Jestem homofobem!!!

24.05.08, 23:10
Jestem heteroseksualnym homofobem.Nie popieram dewiacji.Homoseksualizm uważam
za chorobę,którą powinno się leczyć.Dla mnie to ,co nienormalne nie jest
normalne.Scentrowane koło u roweru nie jest kołem i chociaż można jechać-to
jednak nie zastosujemy tego rozwiązania do produkcji rowerów.Anomalie są
anomaliami-a że o tym decydują ludzie chorzy na
niedomiar seksualizmu nie znaczy,że mam się zniżać do ich totalitarnych imaginacji
    • tajpan88 Re: Jestem homofobem!!! 24.05.08, 23:31
      To tylko koślawa manipulacja sas.


      W swej propagandzie działacze gejowscy posługują się zwykle tymi samymi
      argumentami, opartymi na `faktach naukowych' lub po prostu zmyśleniach. Tu
      wymieniam najczęstsze z nich, i demaskuję ich kłamliwość.
      1. `W społeczeństwie jest 10% homoseksualistów'. Ten procent został wymyślony,
      aby podkreślić jak dużą grupą społeczną są homoseksualiści. Wiarygodne źródła
      natomiast podają ten odsetek na 1-2%, łącznie z biseksualistami. Nigdy i nigdzie
      nie było ich więcej, i nie mogło być, w przeciwnym wypadku w strukturach
      społecznych musiałyby wykształcić się mechanizmy i zachowania uwzględniające
      potrzeby tak licznej grupy społecznej, oraz nadające jej specyficzne funkcje.
      2. `Homoseksualizm jest naturalny, bo występuje u zwierząt'. W rzeczywistości
      nigdy takich zachowań u dziko żyjących zwierząt nie zaobserwowano. Ponieważ
      przyczyny zachowań homoseksualnych są ciągle niejasne, nie można faktycznie
      wykluczyć, że i wśród innych gatunków ssaków takie odchylenie wystąpi. Jednak
      mechanizmy behawioralne (sztywne wzorce zachowań seksualnych, terytorializm),
      populacyjne (rzadko zdarzają się u zwierząt grupy osobników liczące ich więcej
      niż kilkadziesiąt - a jeśli już, to zawiązują się poza okresem godowym; dlatego
      spotkanie się dwóch aktywnych płciowo osobników homoseksualnych jest bardzo mało
      prawdopodobne) i fizjologiczne (aktywność płciowa ograniczona w czasie)
      praktycznie uniemożliwiają wystąpienie w naturze zachowań homoseksualnych u
      zwierząt.
      Pozostaje jeszcze kwestia błędnej interpretacji obserwowanych zachowań, np.
      pozorowanej kopulacji u małp. W rzeczywistości celem takiego zachowania jest
      wykazanie dominacji nad drugim osobnikiem, a nie seks.
      I zwierzęta w niewoli - tu można czasem zaobserwować zachowania pozornie
      homoseksualne, ale są to warunki sztuczne. Rzekomo homoseksualne osobniki, kiedy
      dopuścić je do samic, zachowują się już zgodnie z przypisaną im rolą, i
      przestają się sobą interesować. Podobnie jak więźniowie - w więzieniach
      homoseksualizm jest nagminny, ale po wyjściu na wolność nie przejawiają oni
      takich skłonności.
      A dla tych, którzy nie chcą wdawać się w dyskusję merytoryczną, pozostaje
      najprostszy argument. Nie jesteśmy zwierzętami, lecz ludźmi, i dlatego kierujemy
      się rozumem, a nie popędami.
      3. Psy zabawiające się na trawnikach. Pomijając argumenty w p. 2 - ilu z nas
      naprawdę to widziało? Ostatnimi czasy psy bezpańskie właściwie poznikały z
      miast, wskutek ich skutecznego usuwania z ulic i epidemii babeszjozy. Nie mogą
      więc tak się zachowywać, bo ich po prostu nie ma. A psom `pańskim' właściciele
      nie pozwolą na żadną seksualną aktywność. Więc gdzie niby można zobaczyć te
      masowe orgie homoseksualnych psów z gejowskiej propagandy?
      4. "Homoseksualistą człowiek się rodzi, i nie można tego zmienić, ani nabyć
      orientacji homoseksualistej". Tak naprawdę to nie wiadomo tego do końca. U wielu
      homoseksualistów źródła zaburzeń łatwo określić (uwiedzenie w dzieciństwie,
      nieprawidłowe relacje w rodzinie), są też i tacy, którzy mieli udane rodziny i
      żadnych traumatycznych przeżyć. A więźniowie w zakładach karnych lub młodociane
      męskie prostytutki są znakomitym przykładem na to, że można z własnej woli
      przybrać orientację homoseksualną. Być może, nie ma jednej określonej przyczyny
      tego zaburzenia i prawda leży gdzieś pośrodku.
      5. Masowy homoseksualizm u starożytnych Greków i Rzymian. Po pierwsze fizjologia
      ludzka nie zmieniła się przez 2000 lat na tyle, by można było przypuszczać że
      homoseksualistów miało być wtedy dużo więcej niż dziś. Po drugie, żadne źródła
      historyczne nie potwierdzają, by w jakiejkolwiek kulturze homoseksualizm był
      gloryfikowany. Raczej należy przyjąć, że także w starożytności homoseksualiści
      zawsze byli na marginesie, i z reguły byli pogardzani, jak dzisiaj. Pośrednie
      dowody na takie podejście do owej kwestii znajdujemy w religiach. Biblia, Talmud
      i Koran zdecydowanie potępiają praktyki homoseksualne. A co do religii greckiej
      - wśród bogów i herosów nie ma ani jednego homoseksualisty, chociaż wprost
      pławią się oni w rozpuście i wszelkich innych zboczeniach. Jak wiadomo,
      zachowania greckich bogów niewiele odbiegały od ówczesnych wzorców społecznych.
      Wobec tego brak homoseksualistów w mitach greckich trudno pogodzić z tezą o jego
      powszechności w społeczeństwie.
      A co do zachowań homoseksualnych wśród rzymskich patrycjuszy - faktycznie były
      częstsze niż wśród ogółu społeczeństwa, ale równie częste były pozostałe
      zboczenia (pedofilia, zoofilia, kazirodztwo itp.) i wszelkie inne naganne
      zachowania. Jak się okazało, przyczyną był nie tylko hedonizm tej grupy,
      zblazowanej nadmiernym dobrobytem, ale też chroniczne zatrucia metalami
      ciężkimi, głównie ołowiem pochodzącym z ołowianych wodociągów, rtęcią i arsenem,
      których związki wchodziły w skład kosmetyków. Metale te kumulują się w
      organizmie, a objawami zatrucia są między innymi zaburzenia psychiczne.
      Archeolodzy potwierdzają, że kości bogatych Rzymian zawierają o wiele więcej
      metali ciężkich, niż osób ubogich z tego okresu.
      Ponadto powoływanie się przez homo aktywistów na częsty homoseksualizm u
      starożytnych stoi w sprzeczności z ich twierdzeniem wymienionym w punkcie 4 - że
      nie można swojej orientacji zmienić. Bo w takim wypadku niemożliwa byłaby
      masowość tego zjawiska w jakimkolwiek społeczeństwie.
      6. "Homoseksualizm nie jest chorobą, bo został skreślony z listy chorób". Odbyło
      się to w 1973 roku, pod silnym naporem homoseksualnego lobby. Prezydium American
      Psychiatric Society w swoim oficjalnym poradniku diagnostycznym zastąpiło
      definicję homoseksualizmu z `zaburzenia' na termin `stan'. Dzięki temu Światowa
      Organizacja Zdrowia skreśliła homoseksualizm z listy chorób psychicznych.
      Nie oznacza to, że homoseksualizm jest stanem normalnym. Fakt wcześniejszego
      wpisania tego zjawiska na listę chorób kiedyś, udowadnia że jest to jednak
      odchylenie, niezależnie czy za chorobę zostaje uznane, czy nie. Normą jest
      przecież ogół, a nie margines.
      7. `Homoseksualiści są inteligentni i wrażliwi' Nie ma dowodów na to, by
      homoseksualizm był jakoś związany ze szczególnymi zdolnościami. Jak już
      wspomniałem, nie znane są jego przyczyny, a i sami geje potwierdzają, że może
      trafić się w każdej rodzinie. Wobec tego rozkład inteligencji (i wszelkich
      innych cech) wśród homoseksualistów nie powinien odbiegać od przeciętnej. A więc
      wśród homoseksualistów będzie około 10% osób wybitnie inteligentnych, 10% osób o
      inteligencji poniżej normy, i 80% różnego stopnia średniaków. Jak w każdej innej
      grupie. Lecz propaganda homoseksualna ukazuje jedynie `górę', tendencyjnie
      pomijając istnienie grupy "homoseksualistów - prostaków".
      8. `Wielu sławnych ludzi było homoseksualistami'. Z pewnością, ale czy to
      czegokolwiek dowodzi? Sławnych ludzi mamy w całej historii dziesiątki tysięcy, a
      że co setny człowiek jest homoseksualistą - to i wśród wybitnych jednostek
      musieli się tacy trafić. Czysta statystyka. A sławni stali się przecież nie z
      powodu homoseksualizmu, ale dzięki swoim dokonaniom. Równie dobrze można mówić
      `wielu sławnych ludzi było diabetykami, zawałowcami, leworęcznymi, rudymi, itp.
      itd. Sławny człowiek, chociaż sławny, jest jednak człowiekiem, i jak każdy inny
      może stać się ofiarą wszelkiej ludzkiej przypadłości.



      • sas.15 Przeczytałem z ciekawością.Nie rozumiem jednak 24.05.08, 23:52
        dlaczego szczekające przeciw Polsce "prywatne media" sponsorowane przez żydowska
        finansjerę tak ochoczo bronią wszelkiej maści morderców i dewiantów.Dlaczego
        zasłaniają twarze bandytom a pokazują z lubością
        zapłakane lica pokrzywdzonych?
        • tajpan88 Re: Przeczytałem z ciekawością.Nie rozumiem jedna 25.05.08, 00:00
          Masz sie sas bać.Masz się bać.Po to Ćwiąkalski wypuszcza bandytów,żeby
          Ci się cos złego przytrafiło.Wtedy będziesz miły i pokorny.Oni sa
          nietykalni.Czasem sobie tylko strzelają osiem razy w plecy w samobójczym
          akcie-ale wtedy świadkowie ze zgryzoty wieszają się w aresztach
    • jaceq Ty pedał jesteś zwykły, 26.05.08, 00:55
      a nie żaden fob.
Pełna wersja