pieśń o kloszardach polskich ..

15.05.08, 19:58
Anchorage, Alaska, Stany Zjednoczone ...
to tylko lotnisko ... pojechałem taxówką lotniczą do
miasta...wysiadłem ... skierowałem się na stację benzynową..
stały trzy pojemniki na śmieci .. obok każdego stał grizzly..
głodny ..taki niedźwiedź szary...
ruszyli na mnie... nie miałem pistoletu .. tam wszyscy mają ..
w ucieczce zgubiłem bilet autobusowy ... zadzwoniłem do
ambasady...przyleciał kurier i mnie odebrał ..
    • pozarski Re: pieśń o kloszardach polskich .. 15.05.08, 20:05
      wink)))) a te grizzly ani be ani me po angielsku, co?
      • stormy_weather Re: pieśń o kloszardach polskich .. 15.05.08, 20:18
        skąd wiesz , że w centralii w moim ukochanym
        Tel-Aviv obowiązywał angielski , rosyksji i niemiecki...
        ty byłeś encyklopedią języków...tak właściwie pożar , na którym ty
        piętrze miałeś gabinet ?
        • pozarski Re: pieśń o kloszardach polskich .. 15.05.08, 20:51
          Na pietrze? Tam byly windy? Nic nie pamietam.wink))
      • vicky17 Re: pieśń o kloszardach polskich .. 15.05.08, 20:54
        pozarski napisał:

        > wink)))) a te grizzly ani be ani me po angielsku, co?

        bo to nie grizli tylko scypaly. kapralowi somethings sie po..s,on cos
        ostatnio zaniemaga z nadmiaru konwersacji ze soba pod postacia wielu nickowsmile
    • cyberyusz Re: pieśń o kloszardach polskich .. 15.05.08, 20:17
      to są rewolwery....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja