Zmarła Irena Sendlerowa [*]

12.05.08, 10:33

Zmarła Irena Sendlerowa niedoczekawszy się nagrody, która należała sie jej jak
nikomu innemu na świecie. Dlaczego Nagrodę Nobla dostają jakieś ciecie a nie
człowiek tego pokroju jak tak kobieta.

Irena Sendlerowa - kobieta, której podczas II wojny światowej uratowała
tysiące Żydów - nie żyje - podał portal gazeta.pl. Miała 98 lat.
Irena Sendlerowa urodziła się 15 lutego 1910 r. w Warszawie. Jej ojciec był
lekarzem, którego pacjentami było wielu ubogich Żydów. W czasie wojny
pracowała dla miejskiego ośrodka pomocy społecznej. W grudniu 1942 r. została
szefową wydziału dziecięcego w Radzie Pomocy Żydom "Żegota". Jako pracownik
ośrodka pomocy społecznej miała przepustkę do getta. Nosiła w nim Gwiazdę
Dawida na znak solidarności z Żydami; był to także sposób na ukrycie się
pośród społeczności getta. Współpracowała z polską organizacją pomocową
działającą pod niemieckim nadzorem. Dzięki temu mozliwe stało się przemycanie
dzieci żydowskich z getta - były one następnie umieszczajane je w przybranych
rodzinach, domach dziecka i u sióstr katolickich w Warszawie, Turkowicach i
Chotomowie.

W 1943 r. Sendlerowa została aresztowana przez Gestapo; była torturowana i
skazana na śmierć. "Żegota" zdołała ją jednak uratować, przekupując
niemieckich strażników. Sendlerowa powróciła do pracy w ukryciu kontynuowała
dalej pracę nad ocaleniem żydowskich dzieci - uratowała ok. 2,5 tys. z nich.
Przez całe życie związana była z ruchem socjalistycznym i PPS.

wiadomosci.onet.pl/1746957,11,item.html
owca_czarna
    • dana33 Re: Zmarła Irena Sendlerowa [*] 12.05.08, 10:58
      wielki i wyjatkowy Czlowiek...
      zal....
      • hasz0 _________była Polką, wnucką powstańca styczniowego 12.05.08, 11:40
        zapomnianą przez Swiat.

        Zapomnianą przez polityków.
        Zapomniana przez własny naród.
        Nienagłośniona .....nawet przez uratowanych przez nią... by nie
        popsuć szyków perfidii wybielania prawdziwych katów i szukania
        kozłów ofiarnych...sama powiedziała przed smiercią, to co ja na
        pewni BARDZO BOLAŁO, gdy to Stowarzyszenie Dzieci Holocaustu
        postanowiło zgłosić Irenę Sendler do Pokojowej Nagrody Nobla i
        musiąło zabiegać jeszcze o głos laureatów Pokojowej Nagrody Nobla:
        Lecha Wałęsy i Jimmy'ego Cartera:

        - Po Jedwabnem potrzebny jest bohater - mówi Irena Sendler z
        goryczą. - Pamiętajcie, nic bym sama nie zrobiła.
        ################################################################

        Tego TESTAMENTU Polki nie chcą uszanować, ci dla których przeszłość
        jest pretekstem do manipulowania przyszłością!!!!!!!!!!

        Którzy popieraja polityków wybierających przyszłość z amnezją!

        To ci, którzy stali na czele NASZEGO NARODU
        i pisatowali najwyższy urząd obdarowani przez wyborców przyszłości z
        amnezją.


        Proszę pokaże jak to środowisko działało - koniunkturalnie dla
        swoich partykularnych intersów -> ;

        Co zrobił Kwasniewski? Rzucał klątwy w Jedwabnem na nasz naród...
        O Sendlerowej zaś świat by nie wiedział i nikt w Polsce ---->

        "W amerykańskich stanach Kansas i Missouri 10 marca ogłoszono dniem
        Ireny Sendler. W Polsce jej nazwiska próżno szukać w podręcznikach
        historii. Mieszkałaby zapomniana w domu bonifratrów na warszawskim
        Nowym Mieście, gdyby nie cztery dziewczynki z amerykańskiego
        miasteczka Uniontown. Szukając tematu do szkolnego przedstawienia,
        znalazły w archiwach notkę o Irenie Sendler, która podczas II wojny
        światowej uratowała 2,5 tysiąca żydowskich dzieci. To chyba błąd
        maszynowy - zastanawiał się nauczyciel historii. Oskar Schindler,
        upamiętniony w filmie Spielberga, ocalił 1100 osób. Polki nikt nie
        znał. Sztuka napisana przez uczennice z Uniontown pokazała paradoks
        pamięci: człowiek, który dokonał wielkich rzeczy w strasznym
        świecie, został zapomniany. 92-letnia Irena Sendler, obrusza się,
        kiedy ktoś nazywa ją bohaterką. - Ojciec mnie nauczył, że gdy
        człowiek tonie, trzeba mu podać rękę - mówi.
        polish-jewish-heritage.org/pol/dzieci_Sendlerowej.htm
        "podczas gdy np. we Francji ukrywający Żyda narażał się na więzienie
        czy obóz, a w Niemczech od razu na śmierć, to tylko w Polsce płacił
        on w razie wykrycia życiem nie tylko własnym, ale i całej rodziny.
        Tak zginęło wiele polskich rodzin. Właśnie przed 10 dniami (25
        kwietnia 2008 r.) zakończył się w diecezji przemyskiej proces
        rogatoryjny trzynaściorga męczenników II wojny światowej – w tym
        rodziny Ulmów z Markowej koło Łańcuta, wymordowanej za ukrywanie
        ośmiorga Żydów. 24 marca 1944 r. Wiktoria i Józef Ulmowie oddali
        życie wraz z sześciorgiem dzieci, z których najstarsze miało 8 lat,
        a najmłodsze – półtora roku. W 1995 r. przyznano im pośmiertnie
        tytuł „Sprawiedliwych wśród Narodów Świata”. Ich proces
        beatyfikacyjny, rozpoczęty 5 lat temu (w 2003 r.) w Przemyślu, toczy
        się dalej w trybunale kościelnym w Pelplinie, skąd zostanie
        przekazany do Rzymu."
        ###########################################
        ->
        Wilm Hosenfeld, który jasno dostrzegał błędy zarówno hitleryzmu, jak
        i komunizmu, padł w końcu ofiarą tego ostatniego. 17 stycznia 1945
        r. dostał się do niewoli radzieckiej i zmarł po siedmiu latach (13
        sierpnia 1952 r.) w łagrze pod Stalingradem. Rok po aresztowaniu (w
        1946 r.) udało mu się przesłać do rodziny listę osób, którym pomógł
        podczas wojny. Wymienił tam też Szpilmana. Rozstając się ze swym
        wybawcą jeszcze podczas okupacji muzyk nie chciał znać jego
        nazwiska, by go nie wydać Niemcom, gdyby został złapany i
        torturowany. Dotarło ono do Szpilmana dopiero pięć lat po wojnie za
        pośrednictwem innego polskiego Żyda, Leona Warma, również
        uratowanonego przez Hosenfelda, który odnalazł w Niemczech jego
        rodzinę. Chcąc ocalić swego wybawcę, muzyk udał się wówczas do
        jednego z najbardziej osławionych stalinowskich rządców PRL. Tak
        opowiadał o tym blisko pół wieku później (w 1997 r.) niemieckiemu
        poecie Wolfowi Biermannowi:

        „Gdy w 1950 r. poznałem w końcu nazwisko tego Niemca, pokonałem
        strach i przezwyciężyłem pogardę. Zwróciłem się z prośbą do
        zbrodniarza, z którym żaden przyzwoity człowiek w Polsce by nie
        rozmawiał. Był to Jakub Berman – jako szef polskiego wydziału NKWD
        najbardziej wpływowy człowiek w Polsce. Był świnią – każdy to
        wiedział. Jakub Berman miał więcej do powiedzenia niż nasz minister
        spraw wewnętrznych. Postanowiłem zrobić wszystko co możliwe,
        poszedłem więc do niego i opowiedziałem mu o wszystkim. Także o tym,
        że Hosenfeld ratował nie tylko mnie, ale też małe dzieci żydowskie,
        którym kupował już na początku wojny buty i jedzenie (...) Wielu
        ludzi zawdzięcza mu życie. Berman był uprzejmy i obiecał, że zrobi,
        co się da. Po kilku dniach sam do mnie zadzwonił: «Niestety! Nic się
        nie da zrobić. Gdyby ten Niemiec był w Polsce, moglibyśmy go
        wyciągnąć, ale towarzysze radzieccy nie chcą go wypuścić. Mówią, że
        był członkiem jednostki zajmującej się szpiegostwem. Tu Polacy nie
        mogą nic zdziałać. Jestem bezsilny» – powiedział ten, który swą
        wszechmoc zawdzięczał łaskom Stalina”.

        W związku z tą nieudaną interwencją kompozytora u komunistycznego
        potentata przypomnijmy, że w 1945 r. Jakub Berman umożliwił wyjazd z
        PRL Zofii Kossak, ostrzegając ją przed grożącymi represjami.
        Odwdzięczył się jej w ten sposób za uratowanie z getta dzieci jego
        brata. Dodajmy, że w 17 lat po śmierci (w 1985 r.) pisarka została
        wyróżniona w Izraelu tytułem „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata”. O
        takie samo odznaczenie dla wybawcy swego ojca zabiega syn Władysława
        Szpilmana, Andrzej. Natomiast w ub. r. (2007) Wilmowi Hosenfeldowi
        przyznany został pośmiertnie przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego
        krzyż komandorski Orderu Odrodzenia Polski.
        www.oecumene.radiovaticana.org/POL/Articolo.asp?c=203594
        • ariadna-enta Re: _________była Polką, wnucką powstańca styczni 12.05.08, 11:47
          wielka szkoda.(
          cześć jej pamięci.
          • hasz0 ______Czy Ty coś w ogóle rozumiesz? Ariadno? 12.05.08, 11:59
            Czy masz szacunek chocby tylko do słów jakie Ona wypowiedziała?

            Czy będziesz punktem bez czasu i odniesienia do Układu Kartezjusza
            oraz słow:

            - "Myślę więc jestem"!?
            • ariadna-enta Re: ______Czy Ty coś w ogóle rozumiesz? Ariadno? 12.05.08, 12:45
              hasz mogę wiedzieć o co ci chodzi
              składam hołd tej kobiecie i wiem kim była
              może przestaniesz się kreoować na jedynego sprawiedliwego,który
              zjadł wszystkie rozumy
              nudne to zaczyna być.
              • hasz0 co Ty nie powiesz? Pełna prawda jest....nudna? 12.05.08, 13:14
                zrozumienie nie zależy tylko nauczającego.
                • ariadna-enta Re: co Ty nie powiesz? Pełna prawda jest....nudna 12.05.08, 13:38
                  a co to jest ta pełna prawda
                  Ty ją znasz?
                  to gratuluje pewności siebie.))
        • hasz0 _________była Polką, wnuczką powstańca styczniowe 12.05.08, 11:52
          i tak jak powstanie styczniowe
          przyniosło Polsce i Polakom

          zdradę zaplanowana przez inwestorów w Powstanie,
          utratę i przejęcie majatków przez zdrajców,
          a szlachetnym patriotom zesłąnie na Sybir...

          tak dziś wysłani wygnańcy z własnego karju na zesłanie Za chlebem w
          przeciwnym kierunku... z rozkradzina Ojczyzną....
          mają zapomnieć o Zaduszkach... o Dziadach...
          O mickiewiczu i Sienkiewiczu....

          Bo tak chca "postempowcy"....

          "atutem wpisanym w kodeks moralny i wychowawczy Z. Kossak to odwaga
          w głoszeniu prawdy, wg słów:

          „Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest od
          złego pochodzi.” (Mt 5,37).

          W imię tej dewizy w ramach FOP (Front Odrodzenia Polski) pisze
          odezwę do świata o ratowanie Żydów: „Świat patrzy na tę zbrodnię,
          straszliwszą niż wszystko, co widziały dzieje i – milczy. Rzeź
          milionów bezbronnych ludzi dokonywa się wśród powszechnego,
          złowrogiego milczenia. („Protest”wink.

          O odwadze pisarki świadczy wymownie fakt kategorycznego odrzucenia
          propozycji współpracy z Niemcami przeciw Sowietom, skutkiem czego
          została skazana na śmierć. Również niezłomną odwagę wykazuje Z.
          Kossak, gdy w puderniczce i medalionie przemyca na Pawiak Komunię
          św.

          W imię prawdy jasno wyraża swoje opinie, język jej odznacza się
          jednoznacznością, szczerością, otwartością. Nie boi się nazwać
          rzeczy po imieniu, odważnie wykorzystuje barwę uczuciową słów, ale
          nigdy jej słowa nie ranią, nie poniżają, lecz uskrzydlają.

          Szlachetne, godne życie Z. Kossak, bogata twórczość obfitują w
          przykłady, które nie straciły na swej aktualności. Należy zatem
          czerpać z nich jak najwięcej, należy krzepić się miłością i wiarą w
          dobro człowieka. Na pewno lektura utworów tek pisarki pomoże młodym
          ludziom stawać się lepszymi. Szkoda tylko, wielka szkoda, że mądrość
          Z. Kossak zauważyły jedynie szkoły noszące imię tej pisarki. Innych
          pozbawiono moralnie, ubogacania się przesłaniami pisarki, ponieważ w
          kanonie lektur nie ma utworów tej wielkiej Polki, „córki
          Sienkiewicza”, autentycznej katoliczki, człowieka dobrego, mądrego i
          skromnego. Mam jednak nadzieję, że kolejne zmiany w dydaktyce
          uwzględnią wychowawczą funkcję twórczości Z. Kossak i wśród wielkich
          mistrzów literatury polskiej najdą miejsce dla osoby, która uczy
          mądrości serca i rozumu.

          TO ONA PIERWSZA ZAAPELOWAŁA DO ŚWIATA

          TO ONA PIERWSZA stworzyła Żegotę...

          "Kto to był Konrad Żegota, którego imieniem nazwana została
          konspiracyjna Rada Pomocy Żydom?

          Nie istniała taka osoba, dopóki Zofia Kossak nie wymyśliła
          kryptonimu Żegota. Potem dodano imię Konrad, by utrudnić kojarzenie
          nazwy Żegota z Żydami.

          Czy możemy ustalić datę narodzin Żegoty?

          Z dokumentów wynika, że 4 grudnia 1942 r. Ale już 14 października
          1942 r. w nr. 18 "Rzeczypospolitej", oficjalnym organie Delegatury
          Rządu, opublikowano komunikat, który brzmiał: "Na skutek inicjatywy
          szeregu organizacji społecznych z kół katolickich i demokratycznych
          organizuje się komisję pomocy społecznej dla ludności żydowskiej
          dotkniętej skutkami bestialskiego prześladowania Żydów przez
          Niemców. Komisja będzie starała się w miarę możności i środków oraz
          możliwości, z jakimi liczyć się trzeba w okupacyjnych warunkach
          życia kraju, nieść pomoc ofiarom hitlerowskich gwałtów". Komunikat
          nawiązywał do faktu, że 27 września 1942 r. powstał Tymczasowy
          Komitet Pomocy Żydom.

          Powstanie Żegoty rozpoczyna zatem etap instytucjonalnej, można nawet
          powiedzieć oficjalnej, bo związanej z Delegaturą Rządu, pomocy. Ale
          spontaniczne indywidualne lub organizacyjne akcje lub przejawy
          działalności znane były wcześniej...

          Do czasu zamknięcia getta, dopóki można było bezkarnie przyjść do
          mieszkańców tej dzielnicy, przynieść im paczkę, załatwić jakąś ich
          sprawę. Dotyczyło to głównie tych, którzy już wcześniej mieli
          kontakty z Polakami. Niestety, dramatem było to, że minimalne szanse
          na pomoc mieli ludzie, którym brak było znajomości w środowisku
          polskim. Ludzie tacy jak bohaterowie książek Izaaka Bashevisa
          Singera, którzy żyli swoim wydzielonym życiem, rodzili się między
          Żydami, chodzili do szkoły tylko z Żydami, mówili między sobą w
          jidisz, pracowali między sobą, umierali między sobą i potrafili
          przez całe życie nie rozmawiać nigdy z żadnym zaprzyjaźnionym
          chrześcijaninem. Oni pierwsi padali ofiarą, bo nie mieli żadnego
          zaczepienia, nie znali nikogo po aryjskiej stronie. Czytamy dziś na
          ogół pamiętniki i relacje ludzi z warstw bardziej oświeconych, z
          mieszczaństwa, zawodów artystycznych. Świeży w pamięci społecznej
          film "Pianista" dotyczy człowieka, który na co dzień pracował przed
          wojną w Polskim Radiu z dziesiątkami kolegów i koleżanek, Polaków.
          To była sytuacja nadzwyczaj nietypowa. Typowy byłby los żydowskiego
          krawca, tragarza, drobnego obnośnego handlarza, ale taki człowiek
          nie miał żadnych szans na znalezienie ratunku w środowisku sobie
          obcym.

          Wspomnieliśmy datę powstania Tymczasowego Komitetu Pomocy Żydom - 27
          września 1942 r. Jest to już po zakończeniu tzw. Wielkiej Akcji,
          czyli po wysłaniu z Warszawy do Treblinki około 310 tys. Żydów.
          Wielu historyków zadaje pytanie: czemu tak późno?

          Przed drugą połową 1942 r. nikt - ani Polacy, ani Żydzi - nie zdawał
          sobie sprawy z tego, że wyrok śmierci na Żydów - znany w literaturze
          jako Endlösung - już zapadł i że w ogromnym pośpiechu jest
          realizowany. Marek Edelman, jeden z przywódców Żydowskiej
          Organizacji Bojowej w getcie, wyznaje, że ludzie łudzili się, a może
          chcieli się łudzić, nawet gdy byli ładowani na Umschlagplatzu do
          wagonów, których przeznaczeniem była Treblinka. My Polacy,
          chrześcijanie, zaczęliśmy się orientować nieco wcześniej niż ofiary
          w getcie, że zagrożenie jest skrajne, biologiczne, bo komórki
          wywiadowcze polskiego podziemia wojskowego i politycznego
          informowały o masowych zbrodniach na Żydach na terenach wschodnich
          województw przedwojennej Rzeczypospolitej, zajętych po wybuchu wojny
          sowiecko-niemieckiej po 22 czerwca. W ostatniej fazie likwidacji
          gett wzmogły się gwałtownie ucieczki na tzw. aryjską stronę. Wtedy w
          pełni zdaliśmy sobie sprawę z ogromu potrzeb pomocy dla uciekinierów
          z gett, dla osób szukających schronienia itd. Tu już nie wystarczał
          jakiś komitet według formułki pomocy społecznej, przyjętej w
          tradycji charytatywnej, tylko musiała być - na szerokiej bazie
          oparta - działająca z pomocą rządu, autoryzowana instytucja
          ogólnokrajowa. Prace przygotowawcze wymagały dziesiątków kontaktów
          konspiracyjnych. Z czynnikami z AK oraz Delegatury Rządu na Kraj,
          zwłaszcza z Departamentami Opieki Społecznej, Spraw Wewnętrznych i z
          samym Pełnomocnikiem Rządu.

          Komu przypisałby pan największą zasługę w powołaniu RPŻ?

          Przede wszystkim Zofii Kossak i Wandzie Krahelskiej-Filipowiczowej.
          Dzięki swoim życiorysom miały wszędzie dojście, były bowiem mocno
          zakorzenione w układach przedwojennych. Zofia Kossak była członkiem
          zarządu Rodziny Wojskowej, żoną majora Wojska Polskiego, który
          znalazł się w oflagu, znaną pisarką, katoliczką, współzałożycielką
          konspiracyjnego Frontu Odrodzenia Polski. Wanda Krahelska-Filipowicz
          miała rodowód pepeesowsko-demokratyczny. Jej mąż był ambasadorem RP
          przed wojną, ona sama jako osiemnastolatka uczestniczyła w zamachu
          na carskiego gubernatora Skałona, miała więc związki z
          demokratycznymi kołami piłsudczykowskimi. Tak więc te dwie osoby
          miały dojścia do różnych decydentów także w Londynie i były
          absolutnie wiarygodne. Do nich dołączyła z kół syndykalistyczno-
          socjalistycznych Czesława Wojeńska, dobra znajoma tych pań. Jak już
          wspomniałem, Zofia była żoną piłsudczyka, a jej bliska krewna i
          przyjaciółka Anna Maria Lasocka była żoną Romana Lasockiego,
          działacza Stronnictwa Narodowego z Łomżyńskiego i prezesa Związku
          Ziemian Polskich. Z tego wynikał wielki pożytek dla naszej
          działalności. Wiadomo było, że "Anulka to
          • hasz0 ____________Do składu Żegoty nie wszedł PPR 12.05.08, 11:57
            Wiadomo było, że "Anulka to załatwi", jeśli będzie potrzeba
            ulokowania ludzi po dworach. I tak się składało, że w tym samym domu
            bywał na brydżu generał Tadeusz Komorowski-Bór, ich przedwojenny
            znajomy, również ziemianin, oraz ludzie z Bundu i ŻKN. Wspomnę przy
            okazji innych działaczy FOP, bo i ja byłem w tej organizacji. A więc
            Zofia Trzcińska-Kamińska, rzeźbiarka religijna, żona Zygmunta
            Kamińskiego z Politechniki Warszawskiej, a więc Aldona Kimontt,
            działaczka Akcji Katolickiej przed wojną, a więc płk Remigiusz
            Grocholski, były adiutant Piłsudskiego, a więc Jan Kozielewski,
            znany powszechnie z pseudonimu Jan Karski. Karski był wtedy dla
            mnie, młodego człowieka, wielkim autorytetem. Nie mówiło się
            otwarcie, ale wiadomo było, że pełnił misję kuriera.

            Jak wyłaniano członków Rady, kto ich mianował?

            Formuła protokołu wskazuje, że było to ciało przedstawicielskie.

            Czy zatem Żegota była ciałem społecznym, autoryzowanym przez
            Delegaturę, czy też organizacją powołaną przez rząd emigracyjny i
            jego delegaturę?

            W skład Rady wchodzili mandatariusze partii politycznych, które
            popierały rząd i wchodziły w skład ciał rządowych. Było to coś
            więcej niż spontaniczne ciało społeczne. W dokumentach spotykamy
            jako nazwę bądź Rada Pomocy Żydom przy Pełnomocniku Rządu na Kraj,
            bądź Rada Pomocy Żydom przy Delegaturze Rządu na Kraj. To "przy"
            było do pewnego stopnia warunkiem, aby Rada mogła być objęta
            budżetem. Otóż Rada była w pewnej części finansowana z budżetu
            Departamentu Opieki Społecznej, ale także Departamentu Spraw
            Wewnętrznych, któremu podlegały sprawy narodowościowe i
            bezpieczeństwa. Obaj dyrektorzy tych departamentów - Jan Stanisław
            Jankowski, późniejszy pełnomocnik, i Leopold Rutkowski - byli od
            początku wciągnięci do tej roboty. Również Stefan Korboński jako
            szef Kierownictwa Walki Cywilnej, a potem szef Oporu Społecznego w
            Kierownictwie Walki Podziemnej, komentował, wysyłał do prasy
            komunikaty, informacje, które miały sprzyjać działaniu Rady, a także
            swoimi kanałami (radiowymi) informował zagranicę o problematyce
            żydowskiej. W skład Rady weszły grupy, które uznawały rząd
            Rzeczypospolitej w Londynie, dlatego

            nie weszła do niej komunistyczna PPR.

            ############HASZCZ:
            www.ak.org.pl/ak.php?id=310
            Teraz Ariadno miła rozumiesz po co
            i dlaczego obchodzą prawdziwi Polacy Zaduszki co dnia...?
            www.grocholski.pl/dokumenty.php?strona=16
            Dziś autor tych słów nazywa katolicki naród "bydłem".
          • hasz0 Same znaczki [*] bez wypełnienia treścią testament 12.05.08, 12:05
            nic nie znaczą.

            NIC!

            Sendlerowa:
            "Choć Niemcy ci bandyci ... to jednak to było silniejsze niż
            nienawiść i strach"


            To jej testament!

            Ona nienagłośniona .....nawet przez uratowanych przez nią... by nie
            popsuć szyków perfidii wybielania prawdziwych katów i szukania
            kozłów ofiarnych...sama powiedziała przed śmiercią,

            _________to co ją na pewno BARDZO BOLAŁO,

            gdy to Stowarzyszenie Dzieci Holocaustu
            postanowiło zgłosić Irenę Sendler do Pokojowej Nagrody Nobla i
            musiąło zabiegać jeszcze o głos laureatów Pokojowej Nagrody Nobla:
            Lecha Wałęsy i Jimmy'ego Cartera:

            - Po Jedwabnem potrzebny jest bohater - mówi Irena Sendler z
            goryczą. - Pamiętajcie, nic bym sama nie zrobiła.

            NIC BYM SAMA NIE ZROBIŁA!
            #:
            Czy wypełniacie Jej testament duchowy?
            • hasz0 ______i jeszcze raz link 12.05.08, 12:08
              www.ak.org.pl/ak.php?id=310
              Gdzie byli uratowani przez CAŁE JEJ ZYCIE?
              • hasz0 ____i jeszcze 1 link w hołdzie pomagającym Niemcom 12.05.08, 12:10
                również
                www.oecumene.radiovaticana.org/POL/Articolo.asp?c=203594
                i Bartoszewski
                www.dialog.org/hist_pl/bartoszewski-wywiad.htm
                • nie2006 Czytam cie, szmato, i oczom nie wierze 13.05.08, 01:09
                  Zmarl Czlowiek. Inni ludzie pala Mu swieczke.

                  Ty Go traktujesz jako trampoline do szerzenia swojego koltunstwa.
                  Jestes po prostu wszarzem.
                  • jan_maliniak Re: Czytam cie, szmato, i oczom nie wierze 13.05.08, 21:12
                    Dobrze godosz.
          • opornik4 Re: hasz0 12.05.08, 21:57
            Zamknij jape,choc w tym watku - bo bardzo zaluje,ze nie mam
            mozliwosci Ci jej obic.
            Na ogol jestem wyrozumiala dla rozumnych inaczej
            - ale dzis...

            Jestes kims gorszym od imbecyla,ten przynajmniej pisac nie umie.
            • ziutek-kowalski Zamilczmy i pomodlmy sie 12.05.08, 22:16
              Jak powiedziala pani Irena ludzie dziela sie na dobrych i na zlych.
              Pani Irena reprezentuje wszystkie cechy dobra: skromnosc,
              skutecznosc, bezinteresownosc, czystosc.
              Sa swieci przez aklamacje. Nie wiem czy pani Irena byla katoliczka -
              - ale w swej dobroci byla swieta uniwersalna , dla ateistow i
              teistow. Pomilczmy troche.
              • opornik4 Re: Zamilczmy i pomodlmy sie 12.05.08, 22:21
                ziutek-kowalski napisał:

                > Jak powiedziala pani Irena ludzie dziela sie na dobrych i na zlych.
                > Pani Irena reprezentuje wszystkie cechy dobra: skromnosc,
                > skutecznosc, bezinteresownosc, czystosc.
                > Sa swieci przez aklamacje. Nie wiem czy pani Irena byla
                katoliczka -
                > - ale w swej dobroci byla swieta uniwersalna , dla ateistow i
                > teistow. Pomilczmy troche.


                Zaskoczyl mnie - slowo daje.
                Szkoda,ze wczesniej nie przeczytalam tego komentarza.
                Nawet taki -ziutek-kowalski- potrafi przejawic okruchy
                Czlowieczenstwa w obliczu zmarlej p.Ireny.
                • ariadna-enta Re: Zamilczmy i pomodlmy sie 12.05.08, 22:22
                  mnie też po raz pierwszy pozytywnie zaskoczył
        • wikul Re: była Polką, wnucką powstańca styczni 12.05.08, 14:51
          Nawet w obliczu smierci osoby przez siebie szanowanej (przynajmniej
          tak twierdzisz), nie możesz powstrzymać sie przed pisaniem głupot,
          wnucku Bolesława Chrobrego ?
    • ziutek-kowalski Wieczny odpoczynek racz jej dac Panie... 12.05.08, 12:01
      ...a swiatlosc wiekuista niech jej swieci na wieki wiekow Amen.
      • hasz0 to penie pomyłka 2,5 tys przezcież 12.05.08, 12:15
        polish-jewish-heritage.org/pol/dzieci_Sendlerowej.htm
        To chyba błąd maszynowy - zastanawiał się nauczyciel historii.
        Oskar Schindler, upamiętniony w filmie Spielberga, ocalił 1100 osób.
        Polki nikt nie znał.

        #:
        Teraz dzięki

        czterem
        4
        dziewczynkom...znamy!

        A dzięki komu poznamy tych którzy się upomnieli pierwsi?
        Tych którzy zorganizowali ratunek?
        Tych którzy legalnie reperentowali państwo polskie?
        Tych którzy reprezentowali AK, KK, naród, rząd ?

        Ta wiedza jest niewygodna i musi być tak zamilczana jak
        BYŁA ZAMILCZANA tyle lat wiedza o Zmarłej...
    • stormy_weather Re: Zmarła Irena Sendlerowa [*] 12.05.08, 12:45
      Jeśli świat miałby rozdać 15 róż ,
      ostatnie trzy róże przyniosą oni ...
      te ostatnie też mają kolce..
      Dziecko im podpowie, tato ale teraz z czarną wstążką ...
      będzie telewizja...
      ---
    • ewa8a Re: Zmarła Irena Sendlerowa [*] 12.05.08, 13:38
      > Dlaczego Nagrodę Nobla dostają jakieś ciecie

      Niestety, wiele z pokojowych nagród było chybionych – przykład naszego
      rodzimego, rozdętego do granic niemozliwości ciecia. Pani Irena była była jedną
      z tych wielkich osób, o których zasługach świat zapomniał, a one same odeszły
      zbyt szybko, by zrobić wokół siebie trochę rozgłosu, lub po prostu były na to
      zbyt skromne.
    • cyberyusz Re: Zmarła Irena Sendlerowa [*] 12.05.08, 13:38
      Wieczne Odpoczywanie racz Jej dać Panie... Ta śmierć to kolejna
      rana, której niezabliźnią żadne słowa.... [']['][']
      • haszszachmat Re: Zmarła Irena Sendlerowa [*] 12.05.08, 14:02
        zbyt skromna...?

        Czy Ty nie wiesz że GW pokazała ją jako
        wyjątek potwierdzający regułę
        wsród wrzawy i hucpy przyjaciela Michniak z młodych lat
        trockistowskich
        pana pruf&szura Grossa?


        Czy pisząc o p. Sendlerowej GW wspomniała o organizacji państwa
        podziemnego,
        ..................
        której jedynym zadaniem było..........
        ratowanie Żydów,

        to byłąby bardzo BARDZO niewygodna teza PRZECZĄCA KAMPANII
        ANTYPOLSKIEJ
        jako antysemitów i szmalcowników!!!!

        Obserwuję Was na Aquie i pamiętam.... wasze zachwyty nad "właściwymi
        artykułami" dlatego, ze kiedyś zostałem już zmanipulowany broniąc
        Adama Michnika i Szjafera... podczas gdy im w głowie było jak
        namówić Polaków do walki z Arabami (Egipt i Izrael)...

        Jak surrealistycznie HANIEBNIE brzmią słowa Marka Edelmana o tym, że
        o wyplenianiu antysemityzmu i "prawdziwym" pojednaniu w Polsce
        będzie można mówić dopiero gdy wymrze pokolenie II WŚ?

        Czyatałaś w tym wątku jak łaskę zuczynił Berman Zofii Kossak
        Szczuckiej i za co?

        Po wojnie Żydzi z UB chcieli ją aresztować i najprawdopodobniej
        nigdy byśmy się nie dowiedzieli. Stało się jednak tak, że w obronie
        p. Sendlerowej stanęli inni Żydzi i się jej "upiekło".
        Wydaje się, że ten fakt spowodował, że o p. endlerowej "zapomniano".
        Z Sendlerową UBecji się nie udało, jednak z żołnierzami z
        Żydowskiego Związku Wojskowego którzy prawie wszyscy zginęli w
        powstaniu w Getcie Warszawskim, UBecji żydowskiej i komunistom udało
        się jak najbardziej "zapomnieć". Tu warto byłoby spytać Marka
        Edelmana dlaczego tylu ludzi w Izraelu go nienawidzi i nim gardzi.

        Czy ten wspaniały życiorys Bohaterskiej Kobiety będzie przedstawiany
        w polskich szkołach? Pytam? Czy "sienkiewiczowska" twórczyni
        i założycielka Żegoty Szczucka i jej lektury będą w szkolach po
        reformie Platfusów?

        Co jednak stało się po 1989 roku? Dlaczego jej wspaniałe życie,
        odwaga i poświęcenie w niesieniu pomocy żydowskim dzieciom dalej
        pozostawały nieznane w wolnej Polsce?



        Co się w końcu stało takiego, że wielka bohaterka wyszła z cienia?



        Czy stało się to dzięki wszechpotężnemu tropiącemu antysemityzm
        środowisku Gazety Wyborczej? A może jej postać przywrócił pamięci
        Władysław Bartoszewski, honorowy obywatel Izraela i człowiek
        kreowany na największego przyjaciela Żydów i bohatera w niesieniu im
        pomocy podczas okupacji niemieckiej?

        Czym kierował się Pan „profesor” w czasach, kiedy „Żegota” to był
        Bartoszewski, a Bartoszewski to była „Żegota”?

        Jedni sądzą, że to pycha i próżność, inni, że zwykły przypadek.

        Jak to się stało, że podrzędny członek „Żegoty” zbierał nagrody i
        hołdy na całym świecie, a szefowa referatu do spraw dzieci tej
        tajnej organizacji, żyła skromnie, w zapomnieniu, z dala od kamer i
        błysku fleszy?

        Pewnie do dziś by się to nie zmieniło gdyby nie amerykański
        nauczyciel Norman Conrad, który nie uwierzył traktował to jak błąd i
        jego 4 uczennice. To oni dotarli do życiorysu bohaterskiej Polki i w
        maleńkim jak na USA Kansas City stworzyli w 1999 roku widowisko
        teatralne pod tytułem „Life in a Jar” (Życie w słoiku).

        Wiesz dlaczego przeleżały w słoiku w ziemi?
        Dlaczego bała sie uajwnić?




