem tego pojąć, czytając za młodu
                O królu Bolesławie i o winowajcy,
                Którego bratem Judasz, godłem - stygmat zdrajcy,
                A zrobiono zeń Polski świętego patrona!

                Dziś wiem, iż była to rzecz trafnie ułożona
                Dla kraju, gdzie wciąż jeszcze ropieje ta blizna:
                Zdrajców domem, zaś prawych przytułkiem ojczyzna.
                Dopisek do II wydania:
                W końcu roku 1987, po przeczytaniu "Wysp bezludnych", Karol Bunsch
                napisał do mnie trzy listy, zawstydzająco wobec mojej osoby uprzejme
                i pochwalne. Szczegółowo omówił w nich problem konfliktu biskupa z
                królem. Cytuję fragmenty najważniejsze:
                " W dziewięćdziesiątej jesieni życia ma się już inne
                zainteresowania. Przeczytawszy jednak Pańskie , nabrałem ochoty do
                podyskutowania, a nawet polemizowania (polemika dotyczyła wyłącznie
                grobu w Ossiachu - przyp. W.Ł.). Podzielam opinię o Bolesławie
                Śmiałym, ale tak już jest, że mity i legendy sątrwalsze od faktów,
                zwłaszcza gdy ktoś ma w tym interes (...) Jak Pan słusznie zapewne
                przypuszcza, źródłem konfliktu było uszczuplenie rozmiarów
                krakowskiej diecezji i dochodów z niej przez ustanowienie z jej
                części innych diecezji. Jaki był stan ówczesnego duchowieństwa sam
                Pan pisze, jedno jest pewne, że przeważnie było żonate i celibat nie
                był mu po myśli. I to niezadowolenie zapewne wykorzystał Stanisław,
                przechodząc tym na stronę antypapy, którego po upadku Bolesława
                Polska przez długi czas uznawała. Był zatem nie tylko zdrajcą, ale i
                schizmatykiem i za to został przez synod zasądzony, a Bolesław tylko
                wykonał wyrok (...) Katolikiem jestem niekonformistycznym. Zdanie
                Jana Pawła II o biskupie Stanisławie uważam za polityczne, albo za
                wynik nieznajomości sprawy, a zatem za niemiarodajne (...) To, co
                napisałem w , napisałem wbrew sobie, chciałem i Panu Bogu świeczkę i
                diabłu ogarek! Pan Bóg po to człowiekowi dał rozum, żeby człowiek
                sam się nim posługiwał..."
                Ostatni list Karola Bunscha do mnie na ten temat, urwany w pół
                zdania - był ostatnim tekstem w jego życiu. Stracił przytomność i
                już jej nie odzyskał. Jego córka wyjęła nie dokończony list z
                maszyny i przysłała mi z uwagą: " Miło mi, że ostatnie pisane słowa
                mojego ojca pisane były dla Pana... ".
                Waldemar Łysiak
                Pozdrawiam Mirdad
                • hasz0 wiesz kto to Soso? miałaś taką czytankę? 30.04.08, 19:28
                  Tu chciałbym na temat rzeczy trudnej dla naszego dziedzictwa
                  historycznego, o której praktycznie się mówi i pisze bardzo
                  jednoznacznie. Chodzi o Jedwabne.

                  Białostoczyzna zawsze w historii Polski była „dziwną” ziemią. Chyba
                  największe szkody poniosła w czasach potopu szweckiego, ludzie żyli
                  tam we własnym świecie, nawet w PRL, (Konopielka). W II
                  Rzeczpospolitej, region bardzo kosmopolityczny, polacy żydzi,
                  białorusini, tatrzy polscy. Na zachodzie białostoczyzny gdzie leży
                  Jedwabne obecnie powiat Łomżyński, struktura narodowa była mniej
                  skomplikowana, żydzi i polacy. Zwyczajowo polacy posiadali
                  gospodarstwa wiejskie – chłopi. Żydzi zajmowali się handlem,
                  usługami oni to głównie zasiedlali miasteczka. Oczywiście byli też
                  Polacy którzy to również robili, ale żydzi nie posiadali ziemi co
                  najwyżej ją dzierżawili i to sporadycznie. Obie społeczności
                  różniące się kulturą, językiem ubraniem, religią żyli w miarę
                  spokojnie obok siebie od wieków. W dniu wybuchu wojny na te ziemie
                  od strony Prus Wschodnich weszli niemcy. (Bitwa pod Wizną). Po 17
                  września ziemie według znanego paktu trafiły w ręce Rosjan. Nowa
                  władza zaczęła swoje porządki. A więc walka z kułactwem,
                  nacjonalizacja, laicyzm, „wyzwolenie”robotników itd. Trafili na
                  opór, bierny ale opór. (Nie wiele ataków zbrojnych na okupanta).
                  Władzę w rejonie przejęli komisarze, NKWD. Pełna rusyfikacja, szkoły
                  urzędy, dowody wydawane w języku rosyjskim. Wróg dla Rosjan był
                  jeden to Polacy. Zaczęły się aresztowania konfiskaty, grabieże,
                  zsyłki, rozstrzeliwania. Oczywiście Rosjanie musieli znaleźć
                  miejscowego sojuszników byli nimi żydzi. Po pierwsze z racji
                  wykonywanych zawodów byli dla nich robotnikami a więc odpowiednią
                  klasą, po drugie wielu nowych panów tych ziem miało pochodzenie
                  żydowskie, oficerowie NKWD, komisarze. Rosjanie skorzystali z
                  maksymy „dziel i rządź”. Dzielili i rządzili, żydów traktowano dużo
                  lepiej niż polaków, inne racje żywnościowe, przywileje itd. Żydzi
                  czuli się zawsze obywatelami drugiej kategorii a tu nagle to oni są
                  pierwsi. Zaczęły się donosy, rozdrapywanie jakiś drobnych
                  wcześniejszych urazów itd. Wiele rodzin Polaków straciło wtedy
                  bliskich. Gdy w czerwcu 1941 roku weszli praktycznie bez walk
                  niemcy. Białostoczanie polskiego pochodzenia witali ich chlebem i
                  solą. Rosjanie i ich pomocnicy byli powszechnie znienawidzeni.
                  Dochodziło do akt wydawania całych rodzin żydowskich w ręce
                  niemieckie, a niekiedy do samo sądów. Najbardziej skrajny przypadek
                  miał miejsce w Jedwabnym.

                  „Sąsiedzi” Gross'a to jedna strona medalu. Oczywiście było to
                  okropne, ale nienawiść, żądza odwetu bywa straszna. Być może krzywdy
                  w Jedwabnym były zbyt wielkie...
                  Nic nie tłumaczy ludobójstwa. Ale jak każda sprawa ta ma też swoje
                  drugie oblicze. O którym należy też mówić. Bardzo to wszystko tu
                  uogólniłem. Szuje tak jak i dobrzy ludzie trafiają się w każdej
                  nacji i grupie społecznej. Historię okupacji rosyjskiej w latach 39-
                  41 tych ziem znam z relacji naocznych świadków, nie czytałem,
                  żadnego historycznych opracowania na ten temat Za czasów
                  komunistycznych było to nie możliwe, teraz też mi nic takiego nie
                  wpadło do rąk.

                  Nie jestem anty semitą. Ani moja rodzina, babcia została odznaczona
                  medalem „sprawiedliwy wśród narodów świata”, tak jak wielu
                  białostoczan.

                  Pozdrawiam

                  [ Dodano: 2006-03-02, 19:56 ]
                  A tu jeszcze inna ciekawostka:

                  Dziś w trójce usłyszałem w programie „wielkie błędy
                  historii”następującą, rzecz
                  otóż niejaki Soso Dżugaszwili. W młodości był nazywany „konik
                  przewalskiego”. Otóż Nikolaj Przewalski zruszczony polak odkrywca na
                  stepach Kazachstanu tegoż konika był jego ojcem. Stalin bo to o nim
                  mowa urodził się 21 grudnia w 1878 r. w Gruzji w mieście Gori, ojcem
                  jego był Wissarian Bezo Dżugaszwili szewc i pijak matka Jekaterina -
                  praczka i chłopka pańszyźniana.
                  A więc skąd tam Przewalski, otóż Przewalski kochał Gruzję miał tam
                  swój dom właśnie w Gori, swoje ekspedycje zaczynał zawsze z Gruzji,
                  przebywał tam na pewno od jesieni do maja 1877/78 roku, służącą w
                  jego domu była wyżej wymieniona Jekaterina. Stalin do chodził do
                  bardzo ekskluzywnego gimnazjum w Tybilisi, ktoś mu tą naukę opłacał
                  bo rodziny na to nie było stać.
                  I jeszcze dołączam zdjęcia Przewlskiego i Stalina.

                  [ Dodano: 2006-03-02, 19:57 ]
                  • ariadna-enta Re: wiesz kto to Soso? miałaś taką czytankę? 30.04.08, 19:46
                    hasz człowieku Ty mi tu znowu o złych Zydach gnębiących Polaków.
                    zwyczajnie nie chce mi się wałkować tego tematu
                    tyle ciekawych rzeczy się dzieje ,a ty cięgiem o tym samym

                    wiosna jest
                    idż na spacer na ładne wrocławianki popatrzeć
                    posłuchać śpiewu ptaków,zrelaksuj sie generalnie
                    oczy sobie zepsujesz i zdrowia szkoda.

                • hasz0 2 zdjęcia 30.04.08, 19:29
                  kodczasu.ronus.pl/forum/viewtopic.php?t=524&view=next&sid=dcc8e21c1b0a56030f54e89d38ebd9ca
                  • hasz0 a pustą teczkę? 30.04.08, 19:32
                    Jak zgotowano krzyż Narodowi Polskiemu

                    Tragedia, która spadła na Polskę w 1989 roku w postaci “okrągłego
                    stołu”, wolnych wyborów i rządu Mazowieckiego nie została jeszcze
                    przez większość Narodu zrozumiana. Wszyscy się cieszyli, że komuna
                    upadła. Polacy nie zdawali sobie sprawy z komedii w którą zostali
                    uwikłani w sposób z góry zaplanowany. Ta komedia może się zakończyć
                    tragicznie dla Narodu Polskiego, tragicznie na dziesiątki, a może
                    nawet na setki lat. Komuna upadła, bo taka decyzja zapadła w Nowym
                    Jorku, w gabinecie Rockefellera przy współudziale tajnej żydo-
                    masońskiej loży B’nei B’rith. Komunę, która była skompromitowana do
                    cna, postanowiono zastąpić nowym szyldem. „Nasi” ludzie zostaną na
                    swoich stanowiskach. Żyd Rakowski pomaga wykończyć partię, a całe
                    legiony żydów, dotąd partyjnych, przeszły do opozycji i jako
                    działacze katoliccy „Solidarności” dogadali się przy „okrągłym
                    stole” ze swoimi wrogami rządu. Najpierw tajne rozmowy ze sobą,
                    tajny podział ról, a potem komedia dla nieświadomego Narodu.
                    Żydzi, wykorzystując naiwność Polaków i przy ich pomocy, opanowali
                    obecnie całkowicie wszystkie najważniejsze dziedziny życia w
                    Polsce.Tragedia Polakow zaczęła się za rządów Sasów, którzy w sposób
                    zorganizowany przez, niszczyli naszą kulturę i obyczaje. Pod nich
                    haniebnym zachowaniem, mason, król Stanisław August Poniatowski
                    oddał Polskę masonerii w dzierżawę. Jak to się dla niego i dla
                    Polaków skończyło, to dobrze już wiemy. Kulisy dwudziestolecia
                    dziejów Polski wskrzeszonej, wyraźnie wskazują, że masoneria
                    ponownie zwyciężyła.Symbolem zwycięstwa masonerii było usunięcie z
                    korony Krzyża i włożenie gwiazdek masońskich na skrzydła Orła
                    Białego. Po drugiej wojnie światowej korona spadła, ale gwiazdki
                    masońskie pozostały. Pozostały również stare układy żydów
                    amerykańskich z żydami rosyjskimi i polskimi, a owocem tych układów
                    była Jałta.Żydzi po wymordowaniu w Katyniu i innych miejscach
                    zagłady polskich oficerów i inteligencji (NKWD – tajna policja
                    kierowana przez żydów), zaczęli przygotowywać się do objęcia rządów
                    w przyszłej Polsce. Powstał Związek Patriotów Polskich w ZSRR, w
                    skład którego wchodzili prawie sami żydzi. Przygotowywano kadry
                    nowych właścicieli Polski. Po tzw., „wyzwoleniu” zaczęła się nowa
                    tragedia Narodu Polskiego. Zapełniły się więzienia. Świat wiwatował,
                    ciesząc się z zakończenia II wojny światowej, a w Polsce zaczął się
                    nowy terror. Nowa „ludowa” – żydowska władza postanowiła wymordować
                    wszystkich potencjalnych przywódców Narodu oraz resztki
                    inteligencji. Powstało żydowskie UB, z całą armią zwyrodniałych
                    żydów, takich jak: Różański, Radkiewicz, Światło. Pomagała im armia
                    prokuratorów, sędziów, adwokatów i komendantów Zakładów Karnych.
                    Dziś przybłęda żydowska Drawicz woła: „nie będziemy nikogo rozliczać
                    za przeszłość, musimy postępować po chrześcijańsku”. Ciekawe, że w
                    latach terroru, tacy Drawicze nie chcieli postępować po
                    chrześcijańsku. Dziś kryją i stają w obronie swoich pobratymców,
                    zbrodniarzy, sami udając niewinne baranki.Żydzi zrobili miejsce dla
                    swoich: Bermanów, Radkiewiczów, Różańskich, Światłów, Szyrów,
                    Minców, Michników – Szechterów, Bratkowskich i tysięcy innych.
                    Zaczął się terror tzw., „stalinowski”, dokonywany rękami żydów i ich
                    agentów. Rabowano kraj. Z biegiem lat, na Zachód, docierało coraz
                    więcej wiadomości o terrorze żydowskim w Polsce. Żydzi, widząc, że
                    sprawa może stać się bardzo głośna, dokonują prowokacji w Kielcach.
                    Bojówki żydowskie, zmontowane z różnej maści agentów, napadły na
                    domy żydowskie, robiąc wielki popłoch. Prasa żydowska tylko na to
                    czekała. Cały świat dowiedział się, że to Polacy prześladują żydów.
                    Są to stare metody, przez żydostwo wielokrotnie wypróbowane. Potem
                    przyszły rozgrywki między komunistami – żydami i „chamami”, walka o
                    władzę. Wywoływało się kryzysy, by niezadowolenie społeczne wzrosło
                    i odpowiednio je podsycając, rozgrywano układy, kosztem nieraz
                    dziesiątków zabitych i tysięcy aresztowanych, bitych Polaków, którzy
                    nieświadomie stali się obiektem manipulacji grup rozgrywających
                    własne plany – nie polskie. Tak przeżyliśmy lata 1956, 1968, 1970,
                    1976, 1980 i doczekaliśmy się tego, że żydzi częściowo odsunięci od
                    władzy w 1956 roku powracają triumfalnie na najwyższe stanowiska,
                    wykorzystując do tego celu Wałęsę i „Solidarność”. Naiwni Polacy,
                    zwiedzeni wśród „działaczy” pseudo-katolickich, działaczy
                    społecznych itp., zaufali podstawionemu agentowi Wałęsie, który
                    został wylansowany przez prasę żydowską, radiostacje radiowe i
                    telewizyjne na usługach żydowskich. Niedouczone, ciemne, ogłupiane
                    przez dziesiątki lat społeczeństwo, pozbawione myśli i polityki
                    polskiej, odsunięte od prawdziwych źródeł informacji, bez elity
                    intelektualnej, która czuje i myśli po polsku, ale za to z całą masą
                    przywódców, artystów i twórców, pisarzy pochodzenia żydowskiego, lub
                    takich co poszli na służbę szatanowi do masonerii, to społeczeństwo
                    stało się ofiarą spisku doskonale zorganizowanego, który objawił się
                    przy „okrągłym stole”, farsą wyborów i w konsekwencji przekazaniem
                    rządów żydowi Mazowieckiemu. A swoją drogą, ten Mazowiecki to
                    geniusz. Jest to żyd i Polak, mason i katolik, dziennikarz, polityk
                    i były premier, jednym słowem jest wszystkim.Prawda o Wałęsie
                    Żydzi po wielu porażkach, przepychankach z Moczarem, wrócili
                    triumfalnie do rządu z pomocą Wałęsy, który z każdym dniem, z każdym
                    wywiadem demaskował się, odkrywając swoje nieuctwo, dyletantyzm
                    polityczny i pychę. Wałęsa operował sloganami podsuniętymi przez
                    żydostwo. Jego wiedza jest żadna. Nie dokonał żadnych przemyśleń.
                    Nie zna historii Polski, myślał tylko o pełnym brzuchu – co było
                    widać, mieszkał w rezydencji i nawet zaczął nosić sygnet z
                    wygrawerowanym masońskim trójkątem. W swej prezydenturze zapisał się
                    w świadomości „czarną kartą”. Wałęsa to agent UB/KGB; król cyganów
                    ze wsi Popowo o niejasnym internacjonalistycznym pochodzeniu. W
                    prezydenckiej kampanii wyborczej, sfinansowanej przez żydowskich
                    aferzystów Baksika-Gąsiorowskiego, nakłamał więcej jak Lenin i
                    Goebbels razem wzięci. Za nagrodę Nobla dla Wałęsy niemiecki Kahał
                    zapłacił 300.000 dolarów. Wzorem Lenina naobiecywał złotych
                    nocników, gruszek na wierzbie i opowiadał bajki o drugiej Japonii.
                    Obiecywał: 100 milionów dla każdego, w dwa miesiące miał zapewnić
                    ład i bezpieczeństwo, a komendantów policji zamienić w listonoszy,
                    aferzystów puścić w skarpetkach. Kapitaliści mieli przywieźć wory
                    dolarów, a odwrotnie wywieźli. Prezydentem Polski został człowiek
                    bełkocący niezrozumiałym językiem idiotyzmy, udowadniający, że go
                    stać na kroki nieobliczalne. W czasie wizyty prezydenckiej w USA
                    znani dziennikarze zadali Wałęsie pierwsze pytanie: “Co panu
                    prezydentowi sprawiło najwięcej przyjemności w trakcie pobytu w
                    Stanach Zjednoczonych”? – Prezydent Wałęsa wstał i
                    odpowiedział: “Najbardziej starała się żona przyjemności mi robić”
                    (Relax nr. 16 z 20.04.1991r Chicago).
      • wikul Re: wikulowa misja 01.05.08, 23:26
        haszszachmat napisał:

        > On jest śmiertelnie poważny.
        > Wierzy że ma do spełnienia ważną misję.


        Tak jest, mam misję. Wysyłam głupków do Belfastu. Czuj się
        oddelegowany.

        dublin.gazeta.pl/Dublin/1,85173,5117756.html
    • qwardian Re: ______ lubię czytać # Autor: ariadna-enta 30.04.08, 22:43
      ariadna-enta 30.04.08, 17:59 Odpowiedz zwłaszcza blog Wierzejskiego
      mnie poruszył skąd wiedziałes ,że to mój idol?.))

      Skąd naiwna istoto, a stąd, że gdybyś się znalazła w sytuacji,
      której wybór między złem a dobrem można przypłacić zdrowiem albo
      życiem, to kto by się za Tobą ujął, jak przypuszczasz? Tusk z
      Ćwiąkalskim, Palikotem i Lisem dawno już by zrobił 180-stopniowy
      piruet po którym zakręciłoby się Tobie w oczach jak po potrójnym
      toeloopie...
      • ariadna-enta Re: ______ lubię czytać # Autor: ariadna-enta 30.04.08, 23:03
        qwardian ,a kto za Tobą się ujmie
        Rydzyk??
        nie rozśmieszaj mnie z tymi nawiedzonymi tekstami
        • hasz0 _________widzisz Ariadno 30.04.08, 23:48
          nawiedzony tekst
          to tekst brzemienny.

          Zawiera zalążek nowej jakości.

          Z takiego tekstu nie należy się bezrefleksyjnie nabijać.

          Jutro mija dokładnie 40 lat od kiedy ktoś od Rydzyka ujął się
          za Wami. Ale ten obroniony w podzięce ujął się zamiast za tymi od
          Rydzyka...ech nie rozśmieszaj mnie!

          Zaproś lepiej Wikula
          na hapenneing do Wrocławia na 11:00
          pod pręgieżem.
          • hasz0 happening dla upamiętnienia wrażliwości warogancji 30.04.08, 23:56
            Znakiem największej dojrzałości człowieka jest ofiarowanie
            dla innych bez nadziei na profity.
            Ci są zdolni są do męstwa, odważnego zaangażowania,
            którzy nie boją się przegrać.

            Dziś tego nie rozumie już prawie nikt...można narazić się jedynie na
            słowa:
            - nie rozsmieszaj mnie...
            • ariadna-enta Re: happening dla upamiętnienia wrażliwości warog 01.05.08, 00:17
              czemu sam wikula nie zaprosisz
              mam to robić za Ciebie?
          • ariadna-enta Re: _________widzisz Ariadno 01.05.08, 00:16
            czy ja się z czegoś nabijam
            facet nie jest z mojej bajki i tyle
            a wy nie wiedzieć czemu chcecie mnie pouczać

            szamuje Twoje poglady chociaż sie z nimi nie zgadzam
            moze pokusiłbyś się o to samo w stosunku do innych.
    • qwardian Re: ______ lubię czytać # Autor: ariadna-enta 01.05.08, 01:14

      ariadna-enta 30.04.08, 23:03

      > Odpowiedz qwardian ,a kto za Tobą się ujmie Rydzyk??

      Hmm, wyjęłaś mi to z ust właśnie podobieństwo pod każdym względem do
      Ojca Maksymiliana Kolbe jest uderzające...
      • ariadna-enta Re: ______ lubię czytać # Autor: ariadna-enta 01.05.08, 01:19
        no cóż zostawiam Cię z ta naiwną wiarą sam na sam
        qwardianie
        o porównywaniu Rydzyka do Kolbego miłosiernie zamilknę.
        • hasz0 zamilczane historie 01.05.08, 15:21
          to polskie historie...
          A Wikula nie było. Pokazać zdjęcia?
          • ariadna-enta Re: zamilczane historie 01.05.08, 16:47
            a zaproszenie wysłałeś?
            dawaj te zdjęcia.)
            • haszszachmat __________Niestety TVP nas olała jako niesłusznych 01.05.08, 17:31
              www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/0374d7242beebad8.html
              paradowały tylko po rynku stada młodych dziewcząt (studentek?)
              w czerwonych koszulkach z wielkim napisem na plecach i biuscie
              ____CCCP__----
              i biało-czerwoną flagą

              na moje pytanie:
              - co była 1 Maja 1968 we Wrocławiu?

              Tylko jedna odp.:

              " Nie w e wrocławiu ale sziii-kago
              i i nie w 1968 tylko
              w 1896
              ...... patrzę a facet z mikrofonem miał taki sztandar

              Piotrek go pogonił a dziewczyny się poczuły obrażone na niego
              jako....Polki sad
              www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/0374d7242beebad8.html
              • haszszachmat fotosik odp. ok ale obrazka nie chce pokazać..:-( 01.05.08, 17:43
                Czy Ty mnie widzisz?
                • ariadna-enta Re: fotosik odp. ok ale obrazka nie chce pokazać. 01.05.08, 18:33
                  a powinnan Cię widzieć na obrazku?
                  • ziutek-kowalski Ariadna lubi walic chlopow 01.05.08, 18:40
                    Ariadna to brutalna lesba , ktora chlopow lubi walic kijem.
                    • ariadna-enta Re: Ariadna lubi walic chlopow 01.05.08, 19:25
                      ciebie przygłupie atolski na pewno.
                      • ziutek-kowalski Re: Ariadna lubi walic chlopow 01.05.08, 20:36
                        Wiem , ze mnie bys chciala, ale ja jestem uzbrojony w 48 cm pale
                        i moglbym niechcacy zrobic krzywde twej zwezonej od nieuzywania
                        szparce.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja