Izraelskie zbrodnie w obozach Szabra i Szatila

04.01.02, 17:11
www.naszdziennik.pl/stcodz/mysl/20020104/my13.shtml

O północy decyzja o inwazji izraelskiej na Bejrut Zachodni i wymordowaniu
ludności w obozach dla uchodźców została ponownie przedyskutowana między
Beginem a izraelskim szefem sztabu "Rafulem" Eitanem, następnie zaś między
Beginem a Szaronen.
W środę, 15 września o godz. 5.00 Szaron przybył do Bejrutu. O godz. 8.00
spotkał się z Eitanem. Później udał się na konsultacje z czołowymi przywódcami
milicji falangistowskiej do ich kwatery głównej. Po tej naradzie Szaron
podyktował adiutantowi Avi Dudai "zaszyfrowaną" dyspozycję dla Eitana: "Jeden
oddział upoważniony został do wprowadzenia sił zbrojnych na teren (...) w
czasie operacji w obozie. Zezwolić falangistom na wejście...".
15 września Szaron spotkał się również z amerykańskim mediatorem Morrisem
Draperem. Amerykański dyplomata - jak później zeznał Szaron przed Komisją
Kahana - w rozmowie z Eitanem zaakceptował wysłanie falangistów do obozów,
dla "oczyszczenia ich z 2 tys. palestyńskich 'terrorystów'" (jak się później
okazało: dzieci, kobiet, starców, kalek, a nawet koni, psów itd.). Tego dnia
także rząd izraelski dał swoje placet na rozpoczęcie operacji "Stalowy mózg".
północy z 15 na 16 września (ze środy na czwartek) nad Bejrutem Zachodnim
pojawiły się izraelskie samoloty. Czołgi i wozy pancerne ruszyły na miasto.
Desperacka obrona nielicznych i wykrwawionych jednostek Libańskich Sił
Narodowych w Al-Mazraa, Al-Tariq, Al-Jadida, Al-Fakhani u granic obozów i w Al-
Rosheh załamała się. Rozmieszczona na terenie stadionu sportowego artyleria
izraelska ostrzelała obozy Sabra i Szatila.

16 września, w czwartek rano, dwa samoloty transportowe typu hercules 130
wylądowały na międzynarodowym lotnisku w Bejrucie, gdzie znajdowały się już
grupy milicji falangistowskiej. Wynurzyły się wojskowe jeepy - toyoty
wypełnione żołnierzami, wielu z nich było w mundurach, lecz bez żadnych znaków
czy dystynkcji. Po godzinie kolumna, w asyście oficerów izraelskich, skierowała
się z lotniska w stronę obozów Sabra i Szatila.
Po południu obozy zostały otoczone przez ponad 150 izraelskich czołgów, 100
samochodów opancerzonych, 14 transporterów i 20... buldożerów (zapamiętajcie! -
to ważne). O godz. 16.00 izraelscy żołnierze wpuścili do obozów, przez
zablokowane przez siebie wejścia, falangistów, niezidentyfikowanych żołnierzy i
jakichś ludzi w cywilnych ubraniach. Dowódca sił izraelskich w Libanie Płn.,
gen. Drori, złożył Szaronowi raport o rozpoczęciu akcji "oczyszczania" obozów.
Ten z entuzjazmem odpowiedział: "Moje uznanie! Niech to będzie pomyślna,
koleżeńska operacja".
Eitan i inni wyżsi oficerowie izraelscy obserwowali rzeź przez lornetki, stojąc
obok reflektorów oświetlających makabryczną scenerię. Z dachu siedmiopiętrowego
budynku, usytuowanego po drugiej stronie przylegającej do obozu Sabra ulicy
Camille Chamuna, Izraelczycy widzieli wszystko jak na dłoni. Dokładnie słyszeli
też detonacje wysadzanych domów, wybuchy granatów, rozpaczliwe krzyki, wycia
torturowanych i mordowanych ludzi, przeraźliwy płacz zabijanych dzieci,
rzężenie zwierząt. Kilkanaście kobiet palestyńskich i libańskich wyrwało się z
obozów do przejść w murze, wołając do izraelskich żołnierzy pilnujących wyjść,
że tam trwa rzeź! Jeden z izraelskich żołnierzy poinformował o tym
przełożonego, który spokojnie odpowiedział: "Ze beseder" (w porządku, nie
przejmuj się).

Kilka dni później w tygodniku "Der Spiegel" ukazała się wypowiedź prawicowego
falangisty, który potwierdził, że w masakrze brali też udział izraelscy Żydzi,
przebrani w libańskie mundury.

Komisja Kahana orzekła, że Szaron jest odpowiedzialny za masakrę 4.000
Palestyńczyków i Libańczyków w obozach Sabra i Szatila. Wtedy izraelski
generał, obawiając się, że może zostać uznany za głównego winowajcę, przestał
zasłaniać się brakiem pamięci i zaprzeczać udziałowi w rzezi. Zgodnie z
dewizą "jak topić się, to razem", obciążył nie tylko siebie, ale i władze
izraelskie. Podczas przesłuchania w lutym 1983 r. oświadczył: "Decyzję o
wpuszczeniu sił libańskich do obozów podjąłem zgodnie z udzielonymi mi
pełnomocnictwami i zasadniczym porozumieniem, jakie zostało zawarte w czasie
posiedzenia gabinetu izraelskiego".
    • Gość: wild a słyszałeś o niejakim Szymonie Peresie?:) IP: *.net.bialystok.pl 04.01.02, 17:17
      on "ponoć" sponsoruje tubę i nagłasnianie tego i owego by zając miejsce
      Szarona! :]
      • Gość: Mosze Niewinne aniolki .... IP: *.inter.net.il 04.01.02, 19:57
        Izrael przejął statek z bronią dla Palestyńczyków

        Izraelskie komando przejęło statek z 50 tonami broni przeznaczonej dla
        Autonomii Palestyńskiej - poinformował w piątek szef izraelskiego sztabu
        generał Szaul Mofaz.

        Statek został przejęty w czwartek przez izraelskie siły na Morzu Czerwonym 500
        kilometrów od wybrzeża Izraela. Według Mofaza na jego pokładzie znajdowała się
        broń irańskiej produkcji: rakiety katiusze, moździeże i rakiety
        przeciwczołgowe. Statkiem dowodził oficer palestyńskiej policji morskiej.
        Statek miał zawinąć do portu w strefie Gazy. Szef sztabu twierdzi, że wpadka
        statku dowodzi, że Autonomia jest "przeżarta terroryzmem od stóp do głów". W
        połowie grudnia ub. roku palestyński przywódca Jaser Arafat zapowiedział, że
        nie pozwoli palestyńskim grupom zbrojnym łamać zawieszenia ognia z Izraelem.

        ap, slow (04-01-02 14:16)
        --------------------------------------------------------------------------------

        Artykuł pochodzi ze strony portalu Gazeta.pl - www.gazeta.pl - 2001 © Agora S.A.
        • Gość: Karp Wojna trwa IP: 159.107.89.* 04.01.02, 20:19
          Gość portalu: Mosze napisał(a):

          > Izrael przejął statek z bronią dla Palestyńczyków
          >
          > Izraelskie komando przejęło statek z 50 tonami broni przeznaczonej dla
          > Autonomii Palestyńskiej - poinformował w piątek szef izraelskiego sztabu
          > generał Szaul Mofaz.
          >
          > Statek został przejęty w czwartek przez izraelskie siły na Morzu Czerwonym 500
          > kilometrów od wybrzeża Izraela. Według Mofaza na jego pokładzie znajdowała się
          > broń irańskiej produkcji: rakiety katiusze, moździeże i rakiety
          > przeciwczołgowe. Statkiem dowodził oficer palestyńskiej policji morskiej.
          > Statek miał zawinąć do portu w strefie Gazy. Szef sztabu twierdzi, że wpadka
          > statku dowodzi, że Autonomia jest "przeżarta terroryzmem od stóp do głów". W
          > połowie grudnia ub. roku palestyński przywódca Jaser Arafat zapowiedział, że
          > nie pozwoli palestyńskim grupom zbrojnym łamać zawieszenia ognia z Izraelem.
          >
          > ap, slow (04-01-02 14:16)
          > -------------------------------------------------------------------------------
          > -
          >
          > Artykuł pochodzi ze strony portalu Gazeta.pl - www.gazeta.pl - 2001 © Agor
          > a S.A.

          A czy Izrael ma jakąś koncepcję na jej zakończenie ?
          • Gość: Mosze Potrzeba dwoch do tanga !!! IP: *.inter.net.il 04.01.02, 20:30
            Gość portalu: Karp napisał(a):
            >
            > A czy Izrael ma jakąś koncepcję na jej zakończenie ?

            Oni nie chca, klamia caly czas. Podnosza oczy do Nieba (zeby nie widziec ich
            smiech) ... i udaja Greka.
            • Gość: wild hmm to moze niech Sharon rozmawia z Hamas?:) IP: *.net.bialystok.pl 04.01.02, 20:37
              jeżeli wszyscy olewają agenta sowieckiego Arafata! to można zacząc pertraktować z
              tymi którzy mają realniejszą władze u Palestyczyków, zgodzisz sie Mosze ze władza
              to siła fizyczna? nie?

              mały byznesik? fruuu z Arafatem ( w kosmos? ) podział władzy i PEACE! biznes sie
              kręci! smile)

              wtedy Hamas zrobi porzadek wsród Palestyczykow! i jeszcze wybiorą jakiegos Króla
              ala Arabia Saudi!


              pozdrówka! =:]

              • Gość: Mosze Oni tylko "Ogniem i mieczem" IP: *.inter.net.il 06.01.02, 22:54
                • Gość: Mosze Re: Oni tylko ...ups ucieklo... IP: *.inter.net.il 06.01.02, 23:00
                  Szaron oskarża Arafata o zakup transportu broni

                  Broń, przejętą przez Izrael na Morzu Czerwonym, kazał kupić palestyński
                  przywódca Jaser Arafat - oświadczył w niedzielę izraelski premier Ariel Szaron

                  - To statek terroru. Władze Autonomii odgrywają wielką rolę w światowym
                  terroryzmie - mówił Szaron. Izrael twierdzi, że przejmując statek z bronią,
                  przyłapał władze Autonomii Palestyńskiej na gorącym uczynku i dowiódł, że nie
                  chcą rozmów pokojowych. - Gdy Arafat dał polecenie zakupienia broni odkrytej na
                  statku, dokonał strategicznego wyboru. Chciał wywołać w regionie konflikt,
                  który w końcu doprowadzi do wojny - oświadczył Szaron. Premier wypowiadał się w
                  izraelskim porcie Ejlat, gdzie w tle cumował statek "Karine-A" przejęty przez
                  izraelskich komandosów na Morzu Czerwonym w ub. czwartek. Dziennikarzom
                  pokazano część z 50-tonowego ładunku statku - broni różnego kalibru, głównie
                  produkcji irańskiej.

                  Według informacji ujawnionych przez izraelską armię statek został załadowany
                  bronią na irańskiej wyspie Kisz w Zatoce Perskiej. Następnie popłynął do Jemenu
                  i Sudanu, skąd wyruszył przez Morze Czerwone w kierunku Kanału Sueskiego. W
                  jego lukach znajdowały się m.in. rakiety katiusze, pociski przeciwczołgowe,
                  moździerze, miny, karabiny i amunicja.

                  Broń była zapakowana w specjalne kontenery produkcji irańskiej, które można
                  utrzymywać w zanurzeniu na wyznaczonej głębokości. Statek nie miał bowiem
                  zawinąć do portu w Gazie - jedynego, jakim dysponują Palestyńczycy - ale
                  zrzucić kontenery w wodach przybrzeżnych, skąd mniejsze jednostki miały je
                  przyholować na brzeg.

                  Źródła w izraelskich służbach bezpieczeństwa cytowane przez miejscową prasę
                  twierdzą, że broń kosztowała 15 mln dol., a zakup statku - 400 tys. dol. Ich
                  zdaniem tylko Arafat miał możliwość operowania takimi sumami. Twierdzą też, że
                  bez zgody Arafata nikt w jego otoczeniu nie podjąłby kontaktu z Iranem, krajem
                  oskarżanym przez USA o terroryzm.

                  Autonomia Palestyńska wypiera się wszelkiej wiedzy o statku i twierdzi, że
                  afera jest izraelską machinacją w celu skompromitowania Arafata i storpedowania
                  rozmów. O ich wznowienie zabiega od czwartku specjalny wysłannik USA b. generał
                  Anthony Zinni. Mimo skandalu Zinni oświadczył w niedzielę, że wierzy w dialog
                  między Izraelem i Palestyńczykami, ale odmówił palestyńskiej prośbie, by sprawę
                  statku zbadała trójstronna komisja amerykańsko-izraelsko-palestyńska. Wysoki
                  anonimowy urzędnik w Waszyngtonie powiedział jednak, że USA biorą pod uwagę
                  możliwość, że transport broni był przeznaczony dla libańskiego Hezbollahu,
                  bliskiego sojusznika Iranu w regionie. Tę tezę Izrael kategorycznie odrzuca.

                  Izraelscy ministrowie zapewniają, że broń mogła pomóc Palestyńczykom uczynić z
                  antyizraelskiego powstania wojnę na całego. Policja i służby specjalne
                  Autonomii mają jedynie krótką broń i niewielkie ilości karabinów. Do zamachów
                  palestyńscy ekstremiści używają bomb domowej roboty i majstrują granatniki ze
                  starych rur wydechowych. Z rakietami o zasięgu 20 km, które były na statku,
                  mogliby dosięgnąć izraelskich miast czy samolotów startujących z lotniska Ben
                  Guriona pod Tel Awiwem. - Trudno wyobrazić sobie straty ludzkie, do których
                  doszłoby, gdybyśmy nie przejęli transportu - powiedział izraelski minister
                  obrony Benjamin Ben Eliezer.

                  Afera ze "statkiem terroru" jest argumentem dla coraz liczniejszych "jastrzębi"
                  w izraelskiej armii i polityce, którzy domagają się usunięcia Arafata i
                  likwidacji Autonomii Palestyńskiej. Podczas niedzielnego posiedzenia rządu do
                  zmiany polityki wobec Palestyńczyków wzywał m.in. szef izraelskiego sztabu
                  Szaul Mofaz.

                  Irańskie pochodzenie broni jest dodatkowym zyskiem dla Izraelczyków, którzy po
                  wrześniowych zamachach w USA z niepokojem spoglądali na nieznaczne ocieplenie w
                  stosunkach irańsko-amerykańskich. Iran potępił zamachy, a podczas amerykańskiej
                  operacji przeciwko talibom i Osamie ben Ladenowi Teheran spełnił też
                  oczekiwania Waszyngtonu, blokując swoją granicę z Afganistanem i zachowując
                  neutralność.


                  reuters, afp, slow (06-01-02 17:46)





                  --------------------------------------------------------------------------------

                  Artykuł pochodzi ze strony portalu Gazeta.pl - www.gazeta.pl - 2001 © Agora S.A.

                  --------------------------------------------------------------------------------
                  • Gość: wild więc czym Arafat miałby zaprowadzic porządek?:) IP: *.net.bialystok.pl 06.01.02, 23:06
                    Gość portalu: Mosze napisał(a):

                    > Szaron oskarża Arafata o zakup transportu broni
                    >
                    > Broń, przejętą przez Izrael na Morzu Czerwonym, kazał kupić palestyński
                    > przywódca Jaser Arafat - oświadczył w niedzielę izraelski premier Ariel Szaron
                    >
                    > - To statek terroru. Władze Autonomii odgrywają wielką rolę w światowym
                    > terroryzmie - mówił Szaron. Izrael twierdzi, że przejmując statek z bronią,
                    > przyłapał władze Autonomii Palestyńskiej na gorącym uczynku i dowiódł, że nie
                    > chcą rozmów pokojowych. - Gdy Arafat dał polecenie zakupienia broni odkrytej na
                    >
                    > statku, dokonał strategicznego wyboru. Chciał wywołać w regionie konflikt,
                    > który w końcu doprowadzi do wojny - oświadczył Szaron. Premier wypowiadał się w
                    >
                    > izraelskim porcie Ejlat, gdzie w tle cumował statek "Karine-A" przejęty przez
                    > izraelskich komandosów na Morzu Czerwonym w ub. czwartek. Dziennikarzom
                    > pokazano część z 50-tonowego ładunku statku - broni różnego kalibru, głównie
                    > produkcji irańskiej.
                    >
                    > Według informacji ujawnionych przez izraelską armię statek został załadowany
                    > bronią na irańskiej wyspie Kisz w Zatoce Perskiej. Następnie popłynął do Jemenu
                    >
                    > i Sudanu, skąd wyruszył przez Morze Czerwone w kierunku Kanału Sueskiego. W
                    > jego lukach znajdowały się m.in. rakiety katiusze, pociski przeciwczołgowe,
                    > moździerze, miny, karabiny i amunicja.
                    >
                    > Broń była zapakowana w specjalne kontenery produkcji irańskiej, które można
                    > utrzymywać w zanurzeniu na wyznaczonej głębokości. Statek nie miał bowiem
                    > zawinąć do portu w Gazie - jedynego, jakim dysponują Palestyńczycy - ale
                    > zrzucić kontenery w wodach przybrzeżnych, skąd mniejsze jednostki miały je
                    > przyholować na brzeg.
                    >
                    > Źródła w izraelskich służbach bezpieczeństwa cytowane przez miejscową prasę
                    > twierdzą, że broń kosztowała 15 mln dol., a zakup statku - 400 tys. dol. Ich
                    > zdaniem tylko Arafat miał możliwość operowania takimi sumami. Twierdzą też, że
                    > bez zgody Arafata nikt w jego otoczeniu nie podjąłby kontaktu z Iranem, krajem
                    > oskarżanym przez USA o terroryzm.
                    >
                    > Autonomia Palestyńska wypiera się wszelkiej wiedzy o statku i twierdzi, że
                    > afera jest izraelską machinacją w celu skompromitowania Arafata i storpedowania
                    >
                    > rozmów. O ich wznowienie zabiega od czwartku specjalny wysłannik USA b. generał
                    >
                    > Anthony Zinni. Mimo skandalu Zinni oświadczył w niedzielę, że wierzy w dialog
                    > między Izraelem i Palestyńczykami, ale odmówił palestyńskiej prośbie, by sprawę
                    >
                    > statku zbadała trójstronna komisja amerykańsko-izraelsko-palestyńska. Wysoki
                    > anonimowy urzędnik w Waszyngtonie powiedział jednak, że USA biorą pod uwagę
                    > możliwość, że transport broni był przeznaczony dla libańskiego Hezbollahu,
                    > bliskiego sojusznika Iranu w regionie. Tę tezę Izrael kategorycznie odrzuca.
                    >
                    > Izraelscy ministrowie zapewniają, że broń mogła pomóc Palestyńczykom uczynić z
                    > antyizraelskiego powstania wojnę na całego. Policja i służby specjalne
                    > Autonomii mają jedynie krótką broń i niewielkie ilości karabinów. Do zamachów
                    > palestyńscy ekstremiści używają bomb domowej roboty i majstrują granatniki ze
                    > starych rur wydechowych. Z rakietami o zasięgu 20 km, które były na statku,
                    > mogliby dosięgnąć izraelskich miast czy samolotów startujących z lotniska Ben
                    > Guriona pod Tel Awiwem. - Trudno wyobrazić sobie straty ludzkie, do których
                    > doszłoby, gdybyśmy nie przejęli transportu - powiedział izraelski minister
                    > obrony Benjamin Ben Eliezer.
                    >
                    > Afera ze "statkiem terroru" jest argumentem dla coraz liczniejszych "jastrzębi"
                    >
                    > w izraelskiej armii i polityce, którzy domagają się usunięcia Arafata i
                    > likwidacji Autonomii Palestyńskiej. Podczas niedzielnego posiedzenia rządu do
                    > zmiany polityki wobec Palestyńczyków wzywał m.in. szef izraelskiego sztabu
                    > Szaul Mofaz.
                    >
                    > Irańskie pochodzenie broni jest dodatkowym zyskiem dla Izraelczyków, którzy po
                    > wrześniowych zamachach w USA z niepokojem spoglądali na nieznaczne ocieplenie w
                    >
                    > stosunkach irańsko-amerykańskich. Iran potępił zamachy, a podczas amerykańskiej
                    >
                    > operacji przeciwko talibom i Osamie ben Ladenowi Teheran spełnił też
                    > oczekiwania Waszyngtonu, blokując swoją granicę z Afganistanem i zachowując
                    > neutralność.
                    >
                    >
                    > reuters, afp, slow (06-01-02 17:46)
                    >
                    >
                    >
                    >
                    >
                    > -------------------------------------------------------------------------------
                    > -
                    >
                    > Artykuł pochodzi ze strony portalu Gazeta.pl - www.gazeta.pl - 2001 © Agor
                    > a S.A.
                    >
                    > -------------------------------------------------------------------------------


                    gołymi ręcami?smile pomyśl troche! to własnie to powoduje ze w siłe rosnie Hamas!
                    a moze o to chodzi? =smile eeee...

                    • Gość: Mosze Poszlem szukac... B,C,D..... IP: *.inter.net.il 07.01.02, 06:54
                      Od kiedy robi sie porzadek z katiuszami, minami. Na statku "Karine A", Byly
                      katiusze 122mm co maja zasieg 22km... . Byl tam nowoczesny material wybuchowy
                      co wystarcza kilka gramow zaby zamordowac ludzi...To nie jest bron dla obrony
                      Z taka bronia on moze atakowac caly kraj....!!! (ofensywna)
                      Ty siedzisz w salonie i myslisz ze rozumiesz cos. Otworz oczy i uszy.
                      Ja ide szukac...B,C,D...
                      • Gość: Mosze "Karine A " !! Statek pokoju i milosci IP: *.inter.net.il 07.01.02, 07:25
                        Spis co bylo zlapane:
                        4 Katiusze 122mm+62 pociskow (zasieg 20km), 6 katiusz 107mm+283 pociskow
                        (zasieg 8.5km), 10 mozdzierzy 120mm+700 pociskow, 19 mozdierzy 81mm+686
                        pociskow,10 mozdierzy 60mm+159 pociskow, 6 rakiety "SAGER" przeciw czolgowe+10
                        zapasowe, 328 RPG P/C, 735 granatow, 346 RPG P/C z podwojnym zapasem co
                        przechodzi kazdy czolg !!! , 522 min, 2 Zodiaki desantowe, 2200 kg materialu
                        wybuchowego C4+TNT, 30 karabinoe "DRAGUNOW" z lornetkami, 18 CKM, 212
                        Kalacznikow, 407,800 kul do kalacza...+ jeden statek "KARINE A"
                        • Gość: Mark Re: Do Mosze IP: *.proxy.aol.com 07.01.02, 09:51
                          Gość portalu: Mosze napisał(a):

                          > Spis co bylo zlapane:
                          > 4 Katiusze 122mm+62 pociskow (zasieg 20km), 6 katiusz 107mm+283 pociskow
                          > (zasieg 8.5km), 10 mozdzierzy 120mm+700 pociskow, 19 mozdierzy 81mm+686
                          > pociskow,10 mozdierzy 60mm+159 pociskow, 6 rakiety "SAGER" przeciw czolgowe+10
                          > zapasowe, 328 RPG P/C, 735 granatow, 346 RPG P/C z podwojnym zapasem co
                          > przechodzi kazdy czolg !!! , 522 min, 2 Zodiaki desantowe, 2200 kg materialu
                          > wybuchowego C4+TNT, 30 karabinoe "DRAGUNOW" z lornetkami, 18 CKM, 212
                          > Kalacznikow, 407,800 kul do kalacza...+ jeden statek "KARINE A"
                          Porownaj te ilosci do tego co posiada Izrael.
                          Jakim prawem Izrael kontroluje statki Palestynczykow? (Okupacja)
                          Nastepnie mowa tu jest o typowym mordercy ktorego nie mozna juz porownac
                          do Hitlera a Ty starasz sie przedstawiac tego bydlaka jako Twojego Boga .
                          Mosze jestes takim samym kanalia jak i on .NAJWIECEJ MASZ DO POWIEDZENIA O
                          ANTYSEMITACH .Zapamietaj bydlaku ze ludzie nienawidza mordercow a nie Zydow .


                  • Gość: wild wybłaga Ruskich i zrzucą mu samolotami! :)) IP: *.net.bialystok.pl 06.01.02, 23:09
                    i Izrael bedzie miał agenta rosyjskiego pod bokiem! smile)
                  • Gość: wild no to co byś zrobił na miejscu Arafata?:) IP: *.net.bialystok.pl 06.01.02, 23:29
                    ?smile
                  • Gość: wild Mosze!! gdzie jesteś!! IP: *.net.bialystok.pl 06.01.02, 23:55
                    uciekł czy co...
            • Gość: Karp Re: Potrzeba dwoch do tanga !!! IP: 159.107.90.* 07.01.02, 21:16
              Gość portalu: Mosze napisał(a):

              > Gość portalu: Karp napisał(a):
              > >
              > > A czy Izrael ma jakąś koncepcję na jej zakończenie ?
              >
              > Oni nie chca, klamia caly czas. Podnosza oczy do Nieba (zeby nie widziec ich
              > smiech) ... i udaja Greka.


              Czy jest w Izraelu jakiś polityk, który potrafi przedstawić długofalowy plan
              działania uwzględniający ten przykry fakt, że Palestyńczycy nie są ( i długo
              jeszcze nie będą ) dobrym partnerem do tanga. Wydaje mi się ( oczywiście - mogę
              się mylić ), że władze Izraela reagują jedynie na zbrojne czy też terrorystyczne
              akcje Arabów nie mając żadnego strategicznego pomysłu na przyszłość. Izrael jest
              niewielką wyspą na "Morzu Arabskim" i nic nie wskazuje na to, że w przyszłości to
              się zmieni.

    • Gość: Vist¸ Re: Izraelskie zbrodnie w obozach Szabra i Szatila IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 06.01.02, 23:39
      watto napisał(a):

      www.naszdziennik.pl/stcodz/mysl/20020104/my13.shtml

      Amerykański dyplomata - jak później zeznał Szaron przed Komisją
      > Kahana - w rozmowie z Eitanem zaakceptował wysłanie falangistów do obozów,
      > dla "oczyszczenia ich z 2 tys. palestyńskich 'terrorystów'" (jak się później
      > okazało: dzieci, kobiet, starców, kalek, a nawet koni, psów itd.).


      Mh...

      Ciekawa dyskusja. Watto pisze o wymordowaniu 2 tysiecy ludzi...

      A Mosze o statku ...

      Czy planowa i z zimną krwią przeprowadzona zbrodnia wojenna jakoś odnosi się
      do niepotwierdzonej wojennej propagandy morskiej ?

      Czy śmierć 2 tysięcy kobiet i dzieci wymordowanych planowo, da się skwitować
      plotkami o gabinetowych intrygach ?

      Chyba są na to bardziej sprawdzone sposoby? Prawda ?

      1. Sąd w Hadze dla zbrodniarzy wojennych.

      2. Transmisja telewizyjna na cały świat z uroczystości pogrzebowych
      na której prezydent Izraela przeprasza za mordy swoich rodaków
      w arabskim turbanie na głowie i na bosaka.
      Odmawiając islamskie żałobne sury koranu.

      Tak przynajmniej załatwiają to cywilizowane narody.


      pzdr

      Vist¸____________________/
      • Gość: siedem Re: Izraelskie zbrodnie w obozach Szabra i Szatila IP: *.tgory.pik-net.pl 07.01.02, 08:36
        Gość portalu: Vist¸ napisał(a):

        > watto napisał(a):
        >
        > <a href="http://www.naszdziennik.pl/stcodz/mysl/20020104/my13.shtml">www.nasz
        > dziennik.pl/stcodz/mysl/20020104/my13.shtml</a>
        >
        > Amerykański dyplomata - jak później zeznał Szaron przed Komisją
        > > Kahana - w rozmowie z Eitanem zaakceptował wysłanie falangistów do obozów,
        >
        > > dla "oczyszczenia ich z 2 tys. palestyńskich 'terrorystów'" (jak się późni
        > ej
        > > okazało: dzieci, kobiet, starców, kalek, a nawet koni, psów itd.).
        >
        >
        > Mh...
        >
        > Ciekawa dyskusja. Watto pisze o wymordowaniu 2 tysiecy ludzi...
        >
        > A Mosze o statku ...
        >
        > Czy planowa i z zimną krwią przeprowadzona zbrodnia wojenna jakoś odnosi się
        > do niepotwierdzonej wojennej propagandy morskiej ?
        >
        > Czy śmierć 2 tysięcy kobiet i dzieci wymordowanych planowo, da się skwitować
        > plotkami o gabinetowych intrygach ?
        >
        > Chyba są na to bardziej sprawdzone sposoby? Prawda ?
        >
        > 1. Sąd w Hadze dla zbrodniarzy wojennych.
        >
        > 2. Transmisja telewizyjna na cały świat z uroczystości pogrzebowych
        > na której prezydent Izraela przeprasza za mordy swoich rodaków
        > w arabskim turbanie na głowie i na bosaka.
        > Odmawiając islamskie żałobne sury koranu.
        >
        > Tak przynajmniej załatwiają to cywilizowane narody.
        >
        >
        > pzdr
        >
        > Vist¸____________________/

        Najlepszym katem jest była ofiara.
        Myślę, że stąd bierze się ta żydowska perfekcja, systematyczność i wyrachowanie w
        mordowaniu.
        7,11
        • Gość: Vist¸ Re: Izraelskie zbrodnie w obozach Szabra i Szatila IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.01.02, 01:03
          Gość portalu: siedem napisał(a):
          > Najlepszym katem jest była ofiara.
          > Myślę, że stąd bierze się ta żydowska perfekcja, systematyczność i wyrachowanie
          > w mordowaniu.
          > 7,11

          Cześć Siódemko,

          Tak, ale to byłoby za proste...
          Trzeba też wziąć pod uwagę pewne "ambicje" wynikające z posiadania broni
          termojądrowej. "Mocarstwa" jądrowe pozwalają sobie na więcej niż normalne kraje.
          Pewien typ zbrodni wojennych opiera się na poczuciu siły i bezkarności stąd
          pochodzącej...
          Absurdalne militarystyczne ambicje kraiku o którym spokojnie można powiedzieć:
          "pchła termojądrowa" nie wydają się tak absurdalne od wewnątrz... stąd może
          zachowania w swej bezwzględności przewyższające jądrowe mocarstwa.


          pzdr

          Vist¸__________________/
    • Gość: Sierow Jest Wyjście!!!!! IP: 193.0.117.* 07.01.02, 10:40
      No i bomba całkowicie się zgadza!!! Tak też było (może z nielicznymi
      szczegółami) Teraz kolej na Palestyńczyków, potem na Izrael następnie na
      Palestyńczyków (mała bombka na przystanku autobusowym) potem na Izrael (parę
      czołgów i śmigłowców ostrzela urzędy publiczne i domy) i jakoś się kręci. Jak
      na Wołyniu w latach 30-tych między Ukraińcami a Wojskiem Polskim. Wyjście jest
      proste albo Arabowie won Z Izraela albo Żydzi z Zachodniego brzegu Jordanu.
      Takie "przesiedlenia" sprawdziły się w 45 roku, jakie zaserwował na "wujek"
      Stalin... Przynajmniej nie wyżynaliśmy się z Ukraińcami lub z
      Białorusinami...przez ostatnie 40 lat...
    • watto I Księga Samuela 15,3 08.01.02, 06:06
      I Księga Samuela 15,3

      "Dlatego teraz idź, podbijesz Amaleka i obłożysz klątwą wszystko, co jest jego
      własnością; nie lituj się nad nim, lecz zabij tak mężczyzn, jak i kobiety,
      młodzież i dzieci , woły i owce, wielbłądy i osły"



      jak później zeznał Szaron przed Komisją Kahana - w rozmowie z Eitanem
      zaakceptował wysłanie falangistów do obozów, dla "oczyszczenia ich z 2 tys.
      palestyńskich 'terrorystów'" (jak się później okazało: dzieci, kobiet, starców,
      kalek, a nawet koni, psów itd.).
    • Gość: Mosze Nic wam nie pomoze...!! IP: *.inter.net.il 08.01.02, 06:45
      Mossad byl osadzony za zbrodnie WTC 11.9.2001. (Mozna czytac wszystkie watki)
      Teraz jak Bin Ladden mowi w TV ze to on- mowia oni ze kaseta jest "obrobiona"
      i falszywa. Tylko oni wiedza i znaja sie kto jest morderca. Oni tylko
      automatycznie co nazywa sie Zyd mowia Izrael (nie modernie teraz byc nazywany
      antys...) Ale sa inni i jest ich wiecej i maja swoj rozum i mysla samodzielnie.
      • watto Re: Nic 08.01.02, 21:03
        Gość portalu: Mosze napisał(a):

        > Mossad byl osadzony za zbrodnie WTC 11.9.2001. (Mozna czytac wszystkie watki)
        > Teraz jak Bin Ladden mowi w TV ze to on- mowia oni ze kaseta jest "obrobiona"
        > i falszywa. Tylko oni wiedza i znaja sie kto jest morderca. Oni tylko
        > automatycznie co nazywa sie Zyd mowia Izrael (nie modernie teraz byc nazywany
        > antys...) Ale sa inni i jest ich wiecej i maja swoj rozum i mysla samodzielnie.

        Ci którzy myslą samodzielnie nie wierzą w mitycznego wroga ludzkości bin Ladena.
        Ci co nie myslą poddają sie nachalnej propagandzie.
        Ja też nie wierzę , że sam Mossad bez pomocy wpływowach czynników amerykanskich
        mógł to zrobić. Sprawa jest bardziej skomplikowana..

        Proponuję trochę krytyczniej spojrzeć na swój kraj. Wiem , że to trudno, ale
        nawet w faszystowskich Niemczech niektórzy odważyli sie na krytykę totalitaryzmu.
        W Izraelu też można. I są tacy, którzy tam myslą samodzielnie i nie poddają się
        szowinistycznemu szałowi.
        • Gość: wild są! :) "tylko" zamilczani w trybie GW np... ? IP: *.net.bialystok.pl 08.01.02, 21:23
          watto napisał(a):

          > W Izraelu też można. I są tacy, którzy tam myslą samodzielnie i nie poddają się
          >
          > szowinistycznemu szałowi.

          np. Israel Szahak! smile

          jest nowa książka! "Tel awiw za zamkniętymi drzwiami" :]

          Fijor Publishing


          PS. a najbardziej podoba mi sie Żyd J. ! hihi smile
Pełna wersja