        • haszszachmat cytaty wzięte stąd 12.05.08, 14:20
          kokos.salon24.pl/59538,index.html

          Dotyczy grupy Żydów którzy zostali przewiezieni, po upadku
          powstania w getcie, do Warszawy. Część z nich -40 osób- codziennie
          przejeżdżała ,w otwartej ciężarówce , ulicami Warszawy, z Gęsiej na
          Pragę (zatrudnieni byli przy budowie, grupa- ,,Budowa Pragi").
          Początkowo przejazd ciężarówki stanowił nie lada sensację dla
          mieszkańców miasta, którzy już od dawna nie widzieli w Warszawie
          Żyda. Przechodnie niejednokrotnie przesyłali pozdrowienia i uśmiechy
          zebranym na platformie wyrażajc w ten sposób swoją sympatię i
          solidarność z więźniami. Któregoś dnia ciężarówka jechała wzdłuż
          ulicy; Na trotuarach stało dużo handlujących kobiet i chłopców z
          koszami pełnymi owoców i chleba. Ruch na tej ulicy był bardzo duży .
          W pewnym momencie ciężarówka wioząca Żydów musiała się zatrzymać.
          Więźniowie nie mogli oderwać wzroku od jedzenia. I wtedy jeden z
          polskich chłopców, niewielkiego wzrostu , może czternastoletni,
          biednie ubrany, z koszykiem , w którym leżało parę małych jabłuszek,
          popatrzył na stojących na platformie samochodu głodnych ludzi i po
          kilku sekundach namysłu rzucił swój koszyk na ciężarówkę a potem
          pobiegł do innych chłopców i za chwilę na ciężarówkę zaczęły sypać
          się ze wszystkich stron owoce i chleb. W pierwszym momencie
          pilnujący więźniów Niemcy osłupieli ze zdumienia ale gdy zrozumieli
          co się dzieje zaczęli krzyczeć, bić ludzi na platformie za to, że
          brali jedzenie i celować z karabinów w tych, którzy odwżyliby się
          jeszcze rzucać jedzenie w kierunku ciężarówki. Więźniowie gestami,
          mimo krzyków i bicia SSmańskiego, przesyłali chłopcom podziękowania.
          • haszszachmat Poczytajcie sobie relację pani Boni jaka "obiektyw 12.05.08, 14:32
            warszawa.getto.pl/index.php?mod=zdarzenia&month=wczesniej&lang=en

            2006 Barbara Engelking-Boni and Polish Center for Holocaust Research
        • ariadna-enta Re: Zmarła Irena Sendlerowa [*] 12.05.08, 14:32
          wiesz co wypchaj się
          nawet śmierci tej kobiety nie umiesz uszanować
          bajdurząc coś o Michniku i Grossie
          weż przynajmniej dzisiaj na wstrzymanie.
        • czarek1 Re: Zmarła Irena Sendlerowa [*] 13.05.08, 01:21
          Do haszszachmat:
          Jak juz chcesz sie koniecznie popisywac "wiedza", to nie Norman Conrad tylko
          Norman Conard.
          www.gazetagazeta.com/artman/publish/article_22330.shtml
          Historii Ireny Sendlerowej nie eksponowano tylko z tego powodu,ze byla osoba
          niezwykle skromna. Sztuka uczennic z Kansas "Life in a Jar" naglosnila jej
          historie na tyle, ze poznal ja caly swiat,a wiec i kraj rodzinny.

          A wyjezdzanie tu z jadem nt. Michnika i Grossa w obliczu smierci Ireny
          Sendelrowej i wykorzystywanie tego smutnego momentu do wrednej propagandy jest,
          delikatnie mowiac, zwyklym chamstwem
          • ariadna-enta Re: Zmarła Irena Sendlerowa [*] 13.05.08, 01:25
            brawo czarek.)
    • aaki zawsze jest nie tak jak byc powinno. 12.05.08, 16:53
      title: the price of saving
      Name: david wolgroch
      City: london State: uk
      My father, Chaim, was offered to be saved by this woman and her team in an orphanage near Lodz, but refused to convert to christianity and had to leave. He survived anyway, obviously, but said that they were trying to convert jewish children in order to save them.Things are not that simple.
      ==================================================================
      opinia forumowicza z haaretza
    • vicky17 Re: Zmarła Irena Sendlerowa [*] 12.05.08, 18:32
      babcia zmarla R.I.P
      jako polka ratowala tylko dzieci zydowskie,niech jej bedzie,choc w
      druga strone ciezko wskazac na podobne przyklady humanizmu,ale jej
      koneksje z socjalistami i PPS chyba nie wzbudzaja w tobie owco
      czarna zachwytu,chyba,zes sama komuszka jest..co do Nobla to kazdy
      ma swoj punkt widzenia na to kto i za co powinien go dostawac,bo
      przykladow zacnych ludzi,ktorzy powinni je byli dostac za
      caloksztalt tego co wniesli dla swiata jest wiele i niekoniecznie
      musza to byc ludzie TYLKO zwiazani z zydami i pomoca dlan.
      • ariadna-enta Re: Zmarła Irena Sendlerowa [*] 12.05.08, 18:56
        rachelcia ma problem bo ratowała "tylko" zydowskie dzieci.
        to tylko żydowskie i to "niech jej będzie" jest znamienne.
        Umiera jedna z niewielu Polek,z której mogliśmy być dumni,wielka
        kobieta,ale nie tych ratowała co trzeba.
        i pamiętam ten skowyt kiedy zbierano podpisy,żeby dostała nagrodę
        Nobla,o mało apopleksji nie dostała.
        • dana33 Re: Zmarła Irena Sendlerowa [*] 12.05.08, 19:19
          rochellina ma duzo problemow.... w tym wypadku jej wpis jej
          szczegolnie ochydny.... nie zna ta jezdzaca po calym swiecie i
          ogladajaca rubiny znanego powiedzenia de mortuis nil nisi bonum....
          chociaz mozna to tylko do niej dzisiaj dostosowac..... ta wielka
          polska prawdziwa patriotka nie umie uszanowac niczego...

          a do ciebie ariadno kochana.... nie "z której mogliśmy być dumni"
          tylko absolutnie mozecie i trzeba byc dumnym.... takich jak ona bylo
          malo i do nich nam wszystkim daleko...
          • aaki Re: Zmarła Irena Sendlerowa [*] 12.05.08, 19:40
            BTW-ohydny
            była Człowiekiem który ratował życie innych Ludzi z narażeniem własnego i to jest najwazniejsze.
            Ten PPS akurat jest w tej sprawie całkowicie bez znaczenia.
            • dana33 Re: Zmarła Irena Sendlerowa [*] 12.05.08, 19:46
              calkowicie wystarczyl twoj pierwszy wpis na tym watku, aki boy...
              nie raczyles nawet jednym slowem uczcic irene sendler, ale uwazales
              za stosowne wkleic wpis z haaretzu.... to juz powiedzialo o tobie
              wszystko... a tym postem do mnie tylko potwierdziles opinie wielu na
              tym forum, kim jestes...
              spadaj z tego watka, jak nie umiesz inaczej...
              • aaki no cóż 12.05.08, 20:12
                to nie ja ale twój ziomek,rodak,żyd takową opinię o pani sendlerowej wyraził. nota bene zamieszczoną w zydowskiej gazecie.
                a teraz poszła !!!!
                • hasz0 __________bądźcie uczciwi w prawdzie choc dziś 12.05.08, 20:40
                  czcząc Ją w dniu Jej śmierci Jej słowami, które przytoczyłem.

                  Nie chcecie pamiętać czasów gdy pisałem o Niej za życia
                  pamiętam jak nikt z Was nie reagował...
                  Dziś Święte oburzenie...

                  A w mediach nie taka prawda jakiej Ona chciała ...
                  Nie taka...

                  - "przypominała, że ona sama nie zdołałaby urtwoać tyle dzieci"

                  Na darmo!

                  Komu przypisałby pan największą zasługę w powołaniu RPŻ?

                  Przede wszystkim Zofii Kossak i Wandzie Krahelskiej-Filipowiczowej.
                  Dzięki swoim życiorysom miały wszędzie dojście, były bowiem mocno
                  zakorzenione w układach przedwojennych. Zofia Kossak była członkiem
                  zarządu Rodziny Wojskowej, żoną majora Wojska Polskiego, który
                  znalazł się w oflagu, znaną pisarką, katoliczką, współzałożycielką
                  konspiracyjnego Frontu Odrodzenia Polski. Wanda Krahelska-Filipowicz
                  miała rodowód pepeesowsko-demokratyczny. Jej mąż był ambasadorem RP
                  przed wojną, ona sama jako osiemnastolatka uczestniczyła w zamachu
                  na carskiego gubernatora Skałona, miała więc związki z
                  demokratycznymi kołami piłsudczykowskimi. Tak więc te dwie osoby
                  miały dojścia do różnych decydentów także w Londynie i były
                  absolutnie wiarygodne. Do nich dołączyła z kół syndykalistyczno-
                  socjalistycznych Czesława Wojeńska, dobra znajoma tych pań. Jak już
                  wspomniałem, Zofia była żoną piłsudczyka, a jej bliska krewna i
                  przyjaciółka Anna Maria Lasocka była żoną Romana Lasockiego,
                  działacza Stronnictwa Narodowego z Łomżyńskiego i prezesa Związku
                  Ziemian Polskich. Z tego wynikał wielki pożytek dla naszej
                  działalności. Wiadomo było, że "Anulka to
                  ____________Do składu Żegoty nie wszedł PPR
                  hasz0 12.05.08, 11:57 Odpowiedz Wiadomo było, że "Anulka to
                  załatwi", jeśli będzie potrzeba
                  ulokowania ludzi po dworach. I tak się składało, że w tym samym domu
                  bywał na brydżu generał Tadeusz Komorowski-Bór, ich przedwojenny
                  znajomy, również ziemianin, oraz ludzie z Bundu i ŻKN. Wspomnę przy
                  okazji innych działaczy FOP, bo i ja byłem w tej organizacji. A więc
                  Zofia Trzcińska-Kamińska, rzeźbiarka religijna, żona Zygmunta
                  Kamińskiego z Politechniki Warszawskiej, a więc Aldona Kimontt,
                  działaczka Akcji Katolickiej przed wojną, a więc płk Remigiusz
                  Grocholski, były adiutant Piłsudskiego, a więc Jan Kozielewski,
                  znany powszechnie z pseudonimu Jan Karski. Karski był wtedy dla
                  mnie, młodego człowieka, wielkim autorytetem. Nie mówiło się
                  otwarcie, ale wiadomo było, że pełnił misję kuriera.

                  Jak wyłaniano członków Rady, kto ich mianował?

                  Formuła protokołu wskazuje, że było to ciało przedstawicielskie.

                  Czy zatem Żegota była ciałem społecznym, autoryzowanym przez
                  Delegaturę, czy też organizacją powołaną przez rząd emigracyjny i
                  jego delegaturę?

                  W skład Rady wchodzili mandatariusze partii politycznych, które
                  popierały rząd i wchodziły w skład ciał rządowych. Było to coś
                  więcej niż spontaniczne ciało społeczne. W dokumentach spotykamy
                  jako nazwę bądź Rada Pomocy Żydom przy Pełnomocniku Rządu na Kraj,
                  bądź Rada Pomocy Żydom przy Delegaturze Rządu na Kraj. To "przy"
                  było do pewnego stopnia warunkiem, aby Rada mogła być objęta
                  budżetem. Otóż Rada była w pewnej części finansowana z budżetu
                  Departamentu Opieki Społecznej, ale także Departamentu Spraw
                  Wewnętrznych, któremu podlegały sprawy narodowościowe i
                  bezpieczeństwa. Obaj dyrektorzy tych departamentów - Jan Stanisław
                  Jankowski, późniejszy pełnomocnik, i Leopold Rutkowski - byli od
                  początku wciągnięci do tej roboty. Również Stefan Korboński jako
                  szef Kierownictwa Walki Cywilnej, a potem szef Oporu Społecznego w
                  Kierownictwie Walki Podziemnej, komentował, wysyłał do prasy
                  komunikaty, informacje, które miały sprzyjać działaniu Rady, a także
                  swoimi kanałami (radiowymi) informował zagranicę o problematyce
                  żydowskiej. W skład Rady weszły grupy, które uznawały rząd
                  Rzeczypospolitej w Londynie, dlatego...itd

                  # a mediach nawet gdy wspomina się o aresztowaniu i wyroku śmierci

                  najwyżej powiedzą:

                  - "cudem uratowana"! Cudem? Czy nie można spełnic Jej życzenia
                  w dniu Jej smierci.

                  Zależało Jej by ważna była prawda i dobro.
                  I tym składam Jej hołd.

                  • ziutek-kowalski Haszu przeprszam , ale nie zrozumialem 12.05.08, 20:54
                    Haszu , przepraszam nie zrozumialem. Mowi sie "cudem uratowana z
                    Pawiaka, z rak Gestapo", po torturach i mece.
                    Ale jak nie cudem uratowana to jak? Czy to AK ja uwolnilo?
                    • nie2006 Nie. Bozia. 13.05.08, 01:13
                    • haszszachmat _________________________Dokładni e TAK/n 13.05.08, 08:23
                  • ariadna-enta Re: __________bądźcie uczciwi w prawdzie choc dzi 12.05.08, 21:13
                    hasz może do Ciebie nie dociera,ale to nie Zofia Kossak dzisiaj
                    zmarła tylko Sendlerowa.
                    my wiemy kto powołał Żegotę.
                    coś nie tak,że z ruchem katolickim nie była związana tylko lewicowa
                    było? tu Cię boli?
                    a jaki to czort kto ludzi ratował?
                    ratowali różni,o różnych światopoglądach,a jedno co ich łączyło
                    to chęć pomagania ludziom i wielka odwaga.
                    • haszszachmat ____________Nie udawaj po raz kolejny. To Ona sama 13.05.08, 08:51
                      wskazywała co jest ważne.

                      Dziwię się niezmiernie waszej reakcji.
                      Jakże te wasze posty wpisują się w ten ton...

                      - wiemy ale nie powiemy! Uczcijmy piszecie... ale co?
                      - jej smierć czy świadectwo jej życia?

                      Co następnym pokoleniom Niemców, Żydów i Polaków przekażecie z jej
                      życia?


                      1)
                      Swój szacunek wyrażany zamilczaniem JEJ własnych słów?

                      To my i nasza postawa ma być pamiętana?

                      Cy Jej słowa, jej życie, jej wybory, cały kontekst w jakim żyła,
                      z kim to robiła, z kim współpracowała, jak za to zapłaciła,
                      jak nie zdradziła nazwisk współpracowników,

                      jak taka postawa NADZIEI i WIARY wiary w drugiego człowieka
                      nadziei na pomoc drugiego człowieka?
                      boję się, ze już w tym momencie nie rozumiecie....

                      BO CO MA NIEŚŻ zmanipulowane PRZESŁANIE:

                      "cudem uratowana" ------> co wiara w cuda?


                      Nie wiara w drugiego człowieka? W nadzieję i rzeczywiste ocalenie?

                      Nie cudowne ale jeszce cudowniejsze bo ...

                      Jaka macie wiarę w drugiego człowieka?

                      W żyjącego człowieka...

                      Czy Wy rozumiecie co czuły te 4 dzieczynki?


                      Ja pisałem o tym w czasie gdy Was to nie zainteresowało. Mój post
                      ponawiałem wielokrotnie...dziwiło mnie to wtedy taka samo...
                      jak tego nauczyciela który musiał wziąc to za błąd...
                      bo nie sposób uwierzyć inaczej jakw cud... gdy zamilczana jest
                      prawda ta prawdziwa prawda o Polakach ...
                      o AK... o tym kim są nasi przodkowie...

                      To co przywarac awiarę w człowieka to nie jest to co piszecie w tym
                      wątku...

                      O NIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                      Ja to czuję...porównując tamte chwile i tamte raekcje...

                      To jest do znalezienia dziś dzień po Jej śmierci mogę to napisac ze
                      spokojem...
                      Wy sobie sprawdzcie w Archiwum...ja nie muszę...

                      Moich słow takich jak Wasze nie znajdziecie na Aquie. Nie raz nie dwa
                      używałem gorzkich słow... ale rozróżniam podłośc od miłości do
                      człowieka. Ona sie też wyraża w nieuleganiu stadnym konwencjom
                      jeśli nie ma na celu zafałszowania rzeczywistości.

                      Bo co byście mi podłego nie napisali...nie wykrzyczeli...
                      to jedno WIDZĘ: - prawda o Niej jest manipulowana
                      i dlatego Cześć dla Jej zycia wypełniam narażniem się na
                      niezrozumienie. Propaganda może huczeć...może być przewrotna...
                      moze drzeć szaty...ale jeśli ja napisze prawdę o tamtych czasach...

                      o powodach dla których żyła w zapomnieniu we własnym kraju gdy inni
                      brylowali i oslepiali rozum wywoływali podobnymi do waszych słow
                      podziały gdy młodzież nie dowie się że karano Ją wielokrotnie

                      Sendlerowa:
                      "Choć Niemcy ci bandyci ... to jednak to było silniejsze niż
                      nienawiść i strach"

                      - Po Jedwabnem potrzebny jest bohater - mówi Irena Sendler z
                      goryczą. - Pamiętajcie, nic bym sama nie zrobiła.

                      - C BYM SAMA NIE ZROBIŁA!

                      #:
                      Czy wypełniacie Jej testament duchowy?
                • off_nick зверюга,animale,ב• 12.05.08, 20:57
                  tym jesteś gnojku...




                  aaki napisał:
                  • aaki Re: ?????? 12.05.08, 21:17
                    twój rodak z anglii? hehehehe
                    no ,nie popisał się ale mu dobrze odpowiedzieli:
                    "You`d better tell about Jewish families which rejected their converted children after the war. Because: better child dead than Catholic?"

                    • absztyfikant Re: ?????? 12.05.08, 21:19
                      Komentarz w internecie moze zostawic kazdy, widocznie Brytyjczycy
                      tez maja swoje okraglactwo.
                      • aaki Re: ?????? 12.05.08, 21:20
                        to był żyd z gb.
                        • absztyfikant Re: ?????? 12.05.08, 21:21
                          Taaa, a Goldbaum to Zyd z Niemiec, hehehe.
                      • vicky17 Re: ?????? 13.05.08, 20:32
                        absztyfikant napisał:

                        > Komentarz w internecie moze zostawic kazdy, widocznie Brytyjczycy
                        > tez maja swoje okraglactwo.
                        >

                        a raczej scieki z szambereca,ktore tez pisuja nota bene u swoich w podobny
                        sposob jaki wy to czynicie.te same zyczenia tym samym jezykiem pisane dla
                        polakow i innych.
                        • ariadna-enta Re: ?????? 13.05.08, 21:17
                          dobra rachelka ,ale potem nie płacz na moderacji i dupy nie zawracaj
                          adminom,że ktoś orąglakowym ściekiem nazwie
                          • vicky17 Re: ?????? 13.05.08, 21:20
                            ariadna-enta napisała:

                            > dobra rachelka ,ale potem nie płacz na moderacji i dupy nie zawracaj
                            > adminom,że ktoś orąglakowym ściekiem nazwie

                            sciek to slowo dozwolone na moderacji i dlatego go uzywam. w koncu jak mam
                            pozwolenie to czemu mam nie kopiowac elyty blotniakow?
                • dana33 Re: no cóż 12.05.08, 21:24
                  on zamiescil w haaretz.... ty nie musiales akurat dzisiaj tego
                  cytowac.... mogles poczekac do jutra, albo nawet do pojutrza...
                  a o pani sendler mogles napisac choc slowo, jak juz wlazles tutaj
                  buciorami pelnymi slomy....
                  • absztyfikant Re: no cóż 12.05.08, 21:26
                    Gowna Danus, jakiej slomy?
                  • aaki Re: no cóż 12.05.08, 21:27
                    napisałem.trzeba tylko umieć i chciec czytać.
                    "była Człowiekiem który ratował życie innych Ludzi z narażeniem własnego i to jest najwazniejsze."
      • ewa8a Re: Zmarła Irena Sendlerowa [*] 12.05.08, 21:45
        vicky17 napisała:

        > babcia zmarla R.I.P

        Czy kreatura byłaby w stanie inaczej ten fakt skomentować ?
        • absztyfikant Re: Zmarła Irena Sendlerowa [*] 12.05.08, 21:46
          Szambiasta zdzira. Charakter, niekoniecznie zawod.
      • czarek1 Re: Zmarła Irena Sendlerowa [*] 12.05.08, 21:54
        Vicky 17 napisala:
        jako polka ratowala tylko dzieci zydowskie,niech jej bedzie,choc w
        druga strone ciezko wskazac na podobne przyklady humanizmu.

        Chcialoby sie odpisac kulturalnie, ale podczas lektury tych wypocin
        zlosc we mnie wzbiera z uwagi na idiotyzm i podlosc, jakie wylaza z
        twojej wypowiedzi. Kompromitujesz sama siebei, jako czlowieka.
        Podlosc, bo jawi sei ohydny antysemityzm, ale ty jestes "katoliczka"
        (od siedmiu bolesci) i "prawdziwa" Polka i bedzieszsz wrzeszczec, ze
        zaden Polak nigdy nie byl antysemita. idiotyzm, bo zabirasz glos w
        kwestii, ktorej widoczbnei nei zansz alboi znasz wylacznie od
        takich "autorytetow", jak JR Nowak. Moze Zydzi powinni
        byli "ratowac" Polakow i przemycac ich do bezpeiczenstwa w getcie?
        Puknij ty sei w glowe zanim zabierasz glos.
      • opornik4 Re: vicky17 napisała: 12.05.08, 22:03
        Stul pysk,polska szowinistyczna ...
        Ze tez takie szuje,jak ty laza po swiecie.
        Jestes rowna niemieckim oprawcom.
        A moze tatus szmalcownictwem byl?
        Normalni rodzice,przeciez nie mogli takiej gadziny urodzic!!!
      • webaholic Sendlerowa nie zrobiła nic dla Polaków 13.05.08, 17:38
        wiec ja nie czuje sie zobowiązany do wyrażania ubolewania i zachwytu.
        • off_nick A kogo 13.05.08, 17:49
          obchodzą Twoje zobowiązania?
          Idźże w swoją stronę...


          webaholic napisał:
    • absztyfikant 'vicky' i 'aaki' 12.05.08, 20:56
      Az na wymioty zbiera...
      • ariadna-enta Re: 'vicky' i 'aaki' 12.05.08, 21:02
        absztyfikant szkoda nerwów
        można się było tego spodziewać.
        • absztyfikant Re: 'vicky' i 'aaki' 12.05.08, 21:06
          Racja... Smutne to mimo wszystko...
      • aaki Re: 'vicky' i 'aaki' 12.05.08, 21:19
        wrażliwcze!!!!
        pogadaj z tym swoim ziomkiem z anglii.
        nie zbiera cie tu na wymioty? dziwne....
        • absztyfikant Re: 'vicky' i 'aaki' 12.05.08, 21:22
          Nie jestem specjalnie wrazliwy, give me a brake. Na to co wy soba
          reprezentujecie to juz slow brakuje - nahajka bylaby lepsza.
          Chetnie bym wam poobijal te kaprawe i wykrzywione od nienawisci
          pyski.
          • aaki Re: 'vicky' i 'aaki' 12.05.08, 21:25
            tu masz swego ziomka i jego opinie.jemu obijaj.
            "title: the price of saving
            Name: david wolgroch
            City: london State: uk
            My father, Chaim, was offered to be saved by this woman and her team in an orphanage near Lodz, but refused to convert to christianity and had to leave. He survived anyway, obviously, but said that they were trying to convert jewish children in order to save them.Things are not that simple."
            • absztyfikant Re: 'vicky' i 'aaki' 12.05.08, 21:27
              EOT.
          • dana33 jedno jest pewne, absztyfikant... 12.05.08, 21:28
            irena sendlerowa reprezentowala innego polaka, napewno nie z rodu
            rochellin i goldbaumow.... i jakby widziala ich wpisy dzisiaj.....
            tak pogardliwie odnoszace sie do jej bohaterstwa..... nu, slow brak
            po prostu....
            • absztyfikant Re: jedno jest pewne, absztyfikant... 12.05.08, 21:32
              Nic dodac, nic ujac. Szkoda, ze te szambiaste kreatury pisza po
              polsku... Moga sobie na szczescie tylko bezradnie poszczekiwac w
              internecie, bo gdzie taka Sendlerowa, a gdzie oni...
              • aaki Re: jedno jest pewne, absztyfikant... 12.05.08, 21:36
                akurat to stwierdzenie było napisane po angielsku.
                • dana33 w przeciwienstwie do rochelliny i aki..... 12.05.08, 22:18
                  tu krotki artykul w yedioth o irenie sendler..... jest tam 11
                  komentarzy.... przeczytajcie sobie israelczykow piszacych o irenie
                  sendler:

                  www.ynetnews.com/articles/0,7340,L-3542248,00.html
          • vicky17 Re: 'vicky' i 'aaki' 13.05.08, 21:30
            absztyfikant napisał:

            > Nie jestem specjalnie wrazliwy, give me a brake. Na to co wy soba
            > reprezentujecie to juz slow brakuje - nahajka bylaby lepsza.
            > Chetnie bym wam poobijal te kaprawe i wykrzywione od nienawisci
            > pyski.
            >
            a coz stoi na przeszkodzie chamie,moze ten noz krway ,ktory mi podrzucono z
            milosci? ty i wrazliwosc..jak mozna tyle wymagac od scierwa?
    • opornik4 Re: Zmarła Irena Sendlerowa [*] 12.05.08, 22:17
      Odchodza ludzie pokroju p.Sendlerowej.
      Zbliza sie kres pewnej kultury.
      Pozostaja nam ludzie mali i podli,typu:
      - vicky17
      - maglara
      - perla
      i im podobni.
      • aaki Re: Zmarła Irena Sendlerowa [*] 12.05.08, 22:41
        na szczęście został jeszcze opornik-nie wszystko stracone.
    • aaki niedobre radio o I.sendlerowej... 12.05.08, 22:43
      www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=7969
    • qwardian łańcuch katolickich idiotów... 12.05.08, 22:43
      "Nic bym sama nie zrobiła" - stwierdzała w pierwszym zdaniu, które
      podkreśliła. Wymieniała dalej nazwiska łączniczek, opiekunek,
      szlachetnych kobiet i mężczyzn, którzy współpracowali z nią w
      ratowaniu żydowskich dzieci. Starannie wykaligrafowany łańcuch
      dobroci.

      - Bo żeby uratować jedno dziecko - tłumaczyła - trzeba było pomocy
      dziesięciu osób.
      • ariadna-enta Re: łańcuch katolickich idiotów... 12.05.08, 23:03
        nie to nie łańcuch katolickich idiotów
        to łańcuch forumowych idiotów
        tzw prawdziwych Polaków.
      • qwardian Korowód błaznów Polaków Katolików... 12.05.08, 23:23
        Zamiast iść na pełną kolaborację. WALCZYLI NA WSZYSTKICH FRONTACH,
        MIELI NAJWIĘKSZĄ PARTYZANTKĘ, STRACILI NAJWIĘCEJ OBYWATELI,
        ODNOTOWALI NAJWIĘKSZE SZKODY MATERIALNE, BYLI WIĘZIENI WE WSZYSTKICH
        OBOZACH KONCENTRACYJNYCH, MASOWO MORDOWANI PRZEZ OBYDWU "SĄSIADÓW",
        OSZUKANI PRZEZ ALIANTÓW, RATOWALI ŻYDÓW...

        A co wyście mieli, braci Bielskich, NIECH JA ZE ŚMIECHU SKONAM,
        opowiedzcie mi jak bracia Bielscy Żydów ratowali, bo coś wiem na ten
        temat. Tam trzeba było się wkupić biżuterią, albo tyłeczkiem
        szanowne Panie, a jaaakże...
        • opornik4 @qwardian 12.05.08, 23:47
          Spadaj stad - wypierdku mamuta.
          • qwardian Re: @qwardian 12.05.08, 23:52
            za smarkata jesteś, żeby się odnosić personalnie...
            • drf "wystarczy tylko być dobrym człowiekiem...."IS [*] 13.05.08, 00:05
              Sendlerowa do końca życia zachowała młodość ducha

              Miałam to szczęście, że byłam zaliczona do grona jej przyjaciół, ale moje największe szczęście polega na tym, że w ogóle ją poznałam - powiedziała Gołda Tencer. Podkreśliła, że Irena Sendlerowa do końca życia zachowała młodość ducha. Była to cudowna osoba o gołębim sercu. Świat płacze - zakończyła Gołda Tencer.

              Przewodniczący Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich Piotr Kadlcik uważa, że Irena Sendlerowa była osobą, której nigdy nie można być dotatecznie wdzięcznym.

              Kadlcik zaznaczył, że kandydatka do Pokojowej Nagrody Nobla ratowała przyszłość narodu żydowskiego. Dodał, że Irena Sendlerowa była osobą, która nadawała cel i sens ludzkiemu życiu. Błogosławionej pamięci pani Irena była jedną z tych osób, które sprawiają, że to, że jesteśmy, że jesteśmy, że żyjemy, ma pewien cel - powiedział Kadlcik.

              Irena Sendler pokazała nam wszystkim, jak należy żyć i być dobrym człowiekiem - powiedział naczelny rabin Polski Michael Schudrich. Nie tylko ratowała żydowskie dzieci, ale też uratowała duszę Europy - podkreślił. Schudrich dodał, że rozmawiał z I. Sendler na tydzień przed jej śmiercią. Powiedziała mi, iż nie jest ona żadną bohaterką, tylko człowiekiem i podkreśliła, że nie ma ani dobrych czasów, ani złych czasów, wystarczy tylko być dobrym człowiekiem - relacjonował rabin.[*

              W ocenie Schudricha, Sendler daje nam wspaniały przykład tego, co to znaczy być dobrym człowiekiem. Są dwie kategorie ludzi: dobrzy i źli, niezależnie od wyznawanej religii i koloru skóry - dodał. Zdaniem Schudricha, taka osoba jaką była Irena Sendler, daje człowiekowi nadzieję, że mimo zła z jakim się spotykamy, można być dobrym człowiekiem.

              Człowiek o wielkim sercu

              Wielkim człowiekiem o wielkim sercu nazwał Marek Edelman Irenę Sendlerową, ostatni żyjący przywódca powstania w Getcie Warszawskim. Według Edelmana, Sendlerowa była wielkim człowiekiem o wielkim sercu, świetną organizatorką w tych - jak się wyraził - najcięższych czasach hitlerowskich. Ratując ponad dwa tysiące dzieci dokonała wielkiej rzeczy. Jej czyny przerosły czyny przeciętnego człowieka.

              Takich ludzi, którzy się sami narażają dla innych, dla słabych, jest bardzo mało. Gdyby było ich więcej byłby lepszy świat - ocenił Edelman.

              Zmarła Irena Sendler była jedną z osób, która potrafiła się oprzeć największemu złu, jakie grasowało na tym świecie w ostatnich stuleciach - powiedział biskup Tadeusz Pieronek. Biskup Pieronek podkreślił, że to co zrobiła Sendler jest nieprawdopodobne. Hierarcha przypomniał, że bardzo długo nie wiedziano o tym jej działaniu, które "jest bohaterskie i wielkie".

              Życie pani Ireny to wymowne świadectwo

              Życie pani Ireny to dla mnie wymowne świadectwo jak wielu cichych, niezauważonych bohaterów żyje wśród nas, dając świadectwo tej samej postawie szacunku dla człowieka, którą kiedyś okazywali w sposób heroiczny - powiedział abp Życiński. Pięknym symbolem - według arcybiskupa - jest fakt, że Irena Sendler otrzymała zarówno tytuł Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata jak i Order Orła Białego.

              Ta zbieżność ocen dwóch różnych środowisk, żydowskiego i polskiego, jest dla mnie wymownym świadectwem szacunku dla tych autorytetów moralnych, które żyją wśród nas, nie stwarzają atmosfery rozgłosu wokół siebie, dają świadectwo odpowiedzialności za te wartości, za które kiedyś mogli płacić cenę życia - powiedział metropolita.
            • haszszachmat na drugi dzień zobaczcie czy uczciliście prawdą 13.05.08, 09:10
              i Jej słowami to czemu poświęciła życie
              bez nienawiści i msciwości
              mając za JEDYNY cel
              DOBRO WYNIKAJĄCE Z PRAWDY.

              Bo puste gesty - na zasadzie tak wypada a tak nie...
              a jestem przekonany, ze każdy z Was widzi, że to co było ważne dla
              Niej
              jest skrzetnie zamilczane

              będą bez znaczenia.

              Mnie się wydaje, ze opisanie przeze mnie co było i jak było
              jest bardziej przydatne dla przyszłych pokoleń, jesli znajdą się w
              podobnej sytuacji jak Ona.

              Chyba, że życzycie przyszłym pokoleniom by byli pozbawieni nadziei
              i wiary w innego człowieka i wierzyli nie... w realną ludzką pomoc -
              wynikająca z braku nienawiści, niezważania na własny wizerunek, na
              włąsne ego, własne korzyści... na narzucane zwyczaje,
              na prawa silniejszych w krzyku, na ordung bezrefleksyjnych...

              ale na bezkopmpromisową postawę bez względu na opinie silniejszych
              cwańszych, bogatszych - wszak ona pomagała tym najbiedniejszym, tym
              którzy nawet nie umieli się porozumieć z Polakami...


              • qwardian Re: na drugi dzień zobaczcie czy uczciliście praw 13.05.08, 12:50
                Oni tego nie rozumieją Haszo. Oni są obezwładnieni, ceremoniami,
                gadżetami, nazwiskami, świecidełkami, cytatami, zdjęciami... Oni
                nawet nie wysłuchali co ona starała się im przekazać...

                Za dzień za dwa Polak będzie ponownie śmiesznym szyderczo nazywanym
                polakiem-katolikiem, kiedy uroczystości się skończą i wszystko
                powróci do normy. Oni nie znają słowa wyrozumiałość, chciaem jedynie
                żeby oni sobie spojrzeli sobie w lusterko i zadali pytanie jak oni
                się prezentują na tle Polaków Katolików. Nie wspominając o tym jak
                oni się prezentują w moich oczach...
                • hasz0 Słuchaj zadziwia mnie to! Ja az tak Ich nie znałem 13.05.08, 13:06
                  choć bezpośrednio w mojim życiu doświadczałem z ich strony
                  ciągłych nieprawiedliwości


                  oni się sami zarli mdz soba (tak jak teraz o władzę na plecach
                  Polaków)

                  dla nich jak splunąć obiecać honorowo podpisac nawet!!

                  Miałem to u Kulczyka po sprzedaniu Francuzom...
                  Kierownik ( o kilka szczebli wyżej bo bezpośredniemu i nad nim nie
                  uwierzyłem więc już prawie na najwyżsym szczeblu pospisał, przyrzekł
                  podparł to okolicznościami na 100%...
                  a potem po urlopie z papierów wynikło, z.e podjął dezycję pzrciwną do
                  swoich słów o honorze!!!!!!! jak to pasuje do polityki do GW do
                  michnika
                  Kiszczaka.

                  Bywało, ze byłem ja kierownikiem - kłamali w żywe oczy ...
                  gdy zagroziłem na pismie: z konsekwencja
                  - stary ... to czego nie zabrał do domu to czego od dawna nie było
                  on na oczy nie widział...
                  pojawiało się na drugi dzień na moim biurku.


                  Raz tylko spotkałem prawego...wyobraź sobie...Różański...
                  potem zrozumiałem gdy w głebokim stanie wojennym wyjechał do ONZ
                  Szwajcarii apotem do USA na.... szefa banku.

                  Dla niego na tym poziomie gar nie była warta świeczki...
                  z programisty z-cy dyr. malutkiej f-my


                  • hasz0 O tym kim był dowiedziałem się po wielu latach od 13.05.08, 13:08
                    Słowaka starego dyr.
                    z awansupartyjnego z frontu radzieckiego.

                    Pytał i kazał go pozdrowić... znał jego ojca...
                    ale już nie miałem okazji bo wyjechał.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja